O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Makarony… co się kryje za ich tajemniczymi nazwami?

Dawniej  /nie lubię określenia „za PRL-u/ było prościej , nie trzeba było znać aż tak olbrzymiej gamy makaronów  i ich nazw ma się oczywiście rozumieć.
Poszczególne makarony wyróżniała przede ich „jajeczność”, a więc były makarony dwu-, trzy- czy czterojajeczne, zaś wg ich kształtu wyróżniały się nitki, świderki, kolanka czy muszelki.

Obecnie na półkach sklepowych gama odmian makaronów jest olbrzymia, a wachlarz nazw jeszcze większy /a wszystko za sprawą Włochów/. Czytając różne przepisy często mamy problem z wyobrażeniem sobie potrawy i makaronu, będącej jej składnikiem.
Zatem garść informacji przyda się z pewnością i pozwoli choć trochę poszerzyć wiedzę w tym temacie.

Odmiany bardziej nam już znane /informacje podaję za Wikipedią

Penne – makaron typowy dla kuchni włoskiej, pochodzący z południa Włoch. Ma kształt rurek, które mogą być rowkowane (penne rigate) lub gładkie (penne liscie). Podaje się go np. z owocami morza lub z pesto.

Spaghetti – specyficznie włoska potrawa i jednocześnie nazwa szczególnego rodzaju makaronu, który stanowi jej podstawę.

Typowe danie spaghetti składa się z porcji świeżo ugotowanego makaronu wymieszanego z odpowiednim sosem i posypanego serem (we Włoszech najczęściej parmezanem lub pecorino).

Tagliatelle (tagliolini, reg. taglierini – z wł. tagliare – ciąć) – klasyczny włoski makaron z rejonu Emilia-Romagna w kształcie długich, płaskich wstążek o grubości ok. 2 mm i szerokości 0,65-1 cm. Kształtem przypomina fettuccine, lecz jest od niego szerszy. Tagliatelle podaje się zwykle z sosami, zazwyczaj z bolognese.


Inne odmiany
– nazwy rzadziej napotykane
źródło – artykuł http://www.niam.pl/pl/artykul/449-odmiany_wloskiego_makaronu

– Agnolotti. Przypomina nasze swojskie pierogi, z tym że makaron ten może przybierać formę zarówno znajomych półksiężyców, jak i pełnych okręgów. Agnolotti najczęściej faszeruje się mięsem.

pasta_agnolotti

– Bigoli. Makaron gryczany lub produkowany z pełnego ziarna pszenicy. Wygląda jak grube spaghetti, a najczęściej spotkać go można w regionie Veneto.

bigoli

– Bucatini. Również przypomina spaghetti, z tym że makaronowe „nitki” są puste w środku. Nazwa tego makaronu oznacza dosłownie „małe dziurki”.

buktyni

– Cannelloni. Duże rurki wytwarzane ręcznie lub maszynowo, mogą być gładkie lub karbowane. Zwykle faszeruje się je mięsem, zalewa sosem i zapieka.

25971-makaron_cannelloni

– Cavatappi. Nazwa ta znaczy „korkociągi” i idealnie opisuje kształt tego makaronu. Rurki są spiralnie skręcone i puste w środku.

cavatappi

– Cavatelli. Krótki, drobny makaron o zrolowanej krawędzi.

cavatelli3

– Conchiglie. Znane większości ludzi, choć może niekoniecznie pod tą nazwą, popularne muszelki.

26470-makaron_conchiglie

– Farfalle. Kolejny znajomy kształt, czyli kokardki. Nazwa tego makaronu oznacza „motylki”.

25977-makaron_farfalle

– Fusilli. Skręcone spiralnie jak cavatappi, z tym że przed skręceniem do czynienia mieliśmy nie z pustymi w środku rurkami, a płaskimi kawałkami ciasta makaronowego. Znaczy się, świderki.

25990-makaron_fusilli

 

– Gemelli. Wygląda jak spiralne połączenie dwóch, choć w istocie jest to tylko jeden kawałek ciasta. Makaron ten nazwano niemniej „bliźniętami”.

gemelli

– Gnocchi. Gruby makaron, wielkością zbliżony do kciuka, zwykle produkowany z ziemniaków. Do Włoch przybył prawdopodobnie z Bliskiego Wschodu.

nioko

– Lumaconi. Słowo to oznacza „wielkie ślimaki”, a sam makaron rzeczywiście nieco przypomina skorupki tych mięczaków. Są to po prostu puste w środku rurki złożone na pół.

lumaconi

– Orecchiette. Drobny makaron ochrzczony nazwą „małych uszu”. Wytwarza się go ręcznie, wciskając kciuk w okrągły kawałek makaronowego ciasta.

uszka

– Pappardelle. Duże płaskie wstążki makaronowe.

