Roladki drobiowe z farszem cukiniowo – pieczarkowym

 

Dawno nie robiłam roladek drobiowych, a tak je lubię, bo to zawsze coś innego niż tradycyjny kotlet, a do tego można robić różne, dowolne kombinacje farszu i za każdym razem mamy inne danie. Dziś padło na połączenie cukinii, którą uwielbiam, z pieczarkami.



Składniki

2 duże pojedyncze piersi z kurczaka
1 młoda cukinia
8 pieczarek
ok. 100 g sera żółtego
kawałek pora /zamiennie 1/2 cebuli/
sól, pieprz, przyprawa złocisty kurczak
olej do smażenia

Wykonanie

Piersi z kurczaka przekroić w poprzek tak, aby otrzymać 4 kotlety, które rozbić tłuczkiem.
Przyprawić solą, pieprzem i przyprawą do kurczaka.

Pieczarki i cukinię zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Por pokroić w cienkie paski.
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju. Wrzucić pierw por i zeszklić, potem dodać cukinię i pieczarki, smażyć do odparowania wody. Przyprawić solą i pieprzem, ostudzić. Teraz do farszu dodać ser, starty na małych oczkach /wiórki/.

Na rozbite już i przyprawione kotlety nakładać farsz i zwinąć roladki. Obtoczyć je w mące, następnie w rozkłóconym jajku z solą i pieprzem oraz w bułce tartej. Smażyć na oleju ze wszystkich stron na złoty kolor.

Ciasto kruche z rabarbarem i kokosem pod bezową chmurką

Nie udał mi się rabarbar na działce w tym roku, ale w warzywniaku wypatrzyłam całkiem dorodny, no to zakupiłam i upiekłam ciasto.
Wyszło bardzo dobre, żeby nie powiedzieć nieskromnie – pyszne
inspirację znalazłam na cincin u  Anusiaczka

Składniki

1 kg rabarbaru
1/2 szklanki cukru kryształu

400 g mąki
150 g cukru pudru
200 g masła
4 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 mała łyżeczka amoniaku lub sody
3 łyżki kwaśnej śmietany

4 białka
1 niepełna szklanka cukru pudru
szczypta soli

wiórki kokosowe

Wykonanie

Rabarbar oczyścić /ja nie obieram/, pokroić w kostkę, zasypać cukrem i odstawić na 1 godzinę.

Piekarnik włączyć ustawiając grzanie na 150 st.C + termoobieg /lub 170 st. C gdy funkcji termoobiegu brak/
Mąkę przesiać i posiekać z masłem /robię to w malakserze/, po czym dodać cukier puder, proszek do pieczenia, żółtka i rozpuszczony w śmietanie amoniak i zagnieść ciasto.
1/4 ciasta odkroić i włożyć do zamrażalnika.

Formę do pieczenia wyłożyć pergaminem. Pozostałe 3/4 ciasta rozwałkować i wyłożyć nim dno formy, nakłuwając równocześnie widelcem. Podpiec chwilkę w nagrzanym już piekarniku /ok. 10 min./.

W tym czasie ubić pianę z białek ze szczyptą soli, dodając pod koniec stopniowo cukier puder.
Na podpieczony placek rozsypać wiórki kokosowe /cienką warstwę, nie za dużo/, ułożyć odsączony rabarbar, na to pianę, na wierzch zetrzeć schłodzone ciasto /1/4 z zamrażalnika/.
Piec ok. 35-40 min. pierw przez 10 min. z termoobiegiem, następnie termoobieg już wyłączyć /każdy piekarnik piecze inaczej, zatem dostosować do swojego/. Oprószyć delikatnie cukrem pudrem.

