Chleb domowy z ziarnami

Chleb prosty do wykonania, dużo mieszania i czekania, powiedziałabym mało pracochłonny, a tylko czasochłonny. Efekt końcowy bardzo zadowalający bo chleb jest smaczny, zdrowy, lekko wilgotny i do tego efektownie się prezentuje.

A recepturka od Moniki Smakołyki.

foremka u mnie 11×23 cm

Składniki

20 g świeżych drożdży
300 ml ciepłej wody
½ łyżeczka cukru
100 g mąki krupczatki
170 g mąki pszennej /u mnie typ 650/
1 płaska łyżeczka soli
50 g siemienia lnianego
150 g łuskanego słonecznika
50 g pestek dyni
20 g sezamu czarnego /pominęłam, można dać biały/
50 g orzechów włoskich

dodatkowo – olej rzepakowy do wysmarowania formy i ciasta

Wykonanie

W dużej misce rozpuścić drożdże w ciepłej wodzie z dodatkiem cukru. Dodać wszystkie ziarna, pokrojone na ćwiartki orzechy, mąkę krupczatkę i całość wymieszać dużą łyżką. Przykryć folią spożywczą i pozostawić w temp. pokojowej na ok. 20 min.

Mąkę pszenną wymieszać z solą, dodać do wyrośniętego zaczynu i ponownie całość wymieszać za pomocą łyżki, do połączenia się składników.
Przykryć folią i odstawić na kolejne 30 min.

Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia i dokładnie wysmarować olejem, dzięki czemu chleb z łatwością wyciągniemy.

Ciasto po wyrośnięciu przełożyć do formy i przykryć folią. Odstawić na ok. 45 min. do wyrośnięcie.

Piekarnik nagrzać do temp. 225°C.

Wierzch ciasta delikatnie, za pomocą pędzelka, posmarować olejem. Włożyć do nagrzanego piekarnika, piec 5 minut, następnie obniżyć temperaturę do 185°C i piec jeszcze ok. 30 min.

Chleb po upieczeniu i wyciągnięciu z foremki, można jeszcze odwrócony /już bez foremki położyć na kratce/ włożyć na 2–5 min. do piekarnika, żeby skórka się zarumieniła i była chrupiąca.

Fuczki bieszczadzkie

Fuczki to potrawa regionalna kuchni łemkowskiej i jak wskazuje sama nazwa, są popularne w Bieszczadach.
Przypominają placki ziemniaczane, ale zamiast utartych ziemniaków daje się tu kapustę kiszoną, zaś spoiwem jest gęste ciasto naleśnikowe.
Przyrządza się je z kiszonej kapusty, zarówno gotowanej, jak i surowej. Moje będą z surowej, bo jak wyczytałam w wielu opiniach, te są lepsze, a ponieważ robię je po raz pierwszy, to wybrałam ten „lepszy” wariant. I powiem tak – smakowały mi bardzo.

Recepturę stworzyłam wg moich wyobrażeń, na podstawie wielu informacji, pozyskanych w necie.

Składniki

300 g kiszonej kapusty – dobrze odciśniętej
1/2 cebuli
1 szklanka mąki
1/2 – 2/3 szklanki mleka lub wody
1 jajko
sól, pieprz, kminek, majeranek

olej do smażenia

Wykonanie

Kapustę pokroić na drobniej, cebulę drobniutko posiekać.
Z mąki, mleka/wody, jajka i przypraw zrobić ciasto naleśnikowe – powinno być
bardziej gęste niż na naleśniki.
Teraz ciasto połączyć z kapustą i cebulą – masa powinna być dość gęsta.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju. Za pomocą łyżki nakładać masę, smażyć na wolnym ogniu na rumiano.

Fuczki podawać gorące z dodatkiem kwaśnej śmietany /można wymieszać śmietanę z ulubionym dodatkiem zielonym np. szczypiorkiem/ lub sosem czosnkowym albo też pieczarkowym /ten na ciepło oczywiście/.

