Udka duszone z pieczarkami i suszonymi pomidorami

Są tak pyszne, że nie ma nawet sensu zachwalać… robić i już, a potem oddać je pod ocenę swoich naszych kubków smakowych… zaręczam, będzie baaardzo pozytywna.
Inspirację znalazłam u Magdy, Moni i w paru jeszcze innych miejscach w necie.

Składniki

5 udek
300-400 g pieczarek
1-2 cebule czerwone
2 ząbki czosnku
1/2 słoika suszonych pomidorów z ziołami
1 łyżka masła klarowanego
przyprawa złocista do kurczaka
sól, pieprz, rozmaryn /świeży ok.1 łyżki, suszony 1 płaska łyżeczka/

Wykonanie

Udka umyć, osuszyć, natrzeć przyprawą, lekko posolić i popieprzyć.
Pieczarki umyć, pokroić w ćwiartki /jeśli większe pokroić na 6-8 części/, włożyć do rondla, podlać wodą /ok.1/2 szklanki/, poddusić. Kiedy woda całkowicie odparuje, dodać masło, cebulę pokrojoną w piórka lub w kostkę, czosnek przeciśnięty przez praskę i całość smażyć, aż będzie rumiane.
Pomidory pokroić w drobną kosteczkę i dodać do rondla, wymieszać. Teraz dołożyć przyprawione udka, podlać wodą ale tak, by nie były w całości przykryte /wystarczy do 1/3 wysokości mięsa/ i dusić do miękkości pod przykryciem.
Gdy będą już miękkie odkryć i chwilę smażyć, aż cały płyn wyparuje, bądź też nie odparowywać, a sos zagęścić 1-2 łyżkami mąki rozpuszczonej w zimnej wodzie.

Surówka z selera z mandarynkami

A to feler, westchnął seler… nie mógł się biedaczek doczekać, kiedy zostanie uwolniony z szuflady lodówki…bo ileż można tam leżeć bezczynnie? No więc wreszcie wyszedł i będzie przerobiony na surówkę i to w nie byle jakim towarzystwie, bo w towarzystwie mandarynek…pasują do siebie, od razu robi się taki… uśmiechnięty, słoneczny…

Składniki

1 większy seler korzeniowy
3-4 mandarynki
garść rodzynek
sok z 1 cytryny
cukier do smaku
ok. 1/2 szklanki słodkiej śmietany /zamiennie jogurt/

Wykonanie

Rodzynki zalać wrzątkiem i osączyć na sicie.
Mandarynki obrać, podzielić na cząstki i pokroić na drobne kawałeczki.
Seler zetrzeć na tarce o średnich oczkach i polać go szybko sokiem z cytryny, aby nie ściemniał.
Dodać śmietanę, cukier, odsączone rodzynki i pokrojone mandarynki. Wymieszać i chwilkę schłodzić.

Szarlotka krucho-drożdżowa

Szarlotkę tą robiłam już kiedyś kilka razy, ale był to czas, kiedy jeszcze nie prowadziłam bloga, stąd przepis nie został tu uwidoczniony. Teraz przyszedł czas na jego przypomnienie. A przepis mam od Krystyny.
Tym razem użyłam ciemnego dość musu jabłkowo-pigwowego /słoi 1 l/ oraz jabłek świeżych – szara reneta, ciut ponad 1 kg /pokrojone w kostkę i chwilę smażone razem z musem/.
szarlotka krucho drożdżowa3

Składniki
/forma 24×36 cm/

450 g mąki tortowej + ok. 50 g na podsypanie i do wałkowania
250 g margaryny
szczypta soli
4 żółtka
4 łyżki (z maleńką górką) gęstej śmietany 18%
4 łyżki cukru (płaskie, ale można dodać więcej)
25-30 g drożdży
2 l smażonych jabłek (można dać więcej) *)
bułka tarta (ale bardzo drobna) ok. 1/2 – 3/4 szklanki
szarlotka krucho drożdżowa (2a)

