Pierogi drożdżowe pieczone z farszem pieczarkowo-jajecznym

Pierożki drożdżowe uwielbiam, zresztą nie tylko ja, wszyscy w mojej rodzinie je lubią. Mam na myśli szczególnie te prawie „mamine” – Pierożki drożdżowe pieczone – z różnym farszem , ale też   Pierożki drożdżowe pieczone ekspresowe lub    
Pierożki drożdżowe pieczone – na kefirze  bądź też Pierożki krucho-drożdżowe pieczone z kapustą i pieczarkami.
Dziś upiekłam pierożki klejone nieco inaczej niż te znane mi z dzieciństwa /i moich rodzinnych stron/, a mianowicie sklejane tak, jak pierogi tradycyjne, gotowane. Stąd też nazwałam je „pierogi” w odróżnieniu do moich „pierożków” /nazwa „pierożki” prawie zastrzeżona w mojej rodzinie tylko dla tych kształtów właśnie/.
Recepturkę wzięłam od Moniki.

z tej porcji otrzymałam 40 szt.

Ciasto

500 g mąki pszennej
300 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
25 g drożdży /1/4 kostki/
1/2 łyżeczki soli

Farsz

500 g pieczarek
4 jajka ugotowane na twardo
1 cebula
sól, pieprz
natka pietruszki lub szczypiorek
tłuszcz do smażenia /daję 2 łyżki oleju i 1 łyżkę masła/

2 łyżki oliwy z oliwek /użyłam olej/
½ łyżeczki suszonej papryki słodkiej

Wykonanie

Drożdże rozpuścić w wodzie wymieszanej z cukrem, odstawić na około 10-15 minut w ciepłe miejsce.
Do miski wsypać mąkę, dodać sól, wlać drożdże. Wyrabiać, aż ciasto będzie dobrze napowietrzone i gładkie /ja robię to przy użyciu robota, za pomocą tzw. haków/. Ciasto odstawić do wyrośnięcia /powinno podwoić objętość/

W tym czasie przygotować farsz.
Pieczarki i cebulę drobno pokroić i usmażyć na rozgrzanym tłuszczu, ostudzić, po czym połączyć z drobno pokrojonymi jajkami. Przyprawić do smaku solą i pieprzem /powinien być pikantny/, dodać pokrojoną natkę pietruszki /lepiej chyba szczypiorek/.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 4 części i rozwałkować na placki o grubości około 3-5 mm. Szklanką wykrawać kółka, na środku układać łyżeczkę nadzienia i sklejać podobnie jak tradycyjne pierogi /brzegi ozdabiałam dodatkowo przy użyciu widelca/. Przekładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić przykryte ściereczką na ok. 15-20 min. do wyrośnięcia.
Przed pieczeniem pierogi posmarować oliwą/olejem/ wymieszaną z papryką. Piec 12-15 min. w piekarniku nagrzanym do 190-200 st.C /środkowy poziom grzanie góra-dół/.
Są doskonałe na ciepło, ale na zimno również smakują wyśmienicie.

 

 

Bułeczki drożdżowe z pieczarkami

Wypiek powstał spontanicznie, bez planu i wcześniejszych przygotowań. Jedynie pieczarki, które zostały nabyte w zupełnie innym celu, zmieniły swoje pierwotne przeznaczenie. Ale nie żałuję, bo bułeczki wyszły bardzo smaczne, a podane w towarzystwie gorącego czerwonego barszczyku były wspaniałą kolacją. Dodam, że świeżutkie i jeszcze ciepłe były pyszniutkie, ale zimne smakują też niczego sobie, nawet na drugi dzień. Można je odgrzać w mikrofali /pod przykryciem/ i są „jak nowe”.
Przepis podpatrzony na blogu Smaki na talerzu. Myślę, że wykorzystam jeszcze ciasto nie raz, robiąc też inne nadzienia.

Składniki

500 g mąki pszennej (u mnie tortowa)
7 g drożdży suszonych
100 g masła
250 ml mleka
1 jajko + 1 jajo do posmarowania bułeczek
1 płaska łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru

500 g pieczarek
1 duża cebula
około 80-100 g tartej mozzarelli
sól, pieprz
oregano, papryka słodka

Wykonanie

Masło stopić w podgrzanym mleku /zrobiłam to w mikrofali/. Ostudzić do stanu lekko ciepłego.