Sernik z owocami z pianą „olejową” w kruszonkowym cieście

Jako, że miało nie być przez chwilę pieczenia, dziś proponuję ciasto upieczone w mniejszej formie i takie 2, a może nawet 3w1, bo i sernik, i owoce, i beza. Do niedzielnej kawki lub herbatki w sam raz, oczywiście dla tych, którzy ze słodyczy nie rezygnują… bo nie muszą, mimo, że wiosna tuż,tuż…

Składniki /tortownica 24 cm/

Ciasto – kruszonka

2 szklanki mąki pszennej /340 g/
125 g masła lub dobrej margaryny
1 łyżka smalcu
4 łyżki cukru
3 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Masa serowa

125 g masła lub dobrej margaryny
4 łyżki cukru
500-600 g białego sera tłustego lub półtłustego – mielonego
1 jajko
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej lub budyniu śmietankowego/waniliowego

Pianka

3 białka
3/4 szklanki drobnego cukru
4 łyżki oleju
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej lub budyniu śmietankowego/waniliowego

Owoce
ok.1,5 szklanki owoców /wiśnie, maliny, agrest, borówki, porzeczki, a nawet brzoskwinie z puszki/

Wykonanie

Rozpocząć od przygotowania masy serowej.
Masło rozpuścić z cukrem, dodać biały ser, jajko i mąkę ziemniaczaną. Wymieszać dokładnie, następnie cały czas mieszając zagotować na niezbyt dużym ogniu. Po kilku minutach, gdy masa zgęstnieje, zdjąć garnek z ognia i przestudzić.

W tym czasie przygotować kruszonkowe ciasto.
Mąkę wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Zagnieść z tłuszczem, rozkruszając między palcami. Dodać żółtka, przez kilka minut zagniatać. Będzie gotowe, gdy stanie się kleiste, ale nadal będzie przypominać kruszonkę.

Ubić pianę z białek. Dosypywać partiami cukier. Gdy piana będzie sztywna i lśniąca, wsypać mąkę ziemniaczaną lub budyń i wlać olej. Zmiksować do połączenia.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Wsypać ok. 2/3 kruszonkowego ciasta, delikatnie ugnieść. Na cisto Wylać ciepłą masę serową.
Teraz na masie serowej rozłożyć równomiernie wiśnie, a na nie rozprowadzić pianę z białek. Posypać resztą kruszonkowego ciasta, delikatnie wyrównać, lekko wgniatając go w pianę.

Ciasto piec łącznie przez 60 min. – pierw w temp. 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/, a gdy już urośnie /po ok. 30 min./ zmniejszyć temperaturę do 160 st.C. Po całym czasie pieczenia /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez ok. 10 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do ostygnięcia.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do całkowitego ostygnięcia, potem sernik można wstawić do lodówki na parę godzin.

Żeberka pieczone z cebulą i papryką

Żeberka w miodowo-musztardowej marynacie są już na blogu /patrz tutaj/, ale dziś proponuję je w wersji wzbogaconej nieco o paprykę świeżą i cebulę /paprykę akurat miałam na zbyciu i prosiła się już o wykorzystanie/. Podane z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej smakowały bardzo…

Składniki

ok.1 kg żeberek wieprzowych
1 łyżka ulubionej musztardy
4 łyżki płynnego miodu
4-5 ząbków czosnku
1 średnia cebula /biała lub czerwona/
1 średnia papryka czerwona /może być żółta lub pomarańczowa/
1/3 szklanki wody, bulionu lub piwa
4 łyżki oleju
przyprawy:
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka słodkiej papryki /dałam wędzoną/
po 1/2 łyżeczki soli, pieprzu i ostrej papryki
po szczypcie kminku, kolendry i rozmarynu /opcjonalnie/
świeży rozmaryn lub tymianek



Wykonanie

Żeberka umyć, osuszyć, pokroić na mniejsze kawałki tak, by każdy miał dwie kostki.

W małej miseczce wymieszać składniki marynaty: musztardę, miód, olej, czosnek przeciśnięty przez praskę oraz przyprawy.
Marynatą wysmarować dokładnie żeberka i pod przykryciem wstawić je na kilka godzin do lodówki.
Ja umieszczam je od razu w naczyniu żaroodpornym, w którym będą się potem piekły, wkładam do rękawa piekarniczego, zamykam i tak wstawiam do lodówki nawet na całą noc.