26018-makaron_pappardelle

– Pici. Specjalność regionu Toskanii. Przypomina spaghetti, ale ponieważ jest ręcznie rolowany, ma dość nieregularny kształt.

pici

– Radiatore. Makaron ten przypomina wyglądem małe kaloryferki, stąd też jego włoska nazwa.

pasta_radiatore

– Rigatoni. Małe prążkowane rurki podobne do penne, ale ścięte prosto, nie zaś ukośnie.

rigatoni

– Stringozzi. Przypomina nieco spaghetti, a nazwa tego makaronu oznacza „sznurowadła”.

pasta_stringozzi_bio

– Strozzapreti. Makaron wytwarzany podobnie jak cavatelli, ale dłuższy i cieńszy. Przezwany po włosku „koloratkami”.

strozzapretipasta

– Tortellini. Małe pierożki, których końce są ze sobą połączone. Wypełnione zwykle serem lub mięsem. Większa wersja to tortelloni.

26007-makaron_tortellini

– Trofie. Coś pomiędzy pici a strozzapreti. Drobny makaron o wrzecionowatym kształcie.

trofie

– Vermicelli. Makaron długi jak spaghetti, ale cieńszy. Jego nazwa oznacza „małe robaczki”.

vermicelli

 

Żegnaj lato

Dziś ostatni dzień lata, buuuuu…
Jestem taka smutna, tak nieszczęśliwa… nie lubię jesieni, nie lubię i już… nawet tej złotej… ale za oknem wcale się nie złoci… na razie… jest nawet jeszcze zielono, ale leje i wieje…gołym okiem widać – lato odchodzi…
Jutro zaczyna się już kalendarzowa jesień, także astronomiczna – nastąpi zrównanie dnia z nocą.
Nie pozostaje nic innego jak pożegnać go /lato/, a może i zaśpiewać… a co tam, zaśpiewajmy więc:

* * *
Do trawy na łąkach,w zaloty idzie wrzos,
a muchy po kątach coraz częściej śpią.
Z tych znaków wokoło wywróży każdy sam,
że wracać do domu czas – lato, żegnaj nam!

Żegnaj lato na rok, stoi jesień za mgłą,
czekamy wszyscy tu, pamiętaj, żeby wrócić znów.
Żegnaj, lato na rok, stoi jesień za mgłą,
czekamy wszyscy tu, pamiętaj nas i wracaj znów.

Choć w morzu i w rzece jeszcze kąpią się,
to słońce po niebie co dzień skraca bieg.
Znów jabłka na targu są tak tanie, jak barszcz,
korzystaj z ostatnich chwil, konfitury smaż.

Żegnaj lato na rok. . . itd.

Patrz! Dzieci do szkoły kasztanów niosą kosz,
a w parku powoli czerwień przejdzie w brąz.
Nim z deszczu na szybę gdzieś poleci kilka łez,
na oścież otworzy drzwi „Klub Opuszczonych Serc”.

Żegnaj lato na rok. . .
aster

/piosenka Zdzisławy Sośnickiej – Żegnaj lato na rok/

Roladki z piersi kurczaka z czerwoną cebulą

Nabyłam piersi kurczaka z innym przeznaczeniem, ale… plany uległy zmianie i trzeba było coś innego z tychże piersiątek wyczarować. I wtedy przypomniał mi się spotkany kiedyś przepis na roladki z nadzieniem z cebuli, czerwonej cebuli.
Odnalazłam go u   Mloda i zrobiłam. Farsz wyszedł pyszny, o pięknym kolorze i słodko-kwaskowym smaku, takim jaki lubię.
roladki drobiowe z czerwoną cebulą

Składniki     

2 pojedyncze piersi z kurczaka
sól, pieprz, przyprawa do kurczaka
jajko
bułka tarta

farsz

2 duże czerwone cebule
szczypta cukru i soli
sok z połowy cytryny /nie miałam akurat w domu cytryny, więc w jej miejsce dodałam soku z pigwy, słodkiego już, więc cukru dodałam naprawdę szczyptę – myślę, że podniosło to ewidentnie walory smakowe farszu/
roladki drobiowe z czerwoną cebulą

Wykonanie  

Każdą oczyszczoną pierś z kurczaka przekroić na 2 płaty /w sumie będą 4 roladki/, osłonić folią i rozbić tłuczkiem.
Następnie rozbite płaty włożyć do rozkłóconego jajka z dodatkiem odrobiny wody oraz przypraw. Odstawić na minimum godzinę.

