Pizza na suszonych drożdżach

Mam już swoją ulubioną pizzę, to Pizza IV, ale mimo tego, że oprócz niej przepisów mam jeszcze kilka, wszystkie są na bazie drożdży świeżych. A co, jeśli akurat nie mamy pod ręką świeżych, a przyjdzie zachcianka? To był główny powód, żeby zrobić i umieścić tutaj przepis na pizzę na drożdżach suszonych. No i cóż… pizza w mojej ocenie pyszna, ciasto cieniutkie i chrupiące… takie jak lubię.

/na dużą blachę z piekarnika lub 2 okrągłe formy do pizzy/

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
4,5 g  suchych drożdży /2/3 opakowania o wadze 7 g – ok. 2 łyżeczek/
1 łyżka oleju/oliwy
3/4 szklanki letniej wody
szczypta soli
1 łyżeczka cukru

Sos

salsa pomidorowa lub przetarte pomidory z puszki lub przetarte pomidory w butelce + zioła /Biedr./

Dodatki

250 gram sera mozzarella lub żółtego
inne wg upodobań np. szynka, salami, pieczarki, cebula, oliwki

Wykonanie

Do kubka z letnią wodą wsypać drożdże, sól, cukier, na końcu wlać olej i wszystko dokładnie wymieszać do rozpuszczenia się składników.
Do miski przesiać mąkę, dodać rozpuszczone drożdże i wyrobić ciasto /ręcznie lub mikserem przy użyciu haków/. Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę /powinno podwoić swoją objętość/.

Wyrośnięte ciasto lekko rozwałkować, przenieść na posmarowaną blachę i ręcznie rozciągać do odpowiedniej wielkości formy.
Ciasto posmarować sosem pomidorowym, posypać serem i rozłożyć pozostałe dodatki. Można posypać po wierzchu oregano lub przyprawą do pizzy.
Piec w piekarniku nagrzanym do 190-200 st.C przez ok. 15 minut /II poziom grzanie góra-dół/.

Makowiec drożdżowy – zawijany

Makowiec drożdżowy zawijany, to wg moich wyobrażeń, obok piernika, ciasto nr 1 i obowiązkowe na święta Bożego Narodzenia. I dawniej tak było. Z czasem jednak pojawiały się wciąż nowe przepisy na różne ciasta, także typowo świąteczne, że nie zawsze już wystarczało miejsca na makowce drożdżowe. Ale one są w naszej pamięci i istnieją zapisane skrzętnie w pożółkłych już ze starości zeszytach.
Do takich należy również prezentowany poniżej makowiec drożdżowy.
Z czasów dzieciństwa pamiętam te świąteczne makowce, opasłe w swych rozmiarach, gdzie pysznego ciasta było dużo, zaś maku znacznie mniej /wg mojej oceny stanowczo za mało maku i często się zastanawiam dlaczego, skoro maku było pod dostatkiem z własnej uprawy/.
Ja teraz jeśli piekę makowce drożdżowe proporcje są odwrotne – sporo maku, ciasta mało /ciasto musi być rozwałkowane cienko/. A ten makowiec był jednym z pierwszych ciast, upieczonych przeze mnie na święta w moim już domu.
Zdjęcie nie oddaje w pełni „urody” makowca, bo… zapomniałam go sfotografować we właściwym czasie…przypomniałam sobie o tym, gdy była już końcówka ciasta.

/na 3 rolady makowe/

Ciasto

3,5 szklanki mąki
180 ml ciepłego mleka
40 g świeżych drożdży
100 g masła – roztopić
70 g oleju
4 żółtka
0,5 szklanki cukru
cukier waniliowy
1/2 łyżeczki soli

1 żółtko + łyżka mleka – do posmarowania ciasta

Mak

500 g maku niebieskiego
3/4 szklanki cukru
2 łyżki miodu
1 łyżka masła
olejek migdałowy
piana z 4 białek /od ciasta/

1 białko – do posmarowania ciasta pod mak

Lukier – utrzeć

1 szklanka cukru pudru
1 łyżka gorącej wody
1 łyżka soku z cytryny

Wykonanie

Przygotowanie rozpocząć /nawet dzień wcześniej/ od masy makowej.

