Polędwiczki wieprzowe w kolorowym sosie paprykowym

Ostatnio zauroczyły mnie dania z polędwiczek wieprzowych, aż się dziwię, że smak ich odkryłam stosunkowo późno, bo prawdę mówiąc, jakoś ten rodzaj mięsa zawsze omijałam… nie wiem, może cena mnie odstraszała, wszak do tanich nie należą, a może… sama nie wiem. Teraz już wiem, że warto je kupić, bo i smacznie i w końcowym rozrachunku ekonomiczne /mamy czyste mięso, żadnych odpadów/.
poledwiczki wieprzowe w paprykowym sosie1
źródło

Składniki

2 polędwiczki wieprzowe
2 łyżki masła roślinnego
4 duże cebule
po ½ papryki czerwonej, żółtej i zielonej
przyprawa gyros
vegeta
pieprz ziołowy
polędwiczki wieprzowe w paprykowym sosie2

Wykonanie

Polędwiczki umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, pokroić w ukośne plastry, posypać gyrosem i lekko vegetą. Odstawić na 20 min. do lodówki.
Masło roślinne rozgrzać na patelni i obsmażyć mięso ze wszystkich stron, po czym odłożyć je na osobny talerz.

Cebulę obrać, pokroić w piórka lub półplasterki i przesmażyć na tej samej patelni, dodać pokrojoną paprykę, dusić razem około 7 min. na malutkim ogniu /nie solić!/.
Po tym czasie dodać polędwiczki i dusić jeszcze wszystko, aż mięso będzie miękkie /podlałam odrobinę wodą/. Doprawić do smaku pieprzem ziołowym.

Ciasteczka z płatków owsianych z żurawiną

W przeszłości robiłam je wiele razy…pamiętałam, że były smaczne, ale zapomniałam jak duże ciasteczka należało robić i w jakich odstępach kłaść na blasze…
efekt? trochę zbyt duże mi wyszły i trochę się posklejały w trakcie pieczenia, ale na smak nie miało to wpływu. Trzeba jednak przestrzegać zalecenia i robić większe odstępy, no i ciastek powinno wyjść ok. 35 szt /ja dziś zrobiłam tylko 25 szt. stąd po upieczeniu wyszły mi takie…berety? na szczęście bez „antenki”/.
Uwaga – w trakcie pieczenia „rozlewają się” i robią się znacznie niższe i większe.
ciasteczka owsiane z zurawina

Składniki /na ok. 35 szt/

1 i 1/4 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
1/3 szklanki cukru drobnego do wypieków lub pudru
2 łyżki miodu
1 jajko
1/2 kostki masła /miękkiego/
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
na czubek łyżeczki sody
szczypta soli
1/2 szklanki suszonej żurawiny
ciasteczka owsiane z zurawina (2)

Wykonanie

Utrzeć masło z cukrem i szczyptą soli na puch /ja robię to mikserem/, dodać jajko i też utrzeć.
Wymieszać mąkę, sodę i proszek do pieczenia, dodać do masy i razem zmiksować.
Na koniec dodać płatki owsiane i żurawinę i wymieszać łyżką /można wymieszać za pomocą miksera, ale na bardzo wolnych obrotach/. Ciasto schłodzić w lodówce min. godzinę.

Blachę będącą na wyposażeniu piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i kłaść za pomocą 2 łyżeczek kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko je spłaszczając np. przy użyciu tłuczka do mięsa, co dodatkowo zrobi wzorek /zachować odstępy, bo urosną w czasie pieczenia/.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C przez ok.15-20 min. II poziom grzanie góra-dół /lub termoobieg 160 st.C/. Po wyjęciu z piekarnika pozostawić chwilę na blaszce, bo są bardzo miękkie i muszę lekko stwardnieć.

