Domowy majonez na bazie śmietany

To mój zamiennik majonezu zamiast takiego „kupnego”. Mnie odpowiada, może komuś jeszcze się przyda, bo z pewnością jest zdrowszy dla wątroby. Używam go do sałatek oraz wszędzie tam, gdzie wymagany jest majonez. Dlatego zamieszczę ten przepis także w „przepisach podstawowych”.
Jedynie do pieczenia np. do posmarowania udek przed pieczeniem czy zrobienia babki majonezowej używam majonezu ze sklepu.
majonez domowy ze śmietany

Składniki

1/2 szklanki kwaśnej śmietany
1 ugotowane żółtko /białko wykorzystać np. do sałatki/
1 łyżka musztardy
sól, cukier, pieprz – do smaku

Wykonanie

Składniki na majonez wymieszać na gładką masę.
majonez domowy ze śmietany

Tort „szachownica”

Miałam zrobić tort… urodzinowy… już miałam plan, już się przygotowywałam do jego wykonania, gdy nagle wpadł mi do głowy pomysł na zrobienie szachownicy. Zaczęłam szperać, czytać, wyobrażać sobie i ….
Oto i on.
tort szachownica

Składniki – tortownica śr. 26 cm

biszkopt jasny z 5 jaj – wg przepisu tutaj
biszkopt ciemny z 5 jaj – wg przepisu tutaj

Krem

0,5 kg serka mascarpone
500-600 ml śmietany kremówki 30%
3 łyżki drobnego cukru
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w małej ilości gorącego mleka
2-3 łyżki soku z cytryny

50 g czekolady deserowej lub gorzkiej
50 g czekolady białej

do nasączenia – mocna herbata z cytryną /dobrze jest dodać alkohol/
tort szachownica

Wykonanie

Upiec 2 biszkopty – jasny i ciemny.
Ostudzone biszkopty położyć na desce.
Pierwszy biszkopt przekroić na pół /na 2 placki/, pozostawić tak obie części jedna na drugiej, po czym zaznaczyć na 2 okręgi, oddalone od siebie w jednakowej szerokości.
Najlepiej użyć tu odpowiedniej średnicy talerzyka lub dna tortownicy.
Szerokość odstępów między poszczególnymi okręgami wyliczyć, dzieląc średnicę całego krążka na 2, a następnie na 3 czyli w skrócie na 6 /np. ciasto o średnicy 24 cm będzie miało okręgi oddalone od siebie o 4 cm/. 
W ten sposób powstaną trzy podwójne okręgi.
szachownica

Tę samą czynność powtórzyć z drugim biszkoptem.  Okręgi wycinać dokładnie w tej samej odległości, co przy pierwszym biszkopcie.

Obie czekolady rozpuścić /oddzielnie/ w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce.

tort szachownica

Kremówkę ubić na sztywno z cukrem, na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę.
Ser  mascarpone  wymieszać mikserem, a następnie połączyć z ubitą śmietaną /śmietanę dodawać do serka, a nie odwrotnie/.

Delikatnie rozłożyć „okręgi” biszkoptów, a następnie układać je w zapiętej obręczy tortownicy w następujący sposób /delikatnie nasączając biszkopt/:
Do największego jasnego okręgu delikatnie włożyć średni ciemny, a w środek jasny najmniejszy, przy czym ścianki każdego okręgu posmarować uprzednio cieniutko kremem /nie musi to być zrobione perfekcyjnie, chodzi jedynie o stworzenie „przyczepności” między okręgami/.
Teraz posmarować całą ułożoną powierzchnię kremem.
Układać  następne warstwy tortu analogicznie jak pierwszą z tym, że zawsze nad jasnym okręgiem  położyć okrąg ciemny, zaś nad ciemnym jasny. Każdą następną ułożoną warstwę smarować również kremem.
Ułożony tak tort trochę schłodzić w lodówce, po czym zdjąć obręcz i posmarować górę i boki masą.
tort szachownica

Pozostały krem podzielić na 2 części, dodając do jednej rozpuszczoną wcześniej czekoladę gorzką, a do drugiej białą. Tą ciemną i jasną masą udekorować tort według uznania.

