O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Blanszowanie przed mrożeniem

Niektóre produkty przed zamrożeniem /to też pewien rodzaj przetwórstwa/ należy poddać blanszowaniu, wtedy dopiero zachowają pierwotne walory smakowe po rozmrożeniu.

A co to jest blanszowanie? /podaję za Wikipedią/

Blanszowanie (z fr. blanchir) – rodzaj obróbki cieplnej żywności polegający na zanurzeniu na kilkadziesiąt sekund we wrzątku i potem włożeniu do zimnej wody.

Blanszowanie wykonuje się na delikatnych owocach i warzywach (np. liściach szczawiu, brokułach). Nie obniża ono w nich zawartości witamin.

Blanszowanie przed zamrożeniem pozwala na zachowanie naturalnego koloru.

Poza inaktywacją enzymów, blanszowanie powoduje również:

  • mycie surowca i zmniejszenie zakażeń mikrobiologicznych;
  • usuwanie gazów z komórek oraz z przestrzeni międzykomórkowej i redukcję przez to wolnej przestrzeni po załadowaniu do opakowań, jak również zmniejszenie korozji puszek;
  • polepszenie struktury żywności, szczególnie odwadnianej później;
  • straty rozpuszczalnych w wodzie składników odżywczych.

Blanszowanie może być wykonane:

  • w parze wodnej;
  • przez ogrzewanie mikrofalowe;
  • metodą zanurzania (immersyjną) w gorącej wodzie, w roztworze soli lub cukru.

Oprócz w/w,  z moich obserwacji i nabytej wiedzy od innych wynika, że blanszowaniu /zanurzaniu we wrzątku na ok. 1 min. a potem szybkie ochłodzenie w zimnej wodzie/ należy poddawać: szpinak, szczaw, fasolkę szparagową, kalafiora, brokuła, no i przede wszystkim kurki /te inaczej będą gorzkie po rozmrożeniu/.

Kurki – blanszowanie i mrożenie /wg beszamel.se.pl/
Blanszowanie polega na krótkim zanurzeniu grzybów w osolonym wrzątku, czyli ich sparzeniu. Na 1 kg kurek należy zagotować 3 l wody z 1 łyżeczką soli. Dzięki dodatkowi soli kurki pozostaną jędrne. Grzyby należy wrzucić do wrzątku i gotować 3 minuty, następnie odcedzić grzyby, przepłukać zimną wodą, aby przerwać gotowanie w ich wnętrzu i osuszyć. Wystudzone i suche kurki mrozi się w porcjach odpowiednich do przygotowania dania. Tak przygotowane kurki można po rozmrożeniu smażyć i dusić, aby wydobyć z nich całą głębię smaku.

Dobrym sposobem na sparzenie jest kurek jest ich gotowanie na parze. Kurki, tak jak i inne grzyby oraz warzywa, po podgotowaniu na parze są jędrne i zachowują cały swój smak. Po zagotowaniu wody, kurki należy umieścić w koszyku, przykryć pokrywką i parować przez 8-10 minut. Po tym czasie kurki należy ostudzić i osuszyć. Kurki ugotowane na parze i zamrożone świetnie sprawdzą się w roli dodatku do sosów, zup, czy zapiekanek.

Kurki można krótko smażyć na suchej patelni bez dodatku tłuszczu. Patelnia musi być pokryta nieprzywierającą powłoką. Należy rozgrzać patelnię, dodać grzyby i podgrzewać tak długo, aż kurki puszczą sok, a następnie ponownie go wchłoną. Zazwyczaj trwa to około 10 minut. Następnie trzeba kurki zdjąć z ognia i wystudzić. Tak przygotowane grzyby można zamrażać, a po rozmrożeniu wykorzystać do jajecznicy, zapiekanek lub jako dodatek do zup lub sosów.

