Dlaczego po żydowsku? nie mam pojęcia… chyba spora ilość cebuli i słodko-kwaśny smak są powodem… długo już mam zanotowany przepis w notesiku, ale ta nazwa kojarzyła mi się z karpiem po żydowsku, też jakoś na słodko… nigdy go nie jadłam, znam tylko z opowiadania, że na słodko i z rodzynkami, ale jakoś nie mogę w myślach nawet połączyć smaku i zapachu karpia z … rodzynkami. A tak na marginesie – uwielbiam karpia w galarecie ale na słono, czyli normalnie, z dodatkiem chrzanu.
Wracając do mojej ryby po żydowsku… zachęciła mnie do jej zrobienia moja bratanica Agnieszka, kiedy w ub. roku podczas wymiany planów co do menu na święta BN oświadczyła, że będzie robić rybę w zalewie pomidorowej. Jak zwykle w takich sytuacjach zaczęłam śledztwo – a co? a jak? no i okazało się, że podobny przepis mam od dawna, jakkolwiek nazwa inna.
Skoro ryba podobna i im smakuje, to i nam się spodoba, wszak smaki mamy podobne /może to jest nawet zapisane w naszych genach/.

Archiwa tagu: cebula
Śledzie z jabłkami i cebulką duszoną w keczupie
Uwielbiam śledzie i lubię ten zimowy, przedświąteczny czas, kiedy to wyszukuję w starych zeszytach, książkach czy też w necie ciekawe wg mnie przepisy na śledzie, a potem je testuję na sobie i członkach rodziny – smaczne czy nie? do powtórki czy nie?
Ten przepis również wyszukałam tą metodą… czytam i albo wiem, że muszę go zrobić, albo wiem, że nie dla mnie.
Ten wpadł mi w oko i od razu wiedziałam, że trzeba go zrobić. No i zrobiłam i nie żałuję. Myślę, że warto go zrobić, bowiem śledzie fajnie smakują, a ponadto efektownie wyglądają na półmisku.
Robiłam ze śledzi marynowanych w oleju, ale tu znalazłam inspirację – źródło

Składniki
4 płaty śledzi w oleju
2 cebule
3 łyżki keczupu /u mnie łagodny/
2 jabłka średnie /u mnie antonówka/
1 łyżka musztardy rosyjskiej /dałam sarepską/
2 łyżki śmietany 30 %
szczypta cukru
sól, pieprz – do smaku
1 łyżka soku z cytryny
olej do smażenia

Wykonanie
Cebulę pokroić w piórka, dodać szczyptę cukru i zeszklić na łyżce oleju. Dodać keczup, dusić razem około 10 minut, często mieszając. Wystudzić.
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej, skropić sokiem z cytryny. Dodać śmietanę, musztardę, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać.
Śledzie osuszyć z nadmiaru oleju, pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć przez środek półmiska, obok z jednej strony jabłka, z drugiej cebulę. Udekorować zieleniną np. pietruszką.
Schab ponoć po rusku
Wprawdzie żar się z nieba leje, ale jeść coś trzeba. Mnie wystarczyłaby micha jakiejś sałaty i np. chłodnik, no ale nie wszyscy są „trawożerni”.
Będzie zatem schab, ale nie smażony tylko z piekarnika, a przy okazji upieką się też ziemniaczki. A czemu on „ruski” nie wiem, podobnie jak nie wiem dlaczego są pierogi „ruskie” w Polsce.
Zachęcam też do skorzystania z przepisu na Schab ponoć po cygańsku.
Składniki
5 kotletów schabu
2-3 cebule /zamiennie por/
15 dkg sera żółtego
2-3 łyżki kopiate majonezu
sól, pieprz, inne ulubione przyprawy
Wykonanie
Schab przyprawić i ubić niezbyt mocno /znacznie mniej niż na kotlety/, odstawić na pół godziny do lodówki.
Cebulę pokroić w kostkę i w miseczce wymieszać z majonezem /majonezu nie może być za dużo w stosunku do cebuli, bo będzie potem spływał z mięsa/.
Teraz schab ułożyć na posmarowanej blaszce lub w dużym żaroodpornym naczyniu, na środku każdego kawałka mięsa położyć łyżkę cebuli z majonezem, zachowując centymetrową obwódkę od brzegu schabu, po czym posypać startym serem.
Włożyć do nagrzanego już do 180 st.C piekarnika i zapiekać ok. 20-30 min./II poziom grzanie góra-dół/.
źródło
Śledzie rewelka
Śledzie rewelacyjne w smaku, takie trochę słodko-kwaśne. Kiedyś robiłam je często i aż się zdziwiłam kiedy dziś odkryłam, że nie podzieliłam się jeszcze tym przepisem.
A przepis oczywiście nie mój. Autorką zarówno recepturki jak i nazwy tych pysznych śledzików jest mg2006. Nic dodać, nic ująć, tylko zrobić i zajadać, a dzień jak najbardziej odpowiedni, wszak dziś koniec karnawału i śledzik na kolację obowiązkowy.

