Buraczki marynowane

Jeśli mamy własny ogródek, a w nim warzywa, a wśród nich buraki, to jesienią zawsze jest problem – co zrobić z malutkimi egzemplarzami? bo to małe i wiele pracy trzeba włożyć, żeby je oczyścić i zrobić np. barszcz.
Ale jest sposób na ich zagospodarowanie, ba, nawet tylko takie mini-buraczki do tego się nadają. A potem zimą jak znalazł – na talerz i już jest dodatek do obiadu.

Składniki

1 kg malutkich buraczków
4 ząbki czosnku
chrzan

1/2 szklanki octu 10%
2 szklanki wody
10 dkg cukru
1-1,5 łyżki soli
1 łyża ziaren kopru lub kminku

Wykonanie

Buraki ugotować, zalać zimną wodą i ostudzić, zdjąć skórkę.
Do  słoików wkładać czosnek, chrzan oraz buraczki, zalać zagotowaną zalewą i pasteryzować 15-25 min. w zależności od wielkości słoika.

 

Buraczki na zimę z papryką

Pyszne i szybko się robi, bo nie wymagają pasteryzowania, a to lubię najbardziej… tzn. lubię kiedy nie trzeba pasteryzować dodatkowo, a nie, że najbardziej lubię pasteryzować, bo tak to chyba jakoś zabrzmiało…

Składniki

6 kg buraków ćwikłowych
12 szt papryki
8 szt cebuli

1/2 l octu 6% – sposób jak go uzyskać  tutaj
1/2 l wody
1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżki soli

Wykonanie

Buraki ugotować i zetrzeć na grubych oczkach. Paprykę i cebulę przepuścić przez maszynkę o największych otworach.
Składniki zalewy zagotować, na gotującą wrzucić paprykę i cebulę – gotować 10 min. Dodać buraki – gotować następne 10 min.
Gorące nakładać do słoików /garnek cały czas na malutkim ogniu i nakładamy po brzegi/, zakręcać i odwracać.

Buraczki na zimę z czosnkiem i cebulą

Pyszne buraczki, do wykorzystania jako dodatek do obiadu, tak na zimno jak i zasmażane na ciepło, ale też do ugotowania barszczu np. ukraińskiego. Natomiast sok, który powstaje dodatkowo, jest fantastyczny do przyrządzenia czystego barszczyku np. wigilijnego do uszek czy też do picia z pasztecikiem czy krokietem.

Składniki

6 kg buraków
6 dużych cebul
3 duże ząbki czosnku

zalewa

6 szklanek wody
3 szklanki octu /może być 6 % lub 10 %/
3 łyżki soli
3 szklanki cukru
15 ziarnek pieprzu
10 ziarnek ziela angielskiego
5 dużych liści laurowych

Wykonanie

Buraki ugotować, zalać zimną wodą, a kiedy ostygną obrać i zetrzeć na grubych oczkach.  Cebulę drobno pokroić,  czosnek przecisnąć przez praskę.
Składniki zalewy zagotować – gotować 10 min.a następnie przecedzić.
Warzywa zalać gorącą zalewą i odstawić na całą dobę, mieszając w tym czasie kilka razy, po czym odsączyć na sitku, włożyć do słoików i pasteryzować około 15 min.

Pozostały sok podgrzać niemal do zagotowania, wlać do słoików /butelek/, zakręcić i odwrócić /już nie pasteryzować/. Do wykorzystania na czysty barszczyk.

z tej porcji wychodzi 7 słoików x 0,9 l

Pigwa do herbaty – w soku własnym

Jako, że zrezygnowałam w tym roku z robienia nalewki z owoców pigwowca, mam ich nadwyżkę. Postanowiłam zatem zrobić  z niej coś do herbaty.
pigwa w syropie

Składniki

1 kg pigwowca /waga owoców po oczyszczeniu/
1 kg cukru

Wykonanie

Owoce zbierać, kiedy są w pełni dojrzałe i pięknie żółte. Umyć je pod bieżącą wodą, a następnie przekrajać na pół lub na ćwiartki, wydrążyć gniazda nasienna, a następnie pokroić w cienkie plasterki. Zasypać cukrem w misce /łatwiej potem mieszać/ i odstawić na 1-2 dni /oczywiście mieszając od czasu do czasu/. Następnie włożyć całą zawartość do słoja i pozostawić na kilka dni, aby owoce puściły całkowicie sok, a cukier się rozpuścił.
Po tym czasie całość przełożyć do garnka, podgrzewać, nie dopuszczając jednak do zagotowania. Gorące nakładać do słoików po brzegi, zakręcić, odwrócić i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
pigwa w syropie z jednej porcji wychodzi 5 słoików po dżemie

Miód – co warto o nim wiedzieć

Skąd bierze się miód?