Masa makowa
Mak wypłukać, zalać w ok.0,5 l i zagotować, odstawić na noc.
Na drugi dzień wylać na gęste sito, dobrze odsązyć i zmielić dwa razy, używając sitka domaku.
W rondelku na małym gazie rozpuścić masło, dodać mak z pozostałymi składnikami /za wyj. piany/, wymieszać, następnie dodać ubitą pianę z białek, mieszać delikatnie i podgrzewać jeszcze na małym ogniu ok. 2 min. Masę ostudzić.
Do masy makowej dobrze jest dodać starte jabłko lub 2 łyżki powideł, a także ok.½ szklanki bułki tartej i 2 łyżki mąki pszennej lub ziemniaczanej oraz trochę „pestkówki” /nie jest to niezbędne, ale poprawi jakość masy/.

Ciasto
Drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i łyżką ciepłego mleka, oprószyć mąką i zostawić na kilka minut do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać przez sito, żółtka ubić z cukrami. Połączyć wszystko i wyrobić, aż ciasto będzie będzie odchodzić od ręki bądź misy robota/miksera.
Przykryć i odstawić do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto odpowietrzyć, podzielić na 3 części, każdą rozwałkować na prostokąt na długość foremki, posmarować białkiem.
Mak również podzielić na 3 części, każdą wyłożyć na ciasto, rozsmarować, pozostawiając ok. 2 cm marginesu z każdej strony. Krótsze boki lekko zawinąć do środka, następnie wzdłuż dłuższego boku zwinąć w roladę.
Każdą roladę nakłuć w kilku miejscach np. widelcem, posmarować żółtkiem zmieszanym z mlekiem i zawinąć luźno w papier do pieczenia, a końcówki podwinąć.
Każdą roladę . Ciasto zawinąć w pergamin z lekkim luzem. .
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok.30-40 minut.
Gorące makowce polukrować.

Drożdżówka z rodzynkami na smalcu

Miałam zachciankę na ciasto drożdżowe z rodzynkami. Tym razem za tłuszcz posłużył mi smalec… przypomniałam sobie, że Mama często używała smalcu do ciast kruchych i drożdżowych… wyszła pyszna, puchata bułka drożdżowa. Szkoda, że sezon działkowy się skończył, bo zaskoczyłabym moją przyjaciółkę, która jest specjalistką od ciasta drożdżowego, ale zawsze robi metodą tradycyjną i ręcznie go wyrabia.

forma 11×35 cm

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
1 całe jajko i 1 żółtko
1 kopiata łyżka smalcu
2 łyżki cukru

rozczyn
50 g drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka mąki
3/4 szklanki mleka

rodzynki/żurawina
aromat śmietankowy i cytrynowy /kilka kropli/
kruszonka

Wykonanie

Przygotować rozczyn – do ciepłego mleka wkruszyć drożdże, dodać cukier i mąkę, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na kilkanaście minut, aby drożdże „ruszyły”.

Do miski miksera przesiać mąkę, dodać wyrośnięte drożdże, jajko i żółtko, rozpuszczony smalec oraz cukier. Wyrobić ciasto za pomocą „haków”. Dodać rodzynki oprószone mąką, wymieszać i ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
W tym czasie można przygotować kruszonkę.

Wyrośnięte ciasto „odgazować”, przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, posypać kruszonką, przykryć i odstawić na chwilę.
Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 minut w temperaturze 170 st.C /do zrumienienia, można też wbić w ciasto suchy patyczek – jeśli nie ma na nim surowej masy, drożdżówka jest gotowa/.
Wyjąć z piekarnika i chwilę studzić w formie, następnie wyłożyć na kratkę. Najlepiej kroić po całkowitym wystudzeniu lub lekko ciepłe.