Dobrym sposobem na przygotowanie kurek i ułatwienie sobie przygotowań jest smażenie kurek na tłuszczu. Wystarczy rozgrzać patelnię na średnim ogniu, dodać olej roślinny lub masło klarowane, wrzucić grzyby i smażyć je około 10 minut. W tym czasie kurki powinny puścić soki i ponownie je wchłonąć, a część również odparuje. Można dodać do nich także posiekaną w kostkę cebulę, czosnek lub przyprawy. Tak przygotowane grzyby należy schłodzić i dopiero zamrozić. Można w ten sposób otrzymać gotowy półprodukt, który po rozmrożeniu i ponownym zagotowaniu można użyć jako samodzielną potrawę lub dodać śmietanę i mamy gotowy sos.

Obgotowane lub obsmażone grzyby przez zamrożeniem należy dobrze wystudzić. Kurki najlepiej podzielić na porcje, jakie planujemy zużyć. Większe na farsze, mniejsze na przykład do sosu. Grzyby możemy zamrażać w woreczkach (torebkach) polietylenowych przeznaczonych do zamrażarki lub specjalnych pojemnikach. Muszą być szczelnie zamknięte, najlepiej bez powietrza, które wpływa na końcową jakość.

Kurki należy przechowywać w szczelnych opakowaniach. Po rozmrożeniu należy je niezwłocznie zużyć. Nie należy ponownie zamrażać już rozmrożonych grzybów. Kurki zawierają białka, które po rozmrożeniu i ponownym zamrożeniu stają się doskonałą pożywką dla bakterii.

Kurek nie należy przechowywać zbyt długo. Mrożone kurki przechowujemy do 6-8 miesięcy. Dłużej przechowywane zgorzknieją.

Naleśniki z jabłkowym musem

Dziś na obiad były naleśniki z nadzieniem do wyboru – nutella, ser i jabłka. Moje ulubione to oczywiście z jabłkami.
I od razu wróciły wspomnienia… Kiedy rozpoczęłam pracę w moim obecnym miejscu zamieszkania i jadałam czasem „na mieście”, odkryłam w pobliżu miejsca pracy bar, w którym serwowano m.in. pyszne naleśniki z jabłkami. Zaczęłyśmy więc od czasu do czasu wpadać tam, aby zrobić przyjemność naszym podniebieniom. I chodziłyśmy tam wiele razy, do czasu, aż odkryłyśmy, że dwa stoliki dalej siedzi zawsze ten sam gość i coś pisze… albo rysuje… i zawsze bacznie nas obserwuje kątem oka. Pewnego razu kiedy też przyszłyśmy i sytuacja się powtórzyła, koleżanka udała się w jego kierunku niby po coś tam i zajrzała mu przez ramię…
Wróciła z nowiną… gość rysuje… nas rysuje… w tym dniu akurat ja właśnie robiłam „za modela”. Poczułyśmy się trochę niefajnie, szybko skończyłyśmy konsumpcję

i więcej już tam nie poszłyśmy. A potem… bar został zlikwidowany. I ciekawe, czy Tosia i Krysia pamiętają jeszcze to zdarzenie?
naleśniki z jabłkami

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Farsz

1 kg jabłek
cukier do smaku
cynamon

Wykonanie

Wszystkie składniki, z wyjątkiem oleju, włożyć do miski i dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki rózgowej lub miksera. Patelnię rozgrzać, posmarować cienko olejem np. za pomocą pędzelka, wlać porcję ciasta i usmażyć naleśnika.Teraz do ciasta dodać 2 łyżki oleju, wymieszać i smażyć następne naleśniki, już bez smarowania patelni.
Z tej porcji wychodzi 12 naleśników, cieniutkich i pulchnych jednocześnie.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne,  pokroić dowolnie, włożyć do rondla, dać 1-2 łyżki wody, przykryć i rozgotować /rozprażyć/. Dodać cukier do smaku i troszkę cynamonu.
Nadzienie nakładać na usmażone naleśniki i składać w chusteczkę.

