Sałata zielona w żółtym sosie

Czyż może być smaczniejszy dodatek do obiadu w okresie wiosennym niż sałata zielona? raczej nie!
Mnie wiosna w kuchni zawsze kojarzy się z zupą szczawiową,  sałatą zieloną podawana do drugiego dania i ciastem z rabarbarem na deser. Ale pyszności.
A sałatę można podać na wiele sposobów, tylko ze śmietaną, albo z dodatkiem rzodkiewki i zielonej cebulki, bądź też w specjalnym sosie … na bazie śmietany i utartych żółtek. Ten sposób poznałam dzięki koleżance z Jarosławia.
sałata w żółtym sosie

Składniki

1 główka sałaty masłowej
3 jajka ugotowane na twardo
mały kubek śmietany 18% /niepełna szklanka /
sól, pieprz – do smaku
zielony szczypiorek

zalewa:
3 łyżki octu 10%
2 łyżki cukru
1/3 szklanki wody

Wykonanie
sałata w żółtym sosie

Na początek przygotować zalewę. Składniki zagotować i gotować do momentu, aż płyn zredukuje się o połowę. Ostudzić.

Sałatę umyć w ciepłej wodzie, osuszyć, porwać na małe części.
Białka jajek ugotowanych na twardo pokroić w kostkę.
Żółtka rozetrzeć z zimną zalewą na gładką masę /można użyć blendera/, połączyć ze śmietaną, ewentualnie doprawić solą i pieprzem, dodać pokrojone białka. Zalać sosem sałatę tuż przed podaniem /żeby pozostała chrupiąca/, wymieszać, posypać niewielką ilością posiekanego drobno szczypiorku.

Kotlety mielone z niespodzianką – z piekarnika

Kto lubi zapach unoszący się długo po domu po smażeniu sznycli? a kto lubi myć po takim smażeniu kuchnię?
chyba nikt, a z pewnością ja nie znoszę…
Jakże byłam ucieszona, kiedy buszując w necie po różnych stronach kulinarnych dostrzegłam, że niektórzy zamiast je smażyć skąpane w tłuszczu po prostu pieką je w piekarniku. I proszę, czegoż to ludzie nie wymyślą – kuchnia czysta, dom pachnący, a sznycelki są, a wątroba jaka zadowolona i wdzięczna.

Dziś zrobiłam takie właśnie kotleciki, nadziewając je dodatkowo farszem stworzonym z pieczarek usmażonych z cebulką, sera żółtego  i natki pietruszki.
Będą na jutrzejszy obiad.
kotlet mielony z piekarnika

Składniki

ok. 0,5 kg  mięsa wieprzowego /użyłam szynki, ale może być też łopatka, karkówka/
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
1 łyżka kaszy manny
1 łyżka musztardy

nadzienie

6 pieczarek
pół cebuli
6 łyżek startego sera żółtego
natka pietruszki
sól, pieprz

Wykonanie

Najpierw przygotować nadzienie. Pieczarki i cebulę drobno pokroić i przesmażyć na oleju /płyn odparować/. Po ostudzeniu dodać starty ser, natkę oraz sól i pierz do smaku.

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę. Podzielić na 6-7 porcji.
Z każdej porcji uformować duże, spłaszczone kotlety,  na środku ułożyć porcję nadzienia, a następnie zawinąć je w zgrabne kotlety i nieco je  spłaszczyć.  Panierować  w bułce tartej jak zwykłe kotlety mielone i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, skropić olejem /używając np. specjalnego spryskiwacza/, po czym blachę umieścić w nagrzanym do 180 st.C piekarniku /grzanie góra-dół/. Piec kotlety przez 40 min. po czym włączyć termoobieg i piec jeszcze 10 min. aby się ładnie zarumieniły.

Oczywiście kotlety można zrobić bez nadzienia  Wtedy można je zrobić nieco mniejsze, w każdym zrobić palcem dołek i włożyć w niego kawałeczek masła, co sprawi, że nie będą suche po upieczeniu.

