Bylina.
Myślałam, że w tym roku już nie zakwitnie w ogóle, bo miałam gościa na działce… sarenkę… bardzo rozsmakowała się w młodziutkich pączkach… poobgryzała wierzchołki we wszystkich rozchodnikach… powoli, powoli jakoś wypuściły nowe pączki i tak wyglądają teraz

a tak jesienną porą

Paciorecznik
Kotlety mielone nadziane szpinakiem i fetą
Siedziałam i myślałam, co by tu zrobić z mięsa mielonego, co nie byłoby zwykłymi sznyclami. W lodówce zalegał szpinak, przyniesiony z działki, który nie doczekał się, aby zrobić z niego planowaną od dawna sałatkę, a ponadto feta /miała być kilka dni temu użyta do czegoś innego/.
Wzięłam się więc do roboty, trochę improwizując przy tym… no i wyszło całkiem smacznie, a nawet dość efektownie. Warto zrobić taką odmianę mielonym.

Składniki
Składniki
ok. 0,6 – 0,7 kg mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka/
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
zielona cebulka
sól, pieprz, kminek mielony
2 łyżki śmietany
1 łyżka bułki tartej
1 łyżka musztardy
dodatkowo
1/2 sera feta
garść świeżych liści szpinaku
jajko + 2 łyżki wody
bułka tarta

Wykonanie
Szpinak zblanszować i osuszyć.
Fetę pokroić na prostokątne kostki o długości kilku cm.
Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę. Podzielić na 6-7 porcji.
Z każdej porcji uformować duże, spłaszczone kotlety, na środku ułożyć kostki fety owinięte kilkoma liśćmi szpinaku, a następnie zawinąć je w zgrabne kotlety i nieco je spłaszczyć. Panierować w rozmąconym jajku i w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na rumiano. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu, układając na chwilę na papierowym ręczniku.
Kto cię zatrzyma, czasie?
Sierpień to dla mnie miesiąc, będący znakiem upływającego czasu. Tak się jakoś poskładało, że wiele w nim rocznic, jubileuszów, no i najważniejsze – data moich urodzin. Kiedy patrzę jak każdego roku spada w tym dniu kolejna kartka z kalendarza, robi mi się… depresyjnie nieco.
Tak też było wczoraj. Patrzę na kalendarz, patrzę w lustro … to ja??? patrzę na swój pesel… no tak, wszystko się zgadza, to ja. A przecież niedawno byłam małą dziewczynką, z warkoczami, a w nich kolorowe kokardy, potem uczennicą w granatowym fartuszku z białym kołnierzykiem, później studentką, wreszcie stażystką rozpoczynającą pracę i samodzielne życie…
Kiedy to minęło? gdzie uciekły te lata młodości, pierwsze randki, pierwsze zakochanie?
Przecież to jakby było dopiero co…
Gdzie podziała się ta dziewczyna pełna energii, o bujnych włosach i mocno niebieskich oczach?
Patrzę i co widzę? oczy wyblakłe, bez cienia dawnego blasku, włosy z ciemnych zrobiły się jakieś srebrzyste, jakoś tak przybyło dziewczynie tu i tam…
I zadaję sobie pytanie – czy czuję się aż tak okropnie, źle, staro???
I natychmiastowa odpowiedź – o, nie! czuję się jeszcze, że ho ho ho !!!
Czuję się prawie tak, jak …dziesiąt lat temu, mam plany, potrzeby, po prostu…
k o c h a m c i ę ż y c i e ! ! !
A metryka? a skąd wiem, po co ją ktoś wymyślił?
Wszak mamy tyle lat, na ile się czujemy, a z wyglądem to już różnie bywa, niekoniecznie idzie w parze z samopoczuciem. Jednak nie ma co sobie głowy tym zawracać!
Już nie będę więcej liczyć lat, przecież czuję się na …dzieścia, a nie …dziesiąt.
A ten dzień będzie jedynie okazją do miłego spotkania z Dziećmi…
a przede wszystkim … otrzymania życzeń od Kochanych Wnuczek, i kwiatuszków, i laurki.

