Parówki pod serową chmurką

Parówki jak parówki, niby nic specjalnego, a jednak… zwłaszcza dla ich wielbicieli…
Dziś moja propozycja szybkiego ich przygotowania i podania …smacznie.
parówki z żółtym serem

Składniki

dowolna ilość parówek /u mnie Berlinki/
ser żółty w plasterkach – ilość odpowiadająca ilości parówek
dodatki – u mnie keczup, pomidor, cebula, zielona papryka

Wykonanie

Parówki obrać z osłonek, przekroić na pół, każdą połówkę okręcić połową plasterka sera i zapiec w mikrofalówce /parówka ma się podgrzać, a ser rozpuścić/.
Od razu nakładać na talerz, dodać inne składniki i zajadać z chlebem.
parówki z żółtym serem

Kawior z kabaczka

Ostał mi się i nawet w dobrym stanie zachował dość spory kabaczek.
Zaczęłam poszukiwania… co z niego zrobić? Wtedy przypomniało mi się, jak to wiele lat temu moja szwagierka /Lwowianka zresztą/ opowiadała, że kawior można też zrobić z bakłażana lub kabaczka… tą sugestię przekazała mi wiedząc, jak wielkim smakoszem kawioru jestem.
Trochę poszperałam, poczytałam i stworzyłam taki oto przepis, a ponieważ smakowo mi odpowiada, zamieszczam go tutaj. Muszę jednak na przyszłość popracować nad zmianą konsystencji.
kawior z kabaczka

Składniki

1 duży kabaczek
1 duża lub 2 średnie cebule
1 marchew
2 ząbki czosnku
2 pomidory /bez skórki/
2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, cukier, papryka słodka

Wykonanie

Warzywa rozdrobnić – każde na osobny talerzyk /zrobiłam to w malakserze – grube oczka, ale następnym razem przepuszczę przez maszynkę do mięsa – sitko o najgrubszych oczkach, powstaną wówczas od razu fajne granulki/.
Na rozgrzany tłuszcz wrzucić cebulę, lekko zeszklić, dodać czosnek i marchew – chwilę dusić, po czym dołożyć kabaczka, pomidory i przecier. Dusić do miękkości /ok. 20-30 min./. Doprawić do smaku przyprawami i zagotować.

Kanapki „po studencku” pod serową kołderką

kanapki studenckie
Przypomniałam sobie o nich wczoraj i dziś zrobiłam…w czasach studenckich, a nawet w początkowym okresie zawodowego życia, kiedy niby już się zarabiało i miało własną kasę /ale co to były za pieniądze na stażu…/, takie lub podobne kanapki królowały na wszelkich imprezach. Nie wymagały wielkich nakładów pieniężnych /a który student ma kasę?/, nie trzeba było dużo czasu na ich przygotowanie /zawsze uczynne koleżanki przychodziły z pomocą/, a co również ważne ich podanie nie wymagało jakiejś specjalnej zastawy. Kilka talerzy wystarczyło i można było na nich ułożyć całe stosy kolorowych kanapeczek.

Bardzo jestem ciekawa, czy któraś z moich kumpelek mieszkających przy ul. Żeromskiego pamięta takie kanapki, a może też czasem je robi?
Może się odezwie /wiem, że tu wpadają czasem/. Och, łza w oku się kręci, rozczuliłam się trochę… no to do kanapek.

A, i jeszcze jedno… takie kanapki można z powodzeniem przygotować przy udziale naszych małych pociech… dzieci z pewnością wykażą się swoją olbrzymią inwencją twórczą.
kanapki studenckie

Składniki

bułka typu weka /lub chleb lub chleb tostowy – przekroić po przekątnej/
kilka plasterków szynki
ogórek świeży /dziś pominęłam – względy dietetyczne/
pomidor /gdy już cena była znośna/
kilka rzodkiewek
3 jajka
kawałek sera żółtego ok. 10 dkg
szczypiorek
masło do smarowania
kanapki studenckie

Wykonanie

Bułkę pokroić w cienkie, równiutkie kromeczki. Każdą posmarować cienko masłem, na wierzchu ułożyć plasterki szynki, jajka, ogórka, pomidora, rzodkiewki. Na tak przygotowane kanapki zetrzeć na drobnych wiórkach ser żółty , aby utworzyła się puszysta „kołderka”. Szczypiorek drobno pokroić i posypać delikatnie na wierzch.
kanapki studenckie

Uśmiechnięte jaja zatopione w galarecie

Podejrzałam te jaja u Różyczki i zrobiłam… ale jaja!
Więc zachęcam również do zrobienia… i to dopiero będą jaja!!!
jaja z uśmiechem

Składniki

8 jajek
8 dużych plastrów szynki
1 litr wody + 8 czubatych łyżeczek żelatyny /dałam 6/
1 płaska łyżka kucharka lub ziarenek smaku
1 łyżeczka cukru
pieprz mielony
sok z cytryny
mała puszka kukurydzy
mała puszka groszku /dałam ogórek konserwowy pokrojony w kosteczkę/
kawałek pomidora
koperek lub natka
sól, pieprz
jaja z uśmiechem

