Rogaliki drożdżowe super ekspresowe od Helenki

Żar się z nieba leje, ale będzie u mnie malutki wnuczek, więc pomyślałam, że takie rogaliki będą w sam raz na przegryzkę dla niego… chwyci do rączki takiego rogalika i będzie zajadał. Poza tym moje wnuczki wybierają się w podróż, więc także przydadzą się na przegryzkę w czasie długiej jazdy. Więc nocą, gdy już trochę się ochłodziło, upiekłam. Poszłam trochę na skróty i wybrałam przepis Helenki, by zrobić je szybko, bez wyczekiwania aż wyrosną, jak to bywa z ciastem drożdżowym zazwyczaj.
Polecam też moje Rogaliki drożdżowe super ekspresowe od Agnes.

Składniki

500 g mąki pszennej
50 g drożdży
2 całe jajka
1 cukier waniliowy (16g)
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
1/5 szklanki oleju (ok 50ml)
szczypta soli
dowolne nadzienie /np. konfitura z róży, marmolada, masa krówkowa/

Wykonanie

Do ciepłego mleka dodać cukier, jaja, drożdże i cukier waniliowy, odstawić do lekkiego wyrośnięcia.
Do misy miksera przesiać mąkę, dodać wyrośnięty rozczyn, szczyptę soli oraz olej. Wyrobić całość na gładką masę. W razie potrzeby podsypać ciasto odrobiną mąki. Ciasto przełożyć na stolnicę, podzielić na 4-5 części /u mnie na 4/, każdą wałkować na okrągły placek, dzielić za pomocą radełka na 8 trójkątów, nakładać farsz i zwijać rogaliki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, można posmarować rozmąconym jajkiem /moje na zdj. są posmarowane/.
Piec ok. 20 min. na rumiano w piekarniku nagrzanym do temp. 150 st. C + termoobieg lub 170-180 st. bez termoobiegu.
Po upieczeniu można też polukrować lub posypać cukrem pudrem.

Polędwiczki z mintaja zapiekane z pieczarkami i cebulą

W ostatnim czasie jestem nastawiona na dania dietetyczne, mało kaloryczne, jednym słowem na kuchnię i potrawy z tzw. grupy „fit”.
Studiuję zatem różne przepisy tego rodzaju, ale też „buszuję” po półkach sklepowych, aby znaleźć odpowiednie surowce. I tak oto natrafiłam na polędwice rybne… były z różnych ryb, zapakowane tak, że każda polędwiczka była zafoliowana oddzielnie /w moim opakowaniu były 4 porcje/. Super sprawa, bo można sobie odciąć 1, 2 czy więcej kawałków, tyle ile potrzebujemy, a reszta pozostaje nadal zafoliowana.
No i zrobiłam ową polędwicę z makreli zapiekaną z dodatkiem pieczarek. Wyszło i smaczne i lekkie danie. Jednak drugim razem zapiekę taką rybę w naczyniu żaroodpornym bez zawijania w folię… wydaje mi się, że będzie lepiej i smaczniej.

Składniki /2 porcje/

2 polędwice z mintaja /waga ok. 230 g/
sól, pieprz cytrynowy
sok z cytryny
1-2 łyżki oleju rzepakowego
1 cebula
kilka pieczarek
natka pietruszki

Wykonanie

Kawałki ryby skropić sokiem z cytryny, przyprawić solą i pieprzem i odstawić na ok. 30 min.
Pieczarki pokroić w plasterki, cebulę w piórka, wymieszać, podzielić na 2 porcje.