Owocowe na śmietanie z Odessy

Przepis prawdopodobnie pochodzi z okolic Odessy, stąd taka nazwa. Został ponoć zdobyty od ukraińskiej gospodyni, która poczęstowała tym ciachem na targowisku.
Nazwę ciasta i sam przepis podaję za autorką przepisu czyli megi65.
ciasto śmietanowe z Odessy  z rabarbarem

Forma do ciasta 24×28 cm /u mnie 24cm x 36 cm z 3 szkl. mąki/.

Ciasto

2.5 szklanki mąki krupczatki (ew. zwykła ) – ew. 3 szklanki
3/4 szklanki cukru
2 jajka
200 ml śmietany słodkiej (% obojętny ) ew. 250 ml
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
7 łyżek oleju
3 łyżki mleka (% obojętny )
cynamon ( w przypadku jabłek )
szczypta soli
owoce : rabarbar, płaty jabłek posypane cynamonem, maliny, jeżyny, borówka
ciasto śmietanowe z Odessy

Kruszonka

1/2 kostki masła
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki

Możemy zrobić swoją sprawdzoną kruszonkę – moja:
100g masła + 100 g cukru pudru + 200 g mąki + szczypta proszku do pieczenia

ciasto śmietanowe z Odessy

Wykonanie

Wszystkie składniki łączymy ze sobą /mikser/ . Ciasto ma być dobrze wyrobione, połączone ze sobą.
Wylewamy do formy. Układamy owoce : rabarbar, płaty jabłek posypane cynamonem, maliny, jeżyny, borówka i co tam innego z ogrodu przytachamy .
Na owoce wykładamy kruszonkę .
Pieczemy w temp. 170 – 180 st.C. ok 40 – 45 min. Dla pewności próba patyczkiem .

W śliwkowej wersji, z polewą z białej czekolady z orzechami laskowymi.
Tu raczej ciasto zrobić z 3 szklanek mąki i 250 ml śmietany.

Ciasto z rabarbarem – użyłam 10 lasek rabarbaru /ok.70 dkg/, a pokrojony zasypałam suchą galaretką truskawkową.

Makaron z sosem śmietanowo-porowym

Jeśli ktoś lubi makaron, to jeszcze jedna propozycja jego podania.
Ja lubię, i to wszystko jedno z czym, a ponieważ pora też lubię, to będzie w sosie śmietanowo-serowo-porowym.
makaron z sosem śmietan-porowym

Składniki

400 g makaronu np. penne /grubsze rurki/ lub farfale /kokardki/
1 łyżka oleju

sos:
1 duży por /biała część/
2 duże ząbki czosnku
1 kostka kremowego serka topionego
ok. 200 ml śmietany 12%
pęczek natki pietruszki drobno posiekany
kilka listów świeżej bazylii
sól, pieprz
starty żółty ser do posypania

Wykonanie

Ugotować makaron /al dente/ w osolonej wodzie z dodatkiem oleju.

Pora pokroić w półplasterki i wrzucić na patelnię na rozgrzany olej, zeszklić. Dodać czosnek drobno pokrojony lub przeciśnięty przez praskę oraz serek topiony – mieszać do momentu, aż ser się rozpuści. Teraz dodać śmietanę i chwilkę dusić na wolnym ogniu, cały czas mieszając. Doprawić solą i pieprzem, dodać większą część natki i bazylię – wymieszać.

Makaron wyłożyć na talerze, polać sosem, posypać startym serem oraz resztą posiekanej natki pietruszki.

Do sosu można dodać drobno pokrojoną szynkę – dodać ją tuż przed wlaniem śmietany.

