Kiełbasa z ziemniakami zapiekana w piekarniku

Obiad błyskawiczny… prawie… super rozwiązanie, kiedy mamy inne zajęcia, a zwłaszcza, kiedy robimy wypieki i mamy rozgrzany piekarnik. Takie dania lubię – szybko, smacznie i nawet dość efektownie. Ilość niezbędnych produktów w zasadzie dowolna, zależy od naszego apetytu i możliwości zjedzenia.
kiełbasa z ziemniakami pieczona

Składniki /na 3 osoby/

9 ziemniaków
3 łyżki oleju
szczypta soli i słodkiej papryki
przyprawa do ziemniaków lub zioła prowansalskie
2-3 gałązki rozmarynu

3 kiełbaski polędwicowe /lub śląskie/
pieprz kolorowy
papryka słodka

2 cebule
sól, papryka słodka
kiełbasa z ziemniakami pieczona

Wykonanie

Ziemniaki obrać, pokroić na mniejsze kawałki, skropić olejem, potrzepać przyprawą do ziemniaków, papryką słodką, wymieszać i włożyć do naczynia żaroodpornego.

W kiełbasie zrobić nacięcia /prosto, ukośnie lub w kratkę/, krótko obsmażyć na rozgrzanym oleju, aby nacięcia ładnie się rozchyliły, wyjąć, potrzepać kolorowym pieprzem i papryką słodką /głównie w nacięcia/ i ułożyć na ziemniakach. Między kiełbasą ułożyć gałązki rozmarynu.

Cebulę pokroić w piórka, posolić lekko i potrzepać słodką papryką – zeszklić, po czym wyłożyć na kiełbasę i ziemniaki.
Naczynie przykryć i zapiekać w piekarniku nagrzanym do 160 st.C /włączyć termoobieg/ przez ok. 1 godz.
Podawać z ulubionymi dodatkami.

Naleśniki gyros

Pyszne, takie inne i takie … wiosenno-letnie. Robiłam je dawniej bardzo często, ostatnio jakoś o nich zapomniałam, ale już nadrabiam zaległość, no i oczywiście uzupełniam naleśnikowe menu na moim blogu.
receptura na farsz – tu źródło
naleśniki gyros

Ciasto naleśnikowe

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej lub piwa
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
1-2 łyżki oleju

Nadzienie

2 piersi z kurczaka (ok. 400-500g)
pół kapusty pekińskiej lub sałaty lodowej (ok. 2 szkl)
1 cebula
1/2 średniego pora
3 pomidory
1 ogórek wężowy
kukurydza – dałam 1/2 puszki
przyprawa gyros /do smaku/
sól, pieprz, keczup
odrobina oleju

Sos

kilka ząbków czosnku
gęsta śmietana lub majonez (ok. 200ml)
sól, pieprz
naleśniki gyros

Wykonanie

Zrobić ciasto naleśnikowe i usmażyć naleśniki wg przepisu  – Ciasto na naleśniki – przepis podstawowy

Piersi z kurczaka pokroić w kostkę, posypać przyprawą gyros i zostawic na 10 minut. Następnie usmażyć na odrobinie oleju.
Kapustę posiekać, dodać do niej kukurydzę w ulubionej ilości, pomidory i ogórka pokrojone w kostkę. Lekko warzywa oprószyć solą i pieprzem.
Cebulę posiekać w drobną kostkę i zeszklić na maśle. Pora pokroić na cienkie talarki.

Przygotować sos:
Do śmietany lub majonezu dodać przeciśnięty czosnek, sól i pieprz. Dokładnie wymieszać.
Na naleśniki nakładać mięso, odrobinę keczupu, pora, cebulę i surówkę z kapusty, pomidorów, ogórka i kukurydzy. Polać wszystko łyżką sosu czosnkowego i złożyć na pół. Podsmażyć chwilkę na patelni, żeby farsz zrobił się ciepły.
Polać jeszcze sosem czosnkowym.