W tym czasie przygotować farsz.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i wrzucić na rozgrzaną na patelni 1 łyżkę oleju. Chwilę smażyć, po czym dodać szczyptę cukru i smażyć dalej do miękkości cebuli, często mieszając. Pod koniec dodać sól i sok z cytryny, ewentualnie jeszcze doprawić cukrem /ma być słodko – kwaśna/.
Farsz odstawić do ostudzenia.

Płaty rozbitego mięsa wyjąć z masy jajecznej, na każdym rozsmarować farsz i zwinąć ciasno w roladkę. Każdą obtoczyć w bułce tartej, następnie w pozostałej masie jajecznej i ponownie w bułce.
Smażyć na oleju na niezbyt dużym gazie na złoty kolor ze wszystkich stron.

Szarlotka z jabłkami w bezowej otulinie

To już koniec lata… niestety…

No to na pożegnanie lata szarlotka, a ponieważ nadchodzą chłody, kawałki jabłek otulone bezą… jakby białym szalem...
Zjadłam jeszcze ciepłą, bardzo mi smakowała…mniam mniam… pyszności…
szarlotka z jabłkami w bezowej otulinie

Ciasto

0,5 kg mąki /wskazana krupczatka/
1 kostka margaryny tortowej
2 łyżki smalcu
5 żółtek
2 pełne łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru*)
szarlotka z jabłkami w bezowej otulinie

Jabłka

1.5 kg jabłek /użyłam antonówkę/
kisiel cytrynowy lub inny jasny
opcjonalnie – cynamon

5 białek
1/2 szklanki cukru*)

*) można cały cukier /1 szklanka/ dać do piany, a ciasto zrobić bez cukru
szarlotka z jabłkami w bezowej otulinie

Wykonanie

Mąkę z proszkiem przesiać, posiekać z tłuszczem lub rozetrzeć w palcach, dodać pozostałe składniki ciasta i szybko połączyć. Podzielić na 2 nierówne części – 2/3 i 1/3 – obie zapakować do woreczków foliowych i dobrze schłodzić w lodówce.

Jabłka obrać, pokroić na 8 części, a następnie każdą z nich jeszcze na 2-3 /w poprzek/. Można też je zetrzeć na grubych oczkach. Wymieszać jabłka z kisielem /proszkiem/ i odstawić.

Schłodzone ciasto /porcja 2/3/ rozwałkować i wyłożyć na formę wyłożoną papierem do pieczenia, nakłuć widelcem dość gęsto.
Białka ubić ze szczyptą soli, pianę usztywnić cukrem, a następnie dodać do jabłek i delikatnie wymieszać. Wyłożyć na ciasto. Na wierzch dać pozostałe ciasto – w nieregularnych kawałeczkach sprasowanych w palcach /skubane i rozgniatane między palcami/. Piec ok. 50 min. w temp. 150 st. C /termoobieg/ lub 170 st. C grzanie góra-dół.

Ciasto, zarówno na spód, jak też na wierzch, można z powodzeniem zetrzeć na grubych oczkach tarki.

Kotlety mielone z dodatkiem suszonych pomidorów

Suszone pomidory uwielbiam, zarówno jako dodatek do sałatek, jak też po prostu położone na kromce chleba z masłem. Kiedy więc natrafiłam na przepis przygotowania kotletów mielonych z ich dodatkiem, od razu poczułam ich smak, zapach i musiałam je zrobić.
Kotlety wykonałam „po swojemu”, jednak „zapożyczyłam” dodatek pomidorów i płatków ryżowych.od autorki.
kotlety mielone z suszonymi pomidorami

Składniki
ok. 0,5 kg  mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka, od szynki/
1 cebula
5 pomidorów suszonych
2 ząbki czosnku
2 łyżki bułki tartej
2 łyżki płatków ryżowych błyskawicznych
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 jajko
1 łyżka musztardy stołowej
szczypiorek bądź szczypior z cebuli
sól, pieprz, kminek mielony
ewentualnie przyprawa do mielonego
kotlety mielone z suszonymi pomidorami

Wykonanie

Mięso, cebulę i czosnek zmielić w maszynce do mięsa. Dodać drobno pokrojone pomidory osączone z oleju oraz pozostałe składniki – dobrze wyrobić masę. Formować kotlety, panierować w bułce tartej i  smażyć na rozgrzanym oleju. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu, układając na chwilę na papierowym ręczniku.

