Pożegnanie

Dziś pożegnałam swoją Drogą Koleżankę, Przyjaciela… Smutny to dzień, smutny tym bardziej, że wiadomość o Jej śmierci spadła na mnie jak grom z nieba, niespodziewanie, znienacka…
A przecież nic nie zapowiadało takiego zakończenia, chociaż ja wiem…

Zawsze radosna, zawsze uśmiechnięta, zawsze pogodna… może po prostu nie chciała zaprzątać innym głowy swoimi problemami?
Słoneczko! Tak, to określenie, ta ksywa, pasowała do Niej bardzo…tak na Nią mówiliśmy…
Tyle było w Niej energii, tyle dobroci, a Jej perlisty śmiech mógł kruszyć mury i rozweselić każdego smutasa.
Jednego nie był w stanie skruszyć – choroby…paskudnej, podstępnej i bezpardonowo wdzierającej się w Jej ciało…
Choroby, która wzięła Ją w swe objęcia tak mocno, że nie była w stanie się uwolnić…
Choroby, która na przekór wszystkiemu i wszystkim zabrała Ją kochającej Rodzinie…

Jestem zszokowana, rozbita… Tak naprawdę, nie dociera to wszystko do mnie…chwilami mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę, że to tylko zły sen, a uroczystości z tym związane to jakiś zły film, który niechcący obejrzałam.

Niestety, to nie sen…
„Zamknęły się ukochane oczy, spoczęły spracowane ręce,
przestało bić kochane serce”.
Tak… Była Marysia i nie ma Marysi. Została straszna pustka… to słowa Jej męża. Ileż w tych słowach rozpaczy, ile żalu, ile miłości, która uleciała.

Ja też mam potrzebę wyrzucić z siebie całą gorycz tej sytuacji, cały żal…
szukam odpowiedzi – dlaczego teraz? dlaczego tak szybko? przecież jeszcze tyle dobrego mogła zrobić dla dzieci, dla rodziny, dla wszystkich… Dlaczego to wszystko musi być tak niesprawiedliwe? dlaczego…?

Odpowiedzi nie znam…
Wiem natomiast, że „Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.”
Pamięć i wspominki będą też swego rodzaju terapią… dla mnie…
A miłych wspomnień nie brakuje…

…Pierwsze dni pracy zawodowej /rozpoczęłyśmy pracę w tym samym dniu, stąd jako „nowe” od razu znalazłyśmy się w jednej „bandzie”/
…Wypady po pracy całą paczką „młodych” na kawusię do „Kosmosu” /to była kawiarnia naprzeciw/…
…Jej ślub, na który nie dotarliśmy z powodu zamieci śnieżnych…
…Narodziny Jej pierwszego syna… ciotki musiały go obejrzeć natychmiast…
…Wspólne balowanie na zabawach karnawałowych organizowanych przez zakład pracy…
…Wypady do Nich z moimi dziećmi – stół zawsze zastawiony, gościnni, a jeszcze potem na drogę jakieś owoce z własnego sadu…
…A wesela… my na weselach Ich dzieci, Oni naszych…
…A spotkania u nas na działce – spontaniczne… ale jakie radosne, pełne śmiechu, humoru…

I nagle 3 stycznia 2017r. wszystko się urywa, zostaje pustka, ot tak… z dnia na dzień…
Ale pamięć zostaje, będzie trwać, a wraz z nią będziesz i Ty, Marysiu.
A tym wpisem chcę dodatkowo utrwalić pamięć o Tobie, o „Słoneczku”, które pojawiło się i choć zgasło, blask pozostanie… w sercu, w pamięci, we wspomnieniach…
i te słowa jakoś cisną mi się na usta, może je usłyszysz?

„Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
Bo tego nie wiesz nawet sama Ty
W tańczących wokół szarych lustrach dni
Rozbłyska Twój złoty śmiech
Przerwany w pół czuły gest
W pamięci składam wciąż
Pasjans z samych serc…”

/Jej portret – Bogusław Mec/

Drożdżowe grzebienie z makiem

Został mi po świętach mak… pół puszki… Co mam z tym zrobić – zastanawiałam się od kilku dni. I nagle, prawie jak z nieba, spadł mi przepis Kasi, jakby specjalnie dla mnie… ot, co znaczy mieć szczęście!
drozdzowe-grzebienie-z-makiem-2a

Ciasto drożdżowe

200 ml mleka
25 g świeżych drożdży
1 jajko
1 łyżka cukru kryształu
1 łyżka cukru waniliowego
50 g masła
2,5 szklanki mąki
szczypta soli

Dodatkowo

1/2 puszki masy makowej z bakaliami /miałam HELIO/
50 g orzechów włoskich
jajko do posmarowania

Wykonanie

Mleko podgrzać, dodać drożdże oraz ½ łyżki cukru i ½ łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na kilkanaście minut do wyrośnięcia. Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięty rozczyn, cukry, roztrzepane jajko, sól oraz rozpuszczone i przestudzone masło. Wyrobić ciasto, oprószyć mąką i odstawić na 40 minut do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę, rozwałkować tworząc kwadrat. Na brzegu ciasta rozsmarować część masy makowej. Ciasto zawinąć 2x i odciąć rulon od pozostałego ciasta. Rulon z makiem pokroić na ok. 10 cm kawałki. Ostrym nożem naciąć na brzegu.
Z pozostałym ciastem zrobić to samo, co z pierwszą częścią.

Kawałki ciasta układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, tworząc grzebyki. Grzebyki smarować rozkłóconym jajkiem i posypać posiekanymi orzechami włoskimi. Piec około 30 minut w temperaturze 180 st.C.

Kieszonki schabowe z pieczarkami i nie tylko

Dobra propozycja jako odmiana dla tradycyjnych schabowych, a równocześnie pozwalająca wykorzystać w formie dodatków do pieczarek inne składniki, które zostały nam w niewielkich ilościach przy przyrządzaniu innych potraw. Mogą to być np. ogórki kiszone lub konserwowe, papryka świeża lub konserwowa, różne sery i dodatki zielone. Należy przy tym pamiętać, że dodatki mają być przysłowiową wisienką na torcie, a nie zdominować głównego składnika farszu czyli pieczarek.
kieszonki-schabowe-z-pieczarkami1-2

Składniki

5 szt. kotletów schabowych /ok. 550-600 g/
przyprawa do mięsa wieprzowego
papryka słodka, ostra
pieprz czarny lub ziołowy
inne ulubione przyprawy

farsz

300 g pieczarek
100 g żółtego sera
1-2 ogórki /kiszone, konserwowe/
1/2 papryki /świeżej, marynowanej/
1 nieduża cebula
1 ząbek czosnku
sól, pieprz, papryka, inne ulubione

do panierowania i smażenia
mąka, jajko, bułka tarta
olej
kieszonki-schabowe-z-pieczarkami2

Wykonanie

Kotlety rozbić, spryskać olejem, oprószyć przyprawami, wgnieść je w mięso i odstawić na minimum pół godziny.

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na łyżce oleju, dodać posiekany czosnek, a po chwili /jak już będzie odczuwalny jego aromat/ dodać pokrojone w kostkę pieczarki. Dusić do momentu, aż cały płyn wyparuje. Jeśli będziemy dodawać paprykę świeżą, dodać ją pod koniec smażenia pieczarek. Przygotowany farsz ostudzić, po czym dodać pokrojone w kostkę ogórki czy paprykę marynowaną oraz ser żółty i przyprawy do smaku.

Na każdym płacie schabu kłaść porcję farszu na jednej połowie, przykryć drugą połową i połączyć brzegi, tworząc coś w rodzaju kieszonki /lekko przyklepać bądź spiąć wykałaczką/.
Kieszonki panierować w mące, jajku i bułce tartej i smażyć na oleju na wolnym ogniu z obu stron, kilka razy odwracając, na koniec wyłączyć już grzanie, patelnię przykryć i pozostawić tak jeszcze na ok. 10 min. aby mięso „doszło”.