Naleśniki z szynką i porem /angielskie/

Pyszne! jak wszystko zresztą polecane przez Ewę Capri , u której podpatrzyłam wykonanie farszu, zaś ciasto naleśnikowe moje własne.
Aż szkoda, że tak długo czekały w kolejce na wykonanie i degustację.
naleśniki z szynką i porem

Ciasto naleśnikowe

1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta kurkumy
szczypta proszku do pieczenia
1-2 łyżki oleju
naleśniki z szynką i porem

Nadzienie

2 duże pory
300 gramów szynki wieprzowej gotowanej lub konserwowej
0,5 szklanki śmietanki 18%
sól, pieprz do smaku
szczypta gałki muszkatołowej (opcjonalnie, jeśli ktoś lubi)
1,5 łyżeczki soku z cytryny
3 płaskie łyżki drobno startego pikantnego żółtego sera

dodatkowo na wierzch:
70 gramów startego na dużych oczkach pikantnego sera żółtego

Wykonanie
naleśniki z szynką i porem

Zrobić ciasto naleśnikowe i usmażyć naleśniki wg przepisu  – Ciasto na naleśniki – przepis podstawowy

Pory (optymalnie tylko biała część), przekroić wzdłuż, dokładnie umyć, pokroić na talarki, przesmażyć na klarowanym maśle przez około 5 minut, następnie zalać śmietanką, dodać przyprawy, sok z cytryny i dusić do odparowania śmietanki. Pory schłodzić. Szynkę pokroić na cienkie paseczki, wmieszać do warzyw.

Każdy naleśnik smarować farszem, posypać drobno startym serem, zawinąć w rulonik.

Naczynie żaroodporne wysmarować obficie masłem klarowanym, poukładać naleśniki, posypać grubo startym serem, zapiec w 180-190 stopniach (funkcja góra – dół) do rozpuszczenia sera /ok. 15 min./.

Ciasto kruche – mój podstawowy przepis

To mój wypracowany przez lata przepis na ciasto kruche, które wykonuję w malakserze, a więc bez ręcznego siekania, tarcia czy zagniatania. Oczywiście można go też przygotować metodą tradycyjną, czyli pierw wysiekać mąkę z tłuszczem, potem dodać pozostałe składniki i szybko połączyć. Uprościłam sobie również pracę i zamiast wałkować ciasto na placek, kroję plastry noże i wylepiam nimi dno formy.
To ciasto stosuję do przygotowania zwykłych szarlotek, serników i innych placków kruchych.

Składniki

3 szklanki mąki /0,5 kg/
1 kostka masła /20 dkg/
2 łyżki smalcu /5 dkg/
3/4 – 1 szklanka cukru pudru
4 żółtka
5 łyżek zimnej /lodowatej/ wody
ew. 2-3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia – gdy ma być bazą serników lub szarlotek

Wykonanie

Masło i smalec pokroić w kostkę i bardzo dobrze schłodzić. Wrzucić do malaksera, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować. Gdy składniki się połączą /powstanie jednolita kula/, ciasto włożyć do woreczka foliowego i dobrze schłodzić przez minimum 0,5 godz. lepiej dłużej – 2-3 godz.
Można przechowywać w lodówce nawet 3-5 dni lub po prostu zamrozić.

Schłodzone ciasto wałkować na stolnicy/desce, wyłożyć na formę, nakłuć widelcem i /wskazane!/ ponownie schłodzić /włożyć blaszkę wylepioną ciastem do lodówki na ok. 0,5-1 godz./.

Uwaga – gdy się śpieszymy i nie mamy za dużo czasu, wystarczy ciasto raz schłodzić, czyli po zrobieniu ciasta kruchego od razu wylepić nim blachę i włożyć ją do lodówki na min. 30 min.

Szarlotka tatrzańska

Zauroczyła mnie ta szarlotka bardzo i aż się dziwię, że już tak długo czekała w kolejce na wykonanie. Szarlotki uwielbiam, wszak to drugie moje ulubione ciasto obok serników, ale tak jakoś schodziło i ciągle jej nie upiekłam, bo to albo szarej renety już nie było, albo jeszcze nie było, albo pojawiał się sezon na inne owoce, albo w końcu pojawiał się inny wypiek. Ale wreszcie jest, bo miałam straszną ochotę na szarlotkę i akurat udało mi się jeszcze nabyć szarą renetę.

Jak wieść niesie, taką szarlotkę serwują w tatrzańskich karczmach, jako dodatek do herbaty, zapewne też po góralsku.
A tu źródło

szarlotka tatrzańska

Składniki

500g mąki krupczatki /można dać pół na pół z mąką tortową/
90g cukru pudru
250g masła lub margaryny /wtedy dodać troszkę olejku śmietankowego/
2 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kwaśnej śmietany

ponadto

2 -3  kg jabłek szara reneta (i tylko takich!)
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki cynamonu

szarlotka-tatrzanska

Wykonanie

Wszystkie składniki ciasta /schłodzone/ bardzo dokładnie posiekać i wyrobić ciasto /ja to robię przy użyciu malaksera/. Blaszkę natłuścić i wysypać bułką tartą. Ciasto podzielić na trzy części.
1/3 włożyć do woreczka i wstawić na godzinę do zamrażarki.
2/3 ciasta wyłożyć na spód blaszki i dokładnie wyrównać i ponakłuwać widelcem. Blaszkę wstawić na godzinę do lodówki.

