Karkówka według Uretana

Pomysłodawcą tej karkówki jest Uretan, a przepis spisała Ala… na całe szczęście…
i zapisała go tutaj.
karkówka Uretana

Składniki

50 – 60 dag karkówki ( 4 dość grube plastry)
2-3 cebule
parę suszonych grzybków wcześniej namoczonych
ok.2/3 szklanki czerwonego wina
kostka rosołowa
sół, pieprz
łyżka mąki + zimna woda do rozprowadzenia
olej do smażenia mięsa
1 łyżka masła do zrumienienia cebuli i krótko obsmażyć

Wykonanie
karkówka wg Uretana

Plastry karkówki rozbić i krótko obsmażyć na oleju. Mięso wyjąć, do oleju dodać łyżkę masła, po czym zrumienić na tym 2-3 posiekane cebule. Dołożyć
kilka wymoczonych grzybów suszonych, włożyć bitki z powrotem, podlać lekko wodą (lepiej czerwonym winem), posolić albo wrzucić kostkę rosołową, solidnie popieprzyć, zmniejszyć ogień, przykryć pokrywką. Po 30 min. obrócić bitki, zamieszać, ewentualnie podlać wodą. Po dalszych 30 min. sprawdzić czy mięso miękkie.
Gdyby sos był za rzadki wlać łyżeczkę mąki rozprowadzonej w 3 łyżkach zimnej wody, doprawić do smaku.

Kotlety mielone z niespodzianką – z piekarnika

Kto lubi zapach unoszący się długo po domu po smażeniu sznycli? a kto lubi myć po takim smażeniu kuchnię?
chyba nikt, a z pewnością ja nie znoszę…
Jakże byłam ucieszona, kiedy buszując w necie po różnych stronach kulinarnych dostrzegłam, że niektórzy zamiast je smażyć skąpane w tłuszczu po prostu pieką je w piekarniku. I proszę, czegoż to ludzie nie wymyślą – kuchnia czysta, dom pachnący, a sznycelki są, a wątroba jaka zadowolona i wdzięczna.

Dziś zrobiłam takie właśnie kotleciki, nadziewając je dodatkowo farszem stworzonym z pieczarek usmażonych z cebulką, sera żółtego  i natki pietruszki.
Będą na jutrzejszy obiad.
kotlet mielony z piekarnika

Składniki

ok. 0,5 kg  mięsa wieprzowego /użyłam szynki, ale może być też łopatka, karkówka/
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
1 łyżka kaszy manny
1 łyżka musztardy

nadzienie

6 pieczarek
pół cebuli
6 łyżek startego sera żółtego
natka pietruszki
sól, pieprz

Wykonanie

Najpierw przygotować nadzienie. Pieczarki i cebulę drobno pokroić i przesmażyć na oleju /płyn odparować/. Po ostudzeniu dodać starty ser, natkę oraz sól i pierz do smaku.

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę. Podzielić na 6-7 porcji.
Z każdej porcji uformować duże, spłaszczone kotlety,  na środku ułożyć porcję nadzienia, a następnie zawinąć je w zgrabne kotlety i nieco je  spłaszczyć.  Panierować  w bułce tartej jak zwykłe kotlety mielone i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, skropić olejem /używając np. specjalnego spryskiwacza/, po czym blachę umieścić w nagrzanym do 180 st.C piekarniku /grzanie góra-dół/. Piec kotlety przez 40 min. po czym włączyć termoobieg i piec jeszcze 10 min. aby się ładnie zarumieniły.

Oczywiście kotlety można zrobić bez nadzienia  Wtedy można je zrobić nieco mniejsze, w każdym zrobić palcem dołek i włożyć w niego kawałeczek masła, co sprawi, że nie będą suche po upieczeniu.

Roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Jak wiosna to i dania obiadowe powinny to uwzględniać. Wyrósł mi na działce szpinak, olbrzymie liście, bo i nazwa jego to „szpinak olbrzymi”. Posiałam go późną jesienią, więc w tej chwili jest już bardzo dorodny. Dziś zatem propozycja roladek ze szpinakiem podanych w towarzystwie sałatki „witaminowa bomba”, no i oczywiście ziemniaków.
Ja szpinak uwielbiam, a ponieważ zostało mi trochę liści po sporządzeniu roladek, to zaserwowałam sobie również surówkę ze szpinaku II.
roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Składniki

4 plastry schabu /grubość jak na kotlety/
2 spore garści świeżego szpinaku /ok.15 dkg/
8 zielonych szczypiorów czosnku /zamiennie czosnek granulowany/
4 plastry żółtego sera /raczej grubsze, lepiej wyglądają w roladce/
sól, pieprz

1 jajko, mąka, bułka tarta – panierowania
roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Wykonanie

Kotlety cienko rozbić, przyprawić solą i pieprzem. Liście szpinaku pokroić na dość grube kawałki /gdy liście małe nie trzeba kroić, ale duże też można pozostawić w całości/, dodać posiekany zielony czosnek lub lekko przyprawić czosnkiem granulowanym /ale delikatnie, czosnek nie może zdominować potrawy/. Na każdym płacie rozbitego schabu ułożyć trochę szpinaku i plaster sera, zawinąć w roladkę. Panierować w mące, jajku i w bułce. Smażyć na rozgrzanym oleju ze wszystkich stron na złoto.

Rolada z mięsa mielonego z jajecznym farszem

Przymierzałam się do wykonania tej potrawy wielokrotnie, nawet w pierwotnych założeniach była planowana na Wielkanoc /plany jednak uległy modyfikacji/.
Ale, jak głosi przysłowie – co ma wisieć, nie utonie…. więc i na roladę przyszła pora, a powód bardzo prozaiczny … musiałam w miarę szybko zużyć posiadane mięso mielone.
A inspiracją dla mnie była rolada napotkana w Kuchni Broni.
rolada z farszem jajecznym

Składniki

0,5 kg  mięsa wieprzowo-wołowego
1 bułka kajzerka
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
zielony szczypior cebuli i czosnku /nie jest wymagany bezwzględnie/
sól, pieprz czarny i ziołowy, kminek mielony

farsz
3 jajka ugotowane na twardo
2 kopiate łyżki żółtego sera, startego na drobnych oczkach /wiórka/
2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
1 kopiata łyżeczka musztardy
sól i pieprz – do smaku
zielona natka i szczypiorek – posiekana /ilość wg uznania, ja dałam sporo/
opcjonalnie – ugotowane różyczki brokuła

Wykonanie
rolada z farszem jajecznym

Ugotowane na twardo jajka pokroić w kostkę, dodać pozostałe składniki, wymieszać.

Oczyszczone mięso przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa razem z cebulą, czosnkiem i namoczoną, odciśniętą bułką. Dodać jajko, przyprawy i zielone dodatki, wyrobić masę jak na sznycle.
Masę mięsną rozłożyć teraz na folii spożywczej, posypanej dość obficie bułką tartą i uformować prostokąt /o boku długości foremki, w której rolada będzie pieczona – u mnie foremka aluminiowa/, docisnąć dokładnie do folii /ważne, ładniej potem widać farsz… ja zapomniałam docisnąć, stąd farsz nie stanowi wyraźnej obwódki/.
Na masie rozłożyć farsz, zostawiając z jednej strony wolną przestrzeń /brzeg ok. 3-4 cm/, również docisnąć. Pomagając sobie folią zwinąć mięso z farszem w roladę, którą umieścić w foremce wysmarowanej olejem. Na wierzchu umieścić po odrobinie masła i piec przez ok. 1 godz. w piekarniku nagrzanym do 180-190 st.C.
Kroić po ok. 15 min. od wyciągnięcia z piekarnika.

