O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Kotlety drobiowe w majonezie

Jeśli już mam robić na obiad kotlety, to bardziej niż tradycyjne schabowe smakują mi kotlety z mięsa drobiowego. Jednak i w tym przypadku lubię coś pokombinować, by nie były to kotlety przygotowane w zwykły sposób czyli jajko, bułka i na patelnię. Nawet wprowadzenie jakiejś malutkiej zmiany może sprawić, że otrzymamy danie w nowej odsłonie smakowej.
Tym razem będzie to dodatek majonezu.

Składniki

2 piersi z kurczaka /pojedyncze, większe/
4-6 łyżek majonezu /zależy jak duże mamy filety/
sól , pieprz , chili, przyprawa do kurczaka
1 jajko + 2 łyżki mleka
bułka tarta do  panierowania
olej + masło – do smażenia

Wykonanie

Umyte i osuszone piersi z kurczaka podzielić na części /ja dużą pierś dzielę na 3 części – odcinam pierw filecik, a następnie pozostałą część przecinam wzdłuż na 2 części, zaś mniejsze piersi dzielę na 2 części/. Każdą część rozbić delikatnie tłuczkiem do mięsa /mięso zawijać w folię/.
Każdy kawałek oprószyć z obu stron przyprawami, a następnie posmarować majonezem.
Kotlety włożyć do zamykanego pojemnika i odstawić na kilka godzin /a nawet na całą noc/ do lodówki.
Zamarynowane w ten sposób kotlety zanurzać w jajku rozkłóconym z mlekiem, następnie obtaczać w bułce tartej i smażyć na złoty kolor.

Chleb z płatkami owsianymi i ziarnami łatwy do zrobienia

Ten chleb był moim pierwszym upieczonym własnoręcznie chlebem, a było to to w styczniu 2009r. czyli równe 14 lat temu. Potem przepis zniknął mi z pola widzenia i dopiero teraz przypadkowo na niego trafiłam znowu. Jest prosty do zrobienia i pyszny, więc znowu wróciłam do przepisu, którego autorką jest krysia64. Zamieszczam przepis bez zmian na blogu, by już mi nie umknął znowu oraz by inni mogli też upiec ten pyszny chleb.

2 foremki – 35×11 cm lub 3 foremki 25×12 cm

Składniki:

Kotlety ziemniaczane oszczędnej gospodyni

Nie lubię marnować ani wyrzucać jedzenia i zawsze staram się wykorzystywać wszystko do końca. Tak było i tym razem.
Ugotowałam pierogi ruskie , ale zostało mi trochę farszu. Co x nim xrobić?
Pierwsza myśl – dorobię następnego dnia ciasta i ulepię jeszcze kilkanaście pierogów. Ale przyszedł następny dzień i chęci zabierania się ponownie za pierogi uleciały.
To może naleśniki z ruskim nadzieniem? e, też pracochłonne, bo trzeba smażyć naleśniki.
To może pierożki drożdżowe z takim nadzieniem rzucił ktoś? no jeszcze lepiej, jeszcze więcej roboty przy nich, a przecież chodziło mi o to, by farszu nie wyrzucać, tylko coś z niego, ale się przy tym nie narobić !!!

I wtedy przyszły mi do głowy Kotlety ziemniaczane – ruskie. Nie lubię jednak powtarzać się za często w menu, nudzi mnie to, więc zaczęłam kombinować… co by tu… co by tu jeszcze wymyślić. Zrobiłam szybki przegląd lodówki i powstały takie oto kotlety,,, oszczędnie, ekonomicznie, szybko i smacznie.
Podałam je z sosem grzybowym przygotowanym również na szybko i ojadłam się jak bąk /tak to się mówi?/.

Składniki

ok. 500 g ugotowanych ziemniaków /u mnie z dodatkiem twarogu jako farsz do „ruskich”/
1/2 czerwonej cebuli /w farszu była już cebula prażona/
mała puszka kukurydzy /lub kawałek czerwonej papryki/
ok. 100-150 g kiełbasy wiejskiej /zamiennie szynka, boczek/
1 jajko
1/2 szklanki mąki pszennej
sól, pieprz, czosnek granulowany
natka pietruszki /świeża, posiekana/
czosnek niedźwiedzi /suszony/

bułka tarta do panierowania
olej do smażenia

Wykonanie

Do utłuczonych ziemniaków dodać bardzo drobno pokrojoną cebulę i kiełbasę oraz odsączoną kukurydzę /lub inny dodatek/. Wymieszać.
Dodać posiekaną natkę pietruszki, czosnek niedźwiedzi oraz przyprawy. Wszystko wymieszać, a gdy smak jest już odpowiedni /powinien być wyrazisty/ dopiero dodać jajko, wymieszać. Na końcu dodać mąkę i krótko już wymieszać.

