Napój ze świeżego ogórka, cytryny, imbiru i mięty

Sezon na świeże ogórki trwa. Warto więc przygotować sobie ogórkowy napój, który rewelacyjnie oczyszcza organizmu z toksyn, co w rezultacie poprawia przemianę materii i usuwa nadmiar wody z organizmu /a kto nie chce mieć talii osy i płaskiego brzucha???/, dodaje energii, a przede wszystkim orzeźwia.

Składniki

1 l wody mineralnej niegazowanej /lub przegotowanej i ostudzonej/
1 świeży zielony ogórek gruntowy
1 cytryna
1 limonka
5-6 plasterków imbiru
2 gałązki lub garść liści mięty
1 łyżka miodu /nie musi być/

Wykonanie

Dokładnie wymyty ogórek, limonkę i cytrynę pokroić w plasterki, dodać plasterki imbiru, miętę oraz ewentualnie miód. Wszystkie składniki umieścić w dzbanku, lekko ugnieść łyżką, aby puściły trochę soku, zalać wodą, zamieszać i wstawić na całą noc do lodówki.
Pić 1 szklankę przed śniadaniem, następne w ciągu dnia po posiłkach.

Zupa-krem z cukinii i kabaczka z serkiem topionym

Żar się z nieba leje, ale jeść coś trzeba. Na takie upalne dni najlepszy byłby jakiś chłodnik, ale nie wszyscy traktują go jak zupę, a ta dla niektórych być musi. Proponuję więc zupę w postaci kremu z cukinii i kabaczka… szybka do wykonania, lekka i smakowita.
Polecam też moje inne zupy z cukinii – Zupa-krem z cukinii  i Zupa cukiniowa.

Składniki

1 średnia cukinia
1 średni kabaczek /zamiennie jeszcze 1 cukinia/
1 duża cebula
3-4 ząbki czosnku
2-2,5 l bulionu /może być z kostki/
2 serki topione po 100 g /dałam ziołowy i kremowy/
sól, pieprz, ew. vegeta
gałązka lubczyku
3 łyżki śmietany
zielony koperek, natka pietruszki
grzanki /tutaj jak je przygotować – klik/

Wykonanie

Cebulę i czosnek pokroić i lekko podsmażyć na maśle, z dodatkiem odrobiny oleju.
Kabaczka obrać, pokroić w kostkę, cukinię pokroić w kostkę razem z łupiną  i dodać do cebuli – dusić kilka minut.
Jeśli cukinia jest zbyt wyrośnięta i ma twardą skórkę, należy ją obrać i pozbawić dużych pestek /sprawdzamy wbijając delikatnie paznokieć w skórkę – powinien wejść bez oporu, jak w „masło”/.

Zawartość patelni przełożyć do bulionu, dodać gałązkę lubczyku i gotować ok. 10 min. Dodać pokrojony w kostkę serek, mieszać, aby się rozpuścił. Teraz zupę zmiksować, doprawić solą i pieprzem, zagotować, dodać śmietanę i koperek/natkę. Podawać z grzankami.

Sałatka z cukinii i papryki

Cukinię uwielbiam…we wszelkiej postaci…nawet w formie sałatki, choć za sałatkami „zimowymi” ze słoika nie przepadam, zwłaszcza na przedwiośniu… ale ta sałatka jest naprawdę wyjątkowa i warto ją mieć w swojej spiżarni /piwnicy/.

Składniki

3 kg cukinii /zalecana zielona i żółta/ – u mnie waga oczyszczonej
1/2 kg cebuli
4-5 dużych czerwonych papryk /ok. 1 kg/
1 duża główka czosnku
2 pełne łyżki soli
3 szklanki cukru
3 szklanki octu 10%
4 łyżki oleju
4 czubate łyżeczki kurkumy
4 łyżeczki pieprzu /gorczycy/
4 pełne łyżki natki pietruszki

Wykonanie

Długą, ale nie za bardzo przerośniętą cukinię /nie za starą/  dokładnie umyć /nie obierać/, przekroić wzdłuż na 4 części – ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, po czym pokroić w plasterki.
Paprykę oczyścić i pokroić w paseczki, cebulę w piórka. Czosnek przecisnąć przez praskę.

