Były Parówki w cieście francuskim a’la rozetki , były Parówki w cieście francuskim a’la okulary , dziś są a’la hot dogi… tak po prostu.

Składniki
Piec około 20 minut w temp. 160 st.C /termoobieg/ lub 180 st. C bez termoobiegu.
Były Parówki w cieście francuskim a’la rozetki , były Parówki w cieście francuskim a’la okulary , dziś są a’la hot dogi… tak po prostu.

Składniki
Trochę zaniedbałam przepisy na dania fit i są skutki w realu!
Dziś więc propozycja sałatki jako dania samodzielnego….zamiast….

Składniki
1/2 główki sałaty lodowej /zamiennie np. mix sałat lub rukola/
1 awokado
1/2 małej papryki czerwonej
1 ogórek świeży
1 jajko ugotowane na twardo
sok z cytryny
szczypiorek lub natka
sos – wymieszać:
2 łyżki oleju /u mnie rzepakowy/
1 łyżka musztardy miodowej
1 łyżka jogurtu naturalnego 0%
sól, pieprz, czosnek granulowany, sok z cytryny – do smaku
Wykonanie
Sałatę pokroić w paski. Z awokado wydrążyć małe porcje za pomocą łyżeczki i skropić cytryną. Papryką, ogórka i jajko pokroić w kostkę. Szczypiorek/natkę posiekać.
Wszystkie składniki włożyć do miski, polać sosem i…. smacznego!
Danie pyszne, to mało powiedziane…. super pyszne…. Samo się robi, do tego prawie dietetyczne, a jeśli przygotujemy z brązowym ryżem, to już będzie bez „prawie” /u mnie ryż brązowy właśnie/.
Trzeba korzystać z darów ogrodu, a do tego „magazynować” w organizmie wszystko, co można wydobyć ze świeżych warzyw, w dodatku z własnego ogrodu.
I kiedy na talerzu niemal lato, co mi tam jesień, wszystko jedno czy w kalendarzu, czy za oknem. Ale takie danie na powitanie jesieni też zda egzamin z pewnością,
Polecam również te Udka kurczaka zapiekane z ryżem.

Składniki
2 ćwiartki kurczaka lub 4 udek względnie pałek /u mnie 5 tzw. pałek/
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
przyprawa „złocisty kurczak”
vegeta
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżki oleju rzepakowego
1 szklanka lub 2 woreczki ryżu brązowego /zamiennie białego/
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 młoda cukinia
1 marchewka
kawałek czerwonej papryki
natka pietruszki /3-4 łyżki/
1 kostka rosołowe
2-2,5 szklanki wody /w zależności od tego, jak dokładnie jest odciśnięta cukinia/
przed pieczeniem
po pieczeniu