Wykonanie

Drożdże wkruszyć do śmietany i rozetrzeć razem, aż do ich rozpuszczenia. Żółtka utrzeć z cukrem.
Mąkę z solą dobrze posiekać ze schłodzoną margaryną. Teraz dodać utarte żółtka z cukrem i rozpuszczone w śmietanie drożdże. Szybko zagnieść ciasto.
Podzielić ciasto na 2 części.
Jedną część ciasta rozwałkować na wielkość blachy (24 x 36 cm – wyłożona papierem do pieczenia), w której będzie się piekła szarlotka + po ok. 1-1,5 cm więcej z każdej strony. Te naddatki ciasta będą stanowiły boki szarlotki.
Ciasto w blaszce posypać bułką tartą (większą jej częścią), tak aby dokładnie bułka zakryła ciasto . Teraz wyłożyć jabłka. Jabłka posypać  resztą bułki tartej.
Drugą część ciasta rozwałkować na rozmiar taki, jak pierwsze ciasto (wielkość blachy + naddatek 1cm) i ułożyć na jabłkach. Nadmiar /naddatek ciasta wcisnąć pod spód, tak aby połączyło się z dolnym ciastem. Ciasto nakłuć w kilku miejscach patyczkiem
Szarlotkę przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut lub na czas potrzebny do nagrzania się piekarnika
Włączyć teraz piekarnik, który powinien nagrzać się do 180 st.C.
Wstawić szarlotkę i piec ok. 50 – 60 minut
Po upieczeniu odstawić do przestudzenia na kratkę – na ok. 15 minut . Po tym czasie szarlotkę już można wyjąć z blaszki i posypać np. cukrem pudrem lub udekorować polewą/lukrem.

*) gdyby masa jabłkowa była zbyt rzadka, można dodać do niej kisiel jasny /proszek/ np. cytrynowy, pomarańczowy

Chleb słonecznikowy na maślance

Dziś kolejne podejście do chleba domowego, tym razem na maślance. Jakoś tak ostatnio zdarza mi się to prawie co tydzień, tak przy okazji… bo skoro coś piekę /mam na myśli ciasto/ i piekarnik nagrzany, to czemu nie wykorzystać? Zatem korzystam i testuję różne przepisy…
Mój chleb taki trochę…blady…no cóż, w ferworze zapomniałam posmarować go przed pieczeniem i posypać ziarnami.
chleb słonecznikowy na maślance (2) chleb słonecznikowy na maślance
źródło

Składniki /3 foremki 11×23 cm/

3/4 kg mąki pszennej typ 650 (czasem nieco więcej z 10-15 dag)
1/4 kg mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 litra letniej wody
1/4 litra maślanki
2 czubate łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
4 łyżki otrębów
8 łyżek płatków owsianych (górskie)
5 dag świeżych drożdży
10 dag łuskanego słonecznika

na wierzch- dowolne ziarna

Wykonanie

Do miski wlać letnią wodę, dodać sól, cukier, płatki owsiane, otręby, rozkruszone drożdże i wymieszać. Odstawić na ok.10-15 min. – aż płatki wypłyną na wierzch.
Dodać maślankę, wsypać oba gatunki mąki. Wyrabiać mieszadłami „świdry” na najwyższych obrotach przez ok.10 min. aż ciasto przestanie być świecące i będzie elastyczne. Jeśli ciasto będzie zbyt rzadkie, dosypać mąki.
Przełożyć ciasto do natłuszczonych foremek.
Chleb nakryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20-30 min. Po tym czasie wierzch chlebków posmarować wodą i posypać dowolnymi ziarnami.
Piekarnik nagrzać do temp. 180 st.C. i spryskać wodą, włożyć foremki z chlebem.
Piec ok. 50-60 min. /II poziom grzanie-góra dół/. Po wyjęciu z piekarnika wierzchy chlebów posmarować lekko wodą i przykryć ściereczką na ok. 10 minut. Po tym czasie wyjąć chleby z foremek i pozostawić do wystygnięcia.