Wszystkie warzywa oraz pozostałe składniki połączyć i wymieszać. Odstawić na minimum 2-3 godziny /lepiej nawet na dłużej/.
Po tym czasie włożyć warzywa do słoików, delikatnie, ale dokładnie ugniatając, uzupełnić zalewą /pozostałą marynatą po zabranych warzywach/.
Słoiki zakręcać i pasteryzować 5-7 minut od momentu zagotowania.

Z powyższej porcji wyszło 8 słoików sałatki o poj. 0,9 l.

Biszkopt z kwaśną śmietaną, malinami i borówkami

Miałam straszną ochotę na ciasto z wiśniami, ale… wróciłam z zakupów bez wiśni… zapomniałam… ale miałam do zagospodarowania trochę malin i ociupinkę borówki amerykańskiej, więc powstało takie oto ciasto. Szybkie do wykonania, smaczne, nie za słodkie, a jeszcze ta galaretka jagodowa…uzupełniła całość z bardzo dobrym efektem.

tortownica śr. 24 cm

Składniki

4 jaja /dałam 5 małych/
1 szklanka mąki tortowej
1 łyżka budyniu waniliowego /lub mąki ziemniaczanej/
3/4 szklanki cukru zwykłego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

500 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18 %
1 cukier waniliowy
maliny, borówki –  do wyłożenia na ciasto
2 galaretki jagodowe + 800 ml wody

Wykonanie

Ubić mikserem białka z solą na sztywno,  stopniowo dodawać cukier i ubijać dalej, następnie dodawać po jednym żółtku i nadal ubijać mikserem.
Do ubitej piany z cukrem i żółtkami wsypać przesiane obie mąki i proszek do pieczenia i lekko, ale dokładnie wymieszać.
Przełożyć do tortownicy z odpinanym brzegiem, wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 170 st.C. około 30 minut /czasem dłużej/.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika gorące ciasto. Odpiąć brzeg gorącej formy, ciasta nie wyjmować. Przekroić gorące ciasto na dwie części, zdjąć górę ciasta,  dół pozostawić na blasze, zapiąć brzeg formy z powrotem.
Na to gorące ciasto wyłożyć śmietanę prosto z kubka, wymieszaną jedynie z c. waniliowym /3 łyżki zostawić/, rozsmarować i nałożyć uprzednio odciętą górną warstwę ciasta, lekko docisnąć, posmarować wierzch odłożoną śmietaną /3 łyżki/ i pozostawić do ostygnięcia.
Na ostudzone ciasto wyłożyć maliny i borówki i zalać tężejącą galaretką.

 

Sałatka z ogórków i papryki

Kiedy mamy jakieś niewielkie ilości różnych warzyw, warto z nich zrobić sałatkę na zimę. Nie musimy oczywiście robić całej porcji, ale z takiej ilości składników, jakie akurat mamy. Proporcje należy jednak zachować /przynajmniej mniej więcej, wg własnego smaku/.

Składniki

4 kg ogórków
4-5 szt papryki czerwonej /ok. 1 kg/
0,4 kg marchwi
0,5 kg cebuli
3 łyżki soli

Zalewa

3/4 szklanki oleju
1 szklanki octu 10% /niepełna/
5 łyżek cukru /ok.1/2 szklanki/
kilka ziarenek ziela ang./1 łyżeczka/
4 duże ząbki czosnku
2 płaskie łyżeczki pieprzu mielonego
6 łyżek natki pietruszki
2 łyżeczki kurkumy /niekoniecznie/

Wykonanie

Ogórki obrać, pokroić w plastry, cebulę w piórka lub ćwierć plasterki, posolić i odstawić na 2 godziny, po czym zlać wytworzony sok /nie odciskać bardzo, jedynie delikatnie  zlać/.

W tym czasie pokroić paprykę w krótkie w paski, cebulę w kostkę lub piórka, czosnek w plasterki, marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Wymieszać warzywa razem z odsączonymi ogórkami.

Składniki zalewy wymieszać.  Zalać nią pokrojone warzywa, wymieszać wszystko i odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin /minimum 2-3 godziny, lepiej na dłużej/.
Nakładać do słoików i pasteryzować 7-10 min. od momentu zagotowania.

