Wafel z mlekiem skondensowanym II

Obiecałam, że będzie taki wafel z oznaczeniem II i jest. Wcześniej umieściłam już Wafel z mlekiem skondensowanym I.
Wafel z mlekiem skondensowanym II

Składniki

1 opakowanie wafli /normalnych, nie tych podwójnych/

1 puszka słodzonego mleka skondensowanego
1 kostka masła
sok z cytryny /dałam z pigwowca/ – do smaku
Wafel z mlekiem skondensowanym II

Wykonanie

Masło utrzeć na puch, po czym cały czas ucierając bardzo powoli dodawać mleko z puszki /lać cieniutkim strumyczkiem, ma tendencję do zwarzenia się/. Przełożyć wafla.

Kotlety mielone z ryżem

Uwielbiam dania proste, a jeszcze jeśli są to 2 dania w 1 to już pełnia szczęścia.
Na blogu są już Kotlety mielone z ziemniakami czyli 2 w 1, też pyszne, a teraz proponuję kotlety z ryżem – tylko dorobić surówkę i już można się zajadać. A jakież to wspaniałe rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą jeść ziemniaków…
Ja dziś zajadałam się z szybką surówką
Sałatkowy mix z sokiem pigwowym.

kotlety mielone z ryżem

Składniki

ok. 0,5 kg mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka, od szynki/
1 woreczek ryżu – ugotowanego
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku /może być granulowany lub w kostce/
1 łyżka kaszy manny /bułki tartej/
2 łyżki śmietany
1 jajko
pół papryki żółtej lub czerwonej /nie jest obowiązkowa/
natka pietruszki
sól, pieprz czarny, kminek, majeranek

bułka tarta
olej + łyżka masła do smażenia
kotlety mielone z ryżem

Wykonanie

Mięso zmielić, cebulę bardzo drobno posiekać.
Paprykę pokroić w kostkę, natkę również posiekać.

Wszystkie składniki wymieszać, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku.
Formować kotlety, panierować w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła na złoty kolor. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu, układając na chwilę na papierowym ręczniku.

Sałatkowy mix z sokiem pigwowym

Zrobiłam dziś eksperyment robiąc sałatkę do obiadu, a ponieważ wypadł pomyślnie, postanowiłam zamieścić przepis na blogu.
Nowością jest użycie do sosu sałatki soku z pigwowca, w miejsce octu i cukru. Mnie sałatka z takim zamiennikiem smakuje bardzo, lubię takie słodko-kwaśne połączenia.
sałatkowy mix z sokiem pigwowym

Składniki

1/2 opakowania mixu sałat z dodatkiem roszponki /z Biedronki/
1 pomidor
1/2 czerwonej cebuli /jeśli mała to całą/
1 łyżka oliwy/dobrego oleju
2 łyżki Soku z owoców pigwowca  *)
sól, pieprz, czosnek granulowany – do smaku

Wykonanie

Sałatę trochę jeszcze porwać na mniejsze kawałki /jest już porwana, ale moim zdaniem za duże kawałki/. Pomidora pokroić w cząstki dowolnie, zaś cebulę w piórka. Połączyć wszystkie składniki, doprawić do własnego smaku i już zajadać.

*)zamiennie można dać inny sok np. ananasowy, malinowy – wówczas dodać trochę soku z cytryny dla zaostrzenia smaku /sok z pigwowca jest już lekko kwaśny/

Kotlety mielone z pieczarkami

Kiedyś robiłam je dość często, bo nie dość że smaczne i wilgotne dzięki pieczarkom, to jeszcze jakież ekonomiczne… zawsze wychodzi ich więcej niż z samego mięsa, co w czasach, kiedy mięso było na kartki nie było bez znaczenia /tak, tak, były kartki i mięso wg przydziału na miesiąc/. A teraz tyle nowości w przepisach, tyle stron kulinarnych i blogów, że te dawne, sprawdzone poszły trochę w zapomnienie. Czas zatem odkurzyć stary zeszyt z przepisami i wrócić choć trochę do kuchni z przeszłości.

kotlety mielone z pieczarkami

Składniki

ok. 0,5 kg mięsa wieprzowego /łopatka, karkówka, od szynki/
0,25-0,30 kg pieczarek
1 cebula
1 mała namoczona bułka /kajzerka/
1 łyżka kaszy manny /bułki tartej/
2 łyżki śmietany
1 jajko
pół papryki czerwonej lub żółtej /nie jest obowiązkowa/
zielona cebulka lub szczypiorek
sól, pieprz czarny, słodka papryka

bułka tarta
olej + łyżka masła do smażenia
kotlety mielone z pieczarkami

Wykonanie

Pieczarki oczyścić i zetrzeć na grubych oczkach, zaś cebulę pokroić w drobniutką kostkę, przesmażyć razem na rozgrzanym oleju do zrumienienia i odparowania nadmiaru płynu. Ostudzić.
Można też proces smażenia pominąć /często tak robię, gdy się np. śpieszę/. Wtedy pieczarki również drobno kroję i surowe dodaję razem zz cebulą do mięsa.