 

Zupa porowa

Zupa powstała z konieczności… plątał się biedny por, nabyty zapewne zupełnie w innym celu, acz nie wykorzystany /pewnie nastąpiła po drodze zmiana planów/, no i nie mogłabym pozwolić na dalsze jego oczekiwanie na przetworzenie. Zupa jest bardzo prosta, nie wymaga wielu składników dodatkowo, ale jest bardzo smaczna. To efekt dodania do niej serka topionego… ponoć bardzo niezdrowego, ale czy w dzisiejszych czasach wiadomo do końca co jest zdrowe? Myślę, że nie, a zjedzenie czasem nawet czegoś „niezdrowego” nie spowoduje przecież od razu spustoszenia w naszym organizmie. Zresztą serek można zastąpić np. śmietaną, ale to już nie będzie to samo.
zupa porowa

Składniki

1,5 l bulionu
1 duży por /razem z częścią zieloną/
6-7 ziemniaków
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
kilka ziarenek ziela ang. /4-5 szt./
kostka serka topionego /150-180 g/
sól, pieprz
natka pietruszki lub szczypiorek
masło klarowane do smażenia

Wykonanie

Do garnka z bulionem włożyć obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy i ziele ang. i ugotować do miękkości.
W tym czasie oczyszczony por pokroić w półplasterki i zeszklić na patelni na maśle, a kiedy już będzie miękki, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i moment przesmażyć. Zawartość patelni dodać do garnka z zupą. Dodać też rozdrobniony serek topiony /pokrojony w kostkę/, gotować razem ok. 8-10 min. cały czas mieszając, aby ser się rozpuścił. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Już na talerzu posypać zieleniną.

Zupę można też przed podaniem zmiksować blenderem, wskutek czego otrzymamy krem porowy, który można dodatkowo wzbogacić grzankami lub groszkiem ptysiowym.

 

Surówka z kapusty pekińskiej na różowo

Coś mnie ostatnio wzięło na wspominki „jedzeniowe”. I tak oprócz karkówki zapiekanej razem z ziemniakami „wykopałam” tenże przepis na surówkę… kolorową bo różową, zapewne zachwyciłaby „małe damy” czyt. moje wnuczki, wszak kolor różowy jest ich ulubionym… a może nie jestem na bieżąco? może był? może teraz już inny przoduje?
surówka z kap pek na różowo

Składniki

1 średnia kapusta pekińska,
1 pomidor
1 mały ugotowany burak czerwony
½ dużego słodkiego jabłka
1/4 małej cebuli
kilka łyżek majonezu domowego
sól, pieprz ziołowy

Wykonanie

Kapustę przekroić wzdłuż na 4 części, a następnie każdą z nich poszatkować /pokroić w cienkie paseczki/.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Jabłko i burak zetrzeć na grubych oczkach.
Pomidor pokroić w paski.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem, dodać majonez, wymieszać. Przed podaniem schłodzić..

Karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniku

Przepis wygrzebany w zakamarkach pamięci, a następnie odnaleziony w czeluściach gromadzonych i spisywanych przez wiele lat przepisów. Od razu przypomniałam sobie ten zniewalający zapach, wydobywający się z piekarnika, po dodaniu czosnku z masłem. Decyzja była natychmiastowa – czas na powtórkę, zwłaszcza, że po „kontakcie” z bardzo namolnym wirusem, nie mogę wskoczyć na właściwe tory i leń nie chce mnie opuścić. A tu proszę – ja siedzę wygodnie przed telewizorem, a obiad robi się sam.
I o to chodzi… i to lubię.
karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniki1

Składniki

0.5 kg karkówki /5 plastrów/
0,8 kg ziemniaków
przyprawy – sól, pieprz, przyprawa delikat do mięs, papryka słodka, majeranek /lub inne ulubione/
olej

