Placek kruchy – pychotka II

Ciasto warte wypróbowania, bo i smaczne i ładnie się prezentuje… na moim zdjęciu nie porywa, ale to wina fotografa czyli moja, ale kiedy już będę lepiej robić zdjęcia, wstawię nową fotkę, oczywiście drugi warunek, czyli zrobię znowu to ciasto.
pychotka II

Ciasto kruche:

20 dag margaryny
3 łyżki kwaśnej śmietany
3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 szklanki cukru
4 żółtka

dżem wiśniowy + sok z 1/2 cytryny

Piana:
4 białka /można dodać 3 z kremu/
1/2 szklanki cukru pudru
20 dkg płatków migdałowych

Krem:
1/2 litra mleka
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
cukier waniliowy

1 kostka masła
1/2 szklanki cukru pudru
sok z 1 cytryny
aromat migdałowy + malibu /nalewka z pestek/

wiśnie z nalewki, w soku własnym lub z kompotu /ok. 0,5 l/

Wykonanie

Wszystkie składniki na ciasto zagnieść; podzielić na 2 części, wyłożyć na 2 jednakowe blaszki. Każdy placek posmarować dżemem wiśniowym. Ubić pianę z białek z dodatkiem cukru pudru i szczypty soli. Dodać część płatków migdałowych, wymieszać. Wyłożyć pianę na każdy placek .Posypać resztą płatków /troszkę zostawić do dekoracji/. Piec każdy placek ok. 30 min w temp.150 C.potem zostawić przy uchylonych drzwiczkach jeszcze na 10 min.

Ugotować budyń : zagotować 1 szklankę mleka, w pozostałej części mleka rozprowadzić żółtka, obie mąki oraz cukier waniliowy.Wlać mieszaninę do gotującego się mleka. Chwilę gotować mieszając , do zgęstnienia kremu. Wystudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem. Dodać ostudzony budyń, sok z cytryny oraz aromaty migdałowe.

Na upieczony pierwszy placek /bezą do góry/, wyłożyć połowę masy, na to wiśnie, druga połowa masy, a na to drugi placek /bezą do środka, czyli do masy/. Na wierzch polewa z gorzkiej czekolady, udekorować resztą płatków migdałowych.

Placek kruchy – pychotka I

Bardzo dobre ciasto, przepis dostałam …dzieści lat temu od koleżanki, teraz jest trochę zmodyfikowany, bo nie ma już takich składników do masy jak były w pierwotnej wersji /masa była na bazie kremu „Ptyś”.
Ciasto często nazywane też „Pani Walewska”.
„Pani Walewska” w wykonaniu Ani

Ciasto:
1/2 kg mąki
5 żółtek
1 margaryna
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka amoniaku wymieszana z 2 łyżkami śmietany
16 dkg cukru pudru
1/2 łyżki octu

Piana
5 białek
1 szklanka cukru pudru
10 dkg orzechów zmielonych /do piany/
na wierzch:
10 dkg orzechów posiekanych
10 dkg rodzynek
10 dkg wiórek kokosowych

powidło śliwkowe

Masa:
0,5 l mleka
3 łyżki maki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
3 łyżki cukru
cukier waniliowy
250 g masła
2 łyżki cukru pudru
troszkę spirytusu

Wykonanie

Z podanych składników zrobić kruche ciasto, podzielić na 2 części, schłodzić. Rozwałkować 2 placki, wyłożyć na 2 blachy, każdy posmarować powidłem /można na to dać jeszcze rodzynki, wiśnie czy ananasy – ja preferuję bez tych dodatków, ale do powidła dodaję trochę konfitury z róży/

Ubić pianę, usztywnić cukrem, dodać orzechy mielone /orzechy można pominąć, ja z reguły nie daję/, pianę wyłożyć na oba placki po połowie na każdy /na wierzch, czyli na powidło/, posypać posiekanymi orzechami i innymi bakaliami, upiec na złoty kolor /15-20 min. 150 st. C/.

