Kotlety z udek kurczaka a’la schabowe

Moje odkryte niedawno mięso z udek kurczaka, do kupienia już bez kości, wykorzystałam do zrobienia kotletów. I muszę powiedzieć, że bardzo mi takie kotlety smakują. Zrobiłam je na iście polski sposób, czyli bez żadnych udziwnień i dosmaczania wynalazkami XXI w. czyli przyprawione tylko solą i pieprzem, a potem panierka z jajka i bułki tartej.
kotlety-z-udek-kurczaka-2a

Składniki

0,5 kg udek z kurczaka
sól, pieprz

jajko
bułka tarta, mąka
olej lub masło klarowane – do smażenia

Wykonanie

Mięso umyć, oczyścić, poszczególne kawałki rozbić jak kotlety /zabezpieczając folią/, po czym oprószyć solą i pieprzem i odstawić na ok. 30 min.
Po tym czasie panierować kotlety w mące, jajku i bułce tartej i smażyć na wolnym ogniu z obu stron na złoty kolor.

Chrzan II

Co jak co, ale Chrzan do wędliny musi być, taki prawdziwy, z jajkami na twardo.
I jakież było moje zdziwienie, kiedy to wiele, wiele lat temu, podczas wyjazdów służbowych odkryłam, że nie wszyscy taki chrzan znają i jadają. Jak można nie znać smaku tak pysznego chrzanu?
W naszym ośrodku, gdzie odbywały się wszelakie konferencje i inne spotkania służbowe, chrzan podawano po prostu wprost ze słoiczka. Stały sobie takie słoiczki na każdym stoliku obok musztardy, soli i pieprzu i każdy kto chciał coś ostrzejszego, „dziubał” sobie łyżeczkę i kładł na swoim talerzyku obok np. wędliny.
A jeszcze większe zdziwienie wywołało to, że kiedy oznajmiłam, że chrzan owszem, ale taki przyrządzony odpowiednio z jajkami, nikt /no może prawie nikt/ nie wiedział o czym ja mówię.
Co ty mówisz, jajka jeszcze? Znalazła się jedna koleżanka, która w swoim domu mieszała jedynie taki chrzan ze słoiczka ze śmietaną i tyle.
A to i ja spróbowałam tym razem zrobić taki sos bez jaj, zawsze to mniej cholesterolu…
chrzan-sos-na-zimno

Składniki

1 słoiczek chrzanu  „Polonaise”
2/3 szklanki śmietany 30%
sól, cukier – do smaku
sok z cytryny – dałam 2 łyżki
1 mały ząbek czosnku /dla zaostrzenia smaku – można pominąć, ja wolę bez/
opcjonalnie – można zabarwić np. sokiem /w sprzedaży są takie różowo-fioletowe/

Wykonanie

Śmietanę kremówkę lekko ubić, dodać chrzan, sól i cukier do smaku, sok z cytryny oraz ewentualnie przeciśnięty czosnek. Wymieszać i schłodzić.

Ciasto CYTRYNOWE JABŁUSZKO pod serową czapą

Trochę wody upłynęło zanim to ciasto doczekało się realizacji, ale w końcu jest. Zmusiła mnie w zasadzie nadchodząca zima i mróz, wobec czego antonówka zerwana na działce /nie mojej!/ przy udziale mojej przyjaciółki,  nie mogły już dłużej przebywać na balkonie. Jeszcze i tak mi pozostało trochę i muszę wykombinować niedługo jakieś nowe ciasto.
Inspiracją był przepis megi65… Ciasto wysokie, ładnie się prezentuje i smaczne…kwaśny smak jabłek przełamany galaretką, do tego krem śmietankowo-serowy i gorzka czekolada.
ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-3a ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-2a

/forma 24×36 cm/

Biszkopt

4 jaja
3/4 szklanki cukru
1 niepełna szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
4 łyżki oleju
szczypta soli

Masa Jabłkowa

2 kg jabłek /boskop, szara reneta, antonówka/
2 galaretki cytrynowe*)
1 kisiel cytrynowy*)
2 szklanki soku jabłkowego*)
3-5 łyżek cukru /w zależności od kwaśności jabłek/

