Chleb domowy 3-krotnie wyrastany

Chleb, upieczenie którego jest chyba najłatwiejsze na świecie. Nie trzeba wyrabiać, wystarczy tylko dać mu 3 razy wyrosnąć… dobre prawda? ale uwaga – trzeba czuwać nad tym wyrastaniem, bo u mnie za pierwszym razem poszło tak szybko, że… część ciasta „wyskoczyła” z misy na blat szafki.
chleb 3 razy wyrastany

Składniki /3 foremki 11×23 cm/

1 kg mąki pszennej tortowej
1 l dobrze ciepłej wody
10 dag drożdży świeżych
1,5 łyżki cukru
1,5 łyżki soli
2 łyżki ziaren lnu /u mnie kminku/
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki słonecznika
chleb 3 razy wyrastany (2)

Wykonanie

Do dużej miski wlać wodę, w kruszyć drożdże, wsypać cukier i sól oraz ziarna, przemieszać. Następnie wsypać mąkę i wszystko razem wymieszać. Pozostawić do 3-krotnego wyrośnięcia, po każdym przemieszać.
Blaszki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Przełożyć ciasto w równych porcjach, wyrównać wierzch /można posypać z wierzchu kminkiem, słonecznikiem lub czarnuszką, u mnie makiem/, zostawić do wyrośnięcia.
Rozgrzać piekarnik do 200 st C. i wstawić wyrośnięte ciasto na 15 min. po tym czasie zmniejszyć temp. piekarnika do 170 st i piec jeszcze ok. 1 godz.
Po upieczeniu wyciągnąć chleby z blaszek i zostawić do całkowitego wystudzenia.
źródło

Tort advocatowy

Tort przeznaczony dla osób dorosłych, no i nie planujących raczej siadać za kierownicą. Wygląda na skomplikowany, ale jest bardzo prosty i szybki  do wykonania.
W mojej ocenie tort sam w sobie jest elegancki i efektowny, że jakiekolwiek dodatkowe ozdobniki czy dekoracje są zbędne. Całe piękno zawarte jest w jego prostocie.
inspirację znalazłam u kiiri 
tort adwokatowy11  tort adwokatowy2 (2)

Składniki /tortownica 24-26 cm/

Biszkopt

3 jajka
szczypta soli
65 g cukru
40 g mąki pszennej typ 450
15 g mąki ziemniaczanej
15 g ciemnego kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem

500 ml śmietany kremówki /u mnie 30%/
200 ml advocata
100 g masła /dobrego, bez dodatku oleju/
100 g cukru pudru
3 łyżeczki żelatyny

Polewa

150 ml advocata
1,5 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo

2 opakowania rurek waflowych w połowie zanurzonych w czekoladzie /do kupienia w Lidlu, ale też bywają w Biedronce, Tesco…/
1/2 szklanki wody z cytryną i 1 łyżeczką spirytusu
tort adwokatowy3 (3)

Wykonanie

Biszkopt

Dno tortownicy /u mnie 24 cm/ wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodawać stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Następnie, nie przerywając ubijania, dodawać po 1 żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek i kakao przesiać nad ubitymi jajkami i delikatnie wymieszać szpatułką. Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 20 minut. Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na podłogę lub blat stołu z wysokości ok. 30 cm i przestudzić. Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.

Całkowicie zimny biszkopt umieścić ponownie w obręczy tortownicy lub specjalnej obręczy do przekładania tortów.
Naponczować wodą z cytryną i spirytusem. Teraz na biszkopcie wzdłuż całej ścianki obręczy ustawić naprzemiennie rurki waflowe /raz jasnym końcem ku górze, raz ciemnym/, dokładnie jeden obok drugiego.

Krem

Miękkie masło zmiksować dokładnie z cukrem pudrem na puszystą, gładką masę. Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce advocata i dalej miksować.
I tu uwaga! masa może się zwarzyć, ma taką tendencję…wówczas włożyć miskę z masą do naczynia z gorącą wodą i miksować dalej, aż zrobi się gładka.

