O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Gołąbki z młodej kapusty z paprykową nutą

Skoro na rynku jest już dostępna młoda kapusta, to czas również na przygotowanie z niej gołąbków, bo takie są najlepsze. Tym razem moje gołąbki są z farszem bardziej mięsnym, a do tego farsz doprawiony na ostro, z dodatkiem sporej ilości papryki. Gołąbki są stosunkowo ciemne, bo liście były bardzo ciemno zielone.
Dodatkowo zrobiłam do nich sos pomidorowy-beszamelowy.

Składniki /na około 10 szt. gołąbków/

1 główka młodej kapusty
0,4 kg mięsa mielonego z łopatki wieprzowej
200 g ryżu – ugotować na kostce rosołowej na żeberkach
2 łyżki ketchupu pikantnego
2 łyżki słodkiej, mielonej papryki /płaskie/
1 łyżka ostrej papryki /płaska/
1 łyżeczka granulowanego czosnku
1 łyżka cukru lub miodu
1 duża puszka pomidorów krojonych 0,5 l lub 2 mniejsze po 250 ml każda /dałam przetarte pomidory/
sól do smaku
świeży koperek do podania, bazylia

Wykonanie

Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Ugotowany ryż przełożyć do miski, dodać do niego mielone mięso, ketchup, czosnek, cukier, obie papryki i sól do smaku. Całość wyrobić na jednolitą masę.

Na każdy liść kapusty nakładać porcję farszu i zrolować jak klasyczne gołąbki. Układać w rondlu, zalać pomidorami z puszki, doprawić je nieco solą i ostrą papryką do smaku, żeby sos, który powstanie nie był mdły.
Resztki kapusty, które zostały, porwać palcami i ułożyć na wierzchu. Dusić pod przykryciem na małym ogniu około 60 minut. Po tym czasie gołąbki można już serwować, polane sosem, który sam się zrobił, Obficie posypać świeżym koperkiem.
Ja gołąbki zapiekam w piekarniku nagrzanym do temperatury 150-160 st. C + włączony termoobieg również przez ok. 1 godz.

źródło inspiracji

Chlebek czosnkowo-ziołowy nie wymagający krojenia

Zawsze, no może nie zawsze… często, kiedy kupujemy chleb,  przy okazji kupowaliśmy też jakieś pieczywo czosnkowe. Uwielbiamy je. Na blogu są już Bułeczki czosnkowe i przepyszne Bułeczki serowo-czosnkowe do odrywania. Dziś przyszedł czas na chleb z czosnkową nutą.
Sposób składania był już prezentowany w przepisie Drożdżówka, której się nie kroi, choć tu zastosuję nieco inną technikę składania /ale podobną/.

keksówka 10×40 cm lub 2 mniejsze

Składniki

550 g mąki pszennej
40 g drożdży lub 1 torebka suchych drożdży /8 g/ 25 g świeże
1,5 szklanki ciepłej wody
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
4 łyżki oliwy z oliwek

czosnkowo-ziołowa oliwa

70 ml oliwy z oliwek
1 pęczek świeżej bazylii lub koperku
1 pęczek świeżej natki pietruszki
1 łyżka ziół prowansalskich lub oregano
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli


Wykonanie

Z drożdży, cukru, pół szklanki ciepłej wody i łyżki mąki zrobić rozczyn i odstawić do wyrośnięcia /na 10-15 min./.
Czynność tą pominąć, kiedy będziemy używać suchych drożdży – wtedy wszystkie składniki od razu dawać do miski.

Do większej miski miksera wsypać pozostałą mąkę i sól, dodać wyrośnięte drożdże, szklankę ciepłej wody i wyrabiać ciasto, dodając pod koniec oliwę /wyrabiać przy użyciu tzw. haków/.
Wyrobione ciasto potrzepać z wierzchu delikatnie mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia /ok. 30 min./.

W tym czasie przygotować oliwę czosnkowo-ziołową.
Do miseczki wlać oliwę, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, posiekane zioła oraz przyprawy, wymieszać i odstawić na bok /można potraktować blenderem/..