Uwagi
-zamiast wiórków kokosowych spód można posmarować dżemem malinowym
-do rabarbaru można dodać kilka łyżek płatków migdałowych, posypać nimi również troszkę bezę

Tort bezowy „Matka Polka”

Podarowałabym chętnie taki tort mojej Mamie w Dniu Matki… niestety, nie mam już takich możliwości, nie sięgnę tak wysoko… tak daleko… ale może gdzieś tam między promyczkami słońca dojrzy???
Ale wszystkim innym Mamom, tu na ziemskim padole, dedykuję wykonany przeze mnie tort bezowy, który nazwałam imieniem wszystkich mam…MATKA POLKA. Ta nazwa, te dwa słowa,  zawierają w sobie wszystko. I to serce zawsze otwarte…
Dorzucę jeszcze urywek mojej ulubionej „Pieśni o Matce” Mieczysława Fogga:
***
O Matce pieśń, to pieśń przez łzy, to pieśń bez słów
To cały świat, dziecinnych lat, wskrzeszonych znów
To Matko sny, że jesteś znów tak blisko
Jak wówczas gdy klęczałaś nad kołyską
Za serce twe i świętość warg i dobroć rąk
Jak śpiewać pieśń u twoich nóg bym cicho kląkł
I wybrałbym najświętsze z wszystkich słów i rzekłbym: Matko
I zmilkłbym znów o tobie pieśń, to pieśń bez słów

Przychodzą w życiu dni powodzi,
Gdy wszystko zdradza nas i zawodzi
Gdy pociąg szczęścia w dal odchodzi
Gdy wraca zło do wiary twierdz
Gdy grunt usuwa się jak kładka
Jest wtedy ktoś kto trwa do ostatka
Ktoś, kto nie umie zdradzić – Matka
I serce jej, najczystsze z serc.
***

Składniki

Beza

300 g białek /miałam zamrożone, ilości nie znałam/
600 g cukru drobnego
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny/octu

Krem

250 ml śmietany 36%
250 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru

dodatkowo
płatki migdałowe /mała paczuszka/
dżem z czarnej porzeczki
owoc granatu
owoc kiwi



Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 110 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 2 krążki bezy na dwóch poziomach piekarnika/.
2 blachy z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i na każdej narysować okrąg o  średnicy ok. 25 cm /najlepiej odrysować od dna tortownicy, talerza lub pokrywki/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć dodać ocet, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru  /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć, a w pianie nie będą wyczuwalne nawet ślady po kryształkach cukru /sprawdzimy to, rozcierając odrobinę piany między palcami/. Piana powinna być gęsta i mieć sztywną konsystencję. Teraz do piany dodać mąkę ziemniaczaną  i delikatnie wymieszać np. szpatułką.
Masę wyłożyć na blaszki z odrysowanymi okręgami, wyrównać /krążki mają być podstawą do tortu, zatem nie potrzeba jakichś fantazyjnych zdobień na blatach/.

Blaszki z bezami wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 110 st. C – II i III poziom i piec 10 min. po czym obniżyć temperaturę do 80 st.C. i piec /suszyć/ jeszcze ok. 1-1,5 godz. Teraz piekarnik już wyłączyć i przez 10 min trzymać jeszcze zamknięty, a następnie lekko uchylić drzwiczki i niech beza powoli w piekarniku stygnie /dobrze jest upiec ją wieczorem i pozostawić tak w piekarniku do rana/.

Krem

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier puder. W osobnej miseczce rozmieszać serek, po czym połączyć go ze śmietaną /śmietanę dodajemy do serka/.
Odłożyć ok. 1/3 kremu do posmarowania wierzchu i dekoracji. Do reszty dodać płatki migdałowe i delikatnie wymieszać.

Na paterę położyć blat bezowy, posmarować cieniutko dżemem, po czym wyłożyć krem. Przykryć drugim blatem bezowym, lekko docisnąć.
Odłożonym kremem posmarować wierzch i dowolnie udekorować.
Schłodzić. Na koniec ułożyć też dekoracyjnie pestki granatu i kiwi.

