Sałatka z selera naciowego, kukurydzy i żurawiny

Smaczna sałatka, z dodatkiem mojego ubiegłorocznego odkrycia, czyli z selerem naciowym. Podpatrzyłam ją u Ani, od razu wiedziałam, że muszę ją zrobić w najbliższym czasie.

Składniki

1 puszka kukurydzy konserwowej
kilka łodyg selera naciowego
20 – 30 dag szynki konserwowej /pominęłam/
1-2 garstki suszonej żurawiny
majonez
sól, pieprz

Wykonanie

Selera umyć i pokroić w paseczki. Szynkę pokroić w małą kosteczkę, a kukurydzę odsączyć z zalewy.
Wszystkie składniki wraz z żurawiną umieścić w misce, dodać majonez, sól i pieprz do smaku, wymieszać, przed podaniem schłodzić.

Placek drożdżowy nocny na oleju z owocami

To ciasto zostało przygotowane na bazie przepisu Ciasto drożdżowe bez wyrabiania – nocne, z pewnymi modyfikacjami, bowiem użyty został olej zamiast masła /nie wpłynęło to jakoś ujemnie na jakość i smak ciasta/, a poza tym porcja ciasta jest w sam raz na formę, w której zazwyczaj piekę ciasta z owocami /rozmiar 20×32 cm z wyjmowanym dnem/. Kruszonka została jednak przygotowane przy użyciu masła… bo jeśli kruszonka, to smak maślany obowiązkowy.
A ciasto… pyszota… i jest z nim tak, jak w powiedzeniu o rolniku, że rolnik śpi, a na polu mu rośnie, tu też – gospodyni śpi, a ciasto wyrasta, rano zamiesza i do pieca, a potem już tylko świeżutka drożdżówka może być zajadana.
 

Składniki /na formę 20×32 cm/

wieczorem
1/2 szklanki oleju
1 szklanka mleka /letniego/ – w pośpiechu dałam zimne i też wyszło
szczypta soli
1 szklanka cukru
2 jajka /gdy małe to 3/
50 g drożdży świeżych lub 1 opakowanie /7 g/ drożdży suszonych

na drugi dzień rano
1/2 kg mąki do ciast drożdżowych /typ 550-600/ – 3 pełne szklanki

owoce:
jabłka, śliwki, brzoskwinie, morele – ok. 1 kg przed oczyszczeniem/obraniem – pokrojone np. w kostkę
pozostałe owoce ok. 400-600 g /zależy od ich soczystości/

Kruszonka – zagnieść

1 szklanka mąki
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki masła

Wykonanie

Do misy miksera wlać mleko i olej, dodać szczyptę soli, następnie wsypać cukier, dodać całe jajka rozkłócone lekko widelcem, a na koniec na wierzch pokruszyć drożdże świeże lub wsypać drożdże suszone.
Nic więcej nie robić czyli nie mieszać! Misę przykryć ściereczką i zostawić na blacie na całą noc.

Na drugi dzień do misy miksera dodać mąkę i za pomocą haków krótko wyrobić ciasto /właściwie tylko do czasu, by składniki ładnie się połączyły, a ciasto stało się gładkie i lśniące/.
Ciasto będzie stosunkowo rzadkie, ale takie ma być.

Wyrobione ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać, na wierzch wyłożyć owoce /bardzo soczyste oprószyć łyżką mąki/ – u mnie tym razem jabłka pokrojone w kostkę.
Ciasto odstawić na chwilę, aby trochę podrosło, a w tym czasie zrobić kruszonkę, po czym posypać nią ciasto.
Włożyć ciasto do zimnego piekarnika i piec ok.45-50 min. w temp.180 st.C.
/do suchego patyczka/. Czas pieczenia zacząć liczyć od momentu uzyskania przez piekarnik żądanej temperatury.

Po upieczeniu od razu wyjąć i umieścić na kratce do wystudzenia.

Zapiekanka ziemniaczana z cukinią i pomidorami

Kiedy nadchodzi okres jesienno-zimowy, wraz z nim radykalnie zmienia się menu.
Z dań lekkich, w których królują warzywa sezonowe, przechodzimy do dań bardziej  treściwych, sycących, a równocześnie bardziej czasochłonnych.
Aby jednak w kuchni nie było szoku, dobrą propozycją do jesienno-zimowego kucharzenia są zapiekanki. Tym razem będzie to zapiekanka lekka, bezmięsna, no i z warzywami aktualnie dostępnymi, czyli z cukinią i pomidorami.