Wyrośnięte już ciasto zagnieść jeszcze krótko, po czym podzielić go na 3 części.
Każdą część rozwałkować na cienki prostokąt, posmarować przygotowaną oliwą, po czym pociąć jeszcze każdy na 3 pasy/prostokąty o szerokości mniej więcej foremki i zwinąć je w harmonijkę..
Teraz takie harmonijki układać w formie wysmarowanej olejem /jedna harmonijka ciasta przy drugiej.  Foremkę przykryć i odstawić jeszcze na ok. 20-25 minut do wyrośnięcia.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 170 st.C przez około 30 minut /II poziom grzanie góra-dół/.

Tort czekoladowy z truskawkami

Są urodziny, jest tort, a że sezon truskawkowy, to i tort musi być z ich udziałem.
  

Składniki /forma śr. 24-25 cm/

Biszkopt

6 jajek /raczej średniej wielkości/
1 szklanka drobnego cukru
3/4 szklanki mąki tortowej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
4 płaskie łyżki kakao /ciemne, gorzkie/
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
szczypta soli

Krem budyniowo-serkowo-śmietankowy

1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru /na pół litra mleka/
250 ml mleka 3,2%
3 łyżki cukru
250 g serka mascarpone /schłodzony/
250 ml śmietany 30-36%
1 łyżka cukru pudru
1 śmietan-fix

Polewa czekoladowa

60 g słodkiej śmietany 30-36%
60 g czekolady gorzkiej
15 g masła

Dodatkowo

650-700 g truskawek
2/3 szklanki herbaty z cytryną i 1 łyżką alkoholu – do nasączenia


Wykonanie

Biszkopt
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając, na koniec dodać ocet. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku i ubijać na puch.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek i kakao wymieszać i przesiać, po czym dodać w trzech rzutach do ubitej masy i delikatnie wymieszać szpatułką. Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 30-40 minut /II poziom grzanie góra-dół/. Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na blat z wysokości ok. 30 cm i przestudzić. Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Najlepiej upiec go 1-2 dni wcześniej i dopiero wtedy przekroić.

Krem budyniowo-serkowo-śmietankowy
Budyń ugotować z 3 łyżkami cukru według przepisu na opakowaniu, wykorzystując jednak tylko 250 ml mleka, przykryć folią spożywczą tak, by dotykała bezpośrednio powierzchni budyniu. Wystudzić, schłodzić w lodówce.

W misie miksera umieścić i krótko ubić zimny serek mascarpone, po czym nie przerywając ubijania dodać w 3-4 rzutach zimny budyń. Ubijać do momentu powstania gładkiego kremu.

W osobnej misce ubić śmietanę z cukrem pudrem i śmietan-fixem. Dodać do masy budyniowo-serowej i delikatnie wymieszać.

Kilka truskawek odłożyć ewentualnie do dekoracji, resztę podzielić na 2 części, przy czym jedną część rozdrobnić widelcem, drugą zaś pokroić na plasterki, na koniec wymieszać obydwie części truskawek.

Składanie tortu – na paterze układać kolejno:
– pierwszy blat biszkoptu, połowa truskawek, 1/3 kremu
– drugi blat biszkoptu, druga połowa truskawek, 1/3 kremu
– trzeci blat biszkoptu, reszta kremu na wierzch, boki smarując oszczędnie /mgiełka/
Tort schłodzić przez kilka godzin w lodówce /nawet przez całą noc/.

Polewa czekoladowa
Czekoladę drobno pokroić, przełożyć do garnka, zalać śmietaną i podgrzewać na małym gazie ciągle mieszając, aż czekolada się rozpuści i powstanie jednolita masa.
Grzanie już wyłączyć, a do czekolady dodać masło i szybko mieszać, aż do jego rozpuszczenia.
Ostudzoną polewę, lekko już gęstniejącą wylać na górę tortu, zaczynając od brzegów, aby spływała, a następnie na wierzchu tortu i szybko ją rozsmarować.
Od razu ułożyć dekorację np. truskawki.

Ciasto kruche z rabarbarem i płatkami migdałowymi pod bezową czapą

Na zakończenie sezonu rabarbarowego, bo już wkraczają truskawki, proponuję pyszne ciasto kruche, tym razem z dodatkiem płatków migdałowych. Ciasto z dodatkiem wiórków kokosowych również polecam /patrz Ciasto kruche z rabarbarem i kokosem pod bezową chmurką/.