 

Schab „najeżony” boczkiem i żółtym serem

Wychodzi bardzo smaczna pieczeń i nie ma obawy, że schab wyjdzie suchy …
jest delikatny, soczysty i aromatyczny.
Podałam go w towarzystwie sosu cebulowego jasnego, czyli wykorzystałam sos razem z cebulą i czosnkiem z pieczenia, wszystko zmiksowałam, dodałam 2 łyżki śmietany i trochę pieprzu i zagotowałam. Do tego sałata zielona w śmietanie z dużą ilością zielonej cebulki i rzodkiewki.
Polecam też znajdujący się na moim blogu schab faszerowany szynką, papryką i ogórkiem.
schab najeżony boczkiem i żółtym serem

Składniki   

schab ok 1,20-1,30  kg

sól, pieprz, czosnek granulowany
papryka słodka, ostra

plastry sera żółtego (gouda)
plastry boczku surowego wędzonego

1 duża cebula
3 ząbki czosnku
olej
schab najeżony boczkiem i żółtym serem

Wykonanie

Z przypraw zrobić mieszankę i natrzeć nią schab, zawinąć w folię i włożyć nawet na całą noc do lodówki. Następnie ponacinać go w plastry grubości jak na kotlety, ale nie przecinać do końca /ma powstać „grzebień”/. Ewentualnie jeszcze przyprawić dodatkowo w nacięciach.
Teraz w szczeliny wkładać na przemian plastry boczku i plastry sera żółtego, schab obwiązać sznurkiem, zawinąć w folię aluminiową, włożyć do naczynia żaroodpornego i do piekarnika na 45 minut w temp. 180st.C.
Po tym czasie odwinąć mięso z folii i włożyć ponownie do naczynia, obłożyć plastrami cebuli i plasterkami czosnku, polać z wierzchu oliwą i piec 20 minut /przykryte/.
Teraz już zdjąć pokrywkę i podpiec jeszcze 10-15 minut.
Po lekkim ostudzeniu zdjąć sznurek, kroić w ukośne plastry.

Karczek pieczony nie tylko na świąteczny obiad

Zrobiłam ten karczek /karkówkę/ na świąteczny obiad. Zaletą jego – oprócz tego, że jest smaczny – jest to, że można go przygotować w czasie, kiedy nie ma jeszcze tej nawałnicy pracy i potem on już sobie spokojnie leżakuje, a my możemy zająć się innymi przygotowania. Stąd też nazwałam go „świątecznym”, co jednak nie oznacza, że nie można go również przygotować w innym czasie.
karczek pieczony  tu w ciemnym sosie na specjalne życzenie

Składniki

1,2-1,3 kg karkówki

przyprawy do natarcia mięsa:
sól, pieprz
ostra papryka, kminek mielony
zioła prowansalskie

2 duże cebula
3-4 ząbki czosnku

woda + sól peklowa- w ilości potrzebnej do całkowitego przykrycia mięsa

Wykonanie

Wodę z solą peklową zagotować i ostudzić.
Cebulę i czosnek pokroić w większe plastry.
Mięso umyć, osuszyć i natrzeć przyprawami. Ułożyć w wysokim garnku, dodać cebulę i czosnek oraz zalać zimną zalewą /woda i sól peklowa/.
Garnek przykryć i odstawić do lodówki na 3-4 dni /minimum 2 dni/, od czasu do czasu mięso odwrócić. Po określonym czasie wyjąć mięso z marynaty /bez dodatków – te odrzucamy/, włożyć do rękawa foliowego i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 180 st.C przez 1,5 godz. /pieczemy tyle czasu, ile waży mięso/, po czym rękaw przeciąć i zrumienić mięso, dopiekając je jeszcze przez 15-20 min.

Kroić po 10-15 min. od wyjęcia z piekarnika.
Podawać z dodatkiem sosu np. pieczeniowego, czosnkowego.