2 duże ząbki czosnku
3-4 łyżki masła
karkówka z ziemniakami zapiekana w piekarniku

Wykonanie

Mięso pokroić w plastry ok. 1 cm i lekko rozbić. Przyprawić z obu stron przyprawami.
Ziemniaki obrać i pokroić w plasterki o grubości ok. 0.5 cm /gdy ziemniaki duże kroić w półplasterki/.
Naczynie żaroodporne wysmarować olejem, włożyć ziemniaki, posolić.
Na ziemniakach ułożyć plastry przyprawionej karkówki, posmarowanej dodatkowo olejem.
Piec w temp. 180 st. C przez ok. 1 godz. pod przykryciem.
Po tym czasie rozpuścić na patelni masło /najlepiej klarowane/, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, chwilkę przesmażyć /nie dopuścić do zbrązowienia czosnku, aby nie zrobił się gorzki/.
Czosnkowym masłem polać mięso i zapiekać jeszcze 15-20 min. już bez przykrycia.

Pierożki drożdżowe pieczone – na kefirze

Piekłam kiedyś Drożdżówki na kefirze ze śliwkami, wyszły bardzo dobre, więc pomyślałam sobie, że tym razem spróbuję upiec pierożki. Oczywiście przepis na ciasto trochę zmodyfikowałam, bowiem zrezygnowałam z jajek i zmniejszyłam ilość cukru. Jako farsz można wykorzystać jedną z propozycji podanych w przepisie na   Pierożki drożdżowe pieczone – z różnym farszem, u mnie tym razem z kapustą kiszoną i pieczarkami.
pierożki na jogurcie

Składniki

0,5 kg mąki pszennej /dałam mąkę „Basia” do wypieków drożdżowych/
1 łyżeczka soli
40 g drożdży świeżych lub 10 g instant
1 łyżka cukru
1 szklanka kefiru
1/2 szklanki oleju

do posmarowania
2-3 łyżki mleka
1 jajko
kminek, mak – na wierzch

Wykonanie

Do głębszej miski rozkruszyć drożdże, dodać cukier, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia się drożdży, dodać lekko podgrzany kefir i olej oraz troszkę mąki, znowu wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce pod przykryciem, aby drożdże zaczęły „pracować”.
Mąkę przesiać, dodać sól oraz rozczyn. Wymieszać /wyrobić/ – ja robię to mikserem /spiralnymi końcówkami/.
Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia /musi co najmniej podwoić objętość/.
Gdy użyjemy drożdży instant fazę przygotowania rozczynu oczywiście pominiemy, czyli do ciepłego kefiru i oleju dodamy jedynie cukier, zaś drożdże wymieszamy z mąką, całość połączymy i wyrobimy.

Wyrośnięte ciasto odpowietrzyć, po czym urywać kawałki ciasta, wykładać na stolnicę, wałkować na grubość ok.0.5 cm, wycinać kółka, nadziewać farszem, formować pierożki, układać na blasze wysmarowanej olejem, zostawić do podrośnięcia.
Następnie smarować pierożki roztrzepanym jajkiem i mlekiem, ew. posypać makiem lub kminkiem /lub czym kto lubi/ i piec w piekarniku w temp.180st. ok. 25-30 min. na złoty kolor. Po upieczeniu przykryć żeby zmiękły.

Chleb domowy 3-krotnie wyrastany

Chleb, upieczenie którego jest chyba najłatwiejsze na świecie. Nie trzeba wyrabiać, wystarczy tylko dać mu 3 razy wyrosnąć… dobre prawda? ale uwaga – trzeba czuwać nad tym wyrastaniem, bo u mnie za pierwszym razem poszło tak szybko, że… część ciasta „wyskoczyła” z misy na blat szafki.
chleb 3 razy wyrastany