Wykonanie
Kurczaka umyć, gdy mamy ćwiartki – podzielić je na 2 części – uda i pałki.
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek w plasterki, dodać przyprawę do kurczaka, sos sojowy, vegetę oraz olej. Włożyć wszystko do pudełka lub woreczka z zamknięciem strunowym, dodać części kurczaka, wymieszać i odstawić na kilka godzin /u mnie na całą noc/ do lodówki.
Cukinię umyć, nie obierać.
Połowę cukinii pokroić w pasterki, zaś drugą połowę zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić i umieścić na sicie, aby sok spłynął, potem jeszcze odcisnąć. Plasterki cukinii też lekko posolić i ułożyć osobno na talerzyku lub sicie.
Marchew również zetrzeć na grubych oczkach, paprykę pokroić w małe paseczki.
Cebulę drobno pokroić, zeszklić razem pokrojonym czosnkiem na patelni na maśle z dodatkiem oleju, dodać ryż, przesmażyć mieszając, aby w miarę cały pokrył się tłuszczykiem z cebulą, odstawić z ognia, dodać marchew, paprykę i cukinię oraz posiekaną natkę pietruszki, wymieszać. Ryż jest fajnie kolorowy.
Do naczynia żaroodpornego włożyć ryż, na nim ułożyć udka, wkładając też pomiędzy kawałki mięsa plasterki cukinii, wszystko zalać wodą z rozpuszczoną kostką rosołową, przykryć. Piec w piekarniku 150-160 st.C + termoobieg przez 1,5 godz. po czym sprawdzić i gdy mięso jest już miękkie – odkryć i zapiekać jeszcze ok. 5 min. aby się ładnie przypiekło.
Jak to się stało, że dotąd nie zamieściłam jeszcze przepisu na ciasto drożdżowe ze śliwkami – sama nie wiem. Ale już nadrabiam zaległości. A pora ku temu odpowiednia, nawet może termin ostateczny, bo śliwki węgierki coraz bardziej miękkie się robią i za chwilę zapewne znikną ze sprzedaży. Teraz dopiero widzę wyraziście swój błąd, że kilka lat temu pozbyłam się dwu starych, poczciwych węgierek… i starych wiekowo i starych w sensie starej odmiany, ale takich prawdziwych węgierek…. teraz dostępne w handlu to już nie to….
Jest więc drożdżówka, z bardzo dużą ilości kruszonki, aromatyczna, pyszna.
forma 24×36 cm
Składniki
3 szklanki mąki pszennej /500 g/
2 żółtka
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki maślanki, kwaśnego mleka lub jogurtu /ostatecznie mleka/
1 szklanka ciepłej wody /może być potrzeba ciut więcej, zależy od mąki/
1/3 kostki masła
3 łyżki oleju
40 g drożdży świeżych
szczypta soli
otarta skórka z cytryny
1 kg śliwek
Kruszonka
300 g mąki
150 g zimnego masła
150 g cukru
szczypta proszku do pieczenia i soli
1/2 łyżeczki cynamonu /opcjonalnie/

Wykonanie
Zagnieść kruszonkę, schłodzić.
Ze śliwek usunąć pestki – ja przecinałam tylko z jednej strony i wyjmowałam pestkę.
Do misy miksera wsypać suche składniki czyli przesianą mąkę, sól, cukier i otartą skórkę z cytryny. Zrobić dołek, do którego wkruszyć drożdże. Posypać odrobiną cukru i zalać ok. 1/2 szklanki ciepłej wody. Pozostawić, aż zaczną pracować.
Masło rozpuścić i ostudzić, aby było lekko ciepłe.
Maślankę ocieplić, dodając do niej 1/2 szklanki dobrze ciepłej wody /dopełnić 1/2 szklanki maślanki ciepłą wodą do pełnej szklanki/. Płyn ten wlać do misy miksera z mąką i podrośniętymi drożdżami, dodać rozkłócone żółtka i mieszać hakami, dolewając stopniowo resztę ciepłej wody /wody tyle, aby ciasto dało się mieszać/. Dodać też rozpuszczone masło i olej.
Wyrobione ciasto oprószyć z wierzchu mąką, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godz. /powinno przynajmniej podwoić objętość/.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na formę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać powierzchnię i odstawić do ponownego wyrośnięcia /ok. 30 min./, po czym ułożyć śliwki /skórką do ciasta/, na wierzch dać kruszonkę i piec ok. 40-45 minut w 180 st.C. II poziom grzanie góra-dół.
Kupiłam słoik śledzi marynowanych w oleju, bo ilekroć spotkam je w…”owadzie”, to nie mogę przejść obojętnie obok, tylko muszę kupić… bardzo mi smakują z tego właśnie sklepu, są akurat „pod mój smak”. No więc znowu je nabyłam i już miałam się na nie rzucić /zamiast obiadu – to tak na marginesie/, kiedy pomyślałam, że może by tak zrobić je jakoś…. a co to, tylko zimą można robić cuda ze śledziami w roli głównej?
Moje oczęta pobiegły nagle w stronę pęczka czerwonej rzodkiewki i zielonej cebulki i od razu przypomniała mi się Wielkanoc, i jaja w różnych wersjach, w tym z rzodkiewką właśnie…. hm, pomyślałam i zanuciłam pod nosem /o ile można to nuceniem nazwać, bo ponoć słoń z dużą łapą nadepnął mi na ucho/:
Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Gdy się snują nad ziemią
Chmury szare we mgle….
Na przekór jesieni, będą śledzie w wiosennej oprawie – żółte jajko, czerwona rzodkiewka i zielona cebulka…. ot, trochę wiosny na talerzu.
I na marginesie – pożarłam je zamiast obiadu, co oznacza, że chyba były dobre?