Kotlet mielony a’la omlet

Odmiana dla zwykłych kotletów mielonych… fajnie wygląda na talerzu, dobrze smakuje i jeszcze pozwala na istne szaleństwo pomysłów w tworzeniu nadzienia… co nam przyjdzie do głowy, co lubimy, co mamy akurat pod ręką.
A inspiracją było danie podpatrzone u mariateresy.
kotlety mielone a'la omlet

Składniki

1 kg mięsa z łopatki lub szynki
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
2 łyżki śmietany
1 łyżka bułki tartej

nadzienie
6-8 jajek na twardo – plastry
4 pomidory /sparzone i obrane ze skórki/ – kostka
25 dkg pieczarek – przesmażone krótko plasterki
1 kostka sera Feta
natka pietruszki
kotlety mielone a'la omlet

Wykonanie

Składniki na kotlety /mięso, cebulę, czosnek i kajzerkę/ zmielić w maszynce, połączyć z pozostałymi dodatkami i wyrobić masę mięsną, którą podzielić na ok. 10 części.
Każdą porcję mięsa układać teraz na zwilżonej folii i ukształtować z niej okrągły placuszek średnicy ok.15 cm i grubości ok. 1-1,5 cm. Na jedną połowę owego placuszka nałożyć farsz – na spód jajko w plasterkach, po środku rządek pieczarek, dookoła wianuszek z pomidorów, a wierzch posypać natką i pokruszoną fetą. Przy pomocy folii, podkładając rękę pod spód. złożyć placuszek mięsny czyli przykryć połówkę z nadzieniem połówką bez nadzienia, a następnie skleić boki, pomagając sobie również folią /przez folię/.
Gotowe omlety obtoczyć w bułce tartej i usmażyć z obu stron na wolnym ogniu /początkowo smażyć nawet pod przykryciem/.

inna przykładowa wersja nadzienia
6-8 jajek na twardo
4 ogórki konserwowe /lub różyczki brokuła/
4 płaty czerwonej papryki konserwowej
30 dkg sera żółtego /lub topiony smakowy/

Kotlety schabowe z marynaty bez panierki

Urzekły mnie natychmiast, kiedy je ujrzałam. Trochę podobne w przygotowaniu jak 
będące już u mnie na blogu kotlety w masie jajeczno-śmietanowej, bo też się je przed smażeniem „moczy”, ale te są trzymane w innej marynacie i smażone są bez panierki, a zawsze to trochę mniej kalorii…/może?/.
kotlety bez panierki

Składniki

ok. 1 kg schabu
sól i pieprz
olej do smażenia

Marynata
3 jajka
3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżeczki majeranku
4 ząbki czosnku /można pominąć lub dać mniej/
3 łyżki ketchupu /lub majonezu – osobiście wolę/
1 łyżka płaska musztardy
5 łyżek oleju

Wykonanie

Schab pokroić na kotlety i rozbić przy użyciu skruszacza do mięsa lub lekko tylko przy pomocy tłuczka. Przyprawić solą i pieprzem.

Składniki marynaty dokładnie wymieszać w misce, dodać kotlety, „skąpać” je dokładnie w marynacie tak, aby każdy był nią dokładnie obtoczony, przykryć i odstawić do lodówki na 3-5 dni.
Po tym czasie rozgrzać olej na patelni i smażyć z obu stron na rumiano /kotlety wyjmować z marynaty i już bez dodatkowych zabiegów kłaść na patelnię/ .
Usmażone kotlety /wszystkie/ ułożyć ponownie na patelni, na której były smażone, przykryć i kilkanaście minut potrzymać jeszcze na małym gazie, aby „doszły”.

