O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Kotlety schabowe z farszem serowo-szynkowym w cieście piwnym

Chciałam zrobić kotlety, ale trochę inne niż zawsze, bo te zwykłe dopiero były… wczoraj. Zrobiłam zatem przegląd lodówki i taki oto farsz powstał… a z nim inna wersja kotletów schabowych.
kotlet schabowy z farszem serowo-szynkowym

Składniki

0,5 kg schabu
10 dkg szynki wędzonej /w plasterkach/
10 dkg sera /żółty, topiony/
3 łyżki śmietany
pęczek natki pietruszki
sól, pieprz

ciasto piwne

1/2 szklanki piwa
3/4 szklanki mąki
sól, pieprz, papryka słodka

Wykonanie

Ze składników na ciasto zrobić ciasto naleśnikowe, odstawić, aby „odpoczęło”.
Schab umyć, osuszyć, pokroić na kotlety, które następnie rozbić na cienkie plastry. Każdy oprószyć solą i pieprzem, dostawić na pół godziny.
Szynkę pokroić w kostkę, ser żółty zetrzeć na grubych oczkach /topiony schłodzić i rozdrobnić widelcem/ – ja dziś użyłam część sera żółtego, a część włoskiego sera twardego i słonego. Oba składniki połączyć, dodać posiekaną natkę, śmietanę, sól i pieprz do smaku, dokładnie wymieszać. W razie potrzeby dodać jeszcze troszkę śmietany. Farsz podzielić na 4 części /lub na tyle, ile mamy kotletów/, porcje farszu wyłożyć na jedną połówkę rozbitego kotleta, przykryć drugą połówką, brzegi lekko przyklepać tłuczkiem, aby się dobrze złączyły.
Gotowe kotlety moczyć w cieście naleśnikowym i smażyć na złoty kolor z obu stron.

Krążki z cukinii w cieście piwnym nadziane mięsem mielonym

„Chodziły” za mną te krążki przez całe lato, odkąd zaczęłam zbierać cukinię z mojego ogrodu. No i dziś, chyba na pożegnanie lata, zrobiłam je /jutro – niestety – już pierwszy dzień jesieni/. Na przyszłość użyję trochę „chudszej” cukinii, bo z takim obwodem trudno moczy się ją w cieście, ale jakoś poszło.
Oto i one…całkiem smaczne.
cukiniowe krążki faszerowane

Składniki

1 duża cukinia
0,5 kg mięsa mielonego
1 cebula
po kawałku papryki czerwonej, żółtej i zielonej
sól, pieprz, vegeta
1 bułka uprzednio namoczona w mleku /wodzie/
1 jajko
5 łyżek sera żółtego startego na drobnych oczkach

Ciasto naleśnikowe

1 szklanka piwa
1,5 szklanki mąki
1 jajko
sól, szczypta cukru, papryka ostra

Wykonanie

Składniki ciasta naleśnika wymieszać za pomocą trzepaczki /miksera/ i pozostawić, aby trochę odpoczęło.

Jeśli cukinia ma już twardą skórkę /nie można jej przeciąć paznokciem/, należy ją obrać, w innym przypadku nie obierać. Pokroić w krążki grubości 1 cm, wydrążyć środki, lekko posolić, odstawić na pół godziny.
Cebulę i papryki pokroić w kostkę, podsmażyć troszkę, ale nie jest to niezbędne. Połączyć wszystkie składniki i wyrobić masę jak na kotlety mielone.
Teraz puste środki wydrążonych cukinii napełniać masą mięsną, wygładzić, zanurzać w cieście naleśnikowymi smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.

Podawać z ziemniakami i ulubioną surówką.

Koniec żartów – to już jesień

Jesień…brrrr…
nie ma to tamto, jesień meteorologiczna, astronomiczna, fenologiczna… to już było…
jutro zaczyna się JESIEŃ KALENDARZOWA !!!
Czy musi? a może by tak nas ominęła wielkim łukiem, nawet niech będzie już zima, za którą też nie przepadam…
Ale tak się nie da, wszystko musi odbywać się w kolejności, w ustalonym porządku, a to, że ktoś traci wigor, że dopada go zły humor, „tumiwisizm” to co z tego?