Masa śmietanowo-serowa

500 g serka Delfico lub Mój ulubiony /naturalny lub waniliowy/**)
200-250 ml śmietanki kremówki 30%
3 łyżeczki żelatyny
1/4 szklanki mleka
3 łyżki cukru pudru /lub 3-4 łyżki kajmaku, jeśli mamy na stanie w lodówce/
1/2 czekolady deserowej
ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapaciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-4a

Wykonanie

Biszkopt wykonać zgodnie z opisem w przepisie podstawowym na Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Oczywiście potrzebuję tylko jeden blat na spód ciasta, stąd wystarczą 4 jaja i odpowiednia ilość pozostałych składników.

Jabłka obrać, pokroić w ósemki, a następnie w poprzek w grubsze plasterki. Jeśli szybko ciemnieją, skropić je sokiem z cytryny.
Jabłka włożyć do garnka, dodać cukier i lekko poddusić, nie dopuszczając jednak, aby się rozpadły i powstał mus.
Do jabłek dodać teraz 1 szklankę soku, wsypać galaretki oraz wlać kisiel rozpuszczony w drugiej szklance soku. Delikatnie wymieszać i zagotować.
Masę wystudzić, ale może być jeszcze lekko ciepła, kiedy będziemy wykładać na biszkopt /jabłka szybko robią się gęste/.
Ostudzoną i ścinającą się masę jabłkową wyłożyć na zimny biszkopt, nasączony uprzednio odrobiną soku pomarańczowego lub jabłkowego. Całość schłodzić w lodówce.

Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem /jeśli mamy kajmak, to cukier niepotrzebny/.
Żelatynę zalać zimnym mlekiem, odstawić do napęcznienia, po czym podgrzać do rozpuszczenia i wystudzić.
Połączyć ze sobą serek, ubitą śmietankę i ewentualnie kajmak, na koniec dodać schłodzoną, ale płynną żelatynę i dokładnie wymieszać. Wyłożyć na ściętą masę jabłkową.
Udekorować wiórkami czekolady.
Ciasto przechowywać w chłodnym miejscu.

*) można dać 3 galaretki cytrynowe i zrezygnować z kisielu – tak robię w innych ciastach z jabłkami i galaretką z pozytywnym rezultatem /może nawet lepszym/, a sok zastąpić wodą
**) użyłam wiaderkowego sera z Piątnicy 18% tłuszczu

Mikstura z miodu, cytryny i imbiru – na odporność

Jedni szczepią się przed zimą, inni zażywają różne specyfiki, aby się uodpornić. Ja jestem zwolenniczką stosowania domowych sposobów w walce z wirusami.
Ostatnio zakochałam się w imbirze i jego cudownych właściwościach. A jeżeli jeszcze dodamy do tego miód i cytrynę… o, to taki specyfik już naprawdę może uczynić cuda.
Można go zażywać gdy już wirusy nas zaatakują, ale można też profilaktycznie, by zapobiegać chorobie.

Imbir bogaty jest w substancje przeciwzapalne, odkażające i rozgrzewające.
Cytryna ma w sobie dużo witaminy C.
Miód ma właściwości bakteriobójcze.
Jeżeli więc dopada nas męczący kaszel lub boli gardło, dobrze zrobi taki syrop dodany do dobrze ciepłej wody lub herbaty /temp. ok. 40 st. C/.
Można go też nie rozcieńczać i zażywać podobnie, jak syrop apteczny.
Bardzo wskazany do zażywania w postaci rozcieńczonej /woda, herbata/ profilaktycznie, już na początku jesieni.

