Dlaczego po żydowsku? nie mam pojęcia… chyba spora ilość cebuli i słodko-kwaśny smak są powodem… długo już mam zanotowany przepis w notesiku, ale ta nazwa kojarzyła mi się z karpiem po żydowsku, też jakoś na słodko… nigdy go nie jadłam, znam tylko z opowiadania, że na słodko i z rodzynkami, ale jakoś nie mogę w myślach nawet połączyć smaku i zapachu karpia z … rodzynkami. A tak na marginesie – uwielbiam karpia w galarecie ale na słono, czyli normalnie, z dodatkiem chrzanu.
Wracając do mojej ryby po żydowsku… zachęciła mnie do jej zrobienia moja bratanica Agnieszka, kiedy w ub. roku podczas wymiany planów co do menu na święta BN oświadczyła, że będzie robić rybę w zalewie pomidorowej. Jak zwykle w takich sytuacjach zaczęłam śledztwo – a co? a jak? no i okazało się, że podobny przepis mam od dawna, jakkolwiek nazwa inna.
Skoro ryba podobna i im smakuje, to i nam się spodoba, wszak smaki mamy podobne /może to jest nawet zapisane w naszych genach/.

Warzywa z kiełbasą – kociołek cygański
Miałam długi wstęp… parę spostrzeżeń, parę przemyśleń, parę dobrych rad na ten gorący czas przed świętami, ale była jakaś awaria i zżarło mi wpis, a na deser także przepis… z czystego lenistwa nie będę od nowa tworzyć … wstawiam sam przepis.

Składniki
1 cukinia
1 marchewka
4 ziemniaki
1 czerwona papryka
2 małe cebule /biała i czerwona/
2 ząbki czosnku
300 g pieczarek
250 ml przetartych pomidorów /u mnie z czosnkiem/
250 ml bulionu /może być z kostki/
300-400 g kiełbasy
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
pieprz czarny i ziołowy, vegeta /do smaku/
Wykonanie
Kiełbasę pokroić w półplasterki i podsmażyć na oleju. Przełożyć do garnka, w którym będzie się przegotowywać potrawę.
Na tej samej patelni zeszklić cebulę, dodać czosnek i moment podsmażać. Kiedy już zapach czosnku się uwolni, dodać marchew pokrojoną w plasterki, paprykę i ziemniaki pokrojone w większą kostkę oraz pieczarki pokrojone na mniejsze kawałki. Smażyć do zrumienienia warzyw, po czym zawartość patelni przełożyć do kiełbasy, wlać bulion i przetarte pomidory oraz przyprawy i dusić przykryte do miękkości warzyw. Doprawić ewentualnie jeszcze do smaku i zajadać. Najlepiej smakuje z pajdą świeżego chleba.
Śledzie z suszonymi owocami
Bardzo smakują mi śledzie z suszoną żurawiną /przepis tu klik/.
Święta Bożego Narodzenia, w czasie których królują przecież śledzie, a poza tym wszelkiego rodzaje bakalie, nie tylko sama żurawina, zainspirowały mnie, aby spróbować poszerzyć zakres dodatków do śledzi o dodatek także innych bakalii. Zrobiłam i powiem – pyszne! Rozkoszuję się ich smakiem teraz, bo rodzina nakazała mi, że na święta mają być nieodmiennie ze śliwkami i grzybami. A niech im będzie, wobec tego ja już zajadam swoje ulubione i polecam wszystkim te z suszonymi owocami. Pasują do tych Świąt jak ulał.

Składniki
50-70 dkg śledzi marynowanych w oleju /ew. tylko marynowane/
2 większe cebule czerwone /można dać 1 czerwoną i 1 białą/
garść suszonej żurawiny
garść rodzynek
garść suszonych wiśni
dużą garść suszonych moreli
pieprz
słodka papryka /ok. 1 łyżeczki/
ostra papryka /czubek łyżeczki/
5-6 łyżek oleju /można dać nieco więcej/

