Szarlotka na różowo

Ta szarlotka jest trochę kombinacją ciast Szarlotka – moja ulubiona , Szarlotka z bezą   oraz Szarlotka warstwowa – przekładana, ale tylko trochę, bo są też w niej pewne innowacje.
Piana jest tylko lekko różowa, bo … te kisiele są obecnie jakoś kiepskie kolorystycznie… chyba
szarlotka różowa

Składniki

3 szklanki mąki
szczypta soli
1 mały proszek do pieczenia /3 łyżeczki/
1 kostka masła/dobrej margaryny
1 łyżka smalcu
3/4 szklanki cukru
3-4 żółtka
2 łyżki kwaśnej śmietany

3-4 białka
1/2 szklanki cukru
kisiel wiśniowy /porzeczkowy/

1,5-2 kg jabłek
szarlotka różowa

Wykonanie

Zagnieść ciasto, podzielić na 3 części /2/5, 2/5 i 1/5/. Jedną część /2/5/ rozwałkować i wyłożyć na blachę do pieczenia /wyłożoną oczywiście papierem do pieczenia/, zaś dwie części /2/5 i 1/5/ włożyć do zamrażalnika.
Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach, skropić sokiem z cytryny /żeby nie ściemniały/ i wyłożyć na ciasto w blaszce, wyrównać. Na jabłka zetrzeć drugą część ciasta /schłodzoną/.
Z białek ubić pianę z dodatkiem cukru i kisielu /proszku/ i wyłożyć ją na starte ciasto.
Na wierzch zetrzeć trzecią część schłodzonego ciasta.

Piec 45-50 min. w temp. 150 st. C./termoobieg/.

Szarlotka z bitą śmietaną

Taką, lub może tylko podobną szarlotkę jadłam po raz pierwszy u mojej koleżanki Ziuty, chyba na imieninach. Ja byłam wówczas kucharką „w powijakach”, ona zaś gospodynią jak to się mówi „pełną gębą”. Kiedy podała to ciasto do kawy, byłam zauroczona, bo to i pięknie wyglądało, i również wybornie smakowało.
Oczywiście wzięłam przepis, jakkolwiek nie pomnę jakie były potem jego losy.
Ale po latach, kiedy wyszłam z tychże powijaków i zaczęłam już w kuchni raczkować. wypracowałam swój sposób na zrobienie takiego ciasta.
szarlotka z bitą śmietaną

Ciasto kruche

3 szklanki mąki pszennej
1 kostka masła/margaryny
1 łyżka smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru
3 żółtka
1 łyżka kwaśnej śmietany

Jabłka

2 kg jabłek
3-4 łyżki wody
2 galaretki cytrynowe
2-3 łyżki cukru /do smaku/ – gdy jabłka kwaśne

Bita śmietana

0,5 l śmietany 30%
3 łyżki cukru pudru
1 galaretka cytrynowa
szarlotka z bitą śmietaną

Wykonanie

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiać, następnie posiekać z masłem. Dodać żółtka roztrzepane z cukrem i śmietaną, połączyć wszystko /zlepić delikatnie do kupy, bez zbytniego gniecenia/.
Ciasto podzielić na 3 części, w tym jedną mniejszą /2/5, 2/5 i 1/5/. Z dwóch większych części upiec 2 placki na jasny kolor w takiej samej wielkości blaszkach, zaś z trzeciej mniejszej upiec również mały placek – forma dowolna, będzie przeznaczony do pokruszenia.

Jabłka obrać, pokroić na małe kawałki, wrzucić do garnka, wsypać cukier, podlać wodą i uprażyć, aż będą lekko  miękkie, ale nie może to być mus – mają być to jeszcze twardawe kawałki. Wtedy wsypać galaretki,zestawić z ognia i cały czas mieszać, aż do rozpuszczenia galaretek.