Zapiekanka makaronowa kebabowa

Dawno nie było u mnie zapiekanki, a tak lubimy i do tego można za każdym razem stworzyć coś nowego, a przy okazji czasem zagospodarować to i owo z lodówki.
Dzisiejsza zapiekanka nie powstała jednak przy okazji tzw. sprzątania lodówki. Wszystkie składniki zostały skrzętnie zapisane i nabyte w tym właśnie celu.
Dodam, że już jakiś czas temu zauważyłam ją u ages i  czekała cierpliwie na realizację. Dziś wiem, że nie powinna była czekać, bo pyszne jedzonko zasługuje na szybką realizacją i… powtórki. Do tego w przekroju pęknie się prezentuje, czego niestety nie potrafiłam uwidocznić na zdjęciu /mówiłam, że marny ze mnie fotograf/.
zapiekanka makaronowa kebabowa

Składniki

400 g makaronu penne
1 podwójna pierś z kurczaka
1 czerwona papryka /dałam po 1/2 czerwonej i żółtej/
1 średnia cebula
500 g pieczarek
4 ząbki czosnku
1 przyprawa do gyrosa
250 g żółtego sera
1 duży jogurt grecki
1 szklanka majonezu /dałam śmietanę 18%/
4 łyżki pikantnego ketchupu
zapiekanka makaronowa kebabowa (2a)

Wykonanie

Pierś pokroić w drobną kostkę, dość obficie obtoczyć w przyprawie do gyrosa, odstawić na min. 1 godz. do lodówki, po czym usmażyć.

Zrobić sosy:
1/2 jogurtu greckiego wymieszać z 3/4 szklanki majonezu /śmietany i 4 łyżkami ketchupu, dodać 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, odstawić do lodówki.
Pozostały jogurt wymieszać z 1/3 szklanki majonezu/śmietany, dodać czosnek, również odstawić do lodówki.

Makaron ugotować w osolonej wodzie wg przepisu podanego na opakowaniu.
Pieczarki pokroić w półplasterki, podsmażyć razem z pokrojoną w drobną kostkę cebulą, a gdy z pieczarek odparuje cała woda dodać paprykę i dusić przez ok. 5 min. /aby papryka tylko trochę zmiękła, ale tylko trochę, bo nadal ma być w miarę „jędrna”/.

Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem, ułożyć warstwy następująco:
I – 1/3 makaronu, na to 1/3 paprykowo-pieczarkowego farszu, posypać 1/2 porcji kurczaka, posmarować 1/2 ketchupowo-majonezowym sosem, posypać 1/3 sera żółtego.
II – 1/3 makaronu, na to 1/3 paprykowo-pieczarkowego farszu, 1/2 porcji kurczaka /reszta/, 1/2 sosu ketchupowo-majonezowego /druga część/, posypać 1/3 sera
III – 1/3 /reszta/ makaronu, 1/3 farszu paprykowo-pieczarkowego, na to sos jogurtowy i pozostała część sera.

Zapiekać w temp. 200 stopni ok.25 min.

Malinowy curd

Jeszcze jedno odkrycie – krem malinowy czyli malinowy curd. Taki krem jest fantastycznym dodatkiem do ciast i deserów, ale najlepszy do …wyjadania wprost ze słoika.
Źródłem  inspiracji były  również Moje Wypieki, podobnie jak i w przypadku Lemon Curd – przepis zamieściłam na blogu jakiś czas temu. Tak się rozsmakowałam w tych kremach, że postanowiłam dalej kombinować i tworzyć następne nowe wersje /już sama/. Jeśli efekty będą zadowalające, z pewnością podzielę się też nimi na blogu.

 krem malinowy1

Z podanych składników otrzymałam ok. 375-380 ml kremu.

Składniki

250 g malin – świeżych lub mrożonych

2 łyżki soku z cytryny
2 całe jajka /dałam L/
2 żółtka
70 g cukru /dałam drobny do wypieków/
80 g masła

Wykonanie

Do małego rondelka wsypać maliny, zasypać cukrem, doprowadzić do wrzenia i chwilę pogotować, aż puszczą sok i zaczną się rozpadać. Wyłożyć na gęste sitko i delikatnie przetrzeć, aby pozbyć się pestek i otrzymać malinowe puree. Przestudzić.