Sałatka z pora, marchewki i ogórka w sosie z zalewy

Gdzieś kiedyś natrafiłam na sałatkę z pora, do której sos zrobiony był na bazie zalewy z ogórków konserwowych /nawiasem mówiąc spotkałam też kiedyś dodatek zalewy do innej sałatki, chyba jarzynowej?/.
Zaczęłam więc kombinować, a ponieważ w sumie wyszła smaczna suróweczka, więc dzielę się przepisem.
salatka-z-pora-z-marchewka

Składniki

1 średni por
2 marchewki
1 duże jabłko /dałam szarą renetę/
3 nieduże ogórki konserwowe

Sos

1/3 szklanki zalewy z ogórków konserwowych
1/4 szklanki oleju/oliwy
1 łyżka musztardy stołowej
1/2 łyżki cukru
pieprz /ja lubię sporo/
salatka-z-pora-z-marchewka1

Wykonanie

Oczyścić pora, pokroić w cienkie plasterki, posypać cukrem i odstawić aby zmiękł.
Marchewkę i jabłko zetrzeć na grubych oczkach, ogórki pokroić w półplasterki. Połączyć z porem.

Składniki sosu wymieszać, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku, zalać sałatkę, wymieszać, schłodzić.

Buraczki zasmażane z boczkiem

W czasie świąt, a więc w okresie strasznego wręcz obżarstwa, buraczki we wszelkich postaciach być muszą. To jedyne wsparcie dla naszej wątroby, a jeśli nie jedyne, to przynajmniej jedno z niewielu. W tym roku podałam zasmażane z boczkiem.
buraczki-zasmazane-z-boczkiem1

Składniki

1 kg czerwonych buraków
15-20 dkg wędzonego parzonego boczku
1 łyżka oleju
1 płaska łyżka mąki
sól, pieprz i cukier do smaku
sok z cytryny lub ocet do smaku
1/2 szklanki wody

Wykonanie

Buraki ugotować w lekko osolonej wodzie. Gdy wystygną obrać i pokroić pierw w cienkie plasterki /np.poszatkować w malakserze lub na szatkownicy/, a następnie poszatkować jeszcze w kosteczkę.

Na patelnię dać łyżkę oleju i przesmażyć na nim boczek, pokrojony również w kosteczkę. Gdy się już zrumieni oprószyć mąką i przesmażyć, po czym dodać poszatkowane buraki, podlać wodą, doprawić solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny i jeszcze chwilkę przesmażyć razem.

Śledzie w sosie śmietanowym z ananasem

Te śledzie to taka wypadkowa dwóch innych przepisów, a mianowicie Śledzie w sosie śmietanowym i Śledzie z ananasem, a wszystko po to, by zaspokoić gusta wszystkich i „dogodzić” smakoszom /smakoszowi/ jedynie śledzi w śmietanie.
Kombinacja okazała się wielce udaną i smakowitą.
sledzie-w-smetanie-z-ananasem-2a

Składniki

0,5-0,7 kg śledzi /używam śledzi marynowanych w oleju/
1 puszka ananasów
2-3 cebule czerwone
3-4 ogórki kiszone
2-3 jabłka
1 szklanka kwaśnej, gęstej śmietany
2 łyżeczki soku z cytryny
3 łyżki soku ananasa
1 łyżeczka musztardy
sól, pieprz = do smaku
sledzie-w-smetanie-z-ananasem

Wykonanie

Śledzie osączyć z oleju i osuszyć. Pokroić na 2-3 cm kawałki.
Cebulę pokroić w kostkę, sparzyć /zalać wrzątkiem/ i osączyć na sicie.
Ogórki i ananasy również pokroić w kostkę i dokładnie osączyć na sicie.
Jabłka obrać i pokroić w kostkę.
Połączyć śmietanę z musztardą, dodać pozostałe składniki, doprawić sokiem z cytryny i ananasa oraz pieprzem /ew.solą/, aby sos miał zdecydowany słodko-kwaśny smak. Sosem polać śledzie. odstawić w chłodne miejsce na 2-3 godz.