Galaretkę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej wody i wystudzić.
Śmietanę mocno schłodzić. Dodać cukier puder i śmietan-fixy i ubić na sztywno, dodać zimną, ale płynną jeszcze galaretkę, wymieszać, wstawić na chwilę do lodówki, aby stężała.
szarlotka z bitą śmietaną

Na jeden placek wyłożyć gorące jabłka, przykryć drugim plackiem, odstawić do całkowitego ostudzenia.
Na zimne ciasto wyłożyć ubitą śmietanę /można zrobić to dekoracyjnie/, wierzch posypać kruszonką, zrobioną z trzeciego, małego placuszka.

Niebiańska szarlotka

Niebiańska, bo pyszna, bo niebo w gębusi, no prawie niebo. A wszystko za sprawą sposobu, w jaki przygotowuje się jabłka do tej szarlotki. A sposób…. podpatrzony tu jako… jabłka do ryżu.
szarlotka niebiańska

Ciasto

2 szklanki mąki tortowej
150 g masła /3/4 kostki/
1 łyżka smalcu
3 łyżki cukru pudru
3 żółtka
1 łyżka kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Jabłka

2 kg jabłek /u mnie antonówka/
50 g masła /1/4 kostki/
7 łyżek cukru pudru
sok z 1/2 cytryny
kisiel cytrynowy
szarlotka niebiańska

Piana

3 białka
szczypta soli
2/3 szklanki drobnego cukru /ew. cukier puder/
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Składniki na ciasto szybko zagnieść, zawinąć w folię i dobrze schłodzić w lodówce /2-3 godziny/. Po tym czasie zetrzeć ciasto na grubych oczkach na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, lekko przyklepać ręką. Można zetrzeć całą porcję ciasta na spód, albo też troszkę zostawić i potem zetrzeć na wierzch /ja tak dzisiaj zrobiłam/.
Blaszkę włożyć do piekarnika nagrzanego do 170 st. C i podpiec na złoty kolor /10-15 min./.

Jabłka obrać i pokroić na ósemki,  a następnie każdą z nich podzielić w poprzek na 3 lub 4 części. Jabłka przełożyć do dużego rondla, skropić je sokiem z cytryny, dodać  masło i poddusić je kilka minut. Następnie, kiedy już masło się rozpuści, a jabłka zaczną puszczać sok, dodać cukier puder, wymieszać, aby kawałki jabłek zostały oblepione wytworzonym sosem /jabłka powinny być nadal w kawałkach, ale powinny już stracić swą surowość/. Zdjąć z gazu, dodać kisiel /proszek/ i wymieszać.
Lekko ostudzone jabłka wyłożyć na podpieczony spód.

Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli, a gdy już będzie biała i zacznie sztywnieć dodać w kilku porcjach cukier, cały czas ubijając. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną. Pianę wyłożyć na jabłka.
Na wierzch zetrzeć resztę ciasta /jeśli zdecydowaliśmy się na to/.

Ciasto włożyć ponownie do piekarnika i kontynuować pieczenie przez 35 min. po czym piekarnik wyłączyć, ale ciasto zostawić nadal w piekarniku, uchylając lekko drzwiczki,  do powolnego ostudzenia.
szarlotka niebiańska

 

 

Szarlotka warstwowa – przekładana

Uwielbiam szarlotki… wszystkie… ta może jest troszkę bardziej pracochłonna od innych, bo trzeba upiec oddzielnie placki i dopiero przełożyć je masą jabłkową, ale z uwagi na fakt, że pieką się migiem, a nawet można upiec 2-3 od razu, też wiele czasu to nie zajmuje.
A rozsmakowałam się w niej u mojej koleżanki Marysi, mieszkającej … no prawie w moim mieście…
szarlotka warstwowa

Składniki

0,5 kg mąki pszennej
1 kostka masła/margaryny
1-2 łyżki smalcu
3 jajka
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 szklanka cukru /20 dkg/
2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 kg jabłek
ok. 20 dkg cukru
sok i skórka otarta z cytryny
1 galaretka cytrynowa lub pomarańczowa lub brzoskwiniowa
3-4 łyżki wody
2 łyżki kaszy manny
szarlotka warstwowa

Wykonanie

Mąkę wysiekać z tłuszczem, dodać pozostałe składniki, szybko połączyć, podzielić na 3 części, schłodzić. Następnie upiec 3 oddzielne placki w takiej samej wielkości blaszkach /24×36/ – piec na jasno złoty kolor 10-15 min. w temp. 150 st. C /termoobieg/.

