O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Drożdżowa róża z maślanym nadzieniem

Kiedy nadchodzi zima, u mnie też nadchodzi czas na ciasta drożdżowe… a może powinnam powiedzieć, że to mnie „nachodzi” na te ciasta?
Wprawdzie zima szykuje się już do odejścia, a do okien puka wiosna, jest jeszcze u mnie pora… i czas… na wypieki drożdżowe. Nie oznacza to jednak, że ciast drożdżowych nie można piec o każdej porze roku, ale ja tak mam, że zimą lubię je zrobić od czasu do czasu.

Nie będę się zresztą spierać sama ze sobą, ale kiedy zobaczyłam tą drożdżówkę u Gosi wiedziałam, że muszę „popełnić” taką samą i to najszybciej jak się da. I oto ona. Atrakcyjna w wyglądzie i pyszna, maślana w smaku. Niczego w przepisie nie zmieniałam, jedynie zastąpiłam margarynę masłem, aby była taka maślana w 100%, a na brzegu ciasta, przed zwinięciem w rulon, położyłam pasek róży ucieranej, stąd ta ciemna smuga na zdjęciu.

Składniki

450 g mąki pszennej
3 żółtka
5 łyżek cukru
60 g roztopionego masła /dałam miękkie nie roztopione/
25 g drożdży /1/4 kostki/
150 ml mleka
1 płaska łyżeczka cukru waniliowego
szczypta soli
otarta skórka z cytryny

Nadzienie

100 g miękkiego masła
100 g cukru

Wykonanie

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, zalać ciepłym mlekiem /150ml/ i rozmieszać z 3 łyżkami mąki. Zostawić, aż rozczyn urośnie.
Do naczynia wsypać większą część maki, rozczyn z drożdży, 3 żółtka wymieszane z 4 łyżkami cukru, cukier waniliowy, skórkę z cytryny i masło. Mieszamy wszystkie składniki łyżką, a następnie wyrabiamy rękami /ja wyrabiam robotem/. Jeżeli ciasto jest klejące, dodajemy resztę mąki. Zagniatamy przez kilka minut i odstawiamy na ok. 2 godziny do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie.
Margarynę wyrobić z cukrem na jednolitą masę.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na stolnicy /wielkość mniej więcej blachy z wyposażenia piekarnika/ na grubość 5-6 mm, całość posmarować nadzieniem i zwinąć w rulon. Kroić na równe kawałki ok. 5 cm i układać w tortownicy śr. ok. 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając ok. 1 cm – odstępy miedzy jednym, a drugim rulonikiem.
Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 1 godz.
Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 180°C przez 30-35 minut.
Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Naleśniki z mięsem, brokułami i twarogiem

Często, kiedy ugotujemy rosół, problemem staje się potem pozostałe mięso. Ja takie mięso obieram z kości i zużywam do zrobienia jakiegoś innego „jedzonka”, albo pakuję do pudełka i do zamrażalnika… a kiedy uzbiera się go odpowiednia ilość wówczas wykorzystuję.
Na blogu jest już trochę przepisów z wykorzystaniem takiego mięsa. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać „mięso po rosole”, a ukażą się.
Dziś wykorzystałam mięso po rosole do przygotowania naleśników z dodatkiem brokułów i sera. Mnie smakowały, trzeba tylko dobrze doprawić farsz. Na przyszłość może część twarogu zamienię na fetę /np. pół na pół/.

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta kurkumy /dla nadania koloru/
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
szczypta kurkumy /dla koloru, ale można pominąć/
2 łyżki oleju

Farsz

ok. 35-40 dag mięsa po ugotowaniu rosołu /u mnie kurczak i wołowe/
1 brokuł lub 1 opakowanie brokułów mrożonych
250 g białego sera /opcjonalnie połowę zamienić na ser feta/
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, szczypta ostrej papryki

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Brokuły ugotować na pół miękko, przelać zimną wodą, odsączyć.
Mięso i brokuły rozdrobnić np. w malakserze lub przy użyciu blendera. Do masy dodać pokruszony ser, sól i pieprz i paprykę ostrą do smaku, wymieszać.

Naleśniki nadziewać farszem, zwijać w krokieta, po czym odsmażyć ze wszystkich stron na rumiano. Podawać z ulubioną surówką /raczej ostrą/  lub/i z keczupem.