Zmielić mięso, dodać jajko i namoczoną bułkę, kaszę, śmietanę oraz przyprawy. Połączyć z usmażonymi pieczarkami, dodać paprykę oraz natkę drobno pokrojone, wymieszać, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku.
Formować kotlety, panierować w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła na rumiano. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu, układając na chwilę na papierowym ręczniku.

Dobre są też kotlety z pieczarkami w proporcji odwrotnej czyli:
300 g mięsa
500 g pieczarek

Gołąbki dietetyczne z kaszą jaglaną, kurczakiem i pieczarkami

Te gołąbki najlepiej smakują w czasie letnich upałów, kiedy to z ochotą zjada się potrawy lekkie, z dużą ilością dodatków zielonych. Ale czemu nie zaserwować sobie trochę lata późną jesienią? Oczywiście, że też można, a nawet trzeba, choćby dla poprawy jesiennego nastroju.
Przygotowałam je przy okazji robienia gołąbków tradycyjnych, a jako że gołąbki, podobnie jak i pierogi, jak już robię, to w ilościach niemal hurtowych, część zrobiłam takich dietetycznych właśnie. Przepis oczywiście podaję na pełną porcję, bo przecież normalnie /nie przy okazji/ nie opłaci się robić kilku gołąbków.
gołąbki dietetyczne z kaszą jaglaną, kurczakiem, pieczarkami

Składniki

1 główka młodej kapusty

1 szklanka kaszy jaglanej /ok. 200 g/
1 pierś z kurczaka /ok. 300-350 g/
30-40 dkg pieczarek
2 cebule
cebulka zielona /szczypior/
sól czosnkowa
sól i pieprz czarny /po ok. pół łyżeczki/
gołąbki dietetyczne z kaszą jaglaną, kurczakiem, pieczarkami  z sosem musztardowym

Wykonanie

Kapustę sparzyć w wodzie z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu, zdejmując kolejno liście, wyciąć zgrubienia.

Kaszę jaglaną ugotować na sypko /na 1 szklankę kaszy dać ok. 2,5 szklanki bulionu/wody i gotować ok. 20 min. bądź przygotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu/. Ostudzić.

Cebulę i pieczarki drobno pokroić /zetrzeć na grubych oczkach/ i przesmażyć na łyżce masła klarowanego do całkowitego odparowania płynu, po czym dodać sól i pieprz i ostudzić.

Mięso zmielić lub drobniutko pokroić.

Teraz połączyć wszystkie składniki farszu, dodać pokrojoną drobno zieloną cebulkę, doprawić do smaku solą czosnkową.
Na przygotowane wcześniej liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Dno rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty, układać ciasno gołąbki, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, kilka łyżek wody, przykryć wierzch liściem oraz nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C ok. 1 godziny /termoobieg/, potem piekarnik wyłączyć, ale gołąbki zostawić /nawet na noc/.

Podawać albo same uprzednio podsmażone, albo też z sosem np. koperkowym, musztardowym bądź chrzanowym.

Nie czekajcie…nie śpieszcie się…

Nie czekajcie, ja nie wrócę.
Nie śpieszcie się, ja poczekam.

Jakże dużo mądrości zawarto w tych słowach, wyrytych na nagrobku zmarłego w tym roku naszego Przyjaciela… ileż rodzą refleksji, ileż dają do myślenia…

1 listopada, Święto Zmarłych, dzień pamięci, dzień wspomnień o naszych bliskich, których podróż się zakończyła, którzy przeszli już na drugą stronę.
Rozmyślamy, a w naszych umysłach jawią się różne obrazy, przesuwają się jak na taśmie filmowej… bywają smutne i radosne, szare i kolorowe…I taki wspominkowy nastrój ogarnia człowieka już co najmniej na tydzień przed tym dniem.

