Osobiści nie jestem fanką mięsa z piersi kurczaka, wolę udka, ale jeśli już to wolę skąpane w jakimś sosie. Te proponowane są właśnie w sosie, dzięki czemu nie są suche, a wręcz soczyste, a do tego ten sosik słodko-kwaśny… mniam, mniam… warto spróbować.

Składniki
ok. 1 kg piersi kurczaka /wolę mniejsze/
słoik żurawiny do mięs
1 pomarańcza
2 łyżeczki miodu
1 łyżeczka musztardy
2 łyżki octu balsamicznego
sól i pieprz
słodka mielona papryka
suszony tymianek, granulowany czosnek
łyżka masła


Wykonanie
Kurczaka nacinamy odrobinę z wierzchu, posypujemy solą, pieprzem, słodką mieloną papryką, granulowanym czosnkiem, suszonym tymiankiem i kilkoma kroplami oleju. Wmasowujemy przyprawy z obu stron.
Następnie układamy kurczaka w naczyniu żaroodpornym (wysmarowanym masłem).
W miseczce mieszamy żurawinę, miód, musztardę, ocet balsamiczny, sok z połowy pomarańczy. Gotowym sosem polewamy kurczaka z obu stron i kładziemy jeszcze na wierzch plasterki pomarańczy.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 st.C plus termoobieg i pieczemy bez przykrycia ok. 30 minut, w trakcie pieczenia polewamy kurczaka sosem w którym się piecze.
Ja dodatkowo piekłam jeszcze następne 30 min. ale już pod przykryciem
Podajemy z puree ziemniaczanym i miksem sałat.