Można też użyć bułki tartej do panierki, jeśli ktoś woli z panierką.

inspirację znalazłam na blogu CO MI W DUSZY GRA

Zrazy zawijane wieprzowe /lub wołowe/

W czasach, kiedy wołowina była ogólnie dostępna i chyba nawet tańsza niż wieprzowina, takie zrazy często gościły u mnie w domu. Robiłam je na przemian z bitkami wołowymi i pieczenią wołową /pieczoną w całości/.
Obecnie sytuacja jest odwrotna – łatwiej i taniej kupić wieprzowinę. Spróbowałam więc „popełnić” owe zrazy z mięsa wieprzowego i wyszły bardzo dobre, może nawet lepsze?
zrazy wieprzowe

Składniki

5 plastrów karkówki lub szynki /lub wołowiny na pieczeń/ – ok. 60-70 dkg
kawałek cienkiej kiełbasy /lub boczku/
1 ogórek kiszony
1 cebula
kawałek czerwonej papryki /można pominąć/
1/2 ugotowanej marchewki
skórka chleba /wskazany razowy/
musztarda, sól, pieprz

Wykonanie

Plastry mięsa posypać solą i pieprzem, rozbić dość cienko,  każdy posmarować musztardą.
Kiełbasę pokroić wzdłuż na 5 słupków, podobnie ogórka, marchewkę, paprykę i cebulę. Przygotować również 5 kawałków skórek chleba.
Na każdym plasterku ułożyć po 1 cząstce ogórka, papryki, marchewki, cebuli, kiełbasy /boczku/ i skórki chleba. Zawinąć dość ciasno zrazy, spiąć wykałaczką, oprószyć mąką i obsmażyć na rumiano. Podlać troszkę wodą i dusić pod przykryciem do miękkości /jeśli trzeba wodę uzupełniać/. Powstanie przy okazji pyszny sos, z  którym podajemy zrazy.

Łopatka duszona w całości z ciemnym sosem

Dziś na obiad podałam łopatkę duszoną, z sosem. Do zrobienia w tej postaci mięsa konieczny jest ładny kawałek łopatki, nie poprzerastany tkanką tłuszczową wewnątrz i nie obrośnięty nią na zewnątrz.
Wskazane jest też natarcie mięsa przyprawami odpowiednio wcześniej i odstawienie go w chłodne miejsce, nawet na całą noc.
Dziś podałam łopatkę w towarzystwie ziemniaków oraz cukinii w zalewie curry i ogórka w zalewie musztardowej. Szybko i smacznie.
łopatka duszona w sosie

Składniki

0,7 kg łopatki wieprzowej
2-3 ząbki czosnku
sól, kminek mielony
1 cebula
pieprz świeżo zmielony
olej
liść laurowy, ziele ang.
1-2 łyżki mąki pszennej

Wykonanie

Dzień wcześniej mięso umyć, osuszyć, natrzeć odrobiną oleju, a następnie solą, przeciśniętym czosnkiem /można użyć granulowany/ i kminkiem mielonym.
Przyprawy wklepać dobrze w mięso, obłożyć je plastrami cebuli, włożyć do naczynia, przykryć i odstawić na całą nawet dobę do lodówki.
Po tym czasie obsmażyć mięso na dobrze rozgrzanym oleju ze wszystkich stron na rumiano /oleju nie za dużo, cebulę odrzucić na bok/, dodać liść laurowy i kilka ziaren ziela ang. podlać niepełną szklanką wrzącej wody i dusić pod przykryciem przez 1 godzinę. Wyłączyć teraz gaz i chwilę zostawić jeszcze mięso w garnku /ok. pół godziny/. Po tym czasie mięso wyjąć na deseczkę, a kiedy zupełnie ostygnie /żeby dało się ładnie kroić/, pokroić na plastry grubości ok. 1 cm.
W między czasie na patelni „zbrązowić” mąkę, rozprowadzić ją zimną wodą, połączyć w garnku z sosem pozostałym z duszenia mięsa, doprawić do smaku i zagotować.
Można tą końcową fazę sobie uprościć – ja tak właśnie dziś zrobiłam. Użyłam gotowego pieczeniowego sosu w proszku, który rozpuściłam w ok. 0,4 l wody i dodałam do sosu z pieczenia, a następnie zagęściłam dodatkowo sos rozprowadzając 1 łyżkę mąki w 0,1 l wody /mniej niż pół szklanki/. Całość zagotowałam /nie wymagał już doprawiania/.