Placek drożdżowy z porzeczkami i polewą śmietanową

Ciasto upiekłam w małej formie, takiej w sam raz dla nas, ale jeśli ktoś chce upiec w większej, składniki należy odpowiednio zwiększyć. Ja lubię ciasta drożdżowe na świeżo, stąd taka wielkość jest dla nas odpowiednia.

forma 24×24 cm lub tortownica śr. 24 cm

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej /250 g/
20 g drożdży świeżych
3 łyżki cukru
szczypta soli
1 jajko
100 ml mleka /trochę mniej niż pół szklanki/
30 g masła

dodatkowo
350-400 g czerwonej porzeczki /dałam część czarnej/

Polewa

0,5 szklanki /125 ml/ gęstej kwaśnej śmietany /18-22 %/
2 jajka
100 g cukru
szczypta soli
80 g masła
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Porzeczki opłukać na sicie, usunąć gałązki i dokładnie osączyć.

Mleko podgrzać razem z masłem /tylko do jego rozpuszczenia/. Do letniego dodać pokruszone drożdże, wymieszać, aby się rozpuściły. Wlać do misy miksera, dodać mąkę, cukier, sól i rozkłócone jajka. Używając końcówek „haki” wyrobić gładkie ciasto. Przykryć, odstawić na ok.30 min. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować polewę.
Masło utrzeć z cukrem i solą. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 jajku, a następnie po łyżce śmietany /wszystkie składniki w temperaturze pokojowej/. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną.

Wyrośnięte ciasto ponownie zagnieść, uformować placek, włożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, boki lekko podnieść dociskając do brzegów palcami. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 20-25 min. do wyrośnięcia.
Na podrośnięte ciasto wyłożyć porzeczki, za pomocą łyżki równomiernie wyłożyć polewę śmietanową. Piec 35-40 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C /II poziom, grzanie góra-dół/. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

Jeszcze raz, może ostatni tej wiosny, w tym sezonie – ciasto z rabarbarem. Tym razem padło na ciasto drożdżowe…ot, tak dla odmiany. Ciasto jest pyszne wielce, pięknie wyrosło, jest puchate. Dałam cały kg rabarbaru i jest lekko kwaskowate. Jeśli ktoś lubi ciasta bardzo słodkie, musi obficie potrzepać cukrem pudrem, bądź też dać mniej rabarbaru.

Przepis od Tysi.

Składniki /forma 24×36 cm/

4 szklanki mąki pszennej tortowej
1 szklanka mleka
3/4 szklanki cukru
50 g świeżych drożdży
4 jaja
1 kostka masła /200g/

kruszonka

100 g mąki pszennej
50 g cukru
50 g zimnego masła

dodatkowo

0,5-1 kg rabarbaru
lukier/cukier puder

Wykonanie

W garnku podgrzać cukier, masło i mleko – do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia się składników /nie gotować/. Ostudzić. Przełożyć do misy miksera i miksować, dodając po 1 jajku. Gdy masa będzie już jednolicie połączona, nie przerywając miksowania dodać pokruszone drożdże – zmiksować.
Teraz przykryć miskę ściereczką lnianą lub folią i odstawić w ciepłe do wyrośnięcia /na ok. 2 godz./.
Po tym czasie dodać przesianą mąkę i dobrze wyrobić ciasto, zmieniając końcówki miksera na tzw. haki /wyrabiać do momentu, aż ciasto będzie miało jednolitą konsystencję i będzie odchodzić od ścian misy miksera/.

Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać powierzchnię i odstawić do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 min./przykryć ściereczką/.

Rabarbar oczyścić i pokroić w krążki grubości ok. 1,5-2 cm.
Przygotować też kruszonkę.

Na wyrośnięte ciasto położyć rabarbar, posypać kruszonką.
Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 170-180 st. przez ok. 35-40 min.
Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem lub za pomocą pędzelka posmarować lukrem.

Ciasto można oczywiście upiec też z innymi owocami.