Tańczący obłoczek

Axel

15 lat temu z małym okładem, syn zrobił wszystkim małą niespodziankę, a mianowicie odwiedził schronisko dla zwierząt i wrócił … z pieskiem.
Przyniósł go na rękach, obaj obłoceni po pachy. Prosto ze schroniska pojechał z nim bowiem do weterynarza /lecznica „Jamnik”/ w celu dokonania wymaganych szczepień, a kiedy wyszedł z nim na zewnątrz, piesek natychmiast poczuł smak wolności i … długo potem ścigali się nad brzegiem rzeki w wiosennych roztopach, bo był to ostatni dzień zimy – 20 marca 1999r.

Piesek – wilczek, miał cztery miesiące. Był mieszańcem o raczej ciemnej maści /grzbiet ciemny, brzuch jaśniejszy/, szczuplutki, filigranowy wprost, na szczupłych łapkach, no i przede wszystkich bardzo ruchliwy, „żywe srebro” wprost.
Biegał po domu, jakby chciał wszystko i wszystkich poznać od razu… taki był ruchliwy… zawsze taki był, tak … zawsze, przez całe swoje życie.

Nazwaliśmy go Axel.
Przez 15 lat wspólnego przebywania zżyliśmy się bardzo i poznaliśmy się w każdym szczególe, nie było niespodzianek, wszystko można było przewidzieć, każde zachowanie, każdą reakcję w danej sytuacji.
Piesek dożył z nami sędziwego wieku, bo 15,5 roku u psa to odpowiednik 103 lat u człowieka, ale 2 maja 2014r./piątek/ o godz. 23.24 postanowił już nas pożegnać.
A co będzie siedział ze „starymi”.
Wyrwał się znowu na wolność, siadł na mały obłoczek i popłynął na nim w przestworza. Teraz zapewne gania sobie /już bez smyczy/ po ukwieconych niebieskich łąkach, merdając rozkosznie ogonkiem i węsząc, czy aby nie napotka kogoś znajomego, może nawet ulubioną jamniczkę z sąsiedztwa, która już tam jest?

Nam teraz trochę smutnawo, trochę pustawo się zrobiło, ale skoro Jemu jest dobrze, to niech tak będzie.
Hasaj więc sobie piesku, rozkoszuj się wolnością, podziwiaj piękne widoki, a spójrz czasem w dół na „starych”, pomachaj ogonkiem, aż obłoczek się rozkołysze.
I taki widok „tańczącego obłoczka” musi nam teraz wystarczyć…

Pierogi z ziemniakami i fetą

Postanowiłam, że ilekroć będę gotować pierogi ruskie, będę przy okazji robić też z innym farszem. Będzie to ciekawe doświadczenie dla mnie, dla konsumujących, no i dla naszych kubków smakowych.
Dziś przyszła kolej na pierogi z dodatkiem sera feta, który to ser bardzo lubię zresztą, ale w pierogach jeszcze nie praktykowałam, mimo, że przepis mam w swoich zapiskach już bardzo długo. Wyszły pyszne – moim zdaniem – a dodatek serka ziołowego Almette sprawia, że smak jest taki… e tam, trzeba samemu wyrobić sobie zdanie.
A podpatrzony został u skopolendra.
pierogi z ziemniakami i fetą  
u mnie posypane natką

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej / 3 szklanki/
1 szklanka gorącej wody /dobrze jest zmieszać z mlekiem, nawet pół na pół/
1 łyżka oleju/masła
½ łyżeczki soli
pierogi z ziemniakami i fetą

Farsz

5 dużych /ok.70-80 dkg/ ugotowanych, dobrze potłuczonych ziemniaków
200 g sera feta
1 czubata łyżka serka typu Almette /ziołowego/
2 łyżki masła
1 cebula
1 garść (na oko) startego żółtego sera (np gouda)
po 1 czubatej łyżce posiekanego koperku i pietruszki
sol, pieprz czarny, pieprz ziołowy, odrobina maggi – przyprawy do smaku
pierogi z ziemniakami i fetą   pierogi z ziemniakami i fetą

Wykonanie

Mąkę przesiać do garnka, zrobić dołek na środku, dać sól i olej/masło, wlewać gorącą wodę /wodę z mlekiem/, wymieszać łyżką. Gdy troszkę ostygnie wyrobić ciasto za pomocą rąk. Można też zrobić to ciasto przy użyciu malaksera /ja tak robię/, wtedy jednak gorącą wodę wlewać cienkim strumieniem /malakser cały czas pracuje/.
Naczynie przykryć mokrą ścierką lub folią i odstawić ciasto na chwilę, aby odpoczęło.

