Kapuśniak Lutka

Potrzeba matką wynalazków… Święci garnków nie lepią… i co tam jeszcze, nie wiem…
Fakt jest taki, że z potrzeby… nie, nie, nie serca… z potrzeby żołądka został ugotowany kapuśniak przez „kucharza” jak w nagłówku.
Wszystko odbywało się trochę spontanicznie, ale efekt końcowy… bardzo smaczny.
kapuśniak

Składniki

ok. 25 dkg kapusty kiszonej
kawałek świeżej kapusty /środek pozostały przy robieniu gołąbków/
malutki kawałeczek kiełbasy wiejskiej i boczku wędzonego /zamiennie żeberka/
1-2 marchewki
kawałek pora
kawałek selera
1 pietruszka
5-6 ziemniaków
kilka ziarenek pieprzu, ziela angielskiego i liść laurowy
mielony kminek i majeranek
sól, ziarenka smaku, pieprz ziołowy
troszkę natki pietruszki
ewentualnie 1-1,5 łyżki mąki i smalcu – na zasmażkę

Wykonanie

Do garnka wlać ok. 3 l wody, dodać pokrojone warzywa, w tym też świeżą kapustę drobno pokrojoną i gotować do miękkości. W trakcie gotowania dodać przesmażony boczek i kiełbasę oraz przyprawy.
Kapustę kiszoną pokroić na drobniej i ugotować osobno. Jeśli użyjemy żeberek, dodać je do gotowania razem z kapustą kiszoną.
Połączyć ugotowane warzywa z kapustą kiszoną, zagotować razem ok. 5 min. dodać ewentualnie zasmażkę z mąki i smalcu. Na talerzu posypać odrobiną natki pietruszki /nie jest to jednak konieczne/.

Zupa boczniakowa a’la flaczki

Przymierzałam się do takich flaczków „boczniakowych” od bardzo dawna, a to z prostego powodu – uwielbiam flaczki, takie prawdziwe, ale nie potrafię ich ugotować, nigdy zresztą nie próbowałam, a poza tym tylko ja jedna, jedyna w domu je lubię.
Kiedy spotkałam się z takimi a’la flaczkami z boczniaków, wiedziałam, że muszę je kiedyś zrobić.
Kiedy więc zobaczyłam je dzisiaj na sklepowej półce, natychmiast wylądowały w moim koszyku, a ja po powrocie do domu wylądowałam w kuchni. No, nie tak od razu, bowiem pierw poszperałam nieco w necie, poczytałam to i owo i stworzyłam taką oto zupkę a’la flaczki. Niektórzy brali repetę co oznacza, że chyba wyszło nieźle, zatem dzielę się moją „twórczością”.
zupa boczniakowa

Składniki

0,25 kg boczniaków /jedno opakowanie – tacka/
1 cebula
1 większa marchewka*
1 mała lub pół większej pietruszki*
kawałek selera*
kostka bulionu drobiowego /opcjonalnie/
sól, pieprz mielony
1 łyżka mąki
natka pietruszki
masło klarowane do smażenia

*) dziś zastąpiłam je mrożoną włoszczyzną – żeby było szybciej

Wykonanie

Oczyszczone warzywa pokroić w słupki /tzw. zapałkę/, cebulę w piórka, a grzyby w paski wzdłuż blaszek na kapeluszu..
W garnku stopić masło, włożyć pierw grzyby i cebulę, po chwili dodać warzywa, wsypać 1 łyżeczkę soli i dusić ok. pół godziny. Wlać 2 l zimnej wody, dodać ewentualnie kostkę rosołową, zagotować, po czym gotować jeszcze ok.15-20 min.
W wodzie /ew. śmietanie/ rozprowadzić czubatą łyżkę mąki, wlać do zupy i zagotować. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać majeranek i natkę pietruszki.