Dla takich chwil warto poświęcić nawet kolejną kartkę z kalendarza z datą 24 sierpnia…
a nucąc za Jerzym Połomskim
I srebro i złoto, to nic, chodzi o to, by młodym być, więcej nic
Nie rozgłos, nie sława, nie stroje, zabawa
Lecz młodym być, więcej nic
A jeszcze do tego mieć kogoś miłego
I kochać go i więcej nic
Najbiedniejszym być, najskromniejszym być
Ale mieć przed sobą świat
Zakochanym być i kochanym być
I mieć wciąż 20 lat
No, na 20 lat to się już nie czuję, ale tak na … 30 ?!
Wesołe jest życie staruszki…. la la la…

Lato na patelni czyli… ratatuj
Od lat w okresie letnim serwuję swoim domownikom leczo z cukinii, zwane przez nas potocznie bigosem z cukinii. Ostatnio w rozmowie z koleżanką usłyszałam, że ona owszem też robi coś takiego, ale bez kiełbasy i traktuje to jako dodatek do obiadu zamiast sałatki.
Pomyślałam, czemu nie… zrobię też takie warzywa, ale danie musi być bardzo kolorowe, musi przypominać lato, a w zasadzie ostatnie jego powiewy.
Kiedy córka zobaczyła mój „wyrób” zawołała – o, zrobiłaś ratatuję! Ratatuję? nazwę znałam, jakkolwiek nigdy nie zagłębiałam się w tą potrawę… nie lubię nazw obco brzmiących… ale skoro nieświadomie zrobiłam, niech będzie ratatuj.

Składniki
2 młode dość długie lub 4 krótkie cukinie /żółta i zielona/
1 duża lub 2 mniejsze cebule
4 ząbki czosnku
1 papryka czerwona
1 papryka zielona
1 papryka żółta
4 pomidory /polecana Lima/ – dobrze jest dać więcej
sól, pieprz, papryka słodka, papryka wędzona, chilli,
zioła prowansalskie /wolę świeżą natkę i bazylię/
mały przecier pomidorowy /ok. 2 łyżki/ – nie musi być
Wykonanie
Pomidory sparzyć i zdjąć skórkę.
Pokroić cukinie razem ze skórką, pomidory i paprykę w kostkę /ja kroję w średnie prostokątne kostki/, cebulę w piórka, czosnek zaś drobno posiekać.
Na rozgrzany olej dać cebulę i czosnek, chwilę poddusić, dodać pomidory i paprykę, a po chwili dołożyć cukinię, przyprawić solą, pieprzem i ziołami – całość dusić teraz do miękkości warzyw, ale muszą pozostać chrupiące, czyli nie powinny się rozpaść, ale potrawa powinna stać się gęsta /płyn ma odparować/.
Dla zaostrzenia smaku można doprawić na końcu przecierem pomidorowym, w razie potrzeby także innymi przyprawami, zagotować.
Podawać jako dodatek do mięsa /szczególnie z grilla/ lub jako samodzielne danie z chlebem.
Tort ze śmietaną, serkiem mascarpone, malinami i borówkami
Bardzo lekki torcik, a dodatek świeżych owoców czyni go dodatkowo orzeźwiającym w smaku. Warto go zrobić, dopóki jeszcze dostępne są owoce.
Być może z niektórymi owocami mrożonymi też by się udał, ale dotąd nie próbowałam.

Ciasto
6 jajek
24 dag cukru
18 dag mąki tortowej
1 kopiata łyżka mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
5 łyżek gorącej wody
szczypta soli

Krem
500 ml śmietany 30%
250 g serka mascarpone
2 pełne łyżki cukru pudru
kilka kropli soku z cytryny
2 śmietan-fixy
dodatkowo
30 dkg borówki amerykańskiej
30 dkg malin