Składniki /u mnie forma 20×32 cm/

Ciasto:

200 g mąki pszennej
50 g mąki ziemniaczanej
180 g zimnego masła
60 g cukru
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 żółtka z jajek rozmiar L

Nadzienie:

4 łyżki konfitury z róży lub malinowej
500 g rabarbaru pokrojonego w kostkę
3 pełne łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki płatków migdałowych

Beza:

4 białka z  jajek rozmiar L
200 g drobnego cukru
2 łyżki płatków migdałowych

Wykonanie

Ciasto:
Piekarnik nagrzać do 160 st.grzanie góra-dół.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Do miski wsypać obie mąki, sól, proszek do pieczenia, cukier i krótko wymieszać łyżką. Do mąki zetrzeć na tarce z dużymi oczkami,schłodzone, podsypując mąką,, po czym dodać żółtka i wyrobić ciasto mikserem przy użyciu haków lub ręcznie zagnieść krótko.
Ciastem wyłożyć blaszkę, ponakłuwać widelcem i na czas przygotowania nadzienia wstawić do lodówki.

Nadzienie:
Do pokrojonego rabarbaru dodać mąkę ziemniaczaną, cynamon i dokładnie wymieszać.
Schłodzony spód posmarować konfiturą i posypać płatkami migdałowymi. Na wierzchu rozłożyć gęsto przygotowany rabarbar.

Beza:
Ubić białka ze szczyptą soli na sztywno. Cały czas ubijając dodawać następnie po łyżce cukru, aż zużyjemy cały . Ubijać jeszcze przez około 5 minut, aż cukier się rozpuści. Gotową bezę wyłożyć na rabarbar i wyrównać. Na koniec dotykając bezę wypukłą stroną łyżki trochę jakby ją „powyciągać”. Wierzch posypać płatkami migdałowymi.
Ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 160°C na funkcji góra-dół przez około 50 minut. Piekłam na drugiej od dołu półce piekarnika., przy czym po 30 min. obniżyłam nawet temperaturę do 150 st.C. Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostudzenia.

Wątróbka drobiowa z jabłkiem i pieczarkami

Wątróbkę drobiową z jabłkami już polecałam, ale ta przygotowana jest dodatkowo jeszcze z pieczarkami, a poza tym wg wskazówek mistrza p. T. Strzelczyka. Pychota!
 

Składniki

500 g wątróbki drobiowej
2 cebule szalotki
1 jabłko /twarde, lekko kwaśne/
150 g pieczarek /mniejszych/
3 łyżeczki octu balsamicznego
1 łyżeczka miodu
2 łyżki masła
sól, pieprz do smaku
rozmaryn
olej do smażenia

Wykonanie

Wątróbkę oczyścić i wymyć, po czym włożyć do miski, zalać wrzątkiem i mieszając lekko przetrzymać w tym wrzątku ok. 1 minuty – zabieg pozwoli na pozbycie się z niej goryczki i specyficznego zapachu. Przełożyć na sito, by dobrze odciekła.

Cebulę pokroić w krążki, pieczarki malutkie zostawić w całości, troszkę większe przekroić na pół, zaś jabłka bez obierania na 8 części /wyciąć tylko gniazda nasienne/.

Na patelnię wlać trochę oleju, dodać 1 łyżkę masła, a po rozgrzaniu wrzucić wątróbkę i obsmażyć krótko na rumiano. /nie dłużej niż przez 5 min./. Wątróbkę zdjąć na osobny talerz, a na patelnię włożyć pieczarki i cebulę, podsmażyć, dodać sól i pieprz, a następnie 2 łyżeczki octu balsamicznego. Wymieszać i zsunąć całość na jedną połowę patelni. Na wolną część patelni dać teraz łyżkę masła i wyłożyć cząstki jabłek, które polać znowu 1 łyżeczką octu balsamicznego oraz łyżeczką miodu. Smażyć krótko odwracając, by zrumieniły się z każdej strony. Posypać posiekanym świeżym rozmarynem /po jabłkach/.

Na patelni zrobić teraz jeszcze miejsce na wątróbkę, którą wyłożyć, podgrzać chwilkę całość i teraz dopiero posolić i posypać pieprzem. Wątróbka gotowa. Podawać np. z ziemniaki.