Siedzę więc otulona kocykiem, sączę gorącą herbatę… zieloną z cytrynową nutą… i zbieram myśli… szukam, szukam uparcie czegoś dobrego w tej porze roku…
I nic, pustka w głowie, cisza zakłócana jedynie odgłosem bębniących po parapecie kropli deszczu…

I taki oto obrazek jawi mi się przed oczami:
Jest wrzesień, pierwsze dni nowego roku szkolnego, pada, zniechęcone „leziemy” do szkoły, wakacje poszły już precz, obowiązkowy strój szkolny… granatowy… na rękawie tarcza z nazwą szkoły, na głowie granatowy beret… z „antenką”… i pani od j. polskiego…
i wiersz Leopolda Staffa – DESZCZ JESIENNY

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny…
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…

I jak tu żyć, jak przetrwać ten okres? Patrzę w okno…drzewa zmieniają szatę, zaczynają gubić liście…ostatnie jesienne róże wznoszą nieśmiało swe pąki ku górze… szukają promieni słońca… nic z tego… a za chwilę zakwitną chryzantemy… złociste…
To znak, że jesień już zagościła na dobre, kroczy pewnie i dumnie, maluje wszystko co się da na żółto, czerwono i brązowo… a za nią już podąża jej pomocnik…wicherek słodziaczek … wiercipięta… nie usiedzi spokojnie w miejscu… będzie wirował nie bacząc na to, że strąca świeżo pomalowane listowie… a co mu tam…

A może pogodzić się z faktem, że jesień jest i już, że każdego roku tak się dzieje?
i zamiast poddawać się tym jesiennym nastrojom i smutkom, powspominać wiosnę, lato?
Może  jak w piosence Janusza Laskowskiego – „Żółty jesienny liść” być jej wdzięcznym za to, że jest?

Jesień wszystko odmienia,
niesie smutek i łzy.
Lecz zawdzięczam jesieni,
że kiedyś kwitły bzy.

Jakoś jednak nie potrafię wykrzesać w sobie ani krzty wdzięczności…

A może zadedykuję sobie… sama sobie… wiersz znaleziony w necie?

Pokochaj jesień – autor Tadeusz Karasiewicz

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.

Kotlety z cukinii

Jakiś czas temu opowiadała mi koleżanka, jak to została poczęstowana przez inną koleżankę pysznymi kotletami z cukinii, tak jej smakowały, że nawet wzięła przepis. Nie znała go jednak dokładnie, tyko na skróty powiedziała co i jak. Hm… placki z cukinii to już robiłam, pasztety też /przepisy zamieściłam nawet na blogu/, ale kotlety… Usiadłam i zaczęłam dumać…
I oto całkiem smaczny efekt tego dumania.
kotlet mielony z cukinii

Składniki

1 duża cukinia /nie przerośnięta/
10 dag żółtego sera
1 jajko
1 bułka
2 cebule
1 ząbek czosnku
sól, pieprz
przyprawa do kotletów mielonych lub inne ulubione przyprawy
natka pietruszki

Wykonanie

Cukinię  zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, po chwili wrzucić na sito i dobrze odsączyć. Ser żółty również zetrzeć na tarce. Cebule pokroić i podsmażyć /można też dać surową/.
Bułkę namoczyć w mleku /wodzie/, potem odcisnąć i rozdrobnić.
Teraz wszystko wymieszać, dodać jajko, sól, pieprz i przyprawy do smaku oraz natkę. Wyrobić, w razie potrzeby dodać bułki tartej.
Formować kotlety jak mielone z mięsa, panierować w tartej bułce i smażyć na oleju.
Podawać z ulubioną surówką i ziemniaczkami /lub bez/, bądź też zajadać z chlebem i np. z keczupem.

„Babcine” recepty na przeziębienie

lekarstwo smakosi
– 6 ząbków czosnku (pokroić)
– 2 cytryny wycisnąć
– wszystko zalać 1/2 litra przegotowanej, letniej wody
– 2 łyżki miodu (na koniec po odstaniu, czyli po 1 dniu)
Do wody z sokiem z cytryny wkroić czosnek. Odstawić na 1 dobę.
Następnie (koniecznie) odcedzić i dodać 2 łyżki miodu. Wymieszać.W tym momencie „lekarstwo” jest już gotowe do spożycia. Przechowywać w chłodnym miejscu.
Pić (raz dziennie) w ilości:
1 kieliszek – dorosła osoba 1/2 kieliszka – dziecko
Stosuje się go jako lekarstwo na przeziębienie lub profilaktycznie w celu zwiększenia odporności organizmu.