 

 

 

 

Kotlety mielone z cebulką prawie po bawarsku

Chciałam jakoś odmienić tradycyjne mielone i wtedy przypomniało mi się, że kiedyś zetknęłam się z kotletami po bawarsku. Przepisu nie zapisałam, ani też nie zapamiętałam, jedyne o utkwiło mi w pamięci, że był dodatkowo przyrządzany z cebulą duszoną w piwie z dodatkiem gorącej wody. No to postanowiłam coś stworzyć na wzór i podobieństwo. Zapewne nie będą to typowe kotlety po bawarsku, ale takie prawie, prawie… piwo w nich będzie z pewnością. Same kotlety jako takie usmażyłam na bazie moich z przepisu na Kotlety mielone czyli sznycle. Mnie smakowały bardzo.

Składniki

ok. 0,5 kg mięsa wieprzowego /u mnie łopatka/
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
zielony szczypior cebuli i czosnku
sól, pieprz, kminek mielony
2 łyżki śmietany
1 łyżka bułki tartej

dodatkowo

2 cebule
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki piwa
1/2 szklanki gorącej wody
1 kostka rosołowa
sól, pieprz, papryka słodka

Wykonanie

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę. Formować kotlety i  smażyć na rozgrzanym oleju. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu, układając na chwilę na papierowym ręczniku.

Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na oleju, po czym dodać rozkruszoną kostkę rosołową, podlać częścią gorącej wody i piwa i dusić. Kiedy część płynu już wyparuje, dodać drugą część piwa i wody, przecier pomidorowy, paprykę, pieprz i znowu dusić aż do miękkości cebuli. Teraz usmażone kotlety włożyć do garnka z cebulą, przykryć i dusić razem kilka minut. Doprawić ewentualnie do smaku i zagęścić odrobiną mąki ziemniaczanej /ja rozpuściłam 1/2 łyżeczki mąki w zimnej wodzie/, zagotować.

Murzynek z kokosowymi kulkami

Ale karuzela pomysłów się odbyła… chciałam upiec coś „nowego” ze starych przepisów, coś zapomnianego trochę…wertowałam zeszyt we wszystkie strony i nie mogłam się zdecydować…
wreszcie wybór padł na murzynka z kokosem, a dokładniej mówiąc, z kulkami kokosowymi.
Na zdjęciu ukrojona porcja świeżego ciasta…zbyt świeżego…

forma 24×24 cm

Składniki

Ciasto

1 kostka margaryny /250 g/
1,5  szklanki cukru
4 łyżki kakao
1/2 szklanki wody /mleka/
2 łyżki spirytusu/octu

4 całe jajka
2 szklanki mąki
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody

Kulki kokosowe

100 g wiórek kokosowych
8 łyżek cukru pudru
50 g margaryny
3 łyżki mleka

Wykonanie

Rozpuścić w garnku margarynę, dodać wodę,  cukier i kakao, następnie gotować 5 minut od momentu,  gdy zacznie wrzeć. Pod koniec dodać spirytus/ocet. Ostudzić, odlać pół szklanki na polewę.

Do ostudzonej już masy dodać całe jajka, mąkę, proszek i sodę – zmiksować do połączenia.
Ciasto wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu ułożyć kulki kokosowe lekko je wciskając w ciasto.

Masę na kulki kokosowe przygotować następująco: margarynę rozpuścić z mlekiem, dodać cukier i kokos, dokładnie wymieszać, ostudzić i formować kulki.

Ciasto piec w temp. 150-160 st.C przez ok. 40-45 min. /II poziom grzanie góra-dół/.
Ciepłe ciasto polać polewą. Można posypać wiórkami kokosowymi.