Wykonanie
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, porcjami dodawać cukier na zmianę z gorącą wodą. Teraz kolejno dodawać żółtka. Obie mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać stopniowo do ubitej masy, delikatnie wymieszać. Wylać na blaszkę – tortownicą /25×25 cm/ wyłożoną papierem do pieczenia /samo dno/. Piekarnik nastawić na 130 st.C (z termoobiegiem), po włożeniu ciasta do piekarnika zwiększyć temperaturę do 165st.. Piec ok. 30-35 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i upuścić formę z ciastem z wysokości 50-60 cm na podłogę. Zostawić do następnego dnia.
Na drugi dzień przekroić ciasto na 3 krążki.
Schłodzoną śmietanę ubić z dodatkiem cukru pudru i śmietan-fix na sztywno /uważać, aby nie przesadzić, bo wyjdzie masło/. Serek wymieszać i dodawać stopniowo do ubitej śmietany, mieszać na najniższych obrotach. Dodać kilka kropli soku z cytryny.
Śmietanę podzielić na 3 części.
Jeden krążek biszkoptu /najlepiej ten górny/ włożyć z powrotem do tortownicy, lekko nasączyć /użyłam wodę z cytryną/, posmarować 1/3 kremu, wyłożyć na to 1/3 owoców, przykryć drugim krążkiem ciasta, znowu lekko nasączyć, wyłożyć 1/3 kremu i owoców, przykryć trzecim krążkiem /najlepiej, aby teraz na górze znalazł się spód biszkoptu/, nasączyć, posmarować ostatnią 1/3 części kremu, ułożyć dowolnie /dekoracyjnie/ owoce i dobrze schłodzić, a najlepiej pozostawić w lodówce do następnego dnia.
Aby zapobiec psuciu się owoców na wierzchu ciasta, można posmarować je płynną galaretką przy pomocy pędzelka. Galaretkę należy przyrządzić wg przepisu na opakowaniu /część nie zużytą wykorzystać np. do zrobienia zwykłej galaretki z dodatkiem owoców/.
Pomidory z czosnkiem, mozzarellą i jajkami
Dobra przekąska w okresie, kiedy w zasięgu ręki mamy piękne, czerwone i pachnące pomidory, które dojrzewały w pełnym słońcu, a do tego zawsze coś odmiennego, niż sałatka z samych pomidorów.

Składniki
4 pomidory /Lima/
4 jajka
4 ząbki czosnku
10 dkg sera mozzarella /najlepiej już starty/
3 łyżki śmietany + łyżeczka musztardy łagodnej + sól, pieprz do smaku
Wykonanie
Pomidory sparzyć i ściągnąć skórkę. Jajka ugotować na twardo. Obydwa składniki pokroić na ćwiartki /wzdłuż/ i ułożyć na przemian na półmisku, najlepiej okrągłym bądź kwadratowym, ale inny kształt też może być. Pomidory potrzepać przeciśniętym przez praskę czosnkiem, na środku ułożyć starty ser, polać mieszanką śmietany.

Jajka można też pominąć, a wtedy wystarczy pomidory pokroić w kostkę i włożyć do salaterki, potrzepać czosnkiem, startym serem, a na wierzch dać majonez.
Cukinia faszerowana białym serem i szynką
Wczoraj robiłam znowu cukinię faszerowaną ryżem i pieczarkami, a przy okazji nadziałam też jedną twarogiem, oczywiście z dodatkami. Na ciepło nie bardzo mi smakowała, a szczerze mówiąc nawet mi nie smakowała, ser jakiś taki dziwny mi się wydawał, ale kiedy wystygła… z ogromnym apetytem zjadłam zimną na kolację.
tu podana na ciepło
Składniki
2 młode cukinie
25 dkg twarogu
15-20 dkg szynki konserwowej
po 1/2 papryki zielonej i czerwonej
lub garść świeżych liści szpinaku
sól, pieprz, ulubione przyprawy
1 łyżka śmietany
natka pietruszki
ser żółty
tu podana na zimno
Wykonanie
Młodej cukinii nie obierać, jedynie przekroić wzdłuż na pół, wydrążyć środek i obgotować ok. 5 min. w osolonym wrzątku. Osuszyć. Jeśli skórka jest twarda /trudno przebić paznokciem/, należy obrać.
Twaróg rozdrobnić dokładnie /można użyć już zmielonego np. w kostkach z Biedronki/, dodać szynkę pokrojoną w drobne paseczki, bardzo drobniutko pokrojoną paprykę i posiekany miąższ cukinii. Wymieszać, dodać sól, pieprz do smaku /ewentualnie co tam jeszcze lubimy/, natkę pietruszki i śmietanę.
Napełniać cukiniowe łódeczki, włożyć do piekarnika nagrzanego do 150 st. C i zapiec ok. 30 min. po czym zetrzeć na wierzch ser żółty i jeszcze chwilę zapiec, aby ser się rozpuścił.
Jeśli użyjemy zamiast papryki świeżego szpinaku, przed dodaniem go do masy należy uprzednio chwilkę go zblanszować.
Sałata lodowa z jogurtem
Sałata bardzo „letnia”, można dodać do niej wszystko co ma się akurat pod ręką, byle świeże, a najlepiej z własnego ogródka. Im bardziej kolorowa, tym smaczniejsza, wszak przede wszystkim to „oczy jedzą”, a przynajmniej one pierwsze zaczynają „konsumpcję”.