Składniki
3 płaty śledziowe
6 sztuk rzodkiewek
pół pęczka zielonej cebulki
1 jajko na twardo
2-3 łyżki jogurtu/śmietany
sól, pieprz
Wykonanie
Śledzie pokroić na dowolne kawałki /raczej mniejsze/.
Rzodkiewkę pokroić w plasterki, jajko w grubszą kostkę, cebulkę drobno.
Połączyć wszystkie składniki, przyprawić solą i pieprzem, wymieszać, schłodzić.
Receptura powstała na bazie informacji zebranych z netu /a jest tego sporo/. Poczytałam trochę i stworzyłam coś, co mi odpowiada.
Powiem jedno – kiedy zjem taką owsiankę na śniadanie, to jestem syta, aż do obiadu.
Jest to więc zdrowe jedzonko, sycące, lekkie, dietetyczne i… ekonomiczne!
Ja robię taką owsiankę na wodzie, nie słodzę i nie dodaję jogurtu, bo uważam, że słodycz z owoców suszonych bądź świeżych w zupełności powinna wystarczyć.
Ale jeśli ktoś chce – można dosłodzić troszkę miodem.
tu z żurawiną, bananem i granatem
Składniki /na 1 porcję/
1/2 szklanki płatków owsianych górskich
3/4 szklanki wody /mleka, soku jabłkowego/
dodatki do wyboru:
– suszone owoce jak rodzynki, figi, daktyle, morele, śliwki, żurawina
– orzechy, pestki dyni, pestki słonecznika, płatki migdałowe
dodatkowo na drugi dzień do wyboru:
– świeże owoce sezonowe np.truskawki, borówki, jagody, maliny, winogrona, brzoskwinie, morele, jabłka itd.
– przyprawy: kardamon, cynamon, imbir
– jasny miód, syrop klonowy
– 1-2 łyżki jogurtu naturalnego
Wykonanie
Wieczorem wsypać do miseczki płatki owsiane, dodać do nich wybrane suche dodatki, zalać wodą /mlekiem, sokiem/, wymieszać, przykryć talerzykiem i odstawić na całą noc /niektórzy wkładają do lodówki, ja nie/.
Na drugi dzień dodać świeże owoce, opcjonalnie można też dodać miód/syrop klonowy lub jogurt, wymieszać i ….zajadać…. na zdrowie!
„Połówek” zażyczył sobie schab w jakimś sosie. Hm, prośba „Połówka” to prawie jak rozkaz…. prawie mówię…. nie mylić wszak z rozkazem jak w wojsku…..
No, ale wracając do schabu…. Nabyłam owego 1/2 kg rano, by potem po powrocie z działki „machnąć” coś na obiad na następny dzień, wszak pogoda piękna, letnia, trzeba więc będzie udać się znowu do ogrodu i oddać pracom polowo-sadowniczym.
Tak na marginesie, nie dość, że nie lubię jesieni, choć w tym roku i tak jest ona łaskawa, to jeszcze te prace jesienne w ogrodzie – też ich nie lubię, bo wszystko powoli zasypia, zamiera – a jest ich tyle /prac oczywiście/, ogrom wprost, że na nic więcej nie ma czasu /powiem tak, jak mawiała niegdyś moja ciocia, kpiąc z jakiegoś leniucha – taki zapracowany, że nawet umrzeć nie będzie miał czasu/… no to ja też…
Znów odbiegłam od schabu… No więc pomyślałam, że zrobię Bitki schabowe duszone w soku jabłkowym z jabłkami, bo jabłek ci u nas dostatek, ale po powrocie z działki soku z jabłek nie chciało mi się wyciskać… no to może Bitki schabowe z pieczarkami, ale…. grzać piekarnik na noc dla samych kilku bitek?
Z czystego lenistwa na bazie wymienionych przepisów zrobiłam bitki duszone na gazie. Nie minęła godzina i mięso było gotowe. Wprawdzie wszelakie pomidory „wyszły”, nawet te w puszce, ale dodałam w to miejsce około pół szklanki soku pomidorowego i też jest dobrze. A samo mięso…. poezja, niebo….
Składniki
0,5 kg schabu /5 plastrów/
1 większa lub 2 małe cebule
2-3 duże ząbki czosnku
250 g pieczarek
1 marchew /cienka, ale długa/
250 g pomidorków koktajlowych /zamiennie zwykłe lub z puszki/
1 szklanka wody
sól, pieprz, majeranek /sporo/
olej i masło do smażenia
1/3 szklanki kwaśnej śmietany 18%
1 łyżka mąki pszennej lub ziemniaczanej lub pół na pół
natka pietruszki