Do miski robota przesiać mąkę, dodać sól, cukier oraz suche drożdże, wymieszać przy użyciu tzw. haków. Wbić jajko, dodać letnie (!) masło z mlekiem i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć miskę ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny do wyrośnięcia.

Cebulę drobno posiekać. Pieczarki pokroić w kostkę.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i podsmażyć cebulę. Następnie stopniowo dodawać pieczarki i smażymy do czasu, aż cała woda, jaką puszczą grzyby odparuje (jeśli pieczarki będziecie dodawać stopniowo, nie zdążą puścić zbyt dużo wody, a ładnie się przyrumienią). Doprawić solą, pieprzem oraz szczyptą słodkiej papryki i oregano. Wystudzić.

Wyrośnięte ciasto podzielić na około 10 części. Każdy kawałek rozpłaszczać w dłoniach, na środku kłaść farsz, zlepiać i formować bułeczkę. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia złączeniem do dołu. Przykryć ściereczką i odstawić jeszcze na około 20 minut do wyrośnięcia.

Po tym czasie bułki posmarować rozmąconym jajkiem, posypać oregano i tartym serem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st.C i piec około 15-20 minut (do zarumienienia) na środkowym poziomie grzanie góra-dół.

Pierogi mięsne z … pasztetową

Dawno temu, kiedy jeszcze jadałam obiady w stołówce zakładowej lub „na mieście” /kto miał czas gotować gdy był piękny i młody, a w sercu królował ciągle maj/, często w menu były „pierogi z mięsem”, podczas gdy faktycznie były one nadziane płuckami lub pasztetową. Jak smakowały te z płuckami nie mam pojęcia… nigdy takich nie kosztowałam, ale te z pasztetową to i owszem. I powiem nawet więcej – wolałam je od tych z farszem z prawdziwego mięsa. Ostatnio robiąc pierogi ruski „poczyniłam” przy okazji takie właśnie mięsne z pasztetową. No cóż… wróciły wspomnienia, ale cała reszta niestety nie, nawet ten maj w sercu nie chciał wrócić.

Składniki /na ok. 30 szt pierogów/

Ciasto

0,25 kg mąki pszennej
0,5 szklanki gorącej wody
1 łyżka masła/oleju
½ łyżeczki soli

Farsz

300 g pasztetowej /dobrej, ze sprawdzonej masarni, u mnie z Błażowej/
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka oleju
czosnek niedźwiedzi suszony – ok. 1 łyżki
2 łyżki bułki tartej
sól, pieprz ziołowy, maggi, papryka ostra – wg smak

Wykonanie

Cebulę drobno posiekać i zrumienić na 1 łyżce oleju, dodając pod koniec czosnek przeciśnięty przez praskę. Zamiast czosnku świeżego można dać czosnek granulowany – do smaku.
Usmażoną cebulę połączyć z pasztetową /flak oczywiście wcześniej usunąć/, dokładnie wymieszać, dodać bułkę tartą i przyprawy.

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.
Ciasto rozwałkować, wycinać kółka, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować we wrzątku z dodatkiem soli.
Podawać z ulubioną omastą np. cebulką usmażoną na maśle i/lub skwarkami ze słoniny lub boczku.

Biodrówka duszona w sosie własnym

Tym razem propozycja dania obiadowego z biodrówki… dawniej dość często ją kupowałam, ale ostatnio jakoś „nie rzucała mi się w oczy” przy zakupach… Mięso wyszło bardzo smaczne, dusiłam je wprawdzie dość długo, ale efekt końcowy zadowalający.
Mięso można przygotować w wersji podstawowej, ale można też dodać podczas  smażenia cebuli kilka pieczarek /ja tak zrobiłam, bo mi zostały z innego dania/ i też będzie pysznie.

