porządki przed zimą… jakie smutne widoki, wszystko zapada w sen…

Zakupiłam schab na kotlety, ale piękny środek był trochę obrośnięty mięsem… karkowym? W tej sytuacji tą część mięsa dokładnie odkroiłam, zostawiając sam schabik, a część odkrojoną zmieliłam. Ale co dalej? Padło na połączenie z makaronem… wyszło pysznie…

Składniki
400 g makaronu penne
250 g ostrego sera żółtego
0,40 kg mięsa wieprzowego mielonego
1 duża cebula
1 duży ząbek
1 puszka pomidorów /bez skórki/
1 mały przecier pomidorowy
1 łyżka mąki pszennej
sól, pieprz
bazylia, oregano
Wykonanie
Makaron ugotować na półmiękko. Ser zetrzeć na grubych oczkach.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na patelni na odrobinie oleju., dodać posiekany czosnek – chwilkę razem poddusić, dodać zmielone mięso i smażyć /mięsa powinno nabrać koloru brązowego/. Teraz oprószyć mąką, przesmażyć, dodać pomidory z puszki, przecier, pieprz i sól do smaku. Całość dusić jeszcze chwilę, dodać bazylię, oregano /zioła można dać takie jakie lubimy/.
Dno naczynia żaroodpornego wysmarować masłem i wyłożyć połowę ugotowanego makaronu, na to mięso razem z wytworzonym sosem, połowę startego sera, drugą część makaronu i resztę sera. Zapiec pod przykryciem przez ok. 30 min. /150 st. termoobieg/, na koniec odkryć i chwilę jeszcze zapiekać, aby ser lekko się zrumienił.
Podawać z surówką – u mnie z surówką z kapusty kilkudniową i ogórkiem kiszonym.
Ciasto na szybko, na tzw. „chcicę”. Składniki potrzebne zawsze raczej są w domu, a jeśli nawet nie, można jakoś pokombinować. I mija godzina /lekcyjna!/, a ciasto wjeżdża na stół.

Składniki
3 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru /lub mniej/
3/4 szklanki oleju*)
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3-4 jajka
3/4 szklanki mleka*)
1 łyżka octu /malinowy, różany, jabłkowy/
owoce – rabarbar, truskawki, śliwki, wiśnie, jabłka , brzoskwinie
cukier puder lub kruszonka
*) można dać 1 szklankę mleka i 1/2 szklanki oleju lub 1/2 szklanki mleka i 1 szklankę oleju /to najbardziej wg mnie odpowiednie/ – w sumie powinno być 1,5 szklanki płynu
tu ciasto z 1/2 porcji
Wykonanie
Do miski miksera włożyć wszystkie składniki, zmiksować, na końcu dodać ocet, wyłożyć na blachę /u mnie 24×32 cm/, na wierzch dać owoce /mogą być zamrożone, obsypane suchym budyniem, kisielem lub galaretką/, czy nawet małe porcyjki dżemu /galaretki owocowej/.
Piec w temp. 150 st. C /termoobieg/ ok. 30-35 min. /sprawdzać patyczkiem/.
Ciepły posypać cukrem pudrem.
Można dać na wierzch kruszonkę /1 szklanka cukru pudru, 1 szklanka mąki, 10 dkg masła/.
Bardzo podobna do mojej ulubionej, a jednak … inna. Ta „inność” to przede wszystkim beza, która otula jabłka, no i wierzch – ciasto starte na grubych oczkach.
Przy tym cieście składniki są wykorzystane w 100%, bo białka również. Z uwagi na fakt, że do białek dodaje się cukier, jego ilość w cieście można zmniejszyć.
Dziś do ciasta, które zostało starte na wierzch, dodałam kakao, stąd jest ciemne, ale na ogół robię je jako jasne.

