Ryba smażona – panierowana

Do tak przygotowanego dania należy wybierać filety ryb mięsistych i bez ości.
Można ją panierować tradycyjnie w bułce tartej, ale też w płatkach kukurydzianych, czy wreszcie – gdy chcemy stworzyć danie o bardziej wyszukanym smaku – w płatkach migdałowych. Tą wersję wybrałam właśnie do przygotowania ryby na kolację wigilijną.
Rybę podałam z krokietami ziemniaczanymi.
ryba w płatkach migdałowych

Składniki

0,5 kg filetów rybnych /np.dorsza, miruny lub morszczuka/
sok z cytryny
sól, pieprz
2 jajka + 2 łyżki mleka
mąka do obtoczenia
do panierki – bułka tarta, płatki kukurydziane lub migdały

Wykonanie

Filety rybne pokroić na kawałki, skropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem. Naczynie z rybą wstawić do lodówki na kilka godzin /nawet na całą noc/. Po tym czasie rybę osuszyć dokładnie, używając ręcznika papierowego. Następnie każdy kawałek obtoczyć w mące, potem w jajku uprzednio rozkłóconym z mlekiem, na końcu w wybranej panierce.
Smażyć na oleju na złoty kolor.
ryba w płatkach migdałowych

Krokiety ziemniaczane

W tym roku na Wigilię, do ryby smażonej  w płatkach migdałowych, podałam  krokiety ziemniaczane. W towarzystwie kapusty kiszonej z grzybami było chyba nieźle, a z pewnością inaczej.
krokiety ziemniaczane

Składniki

1 kg ziemniaków
2 jajka
8 łyżek bułki tartej /pełnych, ale niezbyt kopiatych/
2 łyżki gorącego mleka
garść natki pietruszki
sól, pieprz, papryka ostra
jajko+mąka+bułka tarta do panierowania

Wykonanie

Ziemniaki ugotować, dokładnie utłuc lub przecisnąć przez praskę, dodać natkę, bułkę tartą, mleko oraz przyprawy – dokładnie wszystko wymieszać lub zmiksować, trochę ostudzić, dodać jajka, zmiksować.
Ręce zwilżać w wodzie, formować roladki, a następnie obtaczać je w mące, potem w rozkłóconym jajku, na koniec w bułce tartej i smażyć ze wszystkich stron na złoty kolor.

Podawać jako dodatek do dań mięsnych czy rybnych, albo też jako samodzielne danie w towarzystwie sosu np. pieczarkowego.

Drożdżowy mazurek królewski z pomarańczami

Kiedy zobaczyłam  zdjęcie tego ciasta po raz pierwszy zakochałam się w nim od razu i była to miłość od pierwszego wejrzenia. Tak mnie zauroczyło, że nie było mocnych, aby odwieść mnie od zrobienia go na święta . Zmieniłam zatem plan zrobienia mojego mazurka królewskiego dotąd mi znanego na ten właśnie, zwłaszcza, że w zasadzie różnią się jedną warstwą – tu jest pomarańczowa zamiast makowej.
A ciasto wpadło mi w oko podczas odwiedzin bloga Kuchnia domowa Ani.

mazurek królewski z pomarańczami

Składniki

Ciasto:

0,5 kg mąki
6 dag drożdży
4 łyżki cukru
1 kostka margaryny
4 łyżki śmietany
2 jajka + 4 żółtka
mazurek królewski z pomarańczami

Warstwa orzechowa:

25 dag mielonych orzechów
1 szklanka mleka
3/4 szklanki cukru
1 łyżka masła
2 białka

Warstwa pomarańczowa:

3 pomarańcze
syrop: 2 szklanki cukru i 1/3 szklanki wody

Warstwa wiśniowa:

2 szklanki drylowanych wiśni (np. takich w syropie) – wiśnie można zastąpić powidłami śliwkowymi i rodzynkami lub dżemem wiśniowym
mazurek królewski z pomarańczami   mazurek królewski z pomarańczami

Wykonanie

Zacząć od gotowania pomarańczy – najlepiej zrobić to dzień wcześniej.
Pomarańcze wyszorować szczoteczką, zalać wodą i gotować przez 1 godzinę trzykrotnie zmieniając w tym czasie  wodę. Sprawdzić patyczkiem, czy są już miękkie. Ostudzić, a następnie pokroić w kostkę (w całości łupki i miąższ).
W rondelku zagotować syrop (2 szklanki cukru i 1/3 szklanki wody). Na gotujący się syrop wrzucić pokrojone pomarańcze i gotować całość kilka minut. Odsączyć na sicie i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Zrobić masę orzechową: zagotować mleko z cukrem i masłem, wrzucić zmielone orzechy i wymieszać. Ostudzić. Dodać pianę z białek.

