Zupa kapuściana z kiełbasą

Kiedy tak czasem buszuję w necie bez określonego celu, w oko wpada mi niekiedy przepis na jakąś potrawę i wiem, czuję to, że będzie mi smakować, że muszę to zrobić, że to jest to!
Tak właśnie było z tą zupą kapuścianą, bo choć na blogu jest już kilka zup z kapustą, to nagle zapragnęłam spróbować jeszcze tej, a spróbować oznaczało, że muszą ją pierw sobie ugotować. Ugotowałam, posmakowałam i polecam. Od siebie dodałam jeszcze przyprawy, wyróżnione w składnikach. A zupa… w mojej ocenie pyszna.

Składniki

ok. 450 g kiełbasy /dałam wiejskiej/
ok. 450 g ziemniaków /4-5 szt/
1 cebula
6 szklanek bulionu drobiowego, warzywnego lub wody
1/2 średniej główki białej kapusty
2 ząbki czosnku
1 łyżka ostrej musztardy (dijon, rosyjska lub inna ostra )
1 łyżka białego octu winnego
sól, pieprz
szczypiorek i koperek do podania ( opcjonalnie)
dodałam jeszcze kminek mielony, majeranek i pieprz ziołowy

Wykonanie

W dużym garnku, w którym będzie się gotować potem zupa, na niewielkiej ilości tłuszczu podsmażyć na rumiano kiełbasę, pokrojoną w plasterki, półplasterki lub w kostkę /uważam, że najlepiej wyglądają plasterki, o ile oczywiście kiełbasa jest dość cienka/. Następnie dodać do niej posiekaną cebulę, podsmażyć, aż zmięknie. Teraz dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, przesmażyć krótko – 1-2 min.

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, dodać do garnka. Dodać również ocet, musztardę, wymieszać. Wlać bulion, dodać poszatkowaną kapustę, doprawić solą i pieprzem oraz kminkiem, majerankiem i pieprzem ziołowym

Całość doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć gaz i dalej gotować już na średnim ogniu ok.15-20 minut, aż ziemniaki będą ugotowane.
Doprawić ewentualnie jeszcze do smaku. Na talerzu posypać zieleniną.

Placek kruszonkowy z jabłkami z akcentem śliwkowym

To ciasto, to takie…” jadą goście”, no bo jak nazwać je inaczej, kiedy wraca się po całym dniu z działki, wszak nie wypoczętym, bo wiosną pracy w ogrodzie jest moc. Ma się wrażenie, że za chwilę kości się rozpadną i człowiek się rozsypie. I wtedy jeszcze wiadomość … jutro będą goście. No to się kombinuje, czyta w pośpiechu przepisy, sprawdza zawartość lodówki i zabiera do pieczenia, bo coś do kawy być musi.
I jest – ciasto na bazie  będącego już na blogu Placka kruszonkowego z rabarbarem, tyle, że z jabłkami i dodatkiem kilku śliwek mrożonych. Wyszło bardzo dobre, pulchne, pachnące cynamonem…. a wszystko zrobione w ciągu 10 minut plus czas pieczenia.

forma 24×36 cm

Składniki /powinny być wszystkie w temp. pokojowej/

4 szklanki mąki tortowej
25 dkg masła roślinnego
1 łyżka oleju
1 szklanka cukru
5 jaj
1 szklanka mleka
1 mały proszek do pieczenia /na 0,5 kg mąki – 15g/

dodatkowo:
1 kg jabłek /ok. 5 szt/
2 łyżki cynamonu
5-6 śliwek /u mnie mrożone/

Wykonanie

Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, a ćwiartki jeszcze na 3 części, obsypać cynamonem, wymieszać.
Śliwki podzielić wzdłuż na ćwiartki. Mrożone dać bez rozmrażania /wyciągnąć na tyle wcześniej, aby dały się przekroić/.