Piekarnik nagrzać do 160 st. C.
Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wydrążyć i pokroić w cieniutkie plasterki /ja robię to w malakserze używając tarczy do szatkowania w plastry/. Jabłka skropić sokiem z cytryny, dzięki czemu nie będą ciemniały tak szybko.
Cukier puder wymieszać z cynamonem i delikatnie wsypać do jabłek. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać ręką do momentu, aż cukier oblepi jabłka /uważać aby się nie połamały/.

Blaszkę wyjąć z lodówki. Na ciasto wyłożyć delikatnie partiami jabłka układając plastry w miarę poziomo na cieście. Wyrównać. Na wierzch zetrzeć na grubej tarce ciasto włożone wcześniej do zamrażarki. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 60 minut na złoty kolor.
Oprószyć cukrem pudrem.

Pasta z sera białego i jaj

Ta pasta przypomina mi koleżankę Halinę, moją ongiś współlokatorką w wynajmowanym pokoju. Często robiła taką pastę do kanapek, zachęcając mnie również do „współtworzenia”, ale ja… no cóż… to były czasy kiedy miałam dwie lewe ręce i boczne ustawienie do sztuki kulinarnej, a w głowie…w głowie notoryczny maj…
Ale teraz sobie o niej przypomniałam i stworzyłam własne smarowidło na wzór i podobieństwo owej Halinkowej.
pasta-serowo-jajeczna

Składniki

1 kostka białego sera /użyłam półtłusty zmielony już z Biedronki/
4 jajka ugotowane na twardo
4 łyżki zieleniny /szczypiorek lub rzeżucha/
1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżeczka chrzanu /ze słoiczka/
1 łyżeczka musztardy łagodnej /dałam stołową/
sól, pieprz – do smaku
pasta-serowo-jajeczna

Wykonanie

Obrać jaja, rozdrobnić widelcem, połączyć z serem i śmietaną, dodać pozostałe składniki, dosmaczyć, wymieszać, smarować pajdę chleba i zajadać, posypując dodatkowo jeszcze zieleninką, coby więcej witaminek wtłoczyć wiosną w nasz organizm.

Drożdżowa dalia na ostro

Jest na blogu Drożdżowa róża z marmoladą czyli na słodko, to dla odmiany będzie też na ostro, a ponieważ ułożenie kojarzy mi się z układem płatków w kwiatach dalii, stąd taka nazwa.
dalia
drożdżowa dalia  przed pieczeniem

Przepis na ciasto podobny do „drożdżowej róży”, natomiast sposób ułożenia podpatrzony na WŻ /podany na forum przez użytkownika pwyso/.
drożdżowa dalia   po upieczeniu

Składniki

50 dkg mąki
5 dkg drożdży
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 jajko całe + 1 żółtko
3/4 szklanki mleka
200 g rozpuszczonego masła /zamiennie 1/3 szklanki oleju/

dodatki – wg uznania np.
salami/kiełbasa szynkowa/szynka
ser żółty w plasterkach /wskazane plasterki okrągłe/
papryka świeża lub , oliwki

Wykonanie

na początek krótka fotorelacja – użyłam wędliny-salami, sera żółtego też salami oraz oliwek i papryki smażonej /z „Rolnika”/:

drożdżowa dalia   drożdżowa daliadrożdżowa dalia   drożdżowa dalia   drożdżowa dalia

Do ciepłego mleka dodać pokruszone drożdże, cukier i łyżkę mąki, wymieszać trzepaczką rózgową i odstawić rozczyn do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać, dodać jajka, wyrośnięty rozczyn, masło, sól i wyrobić ciasto, po czym pozostawić je do wyrośnięcia  na ok. 1 godz. /powinno podwoić objętość/.
Ponownie zagnieść ciasto, po czym rozwałkować je na grubość ok. 0,5 cm i wyciąć szklanką kółka /jak na pierogi, można nieco większe/. Nakładać farsz /plasterki wędliny, sera i ewentualnie inne dodatki/, po czym składać na pół, ale nie sklejać jak pierogi, a jedynie końce ściągnąć do środka /jak na zdjęciu/. Układać obok siebie w tortownicy lub formie do tarty, wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem /wodą/ i piec w temp. 180-190 st. C. ok 25-30 min.
drożdżowa dalia