W tym roku pogoda dopisała jak nigdy.
Słońce pięknie świeci i sprawia wrażenie, jakby otworzyły się bramy niebios i cały blask z ich wnętrza wylewał się niczym wodospad na ten ziemski padół.
I padające światło, ogarniające wszystkie mogiły, wszystkie bez wyjątku… i te okazałe, bogato przystrojone, ale też te skromne, często wręcz ubogie, zaniedbane…

Promienie słoneczne padające z nieba niosą wieści od naszych bliskich i znajomych… dobre wieści… i przekazują je w formie „liścików”…grad złocistych liści spada z cichym szelestem w radosnym tańcu przy każdym najmniejszym powiewie, przy każdym niewidzialnym prawie poruszeniu się drzew.
I nakazują tym wszystkim na dole – weselcie się dziś razem z nami, cieszcie się…
I szepczą … nie ma nas z wami, ale jesteśmy…
I od razu jakiś nieodgadniony, błogi spokój nas ogarnia i prawie…radość?
Tak, radość, której źródłem jest przekonanie, że dobrze się mają po tej drugiej stronie.

I już nie czekamy, i już się nie śpieszymy.
A te palące się znicze to tylko dowód, że pamiętamy o Was!

Quesadillas – tortilla z kurczakiem gyros i warzywami

Dziś propozycja tortilli z kurczakiem w przyprawie gyros.
Oczywiście dodatki warzywne też będą, bo jakże by inaczej. Szybko i smacznie jak zawsze.
tortilla z kurczakiem gyros

Składniki

2 piersi z kurczaka
przyprawa do gyrosa
sól i pieprz do smaku
2-3 pomidory
2 małe kiszone ogórki lub 1 większy świeży
1 czerwona cebula
kilka rzodkiewek
kilka liści sałaty zielonej lub odpowiednio sałaty mieszanej

sos

2 kopiate łyżki kwaśnej śmietany 18%
3 kopiate łyżki jogurtu naturalnego /lubię grecki/
2 łyżki musztardy /dałam sarepską/
czosnek granulowany, sól, pieprz – do smaku
1 łyżka keczupu pikantnego

4 gotowe placki tortilli

Wykonanie
tortilla z kurczakiem gyros
tortilla z kurczakiem gyros

Piersi kurczaka pokroić w drobną kostkę, posypać dość obficie przyprawą do gyrosa, posolić i popieprzyć. Odstawić na godzinę do lodówki.
Po tym czasie obsmażyć mięso ze wszystkich stron na oleju z dodatkiem masła, odsączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

Ogórek i rzodkiewkę pokroić w półplasterki, cebulę w piórka, sałatę porwać w rękach, zaś pomidory w plasterki wzdłuż /pomidor podzielić na 4 części, po czym pokroić w … półksiężyce?/. Całość włożyć do miski, leciutko posolić i oprószyć pieprzem, wymieszać.

Przygotować sos, mieszając jego składniki, doprawić do smaku.

Placki tortilli podgrzać króciutko w mikrofalówce, po czym na każdy nałożyć trochę warzyw i mięsa kurczaka, polać sosem, na wierzchu keczupem i zwinąć.

Wuzetka z kremem z kwaśnej śmietany

Na blogu jest już Wuzetka z bitą śmietaną /kremówką/, ale w dawnych czasach, zwanych potocznie PRL-em, piekło się też ciasta bardziej oszczędne, jakkolwiek o tej samej nazwie. Stąd też robiło się ciasto zwane „Wuzetką” z masą z kwaśnej śmietany czy serka homogenizowanego.
Takie właśnie przepisy „odkopałam” ostatnio w teczce z wyciętymi z jakichś gazet przepisami /tytułów nie jestem w stanie odtworzyć/. Dziś prezentuję tą z kremem z kwaśną śmietaną, ale obiecuję też i tą z serkiem homogenizowanym. Wszystko w swoim czasie…
wuzetka z kremem z kwaśnej śmietany

Składniki /u mnie forma 20×32cm/

Ciasto

1 kostka margaryny /u mnie tortowa/
1,5 szklanki cukru
4 czubate łyżki kakao
4 jajka
2 szklanki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki wody
1/4 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem

1 kostka masła
1 szklanka kwaśnej śmietany /dałam 18%/
1 szklanka cukru pudru /moim zdaniem można dać mniej/
1 cukier waniliowy
sok z połowy cytryny
opcjonalnie – kwaśny dżem np. agrestowy, pigwowy

Polewa

100 g czekolady
3 łyżki śmietany
lub odlać 1/4 szklanki masy ugotowanej
wuzetka z kremem z kwaśną śmietaną

Wykonanie

Zagotować margarynę, cukier, kakao i wodę, a następnie powstałą masę ostudzić. Można odlać trochę /ok. 1/3 szklanki/ – będzie na polewę.
Do przestudzonej masy dodać mąkę ziemniaczaną rozmieszaną w 1/4 szklanki mleka, a następnie – cały czas mieszając np. trzepaczką lub mikserem na niskich obrotach – stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem oraz jajka.
Formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i wylać na nią ciasto.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 160-170 st.C przez 40-45 min. Po upieczeniu trochę ostudzić w formie, po czym wyjąć i ostudzić całkowicie.
Zimne przekroić na 2 części i przełożyć kremem przygotowanym w sposób niżej opisany.