Składniki

ok.1 kg biodrówki wieprzowej
2 cebule /może być biała i czerwona/
2-3 ząbki czosnku
1–2 liście laurowe
3–4 ziarenka ziela angielskiego
4–5 ziarenek pieprzu
1 łyżka słodkiej papryki wędzonej
na czubek łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól, pieprz, czosnek granulowany – do oprószenia mięsa
2-3 łyżki mąki do zagęszczenia sosu /polecam 2 łyżki pszennej i 1 ziemniaczanej/
olej lub smalec do smażenia
opcjonalnie – kilka pieczarek

Wykonanie

Umyte i osuszone mięso pokroić w plastry grubości ok. 1-1,5 cm, oprószyć solą, pieprzem, czosnkiem granulowanym, wklepując przyprawy w mięso i odstawić na kilkanaście minut. Obsmażyć plastry mięsa z obu stron na rumiano i przełożyć do rondla.
Na tej samej patelni zeszklić cebulę pokrojoną w kostkę, dodać czosnek drobno posiekany – chwilkę smażyć, Przełożyć cebulę do rondla z mięsem.
Na patelnię wlać teraz ok. 1 szklanki wody i zagotować, aby zebrać wszystkie smaki po smażeniu mięsa i cebuli, następnie przelać zawartość do mięsa. Ewentualnie dodać jeszcze odrobinę gorącej wody, aby mięso było przykryte, dodać wszystkie przyprawy i dusić pod przykryciem na małym gazie do miękkości mięsa.
Kiedy mięso już gotowe, zagęścić sos, dodając mąkę rozpuszczoną w 1/2 szklanki wody, zagotować, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku.
Podawać z ziemniakami, kluskami śląskimi, bądź też z ulubioną kaszą i ogórkiem kiszonym /lub jakąś ostrą surówką/.

Rogaliki 3-składnikowe

Musiałam zagospodarować serek Danio i padło na te właśnie rogaliki. Wybór trafiony bezbłędnie, bo rogaliki szybkie do wykonanie, ekonomiczne, bo niewiele potrzeba do ich zrobienia i nawet w pewnym sensie dietetyczne, Nie ma w nich  jajek, w dodatku kruchutkie, choć bez jakichkolwiek spulchniaczy. Tylko piec i zajadać, przy okazji i bez okazji.

Składniki

2 szklanki mąki /u mnie tortowa/
250 g masła/dobrej margaryny
serek waniliowy Danio /waga 140 g/

nadzienie – do wyboru np. mak, marmolada, nutella /u mnie marmolada z dodatkiem róży ucieranej/
cukier puder do posypania

Wykonanie

Mąkę posiekać z zimnym masłem pokrojonym w kostkę, dodać serek, zagnieść ciasto /wszystko to zrobiłam w malakserze/, owinąć w folię i schłodzić w lodówce przez ok. 1 godz.

Schłodzone ciasto podzielić na 4 części, każdą rozwałkować na kształt koła i pociąć na trójkąty /8 lub 12 – w zależności jak duże mają być rogaliki – ja kroiłam na 12/.
Nakładać nadzienie, zwijać rogaliki i układać na blasze z piekarnika, wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawić do nagrzanego już piekarnika i piec w 180 st. C. przez ok. 15-20 minut grzanie góra-dół na środkowym poziomie. Upieczone i wystudzone rogaliki posypać cukrem pudrem lub polukrować.

Pasta z awokado z czerwoną cebulą i pomidorem

Idę za ciosem i następna propozycja przygotowania pasty z awokado… też pyszna…

Składniki

1 awokado
1/2 czerwonej cebuli
1/2 pomidora /bez pestek/
pasta chili / inna ostra przyprawa
sok z cytryny
kolendra lub natka pietruszki
sól

Wykonanie

Awokado przekroić wzdłuż na pół, usunąć pestkę i za pomocą łyżeczki wydrążyć miąższ z łupiny. Natychmiast skropić sokiem z cytryny, aby nie ściemniał. Rozgnieść widelcem.

Z pomidora usunąć środek /miąższ z pestkami/ i pokroić w drobną kostkę.
Podobnie drobniutko posiekać cebulą.

Połączyć wszystkie składniki, doprawić do smaku pastą chilli, ewentualnie solą, dodać natkę kolendry /pietruszki/.

Jajko w koszulce na grzance z awokado

Przeczytałam gdzieś, że na śniadanie wskazane jest zjedzenie jajka ugotowanego na miękko np. jajka w koszulce, ze szpinakiem. Szpinaku akurat nie miałam, ale miałam awokado… też zielone. „Poczyniłam” więc sobie takie oto śniadanko, a ponieważ wyszło pyszne jedzonko, dzielę się przepisem.