Zamarynowane już żeberka wyjąć z lodówki, jeśli były już w naczyniu to wyjąć je na chwilę z rękawa. Pomiędzy żeberka powkładać kawałki cebuli oraz pokrojonej w grube paski papryki, na wierzchu ułożyć świeże gałązki rozmarynu/tymianku. Na koniec wlać do żeberek około 1/3 szklanki dowolnego bulionu, wody lub piwa.
Naczynie ponownie włożyć do rękawa, rękaw zamknąć, nakłuć w kilku miejscach.
Wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec ok. 60 min. w temperaturze 180 st.C, po czym – jeśli trzeba je zrumienić – delikatnie naciąć worek u góry i dopiec jeszcze 5-10 minut.

Surówka z kapusty kiszonej z marchewką i selerem naciowym

Potrzebowałam koniecznie przygotować surówkę z kapusty… co się namyślałam, jaką to też wykombinować do żeberek, aż w końcu znalazłam…na stronie DOMOGRÓD…już w trakcie czytania spodobała mi się, więc zrobiłam, zmieniając co nieco tylko. Wyszła bardzo dobra, a w duecie z żeberkami… pychotka wprost.

Składniki

500 g kapusty kiszonej
3-4 łodygi selera naciowego
kawałek pora /biała część ok. 10-15 cm/ – dałam małą cebulę czerwoną
1 duża lub 2 mniejsze marchewki
spory pęczek posiekanej natki pietruszki /zamiennie posiekana rukola lub roszponka/

Sos

3-4 łyżki oleju/oliwy /u mnie rzepakowy/
1 łyżeczka musztardy /u mnie stołowa/
2 łyżeczki miodu
szczypta soli

Wykonanie

Kapustę odcisnąć z nadmiaru soku i pokroić na drobniej. Dodać marchew startą na grubych oczkach oraz seler pokrojony w cienkie plasterki i por/cebulę pokrojoną w półplasterki.
Dodać posiekaną natkę. Wymieszać.

Składniki sosu włożyć do zamykanego słoika i potrząsając dokładnie wymieszać.
Połączyć z surówką, Odstawić na chwilę, aby smaki się przegryzły.

Śledzie z marchewką

Śledzie z marchewką? a czemu nie? lubię nowości, lubię eksperymenty, lubię śledzie… w każdej postaci… zatem moja ocena będzie bardzo subiektywna i powiem krótko – dla mnie smaczne.

Składniki

150-200 g śledzi w oleju /u mnie wiejskie/
2 średnie marchewki
1 średnia cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka octu balsamicznego
1-1,5 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka cukru
sól, pieprz do smaku
2 łyżki posiekanego szczypiorku
1 łyżka oleju

Wykonanie

Marchew obrać i krótko obgotować /kilka minut – 5-7 min, na pół miękko/.
Ostudzić i zetrzeć na grubych oczkach.

Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plasterki. Podsmażyć na oleju, a gdy zmiękną, dodać marchew oraz wszystkie pozostałe składniki i razem dusić pod przykryciem ok. 10-15 min. Ostudzić.

Śledzie wyjąć z zalewy, pokroić na mniejsze kawałki.

Układać w słoiku na przemian warstwę marchewki i śledzi, przy czym pierwszą i ostatnią warstwę powinna stanowić marchewka.
Odstawiamy na kilka godzin do lodówki
Podajemy posypane szczypiorkiem /o, zapomniałam!/.

Warkocz drożdżowy z cynamonem

Oj, chodził za mną ten warkocz, chodził… wreszcie go zrobiłam, ale… postanowiłam ostro poczynić przygotowania do wiosny i nie jeść słodyczy. No trudno, słowo się rzekło, ale piec będę, bo to lubię nawet bardziej niż jeść.
A taki drożdżowy „warkoczyk”, świeżutki, lekko cieplutki nawet, do tego kubek mleczka i… odlot.