Sero-makowiec pod kokosową pianką

Mam już jeden sero-makowiec pn. Placek makowo-serowy, ale taki…zwykły? bez dodatkowej pianki i to jeszcze kokosowej. Zatem jak tylko zobaczyłam ten z kokosem i trochę inną techniką wykonany, wiedziałam, że będzie szybko zrobiony. Pierwotnie miał być na święta BN w ub.r., ale jakoś za dużo słodkości z kokosem nagromadziłoby się w jednym czasie, musiał poczekać. Ale jest!
źródło
sero-makowiec-z-kokosem-3a  

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto kruche

250 g mąki pszennej
125 g masła lub dobrej margaryny /palma, tortowa/
100 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 żółtka

Masa makowa

400 g mielonego suchego maku
700 ml mleka
2 jajka- osobno żółtka i białka*)
1 szklanka cukru
4 łyżki kaszy manny
garść rodzynek/żurawiny/ i orzechów włoskich /kilka mandarynek/
sero-makowiec-z-kokosem-3

Masa serowa

1 kg dobrego tłustego sera
1 szklanka cukru
125 g masła
1 budyń waniliowy
6 jaj – osobno żółtka i białka*)

Masa kokosowa

500 ml śmietany kremówki /30%/
100 g drobnych wiórków kokosowych
1/2 szklanki cukru
1 budyń waniliowy
3 białka*)
sero-makowiec-z-kokosem

Wykonanie

Ciasto
Zrobić ciasto kruche – ja robię w malakserze, przełożyć do woreczka i włożyć do zamrażarki na godzinę.
Po tym czasie zetrzeć ciasto na dużych oczkach i rozłożyć na blaszce lekko ugniatając.
Ciasto podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 15 minut, po czym wyjąć i ostudzić.

Masa makowa
Gotowy zmielony mak /można już taki kupić/ zalać gorącym mlekiem, dodać cukier, rodzynki /żurawinę/ i cały czas mieszając gotować 5-7 minut, aż masa zgęstnieje, ostudzić.
Gdy nie mamy maku już zmielonego a zwykły /suchy, niebieski/, pierw zalać mlekiem i gotować ok. 30 min., a gdy ostygnie odsączyć i dopiero potem mielić.

Do zimnego maku dodać rozbełtane żółtka, orzechy/obrane mandarynki/, rodzynki/żurawinę,  kaszę mannę, ew. olejek migdałowy i inne bakalie.
Na końcu dodać pianę z białek*) i delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Masa serowa
Ser zmielić dwukrotnie.
Miękkie masło utrzeć z żółtkami i cukrem, dodać budyń i ser.
Na końcu dodać pianę z ubitych białek*).

Masa kokosowa
Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier, wiórki kokosowe i budyń waniliowy, delikatnie wymieszać. Na końcu dodać białka* ubite ze szczyptą soli.

Na ciasto kruche wykładać na przemian ser i mak np. pasmami wzdłuż formy lub po skosie – wychodzą dwa pięterka /dwie naprzemienne warstwy tzn. na serze mak, a na maku ser/.
Na górę wyłożyć masę kokosową i piec ciasto przez 70-80 min. w temperaturze 175 st.C. /do suchego patyczka/.

*) Aby usprawnić sobie pracę, należy przygotować wszystkie masy do momentu dodania białek.
Potem osobno ubijać wszystkie białka /partie/ i dodawać kolejno do poszczególnych mas, które od razu wykładać na ciasto. Jest wówczas gwarancja, że białka nie opadną, a masy będą puszyste.

Sernik z ziemniakami bez spodu

Prawdziwy sernik, z prawdziwego twarogu, żadne tam sery wiaderkowe, a tylko twaróg zmielony w domu… bardzo smaczny, ale też kaloryczny, nie ma co ukrywać… jednak kiedy jak kiedy, ale na święta można, a nawet trzeba trochę porozpieszczać domowników, a przy okazji i sobie dogodzić.
Zachęcam do przygotowania takiego sernika na każdą odświętną okazję.
Przepis na sernik pochodzi z książki „Kuchnia Sióstr Sercanek”.
sernik-z-ziemniakami-bez-spodu-2a

Składniki /u mnie forma 24×36 cm/

1,5 kg sera białego półtłustego
13 jajek
500 g cukru pudru
500 g ugotowanych i ostudzonych ziemniaków
100 g masła
3 łyżki kaszy manny
1 cukier waniliowy
bakalie: rodzynki, skórka pomarańczowa
po kilka kropli zapachu cytrynowego lub pomarańczowego
sernik-z-ziemniakami-bez-spodu