Ten słodki specyfik produkują pszczoły, tzw. miodne. W jaki sposób te pożyteczne owady przerabiają pyłek bądź nektar na miód? Zbieranie nektaru umożliwiają pszczołom specjalnie do tego celu przystosowane poduszeczki na odnóżach. Nektar, a w przypadku miodów spadziowych spadź, jest zanoszony do ula. W organizmie pszczoły zachodzi reakcja chemiczna, podczas której pod wpływem kwasu mrówkowego i enzymów następuje rozpad disacharydu sacharozy na cukry proste – glukozę i fruktozę.

Następnie miód jest gromadzony w plastrach zbudowanych z wosku, w kształcie sześciokąta. Jest to „spiżarnia” roju. Badania naukowców udowodniły, że właśnie ten kształt jest najbardziej ekonomiczny i miód może wypełnić jak największą powierzchnię. Dla pszczół bardziej korzystne jest magazynowanie miodu kwiatowego niż spadziowego, gdyż zawarte w tym drugim duże ilości minerałów mogą szkodzić owadom. Obecnie producenci często dokarmiają pszczoły cukrem(sacharozą) lub syropami cukrowymi, aby chronić owady przed brakiem pożywienia i aby produkcja miodu była bardziej wydajna.

 Co zawiera miód?

Miód to węglowodany – ciężko tu szukać tłuszczu, a ilości białka są śladowe. Białko obecne w miodzie to pszczele enzymy, z których najważniejszą rolę odgrywa sacharaza, zwana też inwertazą lub β-fruktozydazą. Enzym ten hydrolizuje sacharozę, doprowadzając do jej rozpadu na glukozę i fruktozę. To właśnie te dwa cukry proste są głównym składnikiem miodu. Ich łączna  zawartość wynosi ok. 75%. Oprócz tego miód zawiera, jak niemal każdy produkt spożywczy, wodę, której zawartość nie powinna przekraczać 20%, choć miód wrzosowy zawiera zwykle nieco więcej (do 23%). Ponadto w skład miodu wchodzą olejki eteryczne, kwasy organiczne – glukonowy, jabłkowy, nadające specyficzny smak, barwniki (gł. β-karoten). Miód zawiera niewielkie ilości witamin z grupy B, prowitaminę A, witaminę C, a także składniki mineralne, takie jak potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, chlor, siarkę, fluor, cynk czy kobalt. Skład i kaloryczność miodu zależą od jego rodzaju. 100 gram tego słodkiego płynu to ok. 325 kcal, a więc sporo, ale nie są to puste kalorie.

 Samo zdrowie

Miodom przypisuje się liczne właściwości lecznicze. Tradycyjnie jest to produkt stosowany przy przeziębieniach. Miód wykazuje pewne właściwości wzmacniające, przeciwbakteryjne, wpływa na obniżenie ciśnienie krwi, działa dobroczynnie na układ trawienny dzięki zapobieganiu wzdęciom, poprawia apetyt, zwiększa wydolność organizmu (przy długotrwałym stosowaniu). Miód jest również składnikiem wielu kosmetyków, (choć jego zawartość w takich produktach jest niewielka), ze względu na pielęgnujące i wygładzające właściwości. W warunkach domowych można wykorzystać miód na przykład jako środek na spierzchniętą skórę warg, choć trudno po nałożeniu miodu na usta powstrzymać się przed ich natychmiastowym oblizaniem.

Miód jest wrażliwy na wysoką temperaturę i traci część właściwości odżywczych. Dlatego gdy chcemy np. wypić herbatę czy mleko z miodem, lepiej zamiast zalewać miód wrzącą wodą dodać łyżeczkę do ostudzonego naparu, albo osobno wypić gorący napój, i jednocześnie zjeść trochę tego słodkiego smakołyku z miseczki. Również podczas pieczenia ciast z dodatkiem miodu następuje utrata niektórych cennych składników, np. witamin, unieczynniają się zawarte w miodzie enzymy. Najlepiej zatem spożywać miód surowy.

 Podział miodów

Istnieją różnorodne odmiany miodu. Najprostszy podział obejmuje miody nektarowe (kwiatowe) i spadziowe, choć są też spotykane miody mieszane (nektarowo-spadziowe). 