Wykonanie
Mięso umyć, osuszyć, skruszyć /potraktować skruszaczem/. Oprószyć solą i pieprzem, odstawić na 30 minut do lodówki /gdy się śpieszymy można od razu smażyć lub nawet smażenie pominąć – będzie bardziej dietetycznie/.
Po tym czasie każdy plaster obsmażyć na oleju z obu stron i przełożyć do rondla.
Na tej samej patelni zeszklić cebulę pokrojoną w półplasterki, dodać czosnek też w plasterkach, pieczarki pokrojone na 4 części /małe oczywiście wystarczy na pół, zaś duże nawet na 6 części/ oraz marchew pokrojoną w ukośne grubsze plasterki. Wszystko razem chwilę smażyć mieszając, po czym przełożyć zawartość patelni do schabu w rondlu. Dodać 1 szklankę gorącej wody i majeranek i dusić pod przykryciem na małym gazie ok. 40-50 min. /do miękkości mięsa/. Po tym czasie do rondla dodać pomidory /duże oczywiście pokroić na kawałki, koktajlowe w całości/ i dusić jeszcze ok. 10 min. Na koniec zagęścić śmietaną i mąką /pamiętać o zahartowaniu śmietany/, zagotować, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku.
Posypać posiekaną natką pietruszki.
Wyrosła mi na grządce cukinia-olbrzym…Długie to-to, dość grube z jednej strony, pełne pestek… co z tego zrobić – myślałam. W pewnym momencie żałowałam nawet, ze zamiast rzucić ją na kompostownik przytargałam do domu. Ale… może pasztet? jak pomyślałam, tak zrobiłam…upiekłam pasztet, tym razem z dodatkiem ziemniaków. Smakuje troszkę jak….. babka ziemniaczana? Fajny.
A tak na marginesie – pasztetów z cukinii ci u mnie w bród:
Pasztet mięsno-cukiniowy
Pasztet z cukinii
Pasztet z cukinii z papryką
Pasztet z cukinii z pieczarkami
Składniki /na 2 foremki/
4 szklanki startej cukinii /dobrze upchane – ok. 1 kg oczyszczonej już przed starciem/
2 średnie cebule /1 biała i 1 czerwona/
4 ziemniaki – ok. 400-500 g
1 mała lub 1/2 dużej papryki czerwonej /dla efektu – można pominąć/
3 roztrzepane jajka
3-5 ząbków czosnku
1-1,5 szklanki bułki tartej
1 łyżka kaszy manny
1/3 szklanki oleju
przyprawy : po łyżeczce soli, pieprzu cytrynowego oraz chili
garść siekanej natki pietruszki lub innych ulubionych ziół
Wykonanie
Ziemniaki oraz cukinię obrać i zetrzeć na tarce na średnich oczkach, odłożyć na kilkanaście minut, by puściły wodę, następnie dokładnie odcisnąć z nich sok /za pomocą sita, gazy lub w inny dogodny sposób/.
Cebulę i paprykę pokroić w kostkę /cebulę w drobniutką, paprykę w grubszą/.
Odciśnięte warzywa włożyć do miski, dodać cebulę, paprykę, 1/3 szklanki oleju roślinnego, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajka, 1 szklankę bułki tartej /w razie potrzeby dosypać jeszcze pozostałe pół szklanki/, garść siekanych ziół oraz po łyżeczce soli, pieprzu i chili.
Wszystko razem dokładnie wymieszać.
Masę przełożyć do foremek wysmarowanych olejem i wysypanych bułką tartą.
Naczynie z pasztetem umieścić na środkowej półce piekarnika nagrzanego do 180 st.C. grzanie góra/dół. Piec przez ok. 60 minut. Po upieczeniu można od razu wyjąć formę z piekarnika i odstawić do przestudzenia.
Wychodzą 2 foremki z folii aluminiowej.
Miałam do szybkiego wykorzystania serek mascarpone, jako że termin jego przydatności zbliżał się wielkimi krokami. W planach był już sernik z gruszkami, zastanawiałam się więc co upiec z jego zastosowaniem. I wtedy, przeglądając spis potraw, przypomniała mi się Drożdżówka na serku mascarpone z rodzynkami …
A gdyby tak…. trochę pokombinowałam z ciastem, wszak miały być bułeczki, a nie bułka drożdżowa i upiekłam. Wyszły cudowne, puchate, aż żal, że muszę na nie tylko patrzeć /kto wymyślił jakieś diety???/. Ale jedną i tak skradłam, wszak musiałam spróbować, czy wypiek się udał. Ręczę, że tak.