Z uwagi na miód, nie powinno się go podawać dzieciom poniżej 12 m-ca życia /niektóre źródła mówią nawet o 18 m-cach/, ponieważ zawiera on laseczki Clostridium botulinum, które są zdolne do produkcji botuliny /toksyny jadu kiełbasianego/.
mikstura-miod-cytryna-imbir-2a

Składniki

2 cytryny /zamiennie ok. 500 g pigwowca – waga przed oczyszczeniem z pestek/
250 g miodu /najlepiej lipowego bądź też spadziowego lub gryczanego/
4-5 cm korzenia imbiru
mikstura-miod-cytryna-imbir

Wykonanie

Cytryny dokładnie wymyć i sparzyć. Pokroić w plasterki razem ze skórką, usunąć pestki. /Owoce pigwowca wymyć, usunąć pestki i pokroić również w plasterki/.
Imbir obrać, zetrzeć na tarce o małych oczkach /wiórka/.
Odpowiedniej wielkości słoik porządnie wymyć, wyparzyć i osuszyć.
Na dno słoika wlać 2 łyżki miodu, na to 3-4 plasterki cytryny oraz troszkę startego imbiru i znowu 2-3 łyżki miodu, plasterki cytryny i imbir… i tak aż do wyczerpania składników. Ostatnią warstwą powinien być miód.
Słoik zakręcić i odstawić na 24 godz. do lodówki. Do czasu całkowitego zużycia /może stać nawet kilka tygodni/ miksturę również przechowywać w lodówce.
Miksturę dodawać do herbaty lub wody razem z plasterkiem cytryny i imbirem.
Gdy zdecydujemy się zażywać syrop w stanie nie rozcieńczonym, podobnie jak syrop apteczny, wówczas oczywiście użyjemy samego syropu, ale plasterki cytryny z imbirem należy też wykorzystać, dodając do wody czy herbaty.

źródło – net

Krokiety a’la pizza

Zastanawiałam się co zrobić na obiad… bezmyślnie otwierałam i zamykałam lodówkę, przeglądając jej zawartość… wszystkiego troszeczkę… potem bez większego entuzjazmu „spacerowałam” w necie po ulubionych blogach… i wreszcie … krokiety pizza… zainteresowała mnie nazwa, patrzę… to dla mnie przepis… akurat wszystko mam… no prawie wszystko, dokupię jeszcze pieczarki i zrobię…
No i zrobiłam – wyszły pyszne i bardzo syte. A
inspirację na farsz znalazłam tu
krokiety-pizza-2
składniki na 14 krokietów

Ciasto

3 szklanki mąki
2 szklanki wody gazowanej
2 szklanki mleka
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia

Farsz

1/2 kg pieczarek
2 cebule
1 – 2 łyżki oleju
1 kiełbaska śląska
25 dag szynki
25 dag sera żółtego
2 – 3 ogórki konserwowe
3 płaty konserwowej papryki lub 1 świeża papryka
2 – 3 łyżeczki gęstego przecieru koncentratu pomidorowego
2 – 3 łyżeczki przyprawy do pizzy /dałam bazylię i oregano/
sól, pieprz
papryka ostra  /dodałam od siebie/

dodatkowo
jajko
bułka tarta
krokiety-pizza-1

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym. Smażyć naleśniki ciut ciut grubsze niż normalnie – tej porcji ciasta wyszło mi 14 szt.

Wszystkie składniki farszu pokroić w małą kosteczkę, ser zetrzeć na dużych oczkach  – każdy składnik na osobny talerzyk.
Rozgrzać olej i podsmażyć na nim cebulę wraz z szynką i kiełbasą, a gdy już się lekko zrumienią, dodać pieczarki i smażyć do całkowitego wyparowania wytworzonego płynu. Na koniec dodać paprykę i chwilkę dusić /aby tylko straciła swą surowość/.
Ostudzić, po czym dodać wszystkie pozostałe składniki, wymieszać, doprawić do smaku.

Naleśniki nadziewać farszem, zwijać w krokieta, panierować w jajku roztrzepanym z odrobiną wody lub mleka i bułce tartej, smażyć ze wszystkich stron na rumiano. Podawać z ulubioną surówką lub z keczupem…