Ze składników na masę ugotować budyń. Utrzeć masło z cukrem pudrem /do smaku/, dodać budyń, utrzeć,dodać spirytus, wyłożyć między oba placki.

Placki składam na 2 różne sposoby:
– I placek bezą do góry – masa – II placek bezą do góry /beza posypana orzechami siekanymi jest już wystarczająco dekoracyjna jak na ciasto „niedzielne”/
lub
-I placek bezą do góry – masa – II placek bezą do środka /do masy/ – polewa – dekoracja z orzechów mielonych /tych, których nie daję do piany /

Placek makowo-serowy

To takie ciasto 2w1… a do tego smaczne… jeśli chcemy zatem mieć i makownik i sernik za jednym podejściem, to tylko sero-makowca upiec.
seromak

Mak:
6 jaj
25 dkg maku
30 dkg cukru
rodzynki, orzechy
4 łyżki mąki
olejek rumowy
1 łyżeczka proszku
seromak

Ser:
60 dkg sera
15 dkg masła
40 dkg cukru pudru
5 jaj
1/2 łyżeczki proszku
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Polewa:
5 łyżek cukru pudru
1 łyżeczka masła
2 łyżki kakao
1 łyżka przegotowanej zimnej wody
seromak

Mak:
Mak wypłukać, zalać zimną wodą i zagotować, odstawić do ostygnięcia /ja często zostawiam na noc/. Następnie mak dokładnie osączyć na sitku i zmielić /mieliłam 3 razy w maszynce o sitku do mielenia mięsa, teraz mam sitko specjalne do maku, więc mielę 2 razy/.
Utrzeć żółtka, cukier, mąkę i proszek, pod koniec dodać mak  oraz pianę z białek.

Ser:
Masło, cukier i żółtka utrzeć, dodać ser uprzednio zmielony /używam sitka do maku i mielę tylko 1 raz/, mąkę ziemniaczaną i pianę z białek.
seromak

Formę /ok. 34x23cm/ wyłożyć papierem do pieczenia i kłaść łyżką na przemian obok siebie raz masę serową a raz makową, potem druga warstwa, z tym, że na mak – ser, a na ser – mak.
Piec jak serownik /ja piekę ok. 1 godz. w temp. 160 st.C ale to zależy też od piekarnika.

Składniki polewy zagotować. Ostudzić. Polać upieczony, jeszcze ciepły placek.
seromak

Placek w przekroju ładnie się prezentuje.
Czasem gdy się śpieszę, upraszczam nieco to naprzemienne układanie. Na blachę wykładam połowę masy serowej, potem łyżką w odstępach kładę masę makową /mak jest bardziej ciężki niż ser i zatopi się w nim/, znów masa serowa i znowu łyżką mak.

Placek miodowy z masą orzechową

Pyszne ciasto… Kiedyś zrobiłam je na przyjazd mojej siostry /gość bardzo rzadki/ i zachwytów nie było końca.
Ciasto idealne na świąteczny stół w okresie Bożego Narodzenia.
A przepis „przytargała” kiedyś koleżanka z pracy zwana Kingą /faktycznie nosiła inne imię/ od swojej mamy.
miodowe z masą orzechową

Ciasto:
10 dkg margaryny
3 łyżki miodu
1 szklanka cukru
1 całe jajo
1/2 kg mąki
4 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka sody
1 płaska łyżeczka proszku /lub amoniaku/
1 łyżka oleju
1 łyżka kakao /nie musi być/

Masa:
10 dkg orzechów
1/2 szklanki mleka
10 dkg masła
10 dkg cukru pudru
wanilia, sok i skórka z cytryny
dodatkowo:
dżem lub powidło śliwkowe z różą
miodowe z masą orzechową