Wykonanie
Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na 1 łyżce oleju, odstawić z gazu, natychmiast dodać obie papryki w proszku i wymieszać. Ostudzić. Owoce suszone sparzyć i po kilku minutach odsączyć. Morele pokroić w paski, wiśnie też przekroić na pół..
Śledzie osączyć i pokroić na mniejsze kawałki.
Połączyć wszystkie składniki, dodać pieprz, wymieszać i włożyć całość do słoika Zalać resztą oleju tak, aby były w pełni przykryte, zakręcić i wstawić do lodówki na minimum 24 godz.
Piernik błyskawiczny dla zapracowanych
Pamiętam czasy, kiedy trzeba było codziennie iść do pracy, dzieci małe, a świąt nie dało się przenieść na później. Wtedy każdy przepis prosty i szybki do zrobienia był na wagę złota. Ja wprawdzie czasu już mam pod dostatkiem, ale mając na uwadze, że wiele pań znajduje się w sytuacji, w jakiej ja niegdyś byłam, postanowiłam podzielić się przepisem, zapożyczonym od Ewy.

Składniki /foremka 11×35 cm/
2 szklanki mąki pszennej
1 jajo (M)
4 łyżki płynnego miodu
0,5 szklanki cukru (można użyć brązowego)
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1,5 łyżeczki sody
0,5 szklanki zimnej wody
2 łyżeczki ciemnego kakao
0,5 szklanki oleju
szczypta soli
1,5 garści bakalii (orzechy, rodzynki, żurawina)
polewa czekoladowa /klik/

Wykonanie
Do miski wrzucić wszystkie składniki oprócz bakalii, zmiksować na najszybszych obrotach do połączenia.
Potem dodać bakalie, wymieszać łyżką.
Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto, wyrównać powierzchnię.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. przez około 50-55 minut, do suchego patyczka (funkcja grzania góra – dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).
Po ostudzeniu polać polewą czekoladową.
Kąski z kurczaka panierowane w mące ziemniaczanej
Ulubione danie dzieci… ale czy tylko? mnie też smakują.
Składniki
2 piersi z kurczaka /pojedyncze/
przyprawa złocisty kurczak
2 łyżki mąki ziemniaczanej
sól
pieprz
słodka papryka
ostra papryka
2 jajka
olej do smażenia

Wykonanie
Piersi kurczaka umyć, oczyścić, osuszyć papierowym ręcznikiem. Pokroić na mniejsze kawałki, troszkę rozbić i obsypać przyprawą do kurczaka, po czym odstawić do lodówki na kilka godzin /a nawet na całą noc/.
Do miseczki wbić jajka, dodać sól, pieprz oraz słodką i ostrą paprykę, Wszystko roztrzepać widelcem.
Kawałki kurczaka zanurzać w jajku, a następnie obtaczać w mące ziemniaczanej. po czym smażyć z obu stron na rumiano.
Po usmażeniu osączyć na papierowym ręczniku.
Śledzie w sosie chrzanowym
Jeszcze jedna propozycja przygotowania śledzi, tym razem z chrzanem. Smaczne, zwłaszcza jako zakąska do czegoś mocniejsza, bo dość ostre. Jeśli chcemy smak łagodniejszy należy chrzan dobrze odcisnąć z octowej zalewy.

Składniki
4 płaty śledzi marynowanych w oleju
1 jabłko
2 łyżki chrzanu /ze słoika/
2-3 łyżki rodzynek lub żurawiny
6-7 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżka soku z cytryny
sól, pieprz – do smaku
Wykonanie
Śledzie osuszyć z nadmiaru zalewy /oleju/ i pokroić na małe kawałki.
Rodzynki/żurawinę sparzyć i dokładnie osączyć.
Jabłko obrać, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w małą kostkę lub zetrzeć na grubych oczkach i skropić sokiem z cytryny. Dodać śmietanę i chrzan oraz rodzynki/żurawinę. Wymieszać, przyprawić do smaku.
Przed podaniem schłodzić w lodówce.
Niemieckie świąteczne ciasteczka „Spitzbuben”
Ciastka miały być upieczone na święta w ub. roku…nie zostały i czekały pokornie cały rok na swoją kolej. Nie ma na razie zdjęcia już przełożonych, ale będzie w odpowiednim czasie, bowiem na razie zostały upieczone, na składanie przyjdzie czas niebawem.
źródło
Składniki
300 g mąki
200 g zimnego masła
100 g cukru pudru
1 jajko
1 opakowanie cukru waniliowego
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
ok. 200 g dżemu porzeczkowego lub innego ( gęstego )
cukier puder + cukier waniliowy ( do obsypania góry ciasteczek )

