Ciasto CYNAMONEK

Z uwagi na nawał prac, głównie działkowych, nie upiekłam na ten weekend żadnego ciasta. Miałam zrobić wafel, ale akurat w sklepie nie było, więc zostało na niczym.
A tu jak na złość córka dzwoni z pytaniem, czy mam jakieś ciacho bo wpadnie na kawę… nie miałam niestety… pewnie po raz pierwszy – sobota i nie ma ciasta. Dziś też przyjdą dzieci, na obiad, a ciasta nie ma.
Nie ma, ale zanim przyjdą już będzie, takie na szybko, z jabłkami, podobne do WIEWIÓRKI, ale trochę inne, bez orzechów, za to z cynamonem.
Zapraszam, częstujcie się.
cynamonowiec

Składniki

2,5 szklanki mąki
4 jaja
1 szklanka cukru
0,5 szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki cynamonu
0,5 szklanki rodzynek /lub żurawiny/
6-7 jabłek /obrane, pokrojone na 12-16 plastrów/
cynamonowiec

Wykonanie

Jajka z cukrem ubić do białości, dodać olej – ubić, wsypać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cynamon i dokładnie wymieszać wszystkie składniki – robię to mikserem, ale już na wolniejszych obrotach.
Teraz do masy dodać rodzynki i wymieszać łyżką /najlepiej drewnianą/, następnie dodać jabłka pokrojone na plastry i ponownie wymieszać – masa powinna dokładnie oblepić cząstki jabłek.
Ciasto wyłożyć na blachę /u mnie 24×32 cm/, piec ok. 45 min.  w temp. 150-160 st.C.
Upieczone posypać cukrem pudrem, polukrować lub oblać polewą czekoladową i posypać np. płatkami migdałowymi.

Aster krzaczasty

Bylina. Kiedy kwitnie, nie ma już wątpliwości, że jesień.
Tworzy kwieciste dywany, kiedy już się rozrośnie. Jest niezbyt wysoki, 50-60 cm, stąd doskonały na obwódki, do zadarniania. Potocznie nazywane też marcinkami lub michałkami.
Na mojej działce rosną białe i fioletowe.
aster krzaczasty   aster krzaczasty aster krzaczasty

Klopsiki w sosie pieczarkowym

To danie przypomina mi posiłki serwowane ongiś w stołówce zakładowej, a trzeba przyznać, że karmiono tam i smacznie i różnorodnie.
Podawano je zawsze z ziemniakami, a ponieważ był sos z pieczarkami, nie było już surówki.
Ja podaję je przeważnie z ziemniakami lub kaszą gryczaną, z dodatkiem sałatki z buraków na ostro np. ćwikłą z chrzanem, czy też z dodatkiem czosnku.klopsiki w sosie pieczarkowym

Składniki

ok.0,5-0,6 kg  mięsa wieprzowego /łopatka, szynka/
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 namoczona bułka /kajzerka/
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
2 łyżki śmietany
1 łyżka bułki tartej
1 łyżka musztardy
mąka do obtoczenia

do sosu
6-8 średnich pieczarek
1 mniejsza cebula
1 łyżka masła
2 łyżki mąki
2 szklanki wywaru  /lub  bulionu z kostki  rosołowej/
1/2 szklanki śmietany
sól, pieprz
natka pietruszki
klopsiki w sosie pieczarkowym

Wykonanie

Mięso, cebulę, czosnek i namoczoną, odciśniętą bułkę zmielić. Dodać pozostałe składniki, wyrobić masę, a następnie formować klopsiki /kształt jak kotlety mielone-sznycle/. Klopsiki obtoczyć w mące i obsmażyć na średnio rozgrzanym tłuszczu na jasny kolor z obu stron.
W między czasie przesmażyć na maśle pokrojone w plasterki pieczarki wraz z cebulą, a następnie dodać je do 2 szklanek bulionu zagotować. Do wrzącego
włożyć obsmażone klopsiki i gotować na wolnym ogniu /25-30 min./. Dodać śmietanę z mąką /zahartowaną wywarem z gotowanych klopsików/, doprawić do smaku, zagotować. Na koniec dodać posiekaną natkę pietruszki.

