Ziemniaki smażone

ziemniaki smażone
Pyszne jako dodatek np. do pieczonej kiełbaski, albo sadzonego jajka, ale najpyszniejsze – jak dla mnie –  są jako samodzielne danie /no, prawie samodzielne/ z kefirem … na upalne dni … na obiadek, bądź kolację, mniam mniam….

ilość składników wedle apetytu i ilości głodomorków …

Składniki

ziemniaki
cebula
sól
smalec lub olej

Wykonanie

Ziemniaki obrać, pokroić w grubsze plasterki. Cebulę również pokroić w półplasterki lub w piórka. Na patelni z grubszym dnem rozgrzać smalec/olej, włożyć ziemniaki, przykryć i zacząć smażenie. Kiedy już się trochę podsmażą, dodać cebulę, posolić i smażyć dalej pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, aż będą miękkie i rumiane

 

Kotlety rybne z ziemniakami

Pyszne kotleciki, do tego coś innego, niż zwykły kawałek ryby panierowany i usmażony. Robiłam je już wiele razy, a jako że jutro środa popielcowa, zrobię je na obiad.
Kotlety rybne - mielone

Składniki

1/2 kg filetów np. z mintaja
3-4 ugotowane ziemniaki /ok. pół kg/
1-2 jajka
1 cebula
kawałek/15 dkg/ startego żółtego sera
¾ szklanki mąki pszennej
ok. 1/2 szklanki mleka
przyprawa do ryb
sól, pieprz
natka pietruszki,

Wykonanie

Ziemniaki ugotować, ostudzić, zetrzeć na grubych oczkach. Można też wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu z dnia poprzedniego /gniecione/ – wówczas rozdrobnić je widelcem.
Cebulę pokroić w drobniutką kosteczkę.
Odmrożone filety podgotować /ok. 8 min./  w lekko osolonej wodzie /lub z dodatkiem ziarenek smaku/, następnie rozdrobnić mięso widelcem.
Wszystkie składniki włożyć do miski, dodać przyprawy, dobrze wyrobić masę. Powinna być zwięzła i dość pikantna.
Schłodzić masę w lodówce. Formować kotleciki i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor. Czasem masa dość rzadka, wtedy formuję je łyżką.
Podawać z ziemniakami i ulubioną surówką np. z kapusty kiszonej.

uwagi – usmażyłam bez panierowania w bułce, w małej ilości tłuszczu – lepiej obtoczyć jednak w bułce przed smażeniem

Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym

Bardzo lubię te kotleciki. Długo mi nie wychodziły, po prostu po usmażeniu rozpadały się jak babki z piasku, a niby miałam przepis sprawdzony … ale już został doprecyzowany i dopracowany …
kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym

Składniki

1 kg tłuczonych ziemniaków
1 łyżeczka gałki muszkatołowej /świeżo utartej/
2-3 ząbki przeciśniętego przez praskę
2-3 cebule
ok. 10 łyżek bułki tartej
2 jajka
sól, pieprz
masło i olej – do smażenia

Na sos

30 dag pieczarek
1 cebula
2 łyżki masła
1-2 łyżki mąki
1 szklanka wody lub wywaru
1/2 szklanki śmietany
sól, pieprz
natka pietruszki
kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym

Wykonanie

Ziemniaki ugotować w lekko osolonej wodzie /ok.20 min. od momentu zagotowania się wody/. Odcedzić, odparować, pognieść lub przecisnąć przez praskę.
Do wystudzonych ziemniaków dodać czosnek, roztrzepane jajko, gałkę, przesmażoną na maśle cebulkę,bułkę tartą, sól i pieprz do smaku.
Wszystkie składniki starannie zagnieć /konsystencja podobna  ciasta na kopytka/.
Masę odstawić do lodówki na ok. 2 godziny.
Po tym czasie formować z masy wałeczki, kroić na części i formować kotlety /jak mielone/.
Na patelni rozgrzać olej, smażyć kotlety na rumiano.
Podawać z sosem grzybowym (pieczarkowym) jako samodzielne danie, albo też do dania obiadowego zamiast ziemniaków.
Z podanych proporcji wychodzi ok. 20 kotletów.

Pieczarki i cebulę drobno pokroić, podsmażyć, dodać mąkę rozprowadzoną zimnym wywarem lub wodą, wymieszać ze śmietaną, kilka minut pogotować. Sos doprawić solą i pieprzem. Na koniec dodać natkę pietruszki. Kotlety podawać polane sosem.