Masło pokroić w kostkę.
Całe jajka i żółtka włożyć do rondelka i roztrzepać trochę trzepaczką rózgową.  Dodać sok z cytryny, malinowe puree oraz masło. Teraz garnek postawić na płytce umieszczonej na małym gazie /płytka zabezpieczy całość przed przypaleniem/ i podgrzewać, cały czas mieszając trzepaczką, doprowadzając do zagotowania. Krem w tym czasie  powinien zgęstnieć i przybrać piękny aksamitny wygląd.

W razie gdyby pojawiły się jakieś grudki, należy krem przetrzeć przez sitko /ja nie musiałam przecierać, ale w trakcie podgrzewania mieszałam bez przerwy/.
Krem przełożyć do czystego /wyparzonego/ słoika, zamknąć. Przechowywać w lodówce nawet do 2 tyg.

Surówka z rzodkiewki

Ot taka odmiana… surówka z rzodkiewki białej i czerwonej… inna i pyszna.
surówka z białej rzodkwi

Składniki

1 duża biała rzodkiew lub kilka białych rzodkiewek „Sopel lodu”
5 czerwonych rzodkiewek
5 łyżek kukurydzy lub startej marchewki
1 łyżka chrzanu /ze słoiczka/
2 łyżki śmietany 18%
1 łyżka jogurtu greckiego
sól, pieprz, cukier do smaku

Wykonanie

Rzodkiew białą obrać, zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, wyłożyć na sito i odstawić, aby puściła sok /sitko postawić na jakimś kubku, do którego będzie spływał sok/. Po tym czasie dodatkowo odcisnąć.

Rzodkiewkę czerwoną pokroić w półplasterki.
Kukurydzę odsączyć, a gdy użyjemy marchewki, zetrzeć też na grubych oczkach.

Wymieszać śmietanę z jogurtem i chrzanem, doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem, dobrze schłodzić.

Tuż przed podaniem połączyć wszystkie składniki.

Naleśniki z serem i musem jabłkowym polane sosem malinowym

Oj, chodziły za mną naleśniki od dłuższego czasu… dziś pogoda deszczowa, a więc w sam raz okazja do smażenia naleśników. Nabyłam ser biały, z piwnicy przytargałam słoik musu jabłkowego i zabrałam się do roboty. Zrobiłam naleśniki mieszane, tzn. i z serem i z musem łącznie. Wyszły pyszne.
naleśniki z serem, musem jabłkowym i sosem malinowym (2a)

Ciasto naleśnikowe

2 szklanki mąki pszennej
1,5  szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
2 łyżki oleju

Ser

0,25 kg sera półtłustego
1 kopiata  łyżka cukru pudru
2 łyżki śmietany 18%
1 łyżka jogurtu greckiego

Mus jabłkowy

1 słoik musu jabłkowego /0,33 ml/

Sos malinowy

250 g malin /mogą być mrożone/
2 łyżki cukru
naleśniki z serem, musem jabłkowym i sosem malinowym

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Przygotować sos.
Cukier wsypać do rondelka postawionego na malutkim gazie, dodać maliny i podgrzewać cały czas mieszając, aż puszczą sok. Wtedy lekko rozgnieść owoce widelcem i chwilę gotować – sos powinien trochę zgęstnieć. Przetrzeć przez sito.

Ser rozdrobnić widelcem, dodać pozostałe składniki, dobrze wymieszać.
Nakładać na  naleśniki cienką warstwę sera, a na nią warstwę musu jabłkowego.
Składać w chusteczkę i odsmażyć na maśle. Podawać polane sosem malinowym.

 

 

Muffinki wyborne z kawałkami czekolady

Te muffinki mogą być bazą i inspiracją do wypieku wszystkich innych. Są proste w wykonaniu, bo ich jedynym dodatkiem jest czekolada. Wiadomo, że nadmiar dodatków zawsze szkodzi, zatem cały ich urok i smak tkwi właśnie w tej prostocie.
muffinki wyborne1

Składniki /na 12 szt./

Suche

2 niepełne szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
pól małej łyżeczki sody
szczypta soli

2 kopiate łyżki kakao – gdy ciasto ma być ciemne

Mokre

1 duże lub 2 małe jaja
1/2 szklanki oleju rzepakowego
1 1/4 szklanki mleka

Dodatkowo

1/2 tabliczki czekolady mleczne/deserowej
lub białej – gdy ciasto będzie ciemne

Wykonanie

W jednej misce dokładnie wymieszać suche składniki. Jeśli muffinki mają być ciemne, dodać tu też kakao, jeśli mają być jasne, kakao pominąć.