Mokrymi rękoma formować z masy kotlety, obtaczać je w bułce tartej i smażyć na złoty kolor.
Podawać wg własnego pomysłu i upodobania.

Skrzydełka z kurczaka – Delicioso Ali

Skrzydełka, jak sama nazwa mówi delicioso czyli pyszne, a podpatrzone u Alicja64.
Więcej komentarza nie wymagają.
Ilość składników dostosowałam do moich potrzeb.
Zrezygnowałam też z przygotowania dipu, a skrzydełka podałam z pieczonymi w piekarniku talarkami ziemniaków /vide Ziemniaki pieczone – w plasterkach/.

Składniki

15 skrzydełek z kurczaka waga ok.1,5 kg
(końcówki obcięte, a skrzydełka podzielone na pół)
1/2 szklanka mąki
1/4 łyżeczki papryki w proszku
1/4 łyżeczki przyprawy cayenne
1/4 łyżeczki czosnku granulowanego
1/4 łyżeczki proszku cebulowego
1/4 łyżeczki soli

Sos do smarowania w trakcie pieczenia

1/4 szklanki masła /rozpuściłam 1/4 kostki/
1/4 szklanki ostrego sosu /dałam keczup pikantny/

Dip do skrzydełek /opcjonalnie/

1/2 szklanki majonezu
1/4 szklanki kwaśnej śmietany
1/4 łyżeczki suszonego szczypiorku
1/4 łyżeczki suszonej pietruszki
1/4 łyżeczki suszonego koperku
na czubek łyżeczki granulowanego czosnku
na czubek łyżeczki proszku cebulowego
na czubek łyżeczki soli
na czubek łyżeczki pieprzu

Wykonanie

Skrzydełka włożyć do szklanego naczynia. Mąkę wymieszać z papryką, cayenne, czosnkiem granulowanym, proszkiem cebulowym i solą. Posypać skrzydełka tak, żeby każde było pokryte mąką z przyprawami. Przykryć i wstawić do lodówki na 90 minut.

Masło rozpuścić w rondelku, dodać ostry sos i wymieszać.
Przygotować dip, mieszając wszystkie składniki i wstawić do lodówki na około 30 minut.
Na blaszkę wyłożyć skrzydełka jedno obok drugiego.

Piekarnik nagrzać do 200 st C. Skrzydełka piec ok. 10 minut. Następnie wyjąć je z pieca, posmarować przygotowanym ostrym sosem, włożyć z powrotem do piekarnika na następne 15 minut. Po upływie tego czasu skrzydełka odwrócić na drugą stronę, posmarować pozostałym sosem i piec kolejne 25 minut.
Podawać z wcześniej przygotowanym dipem.

Zamiast suszonych przypraw i ziół można zastosować świeże.

Chleb pszenno-razowy z pestkami dyni

Dziś dla odmiany proponuję chleb z pestkami dyni, ale tylko na wierzchu. Chleb pięknie wyrósł, jest wysoki, taki lubię, jednak jak dla mnie trochę mało wilgotny. Na przyszłość dam nieco więcej wody, ca zaznaczyłam w nawiasie.
A przepis wzięłam od natalka1.

keksówka 35×11 cm

Składniki:

Wykonanie

Schab z mlecznej marynaty w sosie

Robiłam kiedyś schab w całości, który wcześniej marynowałam w mleku. Ten schab był przeznaczony do konsumpcji jako wędlina. Pomyślałam jednak, może by też w podobny sposób zamarynować schab do obiadu?
Nabyłam schab już pokrojony w bardzo cienkie plasterki i postanowiłam zamarynować go pierw w mleku, a dopiero potem przygotować z niego danie. Wyszło bardzo smaczne, a schab przysłowiowo rozpływał się w ustach..