Z masła, mąki i cukru zrobić w malakserze kruszonkę. Odłożyć szklankę kruszonki /będzie na wierzch ciasta/.
Całe jajka zmiksować z mlekiem i proszkiem do pieczenia, dodać olej, wlać do kruszonki, lekko wymieszać tak, aby grudki pozostały nadal /zrobić łyżką dosłownie tylko kilka ruchów, jakby od niechcenia/.
Ciasto wylać na blaszkę, wyłożyć na nie wcześniej przygotowane jabłka i śliwki i posypać odłożoną kruszonką.
Piec 45 minut w temp. 150 st. C termoobieg lub 170 st. C bez termoobiegu, grzanie  góra-dół.
Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.

Schab po myśliwsku

Czy zwykły schab może smakować niezwykle? Może, i to jeszcze jak… Wystarczy dodać trochę zapachu wędzonki, trochę zapachu lasu pachnącego jałowcem i grzybami, ubarwić to jeszcze smakiem świeżego rozmarynu i już nasze podniebienie jest … w niebie. Schab po myśliwsku to wspaniała propozycja obiadowa w różnych okolicznościach np. święta, spotkanie rodzinne, niedzielny obiad albo tak bez specjalnych okazji. Zawsze będzie smacznie.

Składniki

5 plastrów schabu /grubość ok. 1,5 cm/
spora garść suszonych grzybów – ok. 20-25 g
150 g wędzonego boczku
1 cebula
2-3 kulki jałowca
sól, pieprz
czosnek granulowany
1 szklanka bulionu  /może być z kostki/
2 płaskie łyżki mąki /daję 1 pszennej i 1 ziemniaczanej/
rozmaryn świeży /zamiennie suszony/
mleko*) do namoczenia grzybów suszonych

Wykonanie

Grzyby umyć pod bieżącą wodą, włożyć do niedużego garnka, zalać niedużą ilością letniego mleka i odstawić na 2-3 godz. do namoczenia, po czym wypłukać na sitku i pokroić na mniejsze kawałki /np. w paski/.

Plastry schabu lekko rozbić i obsmażyć na oleju z obu stron na rumiano, po czym przełożyć do rondla.

Boczek pokroić w paski i usmażyć na tej samej patelni, dodając w trakcie smażenia cebulę pokrojoną w piórka. Zawartość patelni przełożyć do rondla. Na patelnię wlać odrobinę wody, zagotować i dodać również do rondla /chodzi o to, by zebrać wszystkie smaki z patelni/.

Teraz do rondla dodać pokrojone grzyby, jałowiec, czosnek granulowany, sól, pieprz, podlać gorącym bulionem i dusić pod przykryciem, do miękkości mięsa i grzybów /ok.45-60 minut/, uzupełniając w razie potrzeby wodę.
Pod koniec dodać pokrojony świeży rozmaryn oraz zagęścić sos mąką.

*) moczenie grzybów w mleku to zwyczaj stosowany w dawnej, staropolskiej kuchni i znacznie poprawia smak grzybów; możemy jednak zrezygnować z tego i moczyć grzyby w wodzie, pamiętając, aby wody z tego moczenia nie wylewać, a wykorzystać ja potem do duszenia potrawy

Jeśli nie mamy grzybów suszonych, możemy zastąpić je pieczarkami.
Może nie będzie to w pełni „po myśliwsku”, ale zapewniam, że też będzie smacznie.

Sałatka z rzodkiewki, jajek, pomidorów i sałaty rzymskiej

Propozycja na szybką przekąskę lub kolację. Można dorzucić coś jeszcze jeśli chcemy, choć wg mnie te składniki wystarczą. Jest smaczna, lekka, w sam raz na posiłek dla osób dbających o linię, wszak wiosna już przyszła.

Składniki

1 pęczek rzodkiewki
10-15 szt pomidorków koktajlowych
2-3 jajka na twardo
1 mała sałata rzymska /zamiennie sałata krucha lub pekinka/
pęczek szczypiorku

100 ml gęstego jogurtu greckiego/naturalnego
2 łyżki oleju
2 łyżeczki musztardy miodowej
1 łyżeczka miodu
sól, pieprz – do smaku

Wykonanie

Przyrządzenie sałatki rozpocząć od przygotowania sosu, czyli wymieszać jogurt z dodatkami i odstawić, aby smaki się połączyły.

