Kotlety schabowe z piwnej marynaty

Zostało mi trochę piwa i nie miałam pomysłu co z nim zrobić.
Naleśniki? E, nie bardzo, ma być coś z mięsa na obiad… no to zaczęłam szperać w necie i znalazłam kotlety marynowane w piwie. O, zawsze to jakaś odmiana.
kotlety schabowe w piwnej zalewiej

Składniki

5 kotletów schabowych
ok. 1 szklanki piwa
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, ziarenka smaku
jajko + bułka tarta do panierowania
kotlet schabowy z zalewy piwnej

Wykonanie

Pokrojone kotlety rozbić.
Do miseczki lub innego pojemnika wlać piwo, dodać czosnek pokrojony w plasterki, sól, pieprz, ziarenka smaku oraz ubite kotlety. Odstawić w chłodne miejsce na min. 2-3 godz. /ja wstawiam do lodówki nawet na całą noc/.
Po tym czasie wyjąć kotlety z marynaty, osączyć, po czym panierować w jajku i bułce tartej i smażyć na złoty kolor.
źródło

Kotlety schabowe wg Magdy Gessler

Oglądałam kiedyś program M. Gessler „Kuchenne rewolucje” i zaciekawił mnie przepis na kotlety schabowe, moczone w mleku z dodatkiem cebuli. Zawsze bowiem /no prawie zawsze/ ubite kotlety też moczę w mleku z dodatkami, ale bez dodatku cebuli. Musiałam zatem spróbować z dodatkiem cebuli i powiem, że daje ona fajny, odmienny smaczek.
kotlety schabowe M. Gessler

Składniki

5 kotletów schabowych
½ l mleka
1 cebula /dałam czerwoną/
sól, pieprz

jajko + bułka tarta + smalec /olej/ do smażenia

Wykonanie

Pokrojone kotlety /raczej grubsze/, rozbić.
Do miseczki lub innego pojemnika wlać mleko, dodać cebulę pokrojoną w piórka, sól, pieprz oraz ubite kotlety. Odstawić w chłodne miejsce na min. 2-3 godz. /ja wstawiam do lodówki nawet na całą noc/.
Po tym czasie wyjąć kotlety z marynaty, osączyć, po czym panierować w jajku i bułce tartej i smażyć na złoty kolor.

Dodatkowa uwaga – spotkałam gdzieś w necie bardzo podobny przepis; różnica polegała jedynie na tym, że każdy kotlet przed smażeniem smarowało się cienko musztardą, potem mąka, jajko i na koniec bułka /rozgniecione płatki kukurydziane/.

Zupa owocowa z jabłek zwana jabłczanką

Zupa w sam raz na upalne dni… szybko się ją robi, lekko schłodzona smakuje wybornie, a do tego jest to zupa niskokaloryczna… można jeść do woli, a nie przybędzie nam na wadze ani jedno deko, oczywiście pod warunkiem, że nie wzbogacimy jej dodatkami typu np. tłustej śmietanki.
Moja zupa jest bez takich dodatków, czyli bez śmietany i bez zagęstnika z mąki, zatem tylko jeść, jeść, jeść i… chudnąć?
zupa owocowa z jabłek

Składniki

1-1,5 kg jabłek
2 l wody
cukier do smaku
cynamon /do smaku – ok. ½ łyżeczki/
sok z cytryny – do smaku

dodatkowo – sucharki mini /do kupienia np. w Biedronce/

Wykonanie
zupa owocowa z jabłek

Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić na ósemki bądź dowolnie, zalać wodą i gotować do czasu, aż zaczną się rozpadać, po czym całość zmiksować /przetrzeć przez sito/. Teraz zupę doprawić do smaku cukrem, sokiem z cytryny i cynamonem. Zupa powinna być dość gęsta od przetartych jabłek i nie trzeba jej dodatkowo zagęszczać.
Podawać z małymi sucharkami, wkładając je bezpośrednio do talerza.
Oczywiście zamiast sucharków można zrobić grzanki we własnym zakresie, ale po co, skoro zupa ma też odchudzać?