Poniżej ich krótka charakterystyka:

Miody nektarowe (kwiatowe) – wytwarzane z nektaru kwiatów, jaśniejsze od spadziowych. Nazwa pochodzi od rodzaju rośliny, z której był zbierany pyłek. Poniżej przykłady popularnych miodów nektarowych:

·        Wielokwiatowy – popularny miód, dostępny w każdym sklepie spożywczym. Nektar do produkcji miodu pochodzi z kilku gatunków roślin. Zazwyczaj ma jasnożółtą barwę do herbacianej. Zawiera spore ilości glukozy. Smak, zapach i barwa  zależą od rodzaju kwiatów użytych do jego wyrobu, zazwyczaj jednak o barwie jasnozłotej do herbacianej, o łagodnym smaku. Polecany w alergiach, chorobach wątroby i serca.

·        Akacjowy bardzo jasny miód o łagodnym,  lekko mdłym smaku, wolno krystalizuje. Wspomaga pracę układu trawiennego.

·        Manuka – ciemny miód pochodzący z Nowej Zelandii, wytwarzany z kwiatów krzewu o tej samej nazwie. Polecany w chorobach układu trawiennego.

·        Wrzosowy – zawiera zwykle więcej wody niż przeciętny miód, do 23%. Posiada charakterystyczny zapach wrzosów. Ma brunatną barwę i lekko gorzkawy posmak. Polecany w chorobach układu moczowego.

·        Lipowy – jasny miód o barwie jasnosłomkowej do jasnobursztynowej, o zapachu kwiatów lipy. Ma zastosowanie w produkcji miodów pitnych. stosowany najczęściej w przeziębieniach i infekcjach górnych dróg oddechowych

·        Rzepakowy – miód o słomkowej barwie, szybko krystalizuje i przyjmuje kremową barwę. Stosowany w przeziębieniach i chorobach układu krążenia.

·        Gryczany – ciemnobrunatny miód o ostrym smaku, stosowany w produkcji miodów pitnych. Stosowany w infekcjach górnych dróg oddechowych, anemii.

·        Mniszkowy – miód z pyłku kwiatów mniszka lekarskiego, bardzo słodki, o barwie od ciemnożółtej do jasnobrązowej. Stosowany przy przeziębieniach.

·        Malinowy – miód o łagodnym smaku, złotawej barwie, delikatny zapach malin. Polecany w przeziębieniach.

Miody spadziowe – wytwarzane ze spadzi iglastej lub liściastej. Pszczoły zbierają wydzieliny mszyc  lub czerwców, które żywią się sokiem komórkowym z pędów i liści niektórych roślin (jodły, świerki, modrzewie, sosny, lipy, brzozy, dęby, wierzby) Mają ciemną, wręcz czarną barwę. Miody spadziowe zawierają więcej składników mineralnych niż nektarowe. Pachną lekko żywicą. Stosowane w infekcjach górnych dróg oddechowych, astmie, zapaleniach gardła, cukrzycy.

Miłośnicy napojów alkoholowych również znajdą coś dla siebie. Polska jest znana z wyśmienitych miodów pitnych. Napój ten jest produkowany w wyniku fermentacji brzeczki miodu. Tradycyjny podział miodów pitnych (w zależności od stopnia rozcieńczenia miodu wodą użytych do sporządzenia brzeczki ) obejmuje:

·        Półtorak – 1 objętość miodu i 0,5 objętości wody (najmocniejszy)

·        Dwójniak – 1 objętość miodu i 1 objętość wody

·        Trójniak – 1 objętość miodu i 2 objętości wody

·        Czwórniak – 1 objętość miodu i 3 objętości wody

Na rynku jest dostępny również likier Krupnik ( nie mylić z czystą wódką o tej samej nazwie), o miodowo-korzennym smaku.

Jak odróżnić prawdziwy miód od fałszowanego?

 Istnieje kilka sposobów. Jednym z nich jest dodanie niewielkiej ilości miodu do szklanki z przestudzoną wodą. Strumień prawdziwego miodu jest ciągły,  powinien on osiąść na dnie szklanki, nie rozpuszcza się samoistnie, natomiast strumień fałszywego miodu przy nalewaniu jest przerywany, szybko rozpuszcza się w wodzie. Można też łyżeczkę miodu wlać z powrotem do słoika. Prawdziwy powinien utworzyć stożek na powierzchni, sztuczny natomiast zagłębienie. Można też wylać łyżeczkę płynu na talerzyk – fałszywy miód nie utworzy stożka, a prawdziwy tak. Miód  krystalizuje po pewnym czasie (zwykle po kilku miesiącach). Jest to naturalny proces i zależy od zawartości glukozy w miodzie – im jest jej więcej, tym szybciej miód krystalizuje. Jeżeli miód jest długo przechowywany i nie rozpoczyna się krystalizacja, może to świadczyć o tym, że był fałszowany. Niektórzy producenci podgrzewają miód, aby miał jednolitą płynną konsystencję, pożądaną przez konsumentów. Niestety w wyniku przeprowadzenia takiego zabiegu miód traci część swoich właściwości, i choć wygląda lepiej, jest gorszej jakości od skrystalizowanego miodu nie poddanego takim ulepszeniom. Miód naturalny od sztucznego można rozpoznać też dzięki obserwacji pod mikroskopem, choć ta metoda nie ma zastosowania w warunkach domowych. Prawdziwy miód zawiera drobinki pyłku roślinnego, czego brak w przypadku fałszowanego produktu.