Polewa I
5 łyżek cukru pudru
1 łyżka masła
2 łyżki kakao
1 łyżka zimnej, przegotowanej wody

Polewa II

1/2 kostki margaryny – 10 dag
8-9 czubatych łyżeczek cukru
5 łyżek wody
2 czubate łyżeczki kakao naturalnego
4-5 łyżek mleka w proszku

Polewa III /wg megi65
150 g kruchych krówek
2 łyżki słodkiej śmietanki
1 łyżka masła
orzechy włoskie , laskowe
miodowe z masą orzech

Ciasto:
Wszystkie składniki, oprócz kakao, wymieszać i zagnieść. Ciasto podzielić na 3 części, do jednej dodać kakao.
Upiec 3 placki, każdy osobno – piec w temp. 150-160 st. C ok. 15 min. każdy.
Placki pieką się bardzo szybko, więc raczej należy być przy piekarniku.
Rada – placki dobrze piecze się na blaszce odwróconej do góry dnem, na to papier i ciasto – szybko się je potem wykłada /same zjeżdżają/ i nakłada się następny placek, ale można tradycyjnie.

Masa:
Mleko, cukier i zmielone orzechy gotować, aż masa zgęstnieje. Ostudzić.
Masło utrzeć, dodawać po łyżce zimnych orzechów i ucierać dalej, dodać wanilię, sok i otartą skórkę z cytryny. Ucierać, aż masa podwoi swą objętość i zbieleje.

Polewa I:
wszystkie składniki połączyć i zagotować.

Polewa II
Składniki na polewę zagotować do rozpuszczenia, jak ostygnie dodać mleko w proszku. Dobrze wymieszać. Polać wierzch ciasta.
Schłodzić w lodówce, najlepiej przez dobę przed podaniem.

Polewa III
Cukierki krówki łamiemy,  wrzucamy do małego rondelka razem ze śmietaną i łyżką masła. Roztapiamy w kąpieli wodnej . Lekko przestudzoną polewamy orzechy na wierzchu ciasta .
miodowe z masą orzechową

Przełożenie:
placek miodowy – powidło – masa orzechowa – placek z dodatkiem  kakao  – powidło – masa orzechowa – placek miodowy – polewa I lub II – wierzch potrzepać mielonymi orzechami.
Gdy zrobimy polewę III wierzch należy też posmarować cieniutko masą, na to dać grubo pokrojone orzechy i po nich polać polewą krówkową.
Placek należy wykonać wcześniej, najlepszy na drugi a nawet trzeci dzień.

Placek miodowy z masą grysikową

Pyszne ciasto, ładnie wygląda, może być serwowane przy różnych okazjach, także jako ciasto świąteczne w czasie Bożego Narodzenia, bowiem jak sama nazwa mówi, jest to ciasto pachnące miodem, a więc jak najbardziej wigilijno-bożonarodzeniowe.
ciasto miodowe z masą grysikową

na zdj. zamiast polewy – kokos /pomysł Agaty/

Ciasto:

8 dkg margaryny
12 dkg miodu sztucznego
1 łyżka miodu prawdziwego
80 dkg mąki
1 jajo
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia /lub amoniaku/
1,5 łyżeczki sody
3 łyżki śmietany

Masa grysikowa:

1/2 l mleka
cukier waniliowy /duży/
3 kopiate łyżki grysiku /kasza manna/
1 kostka masła /25 dkg/
1 szklanka cukru pudru
dodatkowo: powidło śliwkowe lub kwaśny dżem

Polewa I

3 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka masła
3 łyżki kakao

Polewa II wg Margarytki

50 g gorzkiej czekolady
40 g masła
15 g dobrego ciemnego kakao (1 czubata łyżka)
35 g cukru (2 pełne łyżki)
3 – 4 łyżki śmietany kremówki 30 – 36 %
½ łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 2 łyżeczkach gorącej wody
ciasto miodowe z masą grysikową

Ciasto:
Margarynę, miód sztuczny i prawdziwy roztopić, ostudzić.
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto. Podzielić na 4 części, upiec placki w temp. ok. 150-160 st.C 15 min.