Przygotować 2 kawałki folii aluminiowej, każdą posmarować cienko olejem.Teraz na każdym z nich ułożyć po połowie z każdej porcji pieczarek z cebulą, na to położyć kawałki ryby, na wierzch resztę pieczarek z cebulą, obsypać posiekaną natką pietruszki, oprószyć solą i pieprzem i zapakować w zgrabny pakuneczek /wyjdą 2 pakunki/. Teraz owe pakunki ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zapiec w piekarniku nagrzanym do 180-190 st.C przez ok. 40 min. /pod koniec na 5 min. folię rozwinąć, aby ładnie się przypiekło/.
Drugi sposób – dno naczynia żaroodpornego posmarować olejem i ułożyć porcje pieczarek z cebulą oraz ryby jak wyżej, oprószyć przyprawami, przykryć i zapiekać przez 40 min. pod koniec na 5 min. odkryć.

Szarlotka brzoskwiniowo-jabłkowa /bez jaj/

Osobiście umartwiam się /dietka niestety/ i ciasta nie jadam, ale dlaczego inni nie mogą? a piec to ja lubię przecież!  A dodatkowo… pieczenie bardzo mnie odstresowuje! Więc upiekłam ze swoich papierówek i brzoskwiń, bo aż się prosiły, aby coś z nimi zrobić… i tylko patrzę…jak mawiał ongiś mój starszy kolega – pasę się wzrokiem.
I nie jem… to się nazywa „stalowa wola”… znaczy silna wola.

Szarlotka szybka do wykonania, bez jaj, a kruchutka wyszła niespodziewanie, że nawet trudno ukroić ładny kawałek. Smaczna ponoć też… i tyle tytułem wstępu.

forma 20×32 cm /u mnie z wyjmowanym dnem/

Składniki

3 szklanki mąki pszennej tortowej /500 g/
5-6 łyżek cukru pudru /100-120 g/
200 g masła lub masła roślinnego/dobrej margaryny
85 g smalcu /1/3 kostki – cała kostka ma 250 g/
5-6 łyżek zimnej wody
szczypta soli

1 kg jabłek „szarlotkowych” /boskop, szara reneta, antonówka, u mnie papierówka/
1 kg brzoskwiń
5-6 łyżek cukru

cukier puder do posypania

Wykonanie

Pokrojone w kostkę i dobrze schłodzone masło/margarynę i smalec wrzucić do misy malaksera/miksera z mieszadłem, dodać mąkę, cukier i sól, wysiekać na kruszonkę. Dodać zimną wodę i jeszcze krótko zmiksować do połączenia w jednolitą bryłę.
Podzielić na 2 części – 2/3 i 1/3 i włożyć do lodówki /zawinięte oczywiście w folię/.

W czasie kiedy ciasto się chłodzi jabłka obrać i oczyścić z gniazd nasiennych, po czym pokroić na ćwiartki, a dalej w dowolną kostkę.
Do rondla z grubym dnem dać cukier i postawić już na gazie, dodać jabłka i dusić, po chwili podlać 3 łyżkami wody i chwilę jeszcze dusić /powinny stracić surowość i twardość/. Teraz do jabłek dodać brzoskwinie pokrojone w kostkę i jeszcze kilka minut razem dusić. Ostudzić.

Piekarnik nagrzać do 180 st.C.
Większą część ciasta rozwałkować i przenieść do formy tak, by brzeg wychodził 2-3 cm na jej ściany. Ciasto nakłuć gęsto widelcem i posypać bułką tartą /3-4 łyżki/, wyłożyć jabłka, wyrównać.
Drugą część ciasta rozwałkować i przykryć jabłka, starając się połączyć brzegi obu ciast /górę z dołem/. Wierzch również nakłuć widelcem. Można również ciasto pokroić w paski i ułożyć kratkę. Ja tym razem przykryłam ciastem rozwałkowanym, ale z resztek zrobiłam paski i ułożyłam kratkę w dużych odstępach /tylko tylko wystarczyło/.
Piec około 45-50 min. w 180 st. C. Po upieczeniu posypać pudrem lub polać lukrem cytrynowym/pomarańczowym.

 

Cukinia faszerowana kaszą bulgur, mięsem mielonym i papryką

Ostatnio odkryłam na nowo i pokochałam smak kaszy bulgur. Nie mogłam jej wobec tego nie użyć do faszerowania cukinii, mojego odkrytego wiele, wiele temu warzywa, które również pokochałam i mogę jeść bez przerwy /no, prawie…/ w każdej postaci.