Sernik z jogurtu greckiego z dodatkiem twarożku śmietankowego

Ujrzałam u Danusi, zrobiłam, oto on. U mnie wierzch posypany tylko cukrem.
Zachęcam do wypróbowania moich innych serników z jogurtu:
Sernik z jogurtu greckiego
Sernik z jogurtu greckiego z brzoskwiniami/ananasami/
Sernik z jogurtu greckiego z malinami

Składniki /tortownica o śr. 24 cm/

800 g dobrego jogurtu greckiego
200 g twarożku śmietankowego mielonego /nie miałam śmietankowego, dałam półtłusty/
3/4 szklanki cukru pudru
4 średnie jajka
3 budynie waniliowe
1/3 szklanki oleju rzepakowego

herbatniki na spód – u mnie maślano-kakaowe

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem, boków nie smarować.
Ciastka rozdrobnić i wysypać równomiernie na dno tortownicy.
Oddzielić żółtka od białek.
Jogurty dobrze rozmieszać z twarożkiem przy pomocy rózgi lub miksera.

Ubić /utrzeć/ żółtka z cukrem pudrem. Dodawać po łyżce masy jogurtowo-twarożkowej i miksować do wyczerpania. Dodać budynie – zmiksować, dodać olej i również zmiksować.

Pianę ubić ze szczyptą soli na bardzo sztywno. Przełożyć do masy jogurtowej i czystą dłonią wymieszać, zagarniając od boków do środka. Wylać parę łyżek na pokruszone herbatniki /spód/ – delikatnie rozprowadzić, żeby nie poprzesuwać zmielonych herbatników, po czym wylać już resztę masy.

Natychmiast wstawić do piekarnika, nagrzanego już do temperatury 160 st.C z włączonym termoobiegiem /gdy nie mamy termoobiegu nagrzać do 180 st. C/ – II półka od dołu. Jednocześnie razem z ciastem na dno piekarnika wstawić miskę z ciepłą wodą /metalową lub żaroodporną/.
Piec ok. 40 minut na rumiany kolor.
Po tym czasie piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić tak na 15 minut, po czym wyjąć.
Jeszcze lekko ciepły sernik można spokojnie okroić nożem, przełożyć na paterę i delikatnie wyciągnąć papier.

Udka duszone z pieczarkami i suszonymi pomidorami

Są tak pyszne, że nie ma nawet sensu zachwalać… robić i już, a potem oddać je pod ocenę swoich naszych kubków smakowych… zaręczam, będzie baaardzo pozytywna.
Inspirację znalazłam u Magdy, Moni i w paru jeszcze innych miejscach w necie.

Składniki

5 udek
300-400 g pieczarek
1-2 cebule czerwone
2 ząbki czosnku
1/2 słoika suszonych pomidorów z ziołami
1 łyżka masła klarowanego
przyprawa złocista do kurczaka
sól, pieprz, rozmaryn /świeży ok.1 łyżki, suszony 1 płaska łyżeczka/

Wykonanie

Udka umyć, osuszyć, natrzeć przyprawą, lekko posolić i popieprzyć.
Pieczarki umyć, pokroić w ćwiartki /jeśli większe pokroić na 6-8 części/, włożyć do rondla, podlać wodą /ok.1/2 szklanki/, poddusić. Kiedy woda całkowicie odparuje, dodać masło, cebulę pokrojoną w piórka lub w kostkę, czosnek przeciśnięty przez praskę i całość smażyć, aż będzie rumiane.
Pomidory pokroić w drobną kosteczkę i dodać do rondla, wymieszać. Teraz dołożyć przyprawione udka, podlać wodą ale tak, by nie były w całości przykryte /wystarczy do 1/3 wysokości mięsa/ i dusić do miękkości pod przykryciem.
Gdy będą już miękkie odkryć i chwilę smażyć, aż cały płyn wyparuje, bądź też nie odparowywać, a sos zagęścić 1-2 łyżkami mąki rozpuszczonej w zimnej wodzie.

Surówka z selera z mandarynkami

A to feler, westchnął seler… nie mógł się biedaczek doczekać, kiedy zostanie uwolniony z szuflady lodówki…bo ileż można tam leżeć bezczynnie? No więc wreszcie wyszedł i będzie przerobiony na surówkę i to w nie byle jakim towarzystwie, bo w towarzystwie mandarynek…pasują do siebie, od razu robi się taki… uśmiechnięty, słoneczny…

Składniki

1 większy seler korzeniowy
3-4 mandarynki
garść rodzynek
sok z 1 cytryny
cukier do smaku
ok. 1/2 szklanki słodkiej śmietany /zamiennie jogurt/

Wykonanie

Rodzynki zalać wrzątkiem i osączyć na sicie.
Mandarynki obrać, podzielić na cząstki i pokroić na drobne kawałeczki.
Seler zetrzeć na tarce o średnich oczkach i polać go szybko sokiem z cytryny, aby nie ściemniał.
Dodać śmietanę, cukier, odsączone rodzynki i pokrojone mandarynki. Wymieszać i chwilkę schłodzić.

