Orzechowiec z masą budyniową

Bardzo podobny do mojego orzechowca, ale z inną masą… zamiast masy kokosowej masa budyniowa… ciasto jest równie pyszne i wszystkim smakuje. W sam raz na święta Bożego Narodzenia.
orzechowiec (4)

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto miodowe

3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
20 dag masła/margaryny
2 jajka
2 łyżki miodu
1 łyżeczka sody + 2 łyżki mleka

Masa orzechowa

300 g orzechów włoskich
150 g masła/margaryny
3 łyżki miodu
100 g cukru

Masa budyniowa

3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru pudru
2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru
250 g masła
dodatkowo:
kwaśny jasny dżem /dałam marmoladę z pigwy/

Wykonanie
orzechowiec (3)

Ciasto:

Wszystkie składniki zagnieść, podzielić na pół, rozwałkować na dwa placki. Piec każdy 25-30 minut w temp. 150 stopni.
Piekłam dwa placki od razu, w dwu jednakowych blaszkach, wyłożonych papierem do pieczenia /25 min./

Masa orzechowa

Rozpuścić masło/margarynę, wymieszać z cukrem i miodem i dopiero później wsypać grubo posiekane orzechy.
Wszystkie składniki gotować przez ok.10 min, ciągle mieszając.

Na wierzch jednego już upieczonego placka nałożyć gorącą masę orzechową, ciasto włożyć ponownie do piekarnika i zapiekać około 30 minut w 120 stopniach C.
orzechowiec

Masa budyniowa

Budynie /proszek/ rozmieszać w 1 szklance mleka, zaś 2 pozostałe szklanki mleka zagotować. Ugotować budyń i ostudzić.
Miękkie masło zmiksować z cukrem pudrem na puszystą masę. Nie przerywając ucierania stopniowo dodawać po 1 łyżce ostudzony budyń, utrzeć na gładki krem.

Masę wyłożyć na pierwszy upieczony placek /bez orzechów/, uprzednio posmarowany cienką warstwą kwaśnego dżemu. Przykryć drugim plackiem /tym z masą orzechową/, lekko docisnąć. Ciasto zawinąć w papier i odstawić do schłodzenia. Najlepiej smakuje na trzeci dzień, choć na drugi dzień już też jest dobre.

Ciasto jabłkowo-kokosowe z polewą chałwową

Uwielbiam ciasta wielowarstwowe, bo upiecze się raz i koniec pracy, co najwyżej jakaś polewa i już.
To ciasto piekłam już wiele razy, potem o nim zapomniałam.
A przepis zdobyłam wiele lat temu na stronie smaczny /autorką była teresap/.
Jest pyszne i takie … świąteczne. W sam raz na Święta BN.
Ciasto jabłkowo-kokosowe z polewą chałwową (2)

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

25 dag margaryny
8 żółtek
¾ szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3-4 łyżki mleka
3 białka
2 łyżeczki kakao do ciast

Masa kokosowa

5 białek
¾ szklanki cukru
15 dag wiórków kokosowych

Masa jabłkowa

1 ½ kg jabłek
1 ½ łyżki cynamonu
2 łyżeczki kaszy manny

Polewa chałwowa

10 dag margaryny
1/3 szklanka cukru
4 łyżki mleka
10-15 dag chałwy waniliowej /10 dkg wystarczy/
Ciasto jabłkowo-kokosowe z polewą chałwową

Wykonanie

Margarynę utrzeć z żółtkami i z cukrem na puszystą masę. Dalej ucierając dodawać mąkę pszenną, proszek do pieczenia i mleko. Na końcu dodać ubite na sztywną pianę białka. Całość delikatnie wymieszać i podzielić na dwie części. Do jednej części ciasta dodać kakao do ciast i dokładnie wymieszać.

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej ubijać. Następnie dodać wiórka kokosowe i delikatnie wymieszać.

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać do nich cynamon i kaszę mannę. Całość razem wymieszać.
Ciasto jabłkowo-kokosowe z polewą chałwową (3)

Prostokątną formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Na dno formy wyłożyć:
– ciasto kakaowe
– masę kokosową
– masę jabłkową
– ciasto jasne /to ciasto delikatnie rozsmarować łyżką – można łyżkę maczać w wodzie, żeby ciasto dobrze nakładło się na jabłka/.

Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 175 st.C przez ok. 50-60 minut.