Zupa grochowa

Nigdy nie miałam okazji spróbować prawdziwej wojskowej grochówki, ale doskonale potrafię sobie wyobrazić jej smak, zapach, konsystencję.
A więc w mojej wyobraźni zupa jest dość gęsta, pachnąca wędzonką, z dodatkiem podsmażonej kiełbasy i boczku, z dużą ilością majeranku, no i zawsze z groszku łuskanego, czyli takich żółtych połóweczek, które po ugotowaniu rozpadają się i tworzą  coś w rodzaju zagęstnika zupy. No i trochę „zieleniny” /poza „konkursem”, bo ja lubię/. A, oprócz grochu i jarzyn, jeszcze ziemniaki, pokrojone w kostkę, większą kostkę, natomiast żadnych makaronów. Makaron typu łazanki jest u mnie natomiast obowiązkowy w zupie fasolowej /z fasoli „Jasiek”/. No tak mam.

W moim rodzinnych domu takiej grochówki się nie robiło. U nas zupa grochowa była serwowana tylko w okresie jesienno-zimowym i zawsze była gotowana z grochu białego i tzw. „krasego”, czyli biało-bordowego.
Grochówkę z groszku łuskanego i sposób jej gotowania poznałam dzięki koleżance z  pracy, która jak pamiętam robiła ją dość często, chyba dlatego, że jej mąż był wojskowym.
A oto moja zupa grochowa, którą wszyscy lubią, ale nie wszyscy ze względów zdrowotnych mogą jadać, stąd rzadko gości na naszym stole.
zupa grochowa

Składniki

0,5 kg łuskanego grochu
ok. 25 dkg dobrej, wędzonej kiełbasy
ok. 15 dkg wędzonego boczku
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
kilka ziemniaków /w zależności ile ich chcemy w zupie/
2 łyżki cebuli prażonej /lub 1 świeża/
1 ząbek czosnku
2 liście laurowe
3-4 ziarenka ziela angielskiego
garść majeranku
natka pietruszki lub selera

Wykonanie

Dzień wcześniej wieczorem wypłukać groszek i osączyć na sicie, po czym zalać zimną wodą i odstawić na całą noc /zapewni to krótszy czas gotowania grochu w dniu następnym/.

Następnego dnia do garnka wlać wodę, dodać pokrojone warzywa – marchew, pietruszkę i seler, a także liście laurowe i ziele angielskie – gotować ok. 30 min., po czym dodać ziemniaki pokrojone w większą kostkę oraz trochę soli /ok. łyżeczki/ i gotować do miękkości.

Osobno ugotować groch – w naczyniu i w wodzie, w której się moczył. Po ugotowaniu rozgnieść ziarenka na papkę /ja to robię za pomocą tłuczka do ziemniaków/. Dodać do garnka z zupą razem z prażoną cebulą.

Tu uwaga – jeśli nie chcemy grochu w postaci papki, dodajemy namoczony groch od razu do zupy – razem z ziemniakami.

Boczek pokroić w kostkę, zaś kiełbasę w półplasterki – podsmażyć i dodać do zupy. /Jeśli zdecydowaliśmy się na użycie świeżej cebuli, podsmażyć ją razem z boczkiem i kiełbasą/.
Dodać też czosnek przeciśnięty przez praskę, majeranek oraz „zieleninę” – zagotować, ewentualnie doprawić do smaku solą.

Barszcz czerwony kiszony – zakwas

Zakisiłam dziś buraki z warzywami. Wykorzystałam słój przytargany z piwnicy do innych celów, ale skoro już nie był potrzebny i stał pusty? pomyślałam – zakiszę buraki na barszcz, wszak ma on wielorakie zastosowanie.
Można go pić w takim stanie ukiszonym jak sok, albo też rozcieńczyć np w bulionie /1:1/ i już później nie gotować. Jest bardzo smaczny i zdrowy, szczególnie polecany przy anemii.
kiszony barszcz czerwony

Składniki

1 kg buraków
1 duża marchew
1 pietruszka
kawałek selera,
kawałek chrzanu /nie jest konieczny/
1 średnia cebula
5-6 ząbków czosnku
3 łyżki cukru
3 łyżki soli
1 łyżeczka kminku
3 l przegotowanej zimnej wody
barszcz po ukiszeniu   barszcz po ukiszeniu tak wygląda zlany po ukiszeniu, a smak…cudo