Pomidorki koktajlowe Lusy

Wiele lat temu robiłam czerwone pomidory w zalewie…ściślej mówiąc – w różnych zalewach…ale nie byłam w pełni usatysfakcjonowana z efektu końcowego… owszem, zalewa była potem pyszna, ale same pomidory ciapate…
Aż natknęłam się na przepis Lusy, z pomidorków koktajlowych i to tych podłużnych. Mam m.in. takie z własnego ogrodu /bo mam różne odmiany koktajlowych, mam na ich punkcie bzika? no prawie…/. I te są odpowiednie, malutkie, twardziutkie, cudne.
A tak wyglądają:
pomidorki koktajlowe

Składniki

pomidorki koktajlowe czerwone lub żółte /podłużne lub w kształcie gruszeczek/

Zalewa
/wystarczyła mi na 15 słoików takich jak na zdjęciu niżej – są z odzysku i mieściły zawartość 340 g/

3,5 l wody
0,5 l octu 10 %
7 łyżek cukru
3 łyżki soli
pieprz , ziele angielskie, gorczyca
świeże, zielone liście selera
pomidorki koktajlowe Lusy

Wykonanie

Zalewę zagotować razem ze wszystkimi przyprawami. Lekko ostudzić.
Pomidorki umyć i ponakłuwać wykałaczką lub cienkim szpikulcem /wystarczy w 2 miejscach/. Ułożyć w słoikach, przekładając listkami selera. Zalać zalewą, dodając po troszku przypraw z zalewy.
Pasteryzować ok. 7 min. Wyjąć i odrócić do góry dnem.

Pomidorki wychodzą smaczne i twarde. Doskonałe do pochrupania, jako przekąska lub do dekorowania innych potraw np. półmisków z wędliną, przekąskami czy przystawkami.

Placki ziemniaczane po bieszczadzku

Byłam kilka lat temu /kilka? kilkanaście!/ na jakimś wyjeździe służbowym w Bieszczadach, nie pamiętam dokładnie gdzie, może to były Ustrzyki, może Polańczyk, a może ośrodek na górze Jawor nad Soliną? /na marginesie – oj jeździło się w moim życiu zawodowym w różne zakątki Polski/…rozmarzyłam się, ale do rzeczy…otóż na jednym z takich wyjazdów konsumowałam placki ziemniaczane, które zapadły mi w pamięć. Były bowiem bardzo kolorowe, a w oczy rzucały się żółte ziarenka kukurydzy, czerwone cętki papryki i zielonego szczypiorku. Przypomniałam sobie właśnie o nich i postanowiłam je odtworzyć i zrobić /w pewnym wieku człowiek wraca we wspomnieniach do dalekiej  przeszłości i co dziwne, pamięta nawet najdrobniejsze szczegóły… hm, cętki czerwonej papryki… żółte oczka kukurydzy…/.
placki ziemniaczane po bieszczadzku

Składniki

1 kg oczyszczonych ziemniaków
1 mała puszka kukurydza
1 papryka czerwona
1 cebula
1 ząbek czosnku
4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mleka
szczypiorek
1 duże lub 2 małe jajka
sól, sól czosnkowa, pieprz, papryka słodka

olej do smażenia
placki ziemniaczane po bieszczadzku

Wykonanie

Obrane ziemniaki zetrzeć razem z cebulą na tarce o drobnych oczkach /wiórka/. Dodać do nich mleko, rozkłócone jajko, mąkę, pokrojoną w kosteczkę paprykę, odsączoną kukurydzę i szczypiorek oraz przyprawy. Dokładnie wymieszać.

Na patelni rozgrzać olej, kłaść łyżką i formować niewielkie placuszki, smażyć na złoty kolor.
Podawać z sosem czosnkowym lub innym ulubionym dodatkiem.
O ile mnie pamięć nie zawodzi, tamte były podawane z jakimiś pieczarkami… w sosie? z rusztu?
placki ziemniaczane po bieszczadzku

Miłe powroty…

Czasami powroty są miłe, czasami mniej, a czasem wręcz są koniecznością. Mój powrót po przerwie /z przyczyn technicznych/ jest bardzo miły. Cieszę się, że znowu będę mogła dzielić się z Wami swoimi „wyczynami kulinarnymi”, a prawdę mówiąc czerpię z tego ogromną przyjemność.