Wykonanie
Z mąki, cukru, zimnego masła, proszku do pieczenia, cukru waniliowego, jajka i szczypty soli wyrobić ciasto i włożyć na godzinę do lodówki
Po godzinie ciasto rozwałkować na grubość 3 milimetrów i wykrawać ulubionymi foremkami ciasteczka. W połowie ciasteczek wykrawać w środku dziurkę.
Piec w temperaturze 180 st.C przez ok. 7-10 minut do momentu, aż ciasteczka nabiorą złotego koloru.
Ciasteczka z dziurką obsypywać cukrem pudrem pomieszanym z cukrem waniliowym.
Na pełne ciasteczko nakładać na jego środek dżem i rozprowadzać go równomiernie po ciasteczku, brzegi pozostawiając wolne. Przykładać ciasteczko z dziurką.
Skórka pomarańczowa ekspresowa /nie kandyzowana/
Taką skórkę można przygotować szybko, bez uprzedniego moczenia, gotowania itp. zabiegów. Można ją zrobić z ilości, które akurat mamy pod ręką, na bieżąco.
Polecam też skórkę wg przepisu Skórka pomarańczowa kandyzowana.

Składniki
ilość dowolna, przykładowo:
skórka z jednej pomarańczy
1-2 łyżki cukru
Wykonanie
Skórkę pomarańczy naciąć na 6 części, obrać i bardzo ostrym nożykiem wyciąć ze skórki białą część. Pozostałą część skórki /tą pomarańczową bez albedo/ pokroić drobniutko w paseczki lub w kosteczkę, włożyć je do słoiczka, zasypując warstwami cukrem. Słoiczki zakręcić i włożyć do lodówki /w miejscu przeznaczonym dla warzyw/. Po 2-3 dniach skórki puszczą trochę soku. Nie trzeba ich gotować ani smażyć. Skórki są bardzo aromatyczne i doskonale nadają się do ciast i deserów. 
Na słoiczek skórki po chrzanie /jak na zdjęciu/ zużyłam skórkę z 4 pomarańczy.
Analogicznie można przygotować skórkę z innych cytrusów np. cytryny, limonki.
Chleb domowy
To jest chleb, który kilka lat temu piekłam wiele razy. Potem przestałam wypiekać. Dziś wróciłam do upieczenia chleba /sprowokował mnie i zmobilizował mój pierworodny/.
Chleb bardzo prosty w wykonaniu, zawsze się udaje i… każdemu się udaje.
Przepis poznałam na WŻ, a jego autorem jest bahus.
Na stronie WŻ ma bardzo dużo pozytywnych opinii, które ja również podzielam.
Na przyszłość dam tylko więcej soli – dla mnie mało słony, być może dlatego, że zrezygnowałam z dodatku sera, a do środka dałam jedynie kminek. No i na przyszłość upiekę z całej porcji 3 foremki /dziś zrobiłam 2 i chyba trochę zbyt obfity mi wyszedł.
Przepis podaję w oryginalnym brzmieniu.

Składniki
1 kg mąki pszennej (typ 650)
5 dag drożdży
2 jajka
ok. 1,5 łyżeczki soli
500 – 700 ml letniej wody (w zależności od wilgotności i chłonności mąki)
10 dag żółtego sera pokrojonego w kostkę (1 X 1 cm) (opcjonalnie)
1 płaska łyżka suszonego majeranku lub kminku lub oregano lub mieszaniny tych ziół