Buraczki ze śmietaną /jogurtem/ lub olejem

Lubię buraczki jako dodatek do obiadu, w zasadzie w każdej postaci. Jeśli chcemy bardziej dietetyczną wersję dajemy jogurt, a nie śmietanę, gdy chcemy, aby miały bardziej intensywny kolor, użyjemy oleju, a jeśli nie tolerujemy czosnku, skorzystamy z cebuli. Jednym słowem – dla każdego coś dobrego /smacznego/!
buraczki ze śmietaną

Składniki

1 kg buraków
2 jabłka
1 cebula lub 2 ząbki czosnku
200 g śmietany bądź jogurtu lub 2 łyżki oleju
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki zielonej pietruszki
sól, pieprz, cukier do smaku

Wykonanie

Buraki ugotować do miękkości, zalać zimną wodą, a kiedy ostygną obrać i utrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać utarte jabłka i pokrojoną w drobną kosteczkę cebule /w wersji z czosnkiem przecisnąć go przez praskę/.
Dodać sok z cytryny i śmietanę bądź jogurt naturalny lub olej /w zależności od wybranej wersji/. Doprawić solą, pieprzem i cukrem wg uznania. Wymieszać.
Gdy robimy wersję ze śmietaną lub jogurtem, dodatkowo dekorujemy kleksem śmietany/jogurtu, gdy z olejem – natką pietruszki.

Kotlety schabowe z farszem serowo-szynkowym w cieście piwnym

Chciałam zrobić kotlety, ale trochę inne niż zawsze, bo te zwykłe dopiero były… wczoraj. Zrobiłam zatem przegląd lodówki i taki oto farsz powstał… a z nim inna wersja kotletów schabowych.
kotlet schabowy z farszem serowo-szynkowym

Składniki

0,5 kg schabu
10 dkg szynki wędzonej /w plasterkach/
10 dkg sera /żółty, topiony/
3 łyżki śmietany
pęczek natki pietruszki
sól, pieprz

ciasto piwne

1/2 szklanki piwa
3/4 szklanki mąki
sól, pieprz, papryka słodka

Wykonanie

Ze składników na ciasto zrobić ciasto naleśnikowe, odstawić, aby „odpoczęło”.
Schab umyć, osuszyć, pokroić na kotlety, które następnie rozbić na cienkie plastry. Każdy oprószyć solą i pieprzem, dostawić na pół godziny.
Szynkę pokroić w kostkę, ser żółty zetrzeć na grubych oczkach /topiony schłodzić i rozdrobnić widelcem/ – ja dziś użyłam część sera żółtego, a część włoskiego sera twardego i słonego. Oba składniki połączyć, dodać posiekaną natkę, śmietanę, sól i pieprz do smaku, dokładnie wymieszać. W razie potrzeby dodać jeszcze troszkę śmietany. Farsz podzielić na 4 części /lub na tyle, ile mamy kotletów/, porcje farszu wyłożyć na jedną połówkę rozbitego kotleta, przykryć drugą połówką, brzegi lekko przyklepać tłuczkiem, aby się dobrze złączyły.
Gotowe kotlety moczyć w cieście naleśnikowym i smażyć na złoty kolor z obu stron.

Krążki z cukinii w cieście piwnym nadziane mięsem mielonym

„Chodziły” za mną te krążki przez całe lato, odkąd zaczęłam zbierać cukinię z mojego ogrodu. No i dziś, chyba na pożegnanie lata, zrobiłam je /jutro – niestety – już pierwszy dzień jesieni/. Na przyszłość użyję trochę „chudszej” cukinii, bo z takim obwodem trudno moczy się ją w cieście, ale jakoś poszło.
Oto i one…całkiem smaczne.
cukiniowe krążki faszerowane

Składniki

1 duża cukinia
0,5 kg mięsa mielonego
1 cebula
po kawałku papryki czerwonej, żółtej i zielonej
sól, pieprz, vegeta
1 bułka uprzednio namoczona w mleku /wodzie/
1 jajko
5 łyżek sera żółtego startego na drobnych oczkach

Ciasto naleśnikowe

1 szklanka piwa
1,5 szklanki mąki
1 jajko
sól, szczypta cukru, papryka ostra

Wykonanie

Składniki ciasta naleśnika wymieszać za pomocą trzepaczki /miksera/ i pozostawić, aby trochę odpoczęło.