źródło

 

Zupa ziemniaczana amerykańska z serem

Dlaczego amerykańska? nie mam pojęcia… aż muszę się dowiedzieć, czy w Ameryce znana, czy może to tak jak z pierogami ruskimi czy rybą po grecku. Przepis znalazłam w necie i mi się spodobał, a skoro już kilka różnych zup ziemniaczanych prezentowałam, to i tej nie zmieniłam nazwę, by się jakoś wyróżniła. Zresztą mniejsza o nazwę, grunt, że zupa smaczna wyszła.

Składniki

ok. 700 g ziemniaków
1 duża cebula
4 łyżki mąki
4 łyżki masła
8 plastrów boczku (można zastąpić szynką lub inną wędliną) *)
3 szklanki domowego bulionu drobiowego
3 szklanki mleka
kilka łyżek startego sera (idealny będzie cheddar, ale sprawdzi się również każdy żółty ser o wyraźnym smaku),
pęczek szczypiorku lub dymki
natka pietruszki
sól, pieprz
*) zrezygnowałam z boczku, dla smaku dałam paprykę wędzoną w proszku

Wykonanie

Boczek lub szynkę przesmażyć na chrupko, odstawić. Patelnię po wędlinie oczyścić z nadmiaru tłuszczu, następnie na maśle podsmażyć cebulę (ok. 5 minut). Dodać mąkę, dobrze wymieszać, aby zrobiła się zasmażka, wlać mleko, bulion, wrzucić obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, gotować około 20 minut (do miękkości warzyw i momentu, gdy zupa zrobi się gęsta). Pod koniec gotowania dodać szczypiorek, natkę i podsmażoną wędlinę. Na każdy talerz nałożyć porcję startego sera (około 1-2 łyżki), zalać zupą i ewentualnie posypać resztą szczypiorku. Ja dodałam ser bezpośrednio do garnka z zupą.

Sernik cytrusowy z polewą

Serniki to moje ulubione ciasta, zajmują pierwsze miejsce na liście moich wypieków, a i ich ilość na blogu jest znaczna. Kiedy spotkam jakiś nowy przepis, zawsze go muszę przeczytać, a kiedy w czasie czytania oczyma wyobraźni już widzę efekt końcowy i niemal czuję jego smak, rzucam się na ten przepis jak przysłowiowy pies na kość i muszę upiec.
Tak też było i tym razem, a sernik wypatrzyłam na blogu Takie tam moje pomysły. i spodobała mi się przede wszystkim ta polewa, bo sernik o smaku cytrusowym już piekłam /patrz Sernik świąteczny z cytrusową nutą/.
/.

tortownica 24-26 cm

Składniki

Spód sernika:

100 g masła
ok 200 g herbatników maślanych – zbożowych lub kakaowych /duża paczka z Biedronki/

Masa serowa

1 kg twarogu sernikowego /dobry z wiaderka – u mnie Trzebownisko/
5 całych jajek
220 g cukru pudru
100 g masła roztopionego i wystudzonego
200 g śmietanki kremówki 30-36%
1 kisiel cytrynowy 40 g
skórki otarte z: 1 pomarańczy, 1 cytryny, 1 limonki – owoce wcześniej sparzyć, resztę owoców zachować bo będą potrzebne później

Polewa cytrusowa:

Sok z cytrusów – Wycisnąć dokładnie sok z cytryny, pomarańczy i limonki – powinno go wyjść ok. 200 ml. Przecedzić przez sitko do rondelka
2 łyżki cukru – dodać do soku
2 łyżki mazeiny (skrobia kukurydziana) – dodać do wyciśniętego soku – u mnie mąka ziemniaczana

Wykonanie

Spód
Herbatniki zmielić i dokładnie wymieszać z roztopionym masłem. Wszystko wysypać na dno tortownicy wyłożone papierem do pieczenia i ubić np. dnem szklanki. Podpiec przez 10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C.
Ja nie podpiekam, tylko wkładam do schłodzenia w lodówce.

Ser
Otarte skórki cytrusów dodać do kremówki i dokładnie wymieszać (wymieszać, a nie ubijać z kremówką), odstawić.
Do dużej miski włożyć ser i cukier puder. Krótko wymieszać, tylko do połączenia. Wbić całe jajka i ponownie wymieszać tylko do połączenia składników.
Na koniec wlać kremówkę i wsypać kisiel. I szybko wymieszać całość.
Masę serową wylać na  podpieczony lub schłodzony spód. Wyrównać wierzch. Wstawić do piekarnika nagrzanego już do 180 stopni i piec ok. 10 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę na 150 stopni, szybko otworzyć piekarnik i na dno wstawić naczynie z wodą. Zamknąć drzwiczki piekarnika i piec jeszcze ok. 1 godziny 15 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić sernik na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i całkowicie schłodzić, a schłodzony wstawić do lodówki.