Baba ziemniaczana

Słuchałam kiedyś w TV p. Kwaśniewskiej /w czasie, kiedy była prezydentową/, jak opowiadała o relacjach, jakie wiążą  ją z innymi prezydentowymi, co robią, o czym rozmawiają, kiedy ich mężowie /prezydenci/ obradują. I to wtedy właśnie usłyszałam, jak w czasie takich spotkań zdobyła przepis i nauczyła się robić babę ziemniaczaną.
Baba ziemniaczana….. brzmiało to dla mnie dość tajemniczo ….. Zapamiętałam jedynie, że to potrawa bardzo znana na kresach. Po jakimś czasie zetknęłam się znowu z tą potrawą i co się okazało? znam tą potrawę, czasem gościła w moim domu rodzinnym, ale inaczej się nazywała, jak? nazwy na razie nie mogę odkopać z otchłani mej pamięci, ale sobie przypomnę…….

Baba ziemniaczana

Składniki  

2 kg ziemniaków
1-2 cebule
10-20 dkg boczku lub końcówek wędlin
3-4 jajka /2 duże jaja też wystarczą/
1/2 szklanki śmietany
ew. troszkę kaszy manny,  gdyby ziemniaki były za rzadkie
sól, pieprz, majeranek /sporo/
olej do smażenia cebuli

Wykonanie

Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce jak na placki ziemniaczane, wbić całe jajka, dodać podsmażony, pokrojony w cienkie plasterki boczek i cebulę*), dodać pozostałe składniki, wszystko wymieszać, doprawić do smaku /jeśli ziemniaki puściły zbyt dużo soku, można dodać łyżkę pszennej mąki-ja tego prawie nigdy nie robię/.
Masę wylać na posmarowaną olejem formę blaszaną lub naczynie żaroodporne i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180-200 st. C na ok. 1- 1,5 godziny.

Babkę można jeść bezpośrednio po upieczeniu lub odgrzaną na patelni.Może być podana z sosem np. grzybowym, ale też pyszna jest z kleksem kwaśnej śmietany. Może też zastąpić ziemniaki i być podana w towarzystwie mięsa.

*) można dać 1 cebulę startą razem z ziemniakami, a drugą podsmażoną razem z boczkiem – wszystko pokrojone w kostkę

Zapiekanka ziemniaczano-kalafiorowa

Robiłam na obiad jajko sadzone, do tego fasola szparagowa i kalafior. Kupiłam świeżego kalafiora, był ogromny, do obiadu zużyty zaledwie w połowie. Co zrobić z resztą? jakieś pomysły wpadały mi do głowy i natychmiast je kasowałam, aż w końcu przyszła mi do głowy zapiekanka. Jak pomyślałam, tak zrobiłam, dodając oczywiście to i owo. Wyszło całkiem smacznie.

Składniki

1/2 kalafiora
6-7 ziemniaków
1długa marchew
1 cebula
5-6 plasterków szynki
2 jajka
1 mała śmietana /ok.200 g/
sól, pieprz, Ziarenka smaku
natka pietruszki
ser żółty w kawałku

Wykonanie

Obrane ziemniaki i marchew pokroić w plasterki /ziemniaki w grubsze /, wrzucić na lekko osolony wrzątek i gotować 5 min. odcedzić.
Kalafior również ugotowany na półmiękko, podzielić na cząstki. Jajka ugotować na twardo, pokroić w grubsze plasterki.
Cebulę pokroić w półplasterki, poddusić na maśle, dodać szynkę pokrojoną w paseczki, podsmażyć.
Wszystkie składniki włożyć do dużej miski, dodać natkę  pietruszki, pieprz, delikatnie wymieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, zalać śmietaną wymieszaną z odrobiną Ziarenek smaku, na wierzch zetrzeć ser żółty. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 150 st. zapiekać ok. pół godziny.
Podawać z keczupem, z dodatkiem ogórka kiszonego.