Mix na przeziębienie / Malinx
1-2 cytryny
1 średniej wielkości korzeń imbiru
2-3 łyżki cukru
Pokroić w dość dużą kostkę cytrynę obraną ze skóry. Zetrzeć imbir. Dosypać cukru. Zmieszane wstawić do lodówki (najlepiej w zakręconym słoiku) na przynajmniej 1 godzinę. Można dodawać do herbaty, można jeść łyżeczką, ale nie za dużo na raz!
Odkaża gardło i jest smaczne.
Może stać 1-2 tygodni w słoiczku w lodówce.

Michał Tombak „Droga do Zdrowia”
2 łyżki gorącego/zagotowanego mleka/
plus 2 łyżki koniaku – wymieszać , wypić powoli.
Po wypiciu tej miksturki nie należy wychodzić na dwór, aby nie ochłodzić organizmu.
Stosować 3 razy dziennie.

Rozgrzewająca herbatka „z prądem”

mocna herbata + sok z 1 cytryny + 2 łyżki miodu + 50 ml czystej wódki /whisky/

Nalewka malinowa

1 szklanka soku z malin
1 szklanka miodu
1 szklanka soku z cytryny
1 szklanka wódki lub spirytusu
                                                   wszystkie składniki wymieszać

Syrop podobny do w/w, ale bez cytryny

1 szklanka zwykłej wódki /nie spirytusu!!!/
1 szklanka soku malinowego /słodkiego/
1 szklanka miodu

Wszystkie składniki dobrze wymieszać w słoiku, odstawić na tydzień – dwa (można pić wcześniej).

a tu środek na uodpornienie przed przeziębieniami

Do szklanki ciepłej wody /nie gorącej!/ dodajemy 2 łyżeczki miodu / – najlepszy akacjowy , ale może też być lipowy, spadziowy czy gryczany – oraz sok z połówki cytryny,  mieszamy i pijemy rano na czczo i wieczorem przed snem, przez okres od jesieni do wiosny codziennie, a żadna grypa czy angina nas nie dopadnie.

na ból gardła

zrobić roztwór z wody utlenionej pół na pół z ciepłą wodą (taką co da radę wziąć do buzi) i płukać gardło – pomaga

Domowe syropy do walki z kaszlem

Syropy skuteczne przy kaszlu, ale też jako środek uodporniający. Sposoby przygotowania syropów zebrane przez lata /znajomi, gazety, net/, często zapisane gdzieś na skrawku papieru, stąd źródła nie będą podawane.

Syrop z buraków ćwikłowych

1 duży burak ćwikłowy
4 cytryny – sam sok
4 cebule
4 łyżki miodu
4 ząbki czosnku

Buraka i cebulę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, czosnek przecisnąć przez praskę, dodać pozostałe składniki, wymieszać. Odstawić na 2 godz.następnie przecedzić, a sok przelać do szklanej butelki. Przechowywać w lodówce.
Dawkować 3 x dziennie po łyżce stołowej.

Syrop z cebuli na mokry kaszel

3 cebule
3 ząbki czosnku
0,5 szklanki miodu
50 ml letniej wody

Cebulę drobno pokroić, dodać rozgniecione  ząbki czosnku, wymieszać z 0,5 szklanki miodu i odstawić na 3 godziny.  Następnie dodać 50 ml przegotowanej, letniej wody i odstawić na 8 godz  Po tym czasie oddzielić syrop, przelać do butelki /słoika/, zakręcić i przechowywać w lodowce.
Po zażyciu syropu nie można przez 30 min. nic pić. Dobry przy mokrym kaszlu.

Naleśniki z „warzywami na patelnię” i parówkami

Dziś szalałam w kuchni, smażąc naleśniki… całą stertę naleśników.
Część wykorzystałam do zrobienia krokietów z ruskim nadzieniem, zaś w część z nich  zawinęłam farsz, sporządzony z parówek i warzyw na patelnię właśnie, które zostały nabyte z myślą o innym przeznaczeniu. A jako spoiwo posłużył mi ser, przywieziony prosto z Włoch /prezent od córki/. Degustacja będzie dopiero jutro, ale dziś naleśniki zostały nafaszerowane i wylądowały w lodówce.
naleśniki z warzywami i parówkami  a tu już gotowe do spożycia

Składniki

naleśniki:
2 szklanki mąki
1 szklanka mleka
2 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju do ciasta

farsz:
1 cebula
5 cienkich, długich parówek wieprzowych
mrożona mieszanka „warzywa na patelnię” /włoska/
ok. 10 dkg sera żółtego /ja dałam ser twardy włoski – PECORINO ROMANO/
sól, pieprz, przyprawa umieszczona w mrożonce
naleśniki z warzywami i parówkami

Wykonanie

Składniki na ciasto ubić trzepaczką lub mikserem i odstawić aby ciasto „odpoczęło”.
Usmażyć naleśniki.