 

Papryka marynowana

Po prostu pyszna…nie ma co strzępić języka i zachwalać, bo trzeba zrobić, spróbować, a potem zajadać… nawet położona na kromkę chleba z masłem smakuje wybornie…
Taką paprykę robię od dawna i wg mojej oceny jest najlepsza ze wszystkich, a eksperymentowałam wiele w tym zakresie.
papryka konserwowa

Składniki  

3 kg papryki /gruba, mięsista/

czosnek
ziele angielskie
pieprz czarny
liść laurowy
cebula
oliwa

zalewa:
1/2 l octu 6% lub 10%*)
5 szklanek wody
1 – 1 1/3 szklanki cukru*)
sól do smaku /jak do kiszenia ogórków/ – daję 2 płaskie łyżki

II proporcja zalewy /b.dobra/
1/2 l octu 10% /2 szklanki/
8 szklanek wody
2 szklanki cukru
2 łyżki soli, a przyprawy dodać do gotowania zalewy

*)
– jeśli papryka jest bardzo słodka, mięsista – wystarczy 1 szklanka cukru na 1/2 l octu 10%
– jeśli papryka jest mniej słodka – dać cukru więcej
– jeśli chcę paprykę bardzo łagodną daję wówczas 1/2 l octu 6% na 5 szklanek wody
– ocet 6% uzyskuję dodając do 1/2 l octu 10% – 0,33 l wody
papryka konserwowa

Wykonanie

Składniki zalewy zagotować i ostudzić.
Paprykę umyć, wydrążyć nasiona, podzielić na ćwiartki, ułożyć w słojach.

Do każdego słoika dodać:
ząbek czosnku
parę ziaren ziela ang.
parę ziaren pieprzu czarnego
liść laurowy
cząstkę cebuli
1 łyżkę oliwy

Zalać paprykę w słoikach zalewą /ostudzoną/. Do każdego słoika na wierzch dać 1 łyżkę oliwy. Pasteryzować 25 min. od momentu wrzenia /dot. dużych słoików/ lub 20 min./dot. słoików 0,5-07 l/ lub 15 min. /mniejszych ok.0,4 l/.

Z jednej porcji wychodzi 9 słoików 0,5 l.

Uwagi:

Można też zrobić paprykę marynowaną ekspresowo na potrzeby bieżące.
Wystarczy do wymienionych wyżej składników na zalewę dodać przyprawy czyli pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, szczyptę mielonej gorczycy i ew. czosnek, zagotować i chwilę pogotować /ok. 3 min./, po czym gaz już wyłączyć, włożyć paprykę i pozostawić ją tak do całkowitego ostygnięcia zalewy /jeśli nam się nie śpieszy, można zostawić nawet trochę dłużej/.

W podobny szybki sposób można też przygotować paprykę na zimę – warunek, że paprykę pokroimy w paski /ja osobiście wolę w większych kawałkach/. Wystarczy zagotować zalewę, wrzucić na gotującą pokrojoną w paski paprykę, pogotować ok. 3 min. maksymalnie, po czym wyjmować gorącą paprykę, układać w słoikach, zalać gorącą zalewą, słoiki zakręcać i odwracać, pozostawiając do wystygnięcia.

Nutella ze śliwek

Przysmak dla łasuchów… małych i dużych… Dzieci ją uwielbiają.