Jeśli cukinia ma już twardą skórkę /nie można jej przeciąć paznokciem/, należy ją obrać, w innym przypadku nie obierać. Pokroić w krążki grubości 1 cm, wydrążyć środki, lekko posolić, odstawić na pół godziny.
Cebulę i papryki pokroić w kostkę, podsmażyć troszkę, ale nie jest to niezbędne. Połączyć wszystkie składniki i wyrobić masę jak na kotlety mielone.
Teraz puste środki wydrążonych cukinii napełniać masą mięsną, wygładzić, zanurzać w cieście naleśnikowymi smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.

Podawać z ziemniakami i ulubioną surówką.

Koniec żartów – to już jesień

Jesień…brrrr…
nie ma to tamto, jesień meteorologiczna, astronomiczna, fenologiczna… to już było…
jutro zaczyna się JESIEŃ KALENDARZOWA !!!
Czy musi? a może by tak nas ominęła wielkim łukiem, nawet niech będzie już zima, za którą też nie przepadam…
Ale tak się nie da, wszystko musi odbywać się w kolejności, w ustalonym porządku, a to, że ktoś traci wigor, że dopada go zły humor, „tumiwisizm” to co z tego?

Siedzę więc otulona kocykiem, sączę gorącą herbatę… zieloną z cytrynową nutą… i zbieram myśli… szukam, szukam uparcie czegoś dobrego w tej porze roku…
I nic, pustka w głowie, cisza zakłócana jedynie odgłosem bębniących po parapecie kropli deszczu…

I taki oto obrazek jawi mi się przed oczami:
Jest wrzesień, pierwsze dni nowego roku szkolnego, pada, zniechęcone „leziemy” do szkoły, wakacje poszły już precz, obowiązkowy strój szkolny… granatowy… na rękawie tarcza z nazwą szkoły, na głowie granatowy beret… z „antenką”… i pani od j. polskiego…
i wiersz Leopolda Staffa – DESZCZ JESIENNY

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny…
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…

I jak tu żyć, jak przetrwać ten okres? Patrzę w okno…drzewa zmieniają szatę, zaczynają gubić liście…ostatnie jesienne róże wznoszą nieśmiało swe pąki ku górze… szukają promieni słońca… nic z tego… a za chwilę zakwitną chryzantemy… złociste…
To znak, że jesień już zagościła na dobre, kroczy pewnie i dumnie, maluje wszystko co się da na żółto, czerwono i brązowo… a za nią już podąża jej pomocnik…wicherek słodziaczek … wiercipięta… nie usiedzi spokojnie w miejscu… będzie wirował nie bacząc na to, że strąca świeżo pomalowane listowie… a co mu tam…

A może pogodzić się z faktem, że jesień jest i już, że każdego roku tak się dzieje?
i zamiast poddawać się tym jesiennym nastrojom i smutkom, powspominać wiosnę, lato?
Może  jak w piosence Janusza Laskowskiego – „Żółty jesienny liść” być jej wdzięcznym za to, że jest?

Jesień wszystko odmienia,
niesie smutek i łzy.
Lecz zawdzięczam jesieni,
że kiedyś kwitły bzy.

Jakoś jednak nie potrafię wykrzesać w sobie ani krzty wdzięczności…

A może zadedykuję sobie… sama sobie… wiersz znaleziony w necie?

Pokochaj jesień – autor Tadeusz Karasiewicz

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.