Jabłka obrać, pokroić dowolnie, podlać w rondlu wodą, rozgotować i odparować, dodać cukier /dodawać stopniowo, do smaku, pamiętając, że dodamy jeszcze galaretkę, która też jest słodka/, skórkę otartą z cytryny i sok oraz kaszę, podsmażyć chwilę, teraz już odstawić, dodać galaretkę  i dokładnie wymieszać.
Gorącymi jabłkami przełożyć upieczone i ostudzone już placki. Po wystygnięciu polukrować /dobrze komponuje się lukier z dodatkiem cynamonu/ lub polać polewą czekoladową. Można też jedynie potrzepać cukrem pudrem.

Szarlotka Elżbiety z dodatkiem innych owoców

Ta szarlotka to takie ciasto 2 w 1, bo jabłka są, ale inne owoce także i to do wyboru, to co lubimy, albo na co jest akurat sezon. Poza tym można je zrobić z pianą na wierzchu lub z niej zrezygnować. Ja wolę bez piany.
Jednym słowem jest to całkiem inny smak ciasta, niż znanej powszechnie szarlotki.
Przepis dostarczyła nam kiedyś koleżanka z pracy, a sama zdobyła go od innej swojej koleżanki… Elżbiety właśnie.  I taki łańcuch „piekarniczy” się wytworzył.
A ponieważ sezon „szarlotkowy” w pełni, postanowiłam odświeżyć sobie jej smak, a dodatkiem do jabłek są śliwki.
Powiem krótko – pyszne! Zajadam ciepłe!
szarlotka Elżbiety

Składniki

3 kopiate szklanki mąki
12,5 dkg masła
12,5 dkg margaryny
2-3 łyżki dobrej śmietany
2 łyżki octu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
1/2 szklanki cukru lub 3/4 szklanki cukru, gdy zrezygnujemy z piany na wierzch

1-1,5 kg jabłek
1-1,5 łyżeczki cynamonu
0,70 dkg śliwek lub innych owoców /np. wiśnie, ananasy/
2 łyżki cukru
garść rodzynek
bułka tarta

3 białka
1/4 szklanki  cukru
szarlotka Elżbiety

Wykonanie

Posiekać w malakserze tłuszcz i mąkę, dodać cukier, żółtka,  proszek do pieczenia, ocet i śmietanę – wyrobić  – ciasto ma być wolne.
2/3 ciasta nakładać  łyżką na blachę /łyżę zanurzać w gorącej wodzie/, 1/3 ciasta zostawić na wierzch.
Jabłka obrać, pokroić w cienkie plasterki lub ósemki, a potem każdą na 3-4 części, potrzepać cynamonem, dodać rodzynki i śliwki przekrojone wzdłuż na 4 części oraz 2 łyżki cukru – wymieszać.
Owoce wyłożyć na ciasto, potrzepać bułką tartą, położyć rzadko po szczypcie masła, na wierzch rozłożyć cząstki pozostałego ciasta /skubać, strzępić/.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 150-160 st.  ok. 45-50 min. na koniec na 5 min. włączyć termoobieg.
szarlotka Elżbiety

Jeśli zdecydujemy się na wersję z pianą, ubić ją z dodatkiem cukru i pod koniec pieczenia wyłożyć na wierzch pianę.