Można też zastosować pasteryzację „na sucho” /szczegóły nt. „pasteryzacji na sucho” podaję w poradach – klik/.
Wówczas składniki zalewy należy zagotować, na gotującą wrzucić wymieszane warzywa, chwilkę pogotować /warzywa powinny stracić surowość, ale być nadal jędrne – 7-10 min./, gorące nakładać do słoików, zakręcać, odwracać i pozostawić do ostudzenia.

Uwaga:
Ogórki można pozostawić bez obieranie, takie ze skórką fajnie nawet w sałatce się prezentują, zwłaszcza, gdy marchewkę pokroimy również w plasterki. Sałatka jest wtedy bardziej kolorowa.
Z podanych składników wychodzi ok. 12 słoików 0,5-0,6 l.

 

 

Tort bezowy „Na jagody”

Przez przypadek rozmroziłam białka, które czekały sobie spokojnie w zamrażalniku na swoją kolej /gdy zostają mi białka z pieczenia ciasta, zawsze je zamrażam/. Trzeba je więc było zużyć. Powstał więc „spontan” jak mówi młodzież, czyli torcik bezowy. Białek było mało, nie chciało mi się rozmrażać jakiejś innej porcji, więc powstał torcik, a nie tort. Do tego przywiozłam z działki odrobinę borówek amerykańskich. I tak zastanawiając się co z tego ma powstać, przypomniała mi się napisana wierszem baśń Marii Konopnickiej – „Na jagody”. Doskonale pamiętam ową książeczkę i jej wygląd wówczas, w  czasach mego dzieciństwa…książeczka nieco większa od rozmiaru zeszytu i okładka , a na niej – mały chłopczyk w gąszczu jagodowych krzewinek, a na nich mnóstwo niebiesko-granatowych jagód… Popatrzyłam na moje borówki i od razu wiedziałam – tak nazwę mój torcik… akurat jest lato, jest sezon na jagody i są wakacje, a te zawsze wiązały się z leśną przygodą … A torcik wraz z zachętą do przeczytania baśni „Na jagody” dedykuję moim Wnuczkom. A może już znają treść tej baśni? kto wie…?

Składniki

Beza

120 g białek /miałam zamrożone, ilości nie znałam/
240 g cukru drobnego
1 łyżka płaski budyniu waniliowego /zamiennie mąki ziemniaczanej/
1 łyżeczka soku z cytryny/octu

Krem

250 ml śmietany 30%
250 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru

dodatkowo
borówki amerykańskie/jagody

Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 110 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg/.
Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i narysować 2 okręgi o  średnicy ok. 17-18 cm oraz trzeci mniejszy ok. 10 cm /robiłam to trochę na tzw. oko/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru  /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć, a w pianie nie będą wyczuwalne nawet ślady po kryształkach cukru /sprawdzimy to, rozcierając odrobinę piany między palcami/. Piana powinna być gęsta i mieć sztywną konsystencję. Teraz do piany dodać ocet i mąkę ziemniaczaną  i delikatnie wymieszać.
Masę wyłożyć na blaszkę z odrysowanymi okręgami, wyrównać /krążki mają być podstawą do tortu, zatem nie potrzeba jakichś fantazyjnych zdobień na blatach/.

Blaszkę z bezami wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 110 st. C – II poziom i piec 10 min. po czym obniżyć temperaturę do 80 st.C. i piec /suszyć/ jeszcze ok. 1-1,5 godz. Teraz piekarnik już wyłączyć i przez 10 min trzymać jeszcze zamknięty, a następnie lekko uchylić drzwiczki i niech beza powoli w piekarniku stygnie /dobrze jest upiec ją wieczorem i pozostawić tak w piekarniku do rana/.

Krem

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier puder. W osobnej miseczce rozmieszać serek, po czym połączyć go ze śmietaną /śmietanę dodajemy do serka/.
Na pierwszy blat bezowy wyłożyć połowę kremu, posypać obficie jagodami/borówkami, przykryć drugim blatem bezowym, znowu wyłożyć krem /większą część/ i jagody/borówki, na wierzchu ułożyć trzeci, malutki blacik bezowy, udekorować resztą kremu i borówek. Można delikatnie oprószyć okruszkami bezowymi.
Ozdobić dla kontrastu kilkoma malinami i listkami mięty.