Sałatę rzymską umyć, osuszyć, przekroić wzdłuż na ćwiartki, po czym pokroić w paseczki.
Rzodkiewki umyte i osuszone pokroić w cienkie plasterki /ja zrobiłam to używając szatkownicy/.
Jajka pokroić w gruszą kostkę, gdy mamy 3 szt, jedno można pokroić na ćwiartki i pozostawić do dekoracji.
Pomidorki pokroić na pół, szczypiorek drobno posiekać.
Wszystkie składniki delikatnie wymieszać, polać sosem i od razu podawać.

Gdy chcemy sałatkę przygotować wcześniej, kroimy składniki, ale nie mieszamy od razu, lecz tuż przed podaniem i wtedy też polewamy sosem /chodzi o to, aby sałatka nie straciła chrupkości/.

Piersi kurczaka z warzywami i kaszą kuskus

Danie szybkie, lekkie, smaczne… takie 3 w 1 można rzec… kto takie dania lubi, zachęcam do zrobienia… ja lubię.

Składniki

1 duża lub 2 małe piersi z kurczaka
1 cebula czerwona
1 marchewka
1 łodyga selera naciowego
po kawałku papryki czerwonej, zielonej i żółtej
2-3 ząbki czosnku
1 młoda cukinia
130 g kaszy kuskus
0,5 litra bulionu drobiowego/warzywnego
sól, pieprz, papryka słodka
natka pietruszki lub kolendry

Wykonanie

Pierś z kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić solą, pieprzem i papryką. Odstawić w chłodne miejsce na ok. 30 min.

W tym czasie pokroić warzywa:
cebula i cukinia – w półkrążki
marchewka, seler – w plasterki
papryka – w paski
czosnek – drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę

Na patelni rozgrzać olej i obsmażyć ze wszystkich stron na rumiano zamarynowane mięso i przełożyć go na talerz.
Na tej samej patelni /można dodać ewentualnie 1 łyżkę tłuszczu/ przesmażyć pokrojone warzywa /bez papryki i cukinii/, potem dodać paprykę – chwilę smażyć, na końcu dodać cukinię i wszystko razem chwilę smażyć. Teraz podlać całość częścią bulionu i dusić przez 5-7 min. po czym wsypać kaszę, wlać resztę bulionu, wymieszać i tak potrzymać jeszcze na malutkim gazie, do czasu, gdy kasza wchłonie płyn i będzie miękka /ok. 5 min./.
Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki lub kolendrą.

Sernik brzoskwiniowy a’la tort serowy

Dziś pierwszy dzień władania wiosny, pięknej pory roku, a kiedy pierwszy dzień wiosny to i urodziny mojego „Wiosennego Chłopaka”… ach, wspomnienia, wspomnienia…

Synku, wszystkiego co najlepsze, najpiękniejsze, najzdrowsze, najdroższe, oby się spełniało zawsze i wszędzie, we wszystkich dziedzinach życia.
100 LAT!
 

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Spód

duża paczka okrągłych biszkoptów

Masa serowa

500 g serka mascarpone
500 g sera sernikowego z wiaderka
5 jajek
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub aromat waniliowy
2 budynie waniliowe bez cukru

Glazura brzoskwiniowa

1 duża puszka brzoskwiń
1 galaretka brzoskwiniowa /zamiennie pomarańczowa/

Masa śmietanowa do dekoracji /ubić na sztywno/

250 ml śmietany 30%
1 op. śmietan-fixu
1 łyżka cukru pudru

Dodatkowo do dekoracji
2 owoce kiwi

Wykonanie

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia /dno i boki też – do boków posmarowanych masłem tez przykleić pasek papieru/, a następnie biszkoptami.

Całe jaja ubić ze szczyptą soli i cukrem na puch.
Do jajecznej masy dodać teraz oba sery i zmiksować dokładnie na najwyższych obrotach. Następnie dodać proszek budyniowy oraz ekstrakt lub aromat waniliowy i zmiksować do połączenia.
Masę serową wylać delikatnie do tortownicy wyłożonej biszkoptami, wyrównać powierzchnię.
Sernik wstawić na dolną półkę piekarnika /najniższą/ i piec w piekarniku nagrzanym już do 120 st.C /grzanie góra-dół/ przez 80-90 minut /sernik nie powinien się rumienić, jeśli zacznie, to można go przykryć folią aluminiową/. Na samo dno piekarnika zaleca się wstawić płaskie naczynie z gorącą wodą, co spowoduje nawilżenie sernika w czasie pieczenia.
Po tym czasie piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki /włożyć drewnianą łyżkę/ i tak pozostawić ciasto do ostudzenia. Następnie wstawić sernik na parę godzin do lodówki.