Ciasto ucierane z rabarbarem – prościuch

Nie udał mi się w tym roku rabarbar na działce… jakieś cienkie laski, małe… ale ciasto będzie. To zmodyfikowane nieco, ale też szybsze i tańsze Ciasto z owocami /margaryna roztopiona w mleku/ .

forma 20×32 cm

Składniki

1 kostka dobrej margaryny
1-1,5 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
3-4 łyżki wody
2 jajka
2 pełne szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat śmietankowy i cytrynowy

0,5-0,6 kg rabarbaru /lub innych owoców/

Wykonanie

Margarynę, wodę i cukier rozpuścić na gazie /dobrze podgrzać, ale nie gotować/, ostudzić.
Włożyć wraz z pozostałymi składnikami do misy miksera i dokładnie zmiksować.
Ciasto wyłożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Na wierzch ułożyć oczyszczony i pokrojony w kostkę rabarbar /mój był zielony, więc dodatkowo wymieszałam go z proszkiem czerwonej galaretki/. Można dać jeszcze na wierzch kruszonkę.
Piec w temperaturze 160 st.C ok. 40 min. /złoty kolor/ II poziom grzanie góra-dół /na początku pieczenia włączyłam na 10 min. termoobieg – lepiej wyrosło/.  Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Tort komunijny

Wymarzyłam sobie, że dla mojej Wnuczki zrobię tort piętrowy… wszystko było już obmyślane, przepis opracowany i…niestety,  względy logistyczne wzięły górę… transport, przechowanie itd.
Nastąpiła zmiana planów i powstał zupełnie inny tort… też okazały, żeby był podzielny…
Dekoracja skromna, bo ja taką wolę, nie wiem tylko czy Wnuczka nie wolałaby bardziej strojnego…Róże wykonałam z masy cukrowej.


Składniki /tortownica śr. 30 cm/

Biszkopt
/należy upiec 2 takie same biszkopty, stąd ilość składników należy podwoić/

2 x 5 jajek
2 x szczypta soli
2 x 130 g cukru
2 x 100 g mąki pszennej tortowej
2 x 50 g mąki ziemniaczanej
2 x łyżeczka proszku do pieczenia
2 x 1 łyżka octu

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 100 st. C.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno.  Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek przesiać i w 3 rzutach dodawać do masy jajecznej, delikatnie mieszając szpatułką.
Pod koniec dodać również ocet.
Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać.  Wstawić do nagrzanego piekarnika na II półkę od dołu włączyć termoobieg i grzanie ustawić na 160 st. C /gdy nie mamy termoobiegu ustawić na 180 st. C/. Piec ok. 25-30 min.

Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na  blat z wysokości ok. 30 cm i przestudzić.  Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.

W analogiczny sposób przygotować i upiec drugi biszkopt.

Każdy z nich przekroić na 2 blaty – w sumie otrzymamy 4 blaty biszkoptu /kroić po całkowitym ostygnięciu, a najlepiej na drugi dzień/.

Nasączenie

świeżo wyciśnięty sok z 2 dużych cytryn
syrop z brzoskwiń w puszce

Sok z cytryny przelać do szklanki lub pojemniczka. Dopełnić syropem z brzoskwiń, aby w sumie otrzymać 1,5 szklanki ponczu.

Krem śmietankowo-maślano-budyniowy I – do przełożenia

0,5 l mleka 3,2%
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
kilka kropli aromatu cytrynowego
1 tabliczka białej czekolady /100 g/
1 śmietan-fix
200 g kremówki /dałam 36%/
1 kostka masła 82% tłuszczu /200 g/
opcjonalnie 1 łyżka spirytusu
1 puszka brzoskwiń
1 puszka ananasów
1 mały słoik dżemu ananasowego
1 większy nieco słoik dżemu brzoskwiniowego
/dżem troszkę podgrzać, smarować bardzo cieniutko biszkopty – w zasadzie lekko „maznąć”/

Śmietanę dobrze podgrzać, gdy zacznie się gotować, dodać połamaną białą czekoladę i zestawić z ognia, ale cały czas mieszać do momentu, aż czekolada się rozpuści i wszystko ładnie połączy.
Wystudzić dobrze przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej całą noc.