Masa:
Z mleka, grysiku i c. waniliowego ugotować kaszę. Ostudzić.
Utrzeć masło z cukrem pudrem, dodawać po łyżce ugotowanego grysiku i ucierać. Można dodać 1-2 łyżki spirytusu.

Polewa I
Wszystkie składniki rozpuścić na gorąco /nie gotować/, dodać kakao, dokładnie wymieszać.

Polewa II
Żelatynę wsypać do szklanki, zalać 2 łyżeczkami gorącej wody, rozmieszać i szklankę umieścić w miseczce z gorącą wodą, aby żelatyna się nie ścięła. Masło, śmietanę, kakao, cukier, czekoladę połamaną na kawałki umieścić w garnuszki i podgrzać. Gdy masa będzie gorąca wlać rozpuszczoną żelatynę i wymieszać. Zostawić na kilka minut do przestygnięcia.

Przełożenie:
placek-masa-placek-powidło /wskazany dodatek róży ucieranej/-placek-masa-placek-polewa, ale można też każdy placek smarować powidłem i na to od razu masa
Placek powinien być zrobiony wcześniej – najlepszy na drugi a nawet trzeci dzień.

Ciasto z owocami nr 1 – szybkie i smaczne

Dawno, dawno temu, będąc na kontroli w pewnej firmie, usłyszałam, jak jedna z pracownic szepce do drugiej – upiekłam na niedzielę pyszny placek ze śliwkami…..był tak dobry, że zjedli cały, nie został mi nawet kawałeczek, żeby przynieść…..prosty do wykonania, wszystko razem utarłam w makutrze i już….Słysząc takie zachwyty zapisałam w rogu notatnika recepturę i upiekłam … a potem przepis też powędrował do moich koleżanek, ja zaś doskonaliłam jego wykonywanie tak, aby się jak najmniej napracować, stąd w użyciu jest już sprzęt zmechanizowany, a nie wałek i makutra, ale można go robić i tym sposobem.
Po latach troszkę go zmodyfikowałam, dodając do ciasta dodatkowo 2-3 łyżki oleju i budyń waniliowy lub śmietankowy.
Ale miałam też z tym ciastem pewną przygodę….. Do mojej koleżanka przyjechała córka z zięciem z zagranicy. Zrobiliśmy takie towarzyskie spotkanie na działce, no a ja postanowiłam, że upiekę coś słodkiego. Jako, że rozpoczął się właśnie sezon na śliwki węgierki, wybór padł na to właśnie ciasto. Wszystko pięknie się udało, posypałam placek obficie pudrem, zapakowałam i w drogę. A na działce…. był grill, napitki jakieś, no i mój placek. Wszyscy się częstowali, ja  w obawie, że może zabraknąć dla innych,  już nie jadłam. Pałaszowali to ciasto, nikt nic nie mówił, jedynie ten zagraniczny zięć co wziął kawałek, to strzepywał przed konsumpcją ten puder z wierzchu. Dziwak?!
Dopiero w domu odkryłam – w pośpiechu zamiast cukrem pudrem posypałam ciasto, bardzo hojnie zresztą, mąką ziemniaczaną.
placek z owocami /rabarbar/      z rabarbarem