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości wrzącej wody.
W osobnej misce ubić śmietanę.
Rozpuszczoną żelatynę wlać teraz do masła, zmiksować, po czym dodawać po łyżce do ubitej już śmietany i połączyć powoli – wmiksować w ubitą śmietanę.

Gotowy krem przełożyć do tortownicy, wyrównać i wstawić do lodówki do zastygnięcia – 2-3 godz.

Polewa

Żelatynę rozpuścić w małej ilości cieplej wody, wymieszać z advocatem i wylać na wierzch zastygniętej masy. Znowu odstawić do stężenia – min. 2 godz.

Polędwiczki wieprzowe w sosie z granatu

Zauroczyło mnie to danie „od pierwszego wejrzenia” i mimo, że już miałam w planie przygotowanie polędwiczek inaczej, też wg ciekawej recepturki, bo z konfiturą z czerwonej cebuli, te natychmiast zajęły ich miejsce. Ale z konfiturą cebulową też będą niebawem.
Inspirację znalazłam  tutaj, zmieniając nieco przygotowanie samej polędwiczki, a  danie jest bardzo ciekawe i…w sam raz na świąteczny obiad w rodzinnym gronie. Nie zdążyłam w święta zrobić zdjęcia potrawy, więc dziś powtórka i zdjęcie i przepis na blogu.
polędwiczki wieprzowe w sosie z granatu1

Składniki

2 polędwiczki wieprzowe /ok. 1 kg/
5-6 łyżek oliwy/oleju
2 łyżki koncentratu pomidorowego /zamiennie 4 łyżki keczupu/
2 łyżki musztardy stołowej
1 łyżeczka maggi
1 łyżeczka soku z cytryny
pieprz

wytrawny sos z granatu

100 ml wytrawnego czerwonego wina
2 owoce granatu
pół niedużej cebuli czerwonej
100 ml bulionu z kurczaka
2 łyżeczki miodu
pieprz

mąka ziemniaczana + woda – do zagęszczenia

Wykonanie

Polędwiczki umyć, osuszyć i pokroić w plastry grubości ok. 2 cm.
Wszystkie pozostałe składniki wymieszać tworząc marynatę, do której włożyć kawałki polędwicy lekko ugniecione dłonią, schłodzić w lodówce ok. 2 godz.

Schłodzone polędwiczki smażyć na dobrze rozgrzanej oliwie/oleju z każdej strony /chodzi o to, aby szybko pozamykać pory i zachować soczystość każdego kawałka/.
Po usmażeniu przełożyć do garnka, podlać odrobiną gorącej wody i dusić pod przykryciem do miękkości.

Do rondla wlać wino i dodać drobno posiekaną cebulkę – gotować redukując je do ok. połowy.
W między czasie przygotować sok z granatu. Z ok. 1,5 sztuki wyłuskać soczyste ziarenka, miażdżyć je wyciskając sok /np. w moździerzu, można też ręcznie/.
Z pozostałej połówki granatu wyłuskać tylko ziarenka i odłożyć je do osobnej miseczki.

Do zredukowanego wina dodać bulion z kurczaka i sok z granatu i znów redukować do ok. połowy, dodając w między czasie 2 łyżki miodu, a pod koniec redukowania pozostałe ziarenka granatu i jeszcze chwilę gotować.
Pół łyżeczki mąki ziemniaczanej i kilka łyżek wody wymieszać i lekko zagęścić sos.

Wyłożyć mięso na półmisek, polać sosem z granatu /sos można też wyłożyć na spód półmiska, a na nim ułożyć np. „dachówkowo” mięso.
Przybrać gałązką świeżego rozmarynu lub natki pietruszki.

Sałatka jajeczna

Prosta, smaczna, szybka do zrobienia… w sam raz na kolację dla dwu osób.
sałatka jajeczna1

Składniki

2 jajka ugotowane na twardo
2 małe ogórki kiszone
1 cebula średnia /najlepiej po 1/2 cebuli czerwonej i białej/
2 łyżki majonezu /u mnie śmietana + musztarda + sól, cukier, pieprz/

Wykonanie

Ogórki i jajka pokroić w grubszą kostkę, cebulę w drobniutką kosteczkę.
Wszystkie składniki wymieszać i przed podaniem schłodzić w lodówce.