Składniki

2,5 kg śliwek węgierek bez pestek /ok. 3 kg z pestkami/
2 cukry waniliowe
i
1 kg cukru
200 g kakao holenderskiego /z wiatrakami/
lub
0,75 kg cukru
100 g kakao
100 g gorzkiej czekolady

Wykonanie

Śliwki zemleć w maszynce do mięsa, smażyć z dodatkiem cukru do uzyskania pożądanej gęstości /ok. 3 h/. Pod koniec  dodać kakao / lub kakao i posiekaną czekoladę/. Smażyć jeszcze kilka minut. Przekładać do słoików, zakręcić i odwrócić do góry dnem. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Śliwki na zimę – pasteryzowane

Dobre rozwiązanie na to, aby w zimie delektować się ciastami czy potrawami z udziałem śliwek, np. knedlami.
śliwki

Składniki

1 kg dojrzałych  śliwek /dowolnych/
0,30 kg cukru
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

Wykonanie

Śliwki umyć, osączyć, przekroić na pól i wyjąć pestki. Połówki śliwek włożyć do dużej miski, posypać cukrem wymieszanym z cynamonem, przykryć i odstawić na 3-4 godziny.
Potem delikatnie wymieszać. Ponownie przykryć i odstawić do następnego dnia. Cukier powinien rozpuścić się zupełnie.
Śliwki włożyć do wyparzonych słoików wraz z powstałym sokiem i zaraz pasteryzować –  małe słoiki 7 minut, duże – 15 minut.

Powidła śliwkowe

Ileż to ja przepisów wypróbowałam w życiu, a ile garnków przypaliłam… lepiej przemilczę ten temat, ale w końcu metodą prób i błędów wypracowałam bardzo dobry sposób na zrobienie pysznych powideł.
powidło sliwkowe

Składniki

4 kg śliwek węgierek /już bez pestek/
100 ml octu
0,5 kg cukru /lub mniej**/

Wykonanie

Śliwki włożyć do dużego rondla, wlać ocet i zagotować pod przykryciem, aby nieco puściły sok. Dodać cukier, rondel wstawić do piekarnika /ja ustawiłam na 150 st.C/ i „piec” je do momentu uzyskania odpowiedniej konsystencji, mieszając od czasu do czasu. W początkowej fazie robiłam to pod przykryciem, w ostatniej fazie pokrywkę zdjęłam.
Gorące nakładać do słoików, zakręcać i odwracać, pozostawiając do zupełnego ostygnięcia.

dodatkowe moje uwagi :
-ten sposób zapobiega przypalaniu garnków w trakcie smażenia
-W zasadzie powidło powinno się robić bez cukru lub z niewielkim jego dodatkiem /to już rzecz indywidualnego gustu i smaku/
-Śliwki na powidło powinny być dojrzałe tzn. powinny zacząć się marszczyć przy ogonku i wtedy w zasadzie już nie trzeba cukru dodawać
-robię zawsze część powideł z dodatkiem cukru, a część bez, bowiem te kwaśne przydają się kiedy piekę ciasto z powidłem do którego dodaję np. różę ucieraną /bardzo słodką przecież / lub dużą ilość bakalii..
-powidła można też robić na gazie /a nie w piekarniku/; należy wówczas dodać ocet i cukier, zamieszać i odstawić na całą dobę, a następnie gotować odkryte na małym ogniu..przez minimum 3 godz. nie wolno mieszać, potem już można pomieszać i jeszcze gotować, do uzyskania odpowiedniej konsystencji

** stwierdzam, że dostępne obecnie węgierki to już nie te same co kiedyś, zrobiłam w tym roku /2013/ powidło z dodatkiem cukru – dałam ok. połowy przewidzianej porcji i … słodkie obrzydliwie
wniosek – robić bez cukru, a dosłodzić pod koniec dopiero /po tych 3 godz./, chyba, że mamy  owoce „prawdziwych węgierek”

 

Dżem z aronii

Wiele nasłuchałam się przez lata o pysznym dżemie z aronii, wszyscy dookoła robili, mieszali z jabłkami, gruszkami i innymi jeszcze, a potem rozpływali się chwaląc, jaki pyszny. Ja też próbowałam, ale za każdym razem efekt był taki sam… suche, dławiące, piaskowate, cierpkie „coś”…
Aż kiedyś po rozmowie z sąsiadką na działce i wymianie poglądów, postanowiłam spróbować jeszcze raz, ostatni raz. Wzięłam od niej przepis, trochę go zmodyfikowałam i zrobiłam… i wyszedł pyszny!!!
I już wiem… aronia musi być w całości, nie wolno jej rozgniatać, miksować itp. bo wtedy wychodzą z niej te mikroskopijne pesteczki, które dają cierpkość i dławią.