Tort dacquoise – bezowy z daktylami i orzechami

Tort zrobiłam jako niespodziankę … Robiłam go w tajemnicy, bo miało go nie być, ale jestem przekorna…no to oficjalnie nie ma, ale jako niespodzianka?

Przepisów na to cudo hula w necie mnóstwo, przestudiowałam wiele z nich, wszystkie podobne do siebie. czasem analogiczne, zatem nawet nie podam źródła, bo musiałabym wymienić całą listę czytanych.
A co równie ważne – podobno taki /podobny/ tort jest serwowany w cukierni samego mistrza Sowy.
tort bezowy daktylowo-orzechowy

Składniki

Beza

6 białek
300 g drobnego cukru
2 łyżki cukru trzcinowego Demerara
1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
szczypta soli
8 suszonych daktyli

Krem

250 g serka mascarpone
250-300 ml śmietanki kremówki 30%
1 łyżka cukru pudru
1 śmietanfix lub /lepiej/ 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w niewielkiej ilości wody
150 g masy kajmakowej /dałam pół puszki o wadze 380g/
½ szklanki posiekanych orzechów włoskich
10 suszonych daktyli

Do dekoracji

½ łyżeczki cukru pudru
1 łyżeczka ciemnego kakao
kilka orzechów i daktyli
tort bezowy daktylowo-orzechowy

Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 120 st. C /włączyć termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 2 krążki bezy/.
2 blachy wyłożyć papierem do pieczenia i na środku każdej narysować okrąg o  średnicy ok. 22-23 cm /najlepiej odrysować od dna tortownicy, talerza lub pokrywki/.

Daktyle drobno pokroić.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć dodać ocet, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już  się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć. Powinna mieć gęstą i sztywną konsystencję.
Dodać pokrojone daktyle, wymieszać, podzielić na dwie części i wyłożyć na przygotowany papier.

Blaszki z bezą wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 120 st. C / i piec 30 min. potem obniżyć temp  do 100 st.C. i piec jeszcze 1-1,5 godz. Teraz piekarnik już wyłączyć i przez 10 min trzymać zamknięty jeszcze,  a następnie lekko uchylić drzwiczki i niech beza powoli w piekarniku stygnie /dobrze jest upiec ją wieczorem i pozostawić tak w piekarniku do rana/.
tort bezowy daktylowo-orzechowy

Krem

Ser mascarpone wymieszać mikserem z masą kajmakową.
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania  1 łyżkę cukru pudru i usztywnić śmietanfixem..
Teraz połączyć obie masy dodając śmietanę do serka /nigdy odwrotnie/ delikatnie mieszając.. Na koniec dodać posiekane bakalie i delikatnie wymieszać.

Na jednym placku bezowym równomiernie rozsmarować krem, przykryć drugim.
Całość posypać przez sitko cukrem pudrem wymieszanym z kakao, udekorować daktylami i orzechami.
Można część kremu cienko posmarować po wierzchu bezy /ja tak właśnie zrobiłam/.

Piersi kurczaka zapiekane z pieczarkami

Danie to w przeszłości często gościło u mnie, a przepis zasłyszałam wówczas chyba w tv. Potem o nim zapomniałam na długo, długo, ale nie na zawsze…podczas wertowania żółtych stron zeszytu z zapisanymi przepisami,  przypomniał mi się  ten sposób przygotowania piersi z kurczaka … i jeszcze ciekawostka – obok przepisu w nawiasie informacja, że jest to sposób wg Justyny Steczkowskiej…mogę się tylko domyślać, że zapewne była gościem w jakimś programie tv i podzieliła się tym sposobem, a ja skrzętnie zapisałam, dodając potem co nieco od siebie, jak zawsze…..
piersi kurczaka zapiekane z pieczarkami

Składniki

2 piersi z kurczaka podwójne /czyli 4 pojedyncze/
0,5 kg pieczarek
1 duża śmietana słodka /0k. 300-330 ml, % obojętny/
1 płaska łyżeczka papryki ostrej
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżka cebuli granulowanej lub cebulowa zupa w proszku*)
vegeta, sól, pieprz
szczypiorek
opcjonalnie ser żółty lub serki w plasterkach Hochland
*) kiedy nie mam tego składnika, dodaję drobno pokrojoną cebulę do smażenia pieczarek
piersi kurczaka zapiekane z pieczarkami