W tym miejscu specjalne podziękowania należą się mojemu osobistemu informatykowi.
Mistrzu, dziękuję za inspirację przy założeniu tego bloga, dziękuję za patronat, dziękuję za wszelaką pomoc techniczno-informatyczną, dziękuję za „już” i proszę o „jeszcze”, ja będę wdzięczna …do końca mego świata i o jeden dzień dłużej.

Przez czas mojej nieobecności na blogu nazbierało się trochę tego i owego, bo przecież nie próżnowałam, wręcz przeciwnie – szalałam w kuchni /zdarzało się czasem/, spisywałam, fotografowałam, dokumentowałam, aby teraz to wszystko przenieść tu i uwiecznić na wsze czasy dla potomnych.
Nie dziwcie się zatem, że w najbliższych dniach może nastąpić prawdziwy wysyp wpisów… jak grzybów po deszczu…no prawie…
Czytajcie, oglądajcie, gotujcie, pieczcie i… komentujcie. Będę wdzięczna za każdy wpis, za każdy komentarz. Zapraszam!

 

Sernik bez sera

Wszyscy pieką taki sernik, ja też piekłam wiele razy.
To ciasto bardzo podobne do zamieszczonego już przepisu na Ciasto kokosowo-śmietanowe, ale bez kokosu i bez owoców, a w takiej wersji do złudzenia przypomina sernik.
sernik bez sera

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki tortowej
1 kostka masła /margaryny/
3/4 szklanki cukru
5 – 6 żółtek
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa „serowa”

5 – 6 białek
1 szklanka cukru
3 duże śmietany 18% /3×400 ml, ale 3×330 ml też będzie/
2 budynie waniliowe /śmietankowe/ lub 1 budyń i 2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
sernik bez sera

Wykonanie

Sypkie składniki wrzucić do malaksera, na moment włączyć w celu wymieszania i spulchnienia, dodać masło pokrojone w mniejsze kostki, wysiekać, dodawać po 1 żółtku cały czas miksując /powinna zrobić się z ciasta kula/. Wyjąć ciasto, podzielić na 2 części, jedną włożyć do zamrażalnika, drugą wyłożyć dno blachy.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, dodać cukier i cukier waniliowy – ubijać na wysokich obrotach. Następnie stopniowo dodawać budyń i śmietanę – mieszać delikatnie szpatułką. Masę wylać na wyłożony spód, na to zetrzeć ciasto zamrożone.

Piec ok.50 min. w temp. 150-160 st. C – przez pierwsze 25 min. termoobieg, potem grzałki góra-dół. Po zakończeniu pieczenia nie otwierać drzwiczek przez 30 min. potem lekko uchylić i trzymać ciasto jeszcze w piekarniku przez ok. 1 godz.

Wafel śmietanowo-kakaowy z galaretką

Mówi się – potrzeba matką wynalazków… zgadzam się z tym w 100%. Planowałam dziś upiec coś słodkiego do kawy… ot tak, na nadzielę… Miał być sernik bez sera, już nawet produkty zakupiłam, w tym sporo śmietany, ale jak tu przy temperaturze prawie 40 st.C włączyć jeszcze piekarnik? A co z tym nadmiernym zapasem śmietany? Myślałam, myślałam i wymyśliłam… wafel z masą na bazie śmietany… kombinowałam, dosmaczałam i wyszła bardzo dobra masa… słodka, a zarazem winna, czekoladowa… mniam, mniam…
Wszystko skrzętnie zapisywałam w trakcie jej robienia i teraz się dzielę przepisem. wafel śmietanowo-kakaowy z galaretką

Składniki

2 duże kwaśne śmietany 18% /2x330g co odpowiada ok. 3-szklankom/
3  kopiate łyżki gorzkiego kakao
3  galaretki /dałam 2 cytrynowe i 1 wiśniową, ale mogą też być inne/
ewentualnie 1/2 szklanki cukru /pamiętać, że galaretki są już słodkie/

Wykonanie

Śmietanę przelać do rondelka, dodać cukier, postawić na małym gazie i mieszając rózgową trzepaczką podgrzewać do rozpuszczenia cukru /nie gotować/. Odstawić na chwilkę z gazu, dodać kakao, dobrze wymieszać i ponownie postawić na gazie – dalej mieszać. Kiedy już będzie odpowiednio gorące /prawie zaczyna się gotować/ zdjąć z ognia, dodać galaretkę /proszek/ i mieszać do ich całkowitego rozpuszczenia.
Ostudzić,  przekładać wafle dobrze już tężejącą masą. Schłodzić w lodówce.

