Fasolka szparagowa z serem

Ta fasolka może być dodatkiem do obiadu, ale też wyśmienicie smakuje jako lekka, samodzielna przekąska. Fajnie smakuje taka zatopiona w serach, oblepiona nimi i posypana obficie natką.
fasolka szparagowa z serami

Składniki

1 kg fasolki szparagowej
100 g serka topionego /śmietankowy lub inny ulubiony smak/
100 g sera żółtego /wskazany ostry smak/
3-4 łyżki mleka
przyprawa do kurczaka, pieprz – do smaku
natka z pietruszki

Wykonanie

Fasolkę oczyścić, usunąć z obu stron końcówki i ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie. Odcedzić.
Do rondla lub na głęboką patelnię wrzucić oba sery trochę rozdrobnione, dodać mleko i przyprawy.
Podgrzewać wszystko, a gdy już sery zaczną się roztapiać, dodać ugotowaną fasolkę. Dusić, cały czas mieszając aż do momentu, gdy serki całkowicie się roztopią i fasolka będzie dokładnie obtoczona sosem. Posypać drobniutko posiekaną natką pietruszki.

Chryzantemy ogrodowe drobnokwiatowe

Cudowny akcent w szarym, smutnym już, jesiennym ogrodzie.
Miałam kiedyś o kwiatach brązowych i różowych, brązowe zniknęły bezpowrotnie, a różowe?
są, kwitną, a do tego mają piękną nazwę – Isabella Rose
czyż nie urocza nazwa? zresztą kwiaty też… uwielbiam je w wazonie, bo w miarę upływu czasu płatki bledną, zaś środki robią się coraz bardziej zielone, a ściślej seledynowe.
chryzantemka Isabella Rose   chryzantemka Isabella Rose   chryzantemka Isabella Rose   chryzantemka Isabella Rose

Pokochać jesień?!

Pisałam niedawno o jesieni i moim stosunku do niej… niechętnym, negatywnym stosunku, bo to i deszcze padają, i wiatry wieją,  i spadające z drzew liście szaleją w powietrzu, a widoki te napawają smutkiem, żalem i już ogromną tęsknotą za minionym  latem.

Zakończyłam swe refleksje wierszem Tadeusza Karasiewicza – Pokochaj jesień.

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Więc podjęłam próbę i może nie jest to jeszcze miłość, ale…. chwile radości miałam, podziwiając piękne, jesienne widoki. Bo czyż można odmówić im uroku?
jesień 2013   jesień 2013 jesień 2013   jesień 2013 jesień 2013   jesień 2013 jesień 2013   jesień 2013

Zapiekany przysmak z cukinii

Jeszcze jedna propozycja na wykorzystanie cukinii… to tak na poprawę nastroju, jesiennego nastroju, a cukinia z letnich zapasów, przechowana na balkonie… na grządce już niestety wymarznięta…
zapiekany przysmak z cukinii

Składniki

2 dość długie,  nie przerośnięte cukinie
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
1 mała cebulka
25-30 dkg szynki konserwowej
4 jaja
2 kubki sera homogenizowanego /2 x 150g/ lub kostka mielonego z Biedronki
pęczek szczypiorku
pół pęczka natki pietruszki
sól, pieprz
przysmak z cukinii

Wykonanie

Cukinię umyć i zetrzeć na dużych oczkach, wyłożyć na sitko i trochę odsączyć. Paprykę pokroić w drobną kosteczkę, zaś szynkę w „zapałkę”lub kostkę. Cebulę również pokroić w drobniutką kosteczkę, a szczypiorek i natkę posiekać.
Jajka rozmieszać z serkiem, a następnie połączyć wszystkie składniki, dokładnie wymieszać i przełożyć do  formy wysmarowanej olejem i wysypanej bułkę tartą.
Upiec na rumiano – temp. 150 st.C /termoobieg/ ok. 1 godz.
Zajadać z … pajdą chleba.

 

Kotleciki drobiowe siekane z żółtym serem

Smaczna odmiana zwykłych kotletów z piersi kurczaka. Pozytywną stroną tych kotletów jest to, że można je dowolnie modyfikować, uzyskując za każdym razem inne danie, a wszystko dzięki tylko zmianie dodatków. Tu całkowita dowolność, zależnie od naszej inwencji twórczej, smaku i … stanu lodówki. 
Można je bowiem zrobić w podanej niżej wersji podstawowej, ale można też dorzucić to i owo, wykorzystując  różne pozostałości jak: pieczarki, cebulę /np. czerwoną/, kukurydzę, groszek, kolorową paprykę i co tam jeszcze komu wpadnie do głowy.
kotlety siekane z kurczaka

Składniki

3 pojedyncze piersi kurczaka
3 jajka
1-2 łyżki majonezu
3 łyżki mąki pszennej /lub ziemniaczanej/
25 dkg sera żółtego
sól, pieprz
przyprawa „złocisty kurczak”
kotlet siekany z kurczaka

Wykonanie

Piersi kurczaka oczyścić i bardzo drobno pokroić /posiekać/. Ser żółty zetrzeć na grubych oczkach.
Wszystkie składniki włożyć do miski i dokładnie wymieszać. Wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia smażyć kotlety na złoty kolor.