Wykonanie

Piersi pokroić na mniejsze porcje, oprószyć vegetą.
Pieczarki pokroić w plasterki, lekko posolić i popieprzyć, po czym usmażyć. Śmietanę wymieszać z papryką i cebulą w proszku. W naczyniu żaroodpornym ułożyć połowę pieczarek, na to piersi, na wierzch drugą połowę pieczarek i posiekany szczypiorek. Jeśli zdecydujemy się na dodatek sera, dać go na pieczarki.
Całość zalać śmietaną. Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. 180 st. C ok. 50 minut.

Sernik śmietankowy z polewą czekoladowo-wiśniową

Serniki to moje najbardziej ulubione ciasta, stąd i na blogu musi być ich sporo. W swoich zbiorach mam ich mnóstwo i  większość z nich została już przez lata wypróbowana, jednak postanowiłam je tutaj publikować dopiero, kiedy będę mogła też wstawić zdjęcie /czyli kiedy ponownie upiekę/, bo to od razu widać z jakim ciastem mamy do czynienia i czy warto je zrobić… wszak „je się oczami”  –  nawet jeśli zdjęcie zrobione jest przez marnego dość fotografa, jakim ja jestem.
W początkowej fazie prowadzenia bloga zamieszczałam przepisy wypróbowane, choć bez zdjęć, jednak uznałam, że nie był to dobry pomysł i postanowiłam to zmienić.

Ale wracając do tematu … dziś prezentuję sernik bardzo śmietankowy i bardzo pyszny ……taki iście świąteczny.
sernik z frużeliną

Składniki /forma 24×36 cm/

1,50 kg sera twarogowego /półtłusty lub tłusty/
7-8 jaj
1,5 szklanki  śmietany 30%
1,5 szklanki cukru /1 szklanka do sera i 0,5 szklanki do piany, gdy lubimy słodki do piany dać też 1 szklankę/
3  kopiate łyżki mąki ziemniaczanej
szczypta soli
po kilka kropli aromatu śmietankowego, cytrynowego i pomarańczowego
rodzynki

herbatniki maślane do wyłożenia blachy

Polewa czekoladowa wiśniowa

1 gorzka czekolada
1-2 łyżki śmietany /może być słodka lub kwaśna/
1 słoiczek konfitury wiśniowej /lub dżemu wiśniowego/
sernik z frużeliną

Wykonanie

Ser włożyć w 2 partiach do malaksera i zmiksować. Żółtka utrzeć z cukrem /1 szklanka/  do białości.
Połączyć ser z żółtkami, dodać śmietanę /bez uprzedniego ubicia/, mąkę i aromaty – wymieszać drewnianą łyżką.

Białka ubić ze szczyptą soli, usztywnić cukrem /pół szklanki/. Dodać do masy serowej razem z oprószonymi mąką ziemniaczaną rodzynkami. Delikatnie wymieszać

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, na spód dać herbatniki /całe lub pokruszone/, a następnie wylać masę serową.

Piec na najniższym poziomie w piekarniku nagrzanym do 130-140 st. C /termoobieg – przy jego braku podnieść temperaturę o 20 st./ przez 1 godzinę, po czym piekarnik wyłączyć,  minimalnie uchylić drzwiczki /mała szparka/ i zostawić tak do całkowitego ostygnięcia.

Czekoladę połamać na kawałki i razem ze śmietaną rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej, wymieszać – ma powstać jednolita, gęsta masa czekoladowa. Dodać konfiturę i wylać na zimny już sernik.

Naleśniki z serem i malinami

Przyniosłam z działki troszkę malin… co z tym zrobić? taka ilość to ani do ciasta, ani na sok… było tego trochę ponad 1 szklankę. A zrobię naleśniki, takie co to maliny będą i w środku i na wierzchu. No i zrobiłam. Pyszne wyszły, dla mnie to był obiad, zaś dla mięsożernej części rodziny – deser!
naleśniki z b.serem i malinami

Ciasto naleśnikowe

1 szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki mleka
3/4 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
1łyżka oleju

Ser

kostka sera półtłustego /już zmielonego z Biedronki/
1 kopiata  łyżka cukru pudru
1/2 torebki cukru waniliowego

kopiata szklanka malin
3/4 szklanki śmietany 12%
cukier do smaku /dałam 2 łyżki c.pudru/

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.
Na mojej patelni wychodzi z tej porcji 6 naleśników.