Składniki

3 średnie lub 2 długie cukinie
0,50 kg mięsa mielonego z szynki /może być też inne/
1 torebka kaszy bulgur /100 g/
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 papryka czerwona/żółta
przyprawa warzywna np. vegeta
pieprz, sól czosnkowa
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 łyżeczki papryki ostrej
szczypta majeranku
3 łyżki przetartych pomidorów
szczypiorek, szczypior czosnkowy, natka pietruszki

ser żółty /starty/
Wykonanie

Cukinie obrać, przekroić wzdłuż i wszerz na połowę, wydrążyć środek. Łódeczki włożyć na gotującą, osoloną lekko wodę na kilka minut /ok. 4-6 min./, szybciej się później zapieką. Ostudzić.

Kaszę ugotować na sypko /zgodnie z zaleceniem na opakowaniu/.

Cebulę i czosnek drobno posiekać, lekko posolić, zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Wydrążone środki z cukinii /pestki odrzucić/ pokroić drobno, dodać do cebuli. Oczyszczoną paprykę również pokroić w kostkę i dodać na patelnię. Smażyć razem przez chwilę. Dodać mięso, przyprawy i smażyć do czasu, gdy mięso straci różowy kolor.

Zawartość patelni połączyć z kaszą, dodać posiekane zielone dodatki, przecier pomidorowy, doprawić do smaki i wszystko dokładnie wymieszać.
Napełnić farszem przygotowane wcześniej łódeczki cukinii, posypać startym serem.
Ułożyć je na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekać w temp. 150-160 st.C + termoobieg lub 170-180 st. C bez termoobiegu przez ok.30-40 min./drugi poziom piekarnika od dołu/.
Podawać z dipem czosnkowym lub keczupem.

Zupa z fasolką szparagową

Lubię lato, lubię wykorzystywać te wszystkie „czary ogrodu” w kuchni. Może być coś wspanialszego i smaczniejszego, niż danie przygotowane z warzyw zerwanych i przyniesionych dopiero co z własnego ogródka?
Dziś będzie zupa fasolkowa…tak, tak, to nie zdrobnienie fasolowej, a fasolkowa, bo z fasolki szparagowej. Prawdziwe lato na talerzu… mniam…

Składniki

2-2,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
1 mała cebula
2 marchewki
4 ziemniaki
ok.300 g fasolki szparagowej – 2 spore garści /u mnie zielona i fioletowa/
1/2 łyżeczki kurkumy
1-2 liście laurowe
sól, pieprz ziołowy
szczypior czosnkowy, liść selera i lubczyku
kilka łyżek słodkiej śmietany /% obojętny/
koperek, natka pietruszki

Wykonanie

Na 2 łyżkach masła w garnku, w którym będzie się potem gotować zupa, zeszklić cebulkę pokrojoną w kostkę, dodać marchew pokrojoną w talarki oraz ziemniaki pokrojone w kostkę i chwilę podsmażyć, dodać fasolkę pokrojoną na małe kawałki – wszystko razem podsmażyć. Zawartość garnka zalać następnie bulionem, dodać liście laurowe, kurkumę i gotować do miękkości warzyw, dodając pod koniec /10 min. przed końcem gotowania/ czosnek oraz liść selera i lubczyk.
Ugotowaną już zupę doprawić do smaku solą i pieprzem, zabielić zahartowaną śmietaną i krótko zagotować. Dodać koperek i/lub natkę pietruszki.

 

Ciasto wieloowocowe z kruszonką /z malaksera/

Takie ciasta lubię – mało roboty, efektywne wykorzystanie sprzętu AGD, wiele smaków w jednym kawałku, ciasto i kruszonka od razu, no i efekt wizualny też nie bez znaczenia przecież. Jednym słowem – szybko, pysznie i efektownie.