Gdy śmietana będzie wystudzona, ubić mikserem dodając śmietan –fix – na początku na niskich, następnie na wyższych obrotach  /uważać, aby nie „przebić” śmietany i nie zrobić masła!!! ubijać do momentu, gdy mieszadła zaczną zostawiać na powierzchni wyraźny ślad /.

Ugotować budyń –  odlać pół szklanki mleka, rozmieszać w nim obie mąki ;  resztę mleka zagotować z dodatkiem cukru, do gotującego się mleka wlać wymieszane obie mąki, zagotować.
Ugotowany budyń ostudzić /naczynie przykryć szczelnie folią spożywczą/.

Masło utrzeć na puch, nie przerywając ucierania dodawać stopniowo ostudzony budyń, potem spirytus, a na koniec połączyć z ubitą śmietaną – dodawać stopniowo po łyżce ubitej śmietany  i delikatnie mieszać szpatułką.

Masę podzielić na 2 części – 1/3 i 2/3.
Do 1/3 części tej masy dodać drobno pokrojone ananasy , zaś do 2/3  dodać pokrojone w kostkę brzoskwinie.

Uwaga: ananasy i brzoskwinie wyjąć wcześniej z puszek,  dokładnie odsączyć i osuszyć na papierowym ręczniku.  Wg własnej oceny zdecydować, czy wykorzystać całość owoców czy tylko część.

Krem śmietankowo-maślano-budyniowy II – do obłożenia i dekoracji tortu

0,5 l mleka 3,2%
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
kilka kropli aromatu cytrynowego
1 tabliczka białej czekolady /100 g/
1 śmietan-fix
200 g kremówki /dałam 36%/
1 kostka masła 82% tłuszczu /200 g/
opcjonalnie 1 łyżka spirytusu

Krem II wykonać analogicznie jak krem I – nie dodajemy tylko owoców.

Przekładanie /każdy blat biszkoptu przed nałożeniem masy dokładnie nasączyć/:
– biszkopt
– cieniutka warstwa dżemu brzoskwiniowego
– ½ masy brzoskwiniowej
– biszkopt
– cieniutka warstwa dżemu ananasowego
– masa ananasowa
– biszkopt
– cieniutka warstwa dżemu brzoskwiniowego
– ½ masy brzoskwiniowej
– biszkopt

Przełożone blaty dobrze schłodzić, po czym całość obłożyć i udekorować masą II  /część masy do dekoracji również wcześniej dobrze schłodzić/.

Moje uwagi:
– użyłam kremówki 36% /zależało mi, by masa była trwalsza/ – była bardzo żółta, stąd krem nie jest czysto biały; myślę, że jaśniejszy krem otrzymamy przy użyciu śmietanki 30%;
gdy chcemy wykończenie tortu całkiem białe, w miejsce kremu II użyć ubitej kremówki z serkiem mascarpone /zwłaszcza do dekoracji/
– zamiast podgrzewać śmietanę z czekoladą można iść „na skróty” czyli rozpuścić czekoladę w ugotowanym, gorącym budyniu
– przepis jest długi i wydaje się pracochłonny, ale prace można rozłożyć na 2-3 dni /ja w czwartek piekłam biszkopty, w piątek zrobiłam krem I i przekładałam blaty, zaś w sobotę krem II i dekorowałam/.

 

 

 

 

 

Sałatka jajeczno-pieczarkowa II

Zainspirował mnie przepis Dżaniny, zrobiłam i nie żałuję. Prosta, szybka i smaczna.

Składniki

0,5 kg pieczarek świeżych (+ pół szklanki octu, cukier, sól)
5 jajek
puszka groszku
biała część pora albo pęczek szczypiorku
pęczek natki
2 łyżki jogurtu naturalnego + 2 łyżki majonezu /u mnie 4 łyżki gęstej śmietany + musztarda, sól, cukier, pieprz – do smaku/

Wykonanie

Przygotować marynowane pieczarki wg przepisu – Szybkie marynowane pieczarki Dżaniny  – zamiennie użyć gotowych marynowanych. 
Wszystkie składniki pokroić w kostkę, dodać osączony groszek, majonez, natkę pietruszki, doprawić do smaku, wymieszać, odstawić w chłodne miejsce, aby smaki się połączyły.