Składniki

1 szklanka cukru
2 szklanki mąki
4 jaja /gdy małe 5/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 margaryna
owoce
opcjonalnie 2-3 łyżki oleju lub śmietany
budyń waniliowy lub śmietankowy
ew.kokos na wierzch

   ciasto z rabarbarem obtoczonym kisielem żurawinowym /lepszy kolor/

Wykonanie

Wszystkie składniki utrzeć /ja robię to malakserem lub mikserem/ – pierw margarynę z cukrem, potem dodać kolejno jaja, na końcu mąkę z proszkiem .
Ciasto wyłożyć na blachę, na wierzchu ułożyć owoce, można posypać kokosem.
Piec 40-45 min. Czas pieczenia zależy w dużej mierze od piekarnika – ja piekę w piekarniku elektrycznym w 150 st. C przy włączonych grzałkach góra-dół.
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Placek bardzo łatwy do wykonania nawet dla osób początkujących w pieczeniu i zawsze się udaje.
Bardzo dobry z borówkami, rabarbarem, śliwkami czy też wiśniami, ale robię go też z jabłkami lub co tam akurat mam pod ręką. Mogą być owoce mrożone /wówczas kładę je na ciasto w postaci zamrożonej/, można też owoce mieszać.

Naleśniki z warzywami i pieczarkami

naleśniki:
1/2 l mleka
1/2 l piwa / ew.woda mineralna gazowana, ale  lepiej piwo/
2 jajka
szczypta soli
1 łyżeczka cukru
mąki – ile zabierze /ok.1/2 kg/

farsz:
30 dkg pieczarek
2 cebule
mrożona mieszanka warzywna
ser żółty
sól, pieprz

Składniki na ciasto ubić trzepaczką lub mikserem i odstawić aby ciasto „odpoczęło”.
Usmażyć naleśniki.

Pieczarki poszatkować, cebulę pokroić w półplasterki lub w kostkę, usmażyć na oliwie /smażyć, aż woda całkowicie odparuje, a całość nabierze złotego koloru/. Dodać mrożoną mieszankę warzywną i dusić, aż jarzyny będą miękkie, a całość nabierze lekkiej spoistości. Doprawić solą i pieprzem, zdjąć z ognia i dodać trochę startego, żółtego sera, by farsz był bardziej spoisty.

Naleśniki smarować farszem, zwijać w rulon /ja zwijam jak krokiety/. Przed podaniem obsmażyć na maśle.

Zamiast pieczarek można dać pierś z kurczaka /1 pojedyncza/ oraz przyprawę gyros/kebab/złoty kurczak.

Nalewka z pestek – pestkówka

Pozwala na wykorzystanie pestek, przy robieniu przetworów z jabłek bądź pigwowca, jako że nic nie może się zmarnować… Pierwotny przepis przewidywał wykorzystanie pestek z jabłek, ale jako że uzbieranie ich pełnej szklanki szło dość mozolnie,mimo zaangażowania w to „zbieractwo” również znajomych, spróbowałam użyć pestek z pigwowca, których miałam pod dostatkiem. Efekt – wspaniały, żadnej różnicy, a napój jest tak samo cudownie migdałowy. Odtąd już nie zawracam sobie głowy jabłkami i syzyfową pracą z gromadzeniem pestek, zwłaszcza, że w pigwowcu pestek jest całe mnóstwo i zgromadzenie 1 szklanki trwa dosłownie moment.
Inspiracją był przepis Małgorzaty Caprari umieszczony w książce – Nalewki, likiery i wina domowe…

Składniki
1/4 l spirytusu (90%)
1/2 l wody
1 szklanka cukru
szklanka pestek z jabłek/pigwowca

Zagotować wodę z cukrem, ostudzić, wlać do słoika /ok. 1,5 l/, dodać pestki i spirytus, wymieszać, słoik dobrze zamknąć i odstawić na 40 dni. Po upływie tego czasu  przefiltrować i wlać do butelki /wskazane z ciemnego szkła/.
Z upływem czasu staje się coraz lepsza. Dobra do picia, ale też wykorzystuję ją do ciast, gdy chcę uzyskać migdałowy smak.