Wykonanie

Żelatynę wsypać do przegotowanej, gorącej wody, dokładnie wymieszać, dodać przyprawę i wymieszać. Przecedzić przez sitko, dodać sól, cukier, sok z cytryny i pieprz – do smaku. Ostudzić.
jaja z uśmiechem

Ugotować jajka na twardo, obrać, każde jajko ściąć z jednej strony.
Na dno małych filiżanek lub szerszych szklaneczek wrzucić po trochu groszku /ogórka/ i kukurydzy.
Każde jajko owinąć szynką i postawić w filiżance, naciąć na czubku i włożyć w rozcięcie kawałeczek pomidora /to będzie „uśmiech”/, obsypać jeszcze groszkiem/ogórkiem/, ścinkami jaj i kukurydzą, udekorować świeżym koperkiem lub natką.
Zalać ostudzoną, tężejącą już nieco żelatyną i odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Koziołki-Matołki z…parówek

Słowo się rzekło i dziś coś dla dzieci… dla Tadków-Niejadków też…
Trochę serca i inwencji twórczej włożyć w udekorowanie dodatkowo talerza i już… jedzonko samo wpada do buzi.
A jeszcze lepiej – przygotować je przy udziale dzieci… będzie frajda, będzie zabawa, będzie smakowicie…
No to do dzieła…
parówki koziołki

Składniki

2 ulubione parówki /u mnie berlinki/ ilość zależna od ilości dzieci i apetytów

Wykonanie

Parówki obrać z osłonek, podzielić na 2 części /z długości/. Następnie naciąć każdą połówkę parówki z obu stron na krzyż /na 4/. Teraz włożyć talerz z parówkami do mikrofalówki /u mnie na 60 sek./. W tym czasie końcówki parówek fajnie się wywiną. Będą wyglądać bardzo śmiesznie, no i obowiązkowo będą super smakować.
parówki koziołki
Można je również przygotować w piekarniku lub usmażyć na patelni.
Parówki podawać z pieczywem i ulubionymi dodatkami /lub bez/.
Smacznego!
parówki koziołki

Jak statki na niebie…

Jak statki na niebie, la la la… ale tym razem nie będzie to piosenka zespołu De Mono, lecz będą to statki a’la kanapki, a raczej kanapki a’la statki.
kanapki jak statki

Są cudne, wykonane tak… misternie, widać, że przygotowały je malusie rączki, zgrabne paluszki.
Wyglądają bardzo efektownie i smakowicie.
Już na sam ich widok wraca apetyt, utracony być może w wyniku stresów, nabytych po pierwszym styku ze szkołą po wakacjach /dla niektórych był to w ogóle pierwszy kontakt ze szkołą/.

Ale „nie taki diabeł straszny, jak go malują”… ta szkoła … a z pewnością tak będzie, jeśli brzuszki będą pełne, posiłki dla dzieciaczków będą zdrowe, kolorowe, pełne fantazji, a kiedy jeszcze zostaną przygotowane przez same dzieci, to już tylko zajadać, aż uszy będą się trzęsły.
Mniam, mniam, mniam…

Te kanapki przygotowane zostały samodzielnie przez Julię, rozpoczynającą właśnie edukację w szkole, czyli … 7-latkę.
kanapki jak statki

A co będzie za lat kilka, kilkanaście? rośnie konkurencja, oj rośnie, ale babcia jest bardzo dumna i szczęśliwa, że taka zdolna „bestia” rośnie, kulinarnie i plastycznie i artystycznie.
I już wiem, kto będzie być może korzystał kiedyś z zapisków mojego bloga!
a może nawet będzie jego kontynuatorką?

Zdjęcia zamieszczam z nadzieją, że będą inspiracją dla odwiedzających mojego bloga mam czy babć, jak przygotować, bądź pomóc dzieciom w przygotowaniu takich ślicznych kanapek i kolacja już gotowa.
Inwencja twórcza wielce pożądana.

Zapiekanki wypasione

Naszło mnie na wspominki i pojawiła się ochota na zapiekanki, takie na długiej bułce, z pieczarkami, serem, może czymś jeszcze. A skoro tak, nie pozostało nic innego, jak kupić potrzebne składniki i je zrobić. Oto i one, serwowane dziś na kolację.
A dla zachowania wspomnień, zamieszczam też przepis na te „dawne” zapiekanki, trochę skromniejsze w składzie, ale czy mniej smaczne?
zapiekanki

Składniki

3 bułki podłużne do zapiekanek /małe bagietki/
30-40 dkg pieczarek
2 cebule
20 dkg sera żółtego
keczup
pieprz, sól
opcjonalnie – 10 dkg szynki /kiełbasy/
– prażona cebula

Wykonanie

Oczyszczone pieczarki zetrzeć na szatkownicy na cienkie plasterki, cebulę pokroić w cienkie półplasterki, ewentualną szynkę w paseczki /kiełbasę w kosteczkę i podsmażyć/.
Na patelni rozgrzać olej z dodatkiem masła /lub masło klarowane/ i zeszklić na nim cebulę, dodać pieczarki i podsmażyć razem do zrumienienia, dodać sól i pieprz, ewentualnie szynkę/kiełbasę. Wymieszać
zapiekanki         przed zapiekaniem

Bagietki przekroić wzdłuż na pół, posmarować cieniutko masłem /tak tylko musnąć nożem/, wyłożyć pieczarki, posypać starty serem, ułożyć na blasze i zapiec w nagrzanym już piekarniku do temp. ok. 160 st.C aż ser się rozpuści /k. 15 min./.
Udekorować /polać/ keczupem.