Parówki pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na złoty kolor razem z cebulą pokrojoną w półplasterki lub w kostkę. Dodać mrożoną mieszankę warzywną wraz z przyprawą i dusić, aż jarzyny będą miękkie, a całość nabierze lekkiej spoistości. Doprawić solą i pieprzem, zdjąć z ognia i dodać trochę startego sera, by farsz był bardziej spoisty.

Naleśniki smarować farszem, zwijać w rulon /ja zwijam jak krokiety/. Przed podaniem  na wierzch zetrzeć jeszcze troszkę sera i zapiec, bądź też obsmażyć na patelni i już na półmisku posypać drobno startym serem.
naleśniki z warzywami i parówkami

Buraczki marynowane

Jeśli mamy własny ogródek, a w nim warzywa, a wśród nich buraki, to jesienią zawsze jest problem – co zrobić z malutkimi egzemplarzami? bo to małe i wiele pracy trzeba włożyć, żeby je oczyścić i zrobić np. barszcz.
Ale jest sposób na ich zagospodarowanie, ba, nawet tylko takie mini-buraczki do tego się nadają. A potem zimą jak znalazł – na talerz i już jest dodatek do obiadu.

Składniki

1 kg malutkich buraczków
4 ząbki czosnku
chrzan

1/2 szklanki octu 10%
2 szklanki wody
10 dkg cukru
1-1,5 łyżki soli
1 łyża ziaren kopru lub kminku

Wykonanie

Buraki ugotować, zalać zimną wodą i ostudzić, zdjąć skórkę.
Do  słoików wkładać czosnek, chrzan oraz buraczki, zalać zagotowaną zalewą i pasteryzować 15-25 min. w zależności od wielkości słoika.

 

Buraczki na zimę z papryką

Pyszne i szybko się robi, bo nie wymagają pasteryzowania, a to lubię najbardziej… tzn. lubię kiedy nie trzeba pasteryzować dodatkowo, a nie, że najbardziej lubię pasteryzować, bo tak to chyba jakoś zabrzmiało…

Składniki

6 kg buraków ćwikłowych
12 szt papryki
8 szt cebuli

1/2 l octu 6% – sposób jak go uzyskać  tutaj
1/2 l wody
1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżki soli

Wykonanie

Buraki ugotować i zetrzeć na grubych oczkach. Paprykę i cebulę przepuścić przez maszynkę o największych otworach.
Składniki zalewy zagotować, na gotującą wrzucić paprykę i cebulę – gotować 10 min. Dodać buraki – gotować następne 10 min.
Gorące nakładać do słoików /garnek cały czas na malutkim ogniu i nakładamy po brzegi/, zakręcać i odwracać.

Buraczki na zimę z czosnkiem i cebulą

Pyszne buraczki, do wykorzystania jako dodatek do obiadu, tak na zimno jak i zasmażane na ciepło, ale też do ugotowania barszczu np. ukraińskiego. Natomiast sok, który powstaje dodatkowo, jest fantastyczny do przyrządzenia czystego barszczyku np. wigilijnego do uszek czy też do picia z pasztecikiem czy krokietem.

Składniki

6 kg buraków
6 dużych cebul
3 duże ząbki czosnku

zalewa

6 szklanek wody
3 szklanki octu /może być 6 % lub 10 %/
3 łyżki soli
3 szklanki cukru
15 ziarnek pieprzu
10 ziarnek ziela angielskiego
5 dużych liści laurowych

Wykonanie

Buraki ugotować, zalać zimną wodą, a kiedy ostygną obrać i zetrzeć na grubych oczkach.  Cebulę drobno pokroić,  czosnek przecisnąć przez praskę.
Składniki zalewy zagotować – gotować 10 min.a następnie przecedzić.
Warzywa zalać gorącą zalewą i odstawić na całą dobę, mieszając w tym czasie kilka razy, po czym odsączyć na sitku, włożyć do słoików i pasteryzować około 15 min.

Pozostały sok podgrzać niemal do zagotowania, wlać do słoików /butelek/, zakręcić i odwrócić /już nie pasteryzować/. Do wykorzystania na czysty barszczyk.

z tej porcji wychodzi 7 słoików x 0,9 l