Składniki

3 szklanki mąki tortowej
3/4 szklanki drobnego cukru
200 g masła /1 kostka/
50 g smalcu /1/5 kostki/
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
4 jajka

owoce ; łącznie ok. 60-70 dkg do wyboru 2-3 rodzaje m.in. śliwki, nektarynki, morele, brzoskwinie oraz jabłka /u mnie dziś jabłka i brzoskwinie/ – pokroić na ćwiartki, gdy owoce duże – na mniejsze kawałki

Wykonanie

Mąkę, cukier i sól połączyć, dodać zimne masło i smalec pokrojone w kostkę i wysiekać w malakserze na kruszonkę.
Odsypać 1,5 szklanki kruszonki i odstawić w chłodne miejsce – będzie na posypanie wierzchu ciasta.

Do pozostałej w malakserze części dodać proszek do pieczenia – krótki miks, po czym dodać całe jajka i miksować do momentu, aż zrobi się jednolite ciasto.
Ciasto wyłożyć do formy /na spód papier do pieczenia/, na wierzchu ułożyć naprzemiennie, dość gęsto, pokrojone owoce /skórką do dołu/ i posypać przygotowaną wcześniej kruszonką.
Piec w piekarniku nagrzanym do 170-180 st.C ok.40-45 minut /II poziom grzanie góra-dół/.

Kajmakowa Pavlova

Trochę z przypadku, trochę z konieczności powstała ta oto Pavlova. Krem z dodatkiem kajmaku, jeszcze dekoracja powinna też być z akcentem kajmakowym, ale miałam pod ręką świeże owoce i grzechem byłoby ich nie wykorzystać w środku lata. Zatem wykorzystałam, ale plan dekoracji w opisie będzie… kto ma dobrą wyobraźnię „ujrzy” torcik karmelowy w całej okazałości.

Beza

1 miarka białek /u mnie ok. 200 ml/
2 miarki cukru drobnego w tym 2 łyżki trzcinowego
szczypta soli
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny

Krem

300-330 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
250 g serka mascarpone /dobrze schłodzony/
4 łyżki masy kajmakowej
2 śmietan-fixy

Dekoracja
4-5 łyżek kajmaku /podgrzany w kąpieli wodnej/
garść płatków migdałowych lub orzechów
lub
owoce sezonowe

Wykonanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 160 st. C.
Na drugim poziomie od dołu umieścić kratkę do pieczenia, na której potem umieścimy blaszkę z bezą.
Na tortownicy lub innej formie odwróconej do góry dnem /u mnie forma do tarty/ położyć papier do pieczenia, na środku narysować okrąg o  średnicy ok. 20 cm /u mnie okrąg odrysowany przy pomocy talerzyka deserowego/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już  się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać. Kiedy masa będzie już szklista i podwoi swoją objętość, dodać mąkę, a potem ocet. Jeszcze chwilę miksować do połączenia się składników.
Masa powinna mieć gęstą i sztywną konsystencję.

Ubitą  masę wyłożyć na przygotowany już papier do pieczenia i uformować bezę.
Włożyć bezę do nagrzanego już do 160 st.C piekarnika, piec 15 min. po czym zmniejszyć temperaturę do 130 st. C i dalej piec przez następne 15 min. Teraz zmniejszyć temperaturę do 100 st.C i piec dalej /suszyć/ przez 60 min. Po tym czasie piekarnik już wyłączyć, pozostawiając jednak bezę w zamkniętym piekarniku przez 10 min. a następnie uchylić minimalnie drzwi piekarnika /drewniana łyżka/ i pozostawić tak bezę do całkowitego wystudzenia /najlepiej na całą noc/.

Mascarpone wymieszać z kajmakiem.
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno ze śmietan-fixem i mascarpone.