Składniki /na 2 strucle dł. 35 cm; na 1 zrobić z połowy porcji/

Ciasto

500 g maki pszennej
25 g drożdży świeżych /7-8 g suszonych/
50 g cukru
5 g soli
60 g rozpuszczonego masła
250 ml mleka
1 duże jajko
aromat waniliowy

Nadzienie

2 płaskie łyżki cynamonu
4 płaskie łyżki cukru trzcinowego
50 g miękkiego masła /może być rozpuszczone/

dodatkowo
kruszonka



Wykonanie

Mąkę przesiać do misy miksera. Na środku zrobić dołek, do którego wsypać pokruszone drożdże. Drożdże posypać cukrem i zalać około 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odczekać kilka-kilkanaście  minut, aż urosną.
Teraz do misy dodać aromat waniliowy, sól, roztrzepane jajko, resztę mleka.
Za pomocą haków wyrobić ciasto. Na koniec dodać roztopione i przestudzone masło i jeszcze chwilę wyrabiać.
Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 60 min.
Wyrośnięte ciasto odgazować, przełożyć na deskę, podzielić na 2 części.
Jedną część rozwałkować na prostokąt o boku odpowiadającym długości foremki /u mnie 35 cm, o grubości ok. 3 mm./.
Na rozwałkowanym cieście rozsmarować połowę roztopionego masła przeznaczonego na nadzienie i posypać połową  mieszanki cynamonu i cukru, zostawiając z jednej strony wolny brzeg szer. ok. 2 cm.
Ciasto zwinąć /od dłuższej strony/ w roladę, po czym rozciąć wzdłuż na pół.
Spleść ze sobą obydwie części i skleić oba końce.
Ostrożnie przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić na kilka minut do wyrośnięcia.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 st.C.. Przed włożeniem do piekarnika posmarować delikatnie ciepłym mlekiem /zaledwie musnąć/.
Analogicznie postąpić z drugą częścią ciasta.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 30-35 min. /II poziom grzanie góra-dół/

Brokuły zapiekane w sosie serowym

Miałam wielką ochotę na brokuły, więc zakupiłam, zrobiłam i … zjadłam. Pyszne, lekkie, zdrowe danie. Bardzo smakowite w mojej ocenie.

Składniki

1 brokuł
1 łyżka soli
2 łyżki cukru

Sos serowy

2 łyżki masła
2 łyżki mąki pszennej
2 szklanki mleka
ok. 150 g sera /u mnie pleśniowy lub cheddar, może być inny/
sól, pieprz, czosnek granulowany – do smaku
na czubek łyżeczki gałki muszkatołowej

Wykonanie

Do garnka wlać sporą ilość wody, doprowadź do wrzenia, dodać sól i cukier, po czym na wrzątek wrzucić brokuł podzielony na różyczki.
Gotować ok. 5-6 min. /ma być twardawy, nie do końca ugotany/.
Odcedzić i natychmiast włożyć do zimnej, a po ostudzeniu odcedzić zupełnie z wody. Przełożyć do naczynia żaroodpornego.

Na patelnię dać masło i mąkę, podgrzewać na małym ogniu, doprowadzając do roztopienia i połączenia składników. Teraz wlewać stopniowo zimne mleka i cały czas mieszając doprowadzić do zgęstnienia sosu. Wtedy dodać ser /starty lub pokruszony/, przyprawić, dokładnie wymieszać, podgrzewać do rozpuszczenia sera.

Sosem polać obficie brokuły i zapiec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 30-40 min. /do zarumienienia/.
Podawać jako lekkie danie np. z grzankami czosnkowymi.

Schab w sosie śliwkowym ze śliwką w occie

Potrzeba matką wynalazku to najprawdziwsza prawda. Miałam zaplanowany schab w sosie cebulowo-śliwkowym z dodatkiem świeżych śliwek węgierek. Oczywiście o tej porze roku świeżych owoców nie ma, ale w zamrażarce są… przynajmniej powinny być, o czym byłam do końca przekonana. I nadal tkwię w tym przekonaniu, tyle, że do śliwek nie udało mi się dokopać. I cóż było robić? a zmienić nieco plan i już prawie na mecie użyć śliwek w occie, które akurat miałam pod ręką. Danie wyszło… bardzo dobre…. a wersja schabu ze śliwkami świeżymi /mrożonymi/ poczeka troszkę na realizację.