Nalewka z pigwowca – pigwówka

Pierwotna wersja przepisu na tą nalewkę powstała na  bazie „podsłuchu”. Koleżanka jadąc autobusem słyszała, jak  ” jedna pani drugiej pani”….. potem odtworzyłyśmy wszystko i na próbę zrobiłyśmy trunek. Był całkiem niezły, więc zrobiłam dodatkowe nasadzenia na działce, aby mieć skąd pozyskiwać surowiec do produkcji. Nawiasem mówiąc, pigwowiec to krzew pożyteczny, ale też i pięknie kwitnący wiosną – czerwone kwiaty są ozdobą ogrodu, widoczną już z daleka.
Koleżanka robi tą nalewkę ciągle w ten zasłyszany sposób. Ja natomiast przez lata modyfikowałam przepis, aż uzyskałam zadowalający mnie efekt.
pigwówka

Składniki

1 kg oczyszczonych owoców pigwowca
1 l wódki czystej /lub spirytusu 60%/
cukier wg uznania :
– 1,5 szklanki – nalewka wytrawna /ulubiona – T – Inki/
– 0,5 kg – nalewka półwytrawna
– 0,75 kg – nalewka półsłodka /ulubiona – Al/
– 1 kg – nalewka słodka /dobra do lodów/
kawałek  kory cynamonowej – ok. 5 cm

Owoce pigwowca umyć, przekrajać na 4 części, usunąć gniazda nasienne wraz z pestkami /uwaga! pestki zachować, przydadzą się do nalewki zwanej pestkówką/
Teraz owoce pokroić w cienkie plasterki, włożyć do większej miski, zasypać odpowiednią ilością cukru, wymieszać, przykryć i pozostawić na 3-4 dni, aby puściły sok i cukier się całkowicie rozpuścił.  Od czasu do czasu całość przemieszać.
Robię to pierw w misce, bo lepiej i dokładniej można mieszać, a cukier ma szansę rozpuścić się w całości.
Kiedy to nastąpi, przełożyć całość do słoja /ok. 3 l/, dodać korę  cynamonową /ostatecznie na czubek łyżeczki cynamonu w proszku/, zalać wódką lub spirytusem /jeśli chcemy uzyskać mocniejszą nalewkę/, wymieszać, obwiązać szczelnie, aby %% nie uciekały i pozostawić w zacienionym miejscu do świąt BN ok. 3 m-ce /dobrze nawet do przyszłego roku/. Następnie nalewkę zlać do butelek i zapomnieć o niej na pół roku.
Wtedy dopiero nabierze odpowiedniego smaku i aromatu. Im stoi dłużej, tym staje się ciemniejsza, bardziej bursztynowa.

Do nalewki /do słoja, w którym się robi/ można też dodać troszkę pestek – uzyskamy wówczas lekko migdałowy posmak.

Owoce z nalewki można wykorzystać do sporządzenia „herbatki po góralsku”, albo dodawać do ciasta np. murzynka, albo też zrobić owoce w glazurze do „pogryzania”.

 

 

Pasztet z selera – pyszny

Pasztet jest wyśmienity.  Przepis wędruje po wszystkich moich znajomych. Zamieściłam go też na jednym, dużym forum kulinarnym – ma ponad 200 pozytywnych opinii. Warto zatem go robić, bo jest i smaczny i zdrowy i tani, co też nie jest bez znaczenia.

Składniki
1 kg selera
2 duże cebule
1 margaryna „Palma”
3-4 ząbki czosnku
1 szklanka wody
1 szklanka bułki tartej
6 jaj
2 kostki bulionu grzybowego
sól, pieprz

Wykonanie

Wykonanie

Selery i cebulę zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać wodę, przyprawy, rozdrobniony czosnek i margarynę, doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu 1 godz. Ostudzić. Do zimnej masy dodać jajka i bułkę tartą, dobrze wyrobić. Foremkę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą, nałożyć masę i piec 1,5 godz. w temp.180-190 st.C.
Z podanego przepisu wychodzą 2 foremki  20-25 cm /foremki  do pieczenia – te gotowe, aluminiowe/.