Drożdżówki z serem, rodzynkami i kruszonką

Oj, chodziły za mną te drożdżówki od dawna… ciągle jednak musiały ustąpić miejsca jakimś innym wypiekom, ale dziś się doczekały wreszcie. Wyszły jak malowane – rumiane, puchate bardzo, jedyne na co muszę zwrócić uwagę na przyszłość – coś mój piekarnik za bardzo ostatnio grzeje od spodu, więc chyba będę musiała zmniejszyć temperaturę pieczenia, a ewentualnie wydłużyć czas. No i pamiętać zawsze, aby na spód wstawić naczynie z wodą.

Składniki /na 12 szt/

Ciasto

500 g mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
50 g świeżych drożdży
2 jajka
1 szklanka mleka
1 kopiata łyżka masła
szczypta soli
2 łyżki oleju

Ser

250 g sera półtłustego mielonego
2 kopiate łyżeczki mleka w proszku /zamiennie budyniu waniliowego bez cukru/
1 żółtko
2 łyżki cukru pudru
cukier waniliowy
garść rodzynek

Kruszonka

100 g mąki
50 g masła
50 g cukru pudru
1 cukier waniliowy

Wykonanie

Składniki na kruszonkę zagnieść i schłodzić w lodówce.

Przygotować rozczyn – do 1 szklanki ciepłego mleka wkruszyć drożdże, dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru, wymieszać i zostawić do wyrośnięcia.
Masło rozpuścić i ostudzić.
Całe jajka ubić z cukrem.
Do przesianej mąki dodać ubite jajka, ostudzone masło i rozczyn oraz szczyptę soli. Wyrobić ciasto, pod koniec dodając 2 łyżki oleju. Odstawić do wyrośnięcia, przykrywając ściereczką.

Gdy podwoi już swoją objętość wyłożyć na deskę, ponownie krótko zagnieść, podzielić na 2 kawałki, każdy rozwałkować na prostokąt grubości ok. 1 cm.
Następnie pokroić wzdłuż na 6 pasków szerokości ok. 3 cm. Teraz paski skręcać w spiralkę /jak śrubę/, a następnie zwijać ciasno w ślimaka, podwijając końcówkę. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem i odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 min.
Gdy drożdżówki lekko podrosną, na środku każdej zrobić wgłębienie /np. dnem kieliszka/, które wypełnić serem wymieszanym z dodatkami, posmarować mlekiem i posypać kruszonką.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 170 st.C przez 15-20 min. na rumiano. Można /moim zdaniem trzeba/ na spód piekarnika włożyć naczynie z wodą, aby wytworzyć parę w piekarniku lub spryskać piekarnik wodą przed włożeniem ciasta.
Po upieczeniu  ślimaczki można delikatnie udekorować lukrem cytrynowym.

Drożdżowa róża z maślanym nadzieniem

Kiedy nadchodzi zima, u mnie też nadchodzi czas na ciasta drożdżowe… a może powinnam powiedzieć, że to mnie „nachodzi” na te ciasta?
Wprawdzie zima szykuje się już do odejścia, a do okien puka wiosna, jest jeszcze u mnie pora… i czas… na wypieki drożdżowe. Nie oznacza to jednak, że ciast drożdżowych nie można piec o każdej porze roku, ale ja tak mam, że zimą lubię je zrobić od czasu do czasu.

Nie będę się zresztą spierać sama ze sobą, ale kiedy zobaczyłam tą drożdżówkę u Gosi wiedziałam, że muszę „popełnić” taką samą i to najszybciej jak się da. I oto ona. Atrakcyjna w wyglądzie i pyszna, maślana w smaku. Niczego w przepisie nie zmieniałam, jedynie zastąpiłam margarynę masłem, aby była taka maślana w 100%, a na brzegu ciasta, przed zwinięciem w rulon, położyłam pasek róży ucieranej, stąd ta ciemna smuga na zdjęciu.