Bezę przełożyć na paterę. Na wierzch /głównie we wgłębienie/ wyłożyć krem kajmakowy, na wierzchu zrobić dowolne zdobienia płynnym, ale ostudzonym kajmakiem /np. kółka, esy-floresy czy co tam kto wymyśli. Wskazane jest aby strużki kajmaku tu i ówdzie spływały po bokach bezy w dół. Posypać płatkami migdałowymi lub pokrojonymi orzechami..

 

Gulasz z selera – pyszny

Uwielbiam mój Pasztet z selera – pyszny….poza tym seler musi być obowiązkowo w rosole, także wskazany w niektórych innych daniach, ale żeby gulasz z selera?
A jednak…
I znowu autorką przepisu jest Agnieszka Maciąg /klik/, wykonawcą Aneta /zdolna bestia, także w realizacji zadań kulinarnych/, a ja…”zdolny zjadacz”.
Gulasz przepyszny wprost i tyle. I jak napisała p. Agnieszka – idealny podczas detoksu i odchudzania. Trzeba więcej komentarza i zachęty?

Składniki

1 bulwa selera (obrana i pokrojona w kostkę)
kilka marchewek (obrane i pokrojone)
1 por (oczyszczony i pokrojony)
3-4 ząbki czosnku obrane i posiekane
3-4 szklanki (lub więcej) pokrojonych pomidorów obranych ze skórek ( awaryjnie może być passata ze szklanego opakowania, w najgorszym razie pomidory z puszki)
1 łyżka masła klarowanego lub ulubionego oleju
½ łyżeczki kurkumy
1/2 – 1 łyżeczka przyprawy curry (lub trochę więcej)
2 liście laurowe
1 łyżeczka ziaren kolendry (nie konicznie)
Sól i pieprz do smaku
Świeże zioła do podania – na przykład lubczyk, natka pietruszki, kolendra lub inne ulubione

Wykonanie

Piekarnik nagrzać do 180-200 st.C.

Na dnie żaroodpornego naczynia/rondla podgrzać masło klarowane, dodać nasiona kolendry. Gdy uwolnią swój aromat dodać oczyszczonego i pokrojonego w talarki pora oraz czosnek. Podsmażyć je na rumiano. Dodać kurkumę, liście laurowe, oraz obraną i pokrojoną marchewkę. Następnie dodać obranego i pokrojonego w kostkę selera. Całość podsmażać i mieszać, aż będzie widoczne, że warzywa zaczynają zmieniać kolor i stają się lekko szkliste.
Dodać pokrojone pomidory, całość wymieszać, doprawić solą i pieprzem, ale delikatnie, aby nie przesolić. Całość przykryć i wstawić do piekarnika. Można włączyć termoobieg, wtedy temperaturę zredukować do 175 st.C. Piec przez około 20 minut (lub dłużej), aż całość stanie się uduszona.

Jeśli uznamy, że jest zbyt mało sosu, można dodać więcej pomidorów, passaty, lub bulionu z warzyw, ewentualnie wody. Chodzi o to, aby sos miał miłą konsystencję (aby potrawa nie była zbyt sucha). Całość doprawić do smaku solą, pieprzem oraz dodać świeże zioła (świeża kolendra, natka pietruszki, bazylia – co kto lubi).

Taki gulasz genialnie pasuje do wszelkich kasz czy ryżu.

Ryż zapiekany z jabłkami

Dawno nie robiłam tej potrawy, bo… bo kiedy dzieci były w wieku przedszkolnym podobno często podawano go w przedszkolu na obiad… tak często, że został przez nie  znienawidzony i śmiem twierdzić, że do dzisiaj. Kiedykolwiek potem padało hasło „ryż z jabłkami na obiad” od razu pojawiał się straszny grymas na ich twarzach, któremu towarzyszyło głośne „bleee… ohyda”. I takim oto sposobem ryż z jabłkami wypadł na stałe z jadłospisu.
Ale teraz, kiedy dzieci prowadzą już swoje kuchnie, a ja nie muszę brać pod uwagę ich opinii w temacie „co na obiad”, przypomniałam sobie o tej potrawie i postanowiłam dogodzić swemu podniebieniu /ja od czasu do czasu lubię przypomnieć sobie smaki z dzieciństwa/. Postanowiłam jednak zrobić go wg pomysłu Joli, czyli z dodatkami.
Ryż smakowo wyszedł bardzo dobry, jednak jego walory smakowe nie idą w parze z wyglądem, a to dlatego, że użyłam jabłek rozprażonych /akurat przetwarzałam papierówki/, stąd warstwy się zlały i nie są widoczne. Zapewniam jednak – smakuje lepiej niż wygląda.