Do małego garnka przełożyć margarynę, cukier i mleko. Wszystko razem zagotować, od czasu do czasu mieszając i zdjąć z ognia. Następnie dodać pokruszoną chałwę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia się chałwy. Lekko ostudzić i gotową polewą chałwową posmarować upieczone i ostudzone ciasto.
Ciasto jest najlepsze i dobrze się je kroi dopiero na drugi, trzeci dzień.

 

 

Kruche ciastka Cranberry Nel /z żurawiną/

Ciasteczka bardzo kruche, bardzo maślane, bardzo szybkie do wykonania, bardzo proste do wykonania, bez jajek, no i przede wszystkim bardzo smaczne i … zdrowe, bo z dodatkiem żurawiny. Czego chcieć więcej?
ciastka z żurawiną (2)

Jest to przepis Marthy Stewart, a „wypatrzyłam” go u Doroty.

Składniki /na około 60 szt ciasteczek/

220 g miękkiego masła
1/2 szklanki cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli
2,5 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki suszonej żurawiny
1/2 szklanki grubo posiekanych orzechów pecanów /dałam orzechy włoskie/

około 100 g wiórków kokosowych

Wykonanie
ciastka z żurawinąciastka z żurawiną (3)
ciastka z żurawiną (4)

Masło zmiksować z cukrem, dodać mleko, wanilię, sól i stopniowo wsypywać mąkę, dobrze zmiksować. Można najpierw wyrobić mikserem, a potem już ręcznie. Dodać żurawinę i orzechy, zagnieść /lub krótko zmiksować/.
Z ciasta uformować dwa wałki około 30 cm długości. Posmarować każdy wałek wodą i obtoczyć w wiórkach kokosowych. Ciasto położyć na kawałku folii spożywczej i szczelnie je owinąć. Chłodzić w lodówce minimum 2 godziny /można też zostawić ciasto w lodówce do następnego dnia/.
Piekarnik nagrzać do 200 st.C., blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Ostrym, ząbkowanym nożem kroić plasterki ciasta o grubości ok. 4 mm, kłaść na papierze do pieczenia i piec około 12 minut lub aż brzegi zaczną się rumienić.

Niemieckie tradycyjne ciasteczka „terrassen plätzen”

Przepisów na te ciasteczka jest bardzo wiele, tak na stronach polskich, jak też niemieckich /można skorzystać z tłumaczenia strony i przepis pojawia się po polsku, no prawie po polsku, reszty można się domyśleć/. Podobno takie m. in. ciasteczka są u nich zawsze pieczone na święta Bożego Narodzenia i jest nawet tradycja obdarowywania nimi przyjaciół.
Spodobały mi się, więc je też upiekłam.
ciastka tarasy (2)
Do ich zrobienia niezbędne są trzy foremki do wycinania ciastek o różnym rozmiarze, bowiem ciastka składane są potem kaskadowo /w wolnym tłumaczeniu nazwa ciastek brzmi „tarasy”/. Udało mi się nabyć podobne foremki, choć te w formie okrągłej mają trochę za płytkie wycięcia, ale jakieś są.
Dla zainteresowanych – są aktualnie w sprzedaży w „owadzie” i tak wyglądają:
ciastka tarasy


Składniki:

350 g mąki
150 g cukru /drobny/
1 cukier waniliowy
starta skórka z 1/2 cytryny
100 g zmielonych migdałów /orzechów/
250 g margaryny lub masła
1 jajko

Dodatkowo:
cukier puder do posypania
konfitury do przełożenia /dałam marmoladę + galaretką z czerwonej porzeczki/
ciastka tarasy (3)
ciastka tarasy (4)

Wykonanie

Z mąki, cukru, cukru wanilinowego, skórki cytrynowej i migdałów usypać kopczyk, dodać rozdrobnioną na małe kawałki margarynę i jajko, wszystko zagnieść. Ciasto zawinąć w folię i odstawić na 2 godz. do lodówki /zostawiłam na całą noc/.
Rozwałkować /trzeba podsypywać mąką/ do grubości ok. 2 mm i wycinać w takich samych ilościach 3 różnej wielkości ciasteczka/kółeczka. Rozłożyć na natłuszczonej formie i piec w 180 st. C /piekarnik powinien być nagrzany/ na kolor złotobrązowy ok. 10 min.
Zdjąć ciastka z blachy i najlepiej jeszcze ciepłe smarować konfiturą i sklejać kaskadowo /smarujemy od najmniejszego, żeby dżem nie wystawał poza brzegi ciastek/. Posypać cukrem pudrem.
źródło