Wykonanie

Buraki i warzywa cienko obrać i pokroić /poszatkowałam w malakserze/. Czosnek obrać, a jeśli ząbki są bardzo duże, pokroić je na mniejsze kawałki. Wodę zagotować i przestudzić, dodając sól i cukier, wymieszać, aby dokładnie się rozpuściły.
Warzywa układać w dużym słoju, dodając kminek, czosnek i chrzan, wlać przestudzoną wodę. Na wierzch można położyć kromkę razowego chleba. Naczynie przykryć gazą i postawić w ciepłym miejscu na 4-6 dni.
Po tych kilku dniach kiszenia barszcz przecedzić i zlać do butelek. Przechowywać w lodówce /kilka tygodni, a nawet miesięcy/.
przepis podpatrzyłam u as.

Moja uwaga – taka porcja nie zmieściła mi się w posiadanym 4 l słoju, musiałam dodatkowo część kisić w słoiku 0,9 l, dlatego teraz będę na wymienioną porcję warzyw dawać tylko 2,5 l wody, 2,5 płaskie łyżki soli i 2,5 cukru /reszta bez zmian/. Zakwas będzie po prostu bardziej esencjonalny.

Na barszcz wigilijny do uszek wystarczy wziąć 1 l wywaru z jarzyn i grzybów /może być np. 1/2 l wywaru z gotowania grzybów i 1/2 l wywaru jarzynowego/, dodać jabłko ze skórką pokrojone w kostkę, chwilkę zagotować pod przykryciem, gaz już wyłączyć i dodać ok. 0,5 – 1 l zakwasu kiszonego, wymieszać, doprawić pieprzem/sporo, najlepiej świeżo mielony/, solą, cukrem i odstawić, a przed podaniem przecedzić i już tylko podgrzać.
Wypróbuję i w niedługim czasie podam moje proporcje.

Do picia – rozcieńczać raczej 1:1 , czyli 1 l wywaru /rosołu/ jarzynowego, 1 l zakwasu kiszonego

 

Barszcz letni a’la ukraiński po mojemu

Jak już nie jeden raz podkreślałam – barszcz czerwony to moja ulubiona zupa w każdej postaci.
Na szczególne miejsce zasługuje oczywiście barszcz ukraiński, ale latem chciałoby się zjeść coś podobnego, ale lżejszego nieco. Stąd też wymyśliłam barszcz, który przyrządzam już od lat na bazie warzyw z mojej działki. Jest równie pyszny, a jednak lekki i taki… letni...
barszcz ukraiński letni

Składniki

mała kość rosołowa z kurczaka
5-6 buraków czerwonych z częścią łodyg
2 marchewki
1 pietruszka
3-4 ziemniaki
2 garście fasolki szparagowej
1 szklanka świeżego bobu /nie musi być bezwzględnie/
1 liść lubczyku
2 -3 liście jarmużu
1 liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
2 ogórki małosolne
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, łyżka octu owocowego /malinowego/
1/2 szklanki śmietany 12% + łyżka maki
natka pietruszki

Wykonanie

Umytą kość drobiową zalać ok. 3 l zimnej wody i zagotować, następnie zmniejszyć gaz i jeszcze chwilę pogotować.
Buraki, marchew i pietruszkę oczyścić i pokroić w słupki /część łodyg buraka również/, dodać do wywaru,gotować ok. 10 min. Teraz dodać fasolkę szparagową pokrojoną również na mniejsze kawałki, bób, sól, liść laurowy oraz łyżkę octu – gotować do czasu, aż warzywa będą prawie miękkie, dodać ziemniaki pokrojone w kostkę – gotować do miękkości. Następnie dodać liść lubczyku oraz jarmuż pokrojony w paski, a także ogórki pokrojone w cienkie paseczki i zgnieciony czosnek. Gotować jeszcze chwilę /ok. 10 min./, podbić śmietaną, przyprawić do smaku solą, pieprzem i czosnkiem lub solą czosnkową, a także wodą z kiszenia ogórków małosolnych /do smaku/, ponownie zagotować. Dodać pokrojoną drobno natkę z pietruszki.