Składniki                       

1 kg aronii /całej !!! nie wolno rozdrabniać !!!/
1 kg jabłek
1 kg cukru /ew. troszkę mniej gdy jabłka słodkie/
2 łyżeczki kwasku cytrynowego
2 torebki Dżemfixu /Jasło- pektyna/

 Wykonanie

Aronię wypłukać, włożyć do rondla, wlać 1 szklankę wody i gotować pod przykryciem min. ½ godz. /powinna zrobić się miękka i trochę popękać/.

W tym czasie obrać jabłka, pokroić na kawałki, włożyć do drugiego garnka, wlać ½ szklanki wody i rozprażyć pod przykryciem.

Połączyć aronię i jabłka, przykryć i gotować jeszcze ok. pół godziny, mieszając od czasu do czasu. W razie potrzeby podlać jeszcze wodą /ok. ½ szklanki/.

Da garnuszka wsypać  ok. ½ szklanki cukru oraz 2 Dżemfixy, wymieszać, a następnie wsypać to do gotującego się dżemu, intensywnie mieszając. Gotować 3-5 min. po czym wsypać resztę cukru oraz kwasek cytrynowy, wymieszać, aby cukier się rozpuścił, a całość lekko zagotowała.

Gorący dżem nakładać do słoików /po same brzegi/, zakręcać, odwracać i pozostawić do całkowitego ostygnięcia. W czasie napełniania słoików garnek cały czas stoi na malutkim gazie /minimalny/.

Z 1 porcji wychodzi 8-9 słoików po dżemie.

Można dodać jeszcze 1 łyżeczkę cynamonu.

 

Sałatka małorosyjska Beaty

Dostałam kiedyś przepis na podobną sałatkę od koleżanki, ale zrobiłam ją tylko raz, jako że przepis był jakiś taki chaotyczny, część składników „na oko” i nie bardzo mi odpowiadał efekt końcowy.
Ale napotkałam potem w necie podobny, może nawet identyczny,choć tamten pamiętam był z dodatkiem kabaczka zamiast ogórków. Autorką przepisu była p. Beata, stąd taką też jej dałam nazwę.
Sałatę tą robiłam już wiele razy i bardzo mi smakuje. Ma słodko-kwaśny smak, idealnie pasuje do smażonej kiełbasy na tzw. jeża.

Składniki

4 kg dojrzałych, mięsistych, czerwonych pomidorów ( może być więcej)
1 kg ogórków /kabaczka/
1 kg cebuli
1 kg kapusty

0,60 kg cukru
1/2 l octu 10%
15 ziaren ziela angielskiego
1/2 gałki muszkatołowej
15 listków laurowych
15 goździków
sól

Wykonanie

Każdy składnik /ogórki, cebulę i kapustę/ pokroić i posolić w oddzielnym naczyniu, zostawić na kilka godzin.
Pomidory bez skórki pokroić i rozgotować w garnku, przetrzeć przez sito lub zmiksować.
Do przecieru dodać przyprawy i gotować 10 minut.
Następnie dodać odciśnięte ogórki – znów gotować 10 minut, dodać odciśniętą kapustę – gotować kolejne 10 minut, na koniec dodać cebulę i znów gotować 10 minut.
Dodać ocet – gotować jeszcze 10 minut, dodać cukier i kolejne 10 minut wszystko razem gotować.
Nakładać gorącą sałatkę do słoików do pełna, zakręcać i odwrać do góry dnem.

Z tej porcji ok. 18 słoiczków po dżemie lub ok. 6 o poj. 0,9 l.