 

Rogaliki krucho-drożdżowe „wiosenkowe” /z lodówki/

Są już na blogu Rogaliki krucho-drożdżowe z lodówki, pyszne bardzo, ale te… są równie pyszniutkie, kruchutkie, chrupiące, więc nie mogło ich tu również zabraknąć. Autorem przepisu jest  ania_wiosenka, stąd nazwałam je – dla wyróżnienia … wiosenkowe.
rogaliki "wiosenkowe"

Składniki

1 śmietana – 250g /dałam kwaśną 18%/
6 dag drożdży /dałam 5 dkg/
kostka masła lub margaryny /dałam po pół kostki masła i margaryny tortowej/
1 jajko
4 szklanki mąki
szczypta soli
2 łyżki cukru /dałam dodatkowo/

marmolada lub dżem

dodatkowo:
1 jajko
szklanka cukru
rogaliki "wiosenkowe"

Wykonanie

W dużej misce wymieszać pokruszone drożdże z cukrem, a gdy się rozpuszczą dodać śmietanę i wymieszać z drożdżami, dodać roztopiony (ale lekko schłodzony) tłuszcz, sól oraz jajko, wymieszać. Następnie dodawać stopniowo mąkę i zagniatać ciasto, aż stanie się jednolitą masą. Odstawić na godzinę do lodówki /tak, tak do lodówki!/.

Gdy ciasto urośnie, podzielić na mniejsze porcje. Każdą rozwałkować na cieniutki, w miarę okrągły placek /nie trzeba podsypywać mąką/. Placek podzielić na osiem części /ja chciałam mniejsze rogaliki, więc dzieliłam na 12 części/.
Na każdy trójkąt /przy podstawie/ nakładać odrobinę marmolady lub dżemu /ważne, żeby był gęsty i nie wypłynął podczas pieczenia/. Ciasto zawijać dość ciasno, formując ładne, zaokrąglone rogaliki.

Rogaliki maczać w rozbełtanym jajku /tylko z wierzchu, by lukier potem się nie przypalił/, a następnie w cukrze.
Układać na wysmarowanej tłuszczem blasze i piec w nagrzanym piekarniku w temp.ok. 180 st.C przez ok. 10-15 minut, aż nabiorą ładnego złotego koloru.
rogaliki "wiosenkowe"

Ciasto na pierogi

Gotując ostatnio pierogi „odkryłam”, że w przepisach podstawowych nie umieściłam przepisu na ciasto pierogowe.
Wprawdzie na temat pierogów zamieściłam już na blogu garść moich spostrzeżeń, jednak taki podstawowy przepis, który będzie „pod ręką” przyda się… tak myślę.
Pozostałe informacje nt. pierogów znajdują się tutaj /klik/.
pierogi

Składniki

Z tej porcji wychodzi ok. 50 szt. pierogów

0,5 kg mąki – czyli 3 szklanki /250 ml każda/
1 szklanka płynu
1 łyżka masła /oleju/
1/2 łyżeczki soli
czasem dodaję jeszcze 3 łyżki mąki ziemniaczanej, wtedy troszkę więcej płynu
pierogi

1 szklanka płynu to
= 1 szklanka wrzącej /gorącej/ wody lub
= 1/2 szklanki wody wrzącej /gorącej/ i 1/2 szklanki mleka zimnego lub
= 1 szklanka mleka lub
= 1/2 szklanki wrzącej /gorącej/ wody  i 1/2 szklanki śmietany
= 1 szklanka kefiru/kwaśnego mleka/maślanki /tu z reguły więcej – nawet do 2 szklanek/
pierogi