Zupa ziemniaczana z pomidorowym posmakiem

Cechą charakterystyczną tej zupy jest prostota wykonania, a smak… niepowtarzalny – lekko winny, orzeźwiający. Zupa jest bardzo podobna do zupy ze słodką kapustą, tyle że bez kapusty.
ziemniaczana z pomidorową nutą

Składniki

6-7 ziemniaków
2 marchewki
1 pietruszka
1 cebula
kawałek selera
kawałek pora
1 liść laurowy
ziele angielskie
sól, pieprz, vegeta

2 szklanki soku pomidorowego
1 mała śmietana 18% /ok. 1 szklanki/
natka pietruszki /lub koper/

Wykonanie

Zagotować ok. 3l wody.
Starte na tarce: marchew, pietruszkę, seler oraz pokrojony por i cebulę wrzucić na patelnię na rozgrzane masło i przesmażyć, dodać do wody i gotować chwilkę. Dodać ziemniaki oraz przyprawy. Gotować do miękkości. Na końcu dodać sok pomidorowy oraz śmietanę uprzednio zahartowaną /można dodać do niej łyżkę mąki/. Całość zagotować. Dodać natkę pietruszki.

Czasem sobie upraszczam przygotowanie surowców czyli używam mrożonych warzyw w wersji już pokrojonej czyli tzw. włoszczyzny mrożonej.

 

 

Zupa „pejzanka”

Przepis na tą zupę podała na jednym z portali majolika , a jej nazwa przykuła moją uwagę na tyle, że postanowiłam  ją ugotować.
Podając za autorką, nazwa wywodzi się „od- peasant food, soup. Czyli po prostu- „chłopka”, zupa chłopska, wiejska.” Inaczej jest to rodzaj zupy jarzynowej.
pejzanka

Składniki

żeberka lub skrzydełka z kurczaka
3  ziemniaki
1 marchew
1 pietruszka + natka pietruszki
kawałek selera
kawałek kapusty pokrojonej w kwadraciki
kawałek kalarepy
2 ząbki przeciśniętego czosnku
biała część pora pokrojona w krążki
2 namoczone i pokrojone w paseczki suszone grzyby
1 łyżka przecieru pomidorowego
dwie łyżki puree ziemniaczanego
liść laurowy,  ziele angielskie
pieprz, sól
majeranek
śmietana 18%
kawałek wędzonego boczku
pół cebuli

Wykonanie

Żeberka /skrzydełka/ zalać wodą, zagotować, odszumować.
Zmniejszyć ogień, dodać przyprawy, grzyby  oraz  pokrojone w kostkę warzywa /oprócz kapusty/. Gotować do miękkości, a 10 minut przed końcem dodać kwadraciki kapusty. Dodać też przecier pomidorowy i  ze dwie łyżki puree, które zagęści zupę.
Dodać też zahartowaną śmietanę /można ją pominąć/, doprawić solą i pieprzem.

W między czasie na wytopionym boczku lekko zezłocić cebulę i dodać do zupy.
Można również dodać wędzoną kiełbasę w plasterkach. Dodać czosnek.
Całość zagotować i posypać posiekaną natką pietruszki.

 

 

Zupa grzybowa

Zastanawiałam się dziś jaką zupę ugotować na obiad. Ta była ostatnio, tamta niedawno, tej ktoś tam nie lubi…. wreszcie… grzybowej nie było od wieków. To czas na grzybową.
zupa grzybowa

Składniki

2,5-3 l bulionu
1 kostka grzybowa
włoszczyzna mrożona /ilość wg uznania/
garść suszonych grzybów
5 ziemniaków
trochę makaronu np. drobne muszelki
1 łyżka masła + 1 łyżka oleju
1 liść laurowy
3-5 ziaren ziela angielskiego
lubczyk, natka pietruszki

