Botwinka – barszcz czerwony z młodych buraków

Wreszcie wiosna, wreszcie możliwość zjedzenia czegoś fajnego… no bo czyż nie zasługuje na specjalne wyróżnienie barszczyk z młodych buraczków, zwany botwinką? Uwielbiam botwinkę, ma być w niej dużo wszystkiego, czyli buraczków młodych i ich liści, natki i koperku oraz jajka na twardo… koniecznie pokrojone drobno i dodane do garnka z zupą… tak ma chwilę postać, żeby smaki się połączyły, a potem… niebo wprost…odlot zupełny jak mawia młodzież…
botwinka z młodych buraków

Składniki

2-2,5 l wywaru /może być z kostki/
1 duży pęczek buraków razem z liśćmi /mój miał 3 buraki, ale już dość spore/
1 pęczek natki pietruszki
1 pęczek koperku
3 jajka na twardo
1 mały kubek śmietany 12% /200 ml/
1 łyżka masła
2 płaskie łyżki mąki pszennej
sól, cukier, ocet do smaku

Wykonanie

Oczyszczone buraki pokroić – każdą część do osobnych miseczek – buraki w drobną kostkę, łodygi w 1 cm kawałeczki, zaś liście w paski.
Do gotującego się wywaru wrzucić pierw buraczki, gotować, jak będą już na wpół miękkie dodać pokrojone łodyżki i masło, a po 10-15 min. liście. Pogotować następne 15 min. zakwasić octem /lub sokiem z cytryny jak ktoś woli, ja wolę octem, najchętniej octem malinowym/, dodać cukier do smaku, ewentualnie sól, zagotować. Osobno rozrobić śmietanę z mąką, zahartować całość chochelką gorącego barszczu, połączyć i ponownie zagotować. Po wyłączeniu gazu dodać zielone dodatki, a na końcu pokrojone jaja na twardo.

Irys /kosaciec/ bródkowy

Piękny i taki… dostojny… wygląda jak księżniczka w bajkach, szczupły, z wąską talią i piękną koroną /kwiat/, kołyszący się spokojnie, jakby leniwie trochę, nawet przy lekkim powiewie wiatru. Kwiaty szybko przekwitają, ale fakt, że pąki rozwijają się stopniowo, a na jednej łodydze jest ich kilka, powoduje, że w sumie długo jest kwitnący. I ta gama kolorów, ach…
irys bródkowy   irys bródkowy   irys bródkowy   irys bródkowy      irys bródkowy   irys
irys bródkowy   irys   irys   irys   irys

a tu irysik, który przypomina mi ogródek w moim rodzinnym domu – cały rząd takich rosło wzdłuż domu, pod oknami… znacznie mniejsze i skromniejsze niż te wyżej, ale jakież piękne i jakich wspomnień dostarczają…
irysik

Irys /kosaciec/ syberyjski

Kiedy kwitnie wygląda jak ogromna wiązka niebieskich kwiatów, jak olbrzymi bukiet…
Rośnie też dziko i w tym stanie jest pod ochroną … podobno jest na tzw. czerwonej liście gatunków, którym grozi wyginięcie. Ale u mnie w ogrodzie jest hodowany, czyli nie podlega tym rygorom, ale też go chronię, bo warto…
irys syberyjski  irys syberyjski

Wprawdzie rzadko, ale bywają też odmiany o kwiatach białych i fioletowych. Ja mam jeszcze białe.
irys   irys

Irys /kosaciec/ żółty

Irys żółty należy do bylin kosaćcowatych. W zasadzie rośnie w rejonach mokrych tj. na brzegach stawów, jezior oraz na podmokłych łąkach. O dziwo, w moim ogrodzie też rośnie. Nabyłam go go bardzo dawno temu, zapewne od kobiety na targu, nie wiedząc nawet, jakich warunków on wymaga, ale rośnie, przytulony do azalii pontyjskiej, ba, nawet się rozsiewa i wyrasta tu i ówdzie nie proszony…
irys

Ubiorek wiecznie zielony

Krzewinka, której nie powinno zabraknąć w żadnym ogrodzie. Jest jedną z pięciu bylin, charakterystycznych  dla okresu wiosennego. Nawet jak nie kwitnie, zielone kępy igiełkowych krzewinek wyglądają też pięknie. Jak bowiem sama nazwa wskazuje – jest wiecznie zielony.
ubiorek wiecznie zielony

Żurawka

Bylina o bardzo wiotkich łodygach i delikatnych kwiatkach. Kiedy już się rozrośnie tworzy takie  siedliskbiałya, bowiem liście zlokalizowane tuż przy ziemi tworzą jakby „gniazda”, z których wyrastają wiechy kwiatowe… lubię obserwować, jak kołyszą się na wietrze. A kolory – róż jasny, ciemny, bardzo mocny róż oraz kremowy.
żurawka    żurawka
żurawka   żurawka   żurawka
żurawka   żurawka  żurawka