Składniki

8 cienkich plastrów schabu /ok. 500 g, grubości ok. 1 cm/
ok. 0,5 l mleka
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 płaska łyżka majeranku
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
1/3 łyżeczki mielonej ostrej papryki
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki pieprzu
1 liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
1 szklanka bulionu lub wody
1/2 szklanki białego wina półwytrawnego /można pominąć/

1 łyżka mąki do zagęszczenia /pół na pół pszenna i ziemniaczana/
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki wody

Wykonanie

Plastry mięsa, bez uprzedniego rozbijania tłuczkiem, ułożyć w zamykanym pojemniku, obłożyć cebulą pokrojoną w piórka i czosnkiem pokrojonym w plasterki, zalać mlekiem wymieszanym z wszystkimi przyprawami, przykryć i wstawić do lodówki na całą noc.

Zamarynowane plastry schabu odsączyć z mleka, lekko osuszyć papierowym ręcznikiem i obsmażyć na dużym ogniu z każdej strony po kilka minut. Przełożyć do żaroodpornego naczynia.
Na pozostałym tłuszczu zeszklić osączoną cebulę i czosnek /te z marynaty/ i dodać do mięsa.
Mięso w rondlu zalać teraz bulionem i winem, dodać wyjęte z marynaty liście laurowe i ziele angielskie.
Dusić całość pod przykryciem do miękkości mięsa /ok. 45-60 min./.
Po upieczeniu plastry schabu wyjąć na talerzyk, powstały sos zblendować, dodać rozpuszczoną w wodzie mąkę i koncentrat pomidorowy, doprowadzić do wrzenia, po czym włożyć z powrotem schab i całość zagotować..

Podawać z ziemniakami i surówką.

Chleb z kaszą jęczmienną

Piekę czasem Chleb prosty i pyszny – z kaszą gryczaną. Dziś nie miałam gryczanej, upiekłam z jęczmienną, no i dobry również, choć wolę chyba jednak z kaszą gryczaną.
Jak tak dalej pójdzie to wyrosnę na prawdziwą piekarką, chyba, że wiosna nadejdzie szybko i wypędzi mnie z kuchni do ogrodu.

Składniki /na 1 keksówkę 30-35x10cm/

500 g mąki pszennej – u mnie typ 550 i dodatek pełnoziarnistej 3 zboża
1/2 woreczka /50 g/  ugotowanej kaszy jęczmiennej
1 1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżka miodu – u mnie ciemny, gryczany
1 łyżka soli
25 g świeżych drożdży
1/2 szklanki nasion np.siemienia lnianego, kminku /dałam kminek i trochę chia/

Wykonanie

Mąkę pszenną przesiać do dużej miski – w ten sposób ją napowietrzamy i chleb lepiej wyrasta przy pieczeniu.
Na środku zrobić zagłębienie, wkruszyć drożdże, polać je miodem i 1/2 szklanki ciepłej wody. Wymieszać lekko środek, starając się nie zagarnąć zbyt dużo mąki z brzegów. Całość odstawić, aż zaczyn zacznie rosnąć na ok. 15 minut.

Po tym czasie dodać sól, ulubione nasiona i ugotowaną kaszę jęczmienną oraz stopniowo resztę wody. Wyrobić mikserem z mieszadłami hakowymi. Ciasto powinno być elastyczne, ale jest dość luźne i niestety trochę lepiące – można ewentualnie dosypać odrobinę mąki lub dolać trochę wody, dla uzyskania pożądanej konsystencji.

Wyrobione ciasto zostawić w obsypanej lekko mąką misce, przykryć folią lub ściereczką kuchenną i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 godzinę. W tym czasie powinno 2 razy zwiększyć swoją objętość.

Po tym czasie uderzyć w ciasto kilka razy pięścią, żeby je odpowietrzyć. Można kilka razy je zagnieść rękoma.
Foremkę keksową wyłożyć ją papierem do pieczenia. Włożyć do blaszki ciasto, wyrównując powierzchnię tak, by masa chlebowa równomiernie blaszkę wypełniała /żeby ułatwić sobie nakładanie, można to robić zmoczonymi rękami/.
Keksówkę przykryć ściereczką kuchenną i odstawić w ciepłe miejsce na ok.1 godzinę do wyrośnięcia – aż mniej więcej podwoi swoją objętość.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st.C.

Tuż przed pieczeniem, wierzch chleba spryskać letnią wodą i posypać kminkiem lub sezamem.