 

Porzeczkowiec – ciasto grysikowo-śmietanowe

Wiszą sobie piękne kiście? grona? porzeczki czerwonej, cudnie wybarwione, ciemnokrwiste i aż proszą, żeby coś z nich fajnego zrobić.
I taka refleksja mi przychodzi – przecież te krzewy miały być wycięte, zostały już nawet zrobione nowe nasadzenia w innym miejscu działki…
okazało się jednak, że po pierwsze „nowe” są odmianą wczesną bardzo, a „stare” późniejszą, a po drugie – gdzież im do tych „starych” … owoce drobniejsze, grona małe i w ogóle… szczęście, że nie wykarczowaliśmy tych niby „starych”, bo to one głównie dostarczają owoców, całe mnóstwo owoców zresztą.
Ale wracając do ciasta… postanowiłam zrobić coś na podobieństwo styropianu, ale w wersji ekonomicznej, bo zamiast kokosu – kasza manna.
A przy okazji przypomniałam sobie o tamtym przepisie, wszak ciasto wg jego receptury jest pyszne z porzeczką czerwoną właśnie.
a ten przepis wypatrzyłam u domi87
porzeczkowiec

Ciasto

2 i 1/2 szklanki mąki
2 budynie czekoladowe
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka cukru pudru
3/4 kostki margaryny
5 żółtek
porzeczkowiec

Masa

5 białek
1 i 1/2 szklanki cukru
1/2 l śmietany 18%
1 budyń waniliowy
12 dkg kaszy manny
0,5 kg czerwonych porzeczek

Wykonanie
porzeczkowiec

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto /ja robię to w malakserze/, podzielić na pół. Jedną część schłodzić w lodówce 40 minut, drugą dać do zamrażalnika. Ciastem z lodówki wylepić blaszkę 24×36 cm.

Śmietanę zmiksować z cukrem, proszkiem budyniowym i kaszą manną. Białka ubić na sztywno, delikatnie wymieszać ze śmietaną. Masę wylać na ciasto, posypać porzeczkami, zetrzeć ciasto z zamrażarki. Piec ok. 1 godz. w temperaturze 160-170 st.C.
Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.
porzeczkowiec

Letnia szarlotka z „papierówek”

Lubię bardzo wszelkiego rodzaju szarlotki i jabłeczniki. Ta wpadła mi w oko, bo uwagę moją zwróciła… kruszonka… z płatkami migdałowymi. A ponieważ jabłoń takową mam w ogrodzie i różnego rodzaju ciasta z jej owoców wypiekałam już, to i na to przyszła pora.
A przepis wypatrzyłam u Aniki.
szarlotka letnia

Składniki:

Ciasto:

500 g mąki /3 szklanki – dałam mieszaną – krupczatkę i tortową/
250 g masła lub dobrej margaryny
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
2,5 łyżki śmietany 18%
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Nadzienie jabłkowe:

2,5 kg jabłek papierówek /dałam 1,7 kg już oczyszczonych/
10 łyżek cukru
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki cynamonu /lubię cynamon – dałam 2 łyżki/

Kruszonka:

3 łyżki masła
7 łyżek cukru pudru
0,5 szklanki mąki
małe opakowanie płatków migdałowych /dałam 30g/
szarlotka letnia

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto wrzucić do malaksera i wyrobić na jednolitą masę. Ciasto podzielić na 2 części: 2/3 ciasta włożyć do lodówki, a 1/3 do zamrażalnika.

Obrane jabłka pokroić w cienkie plasterki /pokroiłam na plasterki przy użyciu tarczy w malakserze/, zasypać cukrem wymieszanym z cukrem waniliowym i cynamonem i delikatnie wymieszać.

Z masła, mąki i cukru zrobić kruszonkę, dodając na koniec płatki migdałowe i delikatnie mieszając.