Pieczeń z mięsa mielonego z dodatkiem gotowanych ziemniaków

Lubię wszelkie pieczenie, także te z mięsa mielonego, bo robi się je szybko, ba, robią się prawie same… a do tego można je podawać jako danie obiadowe, ale też fajnie smakują jako dodatek do kanapek.
Ta pieczeń to połączenie smaku i … ekonomii… tak, tak, w kuchni też trzeba „działać” ekonomicznie… ja tak uważam… i robię… Nic nie powinno się zmarnować, wszystko można wykorzystać, a będzie to z korzyścią i dla smaku, i dla różnorodności potraw, i dla portfela. Tu tak właśnie jest – jest coś nowego, jest więcej i bardziej podzielnie, no i można wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu np. dnia poprzedniego.
A inspiracją był ten przepis.
Dziś podałam pieczeń z ziemniakami, a towarzyszą im Sos pietruszkowy i Buraczki zasmażane – na ciepło.
pieczeń z ziemniakami

Składniki

0,5 kg mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka, szynka/
2 szklanki ugotowanych ziemniaków
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy stołowej
1 jajko
1 namoczona bułka /kajzerka/ lub 2 małe
1 szklanka mleka/bulionu – do namoczenia bułki
natka pietruszki
sól, pieprz
1 łyżka majeranku
papryka słodka /3/4 łyżeczki/ i ostra /1/4 łyżeczki/

Wykonanie
pieczeń z mięsa mielonego z ziemniakami

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Ziemniaki przecisnąć przez praskę Połączyć mięso i ziemniaki, dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę.
Foremkę wysmarować olejem i obsypać bułką tartą, a następnie napełnić masą.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st.C przez 1 godzinę, na koniec włączyć termoobieg na 5-10 minut.
pieczeń z ziemniakami

Syrop malinowy przecierany

Zdarza się, że zebrane maliny nie stanowią jakiejś oszałamiającej ilości, nie wiadomo co z tym zrobić, a równocześnie niczego nie zmarnować z tego cennego surowca.
Ja robię wówczas taki sok zagęszczony, w zasadzie syrop, bo jest bardziej słodki niż sok, no i oczywiście bardziej gęsty. Ale zimą, gdy za oknem zawierucha, a my wracamy do domu zmarznięci niemal na kość, gorąca herbata z dodatkiem takiego syropu czyni wprost cuda … kilka łyków gorącego napoju i już …jest fajnie, sielsko i anielsko i możemy zaśpiewać …my się zimy nie boimy…
sok malinowy przecierany

Składniki

1 kg malin
0,5 – 0,7 kg cukru *)

Wykonanie

Maliny przebrać, włożyć do garnka, lekko pognieść drewnianym tłuczkiem, zasypać ok. 1/2 szklanki cukru, wymieszać, odstawić na noc w chłodne miejsce, żeby puściły sok.
Na drugi dzień dodać resztę cukru, postawić na gazie i podgrzać – cukier powinien całkowicie się rozpuścić, ale maliny nie powinny się zagotować.
Teraz zawartość wyłożyć na sito, a kiedy sok już się odsączy, przetrzeć także miąższ. Wymieszać całość, garnek postawić znowu na gazie i podgrzewać do momentu lekkiego zagotowania, gaz zmniejszyć do minimum i napełniać gorącym syropem małe słoiczki /do pełna/, zakręcać, odwracać, pozostawiając do całkowitego ostygnięcia.
sok malinowy przecierany

*) Jeśli maliny dojrzewały w pełnym słońcu, wystarczy cukru mniej /0,5 kg/, natomiast gdy zebrane są z miejsca zacienionego, cukru można dać więcej.
Ilość cukru służąca do pierwszego zasypania /1/2 szklanki/ mieści się w ilości wyznaczonej, czyli o tyle potem zmniejszamy ilość cukru, który dodajemy następnego dnia.