Składniki

1 cebula czerwona /może być też biała/
2-3 ząbki czosnku
1-2 mniejsze cukinie /zalecana żółta i zielona/
3 pomidory /Lima lub śliwkowe/
4 ziemniaki
świeże lub suszone zioła /u mnie bazylia i tymianek/
sól, pieprz, przyprawa do ziemniaków

10 dkg sera żółtego
masło do wysmarowania formy
 



Wykonanie

Ziemniaki obrać i pokroić w plasterki. Cukinię /razem ze skórką/ pokroić również w cienkie plasterki /można pokroić wszerz lub wzdłuż/. Pomidory pokroić w plasterki.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju razem z czosnkiem.

Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, na dno wyłożyć cebulę, następnie ułożyć naprzemiennie plasterki cukinii, ziemniaków i pomidorów.  Oprószyć przyprawami.
Naczynie przykryć.
Zapiekać przez ok. 40 min. w temp. 180 st. C. /pod przykryciem/, następnie odkryć, posypać startym żółtym serem i zapiec jeszcze chwilę – do rozpuszczenia sera /ok. 15 min. już odkryte/.

Surówka z pora – z jabłkiem i orzechami

Surówka z pora jest jednym z moich ulubionych dodatków do obiadu. Ta będzie wyjątkowa, bo z dodatkiem orzechów włoskich, które będą fajnie chrupać w czasie jedzenia, a poza tym dodatek koperku… ten to robi dobrą robotę też. Ja tym razem nie miałam go za dużo, ale kiedy będzie lato i będzie go pod dostatkiem, wtedy surówka będzie też w pełnej okazałości smakowej i wizualnej.

Składniki

1 średni por /jasna część/
garść orzechów włoskich
3-4 średnie jabłka
1 łyżka soku z cytryny
1/2 szklanki kwaśnej śmietany
koperek
sól, vegeta, pieprz

Wykonanie

Jasną część pora umyć, przekroić wzdłuż na pół i pokroić w cienkie plasterki. Posypać delikatnie vegetą, wymieszać i odstawić na chwilę, aby zmiękł.
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach i skropić cytryną.
Orzechy posiekać na drobniejsze cząstki.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać śmietanę i posiekany koperek, wymieszać.

Roladki z szynki wieprzowej z kolorowym nadzieniem

Chętnie wracam do mięsa przygotowywanego w formie roladek. Zawsze można coś pokombinować z farszem i za każdym razem otrzymać coś innego, acz smacznego i efektownego.
Dziś roladki zrobię z mięsa szynki wieprzowej, którą nabyłam już w formie pokrojonej na plastry, choć oczywiście może to być mięso w kawałku, do pokrojenia we własnym zakresie. Znakomicie też sprawdzą się w tej wersji roladki ze schabu.

Składniki

ok.0,5 kg szynki wieprzowej /zamiennie schabu/
pół średniej czerwonej papryki
pół średniej żółtej papryki
pół pora – zielona część
100 g boczku wędzonego
1 kulka sera mozzarella
300 ml bulionu
1 płaska łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżka sosu sojowego
sól, pieprz, słodka i ostra papryka mielona
opcjonalnie: mąka lub śmietanka do zagęszczenia sosu

mąka – do obtoczenia roladek
olej do smażenia

Wykonanie

Mięso pokroić w plastry, cienko rozbić, przyprawić solą i pieprzem /u mnie 5 roladek/.

Paprykę i pora pokroić w kosteczkę. Boczek również pokroić w drobną kosteczkę. Wymieszać.

Ser mozzarella odsączyć z zalewy i pokroić na tyle części, ile mamy kotletów.

Na każdym plastrze mięsa ułożyć porcję sera oraz po 1-2 łyżki mieszanki papryki, pora i boczku /do nadziewania nie będzie wykorzystany cały farsz/. Zwinąć ciasno w roladkę.
Roladki obtoczyć dokładnie w mące i obsmażyć na rumiano ze wszystkich na rozgrzanym oleju.
Mięso zdjąć na chwilę na talerz, a na patelnię włożyć pozostały farsz i podsmażyć przez chwilę, po czym ponownie włożyć roladki, podlać bulionem i dusić pod przykryciem na małym ogniu do miękkości – ok. 45-50 minut, co jakiś czas obracając mięso.
W razie potrzeby uzupełnić wodą ilość płynu.
Gdy mięso jest już odpowiednio miękkie dodać koncentrat pomidorowy oraz sos sojowy, doprawić do smaku mieloną papryką, solą oraz pieprzem.
W razie potrzeby sos jeszcze zagęścić.

