Marchewka pikantna

Dodatek obiadowy nie znany długo w moim domu. Tu zawsze królowała marchewka na słodko. Kiedy jednak spróbowałam wersji na ostro, zachęcona przez koleżankę, stwierdziłam – to jest to! Może dlatego, że ja zawsze wolałam wszystko „na ostro”?
marchewka pikantna

Składniki

4-5 szt marchewek
1 cebula
2 łyżki masła
1 kostka rosołowa
sól, pieprz, cukier
troszkę Vegety
marchewka na ostro (2)

Wykonanie

Marchew zetrzeć na grubych oczkach lub pokroić w plasterki /fajnie wygląda też w plasterkach/, cebulę drobniutko posiekać – włożyć to do garnka, dodać rozkruszoną kostkę rosołową, odrobinę soli, cukru i pieprzu oraz masło, podlać wodą i dusić do miękkości.
Mąkę /1 łyżkę/ wymieszać z odrobiną wody do rozpuszczenia, zagęścić marchewkę, zagotować.

 

Napój pomarańczowy

Dziś, przeglądając stary zeszyt z przepisami, natrafiłam na „napój pomarańczowy”. Z pewnym rozrzewnieniem zatrzymałam się nad nim. W latach 80-tych, kiedy dzieci były małe, a w sklepach niewiele można było kupić, posiadanie takich przepisów-perełek stanowiło majątek, no prawie majątek. Mam gdzieś jeszcze przepis na „czekoladę kryzysową”, odnajdę go i też przypomnę….kiedyś…. A tymczasem napój.
Bardzo jestem ciekawa, jak smakowałby obecnie, bo wtedy dzieci piły go z wielką ochotą, ja zresztą też, bo był naprawdę smakowity. no i zdrowy, bez chemii, nie to co dzisiejsze różne napoje.

1 duża pomarańcza
40 dkg marchwi
1 szklanka cukru
4 l wody
kwasek cytrynowy – do smaku

Zagotować 4 l wody z 1 szklanką cukru, ostudzić.
Marchew obrać, pomarańczę wyszorować i sparzyć, pokroić w plasterki /pomarańczę ze skórką/, zalać około 1/2 l wody i gotować 1 godzinę,po czym zmiksować. Połączyć z osłodzoną i ostudzoną wodą, dodać do smaku kwasek cytrynowy. I pić, pić, pić……bez umiaru.