Pikantne piersi kurczaka lub udka – pieczone

Jeszcze jedna propozycja przygotowania kurczaka w piekarniku. Tym razem zapakowałam wszystko do rękawa do pieczenia, razem z ziemniakami… do tego surówka i obiad prawie sam się zrobił.
inspirację znalazłam tu

pikantne-piersi-udka-pieczone-2a

Składniki

5 pojedynczych piersi z kurczaka /lub udek/
5 łyżek oleju
2 łyżki czerwonego wina lub octu winnego
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki keczupu
czubata łyżeczka musztardy
płaska łyżeczka ostrej papryki
płaska łyżeczka cukru
łyżeczka pokrojonego świeżego rozmarynu
1/2 łyżeczki ziół dalmatyńskich/
1 cebula
sól /dałam sól czosnkową/
pieprz cayenne lub ziołowy – szczypta
pikantne-piersi-udka-pieczone

Wykonanie

Z oleju, octu, sosu sojowego, musztardy, keczupu, ziół i soli zrobić marynatę. Cebulę drobno posiekać i wymieszać ze wszystkimi składnikami. Można dodać zgnieciony ząbek czosnku /ja dałam sól czosnkową/.
Umyte piersi udka/ dobrze osuszyć, włożyć do marynaty, dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki na całą noc /jeśli nie mamy czasu, to choć na kilka godzin/.
Zamarynowane udka przełożyć do naczynia żaroodpornego /rękawa do pieczenia/, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec ok. 1,5 godz. przykryte, na II poziomie /można ewentualnie na 5 min. przed końcem odkryć i włączyć termoobieg – gdyby nie były rumiane/.

Ziemniaki piekłam razem z kurczakiem – obrane, pokrojone na mniejsze cząstki, skropione olejem, oprószone solą, papryką słodką, ziołami toskańskimi i solą czosnkową.

Babka majonezowa

Babkę majonezową robiłam wiele razy. Dziś chciałam ją upiec znowu i zaczęłam szukać przepisu w mojej elektronicznej książce kucharskiej, czyli na tymże blogu. Jakież było moje zdziwienie kiedy jej nie odnalazłam. Nie było więc wyjścia – wyciągnęłam ze schowka leciwy zeszyt z przepisami, pisanymi własnoręcznie przy użyciu długopisu, czyli moją książkę kucharską w wersji papierowej i oto jest babka. Pyszna, wilgotna, długo utrzymująca świeżość, gdy całą oblejemy lukrem lub polewą.
Ja tym razem polałam”wyrywkowo”, bo myślę, że szybko będzie zjedzona.
babka-majonezowa

forma na babkę śr. 23 cm wys. 11,5 cm /z kominem/ lub keksówka

Składniki

1/2 szklanki mąki pszennej /tortowej/
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
4 jaja
4 kopiate łyżki majonezu
2 łyżki soku z cytryny /daję z 1/2 cytryny/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
po kilka kropli aromatu cytrynowego i śmietankowego
babka-majonezowa-3

Lukier

2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki mleka
około 0,5 szklanki cukru pudru
babka-majonezowa-2

Wykonanie

Do misy miksera wrzucić wszystkie składniki i miksować ok. 3-5 min. aby cukier się rozpuścił.
Ciasto wylać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą foremki i piec 45-50 min. w piekarniku nagrzanym do 170 st C. /do suchego patyczka/ – środkowy poziom, grzanie góra-dół bez termoobiegu. Studzić w foremce, następnie wyłożyć na kratkę.

Jeśli nie posiadamy miksera /robota/ o odpowiedniej mocy /prędkości/ bezpieczniej będzie ubić żółtka z cukrem, potem dodać pozostałe składniki, a na końcu połączyć z ubitą pianą.

Pasztet mięsno-cukiniowy

To już ostatki zachomikowanych na balkonie cukinii, muszę zrobić z nich coś fajnego. Po długim namyśle padło na pasztet, tym razem z dodatkiem mięsa.
Wyszedł bardzo smaczny, wilgotny i bardziej syty, niż te dotąd pieczone /z samej cukinii bądź też z dodatkiem pieczarek lub papryki/.
Na przyszłość dodam jednak jeszcze ok. 0,5 szklanki bułki tartej.