Utrzeć masło na gładką masę, dodać cukier i cukier waniliowy i dalej ucierać. Następnie dodawać stopniowo śmietanę /po łyżce/, a na koniec dodać sok z cytryny /do smaku/.
Krem wyłożyć między 2 blaty ciasta.
Można dodatkowo pod krem nałożyć cienką warstwę kwaśnego dżemu /ja posmarowałam dżemem bardzo cieniutko oba blaty od strony przekrojonej czyli wewnętrznej/.
Wierzch ciasta pokryć polewą z rozpuszczonej czekolady i śmietany /w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce/. Za pomocą noża „zarysować” /zaznaczyć/ porcje ciastek i każdą ozdobić dekoracyjnie kremem.
wuzetka z kremem z kwaśną śmietaną

uwagi
– zamiast śmietany 18% można dać 12% a nawet dobre kwaśne mleko
– jeśli na polewę odłożyliśmy część masy, można dodać do niej 3 kostki czekolady deserowej, masę podgrzać, aby czekolada się rozpuściła.

Jabłecznik z bananami

Tyle szarlotek i jabłeczników czeka w kolejce na zrobienie i uwiecznienie na fotografii, a potem umieszczenie przepisu na blogu, a mnie jeszcze i ta wpadła w oko i to tak, że musiałam ją upiec, natychmiast.
Jabłecznik z bananami

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

5 jajek
1 szklanka cukru
cukier waniliowy
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
2 pełne łyżeczki proszku do pieczenia
250 g oleju /1 niepełna szklanka/

Jabłka

1,5 kg jabłek /szara reneta, antonówka/
1 kisiel cytrynowy /lub inny/
1 galaretka cytrynowa /lub inna/
3 miękkie banany
1 łyżka masła
ewentualnie cukier do smaku
Jabłecznik z bananami

Wykonanie

Pierw należy przygotować masę na jabłecznik.
Jabłka obrać, pokroić w kostkę, krótko podsmażyć na łyżce masła, dodając do tego pokrojone banany. Pod koniec smażenia wsypać kisiel i galaretkę, ewentualnie dodać cukier.
W przypadku, gdyby jabłka były bardzo soczyste /odmiany inne niż polecane/, dodać ewentualnie jeszcze 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej, aby ładnie się skleiły.

Ciasto

Białka ubić na sztywną pianę. Nadal ubijając dodać żółtka, potem mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia i wszystko jeszcze ubić mikserem. Na koniec wlać olej – wymieszać /można też zrobić to przy użyciu miksera/.

Połowę ciasta wylać do blaszki i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st.C na 10 min. /kontrolować, żeby się nie spaliło, bo tylko musimy chwilkę podpiec!/.
Na podpieczone ciasto wyłożyć jabłka i przykryć pozostałym ciastem. Całość piec jeszcze około 40-45 min .
Upieczone i ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.
źródło

Ryba w pergaminie

Nabyłam rybę… morszczuka…miotałam się jak ją zrobić, żeby było i szybko, i smacznie, i zdrowo. I wtedy przypomniałam sobie o filecie z kurczaka, smażonym w pergaminie… o tym właśnie – Filet z kurczaka w pergaminie.
I zrobiłam tym samym sposobem rybę, tylko inaczej przyprawiłam.
ryba w pergaminie

Składniki

5-6 filetów rybnych /miałam morszczuka, ale może być każda inna ulubiona/
pieprz cytrynowy /idealny do ryb – do smaku, ja lubię obficie/
pieprz kolorowy/pieprz ziołowy
vegeta, sól
szczypta ostrej papryki
oliwa/olej
koperek lub natka pietruszki

pergamin lub papier do pieczenia
ryba w pergaminie

Wykonanie

Zrobić mieszankę z oleju i przypraw i natrzeć nią rozmrożone, umyte i osuszone filety rybne. Odstawić na ok. 1 godz.
Papier do pieczenia o podwójnym rozmiarze /wielkości/ w stosunku do powierzchni patelni złożyć na pół /nie przecinać!/, jedną połówką wyłożyć dno patelni, na to poukładać filety, przykryć drugą połówką, docisnąć i smażyć /piec/ po ok. 5 min. z każdej strony, po czym gaz wyłączyć, patelnię przykryć i pozostawić jeszcze na kilka minut, aby ryba doszła.