Leczo węgierskie prawdziwe /lecsó/

Lecza w różnych wersjach ci u mnie już dostatek na blogu, bo i Bigos /leczo/ z cukinii, i Leczo z cukinii z pieczarkami i parówkami czyli 2 w 1, i Leczo bardzo paprykowe i kolorowe.
Ale kiedy tu ujrzałam jeszcze inną wersję lecza, w dodatku z zaznaczeniem, że jest prawdziwe, węgierskie, nie mogłam sobie odmówić jego zrobienia. I nie żałuję.
Do przepisu prawie nie wprowadzałam żadnych zmian /jeśli już, to minimalne/.
leczo/lecsó prawdziwe

Składniki

0,5 kg słodkiej papryki (użyłam czerwonej papryki pomidorowej)
1-2 ostre papryczki ( w wersji pikantnej)- zrezygnowałam, dałam 1/2 łyżeczki ostrej w proszku
0,3 kg dojrzałych, mięsistych pomidorów lub poza sezonem 1 puszka krojonych w zalewie – dałam w puszce
1 średnia cebula
0,3 kg kiełbasy (paprykowa będzie najbardziej odpowiednia) – dałam 0,15 kg podsuszanej „kiełbasy gospodarza”
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego ( gdy używamy tych z puszki)
sól, mielony czarny pieprz
cukier  (jeśli używamy koncentrat pomidorowy)
smalec – do smażenia

Wykonanie
papryka pomidorowa

Papryki (słodką i ostrą) oczyścić dokładnie z błonek i gniazd nasiennych, słodką pokroić w cienkie paseczki, ostrą /w gumowych rękawiczkach/ bardzo drobniutko.

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki.
Cebulę drobno posiekać, podsmażyć w rondlu ( optymalnie na smalcu, około 1,5 łyżki), następnie wrzucić papryki, pomidory, dodać paprykę w proszku, dusić wszystko razem około 10 minut.
Teraz dodać koncentrat /gdy daliśmy pomidory z puszki/ oraz odrobinę cukru, zagotować.
Kiełbasę pokroić na talarki, podsmażyć ( znów optymalnie na smalcu), dodać do papryki i gotować wszystko razem jeszcze ok. 5 min. Doprawić do smaku.
leczo/lecsó prawdziwe

Kotlety z surowej kiełbasy

Robiłam kiedyś kotlety mielone z metki… to taka kiełbasa z surowego mięsa mielonego, dobrze przyprawionego… spotkałam się z nią wiele lat temu, kiedy pomieszkiwałam w Szczecinie… potem po latach koleżanka zdradziła mi kiedyś jak zrobić szybko mielone… z tejże metki właśnie.
A ostatnio wpadł mi w ręce przepis na takie kotleciki z surowej kiełbasy… o, to prawie takie same… ale ten przepis pochodzi stąd.
kotlety z surowej kiełbasy

Składniki

3 kiełbasy surowe polskie
1 jajko
2 łyżki bułki tartej + do obtoczenia
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia

Wykonanie

Kiełbasę przeciąć i wycisnąć mięso do miski. Dodać jajko i bułkę tartą. Przyprawić do smaku. Wyrobić masę, formować kotlety, obtoczyć w bułce i smażyć z obu stron na złoty kolor.

Naleśniki z jarmużem, kaszą gryczaną i pieczarkami

Posadziłam w tym roku na swojej działce jarmuż. Wyrosło to-to wysokie, urodziwe i efektownie się prezentujące.
jarmuż

Ale oprócz tego, że zdobi grządkę warzywną, trzeba to jeszcze jakoś wykorzystać w kuchni.
No to będą… naleśniki z farszem z jarmużu.
naleśniki z jarmużem kaszą grycz i pieczarkami

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
2 łyżki oleju
naleśniki z jarmużem kaszą grycz. pieczarkami

farsz

100 gram kaszy gryczanej /1 torebka/
7 dużych liści jarmużu
7 dużych lub 14 mniejszych pieczarek
15 dkg sera żółtego
pieprz, sól czosnkowa i czosnek granulowany
naleśniki z jarmużem kaszą grycz pieczarki

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Ugotować kaszę w lekko osolonym wrzątku i ostudzić.

Jarmuż dokładnie wymyć, osuszyć, a następnie za pomocą nożyczek wyciąć boczne „falbanki”, zostawiając grube nerwy liścia. Wycięte części drobno pokroić, podsmażyć na maśle klarowanym, dodając nieco soli czosnkowej. Podlać wodą /ok. 1/3 szklanki/ i dusić pod przykryciem do uzyskania odpowiedniej miękkości.

Na drugiej patelni podsmażyć pieczarki, pokrojone uprzednio w plasterki.
Następnie połączyć jarmuż, pieczarki i ugotowaną kaszę gryczaną, chwilę razem smażyć, doprawić do smaku pieprzem i czosnkiem granulowanym.

Farsz nakładać na usmażone naleśniki i zawijać. Podawać po uprzednim podgrzaniu w piekarniku lub w mikrofalówce.
naleśniki z jarmużu kaszy grycz pieczarek