W drugiej misce zmiksować mokre składniki, po czym wlać powoli do suchych składników i dość niedbale wymieszać łyżką lub trzepaczką rózgową. Dodać czekoladę pokrojoną w kostkę /ciemną czekoladę do jasnego ciasta, zaś białą do ciemnego/, delikatnie wymieszać.
Formę do muffinek wyłożyć papierowymi foremkami i napełnić ciastem do 3/4 wysokości.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 20-25 min. Wyjąć i ostudzić.
Wystarczy posypać po wierzchu cukrem pudrem.

Bitki schabowe w sosie własnym

Zdziwiłam się, kiedy przygotowując to danie chciałam zerknąć na nie na swoim blogu i okazała się, że w zbiorze przepisów go nie ma. Jakże to?
Od razu przypomniała mi się moja koleżanka z pracy, mieszkająca zresztą dwie klatki ode mnie, która zawsze bardzo dbała o zdrowe odżywianie, a co za tym idzie jakieś ciężkie potrawy, a do tego jeszcze smażone, w jej jadłospisie nie istniały. Kiedyś wpadłam do niej w czasie, kiedy właśnie przygotowywała sobie jedzonko… a był to właśnie schab w sosie własnym. Danie było w trakcie tworzenia, ale nieziemski zapach duszonego mięska razem z cebulką rozchodził się po całej klatce schodowej, drażniąc zapewne nozdrza sąsiadów… mnie również utkwił w pamięci do dziś.
bitki schabowe w sosie własnym

Składniki

600-700 g schabu
1 cebula
1 szklanka wody
1 łyżeczka mielonego kminku
sól i pieprz do smaku
1 łyżka mąki – do zagęszczenia sosu
olej do smażenia

Wykonanie

Schab pokroić na plastry grubości ok. 1 cm, delikatnie rozbić tłuczkiem, posolić.
Smażyć partiami na dobrze rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron, po czym przełożyć je do rondla. Na tym samym tłuszczu zrumienić cebulę i dodać ją do garnka z bitkami. Teraz zebrać z patelni wszystkie smaki czyli wlać ok. 0,5 szklanki wody, zagotować, zeskrobać drewnianą łopatką pozostałości i wszystko wlać do garnka. Do rondla dać kminek, pieprz do smaku, resztę wody i dusić całość na małym ogniu pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie /ok. 1 godz./. Miękkie już bitki wyjąć na talerz, sos zblendować i zagęścić mąką, doprawić jeszcze do smaku i połączyć ponownie z bitkami.

Kruche babeczki z kremem z mascarpone i lemon curd

Do zrobienia takiego kremu zainspirowała mnie moja bratanica Agnieszka, która wykorzystała lemon curd do masy, a poza tym musiałam jakoś zagospodarować nie „wyżarte” jego resztki, jako że zbliżał się końcowy termin przechowywania.

kruche babeczki z kremem lemon curd

Składniki /na 12 szt babeczek/

Kruche ciasto

150 g mąki /niepełna 1 szklanka/
100 g zimnego masła /½ kostki/
50 g cukru pudru /1 kopiata łyżka/
1 żółtko z małego jajka
szczypta proszku do pieczenia
szczypta soli

Krem

125 g serka mascarpone
100 ml kremówki
100 ml Lemon Curd
2-3 łyżki cukru pudru

kruche babeczki z kremem lemon curd (2)

Wykonanie

Masło i mąkę posiekać /ja to robię w malakserze/, dodać pozostałe składniki, szybko zagnieść. Uformować kulę, zawinąć w folię i dobrze schłodzić w lodówce /minimum pół godziny/.
Schłodzone ciasto rozwałkować dość cienko, wycinać kółeczka w rozmiarze odpowiednim do rozmiaru foremek i wyklejać foremki do babeczek /można użyć blachy do wypieku muffinek/. Każdą babeczkę nakłuć widelcem i upiec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 20 minut.
Upieczone babeczki ostrożnie wyjąć z foremek i odstawić do ostygnięcia.