Knedle ziemniaczane ze śliwkami

Kiedy moje dzieci były jeszcze małe, wybraliśmy się z nimi do naszych znajomych, mieszkających pod miastem. Był akurat sezon „śliwkowy”, więc nic dziwnego, że trafiliśmy na knedle ze śliwkami. Nigdy wcześniej ich nie robiłam, bo u mnie dania na słodko to mogły być najwyżej jako deser, a i to każdy chętniej zjadał np. kawałek ciasta.
Kiedy więc koleżanka zaproponowała dzieciom poczęstunek knedlami, ja od razu zawyrokowałam – o nie, moje dzieci nie lubią knedli!
Ona jednak nalegała, a do tego ich dzieci z takim apetytem je pałaszowały, że i  moje się skusiły. Nie wiem, czy to jedzenie w towarzystwie innych dzieci, czy świeże powietrze i wcześniejsze wyganianie się na podwórku sprawiły, że moje dzieci wprost rzuciły się na owe knedle….. aż mi troszkę wstyd było, bo wyglądało to tak, jakby z tydzień były głodzone. Wróciłam więc do domu wyposażona w przepis na „takie”  knedle oraz koszyk śliwek i za dwa dni też je ugotowałam. I co?  I nic… nie chciały  jeść!!!
knedle ziemniaczane

Składniki

1 kg ziemniaków przed obraniem
250 g mąki pszennej /ok. 1,5 szklanki/
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej,
2 czubate łyżki kaszy manny,
1 łyżka masła
1 jajko

Wykonanie

Ziemniaki ugotować w lekko osolonej wodzie /mała łyżeczka/, odcedzić, odparować.
Gorące przecisnąć przez praskę i połączyć z łyżką masła.

Teraz do dużego garnka wlać już wodę, lekko posolić i postawić na gazie.

Na stolnicę przesiać obie mąki, dodać kaszę manną, przestudzone ziemniaki, jajko.
Bardzo szybko zagnieść ciasto /ma być miękkie/.
To ciasto robi się szybko rzadkie, dlatego nie można go długo wyrabiać.
Na posypanej mąką stolnicy zrobić dwa wałki o średnicy 4 cm.
Odcinać nożem krążki o grubości 2 cm, rozpłaszczać dłonią i na każdy kłaść śliwkę /w środek śliwki wsypać troszkę cukru i szczyptę cynamonu/. Zlepiać dokładnie, nadając im kulisty kształt.
Kiedy zrobimy już połowę knedli, wrzucić je na wrzącą, osoloną wodę. Gotować 3 minuty, licząc od chwili ponownego zawrzenia wody. Tak samo postąpić z drugą połową ciasta.

Podawać z masłem i bułką tartą /na patelnię wsypać bułkę tartą, postawić na małym ogniu, a gdy się lekko przyrumieni, dodać masło, wymieszać i zdjąć z gazu –  masła już nie smażyć, zachowa świeższy smak /.
Polać knedle i natychmiast podawać.
Knedle można też polać śmietaną lub jogurtem i posypać cukrem pudrem.

Kopytka/paluszki

Jeśli zostają ziemniaki z obiadu, można, a nawet trzeba je wykorzystać do przygotowania jakiegoś dania obiadowego w dniu następnym. Takim daniem mogą być m.in. kopytka.
W moim domu rodzinnym potrawa ta była znana pod nazwą „paluszki”. Różnica polega jedynie na sposobie formowania, bowiem kopytka robi się krojąc spłaszczony wałeczek na ukos /romby/, zaś paluszki formuje się ze znacznie cieńszego wałeczka, tniemy na kilkucentymetrowe kawałki i rolujemy w dłoniach.
Kopytka czy paluszki są pyszne świeżo ugotowane, ale też wyśmienicie smakują odsmażone na masełku. Takie usmażone na rumiano będą np. znakomitą kolacją.
paluszki/kopytka

Składniki

1 kg ziemniaków
2 jaja
30 dkg mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej /lub kaszy manny/
sól

Wykonanie

Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić i odparować, jeszcze ciepłe przetrzeć przez praskę, a następnie wyłożyć na wysypaną mąką stolnicę, formując niewielki kopiec. Oba rodzaje mąki przesiać razem. Do środka ziemniaczanego kopca wbić jaja, wsypać mąkę i szybko wymieszać, najwygodniej używając do tego dużego noża. Gdy wszystkie składniki się połączą, wyrobić jednolite ciasto. Formować wałki i kroić skośnie w poprzek na równe kawałki. Gotować natychmiast w osolonej wodzie. Polać masłem.

Istnieje jeszcze wersja z zieleniną. Wtedy do ciasta na kopytka można dodać natkę, koperek, tymianek, bazylię, miętę, rozmaryn, szpinak – w sumie jedną garść zieleniny.