Wyrośnięte ciasto wstawić do nagrzanego już do 200 st.C piekarnika /II poziom, grzanie góra-dół/ i piec 15 min. po tym czasie zmniejszyć temp. piekarnika do 170 st.C i piec jeszcze ok. 1 godz. /sprawdzić po 45-50 min. może już być upieczony – wyjmujemy chleb z formy i stukamy w spód, jeśli wydaje głuchy odgłos to jest upieczony/.
Po upieczeniu wyciągnąć chleb z blaszki i zostawić do całkowitego wystudzenia na kratce.
Czas pieczenia zależy od piekarnika – trzeba obserwować stopień zarumienienia chleba.

porównać https://www.kornikwkuchni.pl/2013/10/chleb-z-kasza-jeczmienna.html

Składniki na 2 bochenki

200 g ugotowanej kaszy jęczmiennej perłowej
600 ml ciepłej wody
25 g drożdży
50 ml oleju
2 łyżki miodu
1 łyżka soli
200 g mąki żytniej typ 720
540 g mąki pszennej jasnej

Drożdże kruszymy do kubeczka, zalewamy kilkoma łyżkami wody, dodajemy miód oraz i łyżkę mąki pszennej. Mieszamy wszystko, przykrywamy ściereczka i odstawiamy, aż drożdże ruszą.
Kaszę miksujemy w blenderze na drobno.

Do miski wsypujemy mąki, wlewamy zaczyn, wsypujemy kaszę. Zaczynamy miksować na niskich obrotach, stopniowo wlewając wodę. Zwiększamy obroty miksera, następnie wlewamy olej, dodajemy sól. wyrabiamy ciasto mikserem przez około 10 minut – gluten musi być mocno rozwinięty, a ciasto dobrze wyrobione. Ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. 

Po wyrośnięciu, przekładamy ciasto na oprószony mąką blat i dzielimy je na 2 części. Formujemy 2 bochenki i przekładamy je albo do keksówek wysmarowanych olejem lub do koszyczków rozrostowych. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 45-60 minut, by ciasto wyrosło.

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni. Ja jeden bochenek piekłam w garnku żeliwnym, dlatego wstawiłam go do zimnego piekarnika, drugi zaś w keksówce. Kiedy piekarnik się rozgrzał do garnka włożyłam chleb, nacięłam go i przykryłam pokrywką – piekłam 40 minut, po 20 minutach zmniejszaając temperaturę do 200 stopni.

Nacięty chleb w keksówce włożyłam do piekarnika (razem z drugim bohenkiem pieczonym w garnku) wrzucając na do piekarnika 1 szklankę kostek lodu. Piekłam 30 minut.

Po upieczeniu studzimy na kratce.

Pączki z piekarnika a’la muffinki

Zmobilizowałam się i zrobiłam pączki, ale takie mniej kaloryczne… też smaczne… a ile mniej pracy przy nich… zapraszam.
 

Składniki

500 g mąki pszennej
100 g drobnego cukru /1/2 szklanki/
1 cukier waniliowy
50 g roztopionego masła /1/4 kostki/
250 ml mleka /1 szklanka/
25 g drożdży /1/4 kostki/
1 całe jajko i 3 żółtka
szczypta soli
skórka otarta z 1 cytryny/pomarańczy lub kilka kropli odpowiedniego aromatu

Dodatkowo

powidła lub marmolada z dodatkiem róży
lukier lub polewa lub cukier puder – na wierzch


Wykonanie:

Drożdże wkruszyć do miski miksera, dodać 1 łyżkę cukru i 2 łyżki mąki, wlać ciepłe mleko, wymieszać do rozpuszczenia i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 15-20 min.
Następnie do wyrośniętych drożdży dodać roztrzepane jajka z cukrem oraz
przesianą mąkę, wymieszać, po czym dodać roztopione letnie masło i skórkę z cytryny. Wyrobić przy użyciu haków na gładkie ciasto.
Misę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, aby ciasto wyrosło – podwoić objętość.

Wyrośnięte ciasto „odgazować” i wyłożyć na deskę, lekko podsypaną mąką. Podzielić je na 12 części. Każdy kawałek rozpłaszczać lekko na dłoni, nakładać na niego 1 łyżeczkę nadzienia, sklejać i układać na deseczce lekko oprószonej mąką złączeniem do spodu.

Foremkę do muffinek wyłożyć papilotkami, przełożyć do nich przygotowane pączki i odstawić do wyrośnięcia /na 15-20 min./.
Następnie wstawić je do piekarnika nagrzanego do 175-180 st.C i piec ok. 20 minut.
Ozdobić wg własnej inwencji twórczej.

