Kotlety z kaszy jęczmiennej z mięsem /po/rosołowym

Jeszcze jedna propozycja wykorzystania mięsa, przy okazji gotowania rosołu. Tym razem będą to kotlety z dodatkiem kaszy jęczmiennej.
Polecam też Kotlety z kaszy jaglanej z mięsem /po/rosołowym.

Z poniżej wymienionych składników wyszło mi 11 kotletów

Składniki

2 woreczki kaszy jęczmiennej /200 g/
300 g mięsa rosołowego
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
kilka łyżek zimnej wody
sól, pieprz, papryka lub inna ostra przyprawa – do smaku
szczypta kurkumy
spora garść „zieleniny” – u mnie czosnek niedźwiedzi, lubczyk i koper
olej do smażenia
bułka tarta

Wykonanie

Kaszę jęczmienną ugotować w lekko osolonej wodzie przez ok. 20 min.
Mięso /po/rosołowe zmielić/rozdrobnić w malakserze razem z cebulą i czosnkiem – /uwaga – rozdrobnić, nie zmiksować na miazgę/, połączyć z ugotowaną kaszą, jajkiem, doprawić do smaku ostrą papryką, pieprzem i solą, dodać wodę i zielone dodatki. Formować kotlety, obtaczać w bułce tartej i smażyć na złoty kolor.
Podawać z ulubioną surówką lub ogórkiem kiszonym/konserwowym i…keczupem.

Wiosna 2020

Moja ukochana pora roku przemija, a dookoła koronawirus jeno… i zakazy… i nakazy… maseczki, rękawiczki, kwarantanny…
Ale przyroda gwiżdże na wirusy i robi swoje… Moje tulipany w pełnym rozkwicie choć gospodyni nieobecna, ale dzięki dobrym ludkom choć na zdjęciach mogę się nimi zachwycać. Czyż nie uroczo piękne?
   

   

Chleb w garnku pieczony

Długo wyczekał się przepis na ten chleb w  kolejce na realizację. Dziś stało się. Chleb upieczony, zdegustowany, powiem tak – łatwy do zrobienia, a smak… sama nie wiem. Miałam mąkę typ 750 /pierwszy raz spotkałam się z tą mąką/, więc chleb trochę inny niż zawsze mi wyszedł. Poza tym do ciasta dodałam kminku i ten ciut zdominował smak, choć nie dałam go przesadnie dużo.

Składniki

750 g mąki pszennej /najlepsza chlebowa typ 650/ lub mieszanej
2 łyżeczki soli
2 łyżki oliwy
25 g świeżych drożdży /lub 7 g suchych/
1 łyżeczka cukru
2 szklanki ciepłej wody
opcjonalnie dodatki /nie muszą być/: kminek, słonecznik, pestki dyni, siemię lniane, otręby, prażona cebulka, suszone pomidory

Wykonanie

Drożdże wkruszyć do garnka, dodać cukier, zalać ciepłą wodą, wymieszać do rozpuszczenia drożdży, odstawić na 10 min. Z drożdżami suchymi postąpić podobnie.
Do dużej miski przesiać mąkę, dodać sól, oliwę, rozczyn z drożdży, ewentualnie /opcjonalnie/ dodatki i wymieszać łyżką lub mikserem, do połączenia się składników.
Miskę nakryć folią i ściereczką i pozostawić na 12-18 godzin /np. na noc/ w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia /bardzo rośnie, stąd naczynie musi być odpowiednio duże/. Można też wstawić do lodówki /wiele osób wstawia na ten czas do lodówki, ja pozostawiłam w kuchni na blacie.

Po upływie tego czasu ciasto ponownie wyrobić mikserem /haki/ i znowu przykryć i odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia.

Kiedy ciasto już wyrośnie, do zimnego piekarnika wstawić pierw samo naczynie żaroodporne/rondel z pokrywką /można delikatnie wysmarować go olejem/, ustawić temperaturę na 230 st.C i rozgrzać piekarnik do osiągnięcia wymaganej temperatury. Następnie zmniejszyć temperaturę do 200 st. C. wyjąć naczynie, przełożyć do niego ciasto uformowane w bochenek, przykryć gorącą pokrywką i piec /temp. 200 st.C/ przez 30-40 minut. Po tym czasie zdjąć pokrywkę z naczynia, zmniejszyć temperaturę do 180 st.C i piec jeszcze 15-20 minut. Po upieczeniu wyłożyć na kratkę.