W czasie kiedy sernik się chłodzi, przygotować brzoskwiniową glazurę.
Owoce osączyć z zalewy i zmiksować.
Mus przełożyć do garnka, podgrzać do zagotowania, po czym gaz już wyłączyć, a do gorącego musu wsypać galaretkę i dokładnie wymieszać – do całkowitego rozpuszczenia. Teraz mus ostudzić, następnie schłodzić w lodówce, a gdy uzyska już konsystencję gęstej śmietany, wyłożyć na sernik. Całość włożyć ponownie do lodówki
w celu stężenia musu.
Gdy już całość będzie gotowa wyjąć sernik z tortownicy, ułożyć na paterze i udekorować bitą śmietaną i owocami kiwi.
Można też użyć innych owoców i innej galaretki.

Warkocz drożdżowy nadziewany serem i jabłkami

Cudnie smakuje… Ciasto zrobione trochę tak przy okazji, między innymi czynnościami w kuchni,  a mimo to wyszło wprost bajeczne. Pulchniutkie, smaczniutkie, chyba jedno z lepszych drożdżowych, które piekłam. Tak prawdę mówiąc specjalistką od drożdżowych nie jestem, ale tym ciastem nie powstydziłabym się nawet przed moją przyjaciółką, która jest wybitna w tym temacie. Przepis zaczerpnięty od Bahati … bez jakichkolwiek zmian, a moje ewentualne dopiski umieściłam w niebieskim kolorze.
Miałam w planie „obfocik” poszczególne etapy zwijania ciasta, ale….w pośpiechu zapomniałam. Myślę jednak, że z opisu też można sobie ten proces wyobrazić.

Składniki

Ciasto

500 g maki pszennej
25 g drożdży świeżych
50 g cukru
5 g soli
60 g rozpuszczonego masła
250 ml mleka
1 duże jajko
aromat waniliowy

Masa serowa

500 g twarogu
50 g cukru
1 opakowanie budyniu waniliowego
sok z jednej cytryny
skórka z cytryny
skórka z połowy pomarańczy /zapomniałam dać/
1 duże żółtko

Wszystko dokładnie mieszamy i gotowe.

Masa jabłkowa

3 duże jabłka /miałam bardzo duże/
sok z cytryny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
3 łyżki cukru

Starte jabłka mieszamy z cukrem i przyprawami, gotujemy kilka minut, do odparowania soku.

Dodatkowo: kilka łyżek bułki tartej, białko do posmarowania z łyżką mleka, kruszonka.

Wykonanie

Ciasto przygotowujemy jak każde drożdżowe: zaczyn, wyrastanie, reszta składników, wyrabianie, dodanie tłuszczu, wyrabianie 10 minut. Odstawienie na ok 1-1,5h do podwojenia objętości, odgazowanie.
Następnie: dzielimy ciasto na 4 części. Rozwałkowujemy na długie prostokąty, około 3 mm grubości. Nakładamy połowę masy serowej wzdłuż dłuższego boku /na pierwszy prostokąt/, zwijamy, zaklejamy dokładnie rulon. Tak samo przygotowujemy kolejną porcję ciasta /drugi prostokąt/, posypujemy bułką tartą, wykładamy połowę masy jabłkowej, zwijamy, sklejamy.
Łączymy oba przygotowane rulony zwijając jak linę. Układamy na przygotowanej, wyłożonej papierem do pieczenia, blasze.