Przepis zaczerpnięty z książki „Kuchnia Polska” Małgorzaty Caprari.
paluszki/kopytka

Spotkałam w necie sposób, który mi się spodobał, bo można się obyć bez wagi, co ma znaczenie wtedy, gdy zostaje nam jakaś resztka ugotowanych, a mianowicie:
Wyrównujemy ziemniaki w naczyniu, dzielimy je na 3 części, wyjmujemy jedną część i kładziemy ją na wierzch reszty, a w powstałą lukę dodajemy mąkę, tyle, aby powierzchnia znowu się wyrównała, lekko ubijamy mąkę.  Wbijamy jajka,  dodajemy mąkę ziemniaczaną, szczyptę soli i całość wyrabiamy.

Placki ziemniaczane

Pyszne, podane zarówno jako  samodzielne danie, jak też w towarzystwie sosów mięsnych,czy  warzywnych. Ja preferuję te placki solo, czyli takie prosto z patelni, złociste, gorące i chrupiące.
placki ziemniaczane

Składniki

1-1,25 kg ziemniaków
1 średnia cebula
1 jajko*)
1 malutki ząbek czosnku
4 łyżki mąki pszennej /po zmianie 3 łyżki pszennej lub grysiku i 1 łyżka ziemniaczanej/ **)
2-3 łyżki mleka /nie ściemnieją/ /po zmianie 1/2 szklanki gorącego mleka/
sól, ewentualnie vegeta
szczypta pieprzu
pół łyżeczki majeranku
szczypta proszku do pieczenia
placki ziemniaczane

Wykonanie

Obrane ziemniaki, cebulę i czosnek ścieramy  na tarce o najdrobniejszych oczkach /lub za pomocą odpowiedniej tarczy w malakserze/, dokładnie mieszamy wszystkie składniki, przyprawiamy solą/vegetą, pieprzem, majerankiem , posypujemy mąką i dokładnie mieszamy. Jeśli chcemy, aby placki były pulchne, dodajemy szczyptę proszku do pieczenia.
Na patelni rozgrzewamy olej i kładziemy niewielkie ilości masy ziemniaczanej. Smażymy na złoty kolor z obu stron.***) , ****)
Podajemy polane kwaśną śmietaną.
placki ziemniaczane2

*) jeśli nie mamy albo nie chcemy dawać jajka, można z utartych ziemniaków odcedzić płyn do miseczki, osadzoną w nim skrobię /osiądzie na dnie miseczki/ dodać z powrotem do masy ziemniaczanej, a dodatkowo dodać do masy ze 2 łyżki kwaśnej śmietany /wszystkie inne składniki oczywiście jak w przepisie/.

**) jeśli chcemy placki bardzo chrupiące, należy zmniejszyć ilość mąki do minimum, nawet do 1 łyżki/1 kg ziemniaków, oczywiście odlewając „odstany” płyn z utartych ziemniaków oraz koniecznie dodać też kaszy manny 1-2 łyżki

***)placki możemy też piec w piekarniku zamiast smażyć;
Blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy olejem. Łyżką nakładamy porcje ciasta i formujemy placki.
Blachę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190-200 st.C i pieczemy 15 minut, po czym na ok. 5 min. włączamy termoobieg i pieczemy jeszcze placki, aż się zarumienią.

****)jeśli chcemy placki bardziej chrupiące3 należy połowę ziemniaków zetrzeć na oczkach najdrobniejszych, zaś drugą połowę na grubych oczkach, startą masę odsączyć na sicie, ale skrobię z osadzoną na dnie odsączonego płynu dodać z powrotem do masy; mąki dać 1-2 łyżki

Pierogi z kapustą kiszoną i ziemniakami

Zobaczyłam kiedyś w necie takie pierogi i……… przecież je pamiętam,  przecież  głównie takie w okresie zimy Mama gotowała /oprócz ruskich oczywiście/, tyle, że boczku w nich nie było, były za to skwarki ze słoninki, tak w kapuście jak też na wierzchu. Nie było w nich również przyprawy do bigosu – nie istniała taka wówczas w sprzedaży.Odtworzyłam zatem przepis, ugotowałam pierogi i zaskoczyłam rodzinę, a syn, który początkowo bronił się przed ich choćby spróbowaniem, zajadał je potem z wielkim apetytem.

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej
1 szklanka wrzącej wody
1 łyżka masła
½ łyżeczki soli

Farsz

0,7 kg ziemniaków /niepełny kg przed obraniem/
0,5 kg kapusty kiszonej
2 cebule + tłuszcz do smażenia /wskazana słoninka lub boczek wędzony/
sól, pieprz, natka
przyprawa do bigosu

Wykonanie

Kapustę kiszoną odcisnąć, ugotować w niewielkiej ilości wody do miękkośi /ok. 30-40 min./ z dodatkiem przyprawy do bigosu.
Ziemniaki ugotować i ugnieść. Na patelni zesmażyć słoninę /boczek/, skwarki odłożyć na talerzyk, a na powstałym tłuszczu usmażyć drobno pokrojoną cebulę.
Połączyć wszystkie składniki farszu, dodając sól, pieprz, natkę.