Składniki

450 g mąki pszennej
3 żółtka
5 łyżek cukru
60 g roztopionego masła /dałam miękkie nie roztopione/
25 g drożdży /1/4 kostki/
150 ml mleka
1 płaska łyżeczka cukru waniliowego
szczypta soli
otarta skórka z cytryny

Nadzienie

100 g miękkiego masła
100 g cukru

Wykonanie

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, zalać ciepłym mlekiem /150ml/ i rozmieszać z 3 łyżkami mąki. Zostawić, aż rozczyn urośnie.
Do naczynia wsypać większą część maki, rozczyn z drożdży, 3 żółtka wymieszane z 4 łyżkami cukru, cukier waniliowy, skórkę z cytryny i masło. Mieszamy wszystkie składniki łyżką, a następnie wyrabiamy rękami /ja wyrabiam robotem/. Jeżeli ciasto jest klejące, dodajemy resztę mąki. Zagniatamy przez kilka minut i odstawiamy na ok. 2 godziny do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie.
Margarynę wyrobić z cukrem na jednolitą masę.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na stolnicy /wielkość mniej więcej blachy z wyposażenia piekarnika/ na grubość 5-6 mm, całość posmarować nadzieniem i zwinąć w rulon. Kroić na równe kawałki ok. 5 cm i układać w tortownicy śr. ok. 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając ok. 1 cm – odstępy miedzy jednym, a drugim rulonikiem.
Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 1 godz.
Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 180°C przez 30-35 minut.
Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Pierożki drożdżowe pieczone – na kefirze

Piekłam kiedyś Drożdżówki na kefirze ze śliwkami, wyszły bardzo dobre, więc pomyślałam sobie, że tym razem spróbuję upiec pierożki. Oczywiście przepis na ciasto trochę zmodyfikowałam, bowiem zrezygnowałam z jajek i zmniejszyłam ilość cukru. Jako farsz można wykorzystać jedną z propozycji podanych w przepisie na   Pierożki drożdżowe pieczone – z różnym farszem, u mnie tym razem z kapustą kiszoną i pieczarkami.
pierożki na jogurcie

Składniki

0,5 kg mąki pszennej /dałam mąkę „Basia” do wypieków drożdżowych/
1 łyżeczka soli
40 g drożdży świeżych lub 10 g instant
1 łyżka cukru
1 szklanka kefiru
1/2 szklanki oleju

do posmarowania
2-3 łyżki mleka
1 jajko
kminek, mak – na wierzch

Wykonanie

Do głębszej miski rozkruszyć drożdże, dodać cukier, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia się drożdży, dodać lekko podgrzany kefir i olej oraz troszkę mąki, znowu wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce pod przykryciem, aby drożdże zaczęły „pracować”.
Mąkę przesiać, dodać sól oraz rozczyn. Wymieszać /wyrobić/ – ja robię to mikserem /spiralnymi końcówkami/.
Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia /musi co najmniej podwoić objętość/.
Gdy użyjemy drożdży instant fazę przygotowania rozczynu oczywiście pominiemy, czyli do ciepłego kefiru i oleju dodamy jedynie cukier, zaś drożdże wymieszamy z mąką, całość połączymy i wyrobimy.

Wyrośnięte ciasto odpowietrzyć, po czym urywać kawałki ciasta, wykładać na stolnicę, wałkować na grubość ok.0.5 cm, wycinać kółka, nadziewać farszem, formować pierożki, układać na blasze wysmarowanej olejem, zostawić do podrośnięcia.
Następnie smarować pierożki roztrzepanym jajkiem i mlekiem, ew. posypać makiem lub kminkiem /lub czym kto lubi/ i piec w piekarniku w temp.180st. ok. 25-30 min. na złoty kolor. Po upieczeniu przykryć żeby zmiękły.

Drożdżowe grzebienie z makiem

Został mi po świętach mak… pół puszki… Co mam z tym zrobić – zastanawiałam się od kilku dni. I nagle, prawie jak z nieba, spadł mi przepis Kasi, jakby specjalnie dla mnie… ot, co znaczy mieć szczęście!
drozdzowe-grzebienie-z-makiem-2a

Ciasto drożdżowe

200 ml mleka
25 g świeżych drożdży
1 jajko
1 łyżka cukru kryształu
1 łyżka cukru waniliowego
50 g masła
2,5 szklanki mąki
szczypta soli

Dodatkowo

1/2 puszki masy makowej z bakaliami /miałam HELIO/
50 g orzechów włoskich
jajko do posmarowania