Składniki
5 płatów śledziowych /u mnie wiejskie – 8 płatów/
2 łyżki miodu naturalnego
4 średnie cebule – może być więcej
2 łyżki octu winnego
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki oleju /dałam mniej/
sól, pieprz

Wykonanie
Cebulę pokroić w plastry, wrzucić na rozgrzany olej i dusić do miękkości, następnie dodać miód, ocet i koncentrat. Dokładnie wymieszać, przyprawić solą i pieprzem. Sos odstawić, aby wystygł. Płaty pokroić na kawałki /jeśli mamy solone matiasy to pierw wymoczyć/.
Układać warstwami w salaterce lub słoiku sos i śledzie, wstawić do lodówki na 1-2 dni.
Tarta lotaryńska
Szukałam czegoś szybkiego na obiad, czegoś, co mogłabym zrobić nawet w piekarniku, bo i tak miałam piec coś słodkiego. I wtedy ujrzałam ten przepis na tartę, do tego „lotaryńską”. Nie mogłam jej nie zrobić, a przepis podaję wiernie za jego autorką. I powiem tak – zawsze to coś innego, choć u mnie zdania są podzielone co do smaku.

Ciasto kruche
1,5 szklanki mąki pszennej
szczypta soli
125 gramów zimnego masła lub margaryny
5 – 6 łyżek zimnej wody
Farsz
200 gramów chudego parzonego boczku lub szynki /dałam pół na pół/
4 jaja
350 gramów kwaśnej gęstej śmietany 18%
1 spora cebula
1/3 łyżeczki słodkiej papryki
1/3 łyżeczki czarnego zmielonego pieprzu
sól /odrobina, bowiem boczek czy szynka są już słone/

Wykonanie
Mąkę przesiać z solą, wrzucić masło, posiekać na drobno, dodać wodę, zagnieść kruche ciasto.
Foremkę do tarty /u mnie o średnicy 26 cm/ wysmarować tłuszczem, wylepić ciastem, ponakłuwać w wielu miejscach.
Piekarnik nagrzać do 180 st.C, włożyć ciasto, podpiec przez 15 minut /funkcja grzania góra – dół, na środkowym poziomie/.
Ciasto schłodzić.
W tym czasie boczek/szynkę pokroić w paseczki, podsmażyć na patelni razem z posiekaną cebulą, przełożyć do miseczki /bez tłuszczu/ i schłodzić.
Śmietanę zmiksować z jajami i przyprawami /tylko do połączenia składników/. Dodać ostudzony boczek, wymieszać łyżką.
Masę wylać na podpieczony i schłodzony spód, włożyć do piekarnika wcześniej nagrzanego do 180 st.C, piec około 25 – 30 minut, do ścięcia się masy i zezłocenia ciasta na brzegach.
Podawać z ostrą surówką lub po prostu z keczupem.
Śledzie po kaszubsku ze śliwkami suszonymi
Coś się zaniedbałam tej zimy ze śledziowym menu. Może powodem jest fakt, że zima niby jest, a jakoby jej nie było, a może … sama nie wiem… ale już to nadrabiam, dopóki jeszcze trwa i zima i karnawał… po karnawale to dopiero będzie można szaleć ze śledziami, a kolejka czekających przepisów na zrobienie długa, oj długa…
Dziś nabyłam śledzie wiejskie /robię ostatnio tylko na ich bazie/ i zabrałam się za śledzie ze śliwkami po kaszubsku wg Pyzy /sos/, używając jednak moich ulubionych śledzi wiejskich.

Składniki
6-8 płatów śledziowych /u mnie wiejskie w oleju/
3-4 łyżki oleju roślinnego
3-4 średnie cebule białe
6 śliwek suszonych b/pestek /dałam 8/
1/2 łyżeczki ziarenek gorczycy białej
2 liście laurowe
4 kulki ziela angielskiego
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego 30%
1/3 łyżeczki pieprzu ziołowego
1 łyżeczka majeranku otartego
ok. 2/3 szklanki wody wymieszanej z octem winnym – dałam pół szklanki wody i 1/3 szklanki octu /u mnie ocet śliwkowy – produkt powstający przy Śliwkach w occie /są na blogu/.