Surówka z młodej kapusty z rzodkiewką

Jest na blogu Surówka z młodej kapusty z papryką, dziś serwuję  podobną z dodatkiem rzodkiewki. Prosta i bardzo smaczna.

Składniki

1/2 główki młodej kapusty
1 pęczek rzodkiewek /4-6 szt/
1 pęczek koperku
1 mała cebulka razem z częścią zieloną

4-5 łyżek oleju /oliwy/
1 łyżka octu lub soku z cytryny
1 łyżka drobnego cukru
sól, pieprz – do smaku

Wykonanie

Oczyszczoną kapustę umyć, osuszyć i drobno poszatkować lub zetrzeć na grubych oczkach /ja to robię przy pomocy malaksera/, troszkę posolić, wymieszać i odstawić na chwilkę.
Rzodkiewkę umyć, osuszyć i też zetrzeć na grubych oczkach.
Cebulkę oczyścić i drobno posiekać.
Wszystko dodać do kapusty, wymieszać.
Wymieszać olej i ocet /sok z cytryny/ z cukrem, dodać do kapusty. Na koniec przyprawić solą i pieprzem oraz dodać posiekany koperek. Wymieszać, schłodzić dobrze i podawać.

Szaszłyki w schabie

Danie jak smaczne, tak też efektowne, czyli takie iście świąteczne, na rodzinny obiad.
Ma dwie zalety:
– można go przygotować wcześniej, a przed podaniem już tylko podgrzać
– nadzienie szaszłyków można dowolnie komponować, w zależności od tego, czym dysponujemy i jakie składniki preferujemy, ale ważna jest też kolorystyka – im bardziej kolorowy szaszłyk, tym danie ciekawiej się prezentuje.
Można użyć m.in. pieczarek świeżych lub marynowanych, różnokolorowej papryki świeżej lub marynowanej, cukinii lub bakłażana, boczku wędzonego, cienkiej kiełbasy lub sera żółtego, cebulki marynowanej lub świeżej białej lub czerwonej itp. itd. do wyboru do koloru, wszelkie kompozycje, byle nam smakowało.

Składniki

6 plastrów schabu /jak na kotlety schabowe/
u mnie tym razem:
1 papryka czerwona
1 papryka zielona /zamiennie cukinia/
1 papryka żółta
12 malutkich pieczarek marynowanych
20-25 dag boczku wędzonego
sól, pieprz, papryka ostra

6 patyczków do szaszłyków
jajko
mąka
bułka tarta
olej do smażenia

Wykonanie

Plastry schabu cienko rozbić i doprawić solą i pieprzem. Odstawić na 30 min.
Obie papryki i boczek pokroić w grubą kostkę.
Na patyk do szaszłyków nadziewać boczek, paprykę czerwoną, cukinię, pieczarkę, paprykę żółtą, boczek itd. na długość odpowiadającą wielkości rozbitego schabu. Teraz szaszłyk owinąć ciasno plastrem mięsa, panierować w bułce, rozkłóconym jajku z dodatkiem soli, pieprzu i papryki ostrej i znowu w bułce tartej. Analogicznie postąpić z pozostałymi szaszłykami.
Smażyć na rozgrzanym tłuszczu ze wszystkich stron na złoty kolor.
Po usmażeniu szaszłyki włożyć jeszcze na 25-30 min. do nagrzanego piekarnika /170-180 st.C/ aby „doszły” w środku, po czym wyjąć patyczki i ostudzić.

Ostudzone szaszłyki przekroić wzdłuż na pół. Przed podaniem podgrzać.