Wykonanie

Mleko podgrzać, dodać drożdże oraz ½ łyżki cukru i ½ łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na kilkanaście minut do wyrośnięcia. Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięty rozczyn, cukry, roztrzepane jajko, sól oraz rozpuszczone i przestudzone masło. Wyrobić ciasto, oprószyć mąką i odstawić na 40 minut do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę, rozwałkować tworząc kwadrat. Na brzegu ciasta rozsmarować część masy makowej. Ciasto zawinąć 2x i odciąć rulon od pozostałego ciasta. Rulon z makiem pokroić na ok. 10 cm kawałki. Ostrym nożem naciąć na brzegu.
Z pozostałym ciastem zrobić to samo, co z pierwszą częścią.

Kawałki ciasta układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, tworząc grzebyki. Grzebyki smarować rozkłóconym jajkiem i posypać posiekanymi orzechami włoskimi. Piec około 30 minut w temperaturze 180 st.C.

Drożdżowe przytulaski

Mam na blogu trochę podobne wypieki drożdżowe, a to Drożdżowa róża z marmoladą oraz Zroślak… ale tylko podobne i to trochę.
Kiedy więc ujrzałam u megi65 te drożdżówki rodzinne /Megi jest moim guru jeśli chodzi o ciasta drożdżowe i nie tylko/, tak mnie zauroczyły, że natychmiast skorzystałam z przepisu, a nawet więcej – zapożyczyłam też ich nazwę /tak je autorka nazwała w opisie wykonania/.
Dodam tylko, że drożdżóweczka pierwszej klasy… puchata i ciągle świeżutka.
drozdzowe-przytulaski

tortownica śr. 27 cm

Ciasto

500 g mąki
30 g drożdży
200 ml mleka
80 g cukru
100 g tłuszczu /dałam margarynę tortową/
2 jajka
szczypta soli
szczypta kardamonu /zapomniałam dać/
2 łyżki oleju

Nadzienie

4 jabłka
łyżka cukru
łyżka masła
cynamon
100 g żurawiny
50 g rodzynek
rum do namoczenia (niekoniecznie – nie dałam)
dodatkowo dałam konfiturę z róży

Nadzienie możemy też zrobić inne, takie jakie lubimy: orzechowe, serowe lub z innymi sezonowymi owocami.
drozdzowe-przytulaski-2

Wykonanie

Mąkę przesiać, na środku mąki zrobić dołek i wkruszyć drożdże z łyżką cukru i dwiema łyżkami ciepłego mleka. Leciutko wymieszać z mąką i odstawić w ciepłe miejsce.
Całe jajka ubić z cukrem na puch.
Tłuszcz roztopić, mleko podgrzać.

Kiedy drożdże podrosną dodać do mąki szczyptę soli i kardamon, wlać ciepłe mleko i masę jajeczną – dokładnie połączyć ze sobą. Na koniec dodać roztopiony tłuszcz i olej. Ciasto dobrze wyrobić i odstawić do wyrośnięcia.

Jabłka obrać, pokroić w kosteczkę i podsmażyć na patelni razem z cukrem, masłem i cynamonem, ostudzić.
Rodzynki i żurawinę sparzyć i zalać ewentualnie rumem.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę /prawie nie wymaga podsypywania mąką/ i rozwałkować na prostokąt ok. 40×60 cm.
Nałożyć farsz – jabłka i bakalie – i zwinąć w rulon. Ja dodatkowo nałożyłam wzdłuż jednego dłuższego boku „pasek” konfitury z róży /po zwinięciu znalazł się w środku rulonu/.
Pociąć na ok. 15-16 części /kawałki po ok. 2 cm/, po czym ruloniki ułożyć w formie /jedne obok drugich/.
Odstawić do napuszenia, następnie posmarować rozmąconym jajkiem /zapomnaiłam/ i piec w piekarniku w temp. 170 st. C ok. 40 min.
Kiedy drożdżówki uzyskają złoty kolor będą upieczone.
Ostudzić i udekorować wg własnego uznania: lukier, cukier puder czy polewa śmietankowa .