O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Pieczeń z mięsa mielonego z dodatkiem gotowanych ziemniaków

Lubię wszelkie pieczenie, także te z mięsa mielonego, bo robi się je szybko, ba, robią się prawie same… a do tego można je podawać jako danie obiadowe, ale też fajnie smakują jako dodatek do kanapek.
Ta pieczeń to połączenie smaku i … ekonomii… tak, tak, w kuchni też trzeba „działać” ekonomicznie… ja tak uważam… i robię… Nic nie powinno się zmarnować, wszystko można wykorzystać, a będzie to z korzyścią i dla smaku, i dla różnorodności potraw, i dla portfela. Tu tak właśnie jest – jest coś nowego, jest więcej i bardziej podzielnie, no i można wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu np. dnia poprzedniego.
A inspiracją był ten przepis.
Dziś podałam pieczeń z ziemniakami, a towarzyszą im Sos pietruszkowy i Buraczki zasmażane – na ciepło.
pieczeń z ziemniakami

Składniki

0,5 kg mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka, szynka/
2 szklanki ugotowanych ziemniaków
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy stołowej
1 jajko
1 namoczona bułka /kajzerka/ lub 2 małe
1 szklanka mleka/bulionu – do namoczenia bułki
natka pietruszki
sól, pieprz
1 łyżka majeranku
papryka słodka /3/4 łyżeczki/ i ostra /1/4 łyżeczki/

Wykonanie
pieczeń z mięsa mielonego z ziemniakami

Mięso, cebulę, czosnek i odciśniętą bułkę zmielić w maszynce do mięsa. Ziemniaki przecisnąć przez praskę Połączyć mięso i ziemniaki, dodać pozostałe składniki, dobrze wyrobić masę.
Foremkę wysmarować olejem i obsypać bułką tartą, a następnie napełnić masą.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st.C przez 1 godzinę, na koniec włączyć termoobieg na 5-10 minut.
pieczeń z ziemniakami

Syrop malinowy przecierany

Zdarza się, że zebrane maliny nie stanowią jakiejś oszałamiającej ilości, nie wiadomo co z tym zrobić, a równocześnie niczego nie zmarnować z tego cennego surowca.
Ja robię wówczas taki sok zagęszczony, w zasadzie syrop, bo jest bardziej słodki niż sok, no i oczywiście bardziej gęsty. Ale zimą, gdy za oknem zawierucha, a my wracamy do domu zmarznięci niemal na kość, gorąca herbata z dodatkiem takiego syropu czyni wprost cuda … kilka łyków gorącego napoju i już …jest fajnie, sielsko i anielsko i możemy zaśpiewać …my się zimy nie boimy…
sok malinowy przecierany

Składniki

1 kg malin
0,5 – 0,7 kg cukru *)

Wykonanie

Maliny przebrać, włożyć do garnka, lekko pognieść drewnianym tłuczkiem, zasypać ok. 1/2 szklanki cukru, wymieszać, odstawić na noc w chłodne miejsce, żeby puściły sok.
Na drugi dzień dodać resztę cukru, postawić na gazie i podgrzać – cukier powinien całkowicie się rozpuścić, ale maliny nie powinny się zagotować.
Teraz zawartość wyłożyć na sito, a kiedy sok już się odsączy, przetrzeć także miąższ. Wymieszać całość, garnek postawić znowu na gazie i podgrzewać do momentu lekkiego zagotowania, gaz zmniejszyć do minimum i napełniać gorącym syropem małe słoiczki /do pełna/, zakręcać, odwracać, pozostawiając do całkowitego ostygnięcia.
sok malinowy przecierany

*) Jeśli maliny dojrzewały w pełnym słońcu, wystarczy cukru mniej /0,5 kg/, natomiast gdy zebrane są z miejsca zacienionego, cukru można dać więcej.
Ilość cukru służąca do pierwszego zasypania /1/2 szklanki/ mieści się w ilości wyznaczonej, czyli o tyle potem zmniejszamy ilość cukru, który dodajemy następnego dnia.