Polędwiczki wieprzowe w sosie żurawinowym

To moja kolejna propozycja przygotowania polędwiczek na rodzinny bądź świąteczny obiad. Nie dość, że można danie przygotować dość szybko, to jeszcze jest bardzo smaczne i eleganckie…
polędwiczki wieprzowe w sosie żurawinowym1

Składniki

1 lub 2 polędwiczki wieprzowe /w zależności od wielkości, łącznie powinny ważyć ok. 500 g/
1 łyżka masła klarowanego
sól, pieprz

sos:
2 łyżki masła klarowanego
1 szklanka posiekanej cebuli
2 łyżki posiekanego świeżego rozmarynu
1 szklanka rosołu /może być z kostki/
2/3 szklanki żurawiny do mięsa /jest do nabycia gotowa w słoiczkach/
2 łyżki octu balsamicznego
mąka ziemniaczana + woda – do zagęszczenia
polędwiczki wieprzowe w sosie żurawinowym2

Wykonanie

Polędwiczki umyć, osuszyć, pokroić w plastry o grubości ok. 1,5 – 2 cm, trochę rozbić dłonią, oprószyć z obu stron solą i pieprzem i krótko obsmażyć na maśle klarowanym /po ok. 1 minuty z każdej strony/. Mięso przełożyć do garnka, podlać troszkę gorącą wodą i dusić pod przykryciem do miękkości.

W czasie gdy polędwiczki się duszą, rozpuścić na patelni 2 łyżki masła na średnim ogniu, dodać cebulę, rozmaryn i dusić do miękkości cebuli. Dodać rosół, żurawinę i ocet, wymieszać i gotować kilka minut /5-7/, aż składniki ładnie się połączą.
Zagęścić lekko sos mąką ziemniaczaną. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

Gotowe polędwiczki wyłożyć na półmisek, polać sosem żurawinowym.

Tort bezowy „Basia”

Z okazji Dnia Babci zrobiłam tort bezowy…miał być na poczęstunek moich uroczych Wnuczek, ale grypa je dopadła /babcię zresztą też/… może jednak uda się jakoś je poczęstować, może „na wynos”?
Tort nazwałam „Basia”, a to dlatego, że moja najmłodsza Wnusia /ha, ha, ale powiedziałam… nie lubię określenia wnusia, ale tu mi akurat pasuje/ nie może jeszcze dokładnie wymówić „babcia”, więc mówi „basia” /jak pamiętam, starsza wnuczka też kiedyś miała problem z „babcią” i mówiła „bacia”/.

Tak więc na pamiątkę tego, jakże uroczo wypowiadanego słowa, tort z okazji Dnia Babci dostał imię „Basia”.
I jeszcze mała uwaga – zdjęcie całego tortu robione wieczorem, przy słabym oświetleniu, stąd trochę odbiega od faktycznego wyglądu.
tort bezowy Basia1a

Składniki

1 kubek ok. 250 ml białek /miałam zamrożone/
2 kubki /tej samej pojemności/ drobnego cukru do wypieków
szczypta soli
1,5 łyżki octu różanego
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
opcjonalnie środek barwiący /sok z buraka, barwniki spożywcze/

Krem

300-330 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
250 g serek mascarpone /dobrze schłodzony/
2-3 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy

dodatkowo kwaśny dżem /u mnie czarna porzeczka/

Dekoracja
owoc granatu
wiórki czekoladowe
tort bezowy Basia (2a)
tort bezowy Basia (3a)