Tatar ze śledzi

Robiłam już kiedyś tatar ze śledzi, pamiętam, że był z dodatkiem, dekoracją raczej, z granatu…muszę odkopać ten przepis. Dziś będzie tatar w innej wersji nieco, a to dlatego, że muszę wykorzystać różne końcówki składników, jakie mi pozostały po przygotowaniu innych dań. A ponieważ nic nie może się zmarnować, będzie tatar.

2 porcje tatara – 2 obręcze o średnicy 8-9 cm

Składniki

3 płaty śledzi w oleju
2 kawałki papryki konserwowej
pół słoiczka grzybków marynowanych /cały słoik miał poj. ok. 450 ml/
1 mała cebula biała lub czerwona
1/2 jabłka  /zalecane czerwone gdy damy białą cebulę/
1 mały ogórek konserwowy
1 łyżeczka musztardy francuskiej
pieprz
sok z cytryny /1 łyżeczka wystarczy, można też pominąć, gdy całość kwaśna/

Wykonanie

Pokroić /posiekać/ w drobniutką kostkę wszystkie składniki /jabłko ze skórką/,
wymieszać, dodać musztardę, doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny, schłodzić dobrze w lodówce, podawać najlepiej w porcjach ułożonych wg własnego pomysłu.

Żur z grzybami

Kiedy zbliżają się święta BN obserwuję, że niektórzy mieszkańcy mego pięknego już dziś grodu /dziś, bo dawniej, kiedy tu przybyłam … przymusowo, to … to lepiej spuścić kurtynę milczenia/… no więc niektórzy kupują spore ilości żurku. I przypomniałam sobie, jak w początkowym okresie mojego tu pomieszkiwania, wiodłyśmy spory z koleżankami z pracy, co powinno się serwować na kolację w Wigilię – jedne /w tym ja/ twierdziły, że obowiązkowo barszcz czerwony czysty z uszkami, inne, że żurek z uszkami, a jedna – rodowita mieszkanka grodu – miała jeszcze inną propozycję, a mianowicie żur z grzybami, a do tego ziemniaki.
Z jej opowieści wynikało, że żur jest obowiązkowym daniem w czasie kolacji i co ważne, grzyby w nim to całe kapelusze… hm, takie grzybowe „uszy”.
W moim domu rodzinnym Mama serwowała z takimi właśnie całymi kapeluszami, ale zupę grzybową.
Skoro jednak już tyle lat tu mieszkam, to chyba wypada „popełnić” taki żur. Wprawdzie nie zdecydowałam się nigdy, by serwować go na Wigilię, ale już po, czemu nie.

Nie miałam aż tyle kapeluszy grzybowych, więc u mnie po prostu są borowiki – różne części grzyba, stąd mało widoczne w zupie. Poza tym podałam go z dodatkiem sera feta, który bardzo dobrze komponuje mi się smakowo z żurkiem, ziemniaki pominęłam.
Jak widać na zdjęciu, mój żur to trochę uproszczona wersja, ale w przepisie jest .receptura taka, jak być powinna…po rzeszowsku.

Składniki

1 słoiczek żurku /najlepszy z PSS poj. 450 ml/
2,5 l wody
1 szklanka suszonych kapeluszy
1 cebula
2 łyżki masła
maggi w płynie, sól, pieprz ziołowy

Wykonanie

Umyte kapelusze zalać zimną wodą i odstawić na kilka godzin /nawet na całą noc/. Po tym czasie ugotować w wodzie, w której się moczyły, dodając całą cebulę /cebula w całości, najwyżej lekko nadcięta/. Kiedy grzyby będą już miękkie cebulę usunąć, zaś do wywaru grzybowego wlać gotowy zakwas /żurek/, doprawić do smaku maggi, solą i pieprzem ziołowym, dodać masło i zagotować. Podawać z całymi lub pogniecionymi ziemniakami, dodanymi do talerza z żurem.

tu na drugi dzień z ziemniakami

Klops… po prostu

Planowałam zrobić na obiad pieczeń z mięsa mielonego i pierwsza myśl, będzie Pieczeń rzymska… potem wymyśliłam, że może Ale KLOPS… do tego kolorowy, ale nie bardzo chętnie przygotowuję dania te same /wielokrotnie powtarzane/, wymyśliłam … no nic nie wymyśliłam, stąd powstał po prostu KLOPS. Jednak żeby nie był już tak całkiem zwyczajny, do pieczenia zrobiłam mu „owijkę” z plasterków boczku… gdzieś to chyba w necie widziałam, wszak sama tego nie wymyśliłam.
Dodatkowo zrobiłam do niego sos musztardowy.