Składniki
500 g mąki pszennej /dałam tortową/
30 g świeżych drożdży
100 g cukru
250 g mascarpone
50 g masła
2 jajka
200 ml ciepłego mleka 3,2%
szczypta soli
ok. 250 g malin /dałam mrożone/
lukier
1/3 szklanki cukru pudru
1 łyżka mleka
Wykonanie
Najpierw zrobić rozczyn. W tym celu do miski pokruszyć drożdże, posypać 1 łyżką cukru, dodać kilka łyżek ciepłego mleka oraz 2-3 łyżki mąki, odstawić do czasu, gdy drożdże zaczną pracować /trwa to ok. kilkunastu minut/.
W pozostałym ciepłym mleku rozpuścić masło i resztę cukru /w razie potrzeby podgrzać trochę na małym gazie/. Dodać też serek mascarpone i dokładnie wymieszać. Dodać rozkłócone jajka, wymieszać.
Do misy miksera przesiać mąkę, dodać sól, mleko z serkiem i jajkami oraz wyrośnięty rozczyn. Wyrobić dokładnie ciasto używając haków przez ok. 7-8 min./ciasto będzie dość klejące, ale tym się nie przejmować/. Teraz wyrobione ciasto oprószyć mąką, przykryć folią spożywczą lub ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia /w zależności od temperatury w pomieszczeniu trwa to od 30 do 60 min./.
Wyrośnięte ciasto odgazować, podzielić na 12-15 kawałków, z których uformować pierw kulki, a z nich placki. Na każdy taki placek nakładać po łyżce malin, posypać odrobiną cukru pudru, zlepiać dokładnie i układać na blasze piekarnikowej wyłożonej papierem do pieczenia złączeniem do spodu.
Odstawić na kilka-kilkanaście minut, aby podrosły.
W przypadku użycia malin mrożonych – owoców nie rozmrażać, wymieszać je jednak dodatkowo z bułką tartą /kilka łyżek wystarczy/.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 180 st.C przez 20-25 min.
Po upieczeniu wyłożyć na kratkę, a kiedy całkowicie ostygną polać lukrem.
Ach to lato i te smaki na talerzu….. Pyszne kotleciki, lekkie, pożywne, dietetyczne, niskokaloryczne…. wymieniać dalej? nie! zrobić!

Składniki
1 brokuł – ugotowany
2 jajka – ugotowane na twardo
1 jajko surowe
3 łyżki kaszy manny
pęczek szczypiorku lub zielonej cebulki
sól czosnkowa, pieprz, wegeta, maggi
2 łyżki stopionego masła lub oliwy z oliwek /pominąć gdy będą smażone/
bułka tarta
olej do smażenia
Wykonanie
Brokuł rozdrobnić widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków i przełożyć do miski.
Jajka ugotowane na twarde pokroić w kostkę lub zetrzeć na dużych oczkach, dodać do miski. Dodać też jajko surowe, posiekaną zieloną cebulkę, sól, pieprz oraz kaszę i wyrobić masę, jak na mielone.
Za pomocą dłoni formować owalne kotleciki, obtaczać w bułce tartej, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 50 min. /na środkowym poziomie, grzanie góra-dół/. W połowie pieczenia odwrócić na drugą stronę.
Kotleciki można też usmażyć na oleju, jak tradycyjne kotlety.
Podawać z kaszą, ryżem lub z ziemniakami i surówką.