Przygotowujemy drugą plecionkę /analogicznie jak pierwszą, czyli na jeden prostokąt wykładamy ser, na drugi jabłka, rolujemy i zwijamy razem jak linę/.. Między uformowanymi plecionkami układamy „oddzielacz”.*)
Zostawiamy do napuszenia w ciepłym miejscu na pół godziny. Przed pieczeniem smarujemy białkiem, posypujemy kruszonka. Pieczemy 30-35 minut w 180 st C.

moja kruszonka – wymieszać
50 g masła – roztopione
50 g cukru pudru /tu może być też brązowy/
100 g mąki pszennej

*) Bahati pisze, że robi  to tak – używam tekturowego, długiego rulonu, owiniętego folią aluminiową, który wsuwam pod papier do pieczenia, dzięki temu plecionki nie rozejdą się na boki i nie połączą w czasie pieczenia.
Ja podłożyłam pod papier rolkę po zużytych ręczniczkach kuchennych, bez owijania folią aluminiową. Stwierdzam że to bardzo doby patent, jeśli chcemy upiec na jednej blaszce np. dwie rolady, dwa makowce czy dwie bułki drożdżowe.

Śledzie z suszonymi pomidorami i orzechami

Robiłam już Śledzie z suszonymi pomidorami, ale dodatkiem są tu rodzynki. Z orzechami dotąd nie próbowałam, ale nie mogłam się na nie nie skusić, skoro moja bratanica Jagusia tak je zachwalała, a zazwyczaj wie co dobre. Akurat nabyłam słój śledzi po wiejsku marynowanych i w oleju /uwielbiam je, a te z „owada” są dla mnie najlepsze/, więc zrobiłam. Wyszły bardzo dobre, choć moja ocena nie jest dostatecznie obiektywna, bo… jestem „pies” na wszystkie śledzie, na suszone pomidory również.

Składniki:

5 filetów śledziowych w oleju (lub wymoczonych matiasów)
1 cebula
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka miodu
1 słoiczek suszonych pomidorów w oleju
2 łyżki octu winnego
1/2 szklanki orzechów włoskich

Wykonanie

Śledzie pokroić w kostkę lub w paski.
Cebulę pokroić w piórka, posypać odrobiną cukru /lub soli/, żeby zmiękła. Niektórzy zalecają sparzać cebulę wrzątkiem na sicie, ja jednak tej metody nie preferuję, bowiem wg mnie cebula /tudzież sparzany por/ traci swój smak.
Do lekko miękkiej już cebuli dodać koncentrat pomidorowy wymieszany uprzednio z miodem i wymieszać.

Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Orzechy włoskie grubo posiekać /można je wcześniej uprażyć przez chwile na suchej patelni/.

Teraz do cebuli dodać pokrojone w kostkę suszone pomidory razem z olejem ze słoika, ocet, orzechy oraz śledzie, wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce i już… zajadać!

źródło

Sernik idealny z kwaśną śmietaną i polewą kajmakową

Idealny, bo prosty w realizacji, z prawdziwego twarogu, który nie wymaga mielenia, bez nadmiaru tłuszczu i jaj, a jednak pyszny.
To było moje drugie podejście do tego sernika, bo… za pierwszym wyszła mi… masakra, szkoda mówić, bo nie było to podobne do niczego, a wszystko dlatego, że spaliła się dolna grzałka w piekarniku, czego w porę nie spostrzegłam… hm, dobre sobie „w porę”… dwa kolejne wypieki nie były udane, a ja niecnota nie sprawdziłam co się dzieje. No, ale po naprawie piekarnik już piecze jak należy, z tym, że tym razem nie chciało mi się robić ciasta i na spód dałam tylko herbatniki /słowo harcerza, że w tym nieudanym wypieku na spodzie było ciasto kruche jak w przepisie/.

Składniki /forma 24×36 cm/ lub tortownica 26-27 cm/

Składniki

1,5 szklanki mąki /0,25 kg/
1/2 kostki masła /10 dkg/
1 łyżka smalcu /25 g/
1/2 szklanki cukru pudru
2 żółtka
2-3 łyżki zimnej /lodowatej/ wody
1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

zamiennie na spód – herbatniki maślane pełnoziarniste

Ser

1,20 kg sera białego tłustego /półtłusty też będzie/
1 szklanka cukru + 1/2 szklanki do piany
2 budynie waniliowy /lub 1 duży/
4 czubate łyżki kaszy manny
5 jaj /żółtka i białka osobno/
1 duży kubek gęstej śmietany 18% /330 ml/
1 łyżka ekstraktu waniliowego /można pominąć/
skórka otarta z 1 cytryny