Wykonanie

Ser zemleć dwa razy. Przy drugim mieleniu sera zemleć również ugotowane i wystudzone ziemniaki.
/Ja mielę raz przy użyciu sitka o małych dziurkach – do mielenia maku/.
Masło utrzeć z cukrem pudrem, dodać żółtka i całość zmiksować. Następnie dodać ser, ziemniaki, grysik i cukier waniliowy, ponownie wszystko razem zmiksować.
Rodzynki sparzyć, osuszyć. Przed dodaniem ich do masy serowej /łącznie ze skórką pomarańczową/ oprószyć mąką – 1 łyżka mąki pszennej + 1 łyżka ziemniaczanej.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy serowej i delikatnie wymieszać. Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę serową.
Na dno piekarnika wstawić blaszkę z wodą, napełnioną do wys. ok. 2/3.
Piekarnik nagrzać do temperatury 175 st.C, piec sernik przez 1 godzinę, przy czym gdy sernik już wyrośnie, obniżyć temperaturę do 160 st.C. Po upieczeniu brzegi sernika /jeszcze gorącego/ obkroić nożem. Ciasto odstawić do wystudzenia.
Po dokładnym wystudzeniu zimny sernik wyłożyć z formy, ściągnąć papier do pieczenia i włożyć na noc do lodówki.
Zimne ciasto posypać cukrem pudrem.

Przekładaniec orzechowy

Pyszne, eleganckie, efektowne, prawdziwie świąteczne… zachwyty i pozytywy można mnożyć…takie ciasto na Boże Narodzenie to w mojej ocenie strzał w „10”…
A przepis od Joli.
przekladaniec-orzechowy1

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto jasne

3 3/4 szklanki (500 g) mąki
1/2 szklanki (100 g) cukru
1 cukier waniliowy
1 margaryna
1 jajko
3 łyżki śmietany 18%
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia

Ciasto ciemne

2 1/4 szklanki (300 g )mąki
3/4 margaryny
1/2 szklanki (100 g) cukru
1 cukier waniliowy
2 żółtka
1 łyżka śmietany
1 łyżka kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
350 g orzechów włoskich
słoik kwaśnego dżemu lub marmolady

przekladaniec-orzechowy-3

Krem

1 l mleka 3,2%
2 budynie śmietankowe
2 łyżki mąki ziemniaczanej
5 łyżek cukru
250 g masła

przekladaniec-orzechowy-2

Wykonanie

Ciasto jasne
Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, a następnie odstawić je do lodówki na co najmniej 30 minut.

Ciasto ciemne
Ciasto ciemne przygotować identycznie jak ciasto jasne. Podzielić na 3 części i włożyć do zamrażalnika na ok. 30 minut.

Schłodzone ciasto jasne podzielić na 3 równe części, każdą rozwałkować na wielkość blaszki (u mnie 24×36 cm).
Placek w blaszce posmarować 1/3 dżemu i posypać orzechami (można je posiekać, ale dość grubo). Na orzechy starkować jedną część ciasta ciemnego.
Podobnie przygotować pozostałe 2 placki. Piec każdy ok. 20 minut w temp. 180 st.C (w piekarniku z termoobiegiem można piec 2 placki jednocześnie).

Krem
3/4 mleka zagotować z cukrem. W pozostałym mleku rozpuścić proszek budyniowy i mąkę ziemniaczaną. Ugotować budyń i wystudzić.
Miękkie masło utrzeć na puch, a następnie dodawać do niego po łyżce budyniu cały czas ucierając.

Składanie ciasta:
– placek przełożony dżemem i orzechami
– 1/2 kremu
– placek przełożony dżemem i orzechami
– 1/2 kremu
– placek przełożony dżemem i orzechami

 

Wesołych Świąt

zzz-dekoracje-bn-2015

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
zdrowych, rodzinnych, ciepłych i smacznych

wszystkim, którzy tu czasem bywają życzy
Almanka

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A nadzieja znów wstąpi w nas
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie….
/Beata Rybotycka/