Składniki
3 szklanki mąki
szczypta soli
1 mały proszek do pieczenia /2 łyżeczki/
1 kostka masła/margaryny
1 łyżka smalcu
3/4 szklanki cukru
5 żółtek
1,5-2 kg jabłek *)
garstkę cukru /2 łyżki/
bułka tarta /2 łyżki/
cynamon
5 białek
1/2 szklanki cukru
1 budyń lub kisiel /jasny/
1 łyżeczka octu owocowego
*) do gorących jabłek można dodać 2 galaretki jasne np. cytrynowe, wtedy pominąć bułkę i cynamon
Wykonanie
Mąkę i proszek wkładamy do malaksera i króciutko bzzzz… żeby spulchnić mąkę. Dodajemy mocno schłodzony tłuszcz, pokrojony w kostkę, siekamy chwilę malakserem, dodajemy resztę składników i już krótko mieszamy – aby składniki się tylko połączyły.
Ciasto dzielimy na dwie części – 3/4 pakujemy w folię i na 2 godz. wkładamy do lodówki, zaś 1/4 również w folii do zamrażalnika..
Po schłodzeniu ciasto z lodówki kroję z ciasta plastry i wykładam nim blachę /zamiast wałkować/, palcami łączę szczeliny między kawałkami.
Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach, dodać cukier, bułkę tartą i dużo cynamonu /jeśli ktoś lubi/, wymieszać. Wyłożyć na ciasto w formie.
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, dodać cukier – ubić, dodać ocet i suchy budyń – wymieszać. Pianę wyłożyć na jabłka.
Teraz na pianę zetrzeć na grubych oczkach część ciasta z zamrażalnika.
Piec 45-50 min. w temp. 150 st. C./termoobieg/ Posypać cukrem pudrem.
Nic nie może się zmarnować, wszystko można wykorzystać… i trzeba… ja przynajmniej hołduję takim zasadom… no bo wystarczy tylko trochę wolnego czasu i chęci i już można dodatkowo uzyskać coś pysznego.
Do wykonania tego dżemu wykorzystujemy właśnie owoce pigwowca pozostałe przy robieniu soku z pigwowca.
Składniki
owoce pigwowca /1 kg/ pozostałe po odsączeniu soku
0,5 kg jabłek już oczyszczonych

Wykonanie
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić na części, włożyć do garnka, zalać wodą /tyle, aby przykryć jabłka/ i ugotować do miękkości.
Powstały kompot odcedzić, a jabłka chwilę jeszcze rozprażyć.
Owoce pigwowca zalać kompotem, uzupełnić płyn wrzątkiem tak, aby przykryć owoce i dusić do momentu gdy będą miękkie,
Teraz połączyć oba składniki i dusić już razem, aż dżem uzyska oczekiwaną konsystencję. Na tym etapie można dodać wanilię, cytrynę czy ewentualnie dosłodzić /pigwa była uprzednio zasypywana cukrem w celu uzyskania soku/
.
Jeśli chcemy, aby dżem miał jednolitą konsystencję, można przed końcowym etapem duszenia /po połączeniu składników/ zmiksować całość.
Cudowny, pyszny, bomba witaminowa wprost /wit. C/ . Można go użyć do zrobienia napoju, drinka, deseru czy dodać do herbaty.
Najlepiej przechowywać go „na surowo”, ale w lodówce, a jeśli nie mamy na tyle miejsca, część należy krótko zapasteryzować.

Składniki
1 kg oczyszczonych owoców pigwowca
0,7 kg cukru
Wykonanie
owoce już puściły sok
Owoce myjemy, kroimy na 4 części, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na drobno /ja to robię przy użyciu malaksera/. Następnie wkładamy je do słoja /2,5 l/, przesypując cukrem.
Przykrywamy i odstawiamy do czasu, aż owoce puszczą sok, od czasu do czasu potrząsając słojem /trwa to ok. 3 dni, objętość owoców zmniejszy się o połowę/.
Po tym czasie przekładamy cały wsad na sito i odcedzamy sok.
Sok wlewamy do słoiczków lub butelek i wstawiamy do lodówki, a część która ma być przechowywana poza nią, podgrzewamy mocno /nie zagotować/, gorący wlewamy do butelek, zakręcamy, odwracamy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Owoce pozostałe na sicie wykorzystujemy do zrobienia dżemu pigwowo-jabłkowego.
Kupiłam dziś wafla, dużego bardzo, tzn. miał dużo płatów. Miał być wafel z galaretką, ale masy nie wystarczyło, więc powstał drugi – z masą kakaową. Ten jest ekspresowy – robi się prosto i szybko.