Śmietanę dobrze schłodzoną ubić z cukrem pudrem na sztywno, po czym delikatnie wmieszać do niej serek mascarpone.
Na koniec wmieszać lemon curd / można zrobić to niezbyt dokładnie, aby uzyskać lemonkowe smugi,  bądź włożyć go z jednej strony worka dekoracyjnego przed dodaniem kremu /efektem będzie smuga o intensywniejszej barwie/, bądź po prostu razem wymieszać.
Krem schłodzić w lodówce przez ok. 20 min.
Po schłodzeniu wyciskać krem za pomocą szprycy na całkowicie ostudzone już babeczki. Dowolnie udekorować.

Tort ananasowo-kokosowy

O tym, że dzisiejszy Jubilat kokos bardzo lubi – wiem. Czy lubi też ananasy? tego nie wiem, ale wiem, że „ananasem” nie był, więc może kokos w kombinacji z ananasem w torcie przypadnie Mu do gustu?
Mam taką nadzieję…
100 lat Synku! słodkiego życia, co najmniej jak ten tort!
tort ananas-kokos01

Składniki /tortownica śr. 27-28 cm/

Biszkopt

7 jajek
szczypta soli
1 i 1/3 szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki oleju
5 łyżek gorącej wody
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka soku z cytryny

Krem

1 litr śmietany 30 %
375 g serka mascarpone
5 czubatych łyżek cukru pudru
150 g wiórek kokosowych
2 łyżeczki cukru waniliowego
5 kopiatych łyżeczek żelatyny + 1/2 szklanki mleka /lub 3 opakowania śmietan-fix/
tort ananas-kokos02

Dodatkowo
1 puszka ananasów
dżem brzoskwiniowy lub morelowy

Do nasączenia biszkoptu
syrop z ananasa rozcieńczony troszkę wodą

Do dekoracji
płatki kokosowe /nie mylić z wiórkami kokosowymi/
1/2 tabl. gorzkiej czekolady + 2 łyżki śmietanki
  tort ananasowo-kokosowytort ananasowo-kokosowy (2)

Wykonanie

Dzień wcześniej upiec biszkopt wg przepisu podstawowego /klik/
Na drugi dzień przekroić ciasto na 3 blaty.

Dżem podgrzać, przetrzeć przez sito.
Ananasy wyłożyć na sitko, a gdy będą już dobrze odsączone podzielić na pół /po 5 plastrów/ i każdą część pokroić w kostkę.
Żelatynę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącego mleka.

Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem i wanilią. Pod koniec ubijania dodać płynną, lekko jeszcze ciepłą żelatynę lub śmietan- fixy oraz ser mascarpone i krótko zmiksować – tylko do połączenia się składników. Dodać wiórki kokosowe i dokładnie wymieszać szpatułką lub łyżką.
tort ananas-kokos21

Na paterze ułożyć jeden blat biszkoptu, nasączyć go syropem z ananasa, posmarować cienko dżemem i wyłożyć 1/3 kremu. Krem rozsmarować i wyrównać, po czym wyłożyć jedną część pokrojonego w kostkę ananasa.
Przykryć drugim blatem biszkoptu, nasączyć go syropem z ananasa, posmarować cienko dżemem i wyłożyć 1/3 kremu.
Krem rozsmarować i wyrównać, po czym wyłożyć drugą połowę pokrojonego w kostkę ananasa.
Przykryć ostatnim blatem biszkoptu. Tak złożony tort schłodzić min. 30 min. w lodówce.

Po schłodzeniu wierzch i boki tortu posmarować pozostałym kremem.
Boki tortu udekorować płatkami kokosowymi.
Czekoladę rozpuścić i trochę przestudzić, po czym wlać ją do dekoratora z odpowiednią końcówką /u mnie pisak/ i zrobić dekorację.
Tort schłodzić przez kilka godzin w lodówce.