Składniki
5 plastrów schabu
2 duże czerwone cebule
sól, pieprz
10-12 śliwek węgierek w occie /patrz przepis tu/
1/4 szklanki octu śliwkowego /przepis tu/
1 plasterek imbiru
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki brązowego cukru
50 g masła
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
olej – do smażenia
Wykonanie
Umyte i osuszone plastry schabu nakłuć „skruszaczem” /jeśli nie posiadamy tego „przydasia”, to bardzo lekko uderzyć po kilka razy tłuczkiem lub nawet delikatnie i płyciutko naciąć nożem/. Następnie każdy kotlet natrzeć solą i pieprzem. Odstawić na godzinę do lodówki.
Po tym czasie kotlety usmażyć na oleju na złoty kolor z obu stron i przełożyć do rondla.
Na tą samą patelnię wrzucić teraz cebulę pokrojoną w piórka, chwilę podsmażyć, dodać starty na tarce imbir, ocet, sos sojowy i cukier. Wymieszać, podlać wodą, tak aby przykryła cebulę, zagotować, aby zebrać wszystkie smaki i przełożyć również do rondla.
Przykryć i dusić, aż wszystko będzie miękkie. W razie konieczności polewać wodą.
Pod koniec duszenia do rondla dodać połówki śliwek oraz masło i dusić jeszcze 5-10 min. po czym doprawić do smaku, a sos zagęścić mąką ziemniaczaną rozprowadzoną niewielką ilością zimnej wody.
Podawać z tłuczonymi ziemniaki i ulubioną sałatką/surówką.

Zupa ziemniaczana „na przednówku”

Pogoda jakaś dziwna, bo najpierw mimo zimy, tej w zasadzie realnie nie było, potem znienacka przyszły mrozy, by po kilku dniach znowu pojawiła się odwilż. I tak to zamieszanie pogodowe, przeplatane promykami słońca spowodowało u mnie chęć podroży w przeszłość, w czas takiego właśnie końca zimy i przedwiośnia.
Ten okres nazywany był „przednówkiem” właśnie.

O co chodzi? Jak sama nazwa sugeruje, jest to czas przed „nowym”, czas, kiedy kończyły się stare zapasy ze zbiorów ubiegłorocznych, a na nowe trzeba było jeszcze poczekać.
Praktycznie był to okres zaczynający się w okolicach wielkiego postu, a kończący koło Wielkanocy /wtedy już pierwsze nowalijki można było pozyskiwać/.

Teraz wszystkiego, także żywności, jest pod dostatkiem /tylko w finansach mogą być niedobory i przed każdym „pierwszym” może być „przednówek” w portfelu/… ale nie zawsze tak było.
Na „przednówku” zapasy się kończyły, stąd i jedzenie było coraz to skromniejsze, z tego, co tam jeszcze się zachowało. Ale ziemniaki w piwnicy na ogół jeszcze były, stąd i zupa ziemniaczana mogła być, niekiedy jako jedyne danie w ciągu dnia. Znałam to bardziej z opowieści dziadka, choć smak takiej przaśnej kartoflanki był mi znany już w realnym świecie.
Takie niby nic, a jak smakowała, kiedy po powrocie ze szkoły Mama stawiała przede mną na stole talerz takiej gorącej, dymiącej niemal zupy.

Dziś przyszła mi do głowy taka zimowa, przednówkowa zupa ziemniaczana, kartoflanka. Postanowiłam więc odtworzyć recepturę i ugotować taką zupę.

Składniki

ok. 1 kg ziemniaków /waga przed obraniem – kilka sztuk/
2 marchewki średnie
2-2,5 litry wody
1 liść laurowy
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki smalcu lub masła
2 łyżki mąki pszennej
sól – wg smaku
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
1 łyżka octu 6% /lub więcej – wg smaku/

Wykonanie

Wodę lekko posolić, dodać do niej liść laurowy i i razem ugotować.marchew pokrojoną w kostkę lub półplasterki i gotować chwilę. Gdy marchew już trochę zmięknie, dodać ziemniaki pokrojone w kostkę i razem ugotować do miękkości.

W czasie, gdy zupa się gotuje, przygotować zasmażkę.
Na patelni rozgrzać smalec/masło, dodać mąkę i razem chwilę podsmażyć. Rozprowadzić niewielką ilością zimnej wody.
Dodać do gotowej już zupy. Na koniec dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawić do smaku octem, solą i pieprzem ziołowym, zagotować.
U mnie dodatkowo dodałam mrożony lubczyk, czosnek niedźwiedzi i koperek.