Wykonanie
Śledzie osączyć z zalewy i pokroić w małe kawałki.
Śliwki pokroić w cienkie paseczki /jeśli są suche, najpierw namoczyć na pół godziny i osączyć/.
Cebulę pokroić w cienkie piórka.
W rondlu rozgrzać, niezbyt mocno, olej. Wrzucić cebulę i zeszklić. Dodać śliwki i smażyć dalej. Ważne jest żeby cebula miękła powoli, ale nie przyrumieniła się.
Do cebuli podduszonej ze śliwkami dodać gorczycę, liście laurowe, ziele angielskie i koncentrat pomidorowy. Chwilę smażyć razem. Podlać wodę wymieszaną z octem winnym, doprawić do smaku majerankiem, pieprzem ziołowym i dosłownie szczyptą soli. Całość dusić razem kilka minut, po czym odstawić do wystudzenia.
Śledzie i duszoną cebulę ze śliwkami ułożyć w słoju /innym naczyniu/ warstwami /na przemian/, przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki przynajmniej na dobę, żeby smaki się przegryzły.

PS. jeżeli pominiemy śliwki suszone, będą to tradycyjne śledzie po kaszubsku – też smaczne i to bardzo…
dobrze wyglądają również te śledzie przygotowane z cebulą czerwoną…
dodam też, że śledzie na trzeci dzień są …wspaniałe!
Sałatka żydowska
Bardzo mi smakuje ta sałatka, zwłaszcza, że może mieć wielorakie zastosowanie. Można ją podać jako typową sałatkę do wędliny, ale też do śledzi. Będzie stanowić doskonałą kolację, ale też wyśmienicie sprawdzi się podana na śniadanie, w tym do zabrania ze sobą jako posiłek do pracy czy szkoły. Zachęcam do spróbowania.

Składniki
4-5 ziemniaków /ok. 1/2 kg/
3 jajka
1/2 czerwonej cebuli
mały pęczek zielonej cebulki /zamiennie szczypiorek/
1 łyżka soku z cytryny /octu/
majonez – wymieszać:
4 łyżki śmietany 12% lub 18% /u mnie jogurtu greckiego
2 łyżeczki musztardy stołowej
sól, pieprz, cukier

Wykonanie
Ziemniaki ugotować w mundurkach i ostudzić, po czym obrać i pokroić w kostkę /nie nadają się ziemniaki tzw. sypkie/.
Jajka ugotować na twardo i również pokroić w kostkę.
W drobną kosteczkę pokroić też cebulę, można ją lekko posolić i odstawić na kilka minut.
Wszystkie składniki wymieszać, dodać zieloną cebulkę drobno pokrojoną, skropić sokiem z cytryny lub octem, na koniec połączyć z majonezem sporządzonym z w/w składników i delikatnie wymieszać. Przed podaniem schłodzić przez 30 min. w lodówce.
Karkówka zapiekana w sosie
Chciałam zrobić na obiad coś z karkówki… dawno jej nie serwowałam… padło na taką, która „robi się sama”, a skoro tak, to niech się sama robi, a ja tymczasem będę buszować w necie…
No i zrobiła się, a nawet powiem więcej – wyszła bardzo smaczna, a mięso… rozpływa się w ustach.

źródło
Składniki
1 kg karkówki
sól, pieprz + mąka do obtaczania mięsa
sos
0,6 litra wody
1 kostka rosołowa lub vegeta
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 kopiata łyżka śmietany kwaśnej /12 lub 18 %/
1 łyżka mąki pszennej
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka cukru
ostra i słodka papryka /dałam 1/2 łyżeczki ostrej i 1 słodkiej/
pieprz cayenne lub czarny
ulubione zioła
ew. sól /nie jest raczej konieczna/
dodatkowo : 2 cebule do obłożenia mięsa

Wykonanie
Mięso pokroić na plastry, lekko rozbić tłuczkiem, posypać solą i pieprzem /to na chwilę odstawiłam/, obtoczyć w mące, obsmażyć na patelni.
Sos:
W wodzie wymieszać koncentrat, dodać śmietanę i mąkę, dobrze rozprowadzić, dodać cukier, przyprawy oraz pokrojony w cienkie plasterki czosnek, wrzucić kostkę rosołową, całość zagotować.
Cebule pokroić na plastry.
Mięso poukładać w naczyniu żaroodpornym, obłożyć plastrami cebuli, zalać sosem.
Piec około 60 minut w temperaturze 180 st. C bez przykrycia, co jakiś czas przemieszać mięsko widelcem /ja piekłam przykryte, dopiero pod sam koniec odkryłam/.
Naleśniki po grecku
Córka mojej koleżanki przebywała kiedyś dłużej w Grecji, a po powrocie często serwowała różne wersje naleśników /co znałam tylko ze słyszenia/. Kiedy zatem spotkałam przepis na naleśniki po grecku, od razu wzbudził moje zainteresowanie, a co oczywiste, musiałam go też wykonać. Naleśniki okazały się strzałem w „10”. I aż dziwne, że potem na długi czas o nich zapomniałam /zresztą tyle nowości ciągle się pojawia, a ja nowości uwielbiam, że jak tu pamiętać o starych sprawdzonych przepisach?/. Na szczęście przypomniałam sobie o nich i oto są. Trochę zbyt skromne plasterki szynki miałam, ale za to dałam dużo sałatki, co w czasie tych ciągle nam panujących upałów wyszło nawet na korzyść i naleśnikom i konsumentom.