Szybkie marynowane pieczarki Dżaniny

Zdarza Wam się, że potrzebne są pieczarki marynowane do sałatki, a tu nie ma?
Albo zrobiliście zakup pieczarek a potem nie zostały wykorzystane i nie wiadomo co z nimi zrobić? Mnie się właśnie zdarzyło… kupiłam, plany się zmieniły i stoją takie i białymi ślepkami gapią na mnie, jakby chciały powiedzieć – zrób coś z nami, bo za chwilę stracimy cierpliwość i ze złości… nie, nie zzieleniejemy, a zrobimy się od razu szaro-bure.
Sięgam zatem do pomysłu, którego wynalazcą jest Dżanina Fonda i już jest ..marynata.
Po kilku godzinach /jak całkowicie ostygną/ będą gotowe.
Pieczarki będą jak znalazł na zbliżające się święta. Są pyszne, o lekko słonawym, słodko-kwaśnym smaku.
pieczarki marynowane Dżaniny
z tej porcji wyszły 2 słoiki – jeden – 0,9 l i drugi – 0,7 l

 Składniki

0,5 kg pieczarek

3 szklanki wody
0,5 szklanki octu spirytusowego
3 łyżki cukru
1 łyżka soli
ziele angielskie, listek laurowy
WykonaniePieczarki umyć /nie moczyć w wodzie długo/, osuszyć.
Wszystkie składniki zalewy zagotować, wrzucić pieczarki, kiedy zalewa zagotuje się ponownie, wyłączyć gaz. Zostawić do ostygnięcia.
Jeśli chcemy zrobić je „na później”, po zagotowaniu zalewy razem z pieczarkami wlewamy gorący płyn razem z pieczarkami i przyprawami do słoika /słoików/, zakręcamy, odwracamy słoik i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia /podobnie jak zamykamy na gorąco przetwory czy inne np. bigos/.

Ciastka kruche siekane inaczej

Przepis na te ciasteczka przywiozłam wiele lat temu z pobytu na delegacji w… Będziemyślu.
Zamiast ciasto siekać, wystarczy po prostu ścierać na tarce schłodzone masło lub margarynę, przesypując startą część mąką.
Smakują bardzo dobrze.
ciastka kruche siekane inaczej

Składniki

2 szklanki mąki
1 kostka margaryny
2 żółtka
2 łyżki kwaśnej śmietany

Wykonanie

Bardzo mocno schłodzoną margarynę ścierać na grubych oczkach. przesypując sukcesywnie mąką. Dodać żółtka i śmietanę i zagnieść szybko ciasto. Schłodzić je w lodówce przez 2-3 godz.
Następnie ciasto wałkować, wycinać ciastka w formie kółek z dziurką, które następnie moczyć w białku i cukrze bądź też połowę z dziurką, a połowę całych i przekładać potem ulubionym dżemem lub marmoladą różaną. Piec w temperaturze 170-180 st.C przez około 8-10 minut /do zrumienienia/ na środkowym poziomie, grzanie góra-dół. Po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilę i dopiero zdejmować z blachy.

Ciasto bananowe

Zakupiłam po obniżonej cenie banany. Nie pozostało nic innego, jak zrobić ciasto bananowe.
ciasto bananowe

Składniki

4 bardzo dojrzałe banany
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka cukru
5 dkg masła
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
ew. posiekane orzechy laskowe, włoskie lub rodzynki
cukier puder – do posypania upieczonego ciasta
ciasto bananowe (2)

Wykonanie

Banany obrać, rozdrobnić widelcem, następnie wymieszać dodając kolejno cukier, mąkę, jajko, sodę, sól. Masło roztopić, lekko przestudzić i wlać do masy, wymieszać. Opcjonalnie dodać bakalie, ale nie jest to niezbędne.
Ciasto wlać do wąskiej foremki keksowej
Piec ok. 1 godziny w temp. 150-170 st.C. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.
źródło

 

Makowiec w kruchym cieście – zawijany

Zanim zaczęłam piec makowce w drożdżowym cieście, jak np. Makowiec drożdżowy zawijany – topiony, robiłam makowce w cieście kruchym. Zgromadziłam wiele przepisów w tym zakresie, tworząc nawet specjalną przegródkę w swym zeszycie, przeznaczoną tylko na makowce. Potem zdradziłam te w kruchym cieście na rzecz drożdżowych-topionych, ale nie poszły całkiem w zapomnienie.
Proponuję zatem makowiec w kruchym cieście, którego autorką jest  Gajka.
makowiec w kruchym cieście (4)

 Składniki /na 2 makowce/

Ciasto

1/2 kg mąki
1 kostka margaryny /u mnie tortowa/
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka śmietany
3 jaja ( 2 żółtka i jedno całe )
makowiec w kruchym cieście (3)

Mak*

1/2 kg maku
bakalie
1 żółtko
2 białka /pozostałe od ciasta/
1 łyżka masła
zapach migdałowy
można dodać 3 łyżki powideł śliwkowych lub starte jabłko

Syrop

1/2 kg cukru
1/2 szklanki wody
makowiec w kruchym cieście (2)

Wykonanie

W pierwszej kolejności przygotować masę makową.
1/2 kg maku zalać wodą, zagotować i odstawić pod przykryciem na całą noc.
Na drugi dzień odsączyć dokładnie i zmielić 2 razy.