Wykonanie

Mąkę przesiać do garnka/większej miski, zrobić dołek na środku, dać sól i masło/olej, wlewać gorącą-wrzącą wodę /wodę z mlekiem/, wymieszać łyżką. Gdy troszkę ostygnie wyrobić ciasto za pomocą rąk.
Można też zrobić to ciasto przy użyciu malaksera, wtedy jednak gorącą wodę wlewać cienkim strumieniem /malakser cały czas pracuje/.
Naczynie przykryć mokrą ścierką i odstawić ciasto na chwilę, aby odpoczęło.
Urywać po kawałku, wałkować, wycinać kółka i robić pierogi, pamiętając, aby pozostałe ciasto w garnku było cały czas dokładnie przykryte ścierką.
Gotować partiami. Jako, że ciasto zostało zaparzone, pierogi wyjmuję, kiedy tylko zaczną się gotować i wypłyną wszystkie na powierzchnię.
pierogi

uwaga – ilość użytego płynu zależy w dużym stopniu od wilgotności mąki, zatem może zdarzyć się, że trzeba będzie go użyć ciut mniej lub też dodać ciut więcej mąki /ja oceniam to w momencie, kiedy przystępuję do wałkowania ciasta – wtedy ewentualnie bardziej podsypuję je mąką.
pierogi

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tort rafaello

Rafaello… bardzo czekoladowy, bardzo kokosowy, z brzoskwiniowym posmakiem, niwelującym nieco słodycz białej czekolady. No to zapraszam na degustację.
źródło

tort rafaello

Składniki /tortownica 27-28cm/

Biszkopt

7 jajek
1 i 1/3 szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki oleju
5 łyżek gorącej wody
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka soku z cytryny
tort rafaello

Masa

2 białe czekolady /gdy lubimy bardzo słodkie, można dać 3/
10 dag masła (1/2 kostki)
1 szklanka kwaśnej gęstej śmietany 30% /dałam kwaśną gęstą 18%/
1,5 szklanki  śmietanki kremówki 30%
3 śmietan-fixy
20 dag kokosu do masy +  5 dag do obsypania ciasta

Dodatki

dżem  brzoskwiniowy 300 g (może być inny wg upodobań)
brzoskwinie z puszki
płatki kokosowe
tort rafaello

Wykonanie

Białka ubić na sztywno, dodawać powoli cukier, a gdy już będzie dobrze ubite dodawać po 1 żółtku. Następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem /przesiać nad ubitymi jajkami/, lekko wymieszać, a na końcu wlać olej wymieszany z gorącą wodą i sokiem z cytryny. Delikatnie wymieszać i przełożyć do tortownicy o średnicy 27-28 cm /tylko dno tortownicy smarujemy lub wykładamy papierem/, piec około 40-45 min. w temp. 160-170 st.C. Po upieczeniu rzucić biszkopt razem z blaszką z wysokości ok. 40 cm na blat stołu. Pozostawić do ostygnięcia. Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Przekroić po całkowitym ostudzeniu, a najlepiej dopiero na drugi dzień, na 3 blaty /części/.

Masło rozgrzać /rozpuścić/, dodać do niego połamaną na kawałki czekoladę, wymieszać, aż do rozpuszczenia – masa ma być jednolita. Wtedy dopiero dodawać /stopniowo/ 1 szklankę kwaśnej śmietany, wymieszać i odstawić do wystudzenia.
Zimną śmietankę kremówkę ubić ze śmietan-fixami, a gdy będzie już dobrze ubita dodawać stopniowo wystudzoną masę z białej czekolady. Na końcu dodać kokos i jeszcze raz wymieszać /moja rada – aby masa się nie zwarzyła, pierw trochę śmietany wymieszać z masą czekoladową, a dopiero potem dodawać to do reszty ubitej śmietany/.
tort rafaello

Lekko rozgrzać dżem i posmarować nim krążki biszkoptu z obu stron.
W zapiętej obręczy tortownicy układamy pierwszy krążek /spód/, ten smarujemy tylko z wierzchu, od strony „styku” z masą.  Na to nakładamy 1/3 masy kokosowej i przykrywamy posmarowaną drugą częścią biszkoptu, lekko dociskamy. Ponownie smarujemy wierzch blatu dżemem, na to znowu 1/3 masy kokosowej, znowu blat posmarowaną dżemem stroną na masę, przyciskamy, na koniec górę smaruje cieniutko dżemem.
Złożony tak tort w obręczy wkładamy na minimum pół godziny do lodówki, po czym wyjmujemy go i ściągamy obręcz.
Teraz cały tort smarujemy pozostałą częścią masy, obsypujemy kokosem, na koniec dekorujemy /u mnie pokrojoną w plasterki brzoskwinią i płatkami kokosowymi/. Cały tort dobrze schładzamy.
Najlepiej ciasto przygotować na 1-2 dni przed podaniem. Kroić ostrym nożem,  moczonym w gorącej wodzie.

Na tortownicę 26 cm należy upiec biszkopt z 6 jaj.