Składniki /3 foremki 11×23 cm/

1 kg mąki pszennej tortowej
1 l dobrze ciepłej wody
10 dag drożdży świeżych
1,5 łyżki cukru
1,5 łyżki soli
2 łyżki ziaren lnu /u mnie kminku/
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki słonecznika
chleb 3 razy wyrastany (2)

Wykonanie

Do dużej miski wlać wodę, w kruszyć drożdże, wsypać cukier i sól oraz ziarna, przemieszać. Następnie wsypać mąkę i wszystko razem wymieszać. Pozostawić do 3-krotnego wyrośnięcia, po każdym przemieszać.
Blaszki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Przełożyć ciasto w równych porcjach, wyrównać wierzch /można posypać z wierzchu kminkiem, słonecznikiem lub czarnuszką, u mnie makiem/, zostawić do wyrośnięcia.
Rozgrzać piekarnik do 200 st C. i wstawić wyrośnięte ciasto na 15 min. po tym czasie zmniejszyć temp. piekarnika do 170 st i piec jeszcze ok. 1 godz.
Po upieczeniu wyciągnąć chleby z blaszek i zostawić do całkowitego wystudzenia.
źródło

Tort advocatowy

Tort przeznaczony dla osób dorosłych, no i nie planujących raczej siadać za kierownicą. Wygląda na skomplikowany, ale jest bardzo prosty i szybki  do wykonania.
W mojej ocenie tort sam w sobie jest elegancki i efektowny, że jakiekolwiek dodatkowe ozdobniki czy dekoracje są zbędne. Całe piękno zawarte jest w jego prostocie.
inspirację znalazłam u kiiri 
tort adwokatowy11  tort adwokatowy2 (2)

Składniki /tortownica 24-26 cm/

Biszkopt

3 jajka
szczypta soli
65 g cukru
40 g mąki pszennej typ 450
15 g mąki ziemniaczanej
15 g ciemnego kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem

500 ml śmietany kremówki /u mnie 30%/
200 ml advocata
100 g masła /dobrego, bez dodatku oleju/
100 g cukru pudru
3 łyżeczki żelatyny

Polewa

150 ml advocata
1,5 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo

2 opakowania rurek waflowych w połowie zanurzonych w czekoladzie /do kupienia w Lidlu, ale też bywają w Biedronce, Tesco…/
1/2 szklanki wody z cytryną i 1 łyżeczką spirytusu
tort adwokatowy3 (3)

Wykonanie

Biszkopt

Dno tortownicy /u mnie 24 cm/ wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek i kakao przesiać nad ubitymi jajkami i delikatnie wymieszać szpatułką. Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 20 minut. Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na podłogę lub blat stołu z wysokości ok. 30 cm i przestudzić. Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.

Całkowicie zimny biszkopt umieścić ponownie w obręczy tortownicy lub specjalnej obręczy do przekładania tortów.
Naponczować wodą z cytryną i spirytusem. Teraz na biszkopcie wzdłuż całej ścianki obręczy ustawić naprzemiennie rurki waflowe /raz jasnym końcem ku górze, raz ciemnym/, dokładnie jeden obok drugiego.

Krem

Miękkie masło zmiksować dokładnie z cukrem pudrem na puszystą, gładką masę. Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce advocata i dalej miksować.
I tu uwaga! masa może się zwarzyć, ma taką tendencję…wówczas włożyć miskę z masą do naczynia z gorącą wodą i miksować dalej, aż zrobi się gładka.

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości wrzącej wody.
W osobnej misce ubić śmietanę.
Rozpuszczoną żelatynę wlać teraz do masła, zmiksować, po czym dodawać po łyżce do ubitej już śmietany i połączyć powoli – wmiksować w ubitą śmietanę.

Gotowy krem przełożyć do tortownicy, wyrównać i wstawić do lodówki do zastygnięcia – 2-3 godz.

Polewa

Żelatynę rozpuścić w małej ilości cieplej wody, wymieszać z advocatem i wylać na wierzch zastygniętej masy. Znowu odstawić do stężenia – min. 2 godz.