Z 1/2 szklanki wody i 1/2 kg cukru ugotować syrop. Wymieszać z makiem i gotować 15 minut na maleńkim gazie, ciągle mieszając.
Następnie mak wymieszać z bakaliami, dodać zapach migdałowy, łyżkę masła i 1 żółtko. Na końcu dodać ubitą pianę z 2 białek /pozostałych od ciasta/. Wszystko wymieszać

Wszystkie składniki ciasta posiekać i szybko zagnieść. Podzielić na 2 części. Odstawić do lodówki i bardzo mocno schłodzić /to ważne – ciasto będzie się lepiej wałkować/.
Po schłodzeniu wyjąć 1 część ciasta i podsypując mąka, rozwałkować /dobrze jest zrobić to na papierze do pieczenia/. Posmarować ciasto białkiem /pozostałe od maku/ i wyłożyć połowę masy makowej. Zwinąć w rulon, końcówki ciasta podwinąć pod spód. Ciasno zawinąć w pergamin.
To samo zrobić z drugą częścią ciasta.

Dobrze zawinięte w papier rolady ułożyć na blasze /jeszcze lepiej każdą umieścić w osobnej keksówce/ i piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 50-60 min.
Przed podaniem polukrować.

*Można użyć gotowej masy makowej w puszce, dodając do niej 5-6 łyżek bułki tartej /kaszy manny/ i 2 łyżki mąki pszennej lub ziemniaczanej, trochę „pestkówki”  oraz bakalie – ponieważ masa w puszce jest już wystarczająco słodka, dodaję tylko orzechy, migdały, żurawinę, unikam raczej rodzynek. Na końcu wmieszać pianę z 2 białek /od ciasta/.

Barszcz czerwony wigilijny postny

Rozmyślałam dziś nad menu wigilijnym, a przy okazji wspominałam Wigilię w moim domu rodzinnym.
Dzień Wigilii to był dzień, w którym obowiązywał post, głównie od pokarmów mięsnych, ale z czysto egoistycznych już względów jadło się w tym dniu bardzo mało lub nawet wcale, a to po to, by zostawić miejsce w brzuszkach na wieczorne specjały. Potrawy serwowane bowiem w tym dniu były praktycznie zarezerwowane tylko na tą kolację, zwaną w moich stronach „wieczerzą”.
Bardzo ważną rzeczą było też to, że wszystkie potrawy gotowane były w tym dniu, żadne tam wcześniejsze przygotowanie, o jakimś zamrażaniu nie mówiąc /myślę, że po prostu nie było wówczas lodówek, zamrażarek i innych nowoczesności/.
Stąd też kiedy rodzinka jeszcze smacznie chrapała, Mama już od świtu krzątała się w kuchni przygotowując ową wieczerzę, a wszystko oczywiście postne, jedynie okraszone olejem /chyba lnianym, choć głowy nie dam, z pewnością był „specjalny”, bo specjalnie przed świętami Rodzice udawali się do miasta m.in. po taki olej/.
Potrawą nr 1 w czasie Wigilii był oczywiście barszcz czerwony, bardzo intensywny w kolorze, z grzybowym posmakiem, kwaśny i pieprzny zarazem. I jak zaczęłam tak myśleć o tym barszczu, uzmysłowiłam sobie, że był on taki autentycznie postny, prosty, gotowany tylko na burakach /bez dodatku marchewek, pietruszek, selerów czy porów/, a przez to taki cudowny, wyjątkowy, jedyny, niepowtarzalny, na który czekało się potem przez cały rok.
Postanowiłam odtworzyć te smaki i ugotować taki właśnie barszcz, mój rodzinny barszcz czerwony postny, ku pamięci moich latorośli, niech się dowiedzą, niech znają tradycje rodzinne, a może nawet niech je zapamiętają i też kiedyś wspominają?
Nie będę jednak zrywać się skoro świt, aby zrobić barszcz i pozwolić mu do wieczora nabrać mocy /czyt. intensywnej barwy/. Na próbę zrobiłam go wieczorem poprzedniego dnia i dałam mu całą noc czasu „na naciągnięcie”. Efekt „próby generalnej” pozytywny…a te wspomnienia dzieciństwa…bezcenne!
Dzielę się przepisem, może się komuś jeszcze przyda?
barszcz