Zapiekanki oszczędne… jak z budki w PRL?

Nie wiem czemu taką nazwę im przyklejono?
W czasach, kiedy niewiele można było kupić i nie przywiązywało się aż tak dużej wagi do jedzenia /większość jadała w stołówkach zakładowych, ale za to czasu każdy miał dużo, życie towarzyskie kwitło że ho ho ho/, pojawienie się budek serwujących takie zapiekanki to było coś… W naszym miejście pojawiła się taka budka jako chyba pierwsza koło dworca PKP, tuż przy kładce kolejowej. Ależ to było objawienie, takie rarytasy, a kolejki długie stały zawsze jak tasiemnce. Jak opowiadano, specjalnie na te zapiekanki przyjeżdżali ludzie z odległych nawet miejsc województwa, ot taka rozrywka, wycieczka do miasta wojewódzkiego i przy okazji… zapiekanki.
Te zapiekanki były skromne w porównaniu z dzisiejszymi, ale jakież dobre, jaki smak, a zapach… roznosił się dookoła.
zapiekanki

Składniki

3 bagietki
30 dkg pieczarek
20 dkg sera żółtego
sól, pieprz
keczup, musztarda

Wykonanie

Bułki przekroić wzdłuż na pół i skropić bardzo delikatnie wodą /za pomocą spryskiwacza lub pędzelka/ – mają być lekko nawilżone, a nie namoczone.
zapiekanki          przed zapiekaniem

Pieczarki i ser zetrzeć na grubych oczkach, wymieszać, dodać sól i pieprz. Wyłożyć na przygotowane połówki bagietek i zapiec w piekarniku nagrzanym do temp. 160 st.C do zrumienienia /10-15 min./. Polać keczupem lub musztardą, lub jednym i drugim.

 

Ciekawe kto je jeszcze pamięta… jeśli zaglądają tu /na bloga/ osoby, pamiętające jeszcze te czasy i te pyszne zapiekanki, proszę o odzew-komentarz. Będę wdzięczna za każde wspomnienie z tamtych czasów.

Pomidory z mozzarellą i sosem balsamicznym

Jeszcze jedna propozycja przekąski z pomidorem i mozzarellą /na blogu są już 2 inne przepisy/. Uwielbiam ten duet i dziś dogodziłam swym kubkom smakowym przygotowując takie oto cudo jako dodatek do wędliny na … śniadanie. A co…pełny wypas… uczta wprost… było pysznie bardzo, mniam mniam…
pomidory mozzarella sos

Składniki

2 większe pomidory
ok. 10 szt pomidorków koktajlowych
1 opakowanie mozzarelli w kulkach
sos balsamiczny*)
ewentualnie sól, pieprz, ocet winny /nie są konieczne, ja daję odrobinę na pomidory/
listki świeżej bazylii
pomidory mozzarella sos

*)sos balsamiczny można kupić w większych marketach
zamiennie można przygotować inny sos:
4 łyżki wody
4 łyżki oleju
czosnek w proszku
vegeta /sól/
papryka słodka w proszku

lub też użyć gotowej paprykowo-ziołowej przyprawy KNORA

Wykonanie

Pomidory pokroić wzdłuż na plasterki, ułożyć na talerzu dookoła, delikatnie posolić, popieprzyć i skropić octem. Kulki mozzarelli ułożyć na środku talerza, przetykając je pomidorkami koktajlowymi, polać je sosem. Całość przybrać świeżą bazylią /dość sporo/.

Parówki w cieście francuskim a’la okulary

Smaczna, szybka przekąska, do tego można ją zrobić w wielu wariantach, czyli a’la okulary, spiralki, grzebyczki.
parówki w cieście fr

Składniki

opakowanie ciasta francuskiego /Lidl, Biedronka/
3-4 cienkie parówki
kawałeczek sera żółtego
1 jajko

Wykonanie

Ciasto rozłożyć, posmarować rozkłóconym białkiem i posypać startym serem, lekko przycisnąć ser do ciasta.
Po obu dłuższych bokach ciasta ułożyć parówki i zwijać je do środka.
Podwójne rulony pokroić na plastry grubości 1,5-2 cm,  ułożyć na blasze i posmarować rozkłóconym żółtkiem.
Piec około 20 minut w temp. 150 st.C /termoobieg/ lub 170 st. C normalnie.