Większy kawałek ciasta z lodówki rozwałkować i przenieść na blaszkę /24×36 cm/ wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto nakłuć gęsto widelcem, wyłożyć jabłka, na nie zetrzeć na tarce o grubych oczkach ciasto z zamrażalnika, na koniec wierzch ciasta posypać przygotowaną  kruszonką.
szarlotka letnia

Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 160-170 st. C ok. 50 minut, aż wierzch lekko się zrumieni /przez pierwsze 20 min. włączyłam termoobieg/.
Podawać na ciepło lub na ziemno, dobrze smakuje z lodami.
szarlotka letnia

Ciasto kruche z agrestem

Miałam ogromną ochotę na takie ciasto i wreszcie zrobiłam, chociaż lepszy byłby agrest mniej dojrzały, ale i taki też jest pyszny, a ciasto … trzeba spróbować.
Użyłam agrestu zielonego i czerwonego.
kruche z agrestem

Składniki  

3 szklanki mąki krupczatki
5 łyżek cukru
1 kostka margaryny tortowej
5 żółtek
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki śmietany lub kefiru gęstego /typu grecki/
szczypta soli
kruche z agrestem

Piana

5 białek
1 szklanka cukru
2 małe jasne budynie /na 0,5 l mleka/ lub 1 duży /na 0,75 l mleka

50-60 dkg agrestu /lepszy mniej dojrzały/

Wykonanie
kruche z agrestem

Mąkę i margarynę posiekać /ja robię to w malakserze/, dodać pozostałe składniki i szybko połączyć.
1/4 ciasta schłodzić w zamrażarce, zaś 3/4 schłodzić przez pół godziny w lodówce, po czym wyłożyć na blachę /24×36 cm/ wyłożoną papierem . Teraz na ciasto dać oczyszczony agrest, pokryć go pianą ubitą z cukrem i proszkiem budyniowym, a na wierzch zetrzeć lekko zmrożone ciasto z zamrażalnika.
Piec około 45-50 min. w piekarniku nagrzanym do 160-170 st.C.
kruche z agrestem

Mazurek kokosowy

W tym roku będą tradycyjnie 2 mazurki – jeden to mazurek wiśniowo-czekoladowy, a drugi kokosowy. Wybrałam do niego masę I, ale można też zrobić masę II – do wyboru.
Dekorować można też dowolnie.
mazurek kokosowy z masą I

Ciasto

30 dkg mąki /2 niepełne szklanki/ *)
10 dkg cukru pudru /niepełna szklanka/
10 dkg tłuszczu /8 dkg Palma i 2 dkg masła/
2 kopiate łyżki smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
szczypta soli /ciasto będzie elastyczne/
na czubek noża amoniaku rozpuszczonego w 1 łyżce kwaśnej śmietany

*) możemy użyć mąki pszennej, bądź krupczatki, bądź też mieszanej
gdy użyjemy tylko mąki krupczatki, wówczas dać tylko 1 łyżkę smalcu i można pominąć amoniak, bo będzie zbyt kruche
mazurki

Wykonanie

Sypkie składniki połączyć, dodać zimne masło, margarynę i smalec – wysiekać w malakserze.
Dodać żółtka, śmietanę z amoniakiem – połączyć /w malakserze/. Włożyć do woreczka i schłodzić dobrze przez minimum 1 godzinę. Rozwałkować do grubości ok.0,5 cm, z resztek ciasta zrobić rulonik i ułożyć wokół, smarując białkiem  aby się przykleił, palcem lub widelcem zrobić wgłębienia, albo zrobić wężyki, albo inne dekoracyjne wałeczki – powstanie ornament. Przed pieczeniem ponakłuwać widelcem.
Upiec w temp. 160-170 st. C przez ok. 20 min – do zrumienienia.
Można też zrobić ciasto z dużym wyprzedzeniem /na zapas/, włożyć do woreczka i zamrozić, a gdy będzie potrzebne wyjąć,  rozmrozić i upiec.