Mąkę przesiać do garnka, zrobić dołek na środku, dać sól i masło, wlewać gorącą-wrzącą wodę, wymieszać łyżką. Gdy troszkę ostygnie wyrobić ciasto za pomocą rąk.
Naczynie przykryć mokrą ścierką i odstawić ciasto na chwilę, aby odpoczęło.
Urywać po kawałku, wałkować, wycinać kółka i robić pierogi, pamiętając, aby pozostałe ciasto w garnku było cały czas dokładnie przykryte ścierką.
Gotować partiami. Jako, że ciasto zostało zaparzone, pierogi wyjmuję jak zaczną się gotować i wypłyną wszystkie na powierzcnię.

Wychodzi ok. 50 szt. pierogów

Pierogi ruskie

Dużo wody w rzece upłynęło, zanim nauczyłam się gotować pierogi. Początki były ….. straszne. Rodzina domagała się ciągle pierogów, a ja na samą myśl o ich gotowaniu dostawałam dreszczy. 
Jakby tego było mało, koleżanka z pracy na lewo i prawo opowiadała, że wszystko robi na oko, bez żadnego przepisu, a ugotowanie pierogów to dla niej pół godziny.  A mnie – kiedy już się za nie zabierałam – zajmowało to pół dnia, albo i więcej.  A efekty też nie były zadowalające, wg mnie przynajmniej. I jakby na przekór wszystkiemu, moje dzieci mlaskały z zadowoleniem nad talerzami, twierdząc, że nikt takich dobrych pierogów nie umie gotować. A ja patrzyłam na te kapcie, często rozłażące się, każdy w innym rozmiarze, i w myślach modliłam się aby im się odmieniło i nie chcieli ich więcej.
Ale nic z tego. Nie pozostało mi więc nic innego, jak uczyć się, ćwiczyć, poprawiając ciągle proporcje, aż w końcu jako tako już mi wychodzi, może nawet dobrze?

pierogi ruskie

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej / 3 szklanki/
1 szklanka wrzącej wody /dobrze jest dodać mleka, nawet pół na pół/
1 łyżka masła
½ łyżeczki soli

Farsz

80 dkg ziemniaków /1 kg przed obraniem/
20-40 dkg sera białego /twarogu/
1 cebula + tłuszcz do usmażenia
sól, pieprz
opcjonalnie – mięta

Wykonanie

Pierw przygotowujemy farsz. Obrane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, pognieść dokładnie na jednolitą masę. Kiedy trochę ostygną dodać rozdrobniony ser, drobno posiekaną  cebulę, przesmażoną na złoty kolor na maśle oraz sól i pieprz /sporo/ – farsz powinien być pikantny.

Mąkę przesiać do garnka, zrobić dołek na środku, dać sól i masło, wlewać gorącą-wrzącą wodę /wodę z mlekiem/, wymieszać łyżką. Gdy troszkę ostygnie wyrobić ciasto za pomocą rąk. Można też zrobić to ciasto przy użyciu malaksera, wtedy jednak gorącą wodę wlewać cienkim strumieniem /malakser cały czas pracuje/.
Naczynie przykryć mokrą ścierką i odstawić ciasto na chwilę, aby odpoczęło.
Urywać po kawałku, wałkować, wycinać kółka i robić pierogi, pamiętając, aby pozostałe ciasto w garnku było cały czas dokładnie przykryte ścierką.
Gotować partiami. Jako, że ciasto zostało zaparzone, pierogi wyjmuję jak zaczną się gotować i wypłyną wszystkie na powierzchnię.

Podawać z samym masłem, z  cebulką usmażoną na masełku, z usmażoną słoninką, bądź ze śmietaną. Przy tej wersji lubię do farszu dodać troszkę mięty.
Pyszne są też na drugi dzień odsmażone na patelni.

Pierogi ruskie bardzo dobrze się mrożą. Przeznaczone do tego celu, po wyjęciu z wrzątku, wkładam na chwilę do zimnej wody, po czym odsączam, osuszam, zamrażam na tackach ułożone pojedynczo, a po zamrożeniu wsypuję do woreczków.

Wychodzi ok. 50 szt. pierogów