Ser wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i śmietaną, na koniec dodać trochę malin, lekko je rozgniatając.
naleśniki z b.serem i malinami

Nakładać porcje sera na naleśnika, zwijać w chusteczkę.
Podawać polane śmietaną z dodatkiem cukru pudru i malin, udekorować kilkoma malinami i listkami mięty.

Można też śmietanę zmiksować z malinami i polać naleśniki /ja tego nie stosuję – przeszkadzają mi potem pestki, natrętnie wchodzące wszędzie/.

Sernik podwójnie migdałowy

Przeważnie serniki mają smak waniliowy, albo cytrynowy, albo też pomarańczowy, więc pomyślałam sobie – a dlaczego nie migdałowy? Latem raczej nie piecze się makowców, dla których ten smak jest głównie zarezerwowany, więc może sernik? Dałam więc do sera aromat migdałowy, ale żeby wzmóc jeszcze jego „migdałowość” wierzch udekorowałam płatkami migdałowymi. Ot taki tam wybryk natury, ale pyszny jest…
sernik magdałowy

Ciasto

1/2 kostki margaryny tortowej
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1 szklanka mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Ser

1 kg białego sera w kawałku
8  jaj
1 budyń śmietankowy lub waniliowy
1,5 szklanki cukru
1 szklanka kwaśnej śmietany 18%  /pojemnik o wadze 330 g ma 250 ml/
aromat migdałowy i kilka kropli śmietankowego

polewa czekoladowa
płatki migdałowe
sernik magdałowy

Wykonanie

Margarynę utrzeć z cukrem do białości, ciągle ucierając dodawać po 1 jajku oraz mąkę wymieszaną z proszkiem.
Ciasto wyłożyć na formę /moja 24×36 cm/, wyrównać,  posypać przez sitko kakao.

Ser przepuścić przez maszynkę – używam sitka do maku i mielę tylko raz.

Żółtka utrzeć ze szklanką cukru na puszystą masę, dodać śmietanę i proszek budyniowy oraz aromaty – utrzeć, następnie dodawać porcjami zmielony ser i dalej ucierać, aż masa będzie gładka.

Biała ubić ze  szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodawać porcjami pozostały cukier /1/2 szklanki/ i ubijać dalej.
Teraz delikatnie połączyć pianę z serem /w 2-3 rzutach/. Ser wyłożyć na ciasto i piec ok. 1 godz.w piekarniku nagrzanym do temperatury 170-180 st. C /gdy już wyrośnie, natychmiast zmniejszyć temperaturę do 150-160 st. C/.
Po upieczeniu zostawić na kilka minut w piekarniku, następnie wyłożyć na deseczkę, odwracając blachę do góry nogami i tak zostawić do ostygnięcia, po czym blachę zdjąć, usunąć papier, zaś sernik odwrócić.
Posmarować lukrem, polewą czekoladową lub np. gotową masą  krówkową , dodając również kilka kropli aromatu migdałowego i posypać płatkami migdałowymi.
sernik magdałowy
.

 

:

 

Sałata lodowa ze śmietaną, pomidorami i szczypiorkiem

Tym razem proponuję sałatę lodową, podaną tylko z pomidorami i szczypiorkiem, a całość zatopiona w słodko-kwaśnej śmietanie …ale chudej!
Podałam ją dziś do kotletów mielonych z cukinii i ziemniaków. Smakowała wybornie.
sałata lodowa

Składniki

1 główka sałaty lodowej
10-15 małych pomidorków /moje były wielkości małych śliwek/
3/4 szklanki śmietany 9% lub12%
sól, pieprz, cukier, ocet – do smaku
szczypiorek
opcjonalnie – 1-2 ząbki czosnku /ja lubię/

Wykonanie

Sałatę pokroić w cienkie paseczki, pomidorki na pół. Śmietanę wymieszać z przyprawami.
Połączyć wszystkie składniki tuż przed podaniem – będzie chrupiąca. Wierzch posypać drobno pokrojonym szczypiorkiem i udekorować połówkami pomidorków.