Składniki

3 kg czerwonych buraków
4 l wody
6-7 suszonych grzybków
1-2 cebule /całe z łupinką, można opalić jak do rosołu/ lub cebula prażona
1-2 liście laurowe
5-7 ziarn pieprzu
4-5 ziaren ziela angielskiego
4-5 łyżek octu spirytusowego

3-4 ząbki czosnku
obierki z 3-4 jabłek kwaśnych – to mój wymysł, Mama nie dodawała

sól – do smaku /ok. 2 łyżki/
cukier – do smaku
sok z cytryny – gdy trzeba do smaku
pieprz czarny świeżo zmielony
majeranek
natka pietruszki

Wykonanie

Grzyby umyć i namoczyć kilka godzin wcześniej.
Buraki obrać, pokroić, zalać zimną wodą, dodać cebule, namoczone grzyby i przyprawy /liść laurowy, ziele angielskie, pieprz/ i gotować, a kiedy zacznie już wrzeć dodać ocet i gotować nadal, do miękkości buraków /ok. 30 min./. Teraz cebulę już usunąć i dodać pokrojony czosnek i obierki z jabłek, przykryć i odstawić na całą noc w chłodne miejsce.

Na drugi dzień barszcz przecedzić, podgrzać /już nie gotować!/, doprawić solą, pieprzem, cukrem i ewentualnie sokiem z cytryny /gdy za mało kwaśny, nie dodajemy już octu, tylko sok z cytryny/. Przed podaniem dodać natkę pietruszki.

Podawać z uszkami z grzybami. Grzyby, które były dodane do gotowania barszczu wykorzystać przy robieniu uszek, pierogów lub kapusty, albo drobniutko posiekać i dodać do barszczu /tak robiła moja Mama/.

Drożdżowe śnieżynki z szynką i serem

Musiałam dziś wypróbować nowy robot kuchenny, o nowoczesnej sylwetce…mniejsza o to… w ramach próby zrobiłam ciasto drożdżowe, a ściślej mówiąc zrobiłam drożdżowe a’la śnieżynki, takie trochę mini Gwiazdy Betlejemskie, nawet podobnie się je robi. Nie wyszły mi zbyt „urocze”, bo było już późno, robiłam ciasto w nowym robocie, a poza tym jakoś przy sztucznym świetle moje zdjęcia ciągle nie oddają stanu faktycznego /są zbyt żółte/. Ale podjęłam decyzję – wstawię przepis /wszak drożdżówki bardzo smakowały synowi, który zazwyczaj grymasi/ i zdjęcia takie jakie są, najwyżej kiedyś je wymienię.
Drożdżowe śnieżynki z szynką i serem

Składniki

400 g mąki
200 ml mleka
15 g świeżych/
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli
25 g masła /1/8 kostki/

dodatkowo

ser żółty i szynka lub dowolna wędlina w plasterkach o okrągłym kształcie, dopasowanym do wielkości np. kubka
sezam lub mak do posypania
białko do posmarowania

Wykonanie
Drożdżowe śnieżynki z szynką i serem (2)Drożdżowe śnieżynki z szynką i serem (3)Drożdżowe śnieżynki z szynką i serem (4)

Mleko podgrzać, do ciepłego dodać drożdże i cukier i dokładnie wymieszać.
W misie miksera wymieszać mąkę z solą, dodać mleko z drożdżami, wszystko wymieszać na wolnych obrotach /spiralne końcówki lub tzw. haki/ do połączenia składników. Teraz dodać roztopione i przestudzone masło i wyrabiać do czasu, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Ciasto odstawić do wyrośnięcia.
/Po wstępnej obróbce można też ciasto przełożyć na deskę i wyrabiać dalej ręcznie./

Wyrośnięte ciasto rozwałkować i wyciąć kółka. Na połowie kółek /ilościowo/ kłaść plaster wędliny, na to plasterek sera, przykryć drugim kółkiem ciasta, lekko docisnąć, po czym ostrym nożem naciąć kółka w 8 miejscach i zawijać do środka po 2 sąsiadujące ze sobą płatki, lekko je zlepiając /vide zdjęcia przy przepisie Gwiazda Betlejemska.
Posmarować białkiem, ewentualnie posypać makiem lub sezamem. Piec ok. 17 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C.
źródło