Leczo węgierskie prawdziwe /lecsó/

Lecza w różnych wersjach ci u mnie już dostatek na blogu, bo i Bigos /leczo/ z cukinii, i Leczo z cukinii z pieczarkami i parówkami czyli 2 w 1, i Leczo bardzo paprykowe i kolorowe.
Ale kiedy tu ujrzałam jeszcze inną wersję lecza, w dodatku z zaznaczeniem, że jest prawdziwe, węgierskie, nie mogłam sobie odmówić jego zrobienia. I nie żałuję.
Do przepisu prawie nie wprowadzałam żadnych zmian /jeśli już, to minimalne/.
leczo/lecsó prawdziwe

Składniki

0,5 kg słodkiej papryki (użyłam czerwonej papryki pomidorowej)
1-2 ostre papryczki ( w wersji pikantnej)- zrezygnowałam, dałam 1/2 łyżeczki ostrej w proszku
0,3 kg dojrzałych, mięsistych pomidorów lub poza sezonem 1 puszka krojonych w zalewie – dałam w puszce
1 średnia cebula
0,3 kg kiełbasy (paprykowa będzie najbardziej odpowiednia) – dałam 0,15 kg podsuszanej „kiełbasy gospodarza”
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego ( gdy używamy tych z puszki)
sól, mielony czarny pieprz
cukier  (jeśli używamy koncentrat pomidorowy)
smalec – do smażenia

Wykonanie
papryka pomidorowa

Papryki (słodką i ostrą) oczyścić dokładnie z błonek i gniazd nasiennych, słodką pokroić w cienkie paseczki, ostrą /w gumowych rękawiczkach/ bardzo drobniutko.

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki.
Cebulę drobno posiekać, podsmażyć w rondlu ( optymalnie na smalcu, około 1,5 łyżki), następnie wrzucić papryki, pomidory, dodać paprykę w proszku, dusić wszystko razem około 10 minut.
Teraz dodać koncentrat /gdy daliśmy pomidory z puszki/ oraz odrobinę cukru, zagotować.
Kiełbasę pokroić na talarki, podsmażyć ( znów optymalnie na smalcu), dodać do papryki i gotować wszystko razem jeszcze ok. 5 min. Doprawić do smaku.
leczo/lecsó prawdziwe

Kotlety z surowej kiełbasy

Robiłam kiedyś kotlety mielone z metki… to taka kiełbasa z surowego mięsa mielonego, dobrze przyprawionego… spotkałam się z nią wiele lat temu, kiedy pomieszkiwałam w Szczecinie… potem po latach koleżanka zdradziła mi kiedyś jak zrobić szybko mielone… z tejże metki właśnie.
A ostatnio wpadł mi w ręce przepis na takie kotleciki z surowej kiełbasy… o, to prawie takie same… ale ten przepis pochodzi stąd.
kotlety z surowej kiełbasy

Składniki

3 kiełbasy surowe polskie
1 jajko
2 łyżki bułki tartej + do obtoczenia
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia

Wykonanie

Kiełbasę przeciąć i wycisnąć mięso do miski. Dodać jajko i bułkę tartą. Przyprawić do smaku. Wyrobić masę, formować kotlety, obtoczyć w bułce i smażyć z obu stron na złoty kolor.

Naleśniki z jarmużem, kaszą gryczaną i pieczarkami

Posadziłam w tym roku na swojej działce jarmuż. Wyrosło to-to wysokie, urodziwe i efektownie się prezentujące.
jarmuż

Ale oprócz tego, że zdobi grządkę warzywną, trzeba to jeszcze jakoś wykorzystać w kuchni.
No to będą… naleśniki z farszem z jarmużu.
naleśniki z jarmużem kaszą grycz i pieczarkami

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
2 łyżki oleju
naleśniki z jarmużem kaszą grycz. pieczarkami

farsz

100 gram kaszy gryczanej /1 torebka/
7 dużych liści jarmużu
7 dużych lub 14 mniejszych pieczarek
15 dkg sera żółtego
pieprz, sól czosnkowa i czosnek granulowany
naleśniki z jarmużem kaszą grycz pieczarki

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Ugotować kaszę w lekko osolonym wrzątku i ostudzić.

Jarmuż dokładnie wymyć, osuszyć, a następnie za pomocą nożyczek wyciąć boczne „falbanki”, zostawiając grube nerwy liścia. Wycięte części drobno pokroić, podsmażyć na maśle klarowanym, dodając nieco soli czosnkowej. Podlać wodą /ok. 1/3 szklanki/ i dusić pod przykryciem do uzyskania odpowiedniej miękkości.

Na drugiej patelni podsmażyć pieczarki, pokrojone uprzednio w plasterki.
Następnie połączyć jarmuż, pieczarki i ugotowaną kaszę gryczaną, chwilę razem smażyć, doprawić do smaku pieprzem i czosnkiem granulowanym.

Farsz nakładać na usmażone naleśniki i zawijać. Podawać po uprzednim podgrzaniu w piekarniku lub w mikrofalówce.
naleśniki z jarmużu kaszy grycz pieczarek


 

SMAKOSIOWY sernik „idealny”

Faktycznie idealny.
A dlaczego SMAKOSIOWY? To na cześć autorki przepisu, która posługuje się takim właśnie nickiem – smakosia.
I ktoś nazwał kiedyś tak ten sernik, spodobało mi się i też tak go wyróżnię spośród wielu innych serników.
Wielce zalecany jest ser Delfiko /do nabycia m.in. w Carrefourze/, choć z innego też wyjdzie, pod warunkiem, że nie będzie to jakiś wiaderkowy mix, ale serem w czystej postaci.
Dałam nieco więcej cukru do ciasta, co zaznaczyłam w nawiasie. Ponadto uważam, że lepiej pokroić brzoskwinie w kostkę /łatwiej się będzie sernik później kroić/.
sernik Smakosi

Składniki     

Ciasto:

3 szklanki mąki (ok. 400g)
1 kostka margaryny (250g) – lub masła
5 łyżeczek cukru (ok. 22g) – /dałam 5 łyżek/
5 żółtek
3 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia (15g)

Masa serowa:

1 kg sera białego z wiaderka (najlepiej Delfiko )
1 jajko
1 budyń waniliowy bez cukru (na 1/2 l mleka)
1,5 szklanki cukru pudru (ok. 240g)-z tego:  0,5 szklanki do sera i 1 szklanka do białek
1/2 kostki masła (100g)
1 puszka brzoskwiń (820g)

Wielkość blaszki: 33cm x 23 cm /u mnie 24 x 36 cm/
sernik Smakosi

Wykonanie

Ciasto:

Tłuszcz z cukrem utrzeć, dodać żółtka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części (2/3 + 1/3): większą wyłożyć blaszkę, a mniejszą włożyć do zamrażarki.

Masa serowa:

Masło i 0,5 szklanki cukru utrzeć, dodać jajko, następnie ser i budyń. Dokładnie połączyć.
Masę serową wyłożyć na ciasto, na to odsączone, pokrojone (w plasterki, w kostkę) brzoskwinie. Ubić pianę z białek z pozostałą ilością cukru (1 szklanka), można dodać pod koniec ubijania białek jedną, płaską łyżkę mąki ziemniaczanej – wylać na brzoskwinie.
Na wierzch zetrzeć (na grubych oczkach tarki) pozostałe ciasto z zamrażarki.

Piec ok. 60 minut w 180 stopniach C. (grzałka góra – dół ) – ja piekę w temp. 160-170 st. C.

Kotlety z cukinii z pieczarkami i marchewką

Zamieściłam już kiedyś na blogu Kotlety z cukinii, a ponieważ mam jej nadmiar /wspominałam wczoraj o cukinii-gigancie przy podawaniu przepisu na Pasztet z cukinii z papryką/, zostałam prawie zmuszona do wykorzystania pozostałej części olbrzyma.
Zrobiłam więc kotleciki na dzisiejszy obiad, z tym, że w nieco innej wersji, bo z dodatkiem pieczarek /poprzednie były z żółtym serem/.
kotlety z cukinii z pieczarkami

Składniki

1 cukinia średnia /nie przerośnięta/
1 marchew
5-6 pieczarek
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 jajka
1 bułka kajzerka /zamiennie 1/2 szklanki tartej/
sól, pieprz, papryka słodka
przyprawa do kotletów mielonych lub inne ulubione przyprawy
natka pietruszki
kotlety z cukinii z pieczarkami

Wykonanie

Cukinię  zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, po chwili wrzucić na sito i dobrze odsączyć.
Marchew i pieczarki również zetrzeć na tarce.
Cebule pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę.
Bułkę namoczyć w mleku /wodzie/, potem odcisnąć i rozdrobnić.
Teraz wszystko wymieszać, dodać jajka, sól, pieprz i przyprawy do smaku oraz natkę. Wyrobić, w razie potrzeby dodać bułki tartej.
Formować kotlety jak mielone z mięsa, panierować w tartej bułce i smażyć na oleju.
Podawać z ulubioną surówką i ziemniaczkami /lub bez/, bądź też zajadać z chlebem i np. z sosem czosnkowym albo jak ja – z ogórkiem kiszonym.
kotlety z cukinii z pieczarkami

Pasztet z cukinii z papryką

Przyniosłam z działki ogromną cukinię, nie za grubą, ale bardzo długą…ważyła aż 3 kg prawie. Do tego, co jest jej zaletą, na całej długości jest w połowie zielona, a w połowie żółta, takie unikatowe 2 w 1. Ależ fajnie będą wyglądać potrawy z niej przyrządzone, będzie bowiem będzie dodatkowy efekt wizualny.
Zatem do roboty – będzie pasztet, a jutro jeszcze będą kotlety mielone z cukinii.
A przy okazji pasztetu… upieczone ciasto ze śliwkami... pycha!
pasztet z cukinii z papryką
pasztet z cukinii z papryką

Składniki

4 szklanki startej cukinii /dobrze upchane – ok. 1 kg przed starciem/
2 średnie cebule /1 biała i 1 czerwona/
1 większa lub 2 średnie marchewki
po 1/2 papryki czerwone, zielonej i żółtej
1,5 szklanki bułki tartej
1 łyżka kaszy manny
1/3 szklanki oleju
3 roztrzepane jajka
3 ząbki czosnku
20 dkg sera żółtego
sól, vegeta
pieprz ziołowy i czarny
papryka w proszku słodka /kopiata łyżeczka/
papryka w proszku ostra /1/2 łyżeczki/
pęczek szczypiorku/natki pietruszki

Wykonanie
pasztet z cukinii z papryką   pasztet z cukinii z papryką

Cukinię zetrzeć na grubych oczkach /bez obierania/, odstawić na minimum pół godziny, odcisnąć dobrze nadmiar soku.
Marchew i ser żółty również zetrzeć na grubych oczkach.
Cebulę i paprykę pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę, dodać do cukinii wraz z pozostałymi składnikami, wyrobić masę. przełożyć do foremki wysmarowanej olejem i posypanej bułką tartą.
Piec około 1  godziny w 180 st. lub 150 st.C termoobieg.
Wychodzą 2 foremki z folii aluminiowej.

Uwagi na przyszłość – paprykę pokroić w znacznie większą kostkę, aby był lepszy efekt wizualny, bo na smak nie ma to wpływu.

Pulpety nadziane fetą w sosie paprykowym

Pulpety w tym sosie to inaczej mówiąc zrobienie „coś z niczego”, tzn. zrobienie sosu z niczego… prawie z niczego.
Często zdarza się, że chcemy odmiany od pulpetów w sosie pomidorowym, albo pieczarkowym, albo koperkowym, albo…..
Wówczas warto sięgnąć po ten przepis, po ten sos.
Albo zrobimy pulpecików na dwa obiady, ale na drugi dzień nie chcemy już tego samego sosu… wtedy sięgnijmy po taki sos…
Albo przygotujemy pulpetów więcej, część zużyjemy na bieżąco, zaś część już ugotowanych i ostudzonych włożymy do jakiegoś pojemnika i siup do zamrażarki na trudniejszy czas… ja tak nazywam okres, kiedy z chęcią wyrywam się z domu na działkę, a tu rodzinę trzeba czymś nakarmić… wtedy robimy ten sos, dodajemy pulpety i już jest czym głodnych nakarmić.
Tak na marginesie – zawsze mam takie dania „na wszelki wypadek” zachomikowane, a to jakieś kotlety, albo sznycle, albo porcję gulaszu czy bigosu, albo – najchętniej – pierogi, schowane ukradkiem, bo inaczej zostaje pochłonięta każda ich ilość /byłyby jedzone na obiad, kolację i jeszcze na śniadanie/.
pulpety w sosie paprykowym