Polewa
Dokładnie wymieszać wszystkie składniki i rondelek ustawić na małym ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania i następnie gotować chwilę (może minutę) cały czas mieszając. Zdjąć rondel z ognia i mieszając leciutko przestudzić (ze trzy minuty). Wylać polewę na zimny sernik. Odstawić do zastygnięcia.

Pasta z twarogu wędzonego, jajek i rzodkiewki

Pasty do chleba to  bardzo dobre rozwiązanie. Można je robić na tysiąc sposobów, wykorzystując przy okazji dodatki, które tylko w ten sposób mogą być zużyte, z uwagi na ich małą ilość. Dziś proponuję pastę serową z twarogu wędzonego, z jajkami, rzodkiewką i szczypiorkiem. Taka prawie wiosenna wersja.

Składniki

125 g twarogu wędzonego /pół kulki/
2=3 jajka ugotowane na twardo
4-5 rzodkiewek
1/2 pęczka szczypiorku lub cebulki dymki
2 łyżki jogurtu greckiego
sól, pieprz

Wykonanie

Twaróg rozkruszyć widelcem.
Jajka i rzodkiewkę zetrzeć na grubych oczkach lub drobno pokroić, szczypiorek pokroić.
Wszystko rozgnieść trochę widelcem i wymieszać w misce, dodać jogurt oraz sól i pieprz, wymieszać.

Surówka z młodej kapusty tygodniówka

Na blogu jest już Surówka z młodej kapusty na kilka tygodni. Ta wystarczy na tydzień, bo..w tym czasie zostanie zostanie zjedzona i nie będzie co przechowywać dłużej.
Znakomita tak do mięsnych dań obiadowych, jak też z grilla.

Składniki

1 główka młodej kapusty /ok. 1 kg/
1-2 młode marchewki
1 cebula dymka razem ze szczypiorem
1 czerwona papryka
1 pęczek natki pietruszki

Kruche ciasto z rabarbarem

Piekłam ostatnio szarlotkę i tak mi przypadła do gustu, że postanowiłam upiec teraz w takim właśnie kruchym cieście placek z rabarbarem.
Dodam, że ciasto to można upiec także z innymi owocami sezonowymi jak np. jabłka, brzoskwinie czy śliwki i też będzie pyszne.

forma 24×36 cm /najlepiej z wyjmowanym dnem/

Składniki

500 g mąki pszennej /u mnie tortowa/
200 g masła
1 szklanka drobnego cukru /może być puder/
3 żółtka
1 jajko całe
2 łyżki śmietany
cukier waniliowy
3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

1,5 kg rabarbaru
1 galaretka /dałam wiśniową/
cukier puder do posypania

Wykonanie

Do przesianej mąki dodać cukier i cukier waniliowy, proszek do pieczenia, szczyptę soli i zimne masło i wysiekać do momentu, aż zrobi się kruszonka.
W kruszonce zrobić teraz dołek, do którego dać śmietanę oraz żółtka i całe jajko.
Delikatnie zarobić ciasto /krótko/, a gdy zrobi się gładkie, uformować z niego wałek i podzielić na dwie nierówne części /2/3 i 1/3/
2/3 ciasta zawinąć w folię i włożyć do lodówki na ok.60 min. zaś 1/3 również zawiniętą w folię włożyć na ten czas do zamrażalnika.

W czasie gdy ciasto się chłodzi przygotować rabarbar czyli oczyścić go i pokroić w 1,5-2 cm kawałeczki, wymieszać z suchą galaretką.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Schłodzone ciasto /porcja 2/3/ wyjąć z lodówki, rozwałkować i wylepić nim dno oraz boki formy. Na cieście rozłożyć pokrojony rabarbar. Na wierzch zetrzeć na grubych oczkach ciasto z zamrażalnika.

Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 170-175 st.C. /II poziom grzanie góra – dół/ i piec ok. 60 min. W razie potrzeby przykryć górę folię aluminiową, by się zbyt nie spiekło. .
Po wyjęciu ciasto posypać cukrem pudrem.