Śmietanę wymieszać z drożdżami, następnie dodać żółtka i jajka i całość wylać na mąkę z posiekaną margaryną . Dodać cukier, zagnieść ciasto /zlepić do połączenia składników/..
Ciasto podzielić na 4 równe części, przykryć i odstawić na chwilę do wyrośnięcia.

Następnie wałkować pojedynczo placki i układać surowe jak niżej (od dołu).

ciasto I
warstwa orzechowa
ciasto II
warstwa pomarańczowa
ciasto III
odsączone na sicie drylowane wiśnie (lub powidła z rodzynkami)
ciasto IV
mazurek królewski z warstwą pomarańczową

Blachę z ułożonym ciastem przykryć ściereczką i odstawić na ok. 1 godz. w ciepłe miejsce do wyrośnięcie.
Ciasto piec w temp.160 st. C przez ok 50 minut ( do zrumienienia wierzchu). Po upieczeniu zostawić na 10-20 minut w wyłączonym piekarniku, by nie opadło.
Ciasto można też włożyć do zimnego piekarnika i piec bez uprzedniego pozostawiania do wyrośnięcia /będzie powoli wyrastać, kiedy piekarnik będzie się nagrzewał – metoda głównie do zastosowania przy piekarnikach gazowych/.

blacha 36×24 cm

mazurek królewski z warstwą pomarańczową

Drożdżowy mazurek królewski z makiem

Jest bardzo dobry i świetnie, wbrew swojej nazwie, nadaje się do podania na stół w święta Bożego Narodzenia.
Robiłam go wielokrotnie, nie dysponuję jednak na razie zdjęciem…. na razie… ale wstawiam  przepis, może się ktoś skusi go zrobić już teraz… /aktualizacja – upiekłam znowu i już zdjęcie jest/
Przepis dostałam wiele lat temu od przyjaciółki . Ja tym razem zmieniłam plany… będzie mazurek w innej wersji nieco, z pomarańczami.

Składniki /forma 24×36-40/

Ciasto:

0,5 kg mąki
6 dag drożdży
4 łyżki cukru
1 kostka masła/margaryny
4 łyżki śmietany
2 jajka + 4 żółtka

Warstwa makowa

25 dkg maku
0,5 szklanki mleka
1 szklanka cukru
1 łyżka masła
3 krople aromatu migdałowe

Warstwa bakaliowa

powidło śliwkowe
rodzynki, orzechy, migdały
skórka pomarańczowa

Warstwa orzechowa

25 dkg zmielonych orzechów
1 szklanka mleka
2 białka
1 szklanka cukru kryształu
1 łyżka masła

Wykonanie.

Drożdże rozpuścić w śmietanie, dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Odstawić do wyrośnięcia /jak pęka to rośnie/. Zrobić z tego 4 placki, surowe przełożyć masami.

Mak sparzyć i zemleć 2x , dodać mleko, cukier, masło i aromat.

Zmielone orzechy sparzyć 1 szklanką gorącego mleka, dodać pianę z 2 białek, cukier i masło – wymieszać.

Przekładać następująco /od dołu/:
placek I
warstwa makowa
placek II
warstwa bakaliowa
placek III
warstwa orzechowa
placek IV

Poskładane ciasto odstawić przykryte ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godz.
Piec ok. 50 min.. w temp. 160 st.C. Po upieczeniu polać polewą czekoladową.
W piecykach gazowych można pominąć fazę 1 godz. wyrastania, wkładając ciasto do zimnego piekarnika /w czasie powolnego nagrzewania ciasto wyrasta/. Wtedy piec ok.1 godz.

Barszcz czerwony czysty – cudowny w swej prostocie

Prosty barszcz, szybki do zrobienia, cudowny w kolorze…  i niesamowicie klarowny.
Inspiracją był przepis, którego autorką była ajra.
A to po moich modyfikacjach:

barszcz czysty

Składniki

2,5-3  kg buraków
3 duże cebule
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka majeranku
ocet do smaku /3-4 łyżki/
sól, pieprz
3-3,5  l bulionu warzywnego*) /może być z kostki/

Wykonanie

Do wysokiego garnka włożyć obrane i pokrojone w plastry buraki, cebule, majeranek, zmiażdżony czosnek, ocet, sól i pieprz. Odstawić na dobę /bez zalewania czymkolwiek/. Po upływie doby zalać zawartość garnka przygotowanym bulionem warzywnym*) (lub mięsno-warzywnym). Doprowadzić tylko do wrzenia, nie gotować. Odstawić na kolejną dobę. Po upływie kolejnej doby zlać barszcz przez sito. Doprawić do smaku.