Wykonanie
Z drożdży przygotować rozczyn, dodając letnią wodę, odrobinę mąki i cukru. Pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 20 min. Mąkę przesiać przez sito. Dodać jajka, wodę rozczyn drożdżowy, sól, suszone zioło żółty ser. Wyrobić na gładkie ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwójnie zwiększy swą objętość, przełożyć do natłuszczonej formy. Piec w nagrzanym do 200 st C. piekarniku ok. 45 minut.
wybrane komentarze innych /stąd/ – do ewentualnego wykorzystania
– 200 ml wody zastąpiono żurkiem
– część mąki pszennej 650 /30 dkg/ zastąpiono żytnią żurkową typ 720
– część mąki pszennej 650 zastąpiono mąką 450 – bułki
– mieszano różne mąki /2-3 rodzaje/
– do środka dodawano różne dodatki smakowe np. prażoną cebulę, czosnek lub kostki cebulowe lub czosnkowe, słonecznik, śliwki suszone czy rodzynki
Pavlova z „Zielonego Wzgórza”
Zrobiłam tym razem Pavlovą na zupełnie inaczej przygotowanej bezie.
Po pierwsze miałam zamrożone białka i nie miałam zielonego pojęcia ile białek zawiera słoiczek, w którym zostały zamrożone.
Po drugie zmieniłam trochę sposób pieczenia. Myślę, że efekt końcowy jest ok.
Zrobiłam do polania zielony syrop, coś jakby frużelinę z kiwi, wzorując się trochę na syropie malinowym z przepisu Tort bezowy Pavlowa z kawowo-malinową nutą… No i tak przyszła mi od razu na myśl ulubiona melodia z piosenki „Zielone Wzgórza nad Soliną”… a czemu Pavlova nie może nosić takiej nazwy? była Ania z Zielonego Wzgórza, może być Pavlova…


Składniki
Beza
1 miarka białek /u mnie ok. 200 ml/
2 miarki cukru drobnego
szczypta soli
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny
Krem
300-330 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
250 g serek mascarpone /dobrze schłodzony/
2-3 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy
Zielony syrop z kiwi
3-4 owoce kiwi
1 łyżka cukru pudru lub miodu /dałam 3 pastylki miętowe bez czekolady/
kilka kropli soku z cytryny
1 płaska łyżeczka galaretki kiwi, agrestowej lub cytrynowej
dodatkowo
2-3 kiwi do dekoracji
Wykonanie
Rozgrzać piekarnik do temperatury 160 st. C.
Na drugim poziomie od dołu umieścić kratkę do pieczenia, na której potem umieścimy blaszkę z bezą.
Na tortownicy lub innej formie odwróconej do góry dnem /u mnie forma do tarty/ położyć papier do pieczenia, na środku narysować okrąg o średnicy ok. 20 cm.
Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać. Kiedy masa będzie już szklista i podwoi swoją objętość, dodać mąkę, a potem ocet. Jeszcze chwilę miksować do połączenia się składników.
Masa powinna mieć gęstą i sztywną konsystencję.
Ubitą masę wyłożyć na przygotowany już papier do pieczenia i uformować bezę tak, aby boki były podniesione, a w środku było zagłębienie – tu będzie docelowo miejsce na masę.
Włożyć bezę do nagrzanego już do 160 st.C piekarnika, piec 15 min. po czym zmniejszyć temperaturę do 130 st. C i dalej piec przez następne 15 min. Teraz zmniejszyć temperaturę do 100 st.C i piec dalej /suszyć/ przez 60 min. Po tym czasie piekarnik już wyłączyć, pozostawiając jednak bezę w zamkniętym piekarniku przez 10 min. a następnie uchylić minimalnie drzwi piekarnika /drewniana łyżka/ i pozostawić tak bezę do całkowitego wystudzenia /najlepiej na całą noc/.
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier puder wymieszany ze śmietan-fixem. W osobnej miseczce rozmieszać serek, po czym połączyć go ze śmietaną /śmietanę dodajemy do serka/.
Owoce kiwi /3-4 szt./ obrać i zblendować, dodać cukier, kilka kropli soku z cytryny i zagotować, dodać galaretkę, dokładnie wymieszać.
Pozostałe owoce kiwi /2-3 szt./ pokroić w kostkę.
Zimną bezę przełożyć na paterę. Na wierzch /głównie we wgłębienie/ wyłożyć bitą śmietanę, polać zielonym syropem i udekorować pokrojonymi owocami.