Placek drożdżowy z porzeczkami i polewą śmietanową

Ciasto upiekłam w małej formie, takiej w sam raz dla nas, ale jeśli ktoś chce upiec w większej, składniki należy odpowiednio zwiększyć. Ja lubię ciasta drożdżowe na świeżo, stąd taka wielkość jest dla nas odpowiednia.

forma 24×24 cm lub tortownica śr. 24 cm

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej /250 g/
20 g drożdży świeżych
3 łyżki cukru
szczypta soli
1 jajko
100 ml mleka /trochę mniej niż pół szklanki/
30 g masła

dodatkowo
350-400 g czerwonej porzeczki /dałam część czarnej/

Polewa

0,5 szklanki /125 ml/ gęstej kwaśnej śmietany /18-22 %/
2 jajka
100 g cukru
szczypta soli
80 g masła
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Porzeczki opłukać na sicie, usunąć gałązki i dokładnie osączyć.

Mleko podgrzać razem z masłem /tylko do jego rozpuszczenia/. Do letniego dodać pokruszone drożdże, wymieszać, aby się rozpuściły. Wlać do misy miksera, dodać mąkę, cukier, sól i rozkłócone jajka. Używając końcówek „haki” wyrobić gładkie ciasto. Przykryć, odstawić na ok.30 min. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować polewę.
Masło utrzeć z cukrem i solą. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 jajku, a następnie po łyżce śmietany /wszystkie składniki w temperaturze pokojowej/. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną.

Wyrośnięte ciasto ponownie zagnieść, uformować placek, włożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, boki lekko podnieść dociskając do brzegów palcami. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 20-25 min. do wyrośnięcia.
Na podrośnięte ciasto wyłożyć porzeczki, za pomocą łyżki równomiernie wyłożyć polewę śmietanową. Piec 35-40 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C /II poziom, grzanie góra-dół/. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Keczup z cukinii

Już w ubiegłym roku słyszałam o tym keczupie od moich dzieci, że pyszny, że lepszy niż „sklepowy”, że trudno poznać, z czego zrobiony…Wtedy jakoś lato przeleciało, cukinie się na działce skończyły i keczupu nie zrobiłma.
W tym roku nadrabiam… przepis wzięłam od mojej Synowej /ona ma go od swojej babci/, troszkę zmodyfikowałam jego wykonanie, no i jest! i powiem, że z dnia na dzień coraz lepszy!


z tej porcji składników wychodzi ok. 2,5 l keczupu

Składniki

1,5 kg obranej cukinii
0,5 kg cebuli
0,4 kg cukru
200 ml octu 10%
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej /zamiennie 1 łyżeczka cayenne – będzie ostrzejszy/
3 koncentraty pomidorowe /zalecane firmy Madero z Biedronki –  3 x 190 g/
garść soli /ok.1,5 dużej stołowej łyżki/

Wykonanie

Cukinię obrać, wydrążyć gniazda nasienne i zetrzeć na grubych oczkach, cebulę drobno pokroić lub też zetrzeć na grubych oczkach /wszystko starłam przy użyciu malaksera/.
Całość zasypać garścią soli, wymieszać  i odstawić na 6 godzin .

Po tym czasie /nic nie odciskać/ gotować przez ok. 30 min. aż zrobi się papka, następnie dodać cukier i ocet – gotować jeszcze 20 minut.
Teraz całość zmiksować, dodać przecier pomidorowy, przyprawy – wymieszać i gotować znowu 10 minut /gdy konsystencja wyda nam się za rzadka, przedłużyć czas gotowania do 20 min.*/.
Nakładać do słoików i pasteryzować 10 min.**

*) zawartość wody w cukinii może być różna, stąd też czas ostatniego gotowania uzależnić od gęstości otrzymanej masy; moim zdaniem lepsze będą egzemplarze bardziej wyrośnięte /starsze/
**) ja lubię wszystko upraszczać i nie dodawać sobie pracy, stąd słoiki napełniałam gorącym keczupem, zakręcałam i odwracałam, pozostawiając do ostygnięcia; jest to mój sposób na tzw. „suchą pasteryzację” /szczegóły podaję w poradach – klik/.

 

Danie jednogarnkowe z kapustą

Latem jeździmy czasem na działkę na cały dzień… no prawie cały… W naszym domku działkowym nie ma warunków do ugotowania całego obiadu, ale podgrzać gotowy w mikrofali to już tak. Zabieramy wówczas obiad ze sobą, a tam po podgrzaniu pałaszujemy na naszym „stole biesiadnym” ustawionym pod altaną /pergolą/ obrośniętą winoroślą.
To danie jest pomyślane głównie jako takie „wyjazdowe”… zawsze to mniej pojemników trzeba ze sobą zabierać.