I. Masa kokosowa
mazurek kokosowy z masą I

200 g wiórków kokosowych
350 ml śmietany 18%
3 łyżki cukru

dekoracja
2 białe czekolady (lub 2 polewy najlepiej białe)
5 dkg masła
2 łyżki mleka
100 g suszonych moreli
50 g kokosu

Wiórka gotować ze śmietaną i cukrem na wolnym ogniu ok. 5 minut, cały czas mieszając. Ciepłą masę rozsmarować na upieczonym spodzie. Dodatkowo można pod masę dać jakiś niskosłodzony dżem /ja tym razem dałam agrestowy/.

Białe czekolady rozpuścić z 5 dkg masła i 2 łyżkami mleka.
Polać nimi wystudzoną masę.
Mazurek ozdobić pozostałymi wiórkami kokosowymi /50 g/ i morelami lub według uznania.

II. Masa kokosowa

120 ml mleka
100 g masła
40 g cukru
1 ½ szklanki mleka w proszku
2/3 szklanki wiórków kokosowych

wiórka i czekolada do dekoracji

Do garnka wlać mleko, dodać cukier i chwilę pogotować. Dodać mleko w proszku i kokos, mieszać do połączenia składników.  Ciepłą masę wylać na upieczony spód ciasta i rozsmarować. Udekorować wg własnego pomysłu wiórkami kokosowymi i gorzkiej czekolady.
inspirację na masę I znalazłam tu a na masę II tu.

Kruche ciasto z pianą „olejową” i malinami

Robiłam już ciasto z pianą z dodatkiem oleju, a mianowicie szarlotkę. Dziś sobie  przypomniałam o niej i o podobnym cieście z malinami.
Mam maliny zamrożone,  więc upiekłam. Zapach jaki się roznosił w trakcie pieczenia był wprost nieziemski, cudownie malinowy, a w całych domu powiało latem.
Ciasto wyszło smaczne, ale nie tak urodziwe jak się spodziewałam… no cóż, maliny mrożone to jednak nie to co świeże. Moim zdaniem, do tego ciasta /i nie tylko do tego/ najlepsze są świeże maliny jesienne /odmiana Polan/. Są może mniej aromatyczne niż te letnie, ale za to są jędrne i tak szybko nie robi się z nich ciapa.
Zdjęcie niezbyt udane również, ale jest jakie jest. W sezonie malinowym zrobię ciasto ponownie i wtedy też wstawię lepsze zdjęcie… jak mi się uda, wszak fotograf ze mnie marny.
kruche z pianą i malinami

Ciasto

42 dkg mąki pszennej
25 dkg margaryny
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżek cukru pudru
5 żółtek

Piana olejowa

5 białek
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
2 budynie waniliowe lub śmietankowe /małe – na 1/2 l mleka każdy/
1/3 -1/2 szklanki oleju

1/2 kg świeżych malin
cukier puder do posypania
kruche z pianą i malinami

Wykonanie

Mąkę z proszkiem włożyć do misy malaksera, spulchnić. Dodać zimną margarynę pokrojoną w kostkę i krótko posiekać. Dodać pozostałe składniki i moment  zmiksować /tylko tyle, aby składniki się połączyły/.
Ciasto wyjąć z malaksera, podzielić na dwie części – 2/3 i 1/3, zapakować do woreczków foliowych i włożyć na zamrażarki /schłodzić w stopniu pozwalającym starcie go na tarce/.

Po schłodzeniu większą część ciasta /2/3/ zetrzeć na grubych oczkach na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier i cukier waniliowy i nadal ubijać /piana powinna być sztywna i gęsta/.
Nie przerywając miksowania wsypać budynie, a następnie cieniutką strużką wlewać olej.
Teraz ubitą pianę wyłożyć na ciasto w blaszce, na pianie ułożyć gęsto maliny /otworami do góry/, zaś na wierzch zetrzeć pozostałą /1/3/ część zmrożonego ciasta.

Piec w temp. 160 st.C ok. 40-45 minut /ostatnie 10 min. można włączyć termoobieg – ładnie się przyrumieni/. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

upiekłam w blaszce 24×36, ale lepiej 24×28 /będzie wyższe/