Ziemniaki dokładnie wymieszać z serami, przysmażoną na złoto cebulką i przyprawami.
Ciasto wałkować dość cienko, wykrawać szklanką kółka, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować do wypłynięcia jak wszystkie inne pierogi.
Podawać gorące polane kwaśną śmietaną i posypane koperkiem.

Roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Jak wiosna to i dania obiadowe powinny to uwzględniać. Wyrósł mi na działce szpinak, olbrzymie liście, bo i nazwa jego to „szpinak olbrzymi”. Posiałam go późną jesienią, więc w tej chwili jest już bardzo dorodny. Dziś zatem propozycja roladek ze szpinakiem podanych w towarzystwie sałatki „witaminowa bomba”, no i oczywiście ziemniaków.
Ja szpinak uwielbiam, a ponieważ zostało mi trochę liści po sporządzeniu roladek, to zaserwowałam sobie również surówkę ze szpinaku II.
roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Składniki

4 plastry schabu /grubość jak na kotlety/
2 spore garści świeżego szpinaku /ok.15 dkg/
8 zielonych szczypiorów czosnku /zamiennie czosnek granulowany/
4 plastry żółtego sera /raczej grubsze, lepiej wyglądają w roladce/
sól, pieprz

1 jajko, mąka, bułka tarta – panierowania
roladki schabowe ze szpinakiem i żółtym serem

Wykonanie

Kotlety cienko rozbić, przyprawić solą i pieprzem. Liście szpinaku pokroić na dość grube kawałki /gdy liście małe nie trzeba kroić, ale duże też można pozostawić w całości/, dodać posiekany zielony czosnek lub lekko przyprawić czosnkiem granulowanym /ale delikatnie, czosnek nie może zdominować potrawy/. Na każdym płacie rozbitego schabu ułożyć trochę szpinaku i plaster sera, zawinąć w roladkę. Panierować w mące, jajku i w bułce. Smażyć na rozgrzanym oleju ze wszystkich stron na złoto.

Sałatka „witaminowa bomba”

Wiosna buchnęła majem i nowalijkami, a zatem kiedy, jeśli nie teraz faszerować się mnogością i różnorodnością witamin? Uwielbiam ten okres i ten kolorowy zawrót głowy na talerzu.
Dziś sałatka ze wszystkiego co już urosło w moim ogródku, moc smaków, aromatów i witamin, jednym słowem – bomba witamin w salaterce.
sałatka "witaminowa bomba"

Składniki

1 mała sałata zielona
1 mała sałata czerwona
pęczek sałaty rukoli
kilka dużych liści szpinaku
pół pęczka rzodkiewek
pęczek zielonej cebulki
pół pęczka natki pietruszki
1 duży lub 2 małe pomidory
1/2 papryki czerwonej
1 cebula czerwona
sól, pieprz
oliwa smakowa /u mnie czosnkowo-bazyliowa/
ocet owocowy /u mnie śliwkowy/
sałatka "witaminowa bomba"

Wykonanie

Liście sałaty i szpinaku rozdrobnić, cebulkę zieloną i natkę pokroić drobno, paprykę, pomidora, cebulę czerwoną i rzodkiewkę w dowolną kostkę, wszystko wymieszać, skropić oliwą, octem, dodać sól i pieprz – wymieszać i …. zajadać.