Moja ostatnia modyfikacja – w pierwszym podejściu zalewam buraki 2,5 l bulionu, a po zlaniu barszczu zalewam resztą bulionu /0,5-1 l/, zagotowuję, odstawiam na noc, potem odcedzam i łączę z barszczem podstawowym.

*) mój bulion

3-3,5 l wody
4-5 marchewki
3-4 pietruszki
1 seler
1 duży por
1 cebula opalona jak do rosołu
2-3 liście laurowe
4-5 kulek ziela angielskiego
2 łyżki vegety /zamiennie trochę mniej soli/
sól pieprz

Oczyszczone warzywa i przyprawy zalać zimną wodą i gotować podobnie jak rosół przez ok. 2 godz. Potem przecedzić, wywarem zalać buraki, zaś jarzyny wykorzystać np. na sałatkę jarzynową.

Barszcz czerwony czysty – na podsmażonych warzywach

Ten barszcz robi się z podobnych składników jak barszcz czysty, tyle że używa się warzyw uprzednio podsmażonych. Zresztą podobnie postępowała Weronika robiąc barszcz ukraiński.

Barszcz jest bardzo aromatyczny, ma piękny kolor, a zainspirował mnie przepis
napotkany w Domowej kuchni Aniki.
barszcz

Składniki

2 kg buraków
2 średnie marchewki
kawałek seler
kawałek pietruszki
2 łyżki masła
duży liść laurowy
3-4 ziarenka ziela angielskiego
szczypta mielonego kminku
majeranek
sok z cytryny
2 – 3 ząbki czosnku
kilka łyżek koncentratu buraczanego /dobry z Krakusa/
sól
pieprz

Wykonanie

Obrane warzywa ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Na patelni rozgrzewamy masło i dodajemy do niego starte warzywa. Smażymy na niewielkim ogniu ok. 15 – 20 minut, aż z warzyw odparuje część wody, a wiórki  zrobią się bardziej suche
W 5 l garnku zagotowujemy ok. 4 l wody. Dodajemy do niej ziele angielskie, liść laurowy i pocięte ząbki czosnku. Następnie do garnka przekładamy podsmażone warzywa. Gotujemy ok. 15 – 20 minut
Po tym czasie barszcz przecedzamy i już czysty wywar łączymy z wywarem z grzybów. Doprawiamy solą, pieprzem, odrobiną kminku. Dolewamy nieco koncentratu buraczanego, jeśli barszcz wydaje się nam za „słaby”.
Barszcz zakwaszamy sokiem z cytryny do odpowiadającej nam kwasowości.
Na koniec barszcz doprawiamy jeszcze suszonym majerankiem roztartym w palcach i ewentualnie jeszcze raz doprawiamy solą i pieprzem

Jeśli ma to być typowo wigilijny barszcz, warto dodać do niego wywar z ugotowanych grzybów /grzyby zużyć np. do zrobienia uszek/.

 

 

Naleśniki z serkiem waniliowym, rodzynkami i sosem porzeczkowym

Miałam ogromną ochotę na naleśniki już od kilku dni, takie serowe, słodziutkie i jeszcze czymś polane po wierzchu. No i dziś zaspokoiłam swoją zachciankę. Oto mój kaprys.
naleśniki z serkiem waniliowym

Ciasto naleśnikowe

2 szklanki mąki pszennej
2 szklanki mleka
1 szklanka wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Ser

1/2 kg sera półtłustego /2 kostki zmielonego z Biedronki/
4 łyżki cukru pudru
1 duży cukier waniliowy
garść rodzynek

galaretka porzeczkowa

Wykonanie

Wszystkie składniki, z wyjątkiem oleju, włożyć do  miski i dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki rózgowej lub miksera. Ciasto odstawić, aby odpoczęło.
Patelnię rozgrzać, posmarować cienko olejem np. za pomocą pędzelka, wlać porcję ciasta i usmażyć naleśnika.Teraz do ciasta dodać 2 łyżki oleju, wymieszać i smażyć następne naleśniki, już bez smarowania patelni.
Na mojej patelni wychodzi z tej porcji 12 naleśników.

Ser wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i rodzynkami /te wcześniej sparzone – przelane wrzątkiem/..
Nakładać porcje sera na naleśnika, zwijać w rulon.
Podawać polane płynną galaretką porzeczkową /u mnie z czerwonej porzeczki,  którą uprzednio troszkę podgrzałam – do jej rozpuszczenia/.

Szalony tydzień???