Składniki

1 jajko ugotowane w tzw. koszulce
2 grzanki z chleba ziarnistego /lub innego ulubionego/
1/2 dojrzałego awokado
kilka kropli soku z cytryny
1/2 łyżeczki oleju /można pominąć/
1-2 cm pasty paprykowej wyciśniętej z tubki /taką miałam – można dodać inny ostry sos/
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

Rozpocząć od przygotowania pasty do posmarowania grzanek.
Awokado wydrążyć, rozgnieść widelcem w miseczce, dodać sok z cytryny, olej, pastę paprykową oraz sól i pierz do smaku.
Pastą posmarować grzanki.

Ugotować jajko w koszulce*) jednym z poniższych sposobów i wyłożyć na posmarowane grzanki.
I.
W niedużym, wąskim garnku zagotować wodę. Miseczkę/kubek wyłożyć kawałkiem folii spożywczej tak, by wystawała na zewnątrz, do środka wbić jajko, dodać odrobinę masła lub oleju i łącząc wszystkie końce związać folię w węzełek tak, aby maksymalnie usunąć ze środka powietrze. Węzełek wrzucić na gotującą wodę /nie powinna gotować się zbyt gwałtownie/, gotować 2 min. po czym wyciągnąć, rozpakować i wyjąć zawartość tj. jajko w tzw. koszulce.
II.
Jajko rozbić i wlać jego zawartość do małego kubeczka/miseczki.
Zagotować wodę /ok. 1 l/, zakwasić ją octem /2 łyżki/, gotując dalej na wolnym ogniu zamieszać tak, by utworzył się w środku lej, wlać do środka tego leja jajko i gotować 2 min. po czym wyjąć ostrożnie łyżką cedzakową zawartość tj. jajko w tzw. koszulce.

*) Nazwa znana mi od dawna, ale wg mnie… dziwna. Dlaczego „w koszulce” skoro nawet bez skorupki? bardziej by mi pasowała nazwa jajko „soute”… A jeśli „w koszulce” to już prędzej powiedziałabym „żółtko w koszulce”, bo jest to jajko ugotowane bez skorupki i w czasie gotowania białko ścina się, tworząc otoczkę dla płynnego żółtka, czyli taką można rzec „koszulkę”.

Polędwiczki wieprzowe w sosie śliwkowym z serem camembert

Od dawna planowane, wreszcie zrobione na obiad w minioną niedzielę. Bardzo, ale to bardzo smaczne danie. I efektowne.

Składniki /na 4 porcje/

500 g polędwiczki wieprzowej
60 g sera camembert
200 g szynki parmeńskiej lub szwarcwaldzkiej lub wędzonego boczku
tymianek
1 łyżka masła + 1 łyżka oliwy

Cynamonowy sos śliwkowy

350 g śliwek (świeżych lub mrożonych)
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka miodu (lub mniej do smaku)
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
1/3 łyżeczki pieprzu cayenne lub ostrej chili
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej lub 1 – 2 łyżki powideł śliwkowych
po szczypcie soli i świeżo zmielonego pieprzu

Wykonanie

Polędwiczkę pokroić na 2 cm plastry /wyszło mi w sumie 6 plastrów/. Rozbić /delikatnie/ na cieńsze filety. Oprószyć delikatnie solą oraz świeżo zmielonym pieprzem. Rozłożyć na desce. Na środku każdego filecika położyć kostkę sera /ser też pokroiłam na 6 części, czyli tyle, ile miałam kawałków mięsa/, posypać tymiankiem. Zwinąć w rulonik, a następnie każdy owinąć w plasterek szynki/boczku /kupiłam boczek surowy, wędzony już w cieniutkich plasterkach/.

W międzyczasie przekroić śliwki i usunąć pestki. Resztę składników sosu umieścić w miseczce i wymieszać.

Rozgrzać masło z oliwą na patelni, włożyć roladki i smażyć przez około 5 minut, aż zrumienią się od spodu, przewrócić na drugą stronę i smażyć jeszcze przez około 4 minuty. Obsmażyć jeszcze z pozostałych dwóch stron po około 3 minuty, do lekkiego zrumienienia. Teraz już gaz zmniejszyć do minimum, patelnię przykryć i tak chwilę jeszcze dusić /można nawet podleć odrobiną gorącej wody/.