źródło tu
pasztrt-miesno-cukiniowy-2pasztrt-miesno-cukiniowy-3a

Składniki

3 szklanki startej na średnich oczkach i odciśniętej mocno cukinii
1 ugotowana marchewka starta na grubych oczkach
1/2 kg mięsa mielonego wieprzowego
200 g startego sera żółtego
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
3 całe jajka
1-2 średnie cebule drobno posiekane
1/3 szklanki oleju
sól, pieprz, majeranek, tymianek /przyprawić, aby miało wyrazisty smak/
natka pietruszki lub koperek
0,5 szklanki bułki tartej /dodam na przyszłość/
pasztrt-miesno-cukiniowy

Wykonanie

W misce wymieszać wszystkie składniki oprócz jaje, doprawić do smaku. Teraz dodać do masy żółtka, wymieszać, po czym dodać ubitą na sztywną pianę z białek i delikatnie, ale dokładnie wymieszać.
Masę przełożyć do aluminiowych keksówek, wysmarowanych delikatnie olejem i wysypanych bułką tartą. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 60-70 minut.

Pasta z sera białego i szprotek

Kiedyś robiłam taką pastę bardzo często, a smak jej poznałam dawno, dawno temu, kiedy to moja przyjaciółka przygotowywała ją niemal codziennie na śniadanie dla swego świeżo poślubionego męża /ponoć uwielbiał ją… pastę… choć młodą żonę zapewne też… nie mam wątpliwości/. Wtedy to zostałam także i ja poczęstowana tą pastą i też mi posmakowała.
Potem inne „wynalazki” wyparły pastę z jadłospisu.
Kilka dni temu mój syn przypomniał mi o niej, opowiadając, jaką pyszność przygotował. Nie mogłam pozostawać w tyle – też zrobiłam ją ponownie i z pewnością będę znowu często do niej wracać.

pasta-z-sera-i-szprotek

Składniki

1 kostka białego sera /250-300 g/
1 puszka szprotek w oleju
2-3 pomidory lub ogórki kiszone/konserwowe
1 cebula
natka pietruszki /ja lubię sporo/
sól, pieprz

Wykonanie

Cebulę pokroić w cienkie ćwierć plasterki, pomidory lub ogórki w drobną kostkę, natkę posiekać.
Wyłożyć do miski ser i szproty – rozdrobnić za pomocą widelca. Dodać pozostałe składniki, wymieszać. Odstawić na chwilę, aby smaki się połączyły.
A potem…zajadać, aż będą uszy się trzęsły.

Cukinia faszerowana mięsem mielonym ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Ostatnie tchnienie lata… i moja ulubiona cukinia… jeszcze z mojej działki tzn. już przyniesiona z balkonu, gdzie czekała na przetworzenie… zamiast szpinaku jarmuż, oczywiście też z mojego ogrodu…ot, takie tam… trochę lata jesienią.
cukinia-mielone-szpinak-pom-susz

Składniki

2 średnie młode cukinie

farsz

0,3-0,4 kg mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
ok. 100 g szpinaku /zamiennie jarmużu/
1 cebula
2 ząbki czosnku
drobno pokrojone, wydrążone środki z cukinii
5-6 suszonych pomidorów w oleju
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, pieprz ziołowy
zielony tymianek lub natka pietruszki

ser żółty

cukinia-mielone-szpinak-pom-susz-2

Wykonanie

Cukinię obrać, przekroić wzdłuż na połowę, wydrążyć środek. Łódeczki z cukinii włożyć na gotującą, osoloną lekko wodę na kilka minut /ok. 3-4 min/, szybciej się później zapieką. Ostudzić.

Mięso mielone podsmażyć razem z cebulą i czosnkiem /można użyć oleju z odsączonych pomidorów suszonych/. Wydrążone środki oraz szpinak/jarmuż pokroić drobno, dodać do mięsa i smażyć razem do całkowitego odparowania wytworzonego płynu. Dodać pokrojone pomidory suszone oraz pozostałe składniki /przyprawy/ i wymieszać.

Napełnić farszem połówki cukinii, ułożyć w naczyniu żaroodpornym posmarowanym olejem i zapiekać w temp. 150-160 st.C termoobieg lub 170-180 st. C bez termoobiegu przez ok.30 min. Pod koniec wyjąć na chwilkę, posypać startym żółtym serem i jeszcze zapiec, aby ser się rozpuścił /ok. 5 min./.