Składniki
1 sałata lodowa
1 mała cebulka wraz z zielonym
2 świeże ogórki
po pół papryki żółtej i czerwonej
kilka rzodkiewek
kilka pomidorków koktajlowych
pół szklanki jogurtu + łyżka kwaśnej śmietany
sól, pieprz do smaku
posiekany szczypiorek
sałata+kotlet+cukinia+ziemniaki
Wykonanie
Kapustę, cebulę/bez zielonego/ oraz rzodkiewkę poszatkować. Ogórki pokroić w półplasterki, paprykę w paseczki, zieloną część cebuli też drobno, zaś pomidorki na połówki.
Śmietanę wymieszać z jogurtem, dodać sól i pieprz do smaku. Schłodzić.
Przed podaniem wymieszać pierw wszystkie składniki sałaty, potem dodać sos jogurtowy, wymieszać. Wierzch posypać szczypiorkiem, przybrać pomidorkami.
Ciasto z bitą śmietaną i arbuzem
Jako, że jutro ponoć ma być znowu bardzo gorąco, dziś zrobiłam to ciasto … połączenie ubitej, zimnej śmietany w towarzystwie arbuza i galaretki to deser w sam raz na upał.
Do śmietany dodałam galaretkę cytrynową, zaś na wierzch wiśniową.

Składniki na ciasto
6 jajek
24 dag cukru
18 dag mąki tortowej
1 kopiata łyżka mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
5 łyżek gorącej wody
szczypta soli
Dodatkowo
1 litr śmietany kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
1 galaretka cytrynowa /lub truskawkowa/
2 opakowania śmietan-fix
ok. pół średniego arbuza wypestkowanego i pokrojonego na kawałki ok.1,5-2cm
2 galaretki wiśniowe /lub truskawkowe/
tu z 2/3 porcji
Wykonanie
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, porcjami dodawać cukier na zmianę z gorącą wodą. Teraz kolejno dodawać żółtka. Obie mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać stopniowo do ubitej masy, delikatnie wymieszać. Wylać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia /samo dno/. Piekarnik nastawić na 130 st.C (z termoobiegiem), po włożeniu ciasta do piekarnika zwiększyć temperaturę do 165st.. Piec ok. 20 minut.
Galaretkę cytrynową /truskawkową/ rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej wody, wystudzić.
Śmietanę mocno schłodzić. Dodać cukier puder i śmietan-fixy i ubić na sztywno /uważać, żeby nie „przedobrzyć” z ubijaniem i nie zrobić masła!!!/, dodać zimną, ale płynną jeszcze galaretkę, wymieszać
Na upieczony biszkopt wyłożyć ubitą śmietanę z dodaną galaretką i włożyć na ok. 30 minut do lodówki, żeby lekko stężało. Wyjąć ciasto z lodówki, poukładać pokrojony arbuz, można go lekko powciskać żeby potem nie wystawał ponad galaretkę. Dwie pozostałe galaretki rozpuścić wg przepisu na opakowaniu. Tężejące wylać na ciasto, schłodzić do stężenia.

Uwagi
– Myślę, że można zrobić z innymi owocami miękkimi, np. maliny, truskawki czy borówki
– Ciasto na dużą blachę – blaszka o wymiarach 30x40cm
– na blachę normalną /23×34/ wystarczy zrobić z 2/3 porcji, ale 2 galaretki na wierzch
– na tortownicę kwadratową lub o śr. 26-28 cm wystarczy z 1/2 porcji
Inspirację na ciasto znalazłam tutaj, skorzystałam z pomysłu i przepisu na biszkopt /rewelacja/, zaś śmietanę przygotowałam wg mojego przepisu na wuzetkę.