Roladki drobiowe z brokułami i żółtym serem

Jeszcze jedna propozycja nadziania roladek. Farsz kolorowy, a roladki pyszne jak każde, jak zawsze.

roladki drobiowe z brokułami

Składniki

2 większe pojedyncze filety z kurczaka
1/2  brokuła
1/2 większej papryki czerwonej lub 1 marchew ugotowana
200 g sera żółtego
sól, pieprz, przyprawa złocista do kurczaka

jajko, mąka i bułka tarta na panierkę
olej i masło do smażenia
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonanie

Brokuł krótko obgotować /5-7 min./, przelać zimną wodą, osączyć. Podzielić na małe różyczki.
Oczyszczoną paprykę /lub ugotowaną marchew/ pokroić w kostkę.
Ser zetrzeć na grubych oczkach.

Filety przekroić wzdłuż na pół /powinniśmy otrzymać 4 porcje/, ubić cienko jak na kotlety, przyprawić z obu stron solą, pieprzem i przyprawą do kurczaka.
Na brzegu każdego ubitego kotleta ułożyć wzdłuż cząstki brokuła, między nie powtykać kostki papryki /marchewki/ i obsypać startym serem. Zwinąć każdy płat w roladkę, obtoczyć w mące, rozkłóconym jajku i bułce tartej, znowu w jajku i w bułce i usmażyć na średnio rozgrzanym oleju z masłem na rumiano ze wszystkich stron.
Podawać z ziemniakami i sałatą np. Sałata zielona w żółtym sosie.

Kieszonki drobiowe z pieczarkami, papryką i pomidorami

Już to kiedyś pisałam, ale powtórzę raz jeszcze – uwielbiam wszelkiego rodzaju roladki, kieszonki, koperty. Lubię tworzyć coraz to nowe ich „wnętrza”, lubię, kiedy po przekrojeniu ich widzę na talerzu całą gamę kolorów, inną za każdym razem.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki

2 większe pojedyncze filety z kurczaka
4 duże lub 8 małych pieczarek
8 pomidorków koktajlowych /preferowane podłużne i żółte/
1/2 większej papryki czerwonej
1 ząbek czosnku
ser żółty starty – ok. 10-15 dkg
sól, pieprz, bazylia, słodka papryka, przyprawa złocista do kurczaka
natka pietruszki – posiekana

jajko, mąka i bułka tarta na panierkę
olej i masło do smażenia
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonanie

Najpierw przygotować farsz.
Pieczarki i paprykę pokroić w kostkę, pomidorki na pół /gdy mamy podłużne na 4 części wzdłuż/ i wrzucić na patelnię na rozgrzaną niewielką ilość oleju, dodać troszkę soli i przesmażyć /nadmiar płynu powinien odparować/. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, pieprz i bazylię – chwilkę smażyć, po czym farsz przełożyć do miseczki i ostudzić. Do zimnego dodać starty ser oraz natkę pietruszki i wymieszać.

W czasie gdy farsz stygnie, przekroić filety wzdłuż na pół /powinniśmy otrzymać 4 porcje/, ubić cienko jak na kotlety, przyprawić z obu stron solą, pieprzem i przyprawą do kurczaka. Na połówkę każdego płata mięsa nałożyć 1/4 masy /farszu/, przykryć drugą połową i dokładnie złączyć brzeg /można zrobić to lekko „zbijając” tłuczkiem/.

Kieszonki obtaczać w mące, rozkłóconym jajku i bułce tartej z dodatkiem słodkiej papryki /dla pewności można powtórzyć panierowanie w jajku i bułce/. Smażyć na średnim ogniu na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła – na rumiano z obu stron.
Podawać z ziemniakami i jakąś prostą sałatką np. z mizerią lub sałatą zieloną.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA