O Almanka

Gotuję bo muszę, piekę bo lubię, przetwarzam bo ilość słoików i butelek na półkach daje mi "kopa" do zrobienia następnych, a kocham.... z rzeczy przyziemnych - Kocham mój ogród !!!

Udka kurczaka pieczone w warzywach

Szybko, smacznie, kolorowo… czego chcieć więcej?
udka pieczone w warzywach

Składniki

6 udek lub 3 ćwiartki kurczaka
6 małych marchewek /może być więcej/
po 3-4 małe ziemniaki na osobę
inne ulubione warzywa np.
— opakowanie warzyw  na patelnię /u mnie po włosku/ lub
— opakowanie mini marchewek z brokułem i kalafiorem
— opakowanie mieszanki marchewki, kukurydzy i groszku zielonego
— marchew, pietruszka, brokuł, pieczarki
1-2 cebule
6 ząbków czosnku
troszkę masła
sól, pieprz
inne ulubione przyprawy /u mnie złocisty kurczak/
udka pieczone w warzywach

Wykonanie

Udka umyć, gdy mamy ćwiartki kurczaka podzielić na części, posolić i natrzeć przyprawami. Odstawić w chłodne miejsce na min. godzinę /ja daję nawet na całą noc do lodówki/.
udka pieczone w warzywach

Ziemniaki obrać i pokroić na kawałki jednakowej wielkości /małe mogą zostać w całości/.
Tak samo postąpić z marchewką – kroję ją w grubsze plastry.
Cebule obrać, pokroić na ćwiartki, czosnek dodać w całych ząbkach lub pokroić.
udka pieczone w warzywach

Przygotować odpowiednio duże naczynie żaroodporne lub brytfankę.
Na dno ułożyć ziemniaki i marchewkę oraz warzywa na patelnię. Teraz na jarzynach ułożyć przyprawione udka, po bokach powciskać ćwiartki cebuli i ząbki czosnku. Dodać na wierzch kawałki masła /roztopione poprawi smak dania i zabezpieczy ziemniaki przed przyklejeniem się do dna/.
Jarzyn nie musimy solić, ponieważ w ten sposób pieczone w piekarniku uzyskają swój własny smak, przez sole mineralne, które w inny sposób gotowane wylewamy z woda….
udka pieczone w warzywach

Piekarnik nagrzać do 180°C. Brytfankę przykryć i włożyć całość do piekarnika.
Teraz włączyć termoobieg /temperatura ustawiona nadal na 180 st.C/ lub też podnieść temperaturę w piekarniku do 200°C i  intensywnie podpiec potrawę.
Po 30 minutach zredukować grzanie do 150°C /termoobieg nadal włączony/ i piec następną godzinę.
Po 1,5 godzinie odkryć i zapiec jeszcze krótko bez przykrycia /aby zrumienić mięso/.

Tort „szachownica”

Miałam zrobić tort… urodzinowy… już miałam plan, już się przygotowywałam do jego wykonania, gdy nagle wpadł mi do głowy pomysł na zrobienie szachownicy. Zaczęłam szperać, czytać, wyobrażać sobie i ….
Oto i on.
tort szachownica

Składniki – tortownica śr. 26 cm

biszkopt jasny z 5 jaj – wg przepisu tutaj
biszkopt ciemny z 5 jaj – wg przepisu tutaj

Krem

0,5 kg serka mascarpone
500-600 ml śmietany kremówki 30%
3 łyżki drobnego cukru
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w małej ilości gorącego mleka
2-3 łyżki soku z cytryny

50 g czekolady deserowej lub gorzkiej
50 g czekolady białej

do nasączenia – mocna herbata z cytryną /dobrze jest dodać alkohol/
tort szachownica

Wykonanie

Upiec 2 biszkopty – jasny i ciemny.
Ostudzone biszkopty położyć na desce.
Pierwszy biszkopt przekroić na pół /na 2 placki/, pozostawić tak obie części jedna na drugiej, po czym zaznaczyć na 2 okręgi, oddalone od siebie w jednakowej szerokości.
Najlepiej użyć tu odpowiedniej średnicy talerzyka lub dna tortownicy.
Szerokość odstępów między poszczególnymi okręgami wyliczyć, dzieląc średnicę całego krążka na 2, a następnie na 3 czyli w skrócie na 6 /np. ciasto o średnicy 24 cm będzie miało okręgi oddalone od siebie o 4 cm/. 
W ten sposób powstaną trzy podwójne okręgi.
szachownica

Tę samą czynność powtórzyć z drugim biszkoptem.  Okręgi wycinać dokładnie w tej samej odległości, co przy pierwszym biszkopcie.

Obie czekolady rozpuścić /oddzielnie/ w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce.

tort szachownica

Kremówkę ubić na sztywno z cukrem, na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę.
Ser  mascarpone  wymieszać mikserem, a następnie połączyć z ubitą śmietaną /śmietanę dodawać do serka, a nie odwrotnie/.

Delikatnie rozłożyć „okręgi” biszkoptów, a następnie układać je w zapiętej obręczy tortownicy w następujący sposób /delikatnie nasączając biszkopt/:
Do największego jasnego okręgu delikatnie włożyć średni ciemny, a w środek jasny najmniejszy, przy czym ścianki każdego okręgu posmarować uprzednio cieniutko kremem /nie musi to być zrobione perfekcyjnie, chodzi jedynie o stworzenie „przyczepności” między okręgami/.
Teraz posmarować całą ułożoną powierzchnię kremem.
Układać  następne warstwy tortu analogicznie jak pierwszą z tym, że zawsze nad jasnym okręgiem  położyć okrąg ciemny, zaś nad ciemnym jasny. Każdą następną ułożoną warstwę smarować również kremem.
Ułożony tak tort trochę schłodzić w lodówce, po czym zdjąć obręcz i posmarować górę i boki masą.
tort szachownica

Pozostały krem podzielić na 2 części, dodając do jednej rozpuszczoną wcześniej czekoladę gorzką, a do drugiej białą. Tą ciemną i jasną masą udekorować tort według uznania.

Biszkopt ciemny z 6 jaj z olejem

Biszkopt z dodatkiem oleju jest bardziej wilgotny, szczególnie polecany, gdy masa nie będzie „mokra” np. wszelkie masy z dodatkiem żelatyny czy galaretki, które szybko twardnieją.

Składniki na tortownicę o śr. 24-25 cm, do 3-krotnego przecięcia.
biszkopt ciemny 6 jaj z olejem

Składniki

6 jajek
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiate łyżki kakao
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
szczypta soli

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Ubić białka ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier, następnie po jednym żółtku, potem ocet oraz olej. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem i kakao. Dodawać do ubitych białek i delikatnie mieszać końcówkami wyłączonego miksera lub szpatułką. Ciasto wylać do tortownicy, wyrównać, włożyć do nagrzanego już piekarnika.
Piec ok. 30-40 minut /termoobieg 150 st. 30 min./. Od razu po wyjęciu z piekarnika gorący biszkopt razem z blaszką odwrócić  do góry dnem i  upuścić /w blaszce/ na stół  z wysokości ok. 40 cm /w taki sposób, aby upadł płasko na stół – pozwoli to usunąć ewentualne nierówności i biszkopt nie opadnie/. Pozostawić w tej pozycji do lekkiego wystygnięcia. Potem już zdjąć obręcz i usunąć papier.
Kroić po całkowitym ostudzeniu, najlepiej na drugi dzień.

Biszkopt jasny z 6 jaj z olejem

Biszkopt z dodatkiem oleju jest bardziej wilgotny, co ma duże znaczenie w sytuacji, gdy nie chcemy zbyt nawilżać ciasta przed przełożeniem. Szczególnie polecany gdy masa nie będzie „mokra” np. wszelkie masy z dodatkiem żelatyny czy galaretki, które szybko twardnieją.

Składniki na tortownicę o śr. 26 cm, do 3-krotnego przecięcia.
biszkopt 6 jaj

Składniki

6 jajek
1 szklanka mąki tortowej + 2 kopiate łyżki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
szczypta soli

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Ubić białka ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier, następnie po jednym żółtku, potem ocet oraz olej.
Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem. Dodawać do ubitych białek i delikatnie mieszać końcówkami wyłączonego miksera lub szpatułką. Ciasto wylać do tortownicy, wyrównać, włożyć do nagrzanego już piekarnika.
Piec ok. 30-40 minut /termoobieg 150 st. 30 min./. Od razu po wyjęciu z piekarnika gorący biszkopt razem z blaszką odwrócić  do góry dnem i  upuścić /w blaszce/ na stół  z wysokości ok. 40 cm /w taki sposób, aby upadł płasko na stół – pozwoli to usunąć ewentualne nierówności i biszkopt nie opadnie/. Pozostawić w tej pozycji do lekkiego wystygnięcia. Potem już zdjąć obręcz i usunąć papier.
Kroić po całkowitym ostudzeniu, najlepiej na drugi dzień.

Drożdżowki na kefirze ze śliwkami

Zamrażarka to prawie jak kopalnia, lecz nie węgla, jakby ktoś pomyślał, ale wszelakich mrożonych różności. A moja, jako jednokomorowa, z czasów kiedy kupowało się to co akurat było dostępne, iście przypomina kopalnię, bo trzeba naprawdę porządnie zanurkować, żeby z jej czeluści coś wydobyć. No i kilka dni temu „kopiąc” za zgoła czymś innym, trafiłam na śliwki węgierki.
Od razu przypomniały mi się pyszne drożdżówki ze śliwkami, serwowane na deser niedzielnego obiadu w czasach szkolnych… zawsze jesienią.
Bardzo jestem ciekawa czy moje „psiapsiółki” pamiętają te pyszności, serwowane w stołówce /rosół wołowy z makaronem, sztuka mięsa w ciemnym sosie cebulowym z ziemniakami i na deser …. drożdżóweczki ze śliweczkami w środku… na samą myśl dostaję ślinotoku/.
Skomentujcie to moje drogie, dajcie głos, proszę… chyba, że już taka skleroza i nie pamiętacie?! ale liczę, że choć jedna się odezwie…

Ale wracając do drożdżówek… skoro i tak szalałam dziś w kuchni z biszkoptami, to przy okazji wypadało chyba upiec drożdżówki, no nie? Nie będą zapewne takie same, bo i owoców świeżych nie mam, ale jednak, nawet tak samo starałam się je uformować.
W lodówce zalegał akurat też kefir, więc zdecydowałam się na ciasto z jogurtem zamiast mleka. Wyszły cudne, mięciutkie drożdżóweczki, ale żeby nie przyrosło za dużo cm, zjadłam drożdżówki zamiast obiadu… nie potrafiłam sobie odmówić, no co???
drożdżówki ze śliwkami

Składniki

0,5 kg mąki pszennej /dałam mąkę „Basia” do wypieków drożdżowych/
szczypta soli
40 g drożdży
5 łyżek cukru
1 szklanka kefiru
1 całe jajko i 1 żółtko
po kilka kropli aromatu śmietankowego i cytrynowego
3 łyżki oleju

Wykonanie
drożdżówki ze śliwkami

Do głębszej miski rozkruszyć drożdże, dodać cukier, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia się drożdży, dodać lekko podgrzany kefir i troszkę mąki, znowu wymieszać  i odstawić w ciepłe miejsce pod przykryciem, aby drożdże zaczęły „pracować”.

Mąkę przesiać, dodać szczyptę soli, olej z rozkłóconymi w nim jajkami oraz rozczyn. Wymieszać /wyrobić/ – ja robię to mikserem /spiralnymi końcówkami/.
Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia /musi co najmniej podwoić objętość/.
Wyrośnięte ciasto lekko zagnieść, podzielić na 4 kawałki, każdą część wałkować na kwadrat, który z kolei też przekroić za pomocą radełka na 4 mniejsze kwadraty.
Na środek każdego kłaść po 6 połówek śliwek /można więcej/, zaginać rogi do środka /coś w rodzaju koperty/.
drożdżówki ze śliwkami
Drożdżówki układać na blasze z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia, smarować rozkłóconym białkiem /zostało od ciasta/ i odstawić jeszcze do wyrośnięcia na ok. 30 min.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 175-180 st. C przez 25 min. Posypać cukrem pudrem.

Miałam śliwki zamrożone, więc pierw je rozmroziłam i osączyłam na sicie, a dodatkowo posypałam je odrobiną cukru pudru, bułki tartej i … sezamem. Gdy użyjemy świeżych śliwek te zabiegi nie będą konieczne.

 

Biszkopt ciemny z 5 jaj z dodatkiem mąki ziemniaczanej

Propozycja na biszkopt ciemny, z dodatkiem kakao.
Analogicznie jak Biszkopt jasny z 5 jaj z dodatkiem mąki ziemniaczanej, ciemny również może być upieczony w tortownicy o śr. 23-24 cm /do przekrojenia na 3 blaty/ lub nieco niższy w tortownicy 26 cm / do przekrojenia na 2 blaty lub nawet 3 ale cienkie/.
Na zdjęciu upieczony w tortownicy 26 cm.
biszkopt ciemny z 5 jaj z m. ziem.
źródło

Składniki

5 jajek
szczypta soli
130 g cukru
80 g mąki pszennej typ 450
30 g mąki ziemniaczanej
30 g ciemnego kakao
płaska mała łyżeczka proszku do pieczenia /dodałam od siebie/

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno.  Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek i kakao przesiać nad ubitymi jajkami i delikatnie wymieszać szpatułką.  Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać.  Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 30 minut.  Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na  blat z wysokości ok. 30 cm i przestudzić.  Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Kroić na blaty po całkowitym ostygnięciu, a najlepiej na drugi dzień.

Biszkopt jasny z 5 jaj z dodatkiem mąki ziemniaczanej

Gawędziłam dziś z przyjaciółką o wypiekach, o tym, że biszkopty są kapryśne i często nie wychodzą takie, jakich oczekujemy. A wszystko dlatego, że właśnie „nastrajałam”się do ich upieczenia.
Obiecałam, że jeśli wyjdą OK, zamieszczę przepisy razem ze zdjęciem. Piekłam 2 biszkopty – jasny i ciemny. 
Myślę, że się udały… zatem przepis polecam i równocześnie dedykuję Pani T.

Z podanych proporcji wychodzi wysoki biszkopt w tortownicy o śr. 23-24 cm /do przekrojenia na 3 blaty/ lub nieco niższy w tortownicy 26 cm / do przekrojenia na 2 blaty lub nawet 3 ale cienkie/.
Zaletą jest jeszcze to, że składniki podane są wagowo, zatem proporcje udaje się dokładnie zachować, wszak szklanka szklance, a łyżka łyżce nie jest równa,
Na zdjęciu upieczony w tortownicy 24 cm.
Podaję też składniki na podobny biszkopt /24 cm/ w  szklankach – też wychodzi dobry biszkopt /poniżej – drugi wariant/. Wykonanie analogiczne.
biszkopt jasny z 5 jaj z m. ziem.

Składniki

5 jajek
szczypta soli
130 g cukru
100 g mąki pszennej typ 450
50 g mąki ziemniaczanej
szczypta proszku do pieczenia /dodałam od siebie/

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 170-180 st. C.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno.  Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek przesiać nad ubitymi jajkami i delikatnie wymieszać szpatułką.  Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać.  Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 30 minut.  Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na  blat z wysokości ok. 30 cm i przestudzić.  Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Kroić na blaty po całkowitym ostygnięciu, a najlepiej na drugi dzień.
źródło   

drugi wariant

5 jajek, dużych
3/4 szklanki cukru (najlepiej drobnego)
3/4 szklanki mąki tortowej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
1 łyżka oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia (niekoniecznie)
szczypta soli

 

Potrawka z kurczaka w zielonym sosie

Wiosna już jest, wprawdzie chłodna, ale zawsze lepsze to niż mrozy, słońce – choć nieco zębate przyświeca i od razu robi się tak jakoś…no fajnie.
Żeby dodać nieco kolorytu do otoczenia, będzie potrawka… zielona…
Zdjęcia tego nie oddają, ale naprawdę fajnie wygląda – złociste paseczki kurczaka skąpane w zielonym morzu sosu. O smaku to już nawet nie mówię.
potrawka w zielonym sosie

Składniki

1 pierś z kurczaka
1/2 opakowania mrożonego szpinaku lub brokułów
2 duże ząbki czosnki lub 1 ząbek i sól czosnkowa
1/2 szklanki mleka
1 serek topiony ziołowy /u mnie prostokątny ze szczypiorkiem 100 g/
sól, pieprz, papryka ostra
potrawka w zielonym sosie

Wykonanie

Oczyszczoną pierś z kurczaka pokroić w cienkie paski, skropić olejem, przyprawić solą, pieprzem, papryką.
Zamrożony szpinak/brokuły wrzucić na patelnię i podgrzewać do całkowitego rozmrożenia, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, podsmażyć, dodać do smaku sól.

Na drugiej patelni usmażyć przygotowane wcześniej paski kurczaka, po czym dodać do nich szpinak i wymieszać.
W rondelku zagrzać mleko i rozpuścić w nim serek, a gdy nabierze już aksamitnej konsystencji dodać do kurczaka, dusić razem ok. 3-5 min. ewentualnie jeszcze doprawić do smaku.

Podawać z makaronem, ryżem lub kaszą /u mnie dziś będzie z kaszą jęczmienną/.

Pizzerinki a’la ślimaczki II – z salami i oliwkami

Musiałam zużyć salami, oliwek nie musiałam, ale chciałam i miałam. Wyszły pyszne pizzerinki. Zrobiłam je na bazie przepisu Pizza II.
pizzerinki II

Składniki

2 kopiate szklanki mąki
3/4-1 szklanki ciepłej wody gazowanej
2,5 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru trzcinowego /dałam biały/
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki kurkumy
odrobina startej gałki muszkatołowej /zapomniałam i nie dałam/
3 łyżki oleju
1 łyżka miękkiego masła

dodatki – keczup łagodny, oliwki, salami, ser żółty starty
pizzerinki II

Wykonanie

Mąkę przesiać do miski. Wkruszyć drożdże, dodać cukier i ciepłą wodę. Zostawić pod przykryciem na kilkanaście minut, aż drożdże zaczną „buzować”. Następnie dodać po kolei wszystkie składniki i wyrobić ręcznie lub robotem. Odstawić do wyrośnięcia do czasu, aż podwoi swoją objętość.
Ponownie króciutko zagnieść.

Włączyć piekarnik, ustawiając temp. na 200 st.C /grzałka góra-dół/, na dolny poziom włożyć blachę z wyposażenia piekarnika /ma to zapobiec nadmiernemu przypieczeniu spodów/.

Połowę ciasta wyłożyć na deskę, rozwałkować na prostokąt, posmarować łagodnym keczupem, posypać delikatnie startym serem oraz wyłożyć dodatki – pokrojone w paski salami i oliwki w krążki.
Ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku w roladę /jak makowiec/, po czym pokroić w plastry /ok.2 cm/, ułożyć na blasze wyłożonej papierem i posypać startym serem.
Podobnie postąpić z drugą częścią ciasta.

Blachę umieścić na drugim poziomie od dołu /piętro wyżej od już umieszczonej blachy jako zabezpieczenie/ i piec 15-20 min.

z tej porcji wyszło 16 pizzerinek

Rolada z mięsa mielonego z marchewkowo-ogórkowym farszem

Rolada jak wiosenne marzenie, kolorowa w środku, ładnie się prezentuje, no i smaczna. Lubię takie rozmaitości, a na blogu jest już Rolada z mięsa mielonego z jajecznym farszem  czy  KLOPS… do tego kolorowy.

rolada z mięsa mielonego z marchewkowo-ogórkowym farszem
Składniki

0,5 kg  mięsa wieprzowo-wołowego
1 bułka kajzerka
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
zielony szczypior cebuli i czosnku /nie jest wymagany bezwzględnie/
sól, pieprz czarny i ziołowy, kminek mielony
rolada z mięsa mielonego z marchewkowo-ogórkowym farszem

farsz

2 marchewki /surowe/
3-4 ogórki kiszone
1 cebula
2-3 jajka ugotowane na twardo
3 kopiate łyżki żółtego sera, startego na drobnych oczkach /wiórka/
sól i pieprz – do smaku
zielona natka i szczypiorek – posiekana /ilość wg uznania, ja dałam sporo/
rolada z mięsa mielonego z marchewkowo-ogórkowym farszem

Wykonanie

Ugotowane na twardo jajka oraz ogórki i cebulę pokroić w kostkę, przyprawić do smaku solą i pieprzem, wymieszać.
Marchew poszatkować na cienkie plasterki. Ser żółty zetrzeć na drobnych wiórkach.

Oczyszczone mięso przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa razem z cebulą, czosnkiem i namoczoną, odciśniętą bułką. Dodać jajko, przyprawy i zielone dodatki, wyrobić masę jak na sznycle.
Masę mięsną rozłożyć teraz na folii spożywczej, posypanej dość obficie bułką tartą i uformować prostokąt /o boku długości foremki, w której rolada będzie pieczona,  docisnąć dokładnie do folii.
Na masie rozłożyć warstwę poszatkowanej marchewki, na to pokrojone ogórki z cebulą i jajkiem oraz starty ser, zostawiając z jednej strony wolną przestrzeń /brzeg ok. 3-4 cm/, farsz również docisnąć. Pomagając sobie folią zwinąć mięso z farszem w roladę, którą umieścić w foremce wysmarowanej olejem. Na wierzchu umieścić po odrobinie masła i piec przez ok. 1 godz. w piekarniku nagrzanym do 180-190 st.C.
Kroić po ok. 15 min. od wyciągnięcia z piekarnika.

Uwagi: na przyszłość wszystkie składniki poszatkuję w plasterki i ułożę warstwami „dachówkowo” najpierw marchew, potem ogórek, cebula i jajko – myślę, że przy takim ułożeniu będzie lepszy efekt wizualny, warstwy będą bardziej widoczne