Składniki

ok. 0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /łopatka, karkówka/
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki bułki tartej
1 jajko
1/2 szklanki słodkiej śmietany – u mnie 18%
sól, pieprz, kminek mielony, papryka ostra, majeranek

dodatkowo:
boczek w plasterkach ok. 150-200 g



Wykonanie

Cebulę drobno posiekać, zeszklić na oleju, dodając pod koniec również drobno posiekany czosnek.

Do miski włożyć mięso mielone, bułkę tartą, śmietanę, przyprawy oraz zrumienioną cebulę. Masę dobrze wyrobić, po czym schłodzić w lodówce przez ok. godzinę.

Masę mięsną po schłodzeniu rozłożyć na kawałku folii spożywczej i pomagając sobie tą folią utworzyć wałek /rozmiar czyli długość dopasować do wielkości formy, w której będzie się potem piekł/. Mięso zawinięte powinno być dokładnie ugniecione/sprasowane, a zawinięte powinno mieć wygląd cukierka.

Paski boczku ułożyć w jodełkę lub poprzecznie na nowym kawałku folii spożywczej. Na tej boczkowej „jodełce”lub „prostokącie” ułożyć teraz wałek mięsa i znowu pomagając sobie folią owinąć ten mięsny wałek boczkiem, wygładzić, folię zdjąć, zaś klops ułożyć w formie.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st. C  i piec ok. 50-60 min. – /II poziom  grzanie góra-dół/.

Podałam z sosem musztardowym i ulubioną kaszą bulgur.

Baba ziemniaczana z majonezem

Wracam do swoich postanowień przedświątecznych i znowu w mojej kuchni będą królowały dania bezmięsne, z przeznaczeniem do mojej konsumpcji /kto dobrowolnie   zechce, też może się częstować i próbować, a kto nie, to… niestety, znowu muszę prowadzić jakby dwie kuchnie… takie czasy, takie życie/.

Dziś będzie baba ziemniaczana, przy czym ziemniaki zetrę na grubych oczkach, a zamiast boczku dodam ser żółty i… majonez. Oj, będzie się działo…
Ale Baba ziemniaczana prezentowana wcześniej też jest smakowita.

Składniki  

1 kg ziemniaków
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
10 dkg startego sera żółtego
2 jajka
4 łyżki majonezu
pęczek natki pietruszki lub szczypiorku – posiekane
sól, pieprz, majeranek /sporo/

Wykonanie

Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę również zetrzeć lub drobno posiekać.
W misce rozkłócić jajka, dodać wszystkie pozostałe składniki oraz starte ziemniaki i cebulę, wszystko wymieszać, doprawić do smaku.
Masę wylać na posmarowaną olejem formę lub naczynie żaroodporne i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 1 godzinę. Zapiec i podawać jako samodzielne danie bądź jako dodatek do mięsa.

Sałatka z ogórka kiszonego, cebuli i jabłka

Na blogu jest już Sałatka z ogórka kiszonego i cebuli, ale ta prezentowana niżej jest wzbogacona dodatkowo o jabłko. Samo zdrowie na talerzu, wszak zima… hu hu ha, hu hu ha i zima nie będzie zła!

Składniki

5-6 średnich ogórków kiszonych
1 cebula czerwona
1 duże jabłko
sok z 1/2 cytryny /pominąć gdy ogórki b. kwaśne/
3-4 łyżki oleju rzepakowego
sól, pieprz, ew. cukier
natka pietruszki /sporo ok.pół pęczka/

Wykonanie

Ogórki przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić pod skosem w plasterki.
Cebulę pokroić w ćwierć plasterki. Jabłko obrać i zetrzeć na grubych oczkach. Natkę posiekać.
Wszystko włożyć do miski, skropić sokiem z cytryny, dodać olej, sól, pieprz, ew. cukier – wymieszać i gotowe.