Surówka z kapusty kiszonej jeszcze inaczej

Surówka wprawdzie z kapusty kiszonej, czyli raczej taka … zimowa, jednak zielone dodatki sprawiają, że kojarzy się z wiosną. A że w okresie wiosennym witamin nam trzeba, ta surówka będzie w sam raz, bo będzie zdrowo, kolorowo, wiosennie.

Składniki

500 g kapusty kiszonej
1 cebula czerwona
½ zielonej papryki
1 większe jabłko
pęczek natki pietruszki
2-3 łyżki miodu
3-5 łyżek oleju
pieprz grubo mielony

Wykonanie

Kapustę kiszoną odcisnąć z nadmiaru soku, ewentualnie pokroić na drobniej.
Paprykę oraz obrane jabłko pokroić w kostkę.
Cebulę drobniutko pokroić, natkę posiekać.
Wszystkie składniki włożyć do miski, dodać miód, olej i pieprz, wymieszać.
Odstawić na 30 min. aby smaki się połączyły.

źródło

Karkówka zapiekana ze śliwkami

Karkówka… mięso najbardziej chyba lubiane przez wszystkich, a do tego z możliwością przygotowania na wiele sposobów. Tym razem będzie zapiekana z dodatkiem śliwek suszonych, jabłka i oczywiście cebuli. Zrobi się prawie sama… czyż to nie piękne?

Składniki

ok. 1 kg karkówki
ok. 50 g śliwek suszonych /pół paczki/
1 duże jabłko
1 duża cebula

przyprawy do natarcia mięsa – wg uznania, u mnie:
1 łyżka majeranku
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka soli czosnkowej
1 łyżeczka kminku mielonego
1 łyżka papryki słodkiej
2 ząbki czosnku /przeciśnięte przez praskę/
kilka łyżek oleju
sok z cytryny /ocet/ – 2-3 łyżki

Wykonanie

Mięso dokładnie umyć i osuszyć.
W miseczce wymieszać przyprawy do natarcia mięsa, a następnie mieszanką natrzeć mięso.
Zawinąć je szczelnie w folię spożywczą i włożyć do lodówki na noc.

Po upływie tego czasu folię usunąć, mięso włożyć do foliowego rękawa, dodać śliwki oraz jabłka ze skórką i cebulę pokrojone w ćwiartki.
Zapiec pod przykryciem przez ok. 60 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/.
Po tym czasie wyjąć mięso na deskę, aby odpoczęło, pozostałą zawartość razem z wytworzonym sosem wyłożyć do miski i zmiksować. Sos przełożyć do rondla, doprawić do smaku, zagotować. Włożyć mięso pokrojone w plastry i podawać.

Polewa czekoladowa biała

Wstawiam, żeby „w tłumie” przepisów nie zaginęła i była łatwa do wyszukania. Użyłam jej do sernika.
/patrz Sernik z białą polewą czekoladową/

Polewa I

100g białej czekolady
1 łyżeczka oleju rzepakowego
2 łyżki śmietanki 30%

Czekoladę połamać, dodać olej i śmietankę, rozpuścić w kąpieli wodnej, wymieszać wszystko na gładką polewę, przestudzić i wylać na zimny sernik.

Polewa II

1 serek mascarpone
2 białe czekolady.

Czekoladę rozpuścić. Poczekać, aż przestygnie i wymieszać z serkiem mascarpone.
Polać ostudzony sernik polewą.

Mazurek śliwkowo-kajmakowy

Aby tradycji stało się zadość, jest też mazurek. Prosty, oszczędny w robocie /kucharka też musi jeszcze się oszczędzać/, ale jest… kruchutki, mięciutki, słodziutki…
Spód wykonany wg nieco innej recepturki /patrz przepis III
Ciasto kruche – na mazurki/ 
i to był udany wybór, zaś połączenie kwaśnego powidła śliwkowego i kajmaku /u mnie Gostyń/ , a do tego bakalie, głównie orzechy to też strzał w 10… rezultat – bardzo smaczny mazurek.