Składniki

2 szklanki ryżu
3 łyżki masła
3 jajka
6 łyżek cukru
125 ml słodkiej śmietanki (12%)
jabłka (ilość wg uznania)

Wykonanie

Jabłka obrać pokroić w drobne kawałki i lekko podsmażyć (myślę, że lepiej zetrzeć na grubych oczkach).

Ryż ugotować na sypko (w 2 szklankach wody), dodać do niego masło, wymieszać i odstawić.
Jajka ubić z cukrem na puszystą pianę. Masę jajeczną dodać do ostudzonego ryżu i delikatnie wymieszać.

W żaroodpornym naczyniu układać kolejno warstwy:
ryż – jabłka – ryż – jabłka – ryż.
Na koniec całość polać słodką śmietanką.

Naczynie wstawić do zimnego piekarnika i zapiekać w temp.180 st.C przez ok. ok. 25-30 min. licząc czas od momentu nagrzania piekarnika do tej temperatury.

Podawać posypany cynamonem i ewentualnie jeszcze cukrem (jeśli komuś za mało słodkie). Można też cynamonem posypać jabłka przed zapiekaniem, pod warunkiem, że wszyscy konsumenci lubią cynamon.

Ciasto ucierane z brzoskwiniami i kruszonką

Ciasto upieczone z dwóch powodów. Pierwszy – aby mieć jakieś zajęcie, a pieczenie to co by nie mówić, to moje ulubione… i drugi – musiałam jakoś zagospodarować brzoskwinie przyniesione kilka dni temu z mojego ogrodu. Jednym słowem ciasto bez planu, bez przymiarek, bez nastrajania się, ot tak, z przypadku, od niechcenia rzec by można.
I w tym chyba tkwi cały sekret udanych ciast, bo wyszło pyszne, puchate, cudowne. A jeszcze ta chrupiąca kruszonka…poezja wprost.
Dodam jeszcze, że jest to ciasto bardzo podobne jeśli chodzi o składniki do mojego ciasta z owocami Ciasto z owocami nr 1 – szybkie i smaczne, jednak wykonanie nieco inne /tu tłuszcz roztopiony, ciepły/, no i kruszonka.

forma – 20×32 cm /u mnie/ lub 24×36 cm

Składniki

4 jajka
2 szklanki mąki tortowej
1 szklanka cukru /zalecany brązowy/
1 cukier waniliowy
160 g roztopionego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo

500 g brzoskwiń
3 łyżki cukru

Kruszonka – wymieszać

180 g mąki
100 g cukru
100 g masła

Wykonanie

W pierwszej kolejności przygotować kruszonkę. Masło rozpuścić, gorącym zalać suche składniki, wszystko wymieszać.Powstałą kruszonkę wstawić do lodówki.

Brzoskwinie wypestkować, każdą połówkę pokroić jeszcze na 2-3 części, zasypać cukrem i odstawić. Przed wyłożeniem na ciasto osączyć na sicie z ewentualnego nadmiaru soku.

Przygotować ciasto.
Masło rozpuścić i lekko ostudzić.
Jajka utrzeć z cukrami do białości. Wsypać mąkę przesianą razem z proszkiem, wlać roztopione masło i krótko utrzeć na wolnych obrotach /do połączenia się składników/.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia, przelać ciasto, na wierzchu ułożyć brzoskwinie i posypać kruszonką.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C, ok. 35-40 minut /II poziom grzanie góra-dół/.
inspiracja