Z tej porcji wyszło mi 11 kotletów

Zupa ziemniaczana z boczkiem

Miałam dziś ugotować krupnik, ale okazało się, że kasza „wyszła”. A ponieważ grzebałam akurat w „menu” z dalekiej przeszłości, na myśl przyszła mi ta zupa.
To była taka zimowa zupa ziemniaczana, bez udziwnień, bez jakichś specjalnych  dodatków, ot ziemniaki, marchew, pietruszka i trochę usmażonego boczku na okrasę.
Skąpa ta ilość składników w zupie, ale jakże była ona pyszna  w owej prostocie.
A Tata jadał ją zawsze z dodatkiem octu… tak, tak… 1-2 łyżki octu dodawał wprost do talerza. Ja zamiast tego dodałam chrzan ze słoiczka… w occie.

Taką zupę, oczywiście już bez boczku / i bez żadnego tłuszczu, ale z większą ilością czosnku/, Mama zawsze robiła jako postną w dni, kiedy ścisły post był obowiązkowy w moim domu. Dotyczyło to 2 dni w roku – Wigilii i Wielkiego Piątku … wówczas był to jedyny posiłek w ciągu całego dnia. Nie muszę chyba opisywać, jak potem smakowała wszystkim kolacja wigilijna. W Środę Popielcową też obowiązywał post, ale wówczas jadało się śledzie.
zupa ziemniaczana z boczkiem

Składniki

3 l wody
4-5 ziemniaków
2-3  marchewki
1-2 pietruszki
1 mały seler
1 liść laurowy, kilka ziaren ziela ang.
15 dkg boczku
2-3 łyżki chrzanu w occie /opcjonalnie/
2 duże ząbki czosnku
natka pietruszki
sól, pieprz ziołowy

Wykonanie

Boczek pokroić i usmażyć.
Jarzyny pokroić w zapałkę, ziemniaki w większą kostkę. Wodę zagotować z dodatkiem liścia laurowego i ziela ang. dodać ziemniaki i jarzyny, ugotować do miękkości /wskazane, aby część ziemniaków się rozpadła, jeśli nie, trochę pognieść widelcem/,  dodać boczek usmażony /dodać razem z  tłuszczem, ewentualnie bez tłuszczu/,  chrzan oraz czosnek roztarty z solą. Zagotować, doprawić do smaku solą i pieprzem ziołowym, a na końcu dodać natkę pietruszki.

 

Pierogi niby ruskie bez sera

Pierogi gotowane w moim domu rodzinnym na tzw. przednówku. Zapasy zimowe różnych wiktuałów kończyły się, krowy dawały bardzo mało mleka lub nie dawały w ogóle, kury prawie nie znosiły jaj, gar sera białego zasolonego na zimę ukazał dno…
zawsze jednak były ziemniaki i mąka i cebula… można więc było zrobić pierogi, trochę uboższe jeśli chodzi o farsz /bo bez sera/, ale i tak wówczas pyszne… zajadaliśmy je z bratem, aż nam się uszy trzęsły.
Po latach przypomniałam sobie smak tych pierogów, pachnących cebulką, skwaruszkami i jakże smakowitymi. Zapamiętałam głównie dużą ilość smażonej cebulki na pierogach.
Trochę je „unowocześniłam”, co zrozumiałe, no i przede wszystkim zmniejszyłam ilość cebulki na wierzchu /w rodzinie sporo „wątrobowców”/ … wyszły  pyszne.
perogi ruskie bez sera

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej /dałam tortową/
1/2 szklanki gorącej wody
1/2 szklanki gorącego mleka
1 łyżka masła
1/2 łyżeczki soli

Farsz

1 kg ziemniaków /już obranych/
2-3 duże cebule /jeśli wątroba pozwala dać 4/
1 duży ząbek czosnku
olej+masło do smażenia /masła więcej/
cebula prażona – 2-3 łyżki
sól, pieprz czarny /sporo/
opcjonalnie – skwarki usmażonego boczku /posiekane powtórnie po usmażeniu/

Omasta

1 cebula
10-15 dkg boczku/słoniny/chudej kiełbasy np. szynkowej
pierogi ruskie bez sera

Wykonanie

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Na patelnię dać masło i olej, a następnie wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklić, dorzucić posiekany czosnek, chwilkę przesmażyć.
Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, utłuc, dodać usmażoną cebulę z czosnkiem, dość sporo pieprzu, cebulę prażoną oraz sól do smaku /farsz powinien być pikantny/.