Wygląda na to, że warto zamiast cukru pozwolić sobie czasem na dodatek miodu do potraw. To znany i ceniony od czasów starożytnych specyfik, a pożyteczne pszczoły zasłużyły sobie nawet na pomnik, znajdujący się w Kielcach. Nie jest to jednak jedyny pomnik pszczoły na świecie, owad ten jest  upamiętniony również w rosyjskim mieście  Ufa. Zapewne każdy  zna też piosenkę o sympatycznej Mai z bajki dla dzieci.  Pszczoły w dzisiejszych czasach nie mają jednak łatwego życia. Pszczołom szkodzą opryski, zanieczyszczenia, a także niekorzystne warunki atmosferyczne. Pozostaje mieć nadzieję, że pojawiające się niepokojące informacje o wymieraniu pszczół są przesadzone, gdyż owady te , oprócz produkcji miodu, a także wosku czy propolisu,  zapylają rośliny, dzięki czemu  możemy cieszyć się smakiem owoców. Nie ma więc przesady w stwierdzeniu, że wraz z wyginięciem pszczół ludzkość zapewne również szybko przestałaby istnieć.

źródło – artykuł Joanny Rymarczyk

Pomidorowe nadwyżki zamknięte w słoikach

Przetwory już zrobione, półki pod ciężarem słoików się uginają, a tu na krzakach jeszcze dojrzewają pomidory. Szkoda, żeby się zmarnowały… warto je przetworzyć w bardzo prosty sposób, a zimą jak znalazł do zupy, sosu czy innych potraw.
Podaję 3 sposoby:

I sposób

Składniki

dowolna ilość pomidorów
sól
oliwa

Wykonanie

Pomidory umyć, sparzyć i pozbawić skórki. Pokroić w grubsze plastry.
Słoiki umyć, wyparzyć, a następnie układać w nich warstwy pomidorów, dokładnie je upychając, posypując każdą z nich lekko solą i skrapiając oliwą.
Pasteryzować ok. 30 min.

II sposób

Składniki

dowolna ilość pomidorów
sól, cukier, pieprz – do smaku
czosnek – można pominąć
listki bazylii – można pominąć

Wykonanie

Pomidory umyć, sparzyć i pozbawić skórki. Pokroić w grubsze plastry lub większą kostkę.
Włożyć do garnka, posolić, popieprzyć, dodać cukier – do smaku, ewentualnie  dodać pokrojoną bazylię i czosnek. Gotować od momentu zawrzenia ok. 20-30 min., co jakiś czas mieszając.
Gorące nakładać do słoików, zakręcać, odwracać, pozostawić do wystygnięcia …i już.

III sposób

Składniki

dowolna ilość pomidorów
woda + sól

Wykonanie

Pomidory umyć, sparzyć i pozbawić skórki. Następnie pokroić w dowolny sposób i upchać do słoiczków.
Zrobić roztwór solny – na 1 zimnej wody z kranu /wskazane przefiltrować/ dać 3/4 łyżki soli, wymieszać do rozpuszczenia i zalać nim pomidory w słoiczkach do pełna, zakręcić.
Pasteryzować w garnku z wodą /woda powinna sięgać do ok. połowy wysokości słoików/ przez 20 min. od momentu zagotowania wody, studzić również w garnku.

Buraczki z cukinią

Pewna odmiana i alternatywa dla ćwikły, smaczna również.

Składniki

2,5 kg buraków
2,5 kg cukinii
0,5 kg cebuli
1 szklanka cukru
1 szklanka octu 10%
1 szklanka oleju
sól i pieprz – do smaku

Wykonanie

Buraki ugotować, odcedzić, zalać zimną wodą, po chwili też odcedzić i obrać, a następnie zetrzeć na grubych oczkach.
Cukinię obrać, wydrążyć i również zetrzeć na tarce, a następnie troszkę posolić.
Cebulę pokroić w piórka i posolić, odstawić na chwilę, a następnie trochę odcisnąć.