Składniki
1 niepełna szklanka cukru
1 kostka margaryny tortowej
3 łyżki mleka
2 łyżki kakao
2 jajka

Wykonanie
Margarynę ,mleko, cukier i kakao zagotować na wolnym ogniu.
Jajka roztrzepać osobno i stopniowo wlewać do gotującej masy, cały czas mieszając trzepaczką. Chwilkę pogotować. Trochę ostudzić i smarować wafle.
1/ Natknęłam się na tą stronę przypadkiem, zawiera wiele cennych informacji, które zasługują na uwagę – http://zbiorporad.blog.pl/
2/ Afty – Domowe sposoby na afty – Krok do Zdrowia
źródło https://krokdozdrowia.com/domowe-sposoby-na-afty/
/https://krokdozdrowia.com/afta-7-domowych-zabiegow-leczniczych/
Opcjonalnie możesz dodać łyżeczkę wody utlenionej do wody i stosować jako płukankę do ust.
3/ Woda utleniona na ból ucha /źródło Nadia WŻ/
Jak zaczynasz mieć ból ucha, najlepiej wkropić do ucha kilka kropel wody utlenionej, poczekać kilka minut i to samo zrobić z drugim uchem. Przechodzi wszystko 🙂
a tu pełna wypowiedź Nadii”
”Natomiast sprawdzona przeze mnie osobiście metoda i moje dzieci, to gdy zaczyna się katar, kaszel, bol głowy etc. należy wkropić do ucha, klika kropli wody utlenionej (na początku jedna- dwie, żeby sprawdzić, czy nie ma bólu, bo gdy boli, to znaczy, że może być uszkodzona błona bębenkowa i należy tego zaniechać i udać się do lekarza) poczekać 10 min. wylać tę wodę z ucha i położyć się na drugi bok i zrobić to samo z drugim uchem. Jeśli są to objawy początkowe jakiegoś przeziębienia, to szybko przejdzie jak ręką odjął. Polecam :)”
Mam jeden krzew pigwowca, który jest nieco inny od pozostałych, wysoki, kwiaty ma krwisto czerwone, a owoce znacznie większe i później też dojrzewające.

Zastanawiałam się więc co z nich zrobić, wszak sezon przetwórczy prawie się zakończył.
I wtedy natknęłam się na przepis …na konfiturę pigwowo-morelową... zrobiłam i wyszła cudowna, bursztynowego koloru, o słodko-kwaśnym.smaku.
Składniki
1 kg pigwowca lub pigwy
2 opakowania suszonych moreli /2x200g/
1 szklanka wody
0,9-1,0 kg cukru

Wykonanie
Owoce pigwowca umyć, usunąć gniazda nasienne i razem z morelami rozdrobnić za pomocą malaksera /można ewentualnie drobniutko pokroić lub przepuścić przez maszynkę/.
Włożyć rozdrobnioną masę do rondla, podlać wodą i dusić pod przykryciem aż będzie miękka. Jeśli chcemy konsystencję bardzo gładką, można dodatkowo zblendować.
Następnie dodać cukier i jeszcze chwilkę pogotować.
Gorącą konfiturę nakładać do słoików, zakręcać i odwracać, pozostawiając do całkowitego ostygnięcia.
z tej porcji wyszło mi 5 słoików konfitury

Lato się skończyło, a u mnie w kuchni jak w przetwórni, a wszystko to za sprawą dodatkowego zbioru winogron… uf…
Wino już „bąbelkuje”, drugiego gąsiora nie posiadam, zatem padło na sok. A ponieważ jestem też jeszcze posiadaczką owoców pigwowca, dodałam też trochę. Dla smaku i aromatu.
Składniki
4,5 kg owoców winogron /ok.5 l/ – już oczyszczonych
0,5 kg owoców pigwowca
0,5 l wody
1 kg cukru
Wykonanie
Owoce winogron lekko rozgnieść, pigwę oczyścić z ziaren i pokroić, włożyć wszystko do garnka, podlać wodą, pogotować, aby puściły sok, a następnie odstawić do ostygnięcia. Po tym czasie przecedzić przez sito w celu oddzielenia soku.
Sok wlać ponownie do czystego garnka, dodać cukier, podgrzać do zagotowania, a następnie napełniać do pełna butelki /garnek z sokiem stoi cały czas na malutkim gazie/.
A oto mój uzysk – z podwójnej porcji składników.
3 duże i 12 małych