Składniki

1/2 główki białej kapusty /zalecana młoda/
3 laski kiełbasy śląskiej
15 dag chudego boczku wędzonego /można pominąć/
1 większa cebula
1 papryka czerwona
po 1/2 papryki żółtej i zielonej
1-2 ząbki czosnku /można dać 1/2 łyżeczki suszonego/
4-5 większych ziemniaków
1 liść laurowy
3-4 ziarna ziela ang.
sól, pieprz
1 łyżka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki papryki ostrej
1/2 łyżeczki kminku mielonego
1/2 łyżeczki majeranku
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
natka pietruszki lub koperek

Wykonanie

Kiełbasę i boczek podsmażyć, po chwili dodać cebulę – zeszklić. Dodać drobno posiekany czosnek, krótko razem podsmażyć.
Do garnka z podsmażoną kiełbasą dodać poszatkowaną kapustę, liść laurowy i ziele ang., zalać wszystko 3 szklankami wody i gotować do momentu, aż kapusta zmniejszy swą objętość. Teraz dodać ziemniaki i paprykę pokrojone w większą kostkę, a także sól, pieprz oaz pozostałe przyprawy. W razie potrzeby uzupełnić też wodę /do wysokości kapusty/. Całość gotować na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Gdy kapusta będzie już odpowiednio miękka dodać koncentrat pomidorowy i chwilę pogotować. Na koniec dodać garść posiekanej natki pietruszki lub koperku.

Schab sztygarski /po mojemu/

Schab trochę po śląsku, trochę po mojemu. Fajnie wygląda, dobrze smakuje. Zaletą jest także to, że można podać go na obiad, a resztę jaka pozostanie serwować jako wędlinę. Ot, takie 2 w 1 można by rzec. Lubię takie potrawy.

Składniki

1-1,2 kg schabu
30-35 dkg kiełbasy*) /na długość schabu/
sól, pieprz, słodka papryka
1 duża cebula

marynata

2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku /lub 1 łyżeczka czosnku granulowanego/
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej
1/2 łyżeczki papryki ostrej mielonej
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka majeranku

Wykonanie

Długim nożem zrobić otwór przez środek mięsa /na wylot/, natrzeć powstały „tunel” solą, pieprzem i słodką papryką. Kiełbasę lekko zamrozić i włożyć do „tunelu” w schabie /mrożenie nie jest konieczne, ale sztywniejszą kiełbasę łatwiej włożyć do środka mięsa/.
Z wymienionych składników na marynatę przygotować bejcę, dokładnie wetrzeć ją w schab, po czym obłożyć go plasterkami cebuli, owinąć w folię i włożyć do lodówki na całą noc /można na dłużej, nawet na 1-2 doby/.

Zamarynowany schab przełożyć do rękawa do pieczenia mięsa, podlać 1/2 szklanki wody lub lekkiego bulionu, rękaw zamknąć i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Piec łącznie przez ok. 70 min. pierw przez 45 min. w temp.180 st.C, potem jeszcze 25 min. w temp. 150 st.C, przy czym na 10 min. przed końcem pieczenia można rękaw rozciąć, aby mięso mogło się przyrumienić /ja z tego zrezygnowałam, bo podawałam z sosem/.

Jeśli mięso będzie podawane bez sosu, zostawić go w piekarniku do ostygnięcia.
Jeśli będzie podawane z sosem, po upieczeniu mięsa odczekać 10-15 min.i dopiero schab wyjąć na deskę i okryć go folią aluminiową, aby całkowicie nie ostygł. Sos z pieczenia zlać razem z cebulą do rondelka, zblendować, po czym zagęścić go 1 łyżką mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w niewielkiej ilości zimnej wody i zagotować.

*)zaleca się użyć dobrej kiełbasy wędzonej – wówczas nie ściągać skórki, będzie fajna ciemna otoczka /moja kiełbasa nie była zbyt uwędzona, więc skórkę zdjęłam i nie ma tego efektu/
zamiennie można użyć kabanosów – 3-4 kawałki długości odpowiadającej długości schabu