Wykonanie

Do bulionu dodać mrożoną włoszczyznę i kostkę grzybową oraz rozdrobnione grzyby suszone /oczywiście można dać świeżą włoszczyzną/, gotować do miękkości.
W tym czasie pokrojone w kostkę ziemniaki wrzucić na rozgrzany na patelni tłuszcz i usmażyć do ładnego zrumienia. Dodać je do gotującej się zupy, gotować nadal, a gdy ziemniaki będą już miękkie dorzucić nieco makaronu /moje muszelki nie były zbyt drobne, ale takie akurat posiadałam/, gotować aż będzie miękki dodając też lubczyk, a na koniec natkę pietruszki.

Zupa ziemniaczana z chrzanem

Świąteczne menu, często wyszukane i ciężko strawne, spożywane w dużych ilościach /często stanowczo za dużych/ sprawia, że kiedy już to wszystko skonsumujemy, a pozostałości też jakoś zostaną zagospodarowane, przychodzi nam ochota na coś bardzo prostego, co zjemy z wielką ochotą i smakiem.
No i bardzo odpowiednia na ten czas jest pyszna zupa ziemniaczana, której pomysłodawczynią jest smakosia.
zupa smakosi

Składniki  

ok. 5 ziemniaków
1,5 l bulionu (może być z kostki)
1 cebula drobno pokrojona
100 g boczku surowego, wędzonego (pokrojonego w kostkę)
1 łyżka (czubata) chrzanu ze słoika
1/2 szklanki śmietany (dałam 12%)
1/2 łyżki mąki
przyprawy: sól, pieprz, majeranek
od siebie dorzuciłam liść laurowy i szczypior czosnku (mam zamrożony)

Wykonanie

We wrzątku gotujemy pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy będą na wpół miękkie dodajemy kostki rosołowe (w ten sposób uzyskamy bulion, o którym mowa w składnikach), cebulę i chrzan oraz roztarty (w dłoniach) majeranek. Kiedy ziemniaki będą miękkie wrzucamy podsmażony boczek. Śmietanę mieszamy z mąką, hartujemy solą i wywarem, a na koniec wlewamy do zupy. Jeszcze chwilę razem mieszamy i gotowe!

Barszcz czerwony czysty – cudowny w swej prostocie

Prosty barszcz, szybki do zrobienia, cudowny w kolorze…  i niesamowicie klarowny.
Inspiracją był przepis, którego autorką była ajra.
A to po moich modyfikacjach:

barszcz czysty

Składniki

2,5-3  kg buraków
3 duże cebule
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka majeranku
ocet do smaku /3-4 łyżki/
sól, pieprz
3-3,5  l bulionu warzywnego*) /może być z kostki/

Wykonanie

Do wysokiego garnka włożyć obrane i pokrojone w plastry buraki, cebule, majeranek, zmiażdżony czosnek, ocet, sól i pieprz. Odstawić na dobę /bez zalewania czymkolwiek/. Po upływie doby zalać zawartość garnka przygotowanym bulionem warzywnym*) (lub mięsno-warzywnym). Doprowadzić tylko do wrzenia, nie gotować. Odstawić na kolejną dobę. Po upływie kolejnej doby zlać barszcz przez sito. Doprawić do smaku.

Moja ostatnia modyfikacja – w pierwszym podejściu zalewam buraki 2,5 l bulionu, a po zlaniu barszczu zalewam resztą bulionu /0,5-1 l/, zagotowuję, odstawiam na noc, potem odcedzam i łączę z barszczem podstawowym.

*) mój bulion

3-3,5 l wody
4-5 marchewki
3-4 pietruszki
1 seler
1 duży por
1 cebula opalona jak do rosołu
2-3 liście laurowe
4-5 kulek ziela angielskiego
2 łyżki vegety /zamiennie trochę mniej soli/
sól pieprz

Oczyszczone warzywa i przyprawy zalać zimną wodą i gotować podobnie jak rosół przez ok. 2 godz. Potem przecedzić, wywarem zalać buraki, zaś jarzyny wykorzystać np. na sałatkę jarzynową.