Roladki z mięsa mielonego z kolorowym nadzieniem

Kombinacji potraw z mielonego mięsa jest mnóstwo, tylko puścić wodze fantazji i już można wyczarować coś nowego, innego, a równie pysznego.
roladki z mięsa mielonego  tu ze świeżą papryką zieloną i czerwoną, cebulą i żółtym serem

Składniki
ok. 0,5 kg  mięsa wieprzowego /łopatka/
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 namoczona bułka lub kawałek chleba
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
buła tarta lub mąka do obtaczania

nadzienie

ogórek kiszony lub papryka marynowana lub pieczarka
/może być też świeża/
cebula
ser żółty

Wykonanie

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać jajko, sól, pieprz, kminek,  dobrze wyrobić masę.
Formować na mokrych dłoniach placki, na każdy nakładać cząstkę cebulki, słupek sera żółtego i jeden z wybranych dodatków /ogórek, papryka, pieczarka/, teraz uformować z nich  roladki, obtaczać w bułce/mące i smażyć ze wszystkich stron na rozgrzanym oleju. Usmażone przełożyć do rondla, podlać odrobiną wrzącej wody i dusić jeszcze kilkanaście minut, aby doszły i nie były surowe w środku. Można też włożyć na kilkanaście minut do piekarnika i ja tak robię – 15min. 150 st. C termoobieg.

 

Jabłka pieczone w serowym cieście

Ciasto jest tak pyszne, że należy od razu piec je na dużej formie, np. takiej będącej na wyposażeniu piekarnika. Oprócz tego, że jest pyszne, jest mało kaloryczne  /bez jaj i cukru w samym cieście/, a do tego pięknie wygląda – przed pokrojeniem przypomina mi nadmorskie wydmy. Mam nadal wymieniać jego zalety, czy lepiej już zabrać się za jego upieczenie? Lepiej upiec… więc upiekłam …i oto efekty:
jabłko w cieście

Składniki

1 margaryna
1 łyżka smalcu
300g serka homogenizowanego waniliowego
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
ok.8 jabłek /w zależności od wielkości blaszki do pieczenia/
cynamon
rodzynki

Lukier

2 łyżki kwaśnej śmietany
3/4 szklanki cukru pudru
jabłka w cieście   przed włożeniem do piekarnika

Wykonanie

Z margaryny, smalcu, serka, mąki, cukru waniliowego i proszku zagnieść ciasto. Podzielić je na pół.
Jabłka obrać, przekroić na połówki, wydrążyć gniazda nasienne. W każde wgłębienie po wydrążeniu włożyć rodzynki / kilka /. Można też pierw włożyć troszkę gęstego dżemu i w to dopiero kilka rodzynek.
Ciasto rozwałkować. Jedną część ciasta przełożyć za pomocą wałka na dno formy, na to  ułożyć jabłka wydrążeniem do dołu /rodzynki maja być w każdym wydrążeniu/. Jabłka posypać cynamonem. Na to położyć drugą część ciasta /też przy pomocy wałka/. Piec w piekarniku na złoty kolor  – 150 st. C. ok. 40-45 min.

Lukier: śmietanę i cukier zagotować na małym ogniu. Lekko ostudzić, aby zaczął gęstnieć, polać ostudzone już ciasto.
Kroić tak, aby w każdym kawałku była jedna połówka jabłka.
jabłka w cieście polukrowane   po lukrowaniu

Uwagi
– zamiast rodzynek można dać wiśnie lub żurawinę
– do lukru można dodać esencję cytrynową, pomarańczową, migdałową lub cynamon
– do upieczenia na blasze z wyposażenia piekarnika zrobić ciasto z 1,5 porcji
– ja upiekłam na największej blasze jaką posiadam czyli 30×40 cm, robiąc ciasto z 1,5 porcji i zużywając 12 jabłek papierówek /może też być szara reneta – wtedy mniej sztuk wejdzie/