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

300 g mąki krupczatki
75 g cukru
180 g masła
1 łyżka smalcu
3 żółtka
3 łyżki mleka
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli /ciasto będzie elastyczne/
cukier waniliowy lub kilka kropli aromatu wanilinowego

Bakalie – głównie:
żurawina
rodzynki
orzechy
migdały

1 słoik powideł śliwkowych
1 puszka masy kajmakowej /krówkowej/

Wykonanie

Ze składników na ciasto zrobić ciasto kruche. Mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem, masłem i smalcem posiekać. Dodać żółtka, mleko, aromat i jak najszybciej zagnieść. /robię wszystko w malakserze.
Ciastem wykleić blachę, nakłuć widelcem, włożyć do piekarnika i upiec na rumiano w temp. zrumienić w 165-170 stopniach przez około 25 minut. Z części ciasta można zrobić wałeczek i ułożyć dookoła rant.

Przygotować bakalie -migdały, orzechy – drobno pokroić.
Żurawinę i rodzynki przelać wrzątkiem, po czym odsączyć.

Masę kajmakową lekko podgrzać – będzie lepiej się smarować.

Upieczony spód mazurka posmarować powidłem, na to wyłożyć bakalie /lub też wymieszać powidło z bakaliami/, rozprowadzić równą warstwę podgrzanego kajmaku i udekorować dowolnie wg własnego uznania.

Sernik z białą polewą czekoladową

Dziwne będą te święta w tym roku, menu okrojone do minimum, goście całkowicie wyeliminowani, nawet najbliższa rodzina, dzieci, wnuczęta… no cóż, w tym roku rządzi koronawirus i nie ma na to rady. Ale Wielkanoc bez sernika? to nie wchodzi w rachubę.
Będzie zatem sernik w białej szacie, jak na świąteczny wypiek przystało, z dodatkiem bakalii, ozdobiony płatkami migdałowymi.
Poszłam trochę na skróty i zamiast twarogu zmielonego we własnym zakresie użyłam sera wiaderkowego /Pilos/. Masa serowa wyszła w swej konsystencji znakomicie, a sernik wyrósł ponad ściany tortownicy, jednak w końcowej fazie studzenia lekko opadł. Myślałam nawet, że wypiek okaże się całkowitą klapą, ale nie. Wysokość sernika jest wystarczająca /osobiście lubię ciasta wysokie/. A smak… pozytywnie mnie zaskoczył – odpowiednio słodki /nie za słodki/, wilgotny, puszysty, no nie przesadzę gdy powiem, że rozpływa się w ustach/

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Spód

200 g herbatników
100 g masła
2-3 łyżki płatków migdałowych /wskazane mielone/

Masa serowa

1 kg twarogu zmielonego dwukrotnie /dałam wiaderkowy Pilos/
6 jajek /żółtka i białka osobno/
2 łyżki mąki pszennej
300 g cukru
cukier waniliowy
1/2 kostki miękkiego masła /100 g/
garść suszonej żurawiny
garść rodzynek

Polewa czekoladowa biała

100 g białej czekolady
1 łyżeczka oleju rzepakowego
2 łyżki śmietanki 30%


Wykonanie

Spód
Składniki na spód zmiksować na „mokry piasek”, wylepić dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ugnieść i schłodzić w lodówce.

Masa serowa
Żółtka utrzeć na puch z 200 g cukru i cukrem waniliowym, po czym dodać miękkie masło i utrzeć do połączenia. Następnie dodać mąkę oraz zmielony ser. Wymieszać jeszcze przy użyciu mieszadeł miksera, po czym dodać bakalie i wymieszać już szpatułką.

Białka ubić teraz na sztywną pianę, dodając resztę cukru /100 g cukru/. Pianę wmieszać teraz do masy serowej w 2 rzutach – pierw ok. 1/3 piany, następnie resztę piany i wymieszać dokładnie, lecz bardzo delikatnie.

Masę przełożyć do tortownicy na przygotowany spód i wstawić do piekarnika, nagrzanego już do temp. 170 st.C – II poziom grzanie góra-dół.
Piec w tej temperaturze 30 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 120 st.C i piec jeszcze ok.60 min.
Sernika nie należy od razu wyjmować z piekarnika, lecz zostawić w zamkniętym, dopiero po ok.30 min. zrobić malutką szczelinkę i tak niech wystygnie.
Całkowicie ostudzony sernik polać polewą i schłodzić w lodówce /nawet przez całą noc/.
Na drugi dzień udekorować np. wiórkami kokosowymi lub prażonymi płatkami migdałowymi.