Szarlotka krucho-drożdżowa

Szarlotkę tą robiłam już kiedyś kilka razy, ale był to czas, kiedy jeszcze nie prowadziłam bloga, stąd przepis nie został tu uwidoczniony. Teraz przyszedł czas na jego przypomnienie. A przepis mam od Krystyny.
Tym razem użyłam ciemnego dość musu jabłkowo-pigwowego /słoi 1 l/ oraz jabłek świeżych – szara reneta, ciut ponad 1 kg /pokrojone w kostkę i chwilę smażone razem z musem/.
szarlotka krucho drożdżowa3

Składniki
/forma 24×36 cm/

450 g mąki tortowej + ok. 50 g na podsypanie i do wałkowania
250 g margaryny
szczypta soli
4 żółtka
4 łyżki (z maleńką górką) gęstej śmietany 18%
4 łyżki cukru (płaskie, ale można dodać więcej)
25-30 g drożdży
2 l smażonych jabłek (można dać więcej) *)
bułka tarta (ale bardzo drobna) ok. 1/2 – 3/4 szklanki
szarlotka krucho drożdżowa (2a)

Wykonanie

Drożdże wkruszyć do śmietany i rozetrzeć razem, aż do ich rozpuszczenia. Żółtka utrzeć z cukrem.
Mąkę z solą dobrze posiekać ze schłodzoną margaryną. Teraz dodać utarte żółtka z cukrem i rozpuszczone w śmietanie drożdże. Szybko zagnieść ciasto.
Podzielić ciasto na 2 części.
Jedną część ciasta rozwałkować na wielkość blachy (24 x 36 cm – wyłożona papierem do pieczenia), w której będzie się piekła szarlotka + po ok. 1-1,5 cm więcej z każdej strony. Te naddatki ciasta będą stanowiły boki szarlotki.
Ciasto w blaszce posypać bułką tartą (większą jej częścią), tak aby dokładnie bułka zakryła ciasto . Teraz wyłożyć jabłka. Jabłka posypać  resztą bułki tartej.
Drugą część ciasta rozwałkować na rozmiar taki, jak pierwsze ciasto (wielkość blachy + naddatek 1cm) i ułożyć na jabłkach. Nadmiar /naddatek ciasta wcisnąć pod spód, tak aby połączyło się z dolnym ciastem. Ciasto nakłuć w kilku miejscach patyczkiem
Szarlotkę przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut lub na czas potrzebny do nagrzania się piekarnika
Włączyć teraz piekarnik, który powinien nagrzać się do 180 st.C.
Wstawić szarlotkę i piec ok. 50 – 60 minut
Po upieczeniu odstawić do przestudzenia na kratkę – na ok. 15 minut . Po tym czasie szarlotkę już można wyjąć z blaszki i posypać np. cukrem pudrem lub udekorować polewą/lukrem.

*) gdyby masa jabłkowa była zbyt rzadka, można dodać do niej kisiel jasny /proszek/ np. cytrynowy, pomarańczowy

Chleb słonecznikowy na maślance

Dziś kolejne podejście do chleba domowego, tym razem na maślance. Jakoś tak ostatnio zdarza mi się to prawie co tydzień, tak przy okazji… bo skoro coś piekę /mam na myśli ciasto/ i piekarnik nagrzany, to czemu nie wykorzystać? Zatem korzystam i testuję różne przepisy…
Mój chleb taki trochę…blady…no cóż, w ferworze zapomniałam posmarować go przed pieczeniem i posypać ziarnami.
chleb słonecznikowy na maślance (2) chleb słonecznikowy na maślance
źródło

Składniki /3 foremki 11×23 cm/

3/4 kg mąki pszennej typ 650 (czasem nieco więcej z 10-15 dag)
1/4 kg mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 litra letniej wody
1/4 litra maślanki
2 czubate łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
4 łyżki otrębów
8 łyżek płatków owsianych (górskie)
5 dag świeżych drożdży
10 dag łuskanego słonecznika

na wierzch- dowolne ziarna

Wykonanie

Do miski wlać letnią wodę, dodać sól, cukier, płatki owsiane, otręby, rozkruszone drożdże i wymieszać. Odstawić na ok.10-15 min. – aż płatki wypłyną na wierzch.
Dodać maślankę, wsypać oba gatunki mąki. Wyrabiać mieszadłami „świdry” na najwyższych obrotach przez ok.10 min. aż ciasto przestanie być świecące i będzie elastyczne. Jeśli ciasto będzie zbyt rzadkie, dosypać mąki.
Przełożyć ciasto do natłuszczonych foremek.
Chleb nakryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20-30 min. Po tym czasie wierzch chlebków posmarować wodą i posypać dowolnymi ziarnami.
Piekarnik nagrzać do temp. 180 st.C. i spryskać wodą, włożyć foremki z chlebem.
Piec ok. 50-60 min. /II poziom grzanie-góra dół/. Po wyjęciu z piekarnika wierzchy chlebów posmarować lekko wodą i przykryć ściereczką na ok. 10 minut. Po tym czasie wyjąć chleby z foremek i pozostawić do wystygnięcia.