Wykonanie

Beza
Rozgrzać piekarnik do temperatury 130 st. C /włączyć równocześnie  termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 3 krążki bezy/.
2 blachy /jedna największa i druga kwadratowa/ wyłożyć papierem do pieczenia i narysować 3 okręgi o  średnicy ok. 19-20 cm /najlepiej odrysować od talerzyki lub pokrywki/ – na dużej 2 okręgi, na małej 1 okrąg.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już  się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać. Kiedy masa będzie już szklista i podwoi swoją objętość, dodać mąkę, a potem ocet. Jeszcze chwilę miksować do połączenia się składników, dodając też ewentualnie odrobinę barwnika.
Masa powinna mieć gęstą i sztywną konsystencję.
Teraz wyłożyć szybko 1/3 masy na pierwszy narysowany okrąg i rozprowadzić, nadając kształt koła.
Do pozostałej masy białkowej znowu dodać odrobinę barwnika i zmiksować /uzyskamy ciemniejszy odcień różu/. Połowę masy wyłożyć na drugi narysowany okrąg i rozprowadzić na kształt koła.
Do reszty masy białkowej znowu dodać szczyptę barwnika, zmiksować /otrzymamy jeszcze ciemniejszy róż/ i wyłożyć na trzeci narysowany okrąg.

Blaszki włożyć do piekarnika /nagrzanego już do 130 st.C + termoobieg/ na II i III poziom i piec przez 30 min. po czym obniżyć temperaturę do 90 st.C /termoobieg nadal włączony/ i suszyć bezę przez 1-1,5 godz.
Piekarnik teraz wyłączyć, ale przez 10 min. jeszcze nie otwierać. Po upływie tego czasu lekko drzwiczki uchylić i bezę wystudzić.

Krem
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier puder wymieszany ze śmietan-fixem. W osobnej miseczce rozmieszać serek, po czym połączyć go ze śmietaną /śmietanę dodajemy do serka/.

Składanie
Na paterę wyłożyć najbardziej różowy blat bezowy, posmarować cieniutko dżemem /tak tylko musnąć/, na to wyłożyć 1/3 kremu śmietanowego.
Przykryć drugim blatem /tym nieco jaśniejszym/, znowu musnąć dżemem i wyłożyć 1/3 kremu.
Przykryć trzecim blatem, wyłożyć ostatnią porcję kremu. Wierzch udekorować owocem granatu.

Uwaga – jeśli barwimy bezę na różowo należy pamiętać, że po upieczeniu kolor staje się bardziej intensywny… ja o tym zapomniałam i …trochę – moim zdaniem – zbyt różowe wyszły mi dolne blaty…może tak, a może nie?

 

Chleb nocny z lodówki z ziarnami lnu

Wpadłam we własne sidła, a właściwie w chlebowe sidła. Upiekłam raz, potem drugi i … wpadłam po uszy. Teraz co kilka piekę chleb, przy okazji innych wypieków, a do tego ciągle poszukuję i wyszukuję jakieś nowości /nowości dla mnie oczywiście/. Dziś skusił mnie chleb bardzo prosty w wykonaniu, w zasadzie robi się sam siedząc przez noc w lodówce. A wychodzi smaczny i puszysty, że hej…
A przepis pochodzi stąd.   
chleb nocny

Składniki /2 foremki 11×23 cm/

3/4 kg mąki pszennej
25 g pokruszonych świeżych drożdży
1 łyżeczka soli /dałam 1 łyżkę/
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżka oleju
2-3 łyżki siemienia lnianego
2 szklanki ciepłej wody
chleb nocny2

Wykonanie

Wszystkie składniki wrzucić do miski, dokładnie wymieszać, miskę przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.
Następnego dnia ciasto wyłożyć na blat obsypany mąką, krótko wyrobić ręką, uformować chlebki, przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąką, pozostawić pod ściereczką na ok. 30 min., aby ciasto podrosło.
Wyrośnięty chleb włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 st.C, II poziom grzanie góra-dół i piec ok. 50 min., aż ładnie się zarumieni. Gotowy wystudzić na kratce lub odwrócony spodem do góry na deseczce, przykryty ściereczką.