Polewa
Czekoladę połamać, dodać olej i śmietankę, rozpuścić w kąpieli wodnej – najpierw ogrzać, a gdy czekolada zmięknie wymieszać wszystko na gładką polewę, przestudzić i wylać na zimny sernik.

Babka … krochmalowa

Napotkałam kiedyś w necie przepis na babkę, który zwrócił moją uwagę … nazwą! Tak, tak, moją uwagę przyciągnęła nazwa babki – Babka krochmalowa… nie zdjęcie, nie składniki, nie komentarze. Otóż babka jest może trochę podobna do mojej Babki piaskowej, która była chyba moją pierwszą w życiu  babką, jednak „piaskowa” jest ze sporym dodatkiem mąki pszennej /prawie 1:1/, zaś bazą „krochmalowej” jest prawie wyłącznie mąka ziemniaczana. A co robi się /robiło/ z mąki ziemniaczanej? gotowało się  k r o c h m a l !!! Ot i cała tajemnica nazwy. A babkę musiałam wreszcie upiec.
Wyszła dorodna i okazała, zatem postanowiłam szybko zamieścić przepis, może ktoś się też skusi na te święta ją upiec. Zamieszczam na razie fotkę babki bez dekoracji, jest świeżo upieczona, a zdjęcie potem uzupełnię, kiedy już będzie ustrojona w lukier.
  już delikatnie polukrowana

foremka śr, 23-25 cm z tuleją

Składniki

5 jajek
1 pełna szklanka cukru
350 g mąki ziemniaczanej
5 łyżek mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
250 g roztopionej margaryny
aromat śmietankowy i waniliowy

Wykonanie

Margarynę roztopić i schłodzić.
Mąkę ziemniaczaną, pszenną i proszek do pieczenia razem wymieszać w jednym pojemniku.
Całe jajka ubić mikserem na puch, następnie dodawać małymi porcjami cukier i nadal miksować (czasowo zajmuje to ok. 10 minut).
Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypywać po 2 łyżki mąki wymieszanej z proszkiem i miksować na najniższych obrotach – aż do wyczerpania mieszanki. Dodać aromat.
Na koniec wlać stopniowo roztopioną margarynę i delikatnie wymieszać mikserem z całością.

Formę na babkę posmarować margaryną, obsypać bułką tartą. Masę nakładać łyżką do blaszki (nie wlewać !).
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 st. C, piec ok. 45 minut do tzw. suchego patyczka /II poziom grzanie góra- dół/
.

Kasza bulgur z warzywami

Szybkie danie, lekkie i … bardzo ekonomiczne, bo można do niego dodać wszystkie warzywa, jakie wpadną nam w ręce, a poza tym kasza przyjmie też inne dodatki np. pieczarki, resztki pieczonego mięsa, czy co tam jeszcze mamy do zagospodarowania.
Tym razem będą to tylko warzywa.

Składniki

200 g kaszy bulgur /2 woreczki/
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku
1 młoda cukinia
1/2 papryki czerwonej
1/2 papryki żółtej
1 mała puszka groszku zielonego
1 mała puszka kukurydzy
2 łyżki koncentratu pomidorowego
natka pietruszki
sól, pieprz
po 1 łyżce masła i oleju – do smażenia

Wykonanie

Kaszę ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu.

Na patelni rozgrzać tłuszcz i zeszklić cebulę pokrojoną w kostkę, dodając w trakcie rozgnieciony czosnek.
Cukinię /razem ze skórką/ przekroić wzdłuż na 4 części, a następnie pokroić w grusze plasterki, dodać do cebuli, lekko posolić i smażyć.
Paprykę pokroić w grubszą kostkę i również dodać – smażyć chwilę.
Koncentrat pomidorowy wymieszać w 3/4 szklanki wody i wlać na patelnię, chwilę razem pogotować.
Teraz dodać odsączony groszek i kukurydzę, ugotowaną kaszę, doprawić solą i pieprzem, a na koniec dodać posiekaną natkę pietruszki. Wymieszać.
I już….zajadać!