 

Zupa porowa

Zupa powstała z konieczności… plątał się biedny por, nabyty zapewne zupełnie w innym celu, acz nie wykorzystany /pewnie nastąpiła po drodze zmiana planów/, no i nie mogłabym pozwolić na dalsze jego oczekiwanie na przetworzenie. Zupa jest bardzo prosta, nie wymaga wielu składników dodatkowo, ale jest bardzo smaczna. To efekt dodania do niej serka topionego… ponoć bardzo niezdrowego, ale czy w dzisiejszych czasach wiadomo do końca co jest zdrowe? Myślę, że nie, a zjedzenie czasem nawet czegoś „niezdrowego” nie spowoduje przecież od razu spustoszenia w naszym organizmie. Zresztą serek można zastąpić np. śmietaną, ale to już nie będzie to samo.
zupa porowa

Składniki

1,5 l bulionu
1 duży por /razem z częścią zieloną/
6-7 ziemniaków
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
kilka ziarenek ziela ang. /4-5 szt./
kostka serka topionego /150-180 g/
sól, pieprz
natka pietruszki lub szczypiorek
masło klarowane do smażenia

Wykonanie

Do garnka z bulionem włożyć obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy i ziele ang. i ugotować do miękkości.
W tym czasie oczyszczony por pokroić w półplasterki i zeszklić na patelni na maśle, a kiedy już będzie miękki, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i moment przesmażyć. Zawartość patelni dodać do garnka z zupą. Dodać też rozdrobniony serek topiony /pokrojony w kostkę/, gotować razem ok. 8-10 min. cały czas mieszając, aby ser się rozpuścił. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Już na talerzu posypać zieleniną.

Zupę można też przed podaniem zmiksować blenderem, wskutek czego otrzymamy krem porowy, który można dodatkowo wzbogacić grzankami lub groszkiem ptysiowym.

 

Surówka z kapusty pekińskiej na różowo

Coś mnie ostatnio wzięło na wspominki „jedzeniowe”. I tak oprócz karkówki zapiekanej razem z ziemniakami „wykopałam” tenże przepis na surówkę… kolorową bo różową, zapewne zachwyciłaby „małe damy” czyt. moje wnuczki, wszak kolor różowy jest ich ulubionym… a może nie jestem na bieżąco? może był? może teraz już inny przoduje?
surówka z kap pek na różowo

Składniki

1 średnia kapusta pekińska,
1 pomidor
1 mały ugotowany burak czerwony
½ dużego słodkiego jabłka
1/4 małej cebuli
kilka łyżek majonezu domowego
sól, pieprz ziołowy

Wykonanie

Kapustę przekroić wzdłuż na 4 części, a następnie każdą z nich poszatkować /pokroić w cienkie paseczki/.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Jabłko i burak zetrzeć na grubych oczkach.
Pomidor pokroić w paski.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem, dodać majonez, wymieszać. Przed podaniem schłodzić..

Karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniku

Przepis wygrzebany w zakamarkach pamięci, a następnie odnaleziony w czeluściach gromadzonych i spisywanych przez wiele lat przepisów. Od razu przypomniałam sobie ten zniewalający zapach, wydobywający się z piekarnika, po dodaniu czosnku z masłem. Decyzja była natychmiastowa – czas na powtórkę, zwłaszcza, że po „kontakcie” z bardzo namolnym wirusem, nie mogę wskoczyć na właściwe tory i leń nie chce mnie opuścić. A tu proszę – ja siedzę wygodnie przed telewizorem, a obiad robi się sam.
I o to chodzi… i to lubię.
karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniki1

Składniki

0.5 kg karkówki /5 plastrów/
0,8 kg ziemniaków
przyprawy – sól, pieprz, przyprawa delikat do mięs, papryka słodka, majeranek /lub inne ulubione/
olej

2 duże ząbki czosnku
3-4 łyżki masła
karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniku

Wykonanie

Mięso pokroić w plastry ok. 1 cm i lekko rozbić. Przyprawić z obu stron przyprawami.
Ziemniaki obrać i pokroić w plasterki o grubości ok. 0.5 cm /gdy ziemniaki duże kroić w półplasterki/.
Naczynie żaroodporne wysmarować olejem, włożyć ziemniaki, posolić.
Na ziemniakach ułożyć plastry przyprawionej karkówki, posmarowanej dodatkowo olejem.
Piec w temp. 180 st. C przez ok. 1 godz. pod przykryciem.
Po tym czasie rozpuścić na patelni masło /najlepiej klarowane/, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, chwilkę przesmażyć /nie dopuścić do zbrązowienia czosnku, aby nie zrobił się gorzki/.
Czosnkowym masłem polać mięso i zapiekać jeszcze 15-20 min. już bez przykrycia.