Wszystkie składniki połączyć. Gotować na małym ogniu kilka minut, aż cukinia lekko zmięknie.
Nakładać do wyparzonych słoików, zakręcać i odwracać, pozostawiając do całkowitego ostygnięcia.

Kotlety siekane jak u Mamy

Miałam wczoraj zrobić mielone i zaczęłam nad nimi rozmyślać… może jakoś inaczej niż zawsze? ale co inaczej ? I wtedy przypomniało mi się, że niegdyś moja Mama robiła kotlety z mięsa siekanego… tak, nie mielonego, a siekanego… brała ostry nóż /tasak/ w garść i ciachała mięso, wychodziło pięknie posiekane, a nie takie zmiażdżone jak z maszynki. Do tego nigdy nie panierowała ich w bułce.
Może też tak zrobię, pomyślałam… ale siekać mięso, gdy tyle sprzętu zalega w szafach kuchennych…i nagle olśnienie – zmielę w maszynce, ale użyję sitka o największych otworach… i tak też zrobiłam. Do tego podejrzałam na pewnym blogu

dodatek płatków owsianych zamiast bułki, więc to „odgapiłam”.
No i wyszły fajne kotleciki siekane.
kotlety siekane

Składniki

0,5-0,6 kg mięsa wieprzowego /u mnie łopatka/
1/2 szklanki płatków owsianych
2/3 szklanki wrzącej wody
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 jajko
4 pieczarki
sól, pieprz ziołowy, kminek mielony

Wykonanie

Płatki owsiane zalać wrzątkiem i pozostawić do czasu, aż wchłoną cały płyn i zmiękną.
Mięso i cebulę, a także pieczarki i namoczone płatki zmielić, używając sitka o największych otworach. Czosnek drobniutko posiekać. Połączyć wszystkie składniki i wyrobić dokładnie masę.
Formować owalne kotlety, smażyć na rozgrzanym oleju, na średnim ogniu.

 

 

Ćwikła na zimę

Lubię takie „gotowce” w okresie zimy, chociaż odkąd nabyłam dodatkowo specjalną tarczę do malaksera /ścieram na niej również ziemniaki na placki ziemniaczane/, nie dbam już tak o zrobienie zapasów, bo z łatwością robię ćwikłę także w zimie… ale jeśli mam nadmiar buraków własnych, to robię.

Składniki  

2 kg buraków ćwikłowych
25 dkg chrzanu świeżego lub 1 słoiczek „Polonaise”
10 dkg cukru
1/4 szklanki octu 10% /lub 2 dkg kwasku cytr./
1 szklanka wody
sól do smaku – ok. 1,5 płaskie łyżki

Wykonanie

Buraki ugotować, odcedzić, zalać na chwilę zimną wodą /żeby lepiej się obierały/, zdjąć skórkę i zetrzeć na drobnych oczkach.
Chrzan świeży namoczyć, a następnie oczyścić i również zetrzeć.
Połączyć chrzan z burakami.
Zagotować wodę z octem, cukrem i solą, gorącą zalewę wlać do buraków z chrzanem, dobrze wymieszać, ułożyć w słoikach do pełna, ściśle upychając.
Pasteryzować w temp. 90 st.C  20 minut.
Gdy buraki są wystarczająco soczyste, zamiast wody użyć soku, który się z nich wydzieli.

Nuggetsy w panierce z płatków Gold Flakes

Nuggetsy to potrawa szczególnie lubiana przez dzieci, choć nie tylko. Ja też je lubię podjadać, np. z jakąś sałatką. Wyśmienite do podania na imprezach domowych, wtedy oczywiście przygotujemy je w piekarniku, do tego misa sałaty i jedno danie gotowe, a jednocześnie wszyscy zadowoleni.
nuggetsy

Składniki

3 pojedyncze piersi z kurczaka
2 łyżki mąki
1 jajko + 2 łyżki mleka /wody/ + sól /vegeta/

panierka – wymieszać na talerzu
1 szklanka płatków Gold Flakes /wsypanych do woreczkach i rozdrobnionych wałkiem/
0,5 szklanki bułki tartej
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżeczki złocistej przyprawy do kurczaka
ew. 1/2 łyżeczki curry /lub chilli /

Wykonanie

Piersi pokroić wzdłuż na dość wąskie kawałki, oprószyć mąką, zanurzać w roztrzepanym jajku z dodatkami, a następnie  w suchej panierce i smażyć na złoty kolor.
Można też upiec je w piekarniku – 15 min. w temp. 180-190 st. C.