Ciasto ucierane z owocami i z kruszonką – mój nr 3

Rabarbar na mojej działce doczekał się wreszcie zbioru, co jest równoznaczne z tym, że na stole pojawi się ciasto z jego dodatkiem.
Postanowiłam upiec tym razem coś na podobieństwo ciasta nr 1 z owocami.
W zasadzie jest to kombinacja wielu przepisów, na bazie składników, które akurat miałam  na stanie /kruszonka też została mi kiedyś po wypiekach drożdżówek i czekała cierpliwie w zamrażalniku na wykorzystanie/. Dodatek masła zamiast margaryny sprawił natomiast, że ciasto ma
cudowny, maślany smak i zapach.
ciasto z owocami i kruszonką

Składniki

2 szklanki mąki pszennej /tortowej/
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 kostki masła lub dobrej margaryny
2 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżki oleju
kilka kropli olejku śmietankowego

60-70 dag rabarbaru
1/2 torebki kisielu cytrynowego z cukrem

kruszonka /wymieszać/:
10 dag masła/margaryny
17 dag cukru pudru
17 dag mąki
ciasto z owocami nr 3

Wykonanie

Rabarbar oczyścić, pokroić w kostkę i wymieszać z kisielem /proszkiem/.

Masło rozpuścić i ostudzić.
Jajka z cukrem utrzeć mikserem na puszystą masę, dodać mąką przesianą razem z proszkiem, cukier waniliowy, olej, śmietanę -utrzeć, dodać ostudzone masło i olejek śmietankowy – utrzeć.
Ciasto wyłożyć na blachę /24×36 cm – wyłożona papierem/, na wierzchu ułożyć rabarbar, posypać kruszonką.
Piec ok. 40-45 min. w temp. 170-180 st.C / grzanie góra-dół/.
Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.

Rolada z mięsa mielonego z jajecznym farszem

Przymierzałam się do wykonania tej potrawy wielokrotnie, nawet w pierwotnych założeniach była planowana na Wielkanoc /plany jednak uległy modyfikacji/.
Ale, jak głosi przysłowie – co ma wisieć, nie utonie…. więc i na roladę przyszła pora, a powód bardzo prozaiczny … musiałam w miarę szybko zużyć posiadane mięso mielone.
A inspiracją dla mnie była rolada napotkana w Kuchni Broni.
rolada z farszem jajecznym

Składniki

0,5 kg  mięsa wieprzowo-wołowego
1 bułka kajzerka
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
zielony szczypior cebuli i czosnku /nie jest wymagany bezwzględnie/
sól, pieprz czarny i ziołowy, kminek mielony

farsz
3 jajka ugotowane na twardo
2 kopiate łyżki żółtego sera, startego na drobnych oczkach /wiórka/
2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
1 kopiata łyżeczka musztardy
sól i pieprz – do smaku
zielona natka i szczypiorek – posiekana /ilość wg uznania, ja dałam sporo/
opcjonalnie – ugotowane różyczki brokuła

Wykonanie
rolada z farszem jajecznym

Ugotowane na twardo jajka pokroić w kostkę, dodać pozostałe składniki, wymieszać.

Oczyszczone mięso przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa razem z cebulą, czosnkiem i namoczoną, odciśniętą bułką. Dodać jajko, przyprawy i zielone dodatki, wyrobić masę jak na sznycle.
Masę mięsną rozłożyć teraz na folii spożywczej, posypanej dość obficie bułką tartą i uformować prostokąt /o boku długości foremki, w której rolada będzie pieczona – u mnie foremka aluminiowa/, docisnąć dokładnie do folii /ważne, ładniej potem widać farsz… ja zapomniałam docisnąć, stąd farsz nie stanowi wyraźnej obwódki/.
Na masie rozłożyć farsz, zostawiając z jednej strony wolną przestrzeń /brzeg ok. 3-4 cm/, również docisnąć. Pomagając sobie folią zwinąć mięso z farszem w roladę, którą umieścić w foremce wysmarowanej olejem. Na wierzchu umieścić po odrobinie masła i piec przez ok. 1 godz. w piekarniku nagrzanym do 180-190 st.C.
Kroić po ok. 15 min. od wyciągnięcia z piekarnika.