Składniki
0,5 kg mięsa wieprzowego np. szynki, łopatki
1 bułka namoczona w mleku/wodzie
1 cebula /jeśli jest część zielona to też… sporo/
2 ząbki czosnku
1 jajko
sól, pieprz, papryka słodka

1/2 kostki sera feta
mąka do obtoczenia pulpetów
kostka rosołowa

sos
1 szklanka mleka
2 łyżki masła
2 łyżki mąki pszennej
1- 2 łyżki ostrego ketchupu /dodawać stopniowo i próbować/
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
3 łyżki śmietany 18%
sól i cukier do smaku
natka pietruszki

Wykonanie

Mięso zmielić razem z cebulą i namoczoną bułką, dodać przeciśnięty czosnek, jajko oraz sól, pieprz i słodką paprykę. Wyrobić masę, formować kulki wielkości orzecha włoskiego,  wkładając do środka każdej  kosteczkę sera fety /ok. 1×1 cm/, obtoczyć w mące.
Zagotować wodę z kostką rosołową  /wody ok. 1 l/, na gotującą wrzucać pulpety, gotować ok. 30 min. Po ugotowaniu wyjąć za pomocą łyżki cedzakowej i odłożyć osobno na talerz.

Z masła, mąki i mleka zrobić sos beszamelowy. Dodać słodką paprykę, pieprz i sól oraz stopniowo ketchup i zagotować, dodając w razie potrzeby /ja dodawałam/ trochę płynu z obgotowywania pulpetów /aby uzyskać odpowiednią gęstość sosu/.
Do rondla z sosem przełożyć teraz pulpety, zagotować wszystko razem /ok. 5 min./, doprawić jeszcze do smaku solą, cukrem, zestawić z gazu, po chwili dodać śmietanę, wymieszać.

Podawać z ziemniakami, ryżem, kaszą lub makaronem, posypując już na talerzu posiekaną natką pietruszki.

Jak statki na niebie…

Jak statki na niebie, la la la… ale tym razem nie będzie to piosenka zespołu De Mono, lecz będą to statki a’la kanapki, a raczej kanapki a’la statki.
kanapki jak statki

Są cudne, wykonane tak… misternie, widać, że przygotowały je malusie rączki, zgrabne paluszki.
Wyglądają bardzo efektownie i smakowicie.
Już na sam ich widok wraca apetyt, utracony być może w wyniku stresów, nabytych po pierwszym styku ze szkołą po wakacjach /dla niektórych był to w ogóle pierwszy kontakt ze szkołą/.

Ale „nie taki diabeł straszny, jak go malują”… ta szkoła … a z pewnością tak będzie, jeśli brzuszki będą pełne, posiłki dla dzieciaczków będą zdrowe, kolorowe, pełne fantazji, a kiedy jeszcze zostaną przygotowane przez same dzieci, to już tylko zajadać, aż uszy będą się trzęsły.
Mniam, mniam, mniam…

Te kanapki przygotowane zostały samodzielnie przez Julię, rozpoczynającą właśnie edukację w szkole, czyli … 7-latkę.
kanapki jak statki

A co będzie za lat kilka, kilkanaście? rośnie konkurencja, oj rośnie, ale babcia jest bardzo dumna i szczęśliwa, że taka zdolna „bestia” rośnie, kulinarnie i plastycznie i artystycznie.
I już wiem, kto będzie być może korzystał kiedyś z zapisków mojego bloga!
a może nawet będzie jego kontynuatorką?

Zdjęcia zamieszczam z nadzieją, że będą inspiracją dla odwiedzających mojego bloga mam czy babć, jak przygotować, bądź pomóc dzieciom w przygotowaniu takich ślicznych kanapek i kolacja już gotowa.
Inwencja twórcza wielce pożądana.