Świąteczna zupa grzybowa

Zupa oczekiwała na zrobienie bardzo długo. Była przymierzana na święta w ub.r. potem w tym roku, ale jakoś nie mogłam wtedy kupić boczniaków niezbędnych do jej ugotowania.
Jedna, jak mówi przysłowie – co ma wisieć, nie utonie… natrafiłam w sklepie na boczniaki i zrobiłam świąteczną zupę …bez specjalnego święta. Pyszna, warto było….

Składniki

2 l rosołu drobiowego lub warzywnego
6-7 średniej wielkości boczniaków (zużyłam całą tackę)
1 garść suszonych podgrzybków (taka porządna, nie oszczędna)
2 średniej wielkości marchewki
1 korzeń pietruszki
kawałek selera korzeniowego
4 ząbki czosnku
2 cebule (dałam jedną)
2 łyżki masła
150 ml słodkiej śmietanki 18-30 %
1 garść suszonego makaronu łazanki )u mnie drobny makaron gwiazdki)
1 łyżka siekanej pietruszki
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

Rosół wlać do garnka. Cebulę i czosnek obrać, posiekać i udusić na maśle. Jak będą miękkie i rumiane, dodać pokrojone w paski boczniaki. Smażyć jak najmniej mieszając, żeby się przyrumieniły. Jeśli będzie się je zbyt często mieszać, to puszczą sok i zamiast się smażyć, będą się dusić. Podsmażone, złociste grzyby z cebulą i czosnkiem przełożyć do rosołu, dodać pokrojone w kostkę marchew, korzeń pietruszki, selera, pokruszone suszone podgrzybki i sól do smaku.
Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu tak, aby nie bulgotała tylko „pyrkała”. Gotować około 40 minut. Po tym czasie wsypać makaron i gotować dalej do momentu, aż zrobi się miękki, czyli około 10-15 minut (zależy od makaronu). Na koniec zabielić śmietanką, doprawić świeżo mielonym czarnym pieprzem i natką pietruszki. Podawać na gorąco.

źródło

Tort dacquoise /dakłas/ z kremem kajmakowym i kawowym

Podobny już serwowałam /przepis tutaj/, ale ten ma krem dwu-smakowy … pychota.
 

Składniki

Bakalie do bezy i kremu:

120 g orzechów pekan lub włoskich
70 g daktyli suszonych 

Beza:

6 białek (z jajek rozmiar L) / miałam mrożone 250 g
300 g cukru /do moich białek dałam 375 g tj. waga x 1,5/
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny/octu
1/3 porcji posiekanych bakalii 

Krem z mascarpone:

500 ml schłodzonej śmietanki 30-36% /u mnie 36%/
250 g mascarpone
2 łyżeczki Pasty waniliowej Dr. Oetkera /dałam cukier z wanilią/

Krem kawowy:

1/2 porcji kremu z mascarpone
1 czubata łyżeczka kawy mielonej lub rozpuszczalnej
1 łyżka cukru pudru 

Krem kajmakowy:

1/2 porcji kremu z mascarpone
170 g masy kajmakowej
2/3 porcji posiekanych bakalii 

Dodatkowo:

Ciemne kakao do oprószenia 

Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 120 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 2 krążki bezy/.

Orzechy i daktyle posiekać.

2 blachy wyłożyć papierem do pieczenia i na środku każdej narysować okrąg o  średnicy ok. 23 cm /najlepiej odrysować od dna tortownicy, talerza lub pokrywki/.

Białka ubić razem z cukrem na sztywną, lśniącą pianę. Pod koniec ubijania wmiksować do masy skrobię i sok z cytryny.
Na koniec dodać 1/3 posiekanych bakalii i wymieszaj dokładnie.

Z masy bezowej uformować dwa blaty o średnicy około 23 cm i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec przez około 60-70 minut. Po upieczeniu pozostawić w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami do wystudzenia.

Krem

Schłodzoną śmietankę ubić razem z mascarpone i pastą waniliową na gęsty krem.
1/2 kremu mascarpone wymieszać z kawą i cukrem pudrem. Blat bezowy ułożyć na paterze, a na nim rozłożyć równomiernie krem kawowy, przykryć drugim blatem bezowym..
Do drugiej połowy kremu z mascarpone dodać kajmak i wymieszać. Na koniec wymieszać także z bakaliami./pozostałe 2/3 porcji/.
Krem kajmakowy wyłożyć na wierzch /na drugi blat bezowy/. Udekorować połówkami daktyli i orzechów. Przed podaniem oprószyć ciemnym kakao.