Ani się obejrzałam, a znowu święta Bożego Narodzenia, znowu nawał pracy, tyle rzeczy jeszcze do zrobienia, został już tylko  tydzień, a tu dni jak szalone uciekają jeden po drugim.
W tym roku jakoś – przynajmniej na razie – nie odczuwam, że się zbliżają.
Jakaś taka jestem ociężała, działam bez skonkretyzowanego planu, harmonogramu. Nawet moja córka zwróciła na to uwagę, mówiąc kilka dni temu – jak to? nie masz jeszcze ustalonego menu? listy zakupów? to nie jest podobne do ciebie! Mamo, weź się w garść!
No to się biorę! ściślej – wzięłam się!

Pamiętam dobrze czasy, kiedy moje koleżanki pakowały się i spokojnie wyjeżdżały z dziećmi do swoich mam na święta. Jechały na wszystko już gotowe, a ja…?
Ja zakasywałam rękawy i zaczynałam dopiero przygotowania… całe wieczory, a i większą część nocy… gdy już dzieci poszły spać… Kiedy były „na chodzie” nie bardzo można było cokolwiek zrobić w zakresie przygotowań świątecznych…
Jak ja wówczas strasznie zazdrościłam tym moim wyjeżdżającym przyjaciołom…
ja nigdy nie jechałam, bo już Mamy nie miałam.

I wtedy właśnie zrobiłam sobie takie mocne postanowienie – dopóki będę żyć i dopóki będę sprawna fizycznie, zawsze Wigilia i inne ważne święta będziemy obchodzić u mnie, ja będę wszystko przygotowywać, aby moje dzieci miały to, czego ja nie miałam, aby mogły przyjść i zasiąść przy stole, na którym znajdzie się już wszystko przygotowane.

I tak powinno być…
Rodzina to ważna rzecz, a kto ma ją tworzyć jak nie matka?  kto powinien dbać o utrzymanie tego ogniska domowego, o scalania jej członków?
Nikt inny – tylko matka.
Więc cieszę się, że mam to szczęście i mogę takie przygotowania czynić… moja Mama tego szczęścia nie miała…
Oby dane mi było jak najdłużej brać udział w tej przedświątecznej krzątaninie, nawet jeśli czasem trochę zakres prac przekraczał będzie moje siły, to i tak będzie to wielkim moim szczęściem.

Ale dość tych rozważań …..

Czas zabrać się za pieczenie ciasteczek, makowników, serników, miodowników, przygotowania uszek, pierogów, śledzi, ryb i różnych innych smakołyków.
Bo idą święta! naprawdę idą święta!
………………………..
Hej ludzie, idą święta.
Świeci gwiazda uśmiechnięta.
Znowu jest w prezentach cały świat.
Hej ludzie, idą święta.
Niech się otwierają serca.
Zacznie się od nowa liczyć czas.   

Śnieg cicho pada,
jakby ktoś świat pudrował.
Nie patrz na innych,
sam coś zrób, by nikt nie był sam.

/Varius Manx – Hej ludzie, idą święta/

Kocie oczka

Ciasteczka w sam raz na święta, bo można je upiec wcześniej, a tuż przed świętami już tylko przełożyć i popudrować, by się ładnie prezentowały, a głównie by współgrały z białą szatą za oknami…. w tym roku na razie nie ma jeszcze tej bieli na zewnątrz, to niech choć na słodkościach będzie biało.
Osobiście lubię je z dżemem malinowym, ale takim przecieranym, bez pestek i nisko słodzonym.
Podobny przepis na te ciastka krąży w sieci w różnych wersjach, jest też w książce s.Anastazji, a mój … odkopałam go ze starego, zniszczonego już trochę zeszytu, własnoręcznie zapisanego, ale skąd on…. sama nie wiem, brak jakiejkolwiek adnotacji.
kocie oczka

Składniki

0,5 kg mąki pszennej
25 dkg masła
5 dkg smalcu
16 dkg cukru pudru
4 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia /lub 1 proszku i 1 amoniaku/
dżem lub powidło  do przełożenia
kocie oczka

Wykonanie

Dobrze schłodzone masło zetrzeć na grubych oczkach przesypując mąką /ja.siekam w malakserze/.
Żółtka dokładnie roztrzepać z cukrem,  następnie dodać je do mąki posiekanej z tłuszczem, dodać proszek do pieczenia i wyrobić ciasto.
Ciasto schłodzić w lodówce /minimum pół godziny/, a następnie wałkować i wykrawać okrągłe ciasteczka. W połowie ciasteczek zrobić w środku dziurki.
Piec ok. 7-8 min.w temp.150*C /termoobieg/ lub 15 min. góra-dół.
Po upieczeniu składać ciastka po dwa /jedno całe i jedno z dziurką/, smarując je dżemem lub powidłem. Posypać cukrem pudrem.