Pierogi z ziemniakami, miętą i kwaśną śmietaną

Byłam na działce… rzut oka na grządkę z ziołami, a tam rosnącą mięta… i nagle na myśl przychodzi mi dom rodzinny, ogródek skąpany w porannym słońcu, w samym rogu tegoż ogródka rośnie sobie mięta, a przy niej Mama, skrupulatnie obrywająca listki…
I już wiedziałam – będą pierogi z miętą.
Takie urwane, świeże liście mięty Mama rzucała na chwilkę na samym brzegu płyty kuchennej i po chwili były już pięknie osuszone, a potem pokruszone lądowały w farszu ziemniaczanym do pierogów. Takie pierogi jadło się u nas zawsze w towarzystwie gęstej, kwaśnej śmietany z dodatkiem sera świeżo zrobionego /czyli „ogrzanego”/.
Ach, jakiż to był rarytasik, mniam, mniam, aż dostaję ślinotoku na samo wspomnienie.

Zatem odtwarzam przepis na te pyszności.
pierogi z ziemniakami, miętą i kwaśną śmietaną

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej /dałam tortową/
1/2 szklanki gorącej wody
1/2 szklanki śmietany /12 lub 18%/
1 łyżka oleju
1/2 łyżeczki soli
pierogi z ziemniakami, miętą i kwaśną śmietaną

Farsz

1 kg ziemniaków /obranych/
sól, pieprz czarny
pęczek świeżej mięty

Wykonanie
pierogi z ziemniakami, miętą i kwaśną śmietaną

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, utłuc lub przecisnąć przez praskę. Dodać drobno pokrojoną miętę świeżą lub uprzednio ususzoną /jak to robiła moja Mama – osobiście tak wolę, są lepsze wg mnie/.
Przyprawić do smaku solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.

Na krążki ciasta nakładać farsz, lepić pierogi i gotować w osolonym wrzątku.
Podawać ze śmietaną wymieszaną z serem – pierogi wyłożyć na powierzchni ok. 3/4 talerza, zaś na 1/4 dać śmietanę, bądź też śmietanę podać osobno np. w filiżance lub niskim kubeczku. Pierogi konsumować po uprzednim zanurzeniu każdego w śmietanie.

Sałata zielona w żółtym sosie

Czyż może być smaczniejszy dodatek do obiadu w okresie wiosennym niż sałata zielona? raczej nie!
Mnie wiosna w kuchni zawsze kojarzy się z zupą szczawiową,  sałatą zieloną podawana do drugiego dania i ciastem z rabarbarem na deser. Ale pyszności.
A sałatę można podać na wiele sposobów, tylko ze śmietaną, albo z dodatkiem rzodkiewki i zielonej cebulki, bądź też w specjalnym sosie … na bazie śmietany i utartych żółtek. Ten sposób poznałam dzięki koleżance z Jarosławia.
sałata w żółtym sosie

Składniki

1 główka sałaty masłowej
3 jajka ugotowane na twardo
mały kubek śmietany 18% /niepełna szklanka /
sól, pieprz – do smaku
zielony szczypiorek

zalewa:
3 łyżki octu 10%
2 łyżki cukru
1/3 szklanki wody

Wykonanie
sałata w żółtym sosie

Na początek przygotować zalewę. Składniki zagotować i gotować do momentu, aż płyn zredukuje się o połowę. Ostudzić.

Sałatę umyć w ciepłej wodzie, osuszyć, porwać na małe części.
Białka jajek ugotowanych na twardo pokroić w kostkę.
Żółtka rozetrzeć z zimną zalewą na gładką masę /można użyć blendera/, połączyć ze śmietaną, ewentualnie doprawić solą i pieprzem, dodać pokrojone białka. Zalać sosem sałatę tuż przed podaniem /żeby pozostała chrupiąca/, wymieszać, posypać niewielką ilością posiekanego drobno szczypiorku.