O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Liliowce ogrodowe

Mam, a jakże… trzy odmiany… liliowiec żółty majowy. liliowiec rdzawy i całą gamę liliowców azjatyckich.

Teraz kwitnie liliowiec żółty majowy
liliowiec żółty majowy

liliowiec rdzawy – darzę go szczególnym sentymentem, rósł zawsze w ogródku mojego domu rodzinnego
liliowiec

mieszańce azjatyckie
liliowiec   liliowiec   liliowiec   liliowiec   liliowiec   liliowiec
liliowiec   liliowiec
żółto-pomarańczowy   liliowiec żółto-pomarańczowy
liliowiec

Bodziszek

Bylina, o kwiatach szczególnie ulubionych przez pszczoły. Kiedy kwitnie krążą nad nią, przysiadają, popiją słodkiego nektaru i odlatują. Lubię obserwować tą ich pracowitość.
Mam dwie odmiany bodziszka:
bodziszek czerwony – nie wiem skąd taka nazwa, bowiem kwiaty ma różowo-fioletowe, drobne, chyba że chodzi o kolor liści… faktycznie są trochę brunatne
bodziszek
no i drugi
bodziszek wspaniały – o pięknych, dużych, ciemno niebieskich kwiatach
bodziszek   bodziszek wspaniały

Róża pomarszczona

róża pomarszczona 

Rosła sobie w moim ogródku  domu rodzinny, przytulona nieco  do malutkiego pagórka zlokalizowanego tuż przy ogrodzeniu, oddzielającego teren szkoły i skryta nieco pod leszczyną, która rosła za siatką, ale jej gałęzie nie znały granic i zwisały sobie swobodnie z tej strony. Czyż mogłam nie posiadać takiej również w moim ogrodzie?
Musiałam mieć taką samą, ba, nawet tą samą… sadzonka została bowiem kiedyś przywieziona z ogródka mojego dzieciństwa i rośnie sobie, dostarczając mi wiele radości, pszczołom źródła nektaru, no i przede wszystkim surowca na pyszne konfitury.
,róża pomarszczona
a przepis na konfiturę tu

Trzykrotka wirginijska

Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, zachwyciła mnie bardzo. Od razu dostałam od koleżanki niebieską, potem dokupiłam jeszcze fioletową /biskupi kolor bym powiedziała/ i białą. Jednak po pewnym czasie zaczęłam mieć jej wszędzie pełno. Widać wiatr roznosił nasiona i wyrastała wszędzie, nieproszona… nawet na grządkach z warzywami. Zaczęłam wówczas  ją wprost tępić…. ale i tak wyrasta ciągle w różnych miejscach…
trzykrotka   trzykrotka trzykrotka

Polewa czekoladowa – moja ulubiona

Składniki

I wariant
3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
1 łyżka masła

II wariant
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
3 łyżki cukru pudru
2 łyżki kakao
3 łyżki masła

III wariant
3 łyżki margaryny (lub masła)
3 łyżki mleka /wody/
3 łyżki cukru
3 łyżki ciemnego kakao.

IV wariant

1/2 kostki margaryny
1/2 szklanki cukru
2 łyżki kakao
1 łyżka mleka

Wykonanie

Przy wariancie I i II masło, śmietanę i cukier mocno podgrzać /nie gotować/ do połączenia się składników, dodać kakao, energicznie wymieszać.
Przy wariancie III /gdzie jest mleko lub woda/ zagotować wszystko i dodać kakao.
Przy wariancie IV wszystkie składniki wymieszać i gotować ok. 10 minut na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż powstanie gęsta masa czekoladowa.

 

Polewa szybka z czekolady i śmietanki /ganache/

Dobra polewa, ładnie wygląda i szybko się robi. Warunek – musimy mieć pod ręką twardą czekoladę /nie nadziewaną/ oraz śmietankę minimum 30%.
Możemy użyć czekolady gorzkiej, deserowej lub jednej z nich zmieszanej z czekoladą mleczną. Możemy też użyć samej czekolady mlecznej, czy nawet białej, ale wówczas używamy mniej śmietanki /o 1/4 mniej/

Składniki

200 g czekolady gorzkiej/deserowej
200 ml śmietany 30%
lub
100g czekolady gorzkiej/deserowej
100 g czekolady mlecznej
2oo ml śmietany 30%
lub
200 g czekolady białej/mlecznej
150 ml śmietany 30%

Wykonanie

Śmietankę wlać do rondelka, dodać połamaną na kostki czekoladę, podgrzewać  cały czas mieszając, aż do całkowite rozpuszczenia czekolady i połączenia się składników w jednolitą, błyszczącą masę.
Można dodać też 2 łyżki masła, będzie bardziej lśniąca, ale nie jest to bezwzględnie konieczne.