farsz wg peggy83
Składniki /na 6 naleśników/
1 szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki mleka
3/4 szklanki wody mineralnej gazowanej lub piwa
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
1 łyżka oleju
przyprawy /ja lubię dodać przyprawę złocistą do kurczaka/
dodatkowo – ilość wg uznania
cebula
szynka
keczup – do polania po wierzchu
Farsz
1/2 kapusty pekińskiej lub sałata lodowa
3 mniejsze lub dwa duże pomidory /dałam podłużne pomidorki koktajlowe/
1/2 zielonego ogórka
1/2 dużej papryki lub 1 mała
sól
Sos wg mnie /w oryginale był sos grecki Knorr/
kilka ząbków czosnku
gęsta śmietana 12% lub 18% (ok. 200ml)
sól, pieprz
Ciasto na naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.
Ciasto można przygotować nawet dzień wcześniej i na noc odstawić w chłodne miejsce.
Na drugi dzień cebulę pokroić w cienkie piórka, szynkę w plasterki /jeśli plasterki są małe – liczymy dwa na jednego naleśnika/. Odłożyć na 2 osobne talerzyki.
Przygotować farsz.
Kapustę cienko posiekać, pomidory pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w paseczki lub plasterki, ogórka – w cieniutkie plasterki, paprykę – w paseczki.
Wszystko razem wymieszać w dużej misce. Dodatkowo u mnie – natka pietruszki.
Uwaga! Warzyw na razie nie solimy!
Przygotować sos:
Do śmietany /lub majonezu/ dodać przeciśnięty czosnek, sól i pieprz. Dokładnie wymieszać.
Smażenie:
Na dużą, rozgrzaną, natłuszczoną patelnię wlewać odpowiednią ilość ciasta /niezbyt grubo/, szybciutko wrzucić na jedną połówkę naleśnika plaster lub dwa szynki, na drugą – plasterki cebulki. Gdy spód naleśnika się przyrumieni, przewrócić go, podlać odrobinką oleju i smażyć, aż szynka i cebulka się zezłocą.
Usmażony naleśnik wyłożyć na duży talerz stroną szynkowo – cebulową do góry, na jednej połówce /obojętne czy na cebuli czy na szynce/ ułożyć dowolną ilość farszu /warzyw/, teraz można je ewentualnie posolić, polać dość obficie sosem, złożyć naleśnik na pół, zaś górę polać ketchupem.
Pomidory czerwone w pysznej zalewie
W czasach, kiedy o czerwonych pomidorach w okresie zimowym można było jedynie pomarzyć, bo i owszem, w „Delikatesach” można było je czasem kupić, ale cena…ho ho… przyprawiała o zawrót głowy rodziny na tzw. dorobku, a poza tym nie były ani zbyt czerwone, ani pachnące pomidorem, ani smaczne. Pozostawało wówczas starać się jakoś zakonserwować je na okres zimy.
To jeden ze sposobów, który poznałam kiedyś będąc w delegacji. Pomidory może nie przypominają w smaku takich świeżych, ale za to zalewa ze słoika po tych pomidorach…miodzio…można ją zużyć do zupy /”zwykła” zupa ziemniaczana staje się „niezwykła”/ albo… po prostu wypić…pycha! A same pomidorki – położone zimą na kanapce też smakują.
Panująca w tym roku susza spowodowała, że wszystko usycha. Pomidory również mają przyśpieszone dojrzewanie, skumulowane w krótkim czasie, zatem trzeba je jakoś zagospodarować. No i przypomniałam sobie o tym sposobie konserwowania ich, „wykopałam” przepis z pożółkłego zeszytu i oto one.

Składniki – ilość dowolna
czerwone, twarde, małe pomidory
cebula
natka pietruszki
zielony koper
zalewa – dobrze osolona woda /daję 1 kopiatą łyżkę soli/1 l wody/
Wykonanie
Zagotować wodę z solą, ostudzić.
Pomidory umyć, osuszyć, każdy nakłuć np. wykałaczką. W słoju układać pomidory, przetykając je kilkoma krążkami cebuli, natką i koperkiem. Zalać zimną zalewą, słoiki zamknąć i chwilkę pasteryzować /ok. 5 min./. Wyjąć słoiki, odwrócić do góry dnem i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.