Polędwiczki wyjąć na talerz, a na patelnię włożyć śliwki i na większym ogniu smażyć – co jakiś czas mieszając – przez około 2 minuty (czas smażenia zależy od dojrzałości śliwek). Wlać sos i zagotować. Włożyć polędwiczki, chwilkę razem podgrzać do zagotowania, po czym już odstawić z ognia. Posypać tymiankiem i podawać.

źródło

 

Wspomnienie lata pod bezową czapą – kruche z owocami mrożonymi

Co to takiego „chcica”? Ano to coś, czemu oprzeć się nie można i już… Tak było tym razem. W środku zimy zachciało mi się ciasta z owocami, a ponieważ byłam zapobiegliwa latem, wiedziałam, że kawałek tych letnich dobroci przebywa w „krainie wiecznego lodu”, czyli w mojej zamrażarce. No i „wykopałam” z jej czeluści mieszankę owocową – truskawki, maliny i czarna porzeczka.
Upiekłam więc ciasto kruche, w którym pod pierzynką z białkowej piany ukryłam owoce. I co? Pyszności! Cudo!!!

forma 20×32 cm

Składniki  

3 szklanki mąki pszennej /u mnie tortowa/
5 łyżek cukru
1 kostka margaryny tortowej
1 łyżka smalcu
5 żółtek
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki śmietany lub kefiru gęstego /typu grecki/
szczypta soli

Piana

5 białek
1 szklanka drobnego cukru
1 kisiel – smak do wyboru /ja wolę w jasnym kolorze/

40-50 dkg owoców mrożonych
1 galaretka owocowa /smak zależny od dodanych owoców/

Wykonanie

Mąkę, margarynę i smalec posiekać, dodać pozostałe składniki i szybko połączyć /ja robię to w malakserze/.
1/3 ciasta schłodzić w zamrażarce, zaś 2/3 rozwałkować i wylepić nim formę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto włożyć na pół godziny do lodówki /z blaszką/.

Białka ubić ze szczyptą soli na pianę, usztywnić cukrem dodając go stopniowo podczas dalszego ubijania, na końcu dodać kisiel – proszek.

Na schłodzone ciasto dać owoce /bez uprzedniego rozmrożenia/, wymieszane z suchą galaretką, pokryć ubitą na sztywno pianą, a na wierzch zetrzeć/lub skubać/ lekko zmrożone ciasto z zamrażalnika.
Piec około 45-50 min. w piekarniku nagrzanym do 160-170 st.C.

Zupa – krem cebulowy

Zdziwiłam się wielce, że nie zamieściłam dotąd na blogu zupy cebulowej, a przecież to w mojej ocenie zupa typowo zimowa i przynajmniej raz w okresie zimowym należy ją przygotować. A jak smakuje zupa? Strasznie pyszna, mimo, że ugotowana z tak niewielu prostych składników.
Zupa – krem czosnkowy to również zupa odpowiednia na ten czas.
  z grzankami

Składniki

2-2,5 l bulionu warzywnego
6-7 białych cebul
1 ząbek czosnku
3 ziemniaki
1 łyżka masła + 1 łyżka oleju
1 serek topiony śmietankowy podłużny lub 2 po 100 g
2-3 łyżki słodkiej śmietanki 12%
sól, biały pieprz. gałka muszkatołowa
posiekana natka z pietruszki

grzanki – /tutaj jak je przygotować – klik/
lub
kilka pieczarek i starty ser żółty
  z pieczarkami i serem

Wykonanie

Cebule pokroić w kostkę i razem z przeciśniętym czosnkiem zeszklić na maśle z olejem.
W tym samym czasie do bulionu dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, doprowadzić do wrzenia, dodać zeszkloną cebulę, gotować ok. 30-40 min. /do miękkości ziemniaków/. Dodać ser topiony, mieszać do jego rozpuszczenia.
Całość zmiksować, dodać śmietankę, doprawić do smaku gałką, solą i białym pieprzem, krótko zagotować. W razie potrzeby zagęścić dodatkowo mąką.
Podawać z grzankami i natką pietruszki.
Można też zamiast grzanek dać pieczarki – kilka pieczarek pokroić w plasterki i przesmażyć na maśle lub oleju. Do talerza z zupą dać 1-2 łyżki pieczarek i zetrzeć na wierzch troszkę sera.