Sałatka zimowa z pomidorów i ogórków

Dlaczego zimowa? bo przygotowana w okresie zimowym na bazie pomidorów i ogórków zebranych i przetworzonych latem.
sałatka zimowa pomidor ogórek1

Składniki

10-15 szt pomidorów koktajlowych – patrz Pomidorki koktajlowe Lusy
5 średnich ogórków – patrz Ogórki kiszone na zimę
1 cebula biała
natka pietruszki
pieprz, cukier – do smaku
olej/oliwa

Wykonanie

Ogórki i pomidory wyjąć wcześniej z zalewy i dobrze osączyć.
Pomidorki pokroić wzdłuż na pół, ogórki w ćwierć- lub półplasterki.
Cebulę również pokroić w cieniutkie ćwierć plasterki. Natkę posiekać.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić olejem oraz cukrem i pieprzem.

Karkówka duszona lub zapiekana

To danie można zrobić na 2 sposoby – dusić w garnku na kuchni np. gazowej lub też zapiec w piekarniku, a wtedy można też równocześnie zrobić do obiadu ziemniaki pieczone. Początek realizacji jest taki sam.
Ja tym razem wybrałam wersję duszoną, a to tylko z tego powodu, że dużo ostatnio piekłam i musiałam dać „urlop” swojemu piekarnikowi, choć osobiście wolę wersję pieczoną.
karkówka duszona zapiekana (2)

Składniki

5 plastrów karkówki /moja ważyła 560 g/
2 cebule /zamiennie 1 duży por/
przyprawy: sól czosnkowa, pieprz, przyprawa do mięsa, słodka papryka, cukier, suszone pomidory z czosnkiem i bazylią
olej
karkówka duszona zapiekana

Wykonanie

Plastry karkówki lekko rozbić dłonią, skropić olejem, przyprawić solą czosnkową, pieprzem i przyprawą do mięsa, wklepując je w mięso. Włożyć do pojemnika i odstawić na kilka godzin do lodówki /można nawet na noc/.

Zamarynowane plastry karkówki oprószyć teraz mąką i obsmażyć na rumiano z obu stron.
Na tej samej patelni przesmażyć pokrojoną w półplasterki cebulę, którą dodatkowo oprószyć cukrem /1 łyżeczka/ i słodką papryką /ok. 2 łyżeczek/. Zeszkloną w ten sposób cebulę podlać odrobiną gorącej wody, chwilkę pogotować.

Dalsze postępowanie będzie zależeć od tego, którą wersję wykonania wybierzemy.

Wersja zapiekana
Usmażone plastry karkówki układamy dachówkowo w naczyniu żaroodpornym /dno wysmarować cienko olejem/, na wierzch wykładamy cebulę i zapiekamy pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 25-30 min.
Gdy zdecydujemy się w tym samym czasie zapiec ziemniaki, trzeba je wcześniej podgotować.

Wersja duszona
Usmażone plastry karkówki układamy w rondlu, na wierzch wykładamy cebulę i opcjonalnie dodajemy łyżkę suszonych pomidorów z czosnkiem. Gorącą wodą przepłukujemy patelnię po smażeniu i wlewamy do rondla, a następnie dusimy całość pod przykryciem do miękkości.

Śledzie z suszonymi pomidorami, ogórkiem kiszonym i jabłkiem

Dopiero co były święta, w czasie których na stole królowały śledzie, ale kiedy zobaczyłam na półce sklepowej moje ulubione śledzie wiejskie, nie mogłam sobie odmówić…no nie byłam w stanie i już. Zatem zakupiłam i zaczęłam szukać jakiegoś fajnego, nowego sposobu ich przygotowania. I znalazłam, a ponieważ wszystkie składniki miałam, zatem do roboty…
inspiracja tu   
śledzie z suszonymi pomidorami, ogórkiem kiszonym i jabłkiem

Składniki

4 płaty śledziowe
2-3 średnie ogórki kiszone
4 pomidory suszone
2 malutkie cebule /czerwona i biała/
1/2 jabłka
garść natki pietruszki
pieprz do smaku

Wykonanie

Śledzie pokroić na małe kawałki /u mnie ok. 1,5 cm/.
Pozostałe składniki pokroić w drobną kostkę. Wszystko wymieszać, doprawić pieprzem i ewentualnie olejem odlanym z suszonych pomidorów.