dodatkowo – polewa kajmakowa i płatki migdałowe

Wykonanie

Masło i smalec pokroić w kostkę i bardzo dobrze schłodzić. Wrzucić do malaksera, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować. Gdy składniki się połączą /powstanie jednolita kula/, ciasto włożyć do woreczka foliowego i dobrze schłodzić przez minimum 0,5 godz. lepiej dłużej – 2-3 godz.
Schłodzone ciasto rozwałkować, wyłożyć na formę, nakłuć widelcem i /wskazane!/ ponownie schłodzić /włożyć blaszkę wylepioną ciastem do lodówki na ok. 0,5 godz./.

Do misy miksera włożyć ser*) i śmietanę, dobrze rozbić. Dodać żółtka, cukier /1 szklankę/, kaszę, budyń i aromat – zmiksować.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, usztywnić resztą cukru /1/2 szklanki/ i połączyć w dwu rzutach z masą serową, delikatnie mieszając. Dodać skórkę cytrynową.
Masę wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st.C /grzanie góra-dół II poziom/. Na spód piekarnika wstawić naczynie z gorącą wodą. Piec w wymienionej /170 st.C/ temperaturze przez 30 min. po czym zmniejszyć grzanie do 120 st.C i piec dalej przez 75-80 min. Po upieczeniu piekarnik wyłączyć, jednak dopiero po 10 minutach uchylić drzwiczki i tak pozostawić sernik do całkowitego ostygnięcia.

Na zimny sernik wyłożyć lekko podgrzany kajmak /wystarczy zużyć pół puszki, czyli ok. 200 g/ i posypać płatkami migdałowymi.

*)jeśli mamy dobry ser, lekko wilgotny i rozpadający się, od razu bez mielenia wkładamy do ubijania, w innym przypadku należy ser wcześniej zmiksować w malakserze przy użyciu noży /ja miksuję wtedy ser w malakserze, a potem przekładam go do misy robota i dalej już ubijam jak w przepisie/

Piersi kurczaka zatopione w kolorowej papryce

Czasem zdarza mi się, że kupię jakieś mięso, bo planuję zrobić coś na obiad, a gdy przyjdzie do realizacji zaczynam coś tak kombinować, że kończy się na zaniechaniu pierwotnego planu i zrobieniu zupełnie czegoś innego. Tak było właśnie tym razem. w ostatnim momencie wpadł mi do głowy zupełnie inny sposób przygotowania kurczaka i nie żałuję. Danie wyszło smaczne i kolorowe, co też nie jest bez znaczenia, kiedy za oknem raczej szaro i wiosna jakoś marudzi i nie śpieszy się z przyjściem.
 

Składniki

2-3 piersi z kurczaka /ok. 500 g/
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
1 żółta papryka
2 cebule /biała i czerwona/
2 ząbki czosnku
50 ml octu balsamicznego lub z czerwonego wina
1 łyżka miodu lejącego się
sól, pieprz ziołowy, ostra papryka
tymianek, majeranek, bazylia
olej do smażenia
1/4 szklanki wody
natka pietruszki, kolendra

Wykonanie

Piersi umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, pokroić w poprzek w grubsze paski, posolić, obsypać pieprzem ziołowym i ostrą papryką, odstawić do lodówki na 30 min.
Po tym czasie rozgrzać na patelni 3 łyżki oleju i obsmażyć mięso ze wszystkich stron. . Usmażone mięso odłożyć na talerz.

Na tą samą patelnię dodać teraz jeszcze 1 łyżkę oleju oraz ocet, czosnek
wyciśnięty przez praskę i mód, wymieszać wszystkie składniki do połączenia.
Dodać cebulę pokrojoną w piórka oraz paprykę pokrojoną w paski i smażyć. Gdy warzywa będą już lekko miękkie dodać do nich mięso, wymieszać, dodać przyprawy, podlać odrobiną gorącej wody /1/4 szklanki/ i dusić razem przez ok. 10 min.
Podawać z ryżem lub kaszą bulgur /lub z czym lubimy np. z ziemniakami/,  posypane posiekaną zieleniną.