Na krążki ciasta nakładać farsz, lepić pierogi i gotować w osolonym wrzątku.
Podawać polane obficie omastą – boczek pokroić w kostkę, przesmażyć, dodać cebulę również pokrojoną w kostkę, usmażyć, dodając na koniec troszkę wędliny – nie jest to jednak konieczne.

Pierogi z mięsem

Dziś zamieniłam swą kuchnię w wytwórnię pierogów, z różnym farszem, w tym także z mięsem. Surowce do pierogów z mięsem uzyskuję jako produkt uboczny przy gotowaniu rosołu… jest zawsze kawałek wołowego, jakieś udka kurczaka, no i ugotowane jarzyny, które również wykorzystuję /o ile wcześniej nie przerobię ich na sałatkę jarzynową/.
pierogi z mięsem

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka gorącej wody
1 łyżka masła
1/2 łyżeczki soli
2-3 łyżki natki pietruszki suszonej
farsz

Farsz

ok. 0,8-0,9 kg ugotowanego mięsa  /po ugotowanym rosole/
jarzyny z rosołu – marchew, pietruszka, seler
1 cebula
1 ząbek czosnku
3-4 łyżki świeżej natki pietruszki
sól, pieprz ziołowy, przyprawa „złocisty kurczak”
pierogi z mięsem

Wykonanie

Ciasto przygotować w sposób podany przy pierogach ruskich.
Mięso, jarzyny, cebulę i czosnek zmielić w maszynce, dodać przyprawy, wyrobić masę. Konsystencja jest odpowiednia, ale gdyby było inaczej, można dodać troszkę bułki tartej.
Nakładać farsz na wycinane szklankę krążki, sklejać, można zrobić ozdobne brzegi, /u mnie za pomocą widelca/, wrzucać na osolony wrzątek, gotować do czasu wypłynięcia.
Podawać gorące – ja serwuję je polane masłem.

 

 

 

 

 

Dżem winogronowo-jabłkowy

Jeśli mamy sporo własnych winogron, tych najzwyklejszych, to po zrobieniu wina i likieru możemy pokusić się do zrobienia jeszcze dżemu. Dżem jest bardzo aromatyczny, przynajmniej mnie taki wychodzi, ale być może jest to efekt posiadania bardzo aromatycznych owoców. Ja takie mam.
Inspiracją był dżem mojej imienniczki, jednak sporo zmieniłam w składnikach, pomijając te, które mi nie odpowiadały, a wręcz przeszkadzały /orzechy, skórka pomarańczowa/ oraz dostosowując inne do moich oczekiwań.

Składniki

3,0 – 3,5 kg ciemnych winogron
1,5 kg jabłek
2 szklanki cukru
kieliszek winiaku lub brandy (niekoniecznie) lub nalewki z pigwy
sok z cytryny lub sok z pigwy /ew. kwasek cytrynowy/

Wykonanie

Winogrona oberwać z gron, wypłukać, rozgnieść w naczyniu (najlepiej tłuczkiem do ziemniaków). Zagotować i jeszcze gorące przetrzeć przez sito.
Przecier z winogron przelać do szerokiego naczynia, dodać cukier i starte na dużych oczkami jabłka. Wytwarzającą się w czasie smażenia pianę zbierać i usuwać.
Gotować na wolnym ogniu często mieszając. Gdy dżem zgęstnieje, a starte jabłka staną się szkliste, dodać sok z cytryny i kieliszek alkoholu, następnie gorący dżem nakładać do słoików,  szczelnie zamknąć, słoiki odwrócić do góry dnem.


 

Likier z winogron

Przymrozki przyśpieszyły w tym roku zbiór winogron. Część „poszła” na wino, ale mam tylko jedną butlę i miejsce też tylko dla tej jednej, więc z resztą trzeba zrobić coś innego. Zrobię więc likier, a może i troszkę dżemiku.
Likier jest bardzo aromatyczny, przyjemnie się sączy w mroźne, zimowe wieczory, zwłaszcza pasuje na babskie pogaduchy, bo to taki trochę „babski trunek”, ale dobry na frasunek….
Przepis podpatrzyłam u Transylwanii, trochę go jednak zmodyfikowałam pod swój gust i smak. Likier można zrobić na samej wódce lub rumie. W mojej ocenie lepszy jednak z dodatkiem spirytusu.

Składniki

2,5 kg winogron /obranych/
2 szklani cukru
0,5 l wódki
0,25 l spirytusu

Wykonanie

Umyć winogrona, odsączyć, zalać 0,5 l wody, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 10 min. Gorące przetrzeć przez sito.
Teraz przecier przelać do garnka, dodać cukier i ponownie doprowadzić do wrzenia i znowu gotować na małym ogniu 10 min. Ostudzić.
Dodać alkohol, dokładnie wymieszać, przelać do butelek i